ZIOŁA NA URODĘ I ODPORNOŚĆ - JAKIE ZIOŁOWE NAPARY PIJĘ CODZIENNIE?

Jesień to sezon na herbaty i różnego rodzaju gorące mikstury w naszych ulubionych kubkach, które towarzyszą nam podczas długich, jesiennych wieczorów. Ja zamiast słodkich herbat czy kolejnej kawy wybieram ziołowe napary. Są prawdziwym bogactwem wszelakich witamin potrzebnych naszym włosom, skórze i paznokciom. Poza tym wiele z nich podnosi odporność, ma działanie przeciwwirusowe i antybakteryjne, a także wspomaga odchudzanie. Sezon sprzyja gorącym napojom, więc jeśli jeszcze nie pijecie ziół, to może warto zacząć? Dziś polecę Wam moje trzy ulubione napary.


WAŻNE
Na początek chciałabym zaznaczyć, że wszystkie zioła, jak również te, o których dzisiaj napiszę, mogą wchodzić w interakcję z lekami. Jeśli zatem chorujecie na coś i przyjmujecie leki, to warto skonsultować się z lekarzem zanim zaczniecie popijać ziołowe napary. Ziołolecznictwo to tak naprawdę dział medycyny, a co za tym idzie - do stosowania ziół trzeba podejść poważnie. Mogą mieć na nas bardzo pozytywny wpływ, ale też osłabiać/potęgować działanie leków lub po prostu pogłębiać nasze schorzenia. Także najpierw sprawdzamy, czy nie mamy żadnych przeciwwskazań, a dopiero później ze spokojem ducha popijamy napary. Oto trzy ulubione zioła, które popijam na zmianę czyli jednego dnia gojnik, drugiego czystek i trzeciego morwa biała. Wszystko raz dziennie. Zioła te mają mnóstwo witamin i minerałów, które wzmacniają włosy, skórę i paznokcie. Jesienią nie zaszkodzi też, aby wspomagać swoja odporność pijąc zioła i te mają takie właściwości. 


GOJNIK
Kupuję go w takiej gałązkowej formie, która nie jest może najwygodniejsza, bo aby zaparzyć sobie herbatkę z gojnika, to trzeba połamać te gałązki z liśćmi, które trochę się kruszą. Niemniej taka niezmielona forma jest najbardziej wartościowa i takiej szukajcie w sklepach. Gojnik nazywany jest także szałwią libańską lub herbatą górską. Przywędrował do nas z Bliskiego Wschodu i jest prawdziwą bombą żelazacynkumagnezupotasusodu, tanin, miedzi i innych składników mineralnych, które korzystnie wpływają na nasze włosy, skórę i paznokcie, a także na ogólne samopoczucie. Dzięki zawartości flawonoidów jest również doskonałym antyoksydantem, a więc pomaga nam zachować młodość na dłużej, bo neutralizuje wolne rodniki. Przeciwutleniacze stymulują syntezę kolagenu, więc jeśli korzystacie aktualnie z takich zabiegów jak dermapen czy złuszczacie skórę kwasami, to tym bardziej warto popijać taki napar. Napar z szałwii libańskiej wpływa też korzystnie na układ immunologiczny czyli podnosi  naszą odporność. Redukuje uczucie zmęczenia, dodaje energii i podnosi witalność. Szałwię libańską znana jest przede wszystkim ze swoich przeciwbakteryjnych i przeciwzapalnych właściwości, więc na sezon jesienno-zimowy to ideał.



CZYSTEK
O naparach z czystka pisałam już na blogu kilka dobrych lat temu tutaj klik. Zatem powtórzę się, jeśli chodzi o jego specyfikę. Czystek jest ziołem, które pochodzi z krajów Morza Śródziemnego. Kupimy go w praktycznie każdej aptece lub sklepie zielarskim w zasuszonej formie. Herbata z czystka smakuje dziwnie, ale jeśli jesteście przyzwyczajone do picia ziół, to smak Was nie zaskoczy. Jest trochę cierpki, ale da się do niego przyzwyczaić. Jeśli miałabym wybierać, to czystek smakuje znacznie lepiej, niż typowa, zielona herbata. Sam smak nie ma dla mnie jednak większego znaczenia, bo jak zawsze w przypadku wartościowych ziół chodzi o efekt, jaki mają przynieść. Czystek jest prawdziwym źródłem polifenoli, które są silnymi przeciwutleniaczami. To one odpowiadają za zwalczanie wolnych rodników czyli związków mogących przyczyniać się do powstawania wielu chorób tj. jak np. nowotwory. Polifenole podnoszą naszą odporność na choroby, zapobiegają stanom zapalnym, chronią serce i naczynia krwionośne, obniżają poziom cholesterolu i działają antyalergicznie. Czystek jest też świetny, jeśli chodzi o zwalczanie infekcji górnych dróg oddechowych, bo ma działanie przeciwwirusowe, przeciwgrzybiczne. Łagodzi stany zapalne skóry, pomaga z zwalczaniu trądziku, usuwa metale ciężkie z organizmu (których nadmiar może mieć wpływ na wypadanie włosów) i dodaje energii. Miejmy na uwadze też to, że skoro czystek zawiera polifenole, które likwidują wolne rodniki, to działa również odmładzająco! Istnieje sporo innych korzyści, których tu nie wymieniłam, jednak pamiętajcie, że to tylko suplement diety i żadnego zioła nie możemy traktować w kategorii remedium na jakąś konkretną chorobę. 


