Top Social

ULUBIEŃCY PAŹDZIERNIKA: NABLA POISON GARDEN, MICHAEL KORS SPARKLING BLUSH, MOROCCANOIL, KUBEK HOME&YOU I INNI.

Czas na październikowych ulubieńców czyli wszystko to, co w minionym miesiącu spodobało mi się najbardziej pod względem kosmetycznym, ale nie tylko. Wśród moich faworytów znajdzie się też ulubiony planner, kubek oraz biżuteria. Zapraszam do dalszego czytania!


Jakiś czas temu na moim Insta wspominałam Wam, że planowanie to u mnie absolutna podstawa. Bez celu i planu w zasadzie nie umiem funkcjonować. Przez kilka ostatnich miesięcy miałam okazję przekonać się w jaki sposób brak odpowiedniej strategii działania może boleśnie odbić się na komforcie życia. Teraz już mam absolutną pewność, że jestem człowiekiem planu i bez porządnego organizera ani rusz. Ten, który znalazłam w Stradivariusie nie jest plannerem wyjątkowej jakości, bo to zwykły, miękki zeszyt z motywem marmuru w przeźroczystej okładce. Najbardziej jednak odpowiada mi jego środek, bo jest prosty i przejrzysty. Na dwóch kartkach mam podgląd całego miesiąca i taka forma planowania jest dla mnie najlepsza. Nie przepadam za kalendarzami, które każdy dzień mają na osobnej kartce. Dzięki temu niepozornemu plannerowi w końcu ogarniam wszystko na czas i to prawdziwa skarbnica moich pomysłów, inspiracji i celów do zrealizowania. 


Korzystałam też z różnych aplikacji na telefon, które miały ułatwiać planowanie i chyba najlepszą z nich była ta o nazwie "Calendars". Tam z kolei jest podgląd na cały tydzień, a najważniejsze rzeczy do zrobienia można sobie zaznaczać przyklejając kolorowe karteczki. Plusem tego typu aplikacji jest to, że mozna tam ustawiać przypomnienia, a także przesuwać swoje plany na inny dzień, jeśli nie udało się nam ich zrealizować. I to chyba najbardziej utrudniało mi życie, bo to przesuwanie i odkladanie rzeczy na później nie najlepiej się u mnie sprawdza. Rzeczy zapisane ręcznie w plannerze mają dla mnie jakąś bardziej zobowiązującą moc. 


Z rzeczy niekosmetycznych pokażę Wam tu jeszcze ulubiony kubek, w którym codziennie piję poranną kawkę. Kupiłam go w Home&You i widziałam, że cały czas jest jeszcze dostępny. Można go dorwać też w innych kolorach. Wspominałam Wam na moim Insta, że mam obawy przed myciem go w zmywarce, bo inne kubki tego typu po prostu traciły napisy i wzory. Pisałyście, że z tym nic złego się nie dzieje, więc może zaryzykuję :-) 


Kolejnym, niekosmetycznym ulubieńcem października jest zegarek Daniel Wellington Classic Petite Merlose wraz z bransoletką Classic Bracelet. Ten duet noszę praktycznie codziennie i jest to najbardziej komplementogenny zestaw, jaki kiedykolwiek miałam. Jeśli myślicie już o świątecznych prezentach, to teraz pięknie zapakowane, podarunkowe zestawy możecie zamówić 10% taniej, a jeśli dodatkowo wpiszecie w zamówieniu kod HEDONISTKA, to otrzymacie kolejne 15% zniżki czyli razem -25%. Wszystkie zestawy, które obejmuje ta promocja możecie zobaczyć tutaj klik. 


W swoim prostym, codziennym makijażu stawiam ostatnio na nowy podkład od Estee Lauder Double Wear Light. Myślałam, że jego krycie będzie znikome, ale ku mojemu zdziwieniu jest pod tym względem naprawdę dobrze. Ma porównywalne krycie do Dr Ireny Eris Provoke Matt, przy czym jest nieco lżejszy i naprawdę pięknie wygląda na skórze. Nie podkreśla porów, suchych skórek i nie oksyduje. 


