Top Social

MEDYCYNA ESTETYCZNA: WASZE PYTANIA I MOJE ODPOWIEDZI. CO SOBIE ZROBIŁAM? A CZEGO ŻAŁUJĘ?

W ostatnim z instagramowych Q&A jedna z Was zadała mi pytanie o to, czy powiększyłam usta kwasem hialuronowym i po mojej twierdzącej odpowiedzi posypały się setki wiadomości. Zauważyłam, że temat medycyny estetycznej szalenie Was interesuje, więc postanowiłam przybliżyć Wam go z mojego punktu widzenia. Odpowiem zatem na 5 najczęściej pojawiających się pytań, a jeśli będziecie miały kolejne, to stworzę część drugą tego wpisu. Jakie jest moje podejście do medycyny estetycznej? Z jakich zabiegów medycyny estetycznej skorzystałam? Czy jest coś, czego żałuję? Zapraszam do czytania dalej.

Jeszcze kilka lat temu kwestia medycyny estetycznej była w Polsce jakimś wielkim tabu. Osoby, które przyznawały się do konkretnych zabiegów były hejtowane, linczowane i palone żywcem na internetowym stosie. Pamiętam, że już wtedy przyglądałam się temu zjawisku i nie mogłam pojąć dlaczego to tak oburzające dla niektórych osób. Po pierwsze - każdy robi to, na co ma ochotę i krytykowanie kogoś za jego wygląd jest maksymalnie słabe. Krytykować można za czyny i słowa, które są szkodliwe dla innych, ale pogardliwe i atakujące wypowiadanie się na temat czyjegoś wyglądu jest po prostu beznadziejne. Po drugie - znam co najmniej kilkanaście osób, które najpierw wyśmiewały się z osób poprawiających swoją urodę, a później same korzystały z zabiegów medycyny estetycznej. Hipokryzja to coś, czego naprawdę nie znoszę, a co obserwuję w sieci każdego dnia. Niestety tak już jest, że najczęściej krytykujemy u kogoś to, z czym sami mamy problem i szkoda, że te osoby o tym nie wiedzą. Myślę, że większość kobiet dba o swój wygląd w jakiś sposób. Malujemy paznokcie, kręcimy włosy, używamy kremów, robimy makijaż, tatuaże, kolczyki... Sposobów na upiększenie i modyfikowanie swojego wyglądu jest całe mnóstwo. Niektóre z nas korzystają też z zabiegów medycyny estetycznej, a nawet chirurgii plastycznej i wiecie co? To też jest okej. Na szczęście w dzisiejszych czasach wykonywanie takich zabiegów nie jest już tak kontrowersyjne, jak kiedyś. Cieszy mnie to, bo uważam, że same jesteśmy dysponentkami naszego wizerunku, a jak się komuś nie podoba, to... jego problem. O robieniu rzeczy w zgodzie z własnym widzimisię i trochę pod prąd mogłabym pisać godzinami. Już w gimnazjum przejawiałam skłonności do pozostawania sobą na przekór innym i kto pamięta mnie jako nastoletnią dziewczynę z włosami do pasa w kolorze żywej czerwieni, ten wie o czym piszę :-) Już jakiś czas temu zauważyłam, że wiele osób, które kojarzę z internetowej przestrzeni publicznej ma problem z przyznaniem się do zabiegów medycyny estetycznej, a czasem nawet im kategorycznie zaprzeczają. Z jednej strony to rozumiem, bo wiele tych dziewczyn po prostu boi się odbioru takiej informacji przez swoich fanów. Jednak z drugiej strony uważam, że w branży "beauty" powinnyśmy rozmawiać otwarcie o takich zabiegach, szczerze wymieniać się doświadczeniami, ostrzegać, radzić, bez żadnej ściemy i z dużą dozą otwartości. Zawsze byłam zdania, że osoby, które tworzą jakieś treści do internetu powinny być przydatne, a nie tylko robić za banner reklamowy i posąg do podziwiania. Zastanawiam się po co stworzyłam ten przydługi wstęp do tego wpisu, ale chyba miałam potrzebę to z siebie wyrzucić. Czas zatem na część właściwą tego wpisu, więc lecimy z tymi pytaniami.


