Top Social

5 KOSMETYCZNYCH ROZCZAROWAŃ...

Muszę przyznać, że zdecydowanie bardziej lubię pisać o produktach, które uwielbiam, niż o tych nietrafionych, ale czasem trzeba. Dziś serwuję Wam kolejną porcję kosmetycznych rozczarowań. Co mnie ostatnio zawiodło i czego z pewnością nie kupię ponownie? Jeśli jesteście ciekawe co jest na mojej czarnej liście, to zapraszam do czytania dalej. 



Na pierwszy ogień idzie odżywczo-wygładzająca maseczka do ust marki Pilaten. Przyznajcie same - wygląda bajerancko! To taki lepki, żelowy płatek, który przyklejamy do naszych ust i czekamy, aż staną się genialnie nawilżone, wygładzone i napięte. Patrząc na skład żelu, którym nasączone są te usteczka, to można odnieść wrażenie, że jest całkiem niezły. Mamy tu między innymi kwas hialuronowy, miód, kolagen i ekstrakt z aloesu. Produkt jest jedynie fajnym gadżetem, ale z moimi ustami nie robi kompletnie nic. Nie zauważyłam, aby były choć trochę bardziej nawilżone, niż przed aplikacją. O efekcie napinającym czy wygładzającym również nie ma mowy. Co prawda koszt takiej maski nie przekracza pięciu złotych, jednak uważam, że to bezsensownie wydane pieniądze. Kolejny raz produkt marki Pilaten mnie trochę rozczarował. O pewnej bardzo popularnej maseczce do twarzy pisałam już tutaj klik. 


Jak wiecie jestem ogromną fanką perfum, wód perfumowanych i mgiełek oraz wszelkich kosmetyków, które mają piękny zapach. Absolutnie pierwszorzędnym kryterium, którym kieruję się przy ocenie jakiegoś zapachu jest to, czy długo utrzymuje się na mojej skórze. Jeśli po kilku minutach od aplikacji jest już niewyczuwalny - od razu go skreślam. I tak było w przypadku wody toaletowej z The Body Shop o nazwie Satsuma. Ach, jaka to jest cudowna woń dojrzałych, soczystych mandarynek! Zapach niezwykle energetyczny, pobudzający do życia i pełen optymizmu, tylko szkoda, że tak szybko przestaje być wyczuwalny. Taka malutka buteleczka o pojemności 30 ml kosztowała ponad 50 zł i dobrałam sobie do tego jeszcze żel z tej samej serii. Zapach żelu również nie utrzymuje się u mnie jakoś szczególnie długo, a poza tym niemiłosiernie przesusza moją skórę. Szkoda, bo w zasadzie wszystkie produkty z The Body Shop pachną cudownie, ale za małą trwałość należy się duży minus. 


Jestem bardzo wymagająca, jeśli chodzi o podkłady i rzadko który spełnia moje wymagania, bo mam cerę problematyczną. Większość produktów się na niej potocznie mówiąc "ciastkuje", nie mają dobrego krycia, utleniają się i zapychają. W przypadku podkład Lancome Teint Idole Ultra Wear trochę ponarzekam, bo nie jest to produkt tani i generalnie można oczekiwać od niego czegoś więcej. Przede wszystkim nie ma jak dla mnie odpowiedniego poziomu krycia (Dr Irena Eris Provoke Matt kryje o wiele lepiej). Po kilku godzinach zaczyna znikać z twarzy, ujawniając wszelkie niedoskonałości, a więc nie jest tak trwały, jakbym sobie tego życzyła. Poza tym skóra zaczyna się bardzo szybko świecić. Podkład wchodzi w dziwną reakcję z moim sebum i staje się dosłownie pomarańczowy, a to rzadko mi się zdarza. Produkt wędrował już po moich koleżankach, które mają cery suche, a także normalne i są z niego bardzo zadowolone. Natomiast myślę, że posiadaczki cery tłustej i mieszanej mogą mieć z nim problem. Plus za solidne, eleganckie opakowanie oraz za to, że mnie nie zapchał. 


