Top Social

OTO NAJGORSZE BŁĘDY DBAJĄCYCH O WŁOSY. SPRAWDŹ CZY JE POPEŁNIASZ!

Dopiero, gdy zaczęłam nagrywać filmy na Instagramie dotyczące pielęgnacji włosów i wczytałam się w Wasze komentarze, to zobaczyłam ten ogrom błędów jakie popełniacie w dbaniu o swoje włosy. Wcale nie dziwi mnie zatem to, że nie zauważacie żadnych efektów swojej pielęgnacji, odczuwacie frustrację, rzucacie wszystkie kosmetyki w kąt z myślą "na mnie to nie działa". Szczerze? Też bym się zniechęciła popełniając tyle błędów, ale jestem tu od tego, żeby Wam je uświadomić i na spokojnie wprowadzić w świat skutecznej i świadomej pielęgnacji włosów. Zatem zachęcam do czytania dalej, gdzie poznacie swoje największe błędy. Uniknięcie ich sprawi, że wszystko stanie się o wiele łatwiejsze i Wasze włosy w końcu będą wyglądać lepiej. 


1. STOSOWANIE WSZYSTKIEGO NA RAZ
Wiele dziewczyn, które zaczynają świadomie dbać o włosy zaczyna od zrobienia ogromnych zakupów. Kupujecie 5 masek do włosów, 5 odżywek, 10 wcierek, 3 różne szampony, peelingi... i wszystko stosujecie w jednym czasie. Tylko jak później odgadnąć co Wam służy, a co nie? Jeśli dajmy na to zacznie Was swędzieć skóra głowy, dostaniecie łupieżu czy jakiegokolwiek podrażnienia, to w jaki sposób odgadniecie co Wam zaszkodziło? Skończy się na tym, że odstawicie wszystko z myślą, że ta cała pielęgnacja włosów nie jest dla Was. Trochę szkoda pieniędzy, czasu i nerwów. 

Moja rada:
Warto zacząć od jednej wcierki i stosować ją przez 3 tygodnie. Później odstawić i na jej miejsce wprowadzić inną. Po upływie kolejnych 3 tygodni (jeśli nie odczujecie żadnych negatywnych skutków stosowania obu wcierek) można stosować dwie wcierki naprzemiennie czyli na przykład jednego dnia wcierkę z kropli żołądkowych, a drugiego Vianek. To umożliwi Wam poznanie reakcji skóry głowy i w razie czego ocenę co jej szkodzi, a co służy. Sytuacja ma się trochę inaczej, jeśli chodzi o odżywki/maski. Jeśli nie umiecie rozpoznać potrzeb swoich włosów (o tym w dalszej części artykułu), to warto mieć przede wszystkim 3 rodzaje masek/odżywek - emolientową, proteinową i humektantową. Używając ich naprzemiennie zauważycie jaki rodzaj najlepiej działa na Wasze włosy, co im robi dobrze, a co wręcz przeciwnie. To taki starter dla osób początkujących. Jeśli będziecie bardziej zaawansowane, to Wasza półka z kosmetykami i tak będzie się uginać, bo włosomaniactwo wciąąąąągaaaaaa! Jednak po miesiącach eksperymentów zaczniecie używać tych kosmetyków bardziej świadomie i  wręcz sterować efektami, jakie chcecie osiągnąć na swoich włosach.


2. OCZEKIWANIE NATYCHMIASTOWEGO EFEKTU
"Używam tej wcierki już miesiąc i nic się nie dzieje!" - to jeden z komentarzy, jaki pojawił się pod moim filmem na Instagramie. Niestety, ale jeśli oczekujecie, że po kilku użyciach wcierki/odżywki/maski stanie się cud i włosy przejdą totalną metamorfozę, to czeka Was zawód. Z dbaniem o włosy jest tak, jak z chudnięciem, leczeniem trądziku czy chociażby powiększaniem tyłka na siłowni - nic nie dzieje się od razu, a na efekty czasem trzeba czekać miesiącami. Doskonale Was rozumiem. Sama latami leczyłam trądzik i nic nie przynosiło zadowalających rezultatów. Tak samo z siłownią - mam ogromne trudności z budowaniem masy mięśniowej i mimo ciężkich treningów, dobrej diety oraz regeneracji, efekty są w mojej ocenie takie sobie. Ale nie poddaję się! Wiem, że dzięki mojemu uporowi, cierpliwości i systematyczności w końcu osiągnę swój cel, choćbym miała na to czekać kilka lat.

