Top Social

AKTUALNA PIELĘGNACJA MOICH WŁOSÓW KROK PO KROKU [KWIECIEŃ 2019].

W końcu zebrałam się w sobie i przygotowałam dla Was pełną aktualizację pielęgnacji moich włosów. Czym myję włosy? Jakich odżywek i masek używam? Co z olejowaniem i czy używam płukanek? O tym wszystkim w dalszej części dzisiejszego wpisu. Wiem, że na niego czekałyście :-)


Każdego dnia dostaję od Was mnóstwo zapytań o to co możecie zrobić, aby Wasze włosy były zdrowsze i piękniejsze. Niestety nie ma jednoznacznej odpowiedzi i gdybym chciała każdej z Was indywidualnie odpowiedzieć, to pewnie spędzałabym przed komputerem 24 godziny na dobę. Na blogu wiszą już dwa, świetne plany pielęgnacyjne. Otrzymuję od Was sygnały, że plany naprawdę działają, więc myślę, że warto je wdrożyć:

1. PROSTY PLAN PIELĘGNACYJNY NA ŁADNIEJSZE WŁOSY W 30 DNI (KLIK)
2. PLAN RATUNKOWY DLA BARDZO ZNISZCZONYCH WŁOSÓW (KLIK)

Natomiast dla tych z Was, które dopytywały o aktualną pielęgnację moich włosów - oto ona. Znajdziecie tu całą listę produktów, z których korzystam. Wszystko opisane jest w kolejności stosowania, więc mam nadzieję, że będzie Wam łatwiej ogarnąć co i jak. W razie wątpliwości pytajcie w komentarzu.
Zaczynamy od mycia włosów. Jeśli śledzicie mojego bloga od dawna, to dwa produkty dobrze znacie. Szampon z Petal Fresh Softening Shampoo stosuję do takiego codziennego mycia i po niego sięgam najczęściej. Nie wysusza moich włosów, nie plącze ich, a jednocześnie dobrze domywa oleje i produkty silikonowe. Raz na dwa tygodnie używam emulsji do higieny intymnej Biały Jeleń kozie mleko - to produkt, który dzięki zawartości kwasu mlekowego świetnie oczyszcza włosy i skórę głowy. Moim ostatnim odkryciem jest też wzmacniający micelarny szampon z lilią wodną od Nivea. Unikam szamponów popularnych marek drogeryjnych, bo zazwyczaj powodują u mnie podrażnienie skóry głowy, swędzenie, łupież i suchość włosów. W przypadku szamponu Nivea nic takiego się nie dzieje, a świetnie oczyszcza i sprawia, że włosy po umyciu są lekkie i puszyste. Jeśli szukacie dobrego, łatwo dostępnego szamponu z drogerii - polecam. Skoro jesteśmy przy myciu włosów, to chciałabym Wam również polecić filtr wody Fit Aqua, który od kilku miesięcy znajduje się pod moim prysznicem. Przykręca się go do słuchawki prysznicowej i ma za zadanie zmiękczać wodę oraz neutralizować szkodliwe działanie chloru i soli wapnia, które są dla naszych włosów bardzo szkodliwe. Nad tego typu rozwiązaniem zastanawiałam się już od bardzo dawna i muszę przyznać, że było warto. Mam wrażenie, że moje włosy o wiele lepiej zniosły sezon zimowy i nie uległy takiemu przesuszeniu, jak zazwyczaj. 

Po umyciu włosów zawsze nakładam odżywkę lub jeśli mam więcej czasu - maskę. Kiedy słyszę, że ktoś nie używa tego typu produktu, to jestem w szoku, a z tego, co mi piszecie, to jest Was naprawdę mnóstwo. Nic więc dziwnego, że nie jesteście zadowolone z wyglądu Waszych włosów. Maska lub chociaż odżywka to coś, czego nie może zabraknąć w świadomej pielęgnacji włosów.

