Top Social

8 JESIENNYCH POSTANOWIEŃ | ZABIEGI NA TWARZ, WSPOMAGANIE ODPORNOŚCI, COŚ DLA CIAŁA I LEPSZEGO SAMOPOCZUCIA.

I stało się. Sezon na hektolitry herbaty z cytryną, kocyki  i "ale zimno" uważam za otwarty. Kiedyś nie lubiłam jesieni, bo kojarzyła mi się z ciągłymi przeziębieniami, siedzeniem w domu i ubieraniem na cebulę, ale od kilku lat jestem jej ogromną fanką i wykorzystuję jej zalety na maksa. To dla mnie czas na totalną regenerację, zarówno pod względem zewnętrznym, jak i wewnętrznym. Jaki jest mój plan na jesień? Zapraszam do czytania dalej.

ZBADANIE ZMIAN SKÓRNYCH 
Ostatnio na moim ciele pojawiło się kilka nowych pieprzyków, które przydałoby się zbadać pod okiem specjalisty. Planuję dowiedzieć się też co słychać u starych znamion i czy czasem nie postanowiły przejść na ciemną stronę mocy. Dziewczyny, zachęcam do badania skóry szczególnie po lecie, gdy pod wpływem słońca mogą pojawić się jakieś nowe znamiona. Dermatolodzy alarmują, że w ostatnich latach można zaobserwować znaczny wzrost zachorowalności na nowotwory skóry, w tym czerniaka złośliwego. Czerniak złośliwy może powstawać w obrębie istniejących już wcześniej znamion melanocytowych, ale również może pojawić się na skórze wcześniej niezmienionej, dlatego tak ważne jest obserwowanie zarówno starych zmian, jak i tych nowych. 


ZABIEGI NA TWARZ (DERMAPEN I MEZOTERAPIA)
Jedyne zabiegi, które wykonywałam w przeszłości na swojej twarzy to kwasy. Robiłam już kwas migdałowy, glikolowy, salicylowy, pirogronowy, a także TCA, który zadziałał najsilniej i wyraźny sposób poprawił stan mojej skóry. Pisałam już o nim >>tutaj klik<< oraz pokazywałam zdjęcia przed, po oraz w trakcie złuszczania się skóry. Jesień to doskonały czas na rozpoczęcie kuracji kwasami, bo słońce nie operuje już tak mocno (o ile w ogóle jest), ale ja w tym sezonie postawię na coś nowego czyli dermapen oraz mezoterapię. Dermapen świetnie radzi sobie z poprawą gęstości i jakości skóry, a co za tym idzie - blizny po trądziku są spłycone, a przebarwienia znikają. To zabieg, dzięki któremu pobudza się produkcję kolagenu i elastyny w skórze, więc ma także działanie odmładzające. Pełne efekty widać dopiero po kilku miesiącach, ale podobno warto. Drugim zabiegiem, który planuję wykonać jest mezoterapia osoczem bogatopłytkowym i kwasem hialuronowym. Jeśli zabiegi będą warte swojej ceny i przyniosą oczekiwane przeze mnie rezultaty, to z pewnością pochwalę się tym na łamach bloga. Myślę, że moje wrażenia będą dla Was pomocne, bo wiem, że wiele moich czytelniczek boryka się z podobnymi problemami skórnymi do moich. 


WCIERKA Z KROPLI ŻOŁĄDKOWYCH
O wcierce z kropli żołądkowych >>tutaj klik<< pisałam już tak wiele razy, że aż mi głupio po raz kolejny o tym wspominać, ale trudno. Jesień to doskonały czas na rozpoczęcie wcierania kropli w skórę głowy z tych samych powodów, o których pisałam wyżej (słońce nie operuje już tak mocno, a składniki kropli są fotouczulające). Zatem czas na regularne wcieranie. Kto zaczyna ze mną? 