Moja rada:
Gdzieś przeczytałam bardzo fajny tekst: "Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go zajmie dużo czasu. Czas i tak upłynie." Dlatego zaufajcie procesowi, bądźcie systematyczne i cierpliwe, a przyjdzie czas, że zobaczycie na swoich czuprynach mnóstwo małych, odstających włosków, które będą Was jeszcze doprowadzać do szału odstawaniem we wszystkie strony, ale to też minie i w końcu urosną długie. Gdybym kilka lat temu się poddała, to moje włosy wyglądałyby tak, jak po lewej stronie, ale postanowiłam, że je odratuję. 


3. OCZEKIWANIE CUDÓW OD JEDNEGO PRODUKTU
Zauważyłam też, że niektóre początkujące włosomaniaczki kupują jakiś produkt i jeśli on nie spełni ich oczekiwań, to poddają się, rezygnując z jakiejkolwiek pielęgnacji. Wiecie ile czasu zajęło mi znalezienie odpowiedniej pielęgnacji dla siebie? Kilka lat. Było to kilka lat słuchania potrzeb swoich włosów, testowania różnych wynalazków, sposobów, metod. Zgłębiania wiedzy, wizyt u trychologów, dermatologów, czytania publikacji naukowych. Chciałam po prostu wiedzieć więcej i móc tą wiedzą podzielić się z Wami tutaj, na blogu. Czytając komentarze, że ktoś się poddaje, bo używając jednej wcierki czy odżywki nie widzi efektów i generalnie wszystko to w ogóle "o dupę rozbić", to jest mi trochę przykro. Na szczęście zdecydowana większość moich cudownych czytelniczek i obserwatorek mediów społecznościowych już wie, że trzeba pocałować wiele żab, by w końcu trafić na księcia ;-)



4. BRAK SYSTEMATYCZNOŚCI
To kolejny błąd, który popełnia początkująca włosomaniaczka. Dbanie o włosy warto potraktować tak, jak dbanie o ciało, o zdrowie czy kondycję.

Moja rada:
Aby zauważyć pozytywne rezultaty trzeba być systematycznym w działaniu. Zawsze używać maski/odżywki po myciu. Zawsze zabezpieczać włosy silikonowym serum. Pamiętać o wcierce i olejowaniu. Raz nie wystarczy :-)



5. IGNOROWANIE POTRZEB SWOICH WŁOSÓW
Ważne jest, aby najpierw poznać potrzeby swoich włosów, a dopiero później dobierać odpowiednią pielęgnację. Jeśli macie cerę suchą, to raczej nie pomoże Wam krem do cery tłustej, prawda? Tak samo jest z włosami. Jeśli są suche, sianowate, sztywne, kruche i łamliwe, to najgorszym z możliwych pomysłów jest użycie odżywki/maski proteinowej, bo jeszcze bardziej te włosy usztywni i sprawi, że będą się dosłownie urywać na długości przy najmniejszym nacisku. Rezygnujemy wtedy z wszystkich produktów, które w składzie mają keratynę, proteiny mleczne/owsiane, jedwab. Wówczas najlepiej wprowadzić pielęgnację emolientową czyli na bazie olejów, a więc samo olejowanie + odżywki/maski z olejami w składzie. Może być też sytuacja odwrotna czyli że macie włosy oklapnięte, przetłuszczone na całej długości, wyglądające jak smutne strąki, zbijające się w grube pasma. Dobrym wyjściem jest zastosowanie pielęgnacji proteinowej czyli właśnie odżywek z keratyną, proteinami, dobrze sprawdza się też laminowanie włosów.

