KOSMETYKI THE ORDINARY - CO SIĘ U MNIE SPRAWDZIŁO, A CO NIE? CZY KRWAWY PEELING JEST WARTY ZAKUPU?

Kosmetyki The Ordinary są już od pewnego czasu w sieci prawdziwym hitem. Nie pamiętam ile miałam już podejść do ich zamawiania i za każdym razem widziałam w sklepach internetowych komunikat o brakach w magazynie. W końcu zdecydowałam się kupić je na zagranicznej stronie u oficjalnego dystrybutora Deciem i co prawda czekałam na zamówienie trochę dłużej, ale było warto. O tym jakie kosmetyki marki The Ordinary się u mnie sprawdziły, a jakie nie przeczytacie w dalszej części dzisiejszego wpisu. 


Zacznę od produktu, dla którego złożyłam to zamówienie, a mianowicie od krwawego peelingu The Ordinary AHA 30% + BHA 2%. Ilość pozytywnych opinii na jego temat jest naprawdę imponująca. Dziewczyny chwalą go przede wszystkim za to, że zauważalnie wygładza strukturę skóry i sprawia, że przebarwienia stają się mniej widoczne. Często padają też pochwały na temat usuwania zaskórników i wygładzania zmarszczek. Do pozostałych plusów zaliczany jest fakt rozjaśniania cery i nadawania jej bardziej promiennego, zdrowego wyglądu. Ja, czyli stara wyjadaczka w złuszczaniu kwasami, retinolem i poddawania się zabiegom typu dermapen, patrzyłam na te wszystkie zachwyty z przymrużeniem oka. Spodziewałam się peelingu, który będzie "taki sobie", ale jednocześnie byłam bardzo ciekawa czy te wszystkie ochy i achy są uzasadnione. 


Jeśli chodzi o pielęgnację twarzy, to przy każdym, nowym produkcie obawiam się najgorszego czyli wysypu nowych niedoskonałości. Mam tak wrażliwą i upierdliwą w obsłudze skórę, że mało jest produktów, które jej nie szkodzą, a jeszcze mniej takich, które jej służą. Pierwsze użycie tego peelingu bardzo pozytywnie mnie zaskoczyło, bo od razu po jego zmyciu zauważyłam różnicę w gładkości mojej skóry. Cera lekko się rozjaśniła i ujednoliciła, a te nowe przebarwienia stały się nieco bledsze. Peeling trzymałam na skórze około 10 minut i odczuwałam lekkie pieczenie, ale nie było to jakoś mocno uciążliwe. 

Aktualnie jestem już po kilku peelingach i mogę śmiało dołączyć do grona fanek tego produktu. To, jak wspaniale odświeża skórę po całym dniu noszenia makijażu jest nie do opisania. Już na tym etapie zauważyłam, że lekko napina skórę, wygładza ją, zmiękcza i reguluje wydzielanie sebum. Poza tym nie spowodował u mnie żadnych wysypów, podrażnień czy przesuszenia. Mało tego - świetnie wycisza pryszcze, które chciały rozkwitnąć. Po użyciu tego peelingu te potencjalne wulkany szybko stają się płaskie. Peeling nie powoduje też widocznego złuszczania skóry, więc nie trzeba robić sobie domowej kwarantanny przez kilka dni, bo zrzucamy skórę ja wąż. Jak dla mnie to duży plus, bo aktualnie nie mogę pozwolić sobie na wzięcie kilku dni urlopu i siedzenie w domu po dermapenie czy chociażby Retix C.