Warto też wspomnieć, że październik był miesiącem kampanii na rzecz walki z rakiem piersi, którą corocznie realizuje polski oddział Estée Lauder Companies. Kampania ma coraz większy zasięg, a do grona partnerów włączają się firmy i instytucje z różnych branż. Estée Lauder Companies oraz niektórzy partnerzy oferujący limitowane edycje swoich produktów z Różową Wstążką, przekażą fundusze na wsparcie kontynuacji badań nad rakiem piersi u kobiet z mutacją w genie BRCA1, prowadzonych pod kierownictwem profesora Jana Lubińskiego, założyciela i kierownika Ośrodka Nowotworów Dziedzicznych przy Pomorskim Uniwersytecie Medycznym w Szczecinie. W akcję zaangażowane są między innymi takie marki jak Estee Lauder, Clinique, La Mer, Bobbi Brown, Bumble and Bumble, Glamglow, Jo Malone, Ania Kruk, Moleskine czy Risk. Kupując limitowane edycje produktów z różową wstążką marki przeznaczają pewną część swojego dochodu na szczytny cel jakim są badania nad rakiem piersi. Akcja potrwa jeszcze do 31 marca, więc cały czas możecie ją wspierać poprzez zakup swoich ulubionych kosmetyków. 


Moim osobistym ulubieńcem spośród produktów, które wspierają różową akcję jest serum Estee Lauder Advanced Night Repair, którego używam już od lat. Serum sprawdza się też świetnie u mojej mamy, która jest posiadaczką cery suchej. Ma lekką, żelową konsystencję, która wspaniale nawilża i uelastycznia skórę. Uwielbiam używać tego produktu na noc pod krem, albo pod maskę algową. Doceniam też to, że serum nigdy nie spowodowało u mnie uczulenia czy jakiegokolwiek pogorszenia stanu cery. Jeśli szukacie czegoś, co zadziała przeciwstarzeniowo i nawilżająco - polecam. 



Cień pojedynczy, który maltretowałam praktycznie codziennie, to Bobbi Brown Luxe Eye Shadow Multichrome w odcieniu Incandescent. To absolutny hit w mojej kosmetyczce! Z mojego doświadczenia wynika, że zazwyczaj te droższe cienie są naprawdę kiepskie. Marki bazują na tym, że mają już wyrobioną renomę i nie muszą starać się "zabłysnąć" wyjątkową pigmentacją czy kolorami. W przypadku tego cienia jest zupełnie inaczej. Ma totalnie unikatowy kolor, bo to połączenie pomarańczu, rudości, fioletu, różu i złota. W zależności światła ten cień będzie prezentował się inaczej. Poza tym jego formuła jest naprawdę fantastyczna. Wystarczy lekkie muśnięcie palcem i na powiece zostaje intensywna, błyszcząca tafla. Na co dzień używam tylko troszeczkę w centralnej części powieki i to, jak ten cień pięknie wydobywa zielony kolor mojej tęczówki jest nie do opisania.


Pozostając przy tematyce cieni do powiek, to marka Nabla wypuściła ostatnio nową paletkę o nazwie Poison Garden. Znajdziemy tu kolory, które jak dla mnie jednoznacznie kojarzą się z barwami jesieni. Jest tu sporo matów, jak i odcieni błyszczących - wszystkie fantastycznej jakości i o mocnej pigmentacji. Jeśli szukacie palety, która będzie przydatna zarówno do dziennego, jak i wieczorowego makijażu, to warto się skusić. Jest to też taka paleta, dzięki której można zaszaleć i stworzyć np. jakąś intensywną kreskę. Świetnie w tej roli spisują się cienie o nazwie Majorelle i Berry Bite. 


Ulubioną odżywką, którą stosuję w zasadzie od kilku miesięcy jest Moroccanoil Hydrating Conditioner. Po pierwsze - wspaniale wygładza i dociąża włosy. Są takie sprężyste, sypkie i błyszczące w zasadzie od pierwszego użycia. Po drugie - trudno z nią przesadzić i myślę, że sprawdzi się również na cienkich włosach. Po trzecie - ten zapach! Jest naprawdę piękny i pozostaje na włosach bardzo długo. 