Moja rada:
Pamiętajcie, że kompletnie nie pomoże kupowanie produktów do włosów "bo ktoś polecił", albo tego, co aktualnie pokazują w reklamach TV. Najpierw musicie poznać potrzeby swoich włosów i na tej podstawie dobierać kosmetyki, bo tylko wtedy będziecie zadowolone z ich działania. Warto bazować na równowadze PEH. To w zasadzie punkt wyjścia do dbania o włosy o od tego każda początkująca włosomaniaczka powinna zacząć. Post na ten temat stworzyłam już kilka lat temu i możecie go przeczytać tutaj klik. 



5. WIARA W MITY
Zauważyłam też, że kilka z Was nadal wierzy w mity, takie jak "silikony w pielęgnacji włosów są złe". Nie są złe, a wręcz przeciwnie. Zabezpieczają włosy przed działaniem środowiska zewnętrznego, a więc dzięki nim nie urywają się podczas szczotkowania, suszenia czy spinania gumką. Dobrze się rozczesują. Nie elektryzują się, nie puszą, ładnie błyszczą i są gładkie. Jeśli raz na jakiś czas będziemy stosować szampon oczyszczający i oczywiście dostarczać włosom w pielęgnacji nawilżenia oraz odżywienia, to silikony im nie zaszkodzą.


6. ZŁY PODKŁAD POD OLEJ
Piszecie też czasem, że podkład pod olej sprawił, że włosy są bardziej suche. Tak może się stać, ale nie wsadzajcie proszę wszystkich podkładów do jednego worka. J

Moja rada:
Jeśli np. żel aloesowy się nie sprawdził, to spróbujcie wody z miodem, żelu lnianego lub pantenolu, a jeśli nadal czujecie, że sam olej działa lepiej, to śmiało zrezygnujcie z podkładów. Nikt nie powiedział, że podkład to absolutny obowiązek. Ja wiele lat nie stosowałam żadnego podkładu i byłam zadowolona z olejowania. 



7. FIKSOWANIE SIĘ NA NATURALNE SKŁADY
Obecnie trwa mała moda na totalnie naturalne składy w kosmetykach. Fajnie, jeśli kosmetyk nie ma w sobie żadnego niepotrzebnego syfu, ale nie skreślajmy proszę produktów, które prócz natury mają też inne, korzystne dla włosów substancje, które niekoniecznie pochodzą od roślin. Niestety posiłkując się tylko naturalną pielęgnacją nie osiągniemy na włosach tak zadowalających, wizualnych efektów, jak przy pomocy odrobiny chemii.

Moja rada:
Nie demonizujmy i sprawdzajmy składy samodzielnie. Składniki syntetyczne nie muszą być dla nas szkodliwe, o ile są użyte w odpowiednim stężeniu. Ostatecznie pamiętajmy, że to dawka czyni truciznę i zaszkodzić możemy sobie nawet najbardziej naturalnymi składnikami, a uczulić może dosłownie wszystko. Każda z nas ma własny rozum i powinna wykorzystać jego potencjał, a bazując tylko i wyłącznie na czyjejś opinii możemy wiele stracić. Moje życiowe motto brzmi: "ufaj i sprawdzaj", również w kwestii kosmetyków :-D



A jeśli nadal czujecie się zagubione w pielęgnacji włosów i nie wiecie od czego zacząć, to polecam Wam mój darmowy plan na ładniejsze włosy w 30 dni. To taka totalna podstawa i polecam od tego zaczynać. Wpis przeczytajcie tutaj klik.


_____________________________

 ↓ OBSERWUJ MNIE NA INSTAGRAMIE 



36 komentarzy on "OTO NAJGORSZE BŁĘDY DBAJĄCYCH O WŁOSY. SPRAWDŹ CZY JE POPEŁNIASZ! "
  1. Hej :) Ja na przykład stosuje teraz petal fresh drzewo herbaciane jako łagodny a raz na tydzień albo raz na dwa tygodnie stosuje jakis mocniejszy z sls :) maski to wszystkie PEH to znaczy: proteinowa z loreal professionel złota, emolientowa z kallosa multivitamin a humektantowa to garnier hair food papaja 😊 Oprócz tego laminowanie galaretką. Masek uzywam różnie. Teraz męczę caly czas kallosa bo kupilam 1000ml i chce ja juz zużyć bo chyba mi nie służy. Jaka inna bys poleciła? Albo moze bedzie nowsze zestawienie tych wszystkich masek z PEH jeszcze raz? Jak myślisz coś robię źle?