I n s t a g r a m: @kosmetycznahedonistka

Podsumowując jest to świetny peeling, który faktycznie przynosi zauważalne efekty i warto go wypróbować tym bardziej, że cena jest stosunkowo niska. Pamiętajcie jednak o tym, że jest wiele przeciwwskazań do stosowania tego peelingu takich jak np. aktywny trądzik czy rumień. Bardzo wiele wątpliwości można rozwiać czytając opis pod tym produktem w sklepie Cosibella, gdzie dermatolog odpowiada na najczęściej pojawiające się pytania. I na koniec - mamy lato, więc stosowanie produktów z kwasami nie jest wskazane. Ja rozumiem i akceptuję to ryzyko. Stosuję kremy z wysokim filtrem oraz unikam słońca. Jeśli często przebywacie na świeżym powietrzu, to poczekajcie do jesieni i dopiero wówczas sięgnijcie po ten produkt. Nie ma sensu ryzykować powstaniem przebarwień, które później będzie bardzo trudno usunąć. 


Kolejnym kosmetykiem marki The Ordinary, który zamówiłam jest kwas hialuronowy 2% + B5. Kwas hialuronowy to humektant, a więc wspaniały nawilżacz zarówno w przypadku cery, jak i włosów. Trzeba jednak pamiętać o tym, żeby domknąć go jakimś emolientem, bo inaczej może spowodować uczucie ściągnięcia i przesuszenia. Bardzo łatwo to zauważyć, gdy zaaplikujemy czysty kwas hialuronowy na skórę i już nic więcej na to nie nałożymy. Efekt przesuszenia murowany :-) 

Po zmyciu krwawego peelingu nakładam kwas hialuronowy, a następnie emolientowy krem nawilżający. Zostawiam taki duet na skórze przez 30-40 minut, a następnie zmywam wodą. Po peelingu z The Ordinary zawsze robię sobie bezkremowe noce i to mój prywatny patent, który najlepiej mi się sprawdza. Podsumowując - kwas hialuronowy z The Ordinary spełnia swoją nawilżającą rolę. Skóra po jego zmyciu jest niesamowicie gładziutka i delikatna. Jest też uczucie ukojenia i wyciszenia skóry.


Przejdę teraz do wcierki z The Ordinary Multi-Peptide Serum for Hair Density. Tak, marka ma w swojej ofercie również wcierki na porost włosów. Sama byłam zaskoczona, gdy buszowałam w sklepie i to odkryłam. Póki co nie mogę powiedzieć o niej nic więcej poza tym, że nie obciąża włosów i może być z powodzeniem stosowana codziennie, bez obawy o przetłuszczenie u nasady. 

W składzie mamy kofeinę oraz kompleks peptydowy czyli substancje pobudzające mikrokrążenie w skórze głowy, a więc stymulujące włosy do wzrostu. Jest też acetyl tetrapeptide-3, który będzie działał przeciwzapalnie i zapobiegająco nadmiernemu wypadaniu. Reszta składu to mnóstwo roślinnych ekstraktów, są też aminokwasy oraz kwas mlekowy. W składzie nie ma alcoholu denat., a jako promotor przenikania jest glikol butylenowy czyli tak zwany dobry alkohol. Ogólnie skład wygląda obiecująco, ale to jeszcze za wcześnie, abym mogła napisać o efektach. Póki co jest okej - skóra głowy nie swędzi, nie jest podrażniona, a włosy nie przetłuszczają się szybciej, więc pewnie zużyję całe opakowanie bez żadnych problemów.


I na koniec zostawiłam największy kit i rozczarowanie z całego tego zamówienia, a mianowicie krem The Ordinary Natural Moisturizing Factors + HA. Nałożyłam go na noc, niewielką warstwą i to, co zobaczyłam na mojej skórze o poranku było dla mnie totalnym szokiem. Miałam mnóstwo drobnych, ropnych pryszczy, rozsianych dokładnie w tych miejscach, na które nałożyłam krem. Wow, czegoś takiego jeszcze u siebie nie widziałam. Jaki dokładnie składnik z tego kremu mógł się przyczynić do takiego efektu? Nie mam pojęcia. Skład nie wygląda źle, a mimo to krem zrobił mi takie kuku. Ale! Byłam niezłomna, więc postanowiłam dać temu produktowi drugą szansę i tym razem nałożyłam go tylko na czoło. Efekt? Podskórną wysypkę na skroniach mam do dziś i staram się jej jakoś pozbyć, co nie jest łatwe. Także niestety temu panu już podziękuję. Dla mnie kit. Tyle dobrze, że nie kosztował miliony monet.