- jeśli chcę, aby moje włosy były bardzo gładkie, lejące, śliskie i błyszczące wybieram odżywkę Shikioriori Tsubaki. To produkt, który sprawdza się u mnie przede wszystkim przed jakimś większym wyjściem, gdy chcę mieć proste i lśniące jak tafla wody włosy

- maska L'oreal Elseve Magiczna Moc Olejków z olejkiem kokosowym to moje odkrycie ostatnich tygodni i w życiu nie spodziewałabym się takiego działania po masce tej marki. Fantastycznie wygładza, dociąża, nabłyszcza i zmiękcza włosy, a do tego pięknie pachnie. Mogę oficjalnie przyznać, że to najlepsza, drogeryjna maseczka jakiej używałam

- Moroccanoil Hydrating Conditioner znalazła się w ulubieńcach roku i nadal chętnie jej używam. Działa bardzo porównywalnie do maski L'oreal czyli wygładza, dociąża nabłyszcza i zmiękcza włosy, ale do tego sprawia, że są bardzo sypkie, a jednocześnie podatne na układanie. Zapach również jest cudowny i niezwykle trwały

- o masce Macadamia Natural Oil Deep Repair Masque chyba nie muszę zbyt dużo pisać, bo doskonale ją znacie. To taki kosmetyczny "naprawiacz" włosów i sięgam po nią zawsze wtedy, gdy mam jakiś włosowy kryzys. Sprawdza się szczególnie wówczas, gdy moje włosy są przeproteinowane lub po prostu wymagają ekstremalnego nawilżenia i odżywienia. Poleciłabym ją wszystkim dziewczynom z bardzo suchymi, wręcz kruszącymi się włosami. To powinno doraźnie pomóc

- pamiętacie starego, dobrego Kallosa Blueberry? Po dłuższej przerwie znów do niego wróciłam i to jedna z moich ulubionych, emolientowych masek. Można jej używać przy każdym myciu i nie sprawi, że włosy staną się nadmiernie obciążone

Po zmyciu maski lub odżywki czas na płukankę. Ostatnio używam naprzemiennie trzech tego typu produktów. Pierwszym z nich jest płukanka malinowa z Yves Rocher. Zawarty w niej kwas malinowy domyka łuski włosów, sprawiając, że staną się gładsze, a co za tym idzie - będą mocniej odbijać światło. To naprawdę genialny produkt o cudownym, malinowym zapachu. Drugą płukanką, której używam średnio raz na dwa tygodnie jest płukanka piwna. To stary jak świat i w zasadzie niezastąpiony sposób na odciążenie włosów i nadanie im ekstra lekkości, objętości oraz sypkości. Będą bardziej puszyste i odbite od nasady. Płukanki piwnej używam na dwa sposoby - wlewam piwo do garnuszka i gotuję, aby alkohol wyparował. Po ostudzeniu robię płukankę. Drugim sposobem jest rozcieńczenie piwa 1:1 z ciepłą wodą. Jakie piwo wybrać? Najlepiej takie, które jest pszeniczne i niepasteryzowane - polecam piwo Kasztelan (Hedonistka approved) :-D Ostatnią płukanką, którą robię średnio raz w miesiącu jest płukanka z łupin orzecha włoskiego, która sprawia, że brąz moich włosów bardziej wyrazisty i głębszy. Jak zrobić płukankę? O tym tutaj klik. 


A po płukance i odciśnięciu włosów w ręczniku zawsze nakładam jakieś serum termoochronne na tzw. zakładkę czyli odrobinę przed suszeniem i po wysuszeniu. Ostatnio moim ulubionym serum jest to z Macadamia Natural Oil Healing Oil Treatment. Produkty tej marki zawsze robią na mnie, a raczej na moich włosach dobre wrażenie. Wystarczy nałożyć dosłownie maleńką kropelkę, aby włosy dobrze się rozczesywały i były zabezpieczone przed działaniem ciepła suszarki (jest szalenie wydajne). Drugim serum, które również bardzo lubię, jest Delia Cameleo  Silk Hair z olejem arganowym. Ostatnim tego typu produktem, po który najczęściej sięgam jest Artego Rain Dance. Pamiętajcie, że serum to absolutnie obowiązkowy punkt pielęgnacji włosów. Dzięki niemu lepiej się rozczeszą, nie będą się puszyć w ciągu dnia, a poza tym będą gładkie i przyjemne w dotyku. Serum chroni też przed szkodliwym działaniem temperatury np. suszarki czy prostownicy. Warto nosić je w torebce  i dokładać na włosy w razie ich puszenia czy elektryzowania się.

Przed kolejnym myciem (u mnie co 2-3 dni) zawsze nakładam na włosy olej czyli wykonuję popularne olejowanie. Olej wcieram we włosy i zostawiam na całą noc lub aplikuję go tylko na godzinę przed myciem. Moimi ulubionymi, łatwo dostępnymi olejami w dobrej cenie są te marki Natural Me, które kupuję w SuperPharm. Szczególnie polecam ten z pestek malin, ze słodkich migdałów, z pestek truskawek, nasion konopi oraz olej rokitnikowy. Nadal bardzo lubię nakładać lanolinę na włosy i robię to tak samo, jak w przypadku oleju - na całą noc lub godzinę przed myciem. Olejowaniu w zasadzie zawdzięczam aktualny stan moich włosów. Bez niego zapewne już dawno musiałabym je ściąć, bo dekoloryzacja zrobiłaby z nich kruszące się siano.