Poza tym jestem już w trakcie stosowania mojego planu na zagęszczenie włosów po wypadaniu, więc jeśli jeszcze go nie widziałyście - polecam >>tutaj klik<< 


SZCZOTKOWANIE CIAŁA NA SUCHO
O szczotkowaniu również pisałam tu wiele razy. To rytuał, który odpuszczam sobie latem, a wracam do niego właśnie jesienią. Świetnie pobudza skórę do życia, złuszcza martwy naskórek, pomaga w walce z cellulitem, rozstępami i ujędrnia. Poza tym rozgrzewa w chłodne, jesienne poranki, więc naprawdę polecam! Więcej o szczotkowaniu ciała na sucho przeczytacie >>tutaj klik.<<


SUPLEMENTACJA WITAMINY C
Niestety jesień to czas, gdy częściej chorujemy, więc warto wcześniej zadbać o wsparcie swojej odporności. Witamina C nie tylko zwiększa odporność, ale także skraca czas trwania przeziębień. Ma też wpływ na szybsze gojenie się ran, a w przypadku zabiegów, które planuję zrobić, to bardzo istotne. 


PICIE ZIÓŁ - GOJNIK
O gojniku słyszałam już kilka lat temu, gdy  jedna z moich znajomych zachwycała się jego działaniem wspomagającym odporność, a że jest ona u mnie raczej kiepska, to byłam zaciekawiona tym tematem. Ogólnie ziołolecznictwo bardzo mnie fascynuje i może kiedyś napiszę Wam co nie co o moich ulubionych zióołkach, które sobiie popijam. Jesień sprzyja robieniu gorących naparów i jednym z moich ulubionych jest szałwia libańska czyli gojnik. Zawiera mnóstwo cennych minerałów takich jak żelazo, potas, miedź, cynk, magnez a także taniny i flawonoidy. Działa przeciwbakteryjnie oraz przeciwzapalnie, a więc wpływa na zwiększenie odporności na sezonowe choróbska. Napar z gojnika skraca czas trwania zapalenia zatok i oskrzeli a także wykazuje działanie przeciwkaszlowe. Oprócz tego redukuje uczucie zmęczenia, dodając energii, a dzięki  zawartości przeciwutleniaczy, zwalcza wolne rodniki odpowiedzialne za starzenie się komórek. Właściwości gojnika jest o wiele więcej i to naprawdę bardzo cenne ziółko, którego napar ma dosyć specyficzny smak, ale do zniesienia. Herbacino-ziołowy sezon czas zacząć!


WIĘCEJ JODU
Podobno to właśnie jesienią podczas wietrznej pogody nad morzem jest najwięcej jodu, a jod to bardzo cenny pierwiastek dla naszego zdrowia (szczególnie dla osób z niedoczynnością tarczycy). To niesamowite jak mnóstwo energii zyskuję po takim godzinnym spacerze brzegiem morza. Nie daje mi tego spacer po lesie, ani w żadnym innym miejscu, więc coś w tym morzu musi być :-) Niestety nie zawsze mam na to czas, a w sezonie letnim wręcz unikam plaż i terenów typowo turystycznych. Na szczęście jesienią wszystko wraca do normy i spacery po plaży są już teraz czystą przyjemnością, więc zamierzam z tego korzystać. Póki co deszczowa aura nie sprzyja takim wypadom, ale liczę na to, że ta legendarna, polska, złota jesień jeszcze pokaże swoje prawdziwe oblicze. Jeśli macie taką możliwość, to wybierzcie się na urlop nad nasze polskie morze właśnie jesienią. To zupełnie inny klimat, który osobiście uwielbiam.