Moje drogie, na dzisiaj to wszystko. Myślę, że skuszę się jeszcze na inne produkty tej marki. Może macie jakichś swoich prywatnych ulubieńców?Dajcie znać co było dla Was hitem, a co kitem :-) 



Komentarze

  1. A kiedy obiecany wpis dot. Dermapenu? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, dzięki za przypomnienie. W sumie mogę go już przygotować, bo mam jakąś tam opinię wyrobioną, także niebawem będzie :-)

      Usuń
    2. czekam na taki wpis!!!!

      Usuń
  2. Mi ten krem tez zaszkodził, myślałam że to już tylko moj pech bo również nie wiem co takiego w składzie mogło spowodować krosty po jego użyciu:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm, czyli coś jest na rzeczy :-)

      Usuń
    2. U mnie też porażka, więc jednak coś jest z nim nie tak 😕

      Usuń
    3. Odkopuję trochę temat, bo mam straszne zaległości w czytaniu, ale miałam podobną sytuację. Krem wylądował u koleżanki. Wiem co spowodowało taką sytuację. Propanediol. Jakiegokolwiek nie kładłabym kremu, czy innego kosmetyku z tym glikolem zawsze mam w miejscu zastosowania totalny wysyp. Może i to u Was Dziewczyny spowodowało taką sytuację. Na Instagramie też widziałam u Kogoś wpis, że nie polubił się z tym glikolem roślinnym.

      Usuń
  3. Hej! Kupiłam ok. 1,5 miesiąca temu krwawy peeling, kwas hialuronowy, serum pod oczy i tonik złuszczający. U mnie w miarę się sprawdzają, ale przy pierwszym użyciu peelingu czułam mocno "rozpaloną" i rozgrzaną twarz (właściwie całą noc), a nałożyłam na ok 5-6 minut. Obecnie jest ok, ale nakładam od brody, czoła, skroni i na samym końcu policzki nos (mam cerę naczynkową i wolę o tą strefę zadbać). Serum pod oczy przechowuję w lodówce, co dodatkowo sprawia przyjemne wrażenie, złagodzenia opuchlizny. Szybko się wchłania, nie widzę różnicy przy nakładaniu makijażu. Kupowałam w Douglas, jeszcze przy jakiejś promocji za wszystkie produkty zapłaciłam ciut powyżej 100 zł, co jak dla mnie stosunek jakości do ceny jest jak najbardziej właściwy. Oczywiście opakowania i minimalistyczny design jest dodatkowym plusem :)
    Czy kwas hialuronowy można używać będąc w ciąży? Nie mogę znaleźć żadnych konkretnych informacji na ten temat, a chciałam go dać jako prezent. Wolałabym, żeby był trafiony :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja po kuracji retinoidami kupiłam ich witaminę C 23 % z 2 % kwasem hialuronowym i jestem bardzo zadowolona. Buzia jest po niej rozświetlona i gładsza. Na początku trochę szczypie i niektórzy narzekają na konsystencję, ale wolę taka opcję niż inne witaminy C, gdzie twarz przyklejała mi się do poduszki :D po retinoidach boję się jeszcze działać peelingami, ale może za jakiś czas wypróbuję ten krwawy peeling ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam tych kosmetyków ale peeling mnie zainteresował.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również ich nie znałam, ale kupiłam. Peeling mogę polecić.

      Usuń
  6. Mogłabym poprosić o nazwę kremu emolientowego zastosowanego po kwasie hialuronowym? :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mogłabym poprosić o nazwę kremu emolientowego zastosowanego po kwasie hialuronowym? :)

    OdpowiedzUsuń
  8. A z jakiej strony zamówić peeling ;) chętnie się skuszę ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. https://darmarsklep.pl/maski-peeling/the-ordinary-aha-30-bha-2-peeling-solution-peeling-kwasowy-30ml

      Usuń
    2. W tym sklepie internetowym mają strasznie zawyżone ceny, bardziej opłaca się kupić na oficjalnej stronie producenta, a przy zakupach powyżej 25 euro jest darmowa wysyłka

      Usuń
  9. Mój zdecydowany hit to Niacynamid 10%. Uzywałam serum pod oczy z kofeiną i też był spoko.