    OdpowiedzUsuń
  2. Hejka czy będą jeszcze jakies zestawienia top z 2019? Maski, szampony? Przydało by się :)) pozdrawiam 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam go publikować, ale w zamian będzie aktualna pielęgnacja moich włosów także tam też pojawią się moje ulubione maski/odżywki :-)

      Usuń
  3. Super wpis, dziękuję 😍

    OdpowiedzUsuń
  4. Hej. :) Czy olejek herbaciany, który dodajesz do wcierki z kropli żołądkowych, to olejek eteryczny czy jakiś inny?

    OdpowiedzUsuń
  5. Super wpis! A może mogłabyś powiedzieć co sądzisz o botoksie włosów i nanoplastii?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o botoks na włosy, to kilka moich koleżanek go robiło i efekt ładnych, gładkich włosów zniknął po drugim myciu, więc chyba raczej średnio się to opłaca. Co do nanoplastii - jest podobna do keratynowego prostowania, a ja nie jestem fanką tego zabiegu. Uważam, ze może się dobrze sprawdzić przy naprawdę grubych, silnych włosach, ale na naszych, słowiańskich niestety przynosi więcej szkody, niż pożytku.

      Usuń
    2. Dziękuję Kochana za odpowiedź!

      Usuń
  6. Bardzo przydatny wpis, moje włosy na przykład kochają silikony, jakoś im nie przeszkadzają. Za to po naturalnych bywają w opłakanym stanie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Witam, :) czytam Cię już od kilku lat, i jestem bardzo zadowolona z wcierki z kropli żołądkowych :) Jest mega. Ale mam inne pytanie , jak pielęgnować włosy u dziewięcioletniej córki, są bardzo długie ale strasznie się puszą i elektryzują , co polecisz ? Pozdrawiam :) wierna czytelniczka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olejowanie na całą noc :-) Oraz odżywka bez spłukiwania po umyciu włosów i odrobina silikonowego serum po wysuszeniu włosów :-)

      Usuń
  8. Jaka wcierke polecasz już po umyciu głowy oprócz vianek?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może Orientana tonik ajurwedyjski? Albo Banfi?

      Usuń
  9. Bardzo fajny spis. Aczkolwiek nie ze wszystkim się zgadzam. Bo np włosy wysokoporowate, kręcone, zwłaszcza mocno (od 3c w górę) są z natury suche i sztywne a jednak potrzebują protein, bo tylko one pomagają w odbudowie 🙂
    Polemizowałabym też w kwestii silikonów, bo ich używanie zależy od tego, co chcemy osiągnąć o jakiej metody pielęgnacji używamy. W CG są one absolutnie niedozwolone i tak naprawdę średnio służą kręconym włosom, bo właśnie sprawiają, że stają się bardziej śliskie, przez go pasma nie trzymają skrętu tak, jak powinny. No i takich włosów się nie czesze. Więc tak naprawdę to zbędne obciążenie. Ja silikonów praktycznie nie używam. Raz ma kilka miesięcy mnie na nie najdzie ochota 😀 i nigdy nie mam rozdowojonuch końcówek np.
    Z pielęgnacją włosów jest jak z doborem podkładu... To mega indywidualna kwestia i tu się z Tobą zgodzę na całej linii.
    A Twoje włosy jak zwykle piękne.
    Muszę wypróbować krople żołądkowe. No wszystkie inne wcierki mnie podrażniają

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja miałam spalone włosy, zaczęłam się stosować do Twoich rad i 1,5 roku później są mega. Żałuję tylko, że tak cierpliwie nie ćwiczyłam ciała:p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tymi ćwiczeniami to sama mam problem, także znam ten ból :-D

      Usuń
  11. Hej
    Mam włosowe pytanie. Nie potrafie dobrac odpowiedniego szamponu - moje pólki urywaja sie od nich bo kazdy ktory kupuje totalnie sie nie nadaje. W trakcie mycia czuje ze wlosy sa suche i tępe, nawet nalozenie odzywki lub maski malo pomaga. Moje wlosy nie lubia naturalnych skladnikow, super sprawdzaja mi sie maski emolientowe. Moglabys mi cos polecic?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj może mycia włosów odżywką a raz na jakis czas mocniejszym szamponem

      Usuń
    2. A co z olejowaniem? Jak często je wykonujesz?