Olej nakładam na włosy od ucha w dół, natomiast na skórę głowy aplikuję wcierki. Moim jesiennym hitem była wcierka z kropli żołądkowych, która sprawiła, że mam mnóstwo baby hair. Niestety jej czas już powoli mija, bo nie powinno się jej stosować w miesiącach o dużym nasłonecznieniu. Więcej na temat wcierki z kropli żołądkowych pisałam tutaj klik. Świetną alternatywą jest natomiast wcierka/tonik z Vianek - ma bardzo dobry skład, a ponad to nie powoduje obciążenia włosów. Ostatnią wcierką, która bardzo lubię jest ta z Orientany czyli ajurwedyjski tonik do włosów. Zapach mocno ziołowy, ale da się do niego przyzwyczaić. Niestety moja ulubiona wcierka z La Roche Posay została wycofana ze sprzedaży i nie ma dnia, żebyście mnie o to nie pytały w wiadomościach prywatnych na IG. Też żałuję, że jest już niedostępna :-(

To by było na tyle w kwestii aktualnej pielęgnacji moich włosów. Mam nadzieję, że wszystko jest dla Was jasne, ale jeśli macie jakieś pytania, to chętnie na nie odpowiem :-) 


Więcej wpisów na temat pielęgnacji oraz stylizacji moich włosów znajdziecie >>tutaj klik<<



_____________________________
Wpadnijcie też na mój


77 komentarzy on "AKTUALNA PIELĘGNACJA MOICH WŁOSÓW KROK PO KROKU [KWIECIEŃ 2019]."
  1. Ja nigdy nie używałam odżywek, a miałam włosy grube, lśniące, łatwe w układaniu i zero problemów z rozczesywaniem. Dopiero jak zaczełam farbować, odżywki stały się koniecznościa, ale włosy i tak są w runie i nic nie poprawia ich stanu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też zaobserwowałam, że odkąd nie farbuję i nie rozjaśniam włosów są piękne, błyszczą się, są sypkie, gęste, nie ma mowy o łamaniu czy strzępieniu. Co ciekawe, teraz pielęgnuję włosy dużo mniej starannie niż w czasie eksperymentów ze zmianami kolorystycznymi. Dlatego wychodzę z założenia, że jednak naturalne włosy to bajka sama w sobie i nigdy w życiu nie doszłabym do takiego stanu katując je koloryzacjami.

      Usuń
  2. A jakieś nowe wcierki do słabych wypadajacych włosów oprócz fructis grow strong?

    OdpowiedzUsuń
  3. Dajjryjja <3 .

    OdpowiedzUsuń
  4. Witaj Dario,

    Ja troszke w innym temacie dot. zwalczania cellulitu... czy mialas stycznosc z masazem pneumatycznym nog? Czy posiadasz jakakolwiek wiedze, czy ma super drenujace dzialanie?

    Dziekuje za odpowiedz,
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę wypróbować szampon Petal Fresh i płukankę piwną :)

    OdpowiedzUsuń
  6. A Co poleciłabys na włosy cienkie i słabe?
    Jakiego szamponu i odżywki użyć?

    OdpowiedzUsuń
  7. A co powiesz o oleju z nasion bawełny? Wiem, że kiedyś stosowałaś Czy będzie odpowiedni na letnie miesiące? Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Schodząc z tematu włosów, czy ma Pani powiększone usta? Są super ! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie jakoś te wszystkie odżywki, maski, oleje się nie sprawdzają.... Wręcz przeciwnie po ich stosowaniu włosy straciły swój naturalny blask... Jakoś dla mnie najlepsza jest "odżywka" z coca coli i szampon :) jednak chciałabym sprawdzić czy te wszystkie włosowe triki coś u mnie dadzą...ale nie wiem kompletnie od czego zacząć.... Czy mogłaby pani coś podpowiedzieć? Albo jakaś inna wlosonaniaczka :) chętnie się dowiem czy ja nie jestem stworzona do tego całego dbania o włosy 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Źle dobierasz kosmetyki. Nie ma czegoś takiego jak utrata blasku po używaniu dobrych kosmetyków.