Czas na produkt do włosów, który otrzymałam w jakiejś paczce PR-owej i niestety nie przypadł mi do gustu, a mowa o kremie myjącym Low Shampoo od L'oreal. Pewnie kojarzycie taką metodę jak mycie włosów odżywką i marka postanowiła chyba wyjść naprzeciw wszystkim włosomaniaczkom. Low Shampoo ma wyjątkowo delikatnie myć włosy jak szampon i nawilżać oraz pielęgnować jak odżywka. Niestety dla moich włosów to zbyt wiele na raz. Mam wrażenie, że produkt nie myje tak dobrze, jak powinien. Mimo, że lubię dociążać swoje włosy, bo mają skłonność do puszenia i sianowatości, to po użyciu Low Shampoo są bardzo przyklapnięte, nieświeże, zbijały się też w strąki. Najbardziej jednak rozczarowało mnie to, że po kilku użyciach zaczęła swędzieć mnie skóra głowy i zauważyłam wzmożoną produkcję sebum, ale mój skalp jest bardzo wrażliwy na wszelkie tego typu wynalazki. Oddałam go do przetestowania kilku moim koleżankom i również narzekają na tzw. "przyklap" u nasady. Być może bardziej przysłuży się naprawdę ekstremalnie zniszczonym włosom, które się kruszą i po każdym myciu zwykłym szamponem wyglądają gorzej. 


I na koniec tusz do rzęs L'oreal False Lash Superstar X Fiber, który nie jest totalnym rozczarowaniem, ale jednak już do niego nie wrócę. Dlaczego? To podwójna maskara, która z jednej strony ma zwykły tusz, a z drugiej tusz z włókienkami i to właśnie te małe włoski nie przypadły mi do gustu. Na moich rzęsach zawsze wyglądają źle. Jestem fanką ładnie rozdzielonych, równych i cienkich rzęs, a owe włókienka są po prostu jak dla mnie nieestetyczne i wcale nie dają efektu wydłużenia. Odnoszę wówczas wrażenie, że mam na rzęsach jakiś dziwny bałagan. Druga końcówka z tuszem jest całkiem w porządku - rzęsy są wydłużone, nieco pogrubione i mocno czarne. Mimo to nie wrócę już do tego produktu i muszę przyznać, że te podwójne tusze zawsze mnie rozczarowywały. 

Dziewczyny, a jakie były Wasze kosmetyczne rozczarowania w ostatnim czasie? Miałyście do czynienia z moimi kosmetycznymi niewypałami? Mam nadzieję, że u Was sprawdziły się lepiej, bo jak wiadomo każdej z nas służy coś innego.

_____________________________
INSTAGRAM      FACEBOOK   ♥ SNAP hedonistkaaa 



69 komentarzy on "5 KOSMETYCZNYCH ROZCZAROWAŃ..."
  1. Uwielbiam tego typu wpisy :D Też muszę się zabrać za 3XNIE, bo niestety trafiłam ostatnio na bubelki ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrze, że nie kupiłam tej maski na usta. Próbowałam za to płatków pod oczy z tej firmy i też nie dały żadnego efektu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kochana, byłam bardzo ciekawa, czy skusisz się na testowanie tej dziwnej szampono-odżywki, bo kompletnie nie rozumiem tego wynalazku :( poza tym mam wrażenie, że teraz wszystkie szampony są dla włosów suchych, zniszczonych lub farbowanych, inne włosy nie istnieją!? Od dawna wiadomo, że najlepiej umyć szamponem, a potem zastosować odżywkę czy maskę, a nie takie "cuś". Zawsze negatywne opinie zbierały wszystkie wynalazki w stylu 2 w 1 i to, moim zdaniem, jest coś w ten deseń ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Moje buble:
    Podkład Kat von D. Ciężki, tworzący maskę, wysuszający. Plus za krycie.
    Paleta White Peach od Too Faced. Pigmentacja slabiutka, 3/5. Za tą cenę slodziewalam się czegoś wspaniałego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowy12 maja, 2018

      odradzam wszystkim paletki toofaced ; /

      Usuń
    2. O kurde, mam paletkę Just Peachy Mattes od Too Faced, czyli tą drugą z serii, z samymi matowymi cienami i trafiła do moich ulubieńców :P Ciekawe, że White Peach się u Ciebie nie sprawdziła.

      Usuń
  5. Dario a jak Twoja walka z trądzikem, będzie jakiś update? Jak teraz sobie radzisz?
    Pozdr Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja pielęgnacja trochę uległa zmianie wiec chętnie zrobię update 😊

      Usuń
  6. znam tylko maskę Pilaten- mnie wysuszyła! Tylko opakowka słodka... :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bede miec na uwadze ten podklad od Lancome bo mam z ta marke dziwna relacje milosno - nienawistna ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Na poprawę bilansu perełek i bubli z chęcią polecę Ci Dario świetne kredki do ust z Bell. Bell long wear lip pencil kolory pink nude (idealnie kolor moich ust) oraz classic red.
    Są cudowne!