1. CZY JESTEM ZADOWOLONA Z POWIĘKSZANIA UST KWASEM HIALURONOWYM I CZY ZROBIŁABYM TO PONOWNIE?
Nie ukrywam, że powiększanie ust nie było jakimś moim wielkim marzeniem, bo tak naprawdę zdecydowałam się na ten zabieg zupełnie spontanicznie. Wiele moich koleżanek poddało się temu zabiegowi i u mnie chyba wygrała ciekawość. Chciałam przekonać się na własnej skórze jak to jest. Jeśli śledzicie mojego bloga już od dłuższego czasu, to pewnie zauważyłyście, że mam naturę badaczki. Uwielbiam eksperymentować, sprawdzać, testować, a następnie dzielić się moimi spostrzeżeniami na blogu i tak było też w przypadku powiększania ust. Miałam stworzyć osobny wpis na ten temat, ale z biegiem czasu doszłam do wniosku, że to bez sensu. Takich wpisów jest już w sieci mnóstwo, a moje spostrzeżenia nie są jakieś wyjątkowe. Czy jestem zadowolona z powiększania ust? Zdecydowanie tak. To naprawdę subtelna zmiana, ponieważ zależało mi na bardzo naturalnym efekcie i lepszym nawilżeniu ust. Zauważyłam też, że pomadki leżą lepiej na takich bardziej sprężystych ustach i ja czuje się z nimi zdecydowanie lepiej i bardziej świeżo. Czy zrobiłabym to ponownie? Oczywiście, że tak. Być może w przyszłym roku zdecyduję się na taki zabieg ponownie, bo zauważyłam, że u mnie ten kwas bardzo szybko się wchłania. Osoby, które pierwszy raz wykonywały zabieg powiększania ust i które są dodatkowo aktywne fizycznie mogą tak niestety mieć. Zatem, jeśli usta są Waszym kompleksem, to w ogóle nie ma się nad czym zastanawiać. Najważniejsze, to wybrać odpowiednio wykwalifikowaną osobę do wykonania takiego zabiegu i wówczas będzie on całkowicie bezpieczny.



2. CZY POWIĘKSZANIE UST JEST BOLESNE?
To jedno z tych pytań, które zadawałyście najczęściej odnośnie mojego powiększania ust. Ja również przed zabiegiem szukałam w sieci takich informacji i opinie były naprawdę różne. W moim przypadku ból okazał się naprawdę ogromny. Był dokuczliwy do tego stopnia, że łzy same leciały mi z oczu i nie mogłam tego w żaden sposób zahamować. W rękach ściskałam te antystresowe piłeczki, które dostałam od pani doktor i myślałam, że zaraz eksplodują. Dodam, że nie jestem jakoś bardzo wrażliwa na ból, ale usta są chyba moim czułym punktem. Oczywiście miałam nałożone znieczulenie w formie maści przed zabiegiem i nawet nie chcę sobie wyobrażać jak by było bez tego. Podobno można zastosować znieczulenie stomatologiczne, ale wówczas usta układają się nienaturalnie i osobie wykonującej zabieg będzie trudno nadać im odpowiedni kształt. Pewnie kojarzycie sytuację, gdy po znieczuleniu u dentysty z ustami dzieją się różne dziwne rzeczy typu opadający kącik itp, a to właśnie utrudnia modelowanie kwasem hialuronowym. Osobiście chyba nie zdecydowałabym się na takie znieczulenie.



3. CZY POWIĘKSZONE USTA SĄ BARDZIEJ NAWILŻONE?
I tutaj chyba spotkało mnie największe zaskoczenie. Fakt, usta wyglądają na bardziej nawilżone, bo wszelkie zmarszczki są wypełnione kwasem hialuronowym, ale jak dla mnie to tylko optyczny efekt. Moje usta przesuszają się, pękają i występują na nich suche skórki tak, jak kiedyś. Rozmawiałam na ten temat z wieloma dziewczynami i one również nie widzą jakiejś spektakularnej różnicy w nawilżeniu ust. Tak czy siak muszę o nie dbać czyli stosować różne ochronne pomadki i maseczki.


