Top Social

KILKA ZASKAKUJĄCYCH PRZYCZYN POWSTAWANIA TRĄDZIKU, ZASKÓRNIKÓW CZY POJEDYNCZYCH PRYSZCZY NA SKÓRZE...

Dziś przygotowałam dla Was wpis z kilkoma nieoczywistymi i zaskakującymi przyczynami powstawania trądziku i niedoskonałości na skórze. Wiem, że problemy z cerą mogą naprawdę uprzykrzyć życie, a najbardziej frustrujące jest to, że leczenie u dermatologa nie zawsze pomaga. Lekarze zapisują maści, retinoidy i antybiotyki, bagatelizując fakt, iż zły stan cery niekoniecznie wiąże się z nieprawidłowym działaniem gruczołów łojowych i może mieć inne podłoże. Jakie? O tym w dalszej części dzisiejszego posta.


Ostatnio miałam okazję spotkać się z kilkoma znajomymi ze szkolnych czasów. Lata temu tworzyliśmy zgraną paczkę, którą łączył nieformalnie jeden wspólny mianownik - wszyscy byliśmy pryszczaci :-) Wtedy uznawaliśmy to za coś zupełnie normalnego, bo trądzik młodzieńczy dotykał większości nastolatków. Mijały lata, a nasze problemy z cerą wcale nie kończyły. Niektórzy po długiej walce ze złym stanem cery zdecydowali się na Izotek czyli tak naprawdę ostatnią deskę ratunku, jeśli chodzi o zażegnanie problemów z trądzikiem. Jednym ten lek pomógł i dziś mają już idealnie czyste buźki bez żadnych niedoskonałości, a na innych nie zadziałał wcale. Zapytałam więc co tak naprawdę było przyczyną ich skórnych problemów i w jaki sposób sobie z nimi ostatecznie poradzili. Ich odpowiedzi były dla mnie na tyle zaskakujące, że postanowiłam zebrać je w całość i napisać o tym na łamach bloga. Być może będzie to dla Was jakaś wskazówka i pomoże raz na zawsze rozprawić się z tym upierdliwym problemem jakim jest trądzik, który jak się okazuje - wcale nie musi nim być!


GRONKOWIEC ZŁOCISTY
Pewnie niewiele z Was zdaje sobie sprawę z tego, że przyczyną trądziku i niedoskonałości na skórze może być obecność bakterii zwanej gronkowcem złocistym. Sama nie miałam o tym pojęcia, do momentu, aż nie poznałam historii mojej znajomej, która od 15 lat zmagała się z uporczywym trądzikiem. Była u wielu dermatologów, którzy proponowali najróżniejsze kuracje oparte na antybiotykach, izotretynoinie i maściach, badała hormony, pilnowała diety, a i tak miała ogromne problemy z cerą. Pewnego razu wybrała się z przeziębieniem do swojego lekarza rodzinnego, który sam zwrócił uwagę na jej skórne problemy i zapytał czy wykonywała badanie na obecność gronkowca złocistego. Zrobiła wymaz ze zmian skórnych i okazało się, że przyczyną jej trądziku była właśnie ta bakteria.  Badanie wykazało także na jakie leki ten gronkowiec jest odporny, a jakie będą w stanie go zwalczyć. Dobrano jej odpowiedni antybiotyk i dziś ma idealnie czystą cerę bez absolutnie żadnych niedoskonałości. W ramach ciekawostki - gronkowcem złocistym można bardzo łatwo się zarazić (zakażony pokarm, droga kropelkowa, kontakt z nosicielem). U wielu osób ta bakteria nie powoduje żadnych objawów i nawet nie wiedzą, że są nosicielami. Może wywoływać choroby skórne, infekcje dróg oddechowych i np. jeśli występują u Was częste problemy z gardłem takie jak nawracające anginy, to również warto sprawdzić czy przyczyną nie jest czasem obecność gronkowca. 


