Top Social

L'OREAL INFAILLIBLE 24H FRESH WEAR - CZY FAKTYCZNIE JEST NAJLEPSZYM, DROGERYJNYM PODKŁADEM?

Podczas mojej ostatniej wizyty w Douglas dowiedziałam się, że mój absolutnie ulubiony podkład Dr Irena Eris Provoke Matt będzie wycofany ze sprzedaży i aktualnie można go kupić z dużym rabatem. Zrobiłam spore zapasy, ale jednocześnie cały czas rozglądam się już za jakimś zamiennikiem. Ostatnimi czasy w sieci jest bardzo głośno o podkładzie L'oreal Infaillible 24h Fresh Wear i nie byłabym sobą, gdybym go nie wypróbowała. Jak się u mnie sprawdził? 



Podkład L'oreal Infaillible 24h Fresh Wear robi ostatnio prawdziwy szał w internecie. Pamiętam, że dawno temu testowałam już ten podkład w starej wersji i kompletnie mi się nie sprawdził. Zrobił na mnie tak negatywne wrażenie, że do dziś pamiętam ten niesmak po jego użyciu. Strasznie ciemniał, słabo krył i szybko się ścierał. Nowa wersja ma być według obietnic producenta trwała aż do 24 godzin, a ponad to podkład dzięki zawartości kwasu hialuronowego ma mieć właściwości nawilżające. Ma nie zostawiać efektu maski, a jednocześnie dobrze kryć i zapewniać efekt zdrowej, świeżej cery. Jak zatem sprawdził się na mojej mieszanej cerze? I jak wypada w porównaniu z Dr Irena Eris Provoke Matt?

KOLOR
Zacznę od tego, że kupiłam odcień 200 o nazwie Golden Sand. W Rossmannie wydał mi się trochę ciemny, ale ton jaśniejszy miał w nazwie "rose", więc od razu go zdyskwalifikowałam. Kolor jest faktycznie dosyć ciemny, a nawet opalony, więc bladziochy lub dziewczyny o normalnej, słowiańskiej karnacji powinny go sobie bezwzględnie odpuścić. Na mojej cerze prezentuje się w miarę dobrze, o ile jestem świeżo po nałożeniu samoopalacza na resztę ciała. Niemniej uważam, że jest zbyt pomarańczowy.

KONSYSTENCJA
To podkład bardzo rzadki, wręcz lejący, ale dzięki temu na skórze faktycznie wygląda lekko. Trzeba z nim uważać, żeby podczas wyciskania z opakowania rozprysnął się nam na ubraniu, albo dywanie. 


KRYCIE
Mimo tak delikatnej formuły kryje całkiem nieźle, ale jednak nieco mniej, niż mój ulubiony Provoke Matt. Daje się zbudować i dokładając go w miejsca, w których przebijają jakieś niedoskonałości można uzyskać pełne krycie. Dziewczyny, które mają problemy z cerą, rozszerzone pory, blizny i przebarwienia po trądziku nie będą zachwycone efektem końcowym, bo podczas dokładania podkład zaczyna wyglądać na skórze dosyć ciężko. 


WYKOŃCZENIE
Nowy Infaillible wygląda przy jednej warstwie na skórze całkiem okej, ale nie powiedziałabym, że to coś nadzwyczajnie wybitnego. Nie daje typowego, silikonowego wygładzenia, ale nie jest też podkładem, który podkreśla zmarszczki czy wgłębienia w skórze. Wykończenie jest pół-matowe i w mojej opinii wymaga przypudrowania. 


TRWAŁOŚĆ
Niestety nie mogę zaliczyć tego podkładu do trwałych, bo już po niespełna godzinie moja skóra zaczyna się mocno świecić, a podkład bardzo łatwo można zetrzeć ze skóry. Być może lepiej sprawdzi się u osób z cerą normalną lub suchą, natomiast posiadaczki cery mieszanej lub tłustej mogą na niego narzekać. 


OKSYDACJA
Tutaj ogromne rozczarowanie, bo mój kolor 200  naprawdę okropnie ciemnieje i to do tego stopnia, że na mojej twarzy były widoczne smugi po pędzlu, co w przypadku żadnego innego podkładu nigdy mi się nie zdarzyło. Zobaczcie jak to wygląda na zdjęciu. 