4. JAKIE ZABIEGI Z ZAKRESU MEDYCYNY ESTETYCZNEJ WYKONYWAŁAM?
To pytanie również pojawiało się bardzo często. Jeśli chodzi o medycynę estetyczną, to póki co robiłam tylko usta oraz dermapen, o którym zresztą pojawi się osobny wpis z dokumentacją zdjęciową. Jestem co prawda ciekawa jeszcze wielu innych zabiegów i pewnie za kilka lat się im poddam, ale póki co nie chcę pójść za daleko. Na ten moment, jeśli chodzi o skórę, świetnie sprawdza się u mnie pielęgnacja różnymi kremami i peelingi chemiczne. Kiedy to przestanie działać, to skorzystanie z dobrodziejstw medycyny estetycznej uważam za jak najbardziej uzasadnione.


5. CZY ŻAŁUJĘ JAKIEGOŚ ZABIEGU?
Nie i uważam, że medycyna estetyczna może być bardzo pomocna, o ile wiemy jak z niej korzystać. Tak, jak wspomniałam, bardzo ważne jest zaufanie odpowiedniej osobie i oczywiście umiar. Zresztą, w kwestii wyglądu róbcie tak, żebyście to Wy były zadowolone, a innym nic do tego.



Jakie jest Wasze zdanie na temat medycyny estetycznej? Macie z nią jakieś doświadczenia? Zachęcam do dzielenia się nimi w komentarzu, można to robić anonimowo. Jeśli macie jakieś inne pytania odnośnie medycyny estetycznej, to też zadawajcie je pod spodem. Chętnie odpowiem na nie w kolejnej części :-)

PS
Na Instagramie pojawił się nowy przepis na świetną płukankę zwiększającą objętość włosów, ale nie tylko, bo ma jeszcze kilka innych zalet. Spróbujcie! 




_____________________________

  OBSERWUJ MNIE NA INSTAGRAMIE:


78 komentarzy on "MEDYCYNA ESTETYCZNA: WASZE PYTANIA I MOJE ODPOWIEDZI. CO SOBIE ZROBIŁAM? A CZEGO ŻAŁUJĘ?"
  1. Hej Dario.
    Mam włosowe pytanie. Na co dzień używam emolientów ale widze że moje wlosy zrobily sie suche. Mysle czy nie dodac humektantow i moje pytanie brzmi kiedy to robic? Łączyć e, h podczas mycia czy rozdzilic?
    Dziekuje za odpowiedz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Humektant to aloes, pantenol, żel lniany, cukier, miód... Możesz stosować pod olej jako podkład. Nie bardzo rozumiem pytanie odnośnie mycia włosów. Możesz doprecyzować?

      Usuń
    2. Wydaje mi się, że chodzi tu o to czy można łączyć np szampon humekantowy z odżywką emolientową

      Usuń
  2. Daria, jakiś czas temu pytałam Cię czy robiłaś coś z ustami, ponieważ wydawały mi się dużo pełniejsze niż wcześniej. Odpowiedziałaś, że kompletnie nic i być może jest to efekt szminki, której użyłaś. W takim razie kiedy poddałaś się zabiegowi z użyciem kwasu? Nie chcę być uszczypliwa, jednak pamiętam, że na tamtych zdjęciach naprawdę efekt powiększonych ust był mocno widoczny, ale nie chcę być tutaj mądrzejsza, bo przecież sama doskonale wiesz kiedy, co i jak. ;)
    Twoje wpisy czyta się naprawdę przyjemnie, a blog niezmiennie od kilku lat trzyma poziom.
    Pozdrawiam Cię serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zupełnie niepotrzebnie sugerujesz, że wówczas skłamałam. Usta powiększyłam kilka miesięcy temu i doskonale pamiętam Twój komentarz, który opublikowałaś akurat o wiele wcześniej. No nic, dziękuję za pochwały. Pozdrawiam.