PROBLEMY HORMONALNE
Kiedy mamy problemy z cerą, to zazwyczaj swoje pierwsze kroki kierujemy do dermatologa. Jeśli jednak żadne kuracje dermatologiczne nie pomagają, wówczas warto udać się do swojego lekarza pierwszego kontaktu po skierowanie na podstawowe badania i do endokrynologa. Endokrynolog powinien zlecić już szerszy komplet badań poziomu hormonów płciowych we krwi, a także hormonów przysadki mózgowej, nadnerczy i tarczycy. Hormony, które powinny zostać sprawdzone w przypadku trądziku hormonalnego to: 17-OHP (17-Hydroksyprogesteron), DHEA / DHEAS (dehydroepiandrosteron), androstendion, SHBG (białko wiążące hormony płciowe), wolny testosteron, prolaktyna, LH (lutropina), FSH (folikulotropina), tyroksyna (fT4), tyreotropina (TSH), a poza hormonami również poziom glukozy oraz insuliny. Szczególnie, jeśli jesteście po 25 roku życia i nadal borykacie się z niedoskonałościami na skórze, to warto wykonać takie badania. W przeciwnym razie te standardowe kuracje dermatologiczne nie przyniosą żadnej poprawy. Moja znajoma po wielu latach zmagania się z trądzikiem i wypadaniem włosów w końcu udała się do endokrynologa, który naprawdę jej pomógł, bo okazało się, że z tarczycą było bardzo źle. Dziś żałuje, że nie zrobiła tego wcześniej, bo poza tym, że pozbyła się trądziku, to jeszcze znacznie lepiej się czuje. Przestała być ciągle zmęczona, ospała i rozdrażniona. Aktualnie nie ma na skórze już żadnych zmian trądzikowych, ale pozostały blizny i przebarwienia po starych pryszczach, których przecież można było uniknąć. Niestety w przeszłości żaden dermatolog nie podsunął jej pomysłu na tego typu badania, co jest naprawdę skandaliczne, ale jak widać nadal się zdarza. 


PROSZEK DO PRANIA, PŁYN DO PŁUKANIA TKANIN
Ta historia również była dla mnie zaskakująca, bo okazało się, że problemy z "trądzikiem" na twarzy, a także na plecach u mojego znajomego były spowodowane środkami do prania i płukania tkanin. W tego typu produktach znajduje się wiele szkodliwych i uczulających dla skóry składników, które faktycznie mogą rujnować cerę. Odkąd przerzucił się na proszki do prania ubranek dla niemowląt i pierze w nich wszystkie swoje ubrania, a także pościel i ręczniki, to po jego problemach skórnych nie ma nawet śladu. To nie do wiary, że dermatolodzy leczyli go na trądzik, a była to zwykła reakcja alergiczna.


OLEJ NA PODUSZCE
Olejowaniem włosów "zaraziłam" całą damską część moich przyjaciół i znajomych. Niewiele osób zdaje sobie jednak sprawę z tego, że olej, który spływa z naszych włosów podczas snu i zostaje na pościeli, o którą mimowolnie ocieramy twarz, może przyczynić się do pogorszenia stanu cery. Sama jestem tego przykładem i wiem których olejów muszę unikać, bo to bardziej, niż pewne, że po takiej nocy na mojej skórze pojawią się nowe niespodzianki. Metodą prób i błędów okazało się, że olej z korzenia łopianu, który kiedyś namiętnie stosowałam, powodował u mnie silną reakcję alergiczną, która objawiała się wysypem małych, podskórnych pryszczy na skroniach i policzkach. Podobnie było w przypadku mojej znajomej, która zaczęła olejować włosy olejem lnianym. Na przestrzeni miesiąca stan jej cery znacznie się pogorszył, a dermatolog zapisywał kolejne kuracje oparte na antybiotykach i maściach. Niestety to nie pomagało, aż do momentu, kiedy zmieniła olej na inny. Okazało się, że była to alergia na olej lniany i dziś omija go szerokim łukiem. Okryła też, że nawet po spożyciu siemienia lnianego w małych ilościach na jej skórze pojawiają się pryszcze, więc całkowicie wyeliminowała go z diety. Jak się okazuje, czasem mylimy typowy trądzik z alergią i wystarczy odstawić dany produkt, a skóra wróci do normalności. Niestety "odkrycie" winowajcy jest nierzadko bardzo trudne.