PODKREŚLANIE SUCHYCH SKÓREK
Tu również ten podkład kompletnie sobie nie radzi. Myślałam, że nie mam żadnych suchych skórek, a tymczasem ten podkład je po prostu wynajduje. 


ZAPYCHANIE
Na szczęście nie pogorszył stanu mojej cery, a testowałam go w różnych warunkach. Miałam go nawet podczas treningu na siłowni i choć bardzo szybko się pod wpływem potu rozpuścił, to nie zauważyłam nowych niedoskonałości. 


PODSUMOWUJĄC
Niestety nowa wersja podkładu L'oreal Infaillible nie powaliła mnie na kolana. Mało tego, kompletnie nie podzielam zachwytów nad tym produktem, choć rozumiem, że każda z nas ma inną cerę i potrzeby wynikające z tego tytułu. W Rossmannie zapłaciłam za ten podkład ponad 60 zł, więc do tanich wcale nie należy. Nadal moim ulubionym podkładem pozostaje Dr Irena Eris Provoke Matt i choć zostaje podobno wycofany ze sprzedaży, to mam nadzieję, że zapasy starczą mi jeszcze na długo. 

Swoją drogą, czy wiecie, że ten podkład nie nazywa się Infallible tylko Infaillible? Nie trafiłam jeszcze w sieci na poprawną nazwę :-) 

Dziewczyny, dajcie znać czy testowałyście ten produkt i jakie są Wasze wrażenia? Chętnie dowiem się też jaki jest Wasz ulubiony podkład. Koniecznie napiszcie jego nazwę w komentarzu :-) 

_____________________________
Wpadnijcie też na mój




116 komentarzy on "L'OREAL INFAILLIBLE 24H FRESH WEAR - CZY FAKTYCZNIE JEST NAJLEPSZYM, DROGERYJNYM PODKŁADEM? "
  1. Może sprawdziłby się u Ciebie Eveline Liquid Control HD? Ma pudrowe wykończenie, ale nie wiem jak ze świeceniem wypada, bo nie mam z tym problemu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam go i szybko się wyświecał niestety :-(

      Usuń
    2. Kolor 125 natural Rose wcale nie ma w sobie różowych tonów, także nazwa niech was nie zmyli,jest odcieniem cieplym ale jest lekko ciemny,kolor 120 vanilla jest w sam raz. Mam cerę mieszana i u mnie się sprawdził, nie jest to płaski mat lecz satyna.

      Usuń
    3. Kolor 125 natural Rose wcale nie ma w sobie różowych tonów, także nazwa niech was nie zmyli,jest odcieniem cieplym ale jest lekko ciemny,kolor 120 vanilla jest w sam raz. Mam cerę mieszana i u mnie się sprawdził, nie jest to płaski mat lecz satyna.

      Usuń
  2. W drogeriach internetowych kosztuje około 30 zł. I jest kolor pomoerzy 125 a 200 a mianowicie 140. 🙂

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie kompletnie nie podszedł ten podkład. Po godzinie miałam plamy, starł się na policzkach i podkreślił skórki, mimo że mam cerę mieszana. Więcej do niego nie powrócę, bo po analizie składu, wiem że mnie zapcha i nie jest warty ceny :-(

    OdpowiedzUsuń
  4. Niestety Rossmann ma ceny kilkukrotnie wyższe niż w internecie :( kupowałam ostatnio loreal True match i w drogerii internetowej zapłaciłam 24 zł a w rossmannie kosztował 67... co do tego nowego podkładu to nie testowalam jednak True match też miał wiele pozytywnych opinii a ja się zawiodłam i po raz kolejny wracam do mojego niezastąpionego catrice HD :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, wiem, ale nigdy nie chce mi się czekać na zakupy robione przez internet :-(

      Usuń
  5. Ja również kompletnie nie rozumiem fenomenu tego podkładu. Szybko się ściera i moim zdaniem nie wygląda ładnie na buzi. Kolor też dla mnie to porażka. Nie i jeszcze raz nie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ostatnio polubiłam podkład Bell Hypoallergenic Mat - taki w białej tubce. Kosztuje ok 17 zł - za tą cenę naprawdę warto.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja używam Loreal Infaillible Matte 24h kolor 11 Vanilla. Polecam:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Polecam podkład Rihanny. Nie jest tani, ale bardzo wydajny. Mam go 5 miesiąc. Można stopniować jego krycie, nie podkreśla suchych skórek. Trzyma cały dzień. Dla mnie podkład idealny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę go w końcu wypróbować, ale przeraża mnie szeroki wybór odcieni :-D Mam nadzieję, że trafię na dobry.