      Usuń
    2. Anonimowa jak ty wszystko wiesz. Nie chcesz być mądrzejsza ale jednak chcesz być mądrzejsza?

      Usuń
    3. Daria śledztwo trwa, pamiętaj, miej się na baczności. A tak poważnie to śmieszą mnie komentarze takich anonimowych znawczyń. "Nie chcę być uszczypliwa" trochę nie pasuje do Twego komentarza, nie sądzisz? :)))

      Usuń
    4. Daria... podziwiam Twoją cierpliwość do takich ludzi.

      Usuń
    5. Nie chcę być uszczypliwa ale... hahahha

      Usuń
    6. Detektywie od ust, chyba nie masz pojęcia jak bardzo można powiększyć usta konturówką :D :D

      Usuń
    7. Dziewczyn, dajmy już temu spokój. Nie bądźmy tak samo uszczypliwe, bo to jest bez sensu :-) Luzik :-)

      Usuń
    8. Droga Dario, nie chciałam Cię urazić. Nie sugeruje, że kłamałaś, jednak na mój komentarz odpowiedziałaś przecząco, a parę miesięcy później publikujesz post o powiększaniu ust.
      I jasne, usta mogłaś zrobić sobie dużo później, po moim zapytaniu o to. Jednak teraz wyglądają niemalże identycznie co wtedy, stąd się po prostu zaczęłam zastanawiać jak to faktycznie było.
      Nie chciałam Cię urazić, dlatego jeśli sprawiłam Ci swoim komentarzem przykrość to przepraszam.

      Usuń
  3. Bardzo ciekawy wpis. Dzięki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ile trwa taki zabieg powiększania ust? Pytam bo nie wiem czy długo bym zniosła taki ból.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kilka minut, tak do 5-ciu, może nawet krócej. Mimo to wydaje się, że ten czas jest wiecznością :-)

      Usuń
  5. Kochana super post. A skąd jeansy?

    OdpowiedzUsuń
  6. skąd bluzka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daria pisała na Instagramie że z H & M :)

      Usuń
  7. Pięknie wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam pytanie o to jakiej firmy kwas miałaś wstrzyknięty i ile?

    OdpowiedzUsuń
  9. Hej, gdzie robiłaś Dermapen? Szukam sprawdzonego miejsca w Trójmieście;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Clinicanova u Pani doktor Joanny Gruber-Miazga :-)

      Usuń
  10. Co to za piękny model torebki? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To torebka Kazar ale z tego, co wiem - już niedostępna w sprzedaży jedynie w outlecie można ją czasem dorwać :-)

      Usuń
  11. Miałam powiększane usta 5 razy i z własnego doswiadczenia powiem że wcale nie bolało tak mocno. Chyba indywidualna sprawa ogólnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, nie boli tak bardzo, szczególnie p maści znieczulającej i jak jest preparat od razu z lidokainą, poza tym, po kilkakrotnym powiększaniu mnie na szczęście zrobiły się małe zrosty w środku nie kwas nie ucieka. Nie powiększam od jakiś 5 lat i są prawie takie same . Podnoszę tylko kąciki

      Usuń
    2. Właśnie opinie na temat bólu są bardzo zróżnicowane i to też prawda, że niektóre preparaty bolą jakby mniej, bo mają od razu znieczulenie w sobie :-)

      Usuń
  12. Miała któraś kiedyś uczulenie na kwas hialuronowy??????

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam skłonności do uczuleń, jednak sam kwas hialuronowy bez dodatków nie uczula a robiłam z kilkanaście rady

      Usuń
    2. Słyszałam, że uczulenie może się pojawić nie tyle na sam kwas hialuronowy, bo to coś, co występuje w naszym organizmie naturalnie, ale na inne substancje, zawarte w preparacie do powiększania ust.