      Usuń
  10. U mnie jakoś te wszystkie odżywki, maski, oleje się nie sprawdzają.... Wręcz przeciwnie po ich stosowaniu włosy straciły swój naturalny blask... Jakoś dla mnie najlepsza jest "odżywka" z coca coli i szampon :) jednak chciałabym sprawdzić czy te wszystkie włosowe triki coś u mnie dadzą...ale nie wiem kompletnie od czego zacząć.... Czy mogłaby pani coś podpowiedzieć? Albo jakaś inna wlosonaniaczka :) chętnie się dowiem czy ja nie jestem stworzona do tego całego dbania o włosy 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odżywka z Coca Coli? To jakiś żart?

      Usuń
    2. what? przecież to niszczy włosy...

      Usuń
  11. Śliczne zdjęcie to pierwsze <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo czekałam na ten wpis i jak zwykle nie zawiodłaś. Wszystko prosto jasno i zwieźle :))) buziaki

    OdpowiedzUsuń
  13. gdzie kupić wcierkę Vianek???

    OdpowiedzUsuń
  14. Dario a skąd ta piękna sukienka? Miłego dnia kochana :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Najbardziej zaciekawił mnie filtr wody

    OdpowiedzUsuń
  16. Hedonistka approved hahahahah :))) Zrobiłaś mi dzień :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasztelan - polecam - kosmetyczna hedonistka

      Usuń
    2. Ale wiesz, że made my day ma inne tłumaczenie?

      Usuń
  17. Droga Dario!

    Zacznę trochę nie na temat, ale od jakiegoś czasu nosiłam się z myślą, aby Ci podziękować za Twoją pracę!

    Śledzę Twój blog od jesieni ubiegłego roku i dzięki niemu sporo zmieniłam w swojej codziennej pielęgnacji. Podziwiam Twoją samodyscyplinę i efekty jakie ona przynosi (!!!) i sama trochę bardziej wzięłam się za siebie. Udowadniasz, że się da, więc i mnie nie mogło się nie udać ;-)
    Nie żebym przedtem o siebie nie dbała, nie o to chodzi (krem nakładam na twarz i szyję + osobny pod oczy codziennie rano i wieczorem zawsze od 15-go roku życia, nigdy nie wyszłam z domu z tłustymi włosami ani w życiu nie zdarzyło mi się pójść spać bez wcześniejszego dokładnego demakijażu, itp., itd.). Ale jednak często zapał do pewnych zabiegów mijał, a ponadto zupełnie nie miałam pojęcia o różnych fajnych trickach urodowych / pielęgnacyjnych. A teraz wybitnie wydłużył się czas, jaki spędzam każdego ranka i wieczoru w łazience 
    Przede wszystkim dziękuję za wpisy o szczotkowaniu całego ciała na sucho. Robię to systematycznie odkąd trafiłam na jeden z wpisów i potem wyszukałam wszystko, co napisałaś na ten temat. Dla mnie było to przełomowe odkrycie, skóra jest teraz gładka a włoski na nogach chyba wolniej odrastają (po depilacji laserowej są jednak „niedobitki” których trzeba się pozbywać raz na czas). I co NAJWAŻNIEJSZE, problem z rogowaceniem mieszków włosowych na przedramionach został znacznie zredukowany, dotąd pomagało jedynie letnie słońce, ale zimą problem znów się bardzo nasilał (jakoś nie byłam systematyczna w pelengowaniu). Jeśli któraś z dziewczyn ma ten sam problem – SZCZOTKOWANIE NA SUCHO TO JEST RATUNEK! Lepszy niż śmierdzące i lepkie mazidła przepisywane przez dermatologa, a robione w aptece na bazie parafiny…
    I oczywiście dzięki informacjom z Twoich wpisów nastąpił PRZEŁOM W PIELĘGNACJI MOICH WŁOSÓW. Nie mogę narzekać, natura obdarzyła mnie niezłymi włosami, niezbyt grubymi ale w zadowalającej ilości i pięknym brązowym kolorze, o miłym dla oka połysku. Ale to dzięki Twoim wpisom zaczęłam je systematycznie olejować 2 – 3 razy w tygodniu, stosować wcierki - używam systematycznie tej z Orientany i domowej na bazie kropli żołądkowych (dziękuję za cenną uwagę, aby na lato się z nimi wstrzymać) i maski oraz w końcu nie zapominam o odżywkach przy KAŻDYM myciu włosów.