      Usuń
  9. Jest podklad o podobnej konsystencji co Dr Irena Eris ma bardzo dobre opinie na wizaz i sama też go stosuje bo ma ladne ciepłe odcienie.Niesety kupuje go przez internet kosztuje ok 150zl mianowicie to podklad Clarins Everlasting Foundation+.Myślę że jest wart swojej ceny mam 30lat i wolę zainwestować w lepszy podklad kiedy pojawiają się zmarszki i mocniejsze cienie pod oczami. Może miałaś z nim styczność jeśli nie się nie rozczarujesz polecam kolor Sand 108 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam oba, clarins jest trochę suchawy wobec Irenki. Trzeba bardzooo dobrze nawilżyć cerę żeby się nie przestraszyć w lustrze.

      Usuń
    2. Czy dobrze pamiętam, że ten Everlasting od Clarins ma taki ładny, melonowy zapach? Bardzo dobrze wspominam ten podkład i dziękuję, że mi o nim przypomniałaś!

      Usuń
    3. Z tego co kojarze, maja go wycofac :(

      Usuń
  10. A ja polecam Catrice HD Liquid Coverage :) Używam go na zmianę z Revlonem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest ok, ale znacznie szybciej świeci mi się po nim skóra w porównaniu do Ireny :-)

      Usuń
  11. Dario jakie jest Twoje zdanie nt. True Match L'oreal?
    Mam cere jak Ty i szukam czegos podobnego do Provoke.

    Pozd
    Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Rossmanie jest szafka Deborah jak wycofali tam Provoke pani mi doradziła że Deborah są bardzo podobne do dr Ireny Eris i się nie mylila chociaż i tak Provoke jest najlepszy do cery mieszanej :) teraz używam podkladu z Eveline ten z efektem "baby face" i tez daje radę chociaż pod koniec dni skóra zaczyna się świecić ale nie wiem czy to wina podkładu czy pudru bo na taki idealny do mojej cery jeszcze nie trafiłam :( może ktoś coś doradzi :D

      Usuń
    2. Jeśli chodzi o True Match, to na skórze zachowuje się u mnie w zasadzie tak samo, jak Infaillible :-)

      Usuń
    3. Aż trudno uwierzyć, ale nigdy nie miałam żadnego kosmetyku marki Deborah :-) Muszę to nadrobić.

      Usuń
  12. Na mnie zupełnie się nie sprawdził, wyglądał jak maska, warzyl się i podkreślał suche skórki - których w sumie to nie mam, ale on je wynalazł... Co za rozczarowanie...

    OdpowiedzUsuń
  13. Polecam wypróbować YSL all hours. Jest bardzo lekki a do tego ma super krycie i trwałość :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam bardzo dobre opinie o tym podkładzie i wiele moich koleżanek go używa. Trzeba będzie spróbować :-)

      Usuń
    2. Ja to nie polecam,dostałam próbkę w drogerii,wchodził w pory i załamania,strasznie się swiecil a pokladalam w nim ogromne nadzieję i naprawdę chciałam go kupić,ja wciąż szukam swojego,mam bardzo świecącą się strefe T,jedyny narazie to double wear ale chcialabym cos lzejszego na codzien,teraz czaję się na fenty od Rihanny,pozdrawiam

      Usuń
  14. Powiedz proszę, jaki odcień podkładu provoke matt używasz? Bo mam problem z wyborem ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Niestety u mnie również trwałość nie powala, moja cera także jest tłusta. Choć muszę przyznać, że od razu po nałożeniu bardzo mi się podoba. Dawno temu testowałam ten podkład w wersji Matte i był przeokropny, żaden inny tak na mnie nie ciemniał i nie robił się tak okropnie pomarańczowy �� nałożyłam dwa razy i za każdym razem od razu zmywałam. Fresh Wear jest znacznie lepszy, ale to nadal nie to. Ja póki co nie znalazłam żadnego podkładu, który trzymaliby się lepiej od słynnego Colorstay, więc jestem mu wierna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurczę, to jest aż nie do wiary, że kolorówka jest już na tak zaawansowanym poziomie, a podkłady nadal ciemnieją i robią się pomarańczowe...