      Usuń
  13. Dario a czy miałaś grudki po kwasie? Jeśli tak to kiedy znikły?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jestem Darią, ale mnie zniknęły po kilku dniach, siniaczki były do tygodnia

      Usuń
    2. Miałam chyba jedna grudkę, ale sama się wchłonęła po 14 dniach i teraz jest już idealnie :-)

      Usuń
  14. Zrobienie ust jest moim marzeniem i na urodziny to zrobię. Tylko oby do tej pory już otworzyli gabinet który mam na oku :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie życzę powodzenia i szybkiego czasu rekonwalescencji :-)

      Usuń
  15. Dziewczyny a miała któraś z Was NICI PDO? Długo utrzymywał się efekt liftingu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko zależy od wieku i kondycji skóry, efekt najczęściej utrzymuje się około roku czasem do 3 lat. Jeśli mogę powiedzieć coś z własnej obserwacji (pracowałam w centrum medycyny estetycznej) to nici pdo dają chyba najbardziej naturalny efekt (oczywiście wszystko z umiarem). Są genialne jeśli ktoś ma problem z cieniami i workami pod oczami 😉

      Usuń
  16. Jeśli efekt jest naturalny,to jak najbardziej :) jednak czasami na pierwszy rzut oka widać,że ktoś ma powiększone usta...wiadomo każdemu podoba się co innego,jednak czasami naprawdę dziewczyny przesadzaja :/
    Pozdrawiam!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam wiele takich kobiet, które mają nienaturalnie powiększone usta i im się ten efekt podoba. One po prostu chcą tak wyglądać i wiele z nich przyznaje, że celowo to sobie robi, żeby nie wyglądać naturalnie. i ja to szanuję, bo uważam, że wygląd to nasza prywatna sprawa i publiczne krytykowanie kogoś za jego urodowe wybory nie powinno mieć miejsca :-) Ale to tego się chyba dorasta i dochodzi z wiekiem, bo kiedyś też tego nie rozumiałam.

      Usuń
  17. Wiem o czym piszesz opisujac ten ból 🙈i te ogromne krwiaki przez kilka dni, masakra... mimo wszystko nie żałuję i powtórzę! Powiększone usta są piękne i odejmują lat! Oczywiście dobrze zrobione😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt kochana. Też miałam duże krwiaki, ale na szczęście wszystko szybko wróciło do normy :-)

      Usuń
  18. Ja miałam wyrównany grzbiet nosa kwasem hialuronowym. Przed zabiegiem zrobiono mi zastrzyk ze znieczuleniem i dzięki temu zabieg był bardzo komfortowy. Za to po ustaniu znieczulenia nos bolał kilka dni, jakby ktoś mnie uderzył. Był też trochę opuchnięty i nie mogłam nosić okularów, za to nie mialam żadnych siniaków. Z efektu jestem bardzo zadowolona, miałam go powtórzyć za rok, ale mimo upływu już dwóch lat, efekt zabiegu nie minął. Lekarz uprzedzał mnie, że organizm może sam w miejscu wstrzyknięcia zacząć produkować swój kwas, i widocznie tak też się stalo😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaciekawiłaś mnie tym produkowaniem kwasu. Poważnie tak może się dziać? To jest jakoś udowodnione?

      Usuń
    2. Znam kilka osób, które miały zabieg korekcyjny nosa z użyciem kwasu hialuronowego i są bardzo zadowolone, natomiast różnie się im ten kwas utrzymuje. Super, że u Ciebie efekt jest tak długotrwały :-)

      Usuń
  19. Nie mam nic przeciwko, jeśli osoba nie zrobi z siebie karykatury. Wyglądasz pięknie jak zawsze. Nie zwracałam uwagi na zmiany, bardziej wczytuje się w treść :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję kochana! I dziękuję też za to, że jesteś tu ze mną tak długo. Zawsze napiszesz jakieś dobre słowo :-) Pozdrawiam Cię serdecznie!