SZAMPON DO WŁOSÓW
To samo w przypadku szamponów do włosów, które mogą być silnie alergizujące, a przecież podczas mycia spływają na naszą twarz i wnikają w skórę głowy. U mnie problemy z cerą pojawiają się po użyciu szamponu z czarnej rzepy marki Farmona i ilekroć go użyłam, to kolejnego dnia miałam wysyp zaskórników w okolicach czoła i żuchwy. Dla jasności - to nie tak, że ten produkt będzie powodował tego typu reakcje u wszystkich. Jestem alergiczką i muszę być po prostu uczulona na jakiś składnik zawarty w tym szamponie. Niekoniecznie jest to czarna rzepa, bo inne "rzepowe" szampony nie powodują u mnie takich problemów. Po odstawieniu szamponu wysypka samoistnie ustępuje, ale dopiero po kilkunastu dniach. Można byłoby to wstępnie pomylić z trądzikiem, ale za bardzo znam swoją skórę, żeby popełnić taki błąd. Ten przypadek pokazał mi, że uczulać może dosłownie wszystko!


OKULARY, TELEFON
Czy wiecie ile bakterii znajduje się na naszych telefonach, które codziennie przykładamy do twarzy nawet kilkanaście razy? To samo tyczy się okularów, których nie dezynfekujemy i mogą regularnie przenosić na naszą skórę najróżniejsze zarazki. Jeśli "trądzik" występuje tylko w jednym miejscu, albo po jednej stronie twarzy, to warto zastanowić się czy odpowiednio dezynfekujemy przedmioty codziennego użytku jakimi są okulary czy telefon. Ja używam płynu Medisept, który kupuję w Rossmannie. Zabija bakterie, grzyby drożdżopodobne, prątki gruźlicy, wirusy otoczkowe (m.in. wirusy grypy, opryszczki, HIV, żółtaczki typu B i C, Ebola) oraz wirusy nieotoczkowe (Rotawirus, Adenowirus).

SZCZOTECZKA DO MYCIA TWARZY
Zdarza się, że odstawiamy jakąś szczoteczkę do mycia twarzy, bo wydaje nam się, że pogorszyła stan naszej cery i pojawiają się przez nią nowe niedoskonałości. Oczywiście sama w sobie może być zbyt "ostra" dla naszej skóry, która buntuje się później wzmożonym wydzielaniem sebum. Niestety w wielu przypadkach jest tak, że ze szczoteczką jest wszystko okej, a główną przyczyną są nagromadzone na niej bakterie. Warto pamiętać, że po każdym użyciu szczoteczki trzeba ją zdezynfekować i osuszyć. Ja swoją ulubioną szczoteczkę Foreo Luna zawsze spryskuję Octeniseptem i wycieram do sucha czystym ręcznikiem. Poza tym stawiam ją pod szklaną kopułką, o której pisałam tutaj klik, żeby zminimalizować jej kontakt np. z kurzem. Trzymam pod nią także pędzle, z którymi jest ta sama historia - trzeba je dokładnie dezynfekować i trzymać pod przykryciem.


RĘCZNIK
Czy wiecie, że ręcznik po zaledwie kilku zastosowaniach zostanie pokryty tysiącami mnożących się bakterii? Wycierając się nim znów przenosimy je na ciało, a mogą one przecież powodować najróżniejsze dolegliwości skórne. Dlatego tak ważne jest, aby regularnie zmieniać ręcznik na świeży oraz rozdzielać je na te do twarzy, do rąk, do ciała i do włosów. Unikajmy wycierania się ręcznikiem, który źle pachnie lub jest wilgotny. Poza tym każdy powinien mieć swój. Ja ręczniki wymieniam codziennie i lubię kiedy są twarde w dotyku, bo te miękkie wydają mi się nieświeże. Może to zbytnia ostrożność, nie wiem. Przy mojej wrażliwej cerze naprawdę muszę uważać. Można zdecydować się też na ręczniki jednorazowe do wycierania twarzy, ale tu też byłabym ostrożna. Często są nasączone różnymi chemikaliami i wybielane chlorem, co również może niekorzystnie wpływać na naszą skórę.