      Usuń
  16. Nie podoba mi się że podkreśla suche skórki i że ciemnieje, ale mimo to mam ochotę go przetestować. Pewnie się na niego zdecyduję na jakiejś większej promocji bo 60 zł za niego nie dam .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie niebawem zaczną się te promocje w Rossmannie -49%, albo kup go przez internet ewentualnie, bo dziewczyny piszą, że jest znacznie tańszy :-)

      Usuń
  17. Przyglądam się i przyglądam twoim oczom. Mają prześliczny kolor 😘

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja jestem wierną fanką podkładu Revlon Colorstay, który zamawiam w Empiku za niecałe 30 zł. Po nim się nie święcę. Moja mama z kolei uwielbia podkład Double Wear z Estee Lauder, ale dla mnie to jeszcze za wysoka półka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tak samo kupuje różne i zawsze potem do niego wracam jest rewelacyjny

      Usuń
    2. Lata temu go używałam i bardzo lubiłam za krycie, ale jednak strasznie mnie zapychał :-(

      Usuń
  19. Rety dlaczego oni to muszą robić? Pewnie wprowadzą "nową lepszą" wersję. 😓

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, podobno mają wprowadzić na to miejsce coś lepszego :-(

      Usuń
  20. Dario skąd ten piękny pierścionek z perłą?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja go zamówiłam dawno temu na stronie typu Choies lub Shein :-)

      Usuń
  21. Naprawdw dobry jest - Loreal Paris Infallible 24H Matte ale w tubce! Bardzo dobry! Mam cere mieszana i zawsze mam problem ze swieceniem. A ten podklad jest lekko pudrowy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie próbowałam, ale obawiam się, że mógłby mnie zapychać. Takie podkłady o pudrowej, piankowej wręcz konsystencji zawsze mi to robią :-(

      Usuń
  22. A próbowałaś podklad z AA Wings. Mam cere mieszana a powiedziałabym ze podwójną bo skóra jest bardzo wrażliwa i sucha a nos zawsze świeci mi sie jak miliony monet mimo to podklad super nawilża a nir zapycha. Jestem alergikiem i jako jedyny podklad mnie nie uczula. Polecam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś zawsze omijam tę szafę w drogeriach, więc będę musiała się tam zatrzymać na dłużej :-D

      Usuń
  23. u mnie się totalnie nie sprawdził, strasznie ciężko się go aplikowało i tak też wyglądał na twarzy. Plus za jasne kolory, miałam go w odcieniu 015 i był to naprawdę ładny bardzo jasny beż

    OdpowiedzUsuń
  24. Polecam Shiseido, BB for Sports, Wet Force BB SPF 50+. Jest rewelacyjny: dobrze kryje, bardzo trwały, nie wysusza, ma wysoki filtr i co ważne nie zapycha :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ostatnio zrobilas post o tym jak krecisz wlosy, po prostu sie zakochalam. A moze teraz bys zrobila jak robisz krok po kroku ze sa idealnie proste bez uzycia prostownicy 😁😁😁😁😁

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem za bo akurat za lokami na moich włosach nie przepadam zbytnio ;p

      Usuń
    2. Chętnie przygotuję taki wpis :-)

      Usuń
  26. Hej Daria, mogłabyś zdradzić skąd jest ten śliczny sweter, który masz na sobie? Skradł moje serce:)

    OdpowiedzUsuń
  27. A ja z kolei polecam mocno Golden Rose Liquid Powder Mineral Foundation. Mój niezastąpiony nr 1, za każdym razem do niego wracam. Krycie fantastyczne, długo się utrzymuje, a też mam problematyczną cerę.

    OdpowiedzUsuń
  28. Polecam Shiseido, BB for Sports, Wet Force BB SPF 50+. Jest rewelacyjny: dobrze kryje, bardzo trwały, nie wysusza, ma wysoki filtr i co ważne nie zapycha :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Używałam kiedyś podkład tej marki i byłam bardzo zadowolona, ale nie pamiętam nazwy... Był w takim niebieskim opakowaniu :-)

      Usuń
  29. Ten podkład tylko po nałożeniu wygląda dobrze. Ściera się bardzo szybko. A próbowałas może lumene blur? Ma całkiem dobry skład i podobno daje efekt wygładzonej twarzy

    OdpowiedzUsuń
  30. A nie lepiej wybrać kolor jaśniejszy skoro ciemnieje?
    Ja używam 125 i jestem bardzo zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A skąd miała wiedzieć, że ciemnieje zanim go kupiła?