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj niestety nic nie miałam a może i stety ;) robisz przepiękne zdjęcia

    ______________________________________________________________________________
    Na moim blogu nowy post, po mojej małej nieobecności, zachęcam do przeczytania, pozdrawiam♥

    OdpowiedzUsuń
  10. U mnie i kolezanki widoczne efekty po masce na usta.

    OdpowiedzUsuń
  11. Miałam próbkę tego samego podkładu Lancome ale kolor od początku był brzydki, to był 03 diaphane. Dlatego może nie widziałam dużej różnicy w kolorze po nałożeniu, bardziej zawiodła mnie trwałość, bo łatwo się ścierał :/ nie kupiłabym go na pewno. Za to bardzo polecam smashbox studio skin ;) większych wpadek w mojej kosmetyczce, na szczęście, ostatnio nie było :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Studioskin lubię ale używam tylko od czasu do czasu, bo czasem mnie zapcha 😬

      Usuń
  12. Miałam ochotę na ten tusz, ale cenię sobie precyzyjne rozdzielenie, nie lubię bałaganu :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kochana Dario, kiedy update i wlosach 😊? Interesuje mnie najbardziej serum silikonowe, które obecnie polecasz. Mythic iii zmienił sklad 😯...

    OdpowiedzUsuń
  14. Witam, czym pomalowała Pani paznokcie? Piękne są :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Tego loreala miałam, porażką bym go nie nazwała, ale szału nie było :) Maseczka na usta tragedia, tu się zgadzam :) Szampon z loreal czeka na użycie, więc może lepiej nie używać :D

    Blog kosmetyczny daria-porcelain.pl

    OdpowiedzUsuń
  16. Polecasz jakiś krem do twarzy i bazę które mają właściwości rozświetlające? Mam cerę bez życia a nie lubię używać na codzien podkładów

    OdpowiedzUsuń
  17. Czy maskę z drożdży, o ktorej robiłaś wpis, można stosowac na skórę podczas gdy włosy naolejowane są od nasady?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli olejujesz skalp, to lepiej wówczas nie nakładać już drożdży. Najlepiej byłoby olejować włosy ma długości i wtedy na skórę głowy nałożyć maseczkę drożdżową 😊 Ja tak robię 😊

      Usuń
  18. Ja z kolei lubie produkty Pilaten i te na usta i pod oczy,są ok,wiadomo za 2,5 spektakularnych efektów nie ma.

    OdpowiedzUsuń
  19. Jak zwykle świetny post! Będę wiedziała co unikać, zwłaszcza że miałam ochotę na tę maseczkę do ust i ten nowy szampon z L'oreala, ale już będę wiedzieć, żeby nawet nie tracić na nie pieniądze. ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Napiszesz jak teraz pielęgnujesz swoje włosy? I ile Ci zajęło doprowadzenie je do takiego rewlwacyjnego stanu? A tak apropo to nigdy nie widziałam piękniejszych włosów niż twoje ☺😚😚

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak kochana, niedługo będzie update mojej włosowej pielegnacji 😊

      Usuń
  21. Wszystkie produkty do włosów typu 2w1 to dla mnie totalna porażka 😉 Ja i tak cały czas mam problem z włosami. Po umyciu zaraz są przyklapnięte,no i oczywiście po rozczesaniu 10-15 minut i strąki są... Są puszyste, sprężyste tylko przez chwilę. Jedyny plus to taki, że są dosyć gładkie i lśniące. Próbuję różnych produktów, ale póki co bez rewelacji. Może kiedyś znajdę 'to coś' i zrobi rewolucję na moich włosach 😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli włosy zbijają się w strąki, to polecam na jakiś czas odstawić wszelkie produkty z olejami w składzie i wprowadzić proteiny czyli wszelkie odżywki z keratyną, jedwabiem, proteinami mlecznymi 😊

      Usuń
  22. No niestety, nie zawsze się dobrze trafi...