    Odnośnie powyższej aktualizacji chciałam przypomnieć o dwóch trickach, o których teraz nie wspominasz, a o których pisałaś wcześniej i które świetnie zdają egzamin, stosuję obydwa odkąd o tym napisałaś: 1. rozprowadzanie maski / odżywki / oleju grzebieniem aby produkt dotarł do każdego włosa, oraz 2. stosowanie żelu aloesowego (używam Holika Holika) tuż przed olejowaniem – to naprawdę działa, a włosy po takim zabiegu są lepiej nawilżone i pięknie błyszczą!
    Teraz chcę wprowadzić do pielęgnacji płukanki, jeszcze tego nie próbowałam. Zamierzam zastosować te domowe - z łupin orzecha włoskiego oraz z kawy o której pisałaś wcześniej.

    Dziękuję za wszystkie cenne porady i życzę Ci zapału do kontynuowania pracy 
    Pozdrawiam Cię serdecznie,
    Inga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, to przy okazji tak długiego komentarza (podziwiam zarówno chęć jego napisania, jak i samozaparcie do wprowadzenia intensywniejszej pielęgnacji) chciałabym zapytać o stosowanie wspomnianego żelu aloesowego. Kupiłam go ponad rok temu i nadal 1/3 butelki stoi spokojnie w lodówce, czekając na lepsze czasy (na zimno świetnie sprawdzał się na opuchniętą po nocy twarz). Przy okazji Twojego komentarza pomyślałam, że może warto wykorzystać go na włosy. Stąd pytanie technicznie: najpierw olej, potem żel czy najpierw żel, potem olej? :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
    2. Daje olej +zel+maska proteinowa i mam pielęgnację PEH 3w1 jednego wieczoru.

      Usuń
    3. Faktycznie rozhulał mi się ten komentarz... co do żelu aloesowego, stosuję go najpierw, a dopiero potem nakładam i wczesuję olej. Na moje włosy działa to świetnie.

      Usuń
    4. Pozwolę sobie się podpiąć pod komentarz Ingi bo też śledzę bloga Darii i go uwielbiam z całego serca. Dobra robota kochana. Dzięki Tobie czuję się piękniejsza i co najważniejsze ludzie wokół też to widzą <3

      Usuń
  18. Ja nie mogę jak czytam ile czasu poświęcasz swoim włosom. Ja po prostu nie mam na to czasu. U mnie szampon i odżywka i wszystko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To żałuj. Dbanie o włosy jest również przyjemne :)

      Usuń
  19. Dzień dobry!
    Obserwuję stronę już dłuższy czas i mam pytanie odnośnie stosowania wcierek. Mianowicie w poście z planem pielęgnacyjnym na 30 dni doczytałam, że wcierkę należy stosować codziennie. Obawiam się jednak, że tak częste jej aplikowanie spowoduje obciążenie włosów oraz skóry głowy, przez co włosy będą szybciej się przetłuszczały i wyglądały na nieświeże.
    Czy moje obawy są zasadne, czy jednak nie powoduje to takich komplikacji? A może przy takim charakterze moich włosów powinnam stosować wcierkę nieco rzadziej, na przykład na dobę przed myciem (które wykonuję co 2-3 dni)? Przypuszczam jednak, że w tym przypadku efekt byłby znacznie mniej zauważalny...
    Byłabym bardzo wdzięczna za odpowiedź.
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowy11 maja, 2019

      Ayame, ja mam łatwo obciążające się włosy i stosuję wcierki co drugi dzień, na noc przed myciem i mimo to mam genialne rezultaty. Wypełniły mi się zakola, mam obniżoną linię czoła i mogę w końcu nosić spięte do tyłu włosy. Naprawdę warto. Stosowałam w ten sposób m.in krople żołądkowe, Orientanę, wcierkę Agafii, olej sesa. Jedyną wcierką, którą mogłam stosować na umyte włosy bez ryzyka obciążenia były ampułki z placentą.