JOGA I MEDYTACJA
Mój plan jest taki, aby codziennie przed snem sprawić sobie choć 10 minut jogi. Latem zupełnie przestałam to robić, bo panujące upały totalnie zniechęciły mnie do jakiejkolwiek domowej aktywności. Teraz są idealne warunki, aby znów zacząć jogować! Serdecznie polecam Waszej uwadze kanał Małgorzaty Mostowskiej (tutaj klik), gdzie znajdziecie najróżniejsze zestawy do jogi, które można wykonywać w domu. Dzięki Gosi znalazłam swoje ulubione pozycje, a co najważniejsze - nauczyłam się wykonywać je poprawnie. To niesamowite ile miejsca w ciele można zyskać po takiej 10-cio minutowej sesji. Wszystkie spięte mięśnie się rozluźniają, a więc to świetna forma odstresowania po ciężkim dniu. Joga to też dla mnie forma kształtowania sylwetki. Na kanale Gosi można też znaleźć filmiki z medytacją, którą zaczynam praktykować. Dla początkujących polecam coś takiego (tutaj klik). 



Obserwuj mnie na:
____________________________
27 komentarzy on "8 JESIENNYCH POSTANOWIEŃ | ZABIEGI NA TWARZ, WSPOMAGANIE ODPORNOŚCI, COŚ DLA CIAŁA I LEPSZEGO SAMOPOCZUCIA."
  1. a mnie ciekawi jaki zawód wykonujesz? uchylisz rąbka tajemnicy?

    OdpowiedzUsuń
  2. Najgorzej, że tak szybko robi się ciemno :((

    OdpowiedzUsuń
  3. Z jesienią mam identycznie - kiedyś jej nienawidziłam, dziś uwielbiam :D Ale może wpływ na to miały koszmarne letnie upały ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pisalas kiedyś o tym, że zwykły trening pośladków jedynie ujedrni pośladki, ale do wzrostu masy mięśniowej niezbędny jest trening z obciazeniem. A czy myślisz że taśmy kinetyczne do ćwiczeń, tzw booty killer można traktować jak obciążenie czy raczej pupa od tego nie urośnie jak od sztangi ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kupiłam taką taśmę i widzę efekty - chociaż pewnie obciążenie da lepsze... Też jestem ciekawa, podpinam się

      Usuń
  5. Piękny koc! Możesz napisać gdzie go kupiłaś? Z góry dziękuję za pomoc.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo dobry wpis i świetne zdjęcia. Pozdrawiam!^^

    OdpowiedzUsuń
  7. Daria kilka postów wcześniej polecałas ciekawe osoby które warto posłuchać m.in Agnieszkę z „okiem chemika”. Jest filmik poświęcony Vit.c i ze nie ma ona nic wspólnego z odpornością. Polecam obejrzeć a na odpornosc polecane są probiotyki
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeśli chodzi o jod, to gdzieś słyszałam,że dwie godziny przebyte w tężni to tydzień czy więcej nad morzem 😁 może warto to wziąć pod uwagę, gdybyś chciała wyjechać gdzieś na weekend i się zregenerować? Wiem,że mieszkasz nad morzem w związku z tym masz je na wyciągnięcie ręki, ale gdybyś szukała czegoś na wypad za miasto, to może warto rozważyć 🧐🧐🤔🤔 ja na pewno powrócę do kwasów i zachęciłas mnie do picia pewnego specyfiku z żelazem (nazwy zapomniałam, ale mam screena 😜), do tego retinol i witamina C na twarz 😁 A jaki smak ma gojnik? Do jego picia też mnie zachęciłaś 🤩

    OdpowiedzUsuń
  9. Niestety jod wchłania się praktycznie tylko z przewodu pokarmowego :( aczkolwiek zgadzam się z tym że spacery brzegiem morza mają coś w sobie ;) a w kwestii jodu polecam morskie rybki na kolacje ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawy wpis. Morze jesienią obowiązkowo.

    OdpowiedzUsuń
  11. Daria uwielbiam Twojego bloga !!❤️ Z treścią postów zawsze trafiasz w 10tke ! Zaczęłam wdrażać plan pielęgnacji włosów. Mam tylko jeden mały problem, jak sprawić bez prostownicy żeby włosy następnego dnia (bez mycia i stylizacji bo myje co 2 dzień) wyglądały tak ładnie albo przynajmniej w połowie ładnie jak pierwszego dnia. Szczotka wygładzająca z Rossmana ? Jest inny sposób ?