      Usuń
  12. Fioradix do picia jaki to był dokładnie i jak go pić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. floradix Żelazo. 2xdziennie 10 ml na 30 min przed posiłkiem.

      Usuń
  13. Cześć! Super wpis. Mam pytanie, co najlepiej wypróbować na początek jeśli moja skóra głowy jest strasznie wrażliwa. Łupież robi mi się od wszystkich szamponów, które sa nienaturalne. Zaczęłam więc używać szamponów bez sls, parabenow itd i wszystko było super, ale po jakimś czasie łupież wrócił. Wynalazłam peeling do skóry głowy i po pierwszym użyciu łupież zniknął! Po kilku użyciach (ok 1x na 2 tyg) znowu to samo... Śmieszne jest to że jest on zawsze miejscowy a nie na całej skórze głowy.juz nie wiem co robić a żaden dermatolog nie pomaga więc już przestałam chodzić �� jakaś rada?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może niedokładnie myjesz niektóre miejsca na głowie, lub niedokładnie spłukujesz szampon? Ja tak miałam na czubku i z tyłu glowy. Trudno mi było tam dotrzeć dłońmi przy włosach do bioder (mokre i ciężkie leżały na skórze, trudno się było przebić) przez co w tamtych miejscach skóra była czasem podrażniona, pojawiał się łupież lub jakieś krostki. Polecam też peeling trychologiczny, kwasowy z bandi.

      Usuń
    2. Wydaje mi się, że to może być kwestia niedomywania szamponu w pewnym miejscu na skórze głowy. Ja sama mam takie miejsce, gdzie zawsze trudno mi wypłukać szampon i muszę bardzo długo polewać głowę wodą, żeby to zrobić dokładnie. Druga kwestia - spróbuj użyć raz na jakiś czas olejku z drzewa herbacianego (kilka kropel do porcji szamponu) i umyć tym głowę.

      Usuń
    3. Dziękuję! Spróbuję tego olejku oraz peeling ❤️

      Usuń
  14. Hej Dario!
    Co to za książka na zdjęciach? :)

    Maja

    OdpowiedzUsuń
  15. Dario zastanawiam się nad maską na włosy Marion nowa z rokitnikiem, co myślisz o jej składzie, polecasz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie mogę znaleźć składu, więc nic o nim nie powiem, a jeszcze nie miałam osobiście okazji używać tego produktu :-)

      Usuń
  16. Widzialam Twoj plan naprawy wlosow w 30dni ale jest jeszcze jedna szkola ktora mowi zeby używac kosmetykow ktore aktualnie potrzebuja nasze wlosy i jak to pogodzic? 😱🙄🤔🤗☺️

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm, wydaje mi się, że chyba niedokładnie przeczytałaś ten plan. Jest tam wyraźnie podkreślone jakich odżywek/masek używać, rozpoznając potrzeby swoich włosów :-)

      Usuń
  17. Mam pytanie. Zaczęłam stosować olej lniany na włosy na podkład żel aloesowy ale widzę, że włosy nie są wygładzone, odstają i elektryzują się. Jedyny plus to to, że się nie przetłuszczają. Jaki olej powinnam stosować? Mam włosy blond.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja popełniłam mnóstwo błędów pielęgnacyjnych, ale odkąd przerzuciłam się na metodę OMO moja czupryna wygląda coraz lepiej. Polecam ten sposób mycia włosów, zwłaszcza posiadaczkom fal oraz loków.

    OdpowiedzUsuń
  19. Z przykrością muszę stwierdzić, że popełniam sporo błędów... Czas wyciągnąć wnioski i wziąć się do działania. Mam nadzieję, że dzięki Twoim radom uda mi się wyjść na prostą.

    OdpowiedzUsuń

Custom Post Signature

Custom Post  Signature