      Usuń
  20. Wcierki np w Japonii stosowane są profilaktycznie i tak rutynowo, jak u nas mycie zębów. Co do zasadności mycia zębów nikt nie wątpliwości, natomiast z włosami jakoś jest nam trudniej. Na szczęście, powoli zmienia się to podejście do włosów.
    Nie chcesz mieć problemów z włosami w przyszłości - już dziś i codziennie stosuj dobre wcierki. Dbaj o skórę głowy! :) Ten kawałek skóry, który jest odpowiedzialny za produkcję włosów zbyt łatwo pomijamy w pielęgnacji...
    Żeby to nie była reklama, to napiszę, ze polecam znane na całym świecie, naturalne japońskie wcierki K.....o :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Dario,
    Czy testowałaś może jakieś kosmetyki marki Nude By Nature? Jestem ciekawa opinii na ich temat.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  22. Hej Dario a ja porównująCi obie humekantowe maski kallos:blueberry i algowa chyba jakiś wole ta druga.jeśli chodzi o serum na końcówki to od dłuższego już czasu stosuje serum z oriflame hair x. Ale na ten z artego tez mam chęć. Za to kropkę zoladkowe wcieram juz od jakiegoś czasu(na zmianę z Banfi)i skutkują. Masz bardzo wartościowe i ciekawe wpisy będę zaglądać.

    OdpowiedzUsuń
  23. Z nieba mi spadlaś z tym postem ❤ Bardzo potrzebowałam tej aktualizacji, bo już nie wiedziałam co kupić żeby poprawić stan moich włosów. Stały się niesforne i ciężko jest mi dobrać coś, co im pomoże. Zaczęłam szukać na własną rękę, ale kończyło się zwykłym przejściem z deszczu pod rynnę...Tak się składa, że Twoje propozycje zawsze mi się sprawdzają i jeszcze nic mnie nie zawiodło. Dlatego wracam ponownie do Twoich porad 😊
    Z całego srser dziękuję Ci za ten post, Twoja pracę i wysiłek włożony w przygotowanie tak skrupulatnej pielęgnacji ❤
    Pozdrawiam!
    Arleta

    OdpowiedzUsuń
  24. Czy możesz polecić jakiś dobry krem przeciwzmarszczkowy dla młodej skóry? Najlepiej taki do stosowania na noc, cera mieszana. Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nazwa może odstraszać ale ja polecam duet krem i serum Bielenda Collagen 50+ :D

      Usuń
  25. Dario w nawiązaniu do mojego wcześniejszego zapytanie o termoloki przesyłam link do dwóch wersji,

    https://m.ceneo.pl/Sprzet_AGD;szukaj-babyliss+3021e?se=KSBLZyVmdm2aGZXH5yHgwK8MyUcF_Qmx&gclid=EAIaIQobChMIzb2aj8zm4QIVBKoYCh0bwAogEAAYASAAEgJ0BPD_BwE

    te pierwsze i te drugie to niby te same ale w dwóch wersjach profesjonalnej i domowej, daj znac co uwazasz😊

    OdpowiedzUsuń
  26. Włosy nie lubią aż tak dużo różności, częstych zmian kosmetyków, testowania. Za chwilę będzie Pani łysa.

    OdpowiedzUsuń
  27. A ja bym chciała spytać o coś w kwestii pielęgnacji , ale tej wykonywanej rzadziej. Odniosłam się do tematu przez DM na instagramie ,ale zapewne tam nie zagladasz mianowicie - na żadnym z urządzeń nie mogę otworzyć linków/strony/odnośników do instrukcji podcinania samodzielnie włosów "na kitke"(?). Nie wiem czy ktoś jeszcze ma ten problem, ale może udałoby się jakoś ten post odświeżyć tudzież wkleić w komentarzu?
    Dziękuję Ci przy okazji za wszystkie rady, na tym etapie polecane przez Ciebie kosmetyki kupuje już w ciemno, bo wiem, że się sprawdzą. Chociaż ostatnio chyba robie coś źle, bo pojawił się u mnie (nigdy wczesniej nieobecny) łupież.

    Pozdrawiam,
    Klaudia.

    OdpowiedzUsuń
  28. Jestem ciekawa tej odzywki japonskiej tzn tego serum ekstremalnego czy jak to nazwac ;-) One sa dostepne chyba nie we wszystkich rossmannach i hebe bo w tych nieopodal mnie nie widzialam wcale tej serii. Jutro zapoluje gdzies indziej. Mnie oprocz merytorycznych wpisow bardzo cieszy fakt ze odpowiadasz na pytania czytelnikow i jest autenyyczna interakcja miedzy nami. Kiedys bardzo lubilam czytac bloga blondhaircare, ale niestety od dluzszego czasu tam ta wiez niedzy czytelnikiem a autorka kuleje. Doczekac sie odpowiedzi nie mozna, szkoda bo czytajacy sa czescia sukcesu popularnosci blogow. Dlatego raz jeszcze dziekuje i zachwycam sie Twoimi wlosami. Ps. Dzieki Twojej rekomendacji kupilam szczoteczke Foreo i choc uzywalam Clarisonica kiedys kilka lat tak Foreo uwazam za o niebo lepsza. Dzieki i za to ��

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też kupiłam szczoteczkę foreo z polecenia Darii i jestem megaaa zadowolona :) Nie używałam Clarisonica oryginalnego, ale dużo różnych podróbek.