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo fajny i motywujący wpis. Nie działa jednak hiperłącze przy części o jodze. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak wygląda Twoja pielęgnacja włosów w okresie jesienno-zimowym ?
    Myjesz włosy tak jak zawsze rano czy wieczorem ze względu na większe ryzyko przeziębienia?
    Pozdrawiam ! 😊

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja bym dorzucila witamine d3+k2 bo slonca coraz mniej;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam dokładnie tak, jak Ty - kiedyś nie znosiłam jesieni (kojarzyła mi się ze szkoła itd.),ale teraz to mój ulubiony czas w roku :D Uwielbiam jej klimat, paradoksalnie mam więcej energii... a do tego, zupełnie jak Tym, mam ochotę zadbać o siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. A ja właśnie uwielbiam jesień! Za te długie wieczory, podczas ktorych mogę wziąć kubek gorącej herbaty (lub kakao <3), nowa książka i czas tylko na relaks. Poza tym - przecież jesienią liście drzew wyglądają tak pięknie :) i to odpowiedni czas, aby zacząć przygodę np. z depilacją laserową (myślę o tym od roku i chyba nadszedł ten czas!)

    OdpowiedzUsuń
  17. A propos wcierki , stosowałaś może Banfi?
    Można to jakoś porównać do wcierki z kropli żołądkowych ?

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam czytać Twojego bloga! 🥰 Najlepszy z najlepszych, po prostu 🤗 mam pytanko odnośnie witaminy C. Polecasz jakąś konkretną? 😚

    OdpowiedzUsuń
  19. Pięknie oprawiony artykuł. Nieatety, wkradły się dwa mity:witamina C nie ma wpływu na odporność i nie udowodniono, by skracała czas przeziębienia,do tego nie przyspiesza gojenia. Owszem uszczelnia naczynia krwionosne, ale nie ma wplywu na siniaki już powstałe. A jod nie wchłania się z powietrza. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  20. Cześć :) Pisałaś kiedyś post o lanolinie nakładanej na włosy. Robiłam kilka podejść do tej metody pielęgnacji, jednak lanolina jest tak tępa w konsystencji, że nie chyba nie potrafię jej rozsmarowywać na włosach. Powiedz proszę, w jaki sposób to robisz? Próbowałam na sucha, na mokre włosy, jednak mam wrażenie, że włosy nie są wystarczająco pokryte produktem i lanolina pokrywa zaledwie kilka pasm.

    OdpowiedzUsuń
  21. Na jesienne dni polecam zabłocką solankę i kominek elektryczny (jeśli ktoś nie ma możliwości ustawienia prawdziwego)

    OdpowiedzUsuń
  22. Wiecie za co ja lubię jesień? Za liście,za świeżość powietrza, za tajemniczą aurę...za wieczory z książką, za swetry i piękne chusty...A jeśli chodzi o kosmetyki, to kwasy i retinol na twarz, krople żołądkowe jako wcierka, tran w kapsułkach na odporność. No i zaczyna się okres przesuszonych dłoni i ust. Na dłonie polecam min.peeling z cytryny,cukru i balsamu, który aktualnie macie pod ręką. Na usta odrobina miodu. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie ma co suplementować wit C gdyz jest ona baaardzo łatwa dostarczana z pożywienia, ja juz wydawac kasę to na inne suplementy:D jak to mowia przeziebienie bez wit C trwa tydzien z a wit C tylko 7 dni :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Hej 😊 polecisz mi jakiś sklep internetowy z męskim zegarkami? Pozdrawiam 😊

    OdpowiedzUsuń
  25. Jak najbardziej trafne spostrzeżenia.

    OdpowiedzUsuń

Custom Post Signature

Custom Post  Signature