MORWA BIAŁA
Przejdźmy do ostatniego ziółka, które sobie popijam, a mianowicie do morwy białej. Odkryłam ją w tym roku i żałuję, że stało się to tak późno. Liście i owoce morwy zawierają sporą dawkę witamin, zwłaszcza z grupy B oraz witaminy PP, C, D i E, a to wszystko świetnie wpływa na naszą urodę (włosy, skórę, paznokcie).  Są bogate  beta-karoten i ksantofile, także żelazo oraz wapń. Zawierają również aminokwasy egzogenne. Ponadto w liściach znajduje się duża grupa flawonoidów, a konkretnie kwercetyny, która chroni komórki, błony komórkowe i DNA przed uszkodzeniami spowodowanymi działaniem wolnych rodników. To sprawia, że starzejemy się wolniej, a także wspomaga walkę np. z cukrzycą. Dzięki flawonoidom możliwe jest także przeciwdziałanie chorobom neurodegeneracyjnym (np. Alzheimera) oraz procesom nowotworowym. Jest też ziołem, które wspomaga odchudzanie i obniża poziom cukru we krwi. To być może wyjaśnia, dlaczego wzrasta konsumpcja herbaty z jej liści, zwłaszcza w Japonii. Morwa biała jest powszechnie znanym środkiem przeciwgorączkowym, moczopędnym oraz pobudzającym laktację. Napar lub nalewka z liści tego drzewa zalecany jest przy grypie, anginie, zapaleniu oskrzeli oraz przeziębieniach. Odwary z kory gałązek i korzeni stosuje się natomiast jako środek na kaszel, a także astmę. 


Gojnik zaparzam wkładając trochę gałązek i liści na dno szklanki, natomiast bardziej sypkie i drobne zioła wsypuję do różnego rodzaju zaparzaczy. Fajne znajdziecie w Homla, a te bardziej praktyczne w Ikei. Zaparzacz znacznie ułatwia sprawę, bo zioła nie pływają w naparze i nie mamy ich później w ustach. 


Pijecie zioła? A może zachęciłam Wam do ich picia? Dajcie znać. 


_____________________________

Komentarze

  1. Odpowiedzi
    1. Kiedyś piłam, ale lubię też zmienia zioła raz na jakiś czas :-)

      Usuń
  2. U mnie głównie pokrzywa i opcjonalnie rumianek, ale czytając Twojego posta spróbuję też innych.ogolbie jestem wielbicielka zielonej herbaty tylko odtatnio(aż wstyd przyznac)zaniedbalam ten dobry nawyk

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również lubię zielona herbatę, ale latem piłam jej bardzo dużo, więc czas zrobić małą przerwę :-) Jesień to dobry czas na herbatkowanie, więc polecam przywrócić do życia ten nawyk kochana :-)

      Usuń
  3. Zabiegi dermatologiczne!

    Dario chciałabym zapytać jak Twoje efekty po wykonywaniu zabiegu z dermapenem ?? Pamiętam, że wspominałaś kiedyś na blogu o takim planowanym zabiegu na jesień :)
    Ja dzisiaj miałam peeling chemiczny prx 33, który jest podobno świetny wykonywany w serii, jako alternatywa dla wszystkich innych kwasów (mniej inwazyjny, brak złuszczania).
    Przez nieumiejętnie wykonany zabieg laserowego zamykania naczynek ( były podane zbyt wysokie parametry na prawym policzku) od miesiąca leczę blizny i mikrodołki, wyglądające jak okropne ślady potrądzikowe których nigdy nie miałam...
    Dlatego zastanawiam się nad połączeniem terapii dermapenem lub tańsza opcja - dermaroll stosowany w domu.