Dziewczyny, chciałabym poznać Wasze historie. Jak radzicie/poradziłyście sobie z trądzikiem lub innymi problemami z cerą? Fajnie, gdybyście napisały w komentarzu co tak naprawdę pomogło, a co nie, bo takie informacje są naprawdę przydatne dla innych czytelniczek. 


_____________________________
Wpadnijcie też na mój INSTAGRAM | FACEBOOK 


64 komentarze on "KILKA ZASKAKUJĄCYCH PRZYCZYN POWSTAWANIA TRĄDZIKU, ZASKÓRNIKÓW CZY POJEDYNCZYCH PRYSZCZY NA SKÓRZE..."
  1. Ze swej strony mogę dodać, że nagłe pojawienie się wyprysków a la trądzik wiąże się też z dietą, np. kiedy zjem coś bardziej tłustego typu hummus, orzechy, masło orzechowe, awokado to jest duża szansa na pryszcza ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja mam ten problem, że na samym początku dwa lata temu zmywałam Foreo Luna cały makijaż i po jakimś czasie sie zorientowałam patrząc pod światło że tam pomiędzy ,,włoskami'' nagromadził się podkład i nie mam pojęcia czym to zmyć. Teraz już zmywam makijaż inaczej, dopiero po płynie micelarnym szczoteczka, ale tamtego domyć nie mogę a próbowałam różnych sposobów... Częściowo się wyczyściła ale nie do końca. Masz może jakiś pomysł na to?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego ja najpierw zmywam twarz żelem do twarzy, a dopiero później masuję szczoteczką + żel :-) Kup sobie jakąś szczoteczkę taką z długim włosiem, nanieś trochę żelu i po prostu wyczyść. Na pewno da się to usunąć.

      Usuń
    2. Nawet sobie nie wyobrażam ile masz tam zarazków na tej szczoteczce :(. Jak najszybciej ją dokładnie wyczyść.

      Usuń
  3. Angine powoduje Streptococcus pyogenes a nie S.sureus. Gronkowiec złocisty najczęściej jest przyczyną zakażeń skóry i tkanki podskórnej. Nosicielstwo jest bardzo częste, S.aureus kolonizuje gardło, jamę nosowa i nosogardziel. Nosicielstwa jednak nie leczymy! Oczywiście są od tego wyjątki jak eradykacja przed zabiegiem chirurgicznym ale to w przypadku szczepów MRSA. Nie ma co popadać w panikę w przypadku nosicielstwa 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam się na tym, natomiast jakiś czas temu lekarz zalecił mojej znajomej wymaz z gardła pod kątem badania gronkowca, bo ma często anginy i jakieś infekcje, które zaczynają się od bólu właśnie tam.

      Usuń
    2. Ja zmagałam się długo z trądzikiem na plecach i twarzy. Chodziłam później do dermatologa ponad 2 lata, jednak to nic nie dało. Nigdy bym nie pomyślała, że pomoże mi woda różana, w którą przypadkowo się zaopatrzylam, bo ładnie pachniała. Aktualnie mam idealną cerę.

      Usuń
    3. Ja podobnie, pomogła mi woda różana, którą spryskuje twarz rano i wieczorem po uprzednim umyciu. Polecam też olejek różany. Nie zapycha porów, przynajmniej mi. Nakładam go w niewielkiej ilości po rannym spryskaniu wodą różaną. Jestem bardzo zadowolona z aktualnego stanu mojej cery po stosowaniu przez ok. 2-3 tygodnie wody różanej i olejku różanego.