      Usuń
  20. Dario, a mnie interesuje proces wyboru konkretnego lekarza u którego zdecydowałaś się na zabieg. Co zadecydowało? Pytam, bo sama aktualnie szukam w internecie lekarza, do którego mogłabym się udać (choć nie chcę powiększać, a wyrównać asymetrię). Dziewczyny z WROCŁAWIA, które to czytają - macie kogoś do polecenia? Tylko błagam - lekarz, żadna kosmetyczka czy kosmetolog. ❤️

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musze przyznać, że nie kierowałam się opiniami w internecie. Prawda jest taka, że w dzisiejszych czasach opinie są mocno zmanipulowane i naprawdę nie polecam wybierać na tej podstawie lekarza. Kilka razy próbowałam opublikować jakiś negatywny komentarz na pewnym znanym portalu z opiniami o lekarzach i takie komentarze nigdy się nie pojawiły, a szkoda, bo były bardzo uzasadnione i chciałam po prostu ostrzec inne osoby. Od tej pory zupełnie inaczej na to wszystko patrzę. Najlepiej szukać kogoś z polecenia. Może to być nawet koleżanka koleżanki koleżanki, ale to zawsze lepsze, niż opinia w internecie.

      Usuń
    2. Zgadzam się, tak by było najlepiej 🙂. Jednak w moim kręgu znajomych nie mam absolutnie nikogo, kto korzysta z tego typu zabiegów. Nawet z narzeczonym musiałam długo dyskutować, żeby zaakceptował moją chęć ingerencji w twarz. Nikt wokół nas tego nie robi, więc dla niego mój pomysł to jakaś totalna abstrakcja ☹️

      Usuń
  21. Twoje usta, mimo że po zabiegu, moim zdaniem wyglądają bardzo naturalnie. PS. Podcięłam ostatnio końcówki włosów Twoją metodą z Insta. Chyba wyszło Ok. Dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja żałuję że zrobiłam nici :( Efekt słaby i nie tego się spodziewałam, a ból okropny dziewczyny. Poza tym słyszałam że nici mogą być później przeciwwskazaniem do liftingu :(

    OdpowiedzUsuń
  23. Masz usta bardzo naturalnie zrobione i sama bym chciała tak ale w moim mieście są "specjalistki" co to robią kacze dzioby. Koleżanka z profilu wygląda jak kaczor donald no ale jej się podoba. Ogólnie medycyna estetyczna jest dobra ale tak jak napisałaś z umiarem. Pozdrawiam Cię serdecznie

    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  24. A u mnie kwas utrzymuje się zawsze tylko 2 miesiące max :(((( Nie wiem dlaczego tak jest

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może spróbuj innego kwasu? Niektóre utrzymują się dłużej :-) Osoby z chorobami autoimmunologicznymi też mają z tym problem.

      Usuń
  25. Kochanie a skąd takie piękne buciki? Cudnie wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Hej, wiem że temat kompletnie inny niż ten powyżej, ale super by było gdybyś zrobiła test z kulkami gejszy i opowiedziała o nich trochę. Sama ich używam i traktuję je jako sprzęt medyczny- i prawidłowo, bo dzięki stosowaniu progresywnych kulek możemy pozbyć się wielu przykrych schorzeń w przyszłości (jak wypadanie macicy). W Polsce niestety kulki gejszy to ogromny temat tabu, wiem bo rozmawiałam z wieloma koleżankami i widzą je jedynie w aspekcie erotycznym, ja sama miałam wątpliwości w ich zakupie. Masz szerokie grono czytelniczek i może parę z nich byś zainteresowała tym wynalazkiem, a może i tobie się spodoba. Dziewczyny mięśnie Kegla jest mięśniem jak każdy inny i trzeba przełamać ten temat tabu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, póki co nie planuję tego typu testów, choć temat jest oczywiście bardzo ciekawy i ważny :-)

      Usuń
  27. O, ja jakis czas temu zauważyłam różnicę, ale od razu założyłam, że to zasługa makijażu. To oznacza, że efekt jest naturalny. Dla mnie jesteś przykładem niezależnej, silnej babki, która wie, czego chce i nikogo nie potrzebuje do spełniania swoich marzeń. To jest dobry przykład w internecie i niestety przy tym rzadki.