      Usuń
  29. Daria, a ja czekam na wpis modowy. Jakieś stylizację na wiosnę :))

    OdpowiedzUsuń
  30. Piekne zdjęcie

    OdpowiedzUsuń
  31. Kochana dziękuję za ten post. Czekałam bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ciekawe z tym filtrem....muszę spróbować ;p A co sądzisz o takich filtrach jak Dafi? Ktoś używa i może się wypowiedzieć? To działa naprawde?
    J.

    OdpowiedzUsuń
  33. Clarisonic dziala nieco inaczej, mam wrazenie ze byla mniej delikatna Niezaleznie od tego czy uzywalam koncowki sensitive czy normal. Foreo mam do cery normalnej, ocxyszcza pieknie a przy tym skore pozostawia niepodrazniona. Zdecydowanie lepiej pielegnuje. Nie wrocilabym do Clarisonica.
    Co do odzywki treatment Kumano dorwalam ja w Hebe, wczoraj uzylam i wraz z olejkiem Chronologiste jako zabezpieczenie koncowe wlosy sa przepiekne! A uzywalas moze ich odzywki tej w butelce z pompka? Ciekawa jej bylam, ale nie zdecydowalam sie bo opinie ma skrajne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowy15 maja, 2019

      Ta terapia intenwysnie regenerujaca to jak maska raczej, a w butelce z pompka odzywka,inne dzialanie maja,tamta slabsze wiadomo,ja uzywam i szamponu i odzywki,nic specjalnego ogolnie.

      Usuń
  34. Wiesz co jest zaskakujace? Ze odzywka Kumano japonska i refill tej odzywki maja inne sklady :O Specjalnie porownalam bedac w hebe bo nie chcialam kupowac butli 600ml i zastanawialam sie nad uzupelnieniem, ktore bym sobie przelala antu taka niespodzianka. Nie kupilam zadnej, zostane przy tej w tubie treatment poki co. Nie wiem czy zmiany sa kolosalne ale refill na pewno.ma dwa silikony z przodu skladu wiecej i kilka innych rzeczy je rozni, dziwne

    OdpowiedzUsuń
  35. Chcę podziekowac za polecenie rossmanowskich kosmetyków. Kupiłam 7 kosmetyków w ciemno on-line i jestem bardzo zadowolona m.in. pomadke Lovely, Wibo, konturówkę Wibo, żel do brwi Wibo itd. Bardzo ułatwiłaś mi zadanie, nie musiałam sterczeć przed szafami w Rossmannie, tylko "na tacy" miałam podane wszystko. Nadmienię, że nie używam kosmetyków z tej półki cenowej, zaryzykowałam dosłownie parę groszy i jestem zachwycona.

    OdpowiedzUsuń
  36. Dario spojrzysz na te termoloki, w komentarzu zamieszczonym nieco wyżej zamieściłam linki. 😊

    OdpowiedzUsuń
  37. Piękne, długie włosy! Ja od siebie mogę polecić olej łopianowy. Bardzo poprawił wygląd moich rozjaśnianych włosów i zaczęły pojawiać się nowe baby hair :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Anonimowy02 maja, 2019

    Droga Dario, mam pewien problem. Od dziecka miałam piękne, gęste włosy, które były obiektem zazdrości. Obecnie mam 18 lat i od czasów liceum bardzo dużo mi ich powypadało. Zapewne przyczyniły się do tego zła dieta-bardzo wychudłam, mało snu oraz stany depresyjne. Również moje pierwsze farbowania wpłynęły niekorzystnie na ich stan. Teraz, już jest wszystko w normie. Zaprzestalam farbowania, czuje się lepiej. Niestety, do dziś nie mogę poradzić sobie ze 100% ograniczeniem wypadania. Wypadają, ale mniej. Co gorsze, jednym z najgorszych skutków są gdzieniegdzie prześwity na skórze!!(na bokach najwięcej) Nie wiem co mam robić.. łapię sie wszystkiego jak ognia (Wax,napar ze skrzypu i kozieradki) ale jak narazie nie widzę zadnych wiekszych efektów. Może to za krótki okres czasu, niewiem :/ Jednak czy moje włosy mogą jeszcze powrócić do czasów ich świetności? Czy będą jeszcze takie, jak kiedyś? Ewentualnie co jeszcze może im pomóc. Proszę o porady, czuję się z tym okropnie :( Pozdrawiam W.<3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowy07 maja, 2019

      Zalecam wizytę u specjalisty dermatologa.