      Usuń
    4. Ja również polecam wodę różaną jako tonik rano i wieczorem. Dostałam ją od koleżanki w prezencie i byłam bardzo sceptyczna do jej uzywania, bo z reguły nowe kosmetyki powodują problemy. A tu wielkie zaskoczenie, moja cera wyglada teraz niemal idealnie, nie uzywam już nawet podkładu, bo nie muszę :) Na plecach też mam problem z trądzikiem i nie wpadłam na to, żeby spróbować tam też uzywać wody różanej - dobrze czasem przeczytać rady innych :))))

      Usuń
  4. Patrząc na Twoje zdjęcia to ja nie wiem, gdzie Ty masz ten trądzik!? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam już trądziku, tylko od czasu do czasu pojedyncze zmiany. Moja cera jest wysoce alergiczna, wiec ciągle coś mi dolega szczególnie w sezonie pylenia traw itd.

      Usuń
    2. O, a bierzesz jakieś leki na alergię?

      Usuń
  5. U mnie historia z wypryskami i zaskórnikami była bardzo zaskakująca... od lat borykałam się z wciąż nowymi bolącymi wypryskami i nie miałam pojęcia skąd one się biorą. W tym czasie dość długo brałam tabletki na włosy i paznokcie Vitapil a będąc za granica zwyczajnie mi się skończyły a akurat w tym czasie nikt mnie nie odwiedził z PL kto mógłby mi je dowieść ( na szczęście) i w ten o to sposób cera dość szybko się oczyściła i do dziś jest gładka bez żadnych zaskórników i bolących wyprysków. Stawiam na otoczkę tabletki ze to może chemia zawarta w niej zwyczajnie wychodziła skóra powodując takie zmiany skórne... w każdym razie tabletek Vitapil nigdy już nie kupię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że ja też je kiedyś brałam i również miałam wtedy ogromne problemy z cerą? Ciekawe jaki składnik to powodował.

      Usuń
    2. Prawdopodobnie witamina B12. Też miałam takie doświadczenia a pamiętam, że na studiach na zajęciach z witamin było wspomniane, że ta witamina może nasilać trądzik...

      Usuń
    3. można być uczulonym na witaminy? Nie wiedziałam nawet!

      Usuń
  6. Uwielbiam Twoje zdjęcia ze względu na niesamowitą, piękną taflę Twoich włosów (pokazuj je jak najczęściej)!

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajnie, że podzieliłaś się tymi historiami, wielu osobom może to otworzyć oczy i pomóc walce z wieloletnim trądzikiem ;) Sama nigdy nie miałam problemów z cerą, także nie mam żadnego doświadczenia w tym temacie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie z kolei odstawienie produktów zawierających laktozę poczyniło również cuda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak jak u mnie. Gdy poszaleje z mlekiem to zaraz mam jakąś gule na brodzie. Najlepiej odstawic calkowicie ale do kawy lubię, wiec od czasu do czasu cos wyskoczy

      Usuń
  9. Kochana Dario, wiem że przechodzilam kilkakrotnie zabieg z TCA. Czy jesteś z niego zadowolona? Po ilu zabiegach widzialas efekty? Czy możesz jeszcze coś polecić na blizny i przebarwienia po tradziku?

    OdpowiedzUsuń
  10. Czy płynem Medisept spryskujesz bezpośrednio telefon czy w inny sposób odkażasz komórkę? :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Witam prosze o pomoc byłam na wczasach buzie chowałam w miarę jak mogłam krem 50 tka a na buzi wyskoczyło mi pełno pryszczy i pojawiły sie dziurki taki drobne prosze o pomoc dziekuje

    OdpowiedzUsuń
  12. Z kolei u mnie glownym winowajca jest gluten. Od dwoch lat go nie spozywam i sytuacja sie uspokoila. Ciezko jest go wykluczyc calkowicie, bo znajduje sie w wielu produktach, ktorych nawet o to bym nie posadzila. Jak tylko skusze sie na cos glutenowego, to zaraz mam pamiatke na twarzy 😊