    Czy mogłabym prosić Cię Dario bądź którąś z czytelniczek odnośnie opinii na temat dermapenu ?? Opinie w internecie są skrajne - od świetnych efektów, aż po zniszczoną i wiotką skórę.
    Dziękuje bardzo za pomoc :)

    Pozdrawiam serdecznie,
    Beata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi przykro, że Cię to spotkało kochana. Aż nie do wiary, że tacy "specjaliści" okaleczają ludzi. Myślę, że dermapen powinien sobie z tym poradzić, dodatkowo pomiędzy dermapenami warto wykonać peeling Retix C - skóra się po nim mocno łuszczy, ale to też sprawia, że blizny się spłycają. Dermarolery są średnie i uważam, że bez sensu wydawać na nie pieniądze. Już lepiej zafundować sobie dermapen ale też trzeba zrobić serię. Ja jestem dopiero po 3 zabiegu i póki co efekty spłycenia blizn są delikatne, ale za to skóra jest mocno ujędrniona i taka jakby bardziej gęsta. Planuję zrobić ich około 6-7 i wówczas napiszę jak ostatecznie to u mnie wyglądało.

      Usuń
    2. Dziękuje Ci bardzo za odpowiedź :)
      Napisz proszę przez jaki okres po dermepenie skóra dochodzi do siebie ?? Jest dość mocno zaczerwieniona przez kilka dni ??

      Usuń
  4. Uwielbiam czystek :) jednak dzisiaj byłam na higienizacji zębów i higienistka powiedziała, że czystek najlepiej pić przez słomkę bo zostawia ciężki osad na zębach. W sumie nigdy się na tym nie zastanawiałam a faktycznie kubek po czystku wyglada nieciekawie 😁

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, jak i po czarnej herbacie :-) Ja zazwyczaj piję przez szklaną słomkę :-)

      Usuń
    2. Witam Panie , z moich doświadczeń wynikajacych z parzenia ziół w formie naparu jak również odwarów (decoctum) ważnym czynnikiem jest jakość wody stosowanej do parzenia ziół. Wodę taką należy przygotować odpowiednio wcześnie następnie doprowadzić do wrzenia i wrzątkiem zalać odmierzoną ilość surowca zielnego. W przypadku wykonywania odwaru technologia jest inna czyli przygotowaną wodę wlewamy do naczynia zimną wraz z ziołami i doprowadzamy do wrzenia pod przykryciem nastepnie pozostawiamy gotując wskazaną ilośc czasu - dla wielu ziół jest to 5 minut, zainteresowanym przygotowaniem wody pozostawiam kontak mailowy inicjat-or@o2.pl

      Usuń
  5. Kocham pić rożne herbatki oraz zioła np. Rumianek czy pokrzywę. Muszę spróbować też Twoich propozycji

    OdpowiedzUsuń
  6. Mi herbata z bratka pomaga na trądzik. Jak ją pije nic nowego nie wyskakuje. Po odstawieniu na dłuższy czas, znowu coś się pojawia ale w mniejszym natężeniu. Kiedy wracam do picia to bardzo szybko znikają wszelkie niedoskonałości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, to bardzo fajnie. U mnie bratek nie pomógł w tej kwestii, ale faktycznie posiada antytrądzikowe właściwości :)

      Usuń
  7. Mi herbata z bratka pomaga na trądzik. Jak ją pije nic nowego nie wyskakuje. Po odstawieniu na dłuższy czas, znowu coś się pojawia ale w mniejszym natężeniu. Kiedy wracam do picia to bardzo szybko znikają wszelkie niedoskonałości.

    OdpowiedzUsuń
  8. Interesuje mnie Twoje zdanie na temat wyżej wspomnianych naparach z pokrzywy i bratka. Stosowałaś je kiedyś? Mogłabyś o nich coś więcej napisać?
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, są równie wartościowe, a bratka stosowałam na cerę, niemniej średnio pomógł. Pokrzywa działa świetnie na włosy. Możesz ją popijać lub robić płukanki skalpu.

      Usuń
  9. Dario, a czy picie tych ziół zażółca zęby? Czy Ty wybielasz zęby, a jeśli tak, to czym? :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak - praktycznie wszystkie zioła mogą pozostawiać na zębach osad, podobnie jak czarna herbata. Ja piję przez słomkę :-)

      Usuń
  10. Dzięki za wpis. Dziś zakupiłam Morwę Białą, dołączy do grona innych ziółek t.j pokrzywy, czystka, ostropestu plamistego, liści maliny, lawendy, mięty pieprzowej, rumianku, szałwii :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mieszanka skrzypu,pokrzywy i liści poziomki bomba krzemowa na włosy i paznokcie przepis w książce A.Maciąg "Smak Zdrowia"

    OdpowiedzUsuń
  12. A czy można je zaparzać razem i pić jako jeden napar?

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam Twoje posty ♡
    Ja piję koper włoski, pokrzywę oraz herbatkę z imbiru i trawy cytrynowej.
    Dario co sądzisz o kosmetykach The Ordinary ? Czy możesz polecić jakieś dobre serum nawilżające oraz kwas ??

    OdpowiedzUsuń
  14. Czy można pić te zioła w połączeniu z floradixem i olejem lnianym?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie! to będzie super kuracja <3

      Usuń
  15. Czy można pić te zioła w połączeniu z floradixem i olejem lnianym?

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza


Copyright © HEDONISTKA