    OdpowiedzUsuń
  23. Anonimowy01 maja, 2018

    Tego szamponu trzeba po prostu inaczej uzywac, na skalp zwyklego szamponu ktorego uzywamy, a tego- na od ucha w dol. Wtedy dociazy wlosy ,ale nie sppwodujemy przyklapu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbowałam również takiej metody ale włosy i tak były po nim zbyt dociążone 👎🏻

      Usuń
  24. Anonimowy03 maja, 2018

    Dario, a zrobisz wpis o biustonoszach?😊 Jestem ciekawa Twoich wyborów, bo często się zastanawiam, po obejrzeniu zdjęć, jaki stanik wybrałaś do stylizacji😁 że tak dobrze podkreśla. Jakie wybierasz do letnich sukienek, topów itp:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo fajny pomysł na post, więc zapisuję go na swojej liście :*

      Usuń
  25. Anonimowy05 maja, 2018

    Cześć! Czy używałaś może żelu do brwi Benefit Gimme Brow? Szukam intensywnie czegoś, co trochę zagęści moje brwi i przyciemni włoski, dlatego zastanawiałam się nad wyżej wymienionym, a także nad brwiami w butelce. Te drugie mają jednak wyglądający dość nieporęcznie aplikator... Podkreślanie brwi cieniem/kredką już przerobiłam, niestety zawsze mam wrażenie, że efekt nie jest idealnie naturalny i troszkę jednak to widać. Będę wdzięczna za poradę, jeśli znasz produkt mogący spełnić moje oczekiwania.
    Pozdrawiam,
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Używałam Gimme Brow i w połączeniu z cieniem uzyskasz świetny efekt zagęszczenia :-) Ja lubię natomiast używać kredki z Nabla Brow Divine i do tego właśnie żel z Benefit, który sprawia, że pojedyncze włoski są bardziej widoczne, przez co efekt końcowy wygląda naturalnie :-)

      Usuń
    2. Anonimowy10 maja, 2018

      Dzięki za odpowiedź! Jaki masz kolor Gimme Brow? Używam teraz kredki Nabla w odcieniu Jupiter, jest ona idealnie trafiona pod kolor moich włosów. Z tego co kojarzę, Ty masz taką samą, więc podpowiedź, co zamówić z GB, będzie dla mnie cenna :)

      Usuń
  26. Dla mnie wielkim rozczarowaniem jest korektor Urban Decay All Nighter :( Wygląda pod oczami po prostu tragicznie, daje brzydki efekt "ciastka", warzy się i bardzo szybko zbiera w załamaniach :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze wiedzieć, bo chciałam zamówić sobie ten produkt :-)

      Usuń
  27. Anonimowy06 maja, 2018

    Cześć :)
    Mam pewien problem i pytanie, a nigdzie nie mogę znaleźć odpowiedzi: czy teraz każdy krem na dzień ma jakiś filtr spf? Chciałam kupić krem na dzień matujący z serii bielenda zielona herbata i nie wiem czy takie rzeczy można wyczytać w składzie?
    Proszę o pomoc :(

    Pozdrawiam, Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, zdecydowanie nie każdy krem na dzień ma spf w składzie niestety. Informacja na temat ochrony przed promieniowaniem będzie uwzględniona w widocznym miejscu na opakowaniu, więc nie trzeba wczytywać się w skład :-)

      Usuń
  28. Anonimowy06 maja, 2018

    Hej, piszę do Ciebie ponieważ już na prawdę nie wiem co z sobą zrobić. Mam bardzo wrażliwą skórę nóg co sprawia że za każdym (nie przesadzam) razem spod prysznica wychodzę z mnóstwem czerwonych, krwawiących kropek na nogach. Choćbym nie wiem jak się starała, jak delikatnie, jak powoli goliła nogi - efekt jest ten sam, zacięcia. Próbowałam wielu rzeczy, pianek, odżywki do włosów, golenia na olejek. Peelingi skóry też nie pomagały. Zauważyłam niewielką poprawę odkąd peelinguję się kessą, ale nie zniwelowało to problemu ostatecznie. Ranki po goleniu spryskuję octeniseptem lub smaruję nogi sudocremem. Ale mijają 2 dni, znów pojawia się potrzeba depilacji i znów wracam z łazienki z ,,pociętymi'' nogami. Nie wiem już co robić, może masz jakiś pomysł ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, a jakiej maszynki używasz? Czy ma ruchomą głowicę? Najlepiej wybierać jednak maszynki dla mężczyzn, bo przyznam, że te damskie są mniej delikatne. Miałam ten sam kłopot, co Ty, ale odkąd używam Wilkinsona, to nie mam tego problemu i tu na 100% jest winna maszynka. Wklejam link do wpisu, gdzie o niej pisałam: https://kosmetyczna-hedonistka.blogspot.com/2017/03/test-tanich-jednorazowych-maszynek-do.html

      Polecam też po depilacji używać żelu aloesowego z Holika Holika, uprzednio spryskując Octeniseptem :-) Daj znac czy to pomogło!