    OdpowiedzUsuń
  13. U mnie nic nie działa. Od młodzieńczych lat dermatolog, który nie za bardzo pomagał. Jednak jakiś rok temu znów wybrałam się do dermatologa, tym razem innego. Poprawa była ogromna, brałam tabletki z antybiotykiem i smarowałam różnymi maściami. Twarz była tak idealna (w porównaniu do wcześniejszych lat) ze aż byłam w szoku. Niestety, kuracja się zakończyła a trądzik powraca. Tylko tabletki na mnie działają, a niestety antybiotyku nie mogę brać do końca życia :( Mam bardzo duze problemy z wargami, wiec to chyba główna przyczyna, ale dermatolog zabronił mi ‚usuwania ich u kosmetyczki. Nie mam na siebie już pomysłów, niestety

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę że ktoś ma podobny typ skóry do mnie. Powiem tak - 4 różnych dermarologów i masa leków (antybiotyków oraz naturalnych) nie pomogły mi nic. Na mnie podziałały dopiero kosmetyki z pharmaceris do cery trądzikowa (stosowałam jesień-wiosna). A ostatnio jestem wręcz zakochana w żelu aloesowym z holika holika (zwykle smaruję nim twarz wieczorem po myciu, czasem używam zamiast mydła). Pharmaceris pomógł na duże problemy, aloes na te mniejsze + zaskórniki ;)

      Usuń
    2. Ja właśnie będę kupować Pharmaceris, ale ten z retinolem. Z kwasem migdałowym jest fajny, ale cera się szybko uodparnia. A na lato polecam SVR sebiaclear active, bo wogóle nie podrażnia i nie wysusza więc jest bezpieczny :) Po pół roku nie mam już nawet zaskórników na nosie, czoło jak marzenie. Czasem na brodzie coś się pokaże, ale szybko znika. Problem zaleczony w 95%

      Usuń
    3. polecam iwostin rosacin :)

      Usuń
    4. mi również svr sebiaclear active pomógł :) stosowany razem z epiduo forte sprawił, że miałam cere gładką jak pupa niemowlaka

      Usuń
  14. Oj tak, o tym gronkowcu sama się nasłuchałam od znajomych..straszne

    OdpowiedzUsuń
  15. Przekroczyłam już wiek 25 lat a nadal zmagam się z trądzikiem jakie są koszta badań hormonalnych ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podstawowe są darmowe, a ja za więcej szczegółowych zapłaciłam 30 zł.

      Usuń
  16. Bardzo fajny wpis! Rzeczywiście warto szukać rożnych nieoczywistych przyczyn trądziku. Ja z trądzikiem borykam się od czasów dojrzewania, teraz mam 23 lata. Zmieniłam wiele, by uspokoić trądzik: wycieranie twarzy tylko ręcznikiem papierowym, prawie całkowita rezygnacja z nabiału, suplementacje cynkiem itd. Nic z tych rzeczy nie pomaga. Jedynie zauważyłam, że trądzik zwiększa mi się po nabiale, więc gdy go nie jem po prostu jest na tym samym poziomie. Kilka dni temu zaczęłam używać do mycia twarzy, szyi i dekoltu mydła Aleppo i mam nadzieję, że coś się zmieni choć trochę. Warto też zwrócić uwagę na swoje jelita, bo trądzik może być efektem nieprawidłowej flory jelitowej, zamierzam sobie zrobić badania mikroflory i przyjmować pózniej probiotyki celowane. Oprócz tego nie jem mięsa, robiłam badania na nietolerancję i nie jem produktów nietolerowanych. Ogółem mówiąc - cuda wianki, a trądzik jak był, tak jest. Teraz moją nadzieją będą właśnie te badania mikroflory jelitowej. Spróbuję może też zrezygnować z glutenu, wielu osobom to pomaga.

    OdpowiedzUsuń
  17. U mnie przyczyna niedoskonałości jest częste dotykanie twarzy i wyciskanie krost, którego nie mogę się odzwyczaić :( jeżeli ktoś ma skuteczne sposoby na pozbycie się tego nawyku bede wdzięczna

    OdpowiedzUsuń
  18. Dario, potrzebuję Twojej pomocy. Poradź mi proszę jak prawidłowo wykonać zakwaszanie włosów przy pomocy płynu do higieny intymnej Facelle. Nigdy wcześniej tego nie robiłam, ale podobno świetnie się to sprawdza na farbowanych włosach. Ja jestem właśnie świeżo po farbowaniu. Będę bardzo wdzięczna. Dziękuje. Paula