      Usuń
    2. Nie spodziewałam się, że aż tak będzie ciemniał :-)

      Usuń
  31. Mój faworyt to podkład z Semilac ;) naprawdę mega krycie i mat... Po przypudrowaniu Rimmel stay matt zero błysku przez cały dzień :) numer 2 to wspomniany już Revlon Colorstay:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś odrzuca mnie od kolorówki tej marki. Może to kwestia tandetnych opakowań, nie wiem :-) Może skuszę się w przyszłości.

      Usuń
  32. Mój faworyt to podkład z Semilac ;) naprawdę mega krycie i mat... Przypudrowany Rimmelem stay matt - zero błysku przez cały dzień ;) numer 2 to wspomniany już Revlon Colorstay :)

    OdpowiedzUsuń
  33. b.przydatny wpis
    Dziękuję

    OdpowiedzUsuń
  34. Co masz na ustach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam tutaj pomadkę Estee Lauder Pure Color Love w odcieniu Crazy Beautiful i błyszczyk Clinique Pop Splash w odcieniu 1 Air Kiss :-)

      Usuń
  35. Wyglądasz przepięknie. Tak świeżo i delikatnie. Jestem fanką Twej urody :D

    OdpowiedzUsuń
  36. Najlepszym podkładem mojego życia jest Revlon Colorstay i nic tego nie ZMIENI! :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak kiedyś myślałam, ale pojawiła się Irena :-)

      Usuń
  37. Colorstay :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Dario, musisz wypróbować Everlasting z Clarinsa!! Zawsze do niego wracam bo każdy inny sprawdza się kiepsko... Pozdrowienia!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedys go używałam i sprawdzę z ciekawości jak teraz będzie się spisywał :-)

      Usuń
  39. Jaki tusz do rzęs polecasz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lancome Hypnose

      Usuń
    2. Uwielbiam go!

      Usuń
    3. Uwielbiam ten tusz!

      Usuń
    4. Aktualnie używam tuszu Maybelline Colossal Big Shot w wersji wodoodpornej i bardzo go lubię :-)

      Usuń
  40. Napisz gdzie kupiłam kolczyki Daria

    OdpowiedzUsuń
  41. U mnie także ten podkład sprawdził się beznadziejnie i nie wiem skąd te peany na jego temat u niektórych dziewczyn :/

    OdpowiedzUsuń
  42. JAK TO WYCOFUJĄ PROVOKE? NIE!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  43. Dziewczyny może któraś z Was znalazła już zamiennik Provoke Matt? Nie wyobrażam sobie że za chwile nie bedzie go można kupic :((( Każdy inny mnie zapycha dramat :((( Pomóżcie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. SKIN79 Krem BB Golden Snail Intensive Beblesh Balm Cream SPF50+ PA+++

      Usuń
  44. Jako zamiennik polecam ogromnie taniutki podkład z Bielendy Kryjący. Uzywałam i Este Lauder i Shiseido i Rewlona i różnych innych, także z wyzszych półek. Przez przypadek użyłam próbki tej Bielendy i jestem zachwycona, używam od dwóch lat. Dodam że cerę mam problematyczną - tłustą i z trądzikiem różowatym. Oczywiście z podkładem to trzeba trafić i dopasować do potrzeb swojej cery - mi się udało. Jest w konsystencji podobny do Provoke Matt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie wiedziałam, że Bielenda ma w swojej ofercie podkład :-)

      Usuń
  45. Kolor strasznie ciemnieje i tylko dlatego tak rzadko po niego sięgam. Bo sam w sobie na mojej buzi sprawdza się dobrze i ładnie kryje ;)

    OdpowiedzUsuń
  46. Cześć Dario, czy używałaś może podkładu od Annabelle Minerals ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ale bardzo dawno temu. Podkreślał suche skórki, ale miał dobre krycie i był lekki, więc byłam z niego w miarę zadowolona :-)