      Usuń
    2. Anonimowy10 maja, 2018

      Jeśli chodzi o maszynkę, najczęściej kupuję wilkinson lub gillete , zawsze męskie, 3 ostrza. W obydwu przypadkach jednak to samo. Dodam,że skóra uwrażliwiła mi się po kuracji izotretynoiną, która miałam 2lata temu. I to właśnie od tej pory pojawił się problem z wiecznymi zacięciami.

      Usuń
  29. Cóż, raz się wygrywa, raz się przegrywa. Ja wiele razy miałam nietrafione zakupy, ale też znalazłam kilka takich perełek, których nie oddałabym za nic ;) Warto ryzykować, bo w końcu traficie coś idealnego dla Was.

    OdpowiedzUsuń
  30. Heh, akurat Pilaten mnie nie zdziwił swym pojawieniem się w tej klasyfikacji. Chińszczyzna, każdy ich produkt to nic niewarty bubel. Wkurza mnie jego obecność w Dauglasie, bo to obniża renomę tej perfumerii w moich oczach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze póki co nie trafiłam produktu marki Pilaten, który by mnie satysfakcjonował, więc coś w tym jest :-)

      Usuń
  31. Anonimowy07 maja, 2018

    Witaj, mam do Ciebie pytanie. Czy żel z kasztanowca o którym niedawno pisałaś można stosować też na ramionach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowy10 maja, 2018

      Kochana bardzo dziękuję za odpowiedź. Uwielbiam czytać Twojego bloga. Pozdrawiam

      Usuń
  32. Anonimowy07 maja, 2018

    Cześć. Mam prośbę. Powiesz co mogę zrobić z wrażliwym skalpem ze skłonnością do łupieżu i przetłuszczania. Staram się używać delikatnych szamponów, ale nie ma ich za wiele. Może jest coś co mogłabym nakładać na dłużej. Dodatkowo chciałabym zagęścić fryzurkę a wcierki są na ziołach, które przesuszają. Proszę o pomoc. Kamila.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o szampony, to koniecznie zajrzyj do tego wpisu: https://kosmetyczna-hedonistka.blogspot.com/2016/10/3-najlepsze-szampony-dla-wosow.html

      Dodatkowo na zagęszczenie włosów polecam wcierkę z La Roche Posay Kerium - ona pomoże też w przypadku łupieżu.

      Usuń
  33. Hej Darii:)
    Mam do Ciebie pytanie odnośnie włosów. Czy myślisz, że mogłabym przyciemnić Twoimi naturalnymi sposobami włosy rozjaśnione? Boje się, że wyjdzie mi jakiś dziwny kolor, a chciałabym wrócić choć troszkę do naturalnego. Z góry dzięki za odpowiedź:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana,a jak bardzo są rozjasnione? Do całkowitego, pełnego blondu?

      Usuń
  34. Anonimowy08 maja, 2018

    Co warto kupić na promocji na pielęgnację w Rossmannie ? :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Anonimowy08 maja, 2018

    Cześć!
    Mam pytanie dotyczące kwiatków z Fleurs De Paris. Zastanawiam się nad ich kupnem, ale niestety cena jest dość wysoka, więc chciałabym sie upewnić co do ich jakości. Jak długo Ci sie trzymają? Jak je pielęgnujesz, utrzymujesz w dobrej kondycji?
    Dziękuję z góry za informację ☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie polecam. Są niemiłosiernie drogie, ale naprawdę warto. Mam je już chyba 2 lata i nadal wyglądają świetnie. Przeszły ze mną już kilka przeprowadzek i nie obchodziłam się z nimi delikatnie, a wyglądają rewelacyjnie. Nie pielęgnuję ich w żaden sposób, jedynie nie zostawiam na słońcu :-)

      Usuń
  36. Anonimowy08 maja, 2018

    Kochana, juz kiedys polecałam Ci tusz do rzęs essence czarny z zielonymi napisami - lashprincess. Ja jestem zadowolona, bo za tę cenę / dałam chyba 16 zł w necie/ jest naprawde dobry. I chyba wyprobuję inne z tej serii, zrobie to tez