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po prostu je umyj w płynie do higieny intymnej zamiast szamponem. Mozesz chwilke potrzymac na włosach i splukac

      Usuń
  19. U mnie problemy z cera były spowodowane twardą wodą, kiedy przeprowadziłam się na studia do Lublina. Chociaż próbowałam wielu specyfików, które zlecali mi dermatolodzy pomogła mi dopiero zielona glinka.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja zrezygnowałam z używania płynu do płukania po praniu ręczników, pościeli i bielizny i piorę je w temperaturze co najmniej 60 stopni. W ogóle płyn do płukania to podobno produkt całkowicie zbędny, wymyślony przez firmy produkujące środki do prania, stworzony po to tylko, aby klient kupił dwa produkty (proszek lub płyn do prania i właśnie płyn do płukania). Płyny takie powlekają tkaniny mikrocząsteczkami, "oblepiają" je jak wosk, dlatego ręczniki są po nim bardziej miękkie i pachnące, ale też dużo mniej higieniczne, gorzej wchłaniają wodę i po ok. 3 użyciach trzeba je zmienić na świeże. Po odstawieniu płynu do płukania cera od razu mi się poprawiła, więc polecam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również nie uzywam plynow do plukania, a piore w proszku dla dzieci. Reczniki wymieniam po 2 dniach

      Usuń
  21. U mnie tradzik na plecach nasila sie gdy pod prysznicem naloze na wlosy odzywke lub maske i nie zwiaze wlosow tylko poloze je na plecach. Niewazne ile czasu bym jej nie trzymala na wlosach i jak dokladnie nie umyla plecow to i tak mam pozniej wysyp podskornych niespodzianek.

    OdpowiedzUsuń
  22. muszę zrobić badanie na gronkowca....

    OdpowiedzUsuń
  23. Dario, dziękuję Ci za ten wpis :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Skąd bluzeczka z pierwszego zdjęcia?

    OdpowiedzUsuń
  25. U mnie największym problemem jest nabiał a szczególnie sery które tak lubię :(( Jak sobie pojem to cera mi się psuje :(

    OdpowiedzUsuń
  26. U mnie problemy okazaly sie wlasnie czysto hormonalne. Teraz na szczescie juz jest ok, ale jak to uslyszalam za pierwszym razem to sie zalamalam :|

    OdpowiedzUsuń
  27. Jakiego żelu do twarzy używasz gdy myjesz twarz szczoteczką Foreo Luna? :) Może jest gdzieś jakiś wpis o żelach do twarzy lecz nie umiem go znaleźć..

    OdpowiedzUsuń
  28. Od czasów liceum miałam na twarzy (głównie czole) poligon wojskowy - koszmar. Oczywiście dermatolog, maści i inne atrakcje. Dopiero po latach zmagania się z tym dziadostwem pod koniec studiów poszłam na mikrodermabrazję i przy okazji kosmetyczka zmieniła mi kosmetyki. Jak się okazuje, żaden z dermatologów nie pomyślał, że może by tak lepiej dobrać pielęgnację? Kilka sesji mikrodermabrazji, nowe kremy i pianki do mycia i problem minął jak ręką odjął. Do tej pory moja skóra akceptuje tylko jeden krem, cała reszta (próbowałam kombinować) kończyła się niezbyt szczęśliwie. Żal mi bardzo, że tak późno dowiedziałam się, jaki mam rodzaj skóry, bo gdyby wczesniej któryś z dermatologów się tym zainteresował, może uniknęłabym ładnych kilku lat krycia twarzy pod szpachlą podkładu :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nic szczególnego, Bioderma hydrabio ta wersja bogata. Na początku moja paszcza chciała całego pakietu - kremów, serum, pianki do mycia Biodermowych itd., na szczęście dla mojego portfela z biegiem czasu pogodziła się z tym, że używam żelu do mycia twarzy dla dzieci (odkąd mam dziecko, to cała rodzina myje się w hippie), polubiła się z micelem z garniera, ale niestety nie świecę się i nie robią mi się zaskórniki jedynie po kremie z Biodermy. Po innych kremach czoło świeci mi się jak latarnia morska. Tak więc obecnie facjata myta w żelu hippa, smarowana hydrabio, peelingowana organique enzymatycznym, micelowana garnierem i po peelingu tonizowana takoż organique plus maska z tej samej firmy - i mam spokój. Byleby krem był ten konkretny, bo jak zmieniam na inne, nawet podobne właściwościami, to mnie zapycha na czole :(