      Usuń
  47. Dario, a próbowałaś kosmetyki SKIN79? Z polecenia zakupiłam SKIN79 Krem BB Golden Snail Intensive Beblesh Balm Cream SPF50+ PA+++ (złote opakowanie) i jestem zachwycona. Ma rewelacyjne krycie, trzyma się nienagannie na twarzy cały dzień, obawiałam się koloru, że będzie zbyt ciemny, ale idealnie dopasowuje się do skóry. Absolutnie nie powoduje powstawania niedoskonałości, stosuję go od kilku miesięcy i mam wrażenie, że moja cera bardzo się poprawiła, mocno widoczne u mnie pory spłyciły się. Jak dla mnie cudo i pobił Provoke, który używałam dzięki Twojej rekomendacji. Mają też super krem z filtrem UV. Jeżeli masz ochotę, to z całego serca polecam do wypróbowania.
    Pozdrawiam
    Iwona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak kochana, znam i lubię kosmetyki tej marki, ale tego kremu BB akurat nie miałam. Jest bardzo polecany dla cery problematycznej, więc pewnie niebawem się na niego skuszę. To fajna opcja na wiosnę i lato, bo ma wysoki filtr :-)

      Usuń
  48. Ja szczerze polecam podkład Lumene matte! Jest trwały, matujący ale nadal wygląda naturalnie na twarzy i kolory ma bardzo twarzowe, beże bez nut pomarańczowych ani różowych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteś kolejną osobą, która poleca ten podkład :-) Dosyć trudno natknąć się na szafy tej marki. Gdzie go kupujesz?

      Usuń
  49. Wypróbowałam, polubiłam: Dior Forever 24h wear high perfection skin-caring foundation, daje aksamitne wykończenie oraz Dior Forever Skin Glow 24h wear radiant perfection skin-caring foundation, gdy potrzebuję kontrolowanego rozświetlenia. Oba w kolorze 2N - rewelacja na nadchodzącą wiosnę i lato.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dior Forever Wear HighPerfection jest świetny, ale trochę za słabe krycie jak dla mnie na ten moment. Niemniej na lato, dla lekkiego, rozświetlonego efektu będzie rewelacyjny.

      Usuń
  50. Tak potwierdzam nie mam pojecia skad te ochy i achy nad tym podkladem do catrice mu daleeeekoo

    OdpowiedzUsuń
  51. Dario co to za paletka zna cieniami ? 😊😊😊😊😊

    OdpowiedzUsuń
  52. U mnie w douglas panie powiedziały, że podkład provoke matt zostanie prawdopodobnie na jakiś czas wycofany przez zmianę opakowanie lub modyfikację składu ale nie wycofują go całkowicie. Ciekawe, ponieważ też go uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
  53. Wypróbuj revlon colorstay 😉

    OdpowiedzUsuń
  54. A co to za paletka na zdjęciu? 😍😍😍

    OdpowiedzUsuń
  55. Lumene matujący jest bardzo podobny do Lirene 😊

    OdpowiedzUsuń
  56. A propos nazwy podkładu, to u nas nazywa się tak jak piszesz "Inafillible", ale za granicą "Infallible" - można sprawdzić w grafice Google, że są różne nazwy na opakowaniach ;)

    OdpowiedzUsuń
  57. Ja miałam wersję Loreal Infaillible Matte nr 22 Radiant Beige i podzielam wszystkie Twoje opinie. Wydawał się dobry na lato, bo ciemny odcień (jak dla mnie przynajmniej), ale robił się po czasie pomarańczowy. Suche skórki i szybkie ścieranie się to też dla mnie wada.

    OdpowiedzUsuń
  58. Polecam Ci podkład peach perfect, jeżeli wymagasz od podkładu trwałości i pięknego wykończenia

    OdpowiedzUsuń
  59. Hej :-) czy mozliwe ze mogłam widziec Cię w Zdroficie w Alchemii? Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  60. Hej,a skoro o samoopalaczu mowa... może jakiś post odnośnie Twojej pielęgnacji z samoopalaczem w roli głównej ? Jestem bardzo ciekawa Twojej metody. Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  61. mój ulubiony był revlon, ale ewidentnie za długo go używam i przerzuciłam się na paese - podkład w postaci musu

    OdpowiedzUsuń
  62. Załamałaś mnie tą informacją :( Dr Irena Eris Matt jest moim ulubieńcem! w poniedziałek biegnę robić zapas 210 bo to też mój kolor :D

    OdpowiedzUsuń
  63. Tu mozna jeszcze zamowic provoke matt

    https://www.ladymakeup.com/shop/dr_irena_eris_provoke_matt_fluid.html

    OdpowiedzUsuń

Custom Post Signature

Custom Post  Signature