Pozostając w temacie zapachów, to wiecie, że pod tym względem jestem fanką marki Michael Kors. Nowością u mnie jest woda perfumowana Sparkling Blush. Znajdziemy tu takie nuty jak różowy pieprz, bergamotka, liczi, gruszka, płatki róż, jaśmin, lilia, magnolia, drzewo sandałowe, wetiwera, wanilia, a nawet bursztyn. Kompozycja jest orzeźwiająca, słodka i bardzo otulająca. To zapach, który towarzyszy mi głównie w dzień, bo na wieczór moim absolutnym hitem jest oczywiście Midnight Shimmer. Tego ostatniego używam od lat i kojarzy mi się z  bardzo miłymi chwilami w moim życiu.


Dziewczyny, dajcie znać co znalazło się w Waszych ulubieńcach ostatnich tygodni!  

_____________________________
Wpadnijcie też na mój INSTAGRAM | FACEBOOK 

47 komentarzy on "ULUBIEŃCY PAŹDZIERNIKA: NABLA POISON GARDEN, MICHAEL KORS SPARKLING BLUSH, MOROCCANOIL, KUBEK HOME&YOU I INNI. "
  1. Gdzie kupilas ta odzywke do włosów?

    OdpowiedzUsuń
  2. Gdzie otrzymam Midnight Shimmer?

    OdpowiedzUsuń
  3. Jaka masz wielkość tarczy zegarka?

    OdpowiedzUsuń
  4. Cień i paletka mają śliczne kolory ♡ Same śliczne rzeczy tu widzę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dario, troszkę nie do tematu postu ale prośba o odpowiedz/radę.
    Mam mocno widoczne rozszerzone pory, z wiekiem coraz bardziej (30stka na karku) ale również naczynka... ciężko mi znaleźć produkt który będzie wpływał na zmniejszenie porów a jednocześnie nie powodował pękania naczynek. Może Ty masz jakiś pomysł czym pielęgnować taka skórę bo te pory doprowadzają mnie pomału do szału :(
    I czy szczoteczka luna która polecasz będzie odpowiednia dla mojej cery ? Zastanawiam się nad jej zakupem ale boję się żebym nie pogorszyła sprawy.
    Co Ty o tym myślisz ?
    Z góry bardzo dziękuję za pomoc.
    Ilona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podbijam pytanie, ponieważ mam podobny problem. Jak usunąć wągry, które ulokowały się na naczynkach :(

      Usuń
    2. Polecałabym Ci zatem peelingi enzymatyczne, które nie powinny zaszkodzić Twojej cerze, a pozytywnie wpłyną na zmniejszenie widoczności porów. Niestety na pewno nie ulegną diametralnemu zwężeniu, bo z wiekiem po prostu naturalnie się rozszerzają, a poza tym masz do tego dodatkowo skłonność. Co do Luny - przy bardzo mocno pękających naczynkach raczej bym nie polecała.

      Usuń
  6. Ten zegarek jest piękny :) Paletka na początku w ogóle do mnie nie przemawiała, ale teraz coraz bardziej mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Hej Daria,
    Czy używałś epiduo? Pomógł Twojej skórze? Dermatolog przepisał mi epiduo na noc i skinoren na dzień. Acnelec na dekolt. Jestem ciekawa Twojej opinii na temat epiduo.
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi epiduo uratował twarz :) Polecam!!!

      Usuń
    2. Ja mam skinoren krem i na noc jest ok :). Polecam :)

      Usuń
    3. Podobają mi się kubki ze sklepu Home&You ale chyba wszystkie to Made in China, a ja unikam art.kuchennych z Chin.Serum Estee Lauder moją cerę niestety zapycha :/. Spodobał mi się planer i cień do powiek :)

      Usuń
    4. mam to samo z tymi produktami do żywności, nie kupuję tych z Chin, byłam ostatnio w Home&You i też znalazłam ładne kubeczki ale nie kupiłam z obawy o to z czego są zrobione

      Usuń
    5. Nie używałam Epiduo, choć miałam kiedyś na niego ochotę. Podobno efekty są naprawdę dobre i wiele moich znajomych chwali ten preparat. Myślę że warto spróbować :-)