      Usuń
  29. Oj u mnie historia z trądzikiem jest mega długa i trwa nadal, a mam 36 lat :/. Od okresu dojrzewania szukanie przyczyny. Ponad 15 dermatologów. Kosmetolodzy i kosmetyczki. Pełno zabiegów w tym też laser. Mnóstwo badań na gronkowca, hormonalne itp. Testy na nietolerancję. Metody niekonwencjonalne i trądzik jak był tak jest. Teraz mam umówioną wizytę u nowej Pani kosmetolog, która podejrzewa złą florę bakteryjną co oczywiście wiem, że jest prawdą bo mam z tym problem. Zobaczymy może coś poradzi.

    OdpowiedzUsuń
  30. Kochana, ile trzeba trzymac hybryde pod lampą? Mam lampe provocater 24w ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Mi na różnego rodzaju problemy skórne pomaga olejek z dzrzewa herbacianego Tea Tree - niedrogi, naturalny i niezwykle skuteczny :-)

    OdpowiedzUsuń
  32. ja bym dodała dotykanie/drapanie twarzy. Mama zawsze mi powtarzała, żebym nie dotykała twarzy, bo roznoszę bakterie, a ja głupia jej nie wierzyłam. Dopiero przypadkiem zauważyłam, że kiedy ograniczam dotykanie w ciągu dnia do minimum moja cera się poprawia.

    OdpowiedzUsuń
  33. W dużej mierze nie zdajemy sobie sprawy ile bakterii znajduję się na takim ręczniku, telefonie czy właśnie poduszce.


    Blog parentingowy

    OdpowiedzUsuń
  34. https://www.facebook.com/kosmeteriagabinetkosmetyczny/photos/a.785268491632806/785269561632699/?type=1&theater

    ktoś chyba się "zainspirował" zdjęciem w tle ;/

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja bym dodala, obok recznika, niezbyt swieza posciel. Kilkukrotnie zaobserwowalam znaczne pogorszenie cery (zarowno u mnie jak i mojego M.) jesli zapomnialo mi sie z posciela. Wiec tak 2 tygodnie to max, potem konieczna zmiana.

    OdpowiedzUsuń
  36. U mnie 'świetnie' w tej kwestii działa nabiał i kurczak. Kilka opakowań jogurtów lub porządna porcja piersi z kurczaka i na buzi mam podskórne gule. Najlepsze jest to, że przeszłam szereg badań od hormonów po nietolerancje pokarmowe- wszystkie wyniki książkowe. Nie sądziłam, że skoro np. nie jestem na dany produkt uczulona, może tak na mnie działać. W moim wypadku dieta eliminacyjna sprawdziła się najlepiej na świecie. I regularne złuszczanie :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Potrzebuję pomocy-jak szybko pozbyć się świeżych czerwonych śladów po pryszczach? Dziękuję za każdą poradę

    OdpowiedzUsuń
  38. U mnie wystarczyło uporządkować pielęgnację, robić regularnie maseczki i peelingi i już po 2 miesiącach pozbyłam się problemu zanieczyszczonej cery :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Mam 32lata. Do 20rż. Zero tradziku. Po 20tce cala twarz i nic nie pomagalo. Wszystko zniklo po urodzeniu 1go dziecka(25lat), potem drugie dziecko i w wieku 29 tradzik wrocil... ale bardziej wagry. Pod swiatlo bardzo widac krostki. Co z tym mozna zrobic? Magda

    OdpowiedzUsuń

Custom Post Signature

Custom Post  Signature