    OdpowiedzUsuń
  28. Jeżeli poprawki są robione z umiarem to jestem jak najbardziej za :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Super, ze o tym piszesz. Osobiście jakoś przystępowałam z byciem na bieżąco z takimi tematami i dbanie o się ie odeszło na bok, ale noe twierdze, ze nigdy bym nie spróbowała czegoś z tego zakresu. Każdy ma prawo decydować o sobie i komentarze typu jest są po prostu nie na miejscu. Brawo! Fajny wpis ♥️🌹
    Martyna Wirkus

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja od niedawna zastanawiam się nad małym zabiegiem chirurgicznym polegającym na podciągnięcie górnej wargi poprzez wycięcie skóry pod nosem.Dosc popularny w Ameryce, tutaj w Polsce jeszcze nie słyszałam o tej metodzie,a myśle że może być to zdrowsze i finansowo korzystniejsze

    OdpowiedzUsuń
  31. Twoje usta wygladaja bardzo ladnie i naturalnie! Musze przemyslec kwestię, tym bardziej ze mam naturalnie dosc "pozmarszczane" usta (nie, że stare tylko nie są z tych gładkich;)) Ja zrobilam sobie lwią zmarszczkę botoksem na czole i jestem zadowolona. Odjeło mi to lat i wyglądu wiecznie zastresowanej;)) Planuje rownież wypelnić bruzdy nosowo- wargowe.
    Pozdrawiam serdecznie
    Dominika

    OdpowiedzUsuń
  32. 3 lata temu tez poddalam się takiemu zabiegowi. I choć efekt był zachwycający, ból był tak ogromny, że nie zdecydowałam się na to ponownie. Co do nawilżenia, niestety jest tak, że kwas hialuronowy mocno pochłania wodę z tkanki w której się znajduje, stąd nadmierne przesuszenie. Dziewczyna, która mi robiła usta uprzedzala mnie o tym. To normalne.
    Fantastyczne w tym wszystkim jest to, że żyjemy w świecie w którym juz nikogo to nie dziwi.
    Masz maly biust? To go powiększ. Brzydka Blizne? Zrób tatuaż. Dziewczyny, czy to nie jest piękne? ❤

    OdpowiedzUsuń
  33. Czy ma znaczenie jakiej firmy bedzie olejek herbaciany? różnią się czymś od siebie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marka jest nieistotna, bardziej przypatrz się składowi. Chodzi o to, aby był tam tylko olejek z drzewa herbacianego i nic więcej :-)

      Usuń
    2. A ok dziękuję za odpowiedź :)

      Usuń
  34. Również jestem zwolenniczką medycyny estetycznej - mam na myśli tą praktykowaną z umiarem. Dzięki niej możemy pozbyć się wielu kompleksów, zyskać niesamowitą pewność siebie. Sama myślę nad pewnym zabiegiem, mam nadzieję że w przyszłości uda mi się go wykonać. Chodzi o korektę uszu.

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja nie korzystałam i jakoś nie mam zamiaru a skutecznie zniechęcił mnie do tego mój nieudany tatuaż, który teraz muszę usuwać i to jest mój krzyż estetyczny ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Anonimowy10 maja, 2020

    Podzielam Twoje zdanie Dario na temat medycyny estetycznej, sama mam z nią małe doświadczenie a mianowicie przed ślubem wypełniłam bruzdy nosowo-wargowe HA, mimo wieku 20tu kilku lat były dość głębokie i źle się z nimi czułam a efekt po jest rewelacyjny i chociaż minęły już 3 lata nadal się utrzymuje.... Co do bólu to faktycznie jest odczuwalny, to nieprzyjemny zabieg nawet dla osoby wytrzymałej na ból tak jak ja ale na szczęście samo wypełnienie trwa krótko:-)

    OdpowiedzUsuń
  37. Ja bym się bała powiększania ust, że zrobią mi to źle. Moja koleżanka powiększała usta i niestety musiała poprawiać :(

    OdpowiedzUsuń
  38. Ja też powiększam usta ale tylko u dermatologa i nic nie boli po znieczuleniu. Mi moją moją doktor zaproponowała droższy ale za to mniej bolesny

    OdpowiedzUsuń

Custom Post Signature

Custom Post  Signature