    OdpowiedzUsuń
  10. kofeinowe serum pod oczy- nakładam pod krem pod oczy na noc, daje efekty, jeśli kotś ma opuchnięte powieki i cienie pod oczami

    OdpowiedzUsuń
  11. Czy Kwas hialuronowy +B5 można stosować solo? Jeżeli nie to co nakładać po :)?

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja używam serum cynk + niacynamid i bardzo mi służy 👌🏻

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest to świetny sposób, sama go polecam.

      Usuń
  13. Planuję wypróbować ten peeling właśnie jesienią :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mi akurat ten krem super się sprawdza, nie jest mocno nawilżający, ale jako lekki krem na dzień pod makijaż jest dla mnie idealny. Mam też niacynamid z cynkiem i kwas azelainowy i po około 3 miesiącach skóra jest w idealnym stanie, zamierzam teraz właśnie przetestować coś nowego.

    OdpowiedzUsuń
  15. Tez bylabym zainteresowana tym kremem, ktory nakladasz po serum hialuronowym

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja oglądam recenzje kosmetyków na YouTube kanał Green Tea. Kobieta ma niesamowite wiadomości tam.

    OdpowiedzUsuń
  17. Z the Ordinary polecam jeszcze tonik z kwasem glikolowym, serum 1% retinol (lepiej się sprawdzi w okresie jesienno-zimowym ;)) oraz serum z niancynamidem i witaminą B5. To ostatnie bardzo ładnie uspokaja skórę i wszelkie niedoskonałości, które miały zamiar ujrzeć swiatło dzienne. Sama mam cerę problematyczną, po dwóch kuracjach antytrądzikowych przebytych kilka lat temu i uważam, ze dzięki świadomej pielęgnacji i m.in. wprowadzeniu do użytku kosmetyków the Ordinary jej stan znacząco się poprawił. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Trochę się boję tego peelingu, bo to jednak kwas i można sobie zaszkodzić. Musiałabym porozmawiać najpierw z moją kosmetyczką.

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam takie pytanie, jak wygląda zamawianie i płatność na stronie producenta? Czy trzeba mieć konto w EUR, czy może przelicza z PLN?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przelicza, podaje kwotę w euro, przekierowuje na Twój bank i ściąga w złotówkach :) ja tak robię od dobrych dwóch lat i polecam. a powyżej 25 eur jest darmowa wysyłka.

      Usuń
  20. A mi krem super się sprawdził. Bardzo go lubię - dobrze nawilża. Ale wiadomo, każda skóra może inaczej zareagować na dany kosmetyk.
    Bardzo lubię też ich serum kofeinowe pod oczy. Zauważalnie rozjaśnił mi cienie pod oczami :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie stosowałam jeszcze kosmetyków tej marki, ale przeczytałam tyle pozytywnych opinii, że prawdopodobnie kiedyś skuszę się chociaż na jeden produkt, być może właśnie na "krwawy peeling". :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie stosowałam jeszcze kosmetyków tej marki, ale przeczytałam tyle pozytywnych opinii, że prawdopodobnie kiedyś skuszę się chociaż na jeden produkt, być może właśnie na "krwawy peeling". :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Skusiłam się na serum i jestem bardzo zadowolona. Po Twojej recenzji zamierzam domówić peeling. :) Coś czuje, że zaprzyjaźnię się z tą marką. Atrakcyjna cena, fajne działanie i skład. Czego chcieć więcej?