      Usuń
  8. A gdzie kupowałaś tą odżywkę Moroccanoil? :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Co sądzisz o płynie micelarnym Garnier, ale wersji z olejkiem arganowym ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi akurat wyjątkowo nie służy. Pieką mnie po nim oczy :-(

      Usuń
  10. Cień od Bobbi Brown przepięknie wygląda <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na żywo jeszcze piękniejszy <3

      Usuń
    2. gdzie go dostanę ?
      A

      Usuń
  11. Cześć Daria, pytanie dotyczące poprzedniego posta; jaki jest rozmiar Twojego łóżka?
    Pozdrawiam gorąco :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  13. Hej, a ja mam pytanie odnośnie marki The Ordinary :) czy stosujesz ich kosmetyki, jeśli tak to czy mogłabyś jakiś polecić? Ja zamówiłam 4 i szczerze mówiąc po 1,5 miesiąca stosowania nie widzę raczej efektów. Zastanawiam się czy są tak mało skuteczne, czy ja źle ich używam. Byłoby fajnie gdyby pojawiła się jakaś recenzja, jeśli oczywiście ich używasz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Póki co nic nie wywarło na mnie większego wrażenia, więc nie jestem w stanie czegoś zarekomendować :-)

      Usuń
  14. Hej Dario, mam pytanie. Czy to Ty jesteś autorką wszystkich zdjęć na blogu? Widać, że się rozwijasz i ujęcia są naprawdę dobre :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tylko ja tu rządzę pod każdym względem :-) Dziękuję!

      Usuń
  15. Dziewczyny macie racje,kubki z Home&You są bardzo słabej jakości,więcej już tam nie kupuje,bo mega rozczarowanie pod tym względem,tyle za chińczyka płacić

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez przesady. Są lepsze i gorsze modele - jak wszędzie :-)

      Usuń
  16. Hej. Masz sposoby na usunięcie wąsika poza plastrami i laserem? Czy golenie jest tak niekorzystne jak mówią?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Golenie włosków w tym miejscu jest po prostu rozwiązaniem na krótką metę. Wąsik szybko odrasta i jest twardszy w dotyku. Zdecydowanie bardziej polecam wosk, albo ewentualnie usuwanie pęsetą. Laser to już opcja dla bardziej zdeterminowanych, ale też pomaga pozbyć się wąsika raz na zawsze :-)

      Usuń
  17. Co myślisz na temat kosmetyków do włosów firmy Kerastase? Używałaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Używałam, ale... Nie trafiłam jeszcze na kosmetyk, który naprawdę zachwycający. Cena tych produktów jest dosyć wysoka, poza tym to półka profesjonalna, więc mam też większe oczekiwania.

      Usuń
  18. planuję kupić suszarkę do włosów. Chciałabym poznać Twoją opinię czy lepiej kupić klastyczną suszarkę czy może lokówko-suszarkę, której używasz? :) Czy poza stylizacją, lokówko-suszarką wysuszę też włosy, czy raczej jest to sprzęt do samej stylizacji wykonywanej na ,,już podsuszonych" włosach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lokówko-suszarką wysuszysz włosy, ale będzie to trwało znacznie dłużej. Ja robię tak, że najpierw suszę włosy zwykłą suszarką i dopiero na końcu wygładzam je na obrotowej. Możesz co prawda zdjąć szczotkę z suszarki, ale nawiew jest raczej słaby i tak jak wspomniałam, będzie trzeba poświęcić więcej czasu na suszenie :-)

      Usuń
  19. Dario, skąd jest ten śliczny różowy portfelik? szukam takiego a raczej mój Mikołaj będzie takiego szukał ;)
    A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Portfelik jest z Wittchen z edycji limitowanej, z której środki są przekazywane na walkę z rakiem piersi :-) Być może jeszcze w sklepach go znajdziesz, więc Mikołaj musi się streszczać :-D

      Usuń
    2. dzięki Kochana!
      A

      Usuń
  20. Przepiękne zdjęcia bardzo inspirujące !
    https://milentry-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Custom Post Signature

Custom Post  Signature