      Usuń
  39. Anonimowy06 maja, 2019

    Twoje włosy są prześliczne!!!
    Mam pytanie gdzie mogę dostać Macadamia Natural Oil Healing Oil Treatment? Ponieważ jeżeli chodzi o stacjonarne sklepy kosmetyczne to nigdzie nie mogę znaleźć kosmetyków tej marki :/
    Dziękuje za odpowiedź

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowy06 maja, 2019

      Podobno w Tk Maxx ta seria się pojawia albo jest na stałe, ja kupowałam przez internet więc nie sprawdzałam.

      Usuń
  40. Anonimowy11 maja, 2019

    Czy ten szampon Petal Fresh nie zawiera silikonów? Mam duży problem ze straczkowaniem się włosów i utrata objętości więc unikam silikonów gdzie tylko się da.

    OdpowiedzUsuń
  41. Dario, czy miałaś okazję zapoznać się z szamponami marki Insight? Zbierają same pochlebne opinie. Jeśli tak, jak oceniasz?
    Pozdrawiam, Ania

    OdpowiedzUsuń
  42. Bardzo lubie kiedy wrzucasz tutaj akualizwacje pielęgnacji Twoich włosów ;) Zawsze coś ciekawego wyppatrzę na kolejny włosing ;)

    OdpowiedzUsuń
  43. Anonimowy15 maja, 2019

    Hej, próbowałam kontaktu przez Instagram, ale zapewne dostajesz zbyt dużo powiadomień i wiadomości. Piszę a propos pielęgnacji, ale nawiązując do innego wpisu . Próbowałam już z każdej strony, ale w żaden sposób nie mogę otworzyć linku do "instrukcji" jak podciac swoje włosy metoda na kitke. Czy jest możliwość udostępnienia tego w jakiś sposób? Bo post się nie otwiera...
    Pozdrawiam, Klaudia

    OdpowiedzUsuń
  44. Anonimowy15 maja, 2019

    Również w codziennej pielęgnacji włosów używam szamponu, serum i odżywek, ale również maski i pre-maski z linii cameleo natural, te produkty świetnie działają na moje włosy i w dodatku są w 95% z naturalnych skałdników!

    OdpowiedzUsuń
  45. o płukance z Kasztelana jeszcze nie czytałem. Możesz napisać coś więcej ? tak samo na temat kropli jako wcierek na problem wypadania włosów ? Czy probowałaś użyć zamiast tego profesjonalnych preparatów ? jak preparaty te wypadają w porównaniu tym co opisałaś ? pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  46. Co myślisz o pogrubianiu włosów henna ?

    OdpowiedzUsuń
  47. Anonimowy21 maja, 2019

    Potrzebuję pomocy, informacji co mam zrobić z plączącymi się końcówkami dosłownie na milimetr przed "końcem" włosa. Nigdy nie miałam takiego problemu. Może któraś z was to miała i wie co robić. Włosy są podcinane regularnie Jaguarami.

    OdpowiedzUsuń
  48. Chciała bym mieć takie włosy jak TY :( śliczne

    OdpowiedzUsuń
  49. Piękne włosy:) Aż miło patrzeć:) Ja stawiam tylko na naturalną pielęgnację i zdrowe odżywianie i to procentuje:)

    OdpowiedzUsuń
  50. polecam robić peelingi skóry głowy dwa razy w tygodniu, włosy lśnią i super unoszą się u nasady :) osobiście polecam peeling silcare trichoplex ma idealną konsystencję ^^

    OdpowiedzUsuń
  51. Bardzo fajny artykuł:) I sporo ciekawego o wcierkach się dowiedziałam. I też właśnie w ich kontekście chciałam podpytać. Korzystacie z jakiś domowych wcierek? Czy możecie polecić jakieś faktycznie dobre. No i oczywiście bez skutków ubocznych:) Trochę czytałam na temat nasion kozieradki. Zastanawiam się bardzo czy jej nie wypróbować. Spotkałam się natomiast z informacją, że efekty się pojawią, ale po rezygnacji z niej, włosy znowu będą wypadać w dużych ilościach. Czy ktoś miał takie doświadczenia?

    OdpowiedzUsuń

Custom Post Signature

Custom Post  Signature