    OdpowiedzUsuń
  24. Ciekawi mnie ten peeling, koleżanki twierdzą że to prawdziwy hit! Ty również jesteś zadowolona. Cóż, dzisiaj składam zamówienie. :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Mnie ten krem bardzo służy :-)
    Bardzo dobre jest serum "Buffet" w wersji zwykłej i tej wzbogaconej o peptydy miedzi. Świetny jest skwalan, bardzo dobra emulsja retinoid w skwalanie, serum niacynamid + cynk, super jest kwas salicylowy 2%.

    OdpowiedzUsuń
  26. Mam cerę przetłuszczającą się i ciągle poluję na krwawy peeling, na cosibelli ciągle niedostępny :( Za to złapałam peeling z kwasem migdałowym 10% - u mnie znormalizował skórę i usunął upierdliwą kaszkę na ramionach, z którą walczyłam kilka dobrych lat. Matuli usunął kaszkę z czoła. Posiadam też serum z cynkiem i B3 - idealne na dyżury. W końcu mam zwężone pory i w końcu po wystawianiu się na dezynfekcję i klimatyzację w pracy, nie świecę czołem jak latarnia morska ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Bardzo ciekawa byłam krwawego pilingu :)) jeszcze nigdy się z nim nie spotkałam, ale skoro polecasz to muszę koniecznie wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie znam jeszcze tej marki ale z chęcią pzretestuję po przeczytaniu tego artykułu. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  29. I would love to try them! 🌷✨

    Shades of Silvie

    Enjoy the weekend 🌸🌸

    OdpowiedzUsuń
  30. Z całego serca kocham ten peeling.

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja bałam się na początku tego krwawego peelingu, ale jak spróbowałam to zakochałam się w nim!

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja stosuje kwas hialuronowy przez wiele lat, na dzien i na noc ale nigdy go nie zmywam. Prawde powiedziawszy nigdy nie slyszala zeby ktokolwiek zmywal kwas hialuronowy po jego nalozeniu. Moglabys szerzej opowiedziec jaki jest cel jego zmywania?

    OdpowiedzUsuń
  33. Witam, zakupiłam Pani E-book i chce zacząć przygodę z włosami. Mam tylko prośbę czy maska Wax na wypadanie włosów to jest maska proteinowa?

    OdpowiedzUsuń
  34. Mi ten krem świetnie się sprawdza, ale to każdy ma inną skórę. A z kwasem hialuronowym trzeba zawsze pamiętać, że jest się w dość wilgotnym otoczeniu, bo jeśli nie to kwas pobiera wilgoć z twarzy i pozostawia ją suchą. Tak tylko mówię:)

    OdpowiedzUsuń
  35. Trzeba uważać na ten peeling, bo jeśli nie ma się przeszłości z używaniem kwasów to może uszkodzić skórę. Warto zacząć od jakiegoś delikatniejszego, np. Lactic acid czy mandelic acid. I czytać oficjalną stronkę the ordinary.

    OdpowiedzUsuń
  36. Chyba mnie przekonałaś, do tej pory obawiałam się czy nie zaszkodzi mojej cerze.

    OdpowiedzUsuń
  37. Wow, ten peeling zapowiada się super! Ale ktoś już w komentarzach napisał, że żeby go stosować bezpiecznie, lepiej mieć już jakieś doświadczenia z kwasami. Przychylasz się do tej opinii?

    OdpowiedzUsuń
  38. Uwielbiam te kosmetyki. Testuję teraz serum do twarzy i pod oczy - jestem bardzo zadwolona!

    OdpowiedzUsuń
  39. Mam nadzieje, że również u mnie te kosmetyki się sprawdzą.

    OdpowiedzUsuń
  40. Zauważyłam, że te kosmetyki są teraz bardzo popularne. Wiele osób je poleca. Zresztą! Nigdy nie zawiodłam się na Twoich recenzjach! Cena jest bardzo atrakcyjna, więc myślę że się skuszę. :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Czy ktoś wie gdzie dostanę peeling The Ordinary AHA 30% + BHA 2%? Od kilku miesięcy próbuję zakupić i wszędzie są braki u producenta. Douglas i Cosibella nie posiadają

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza


Copyright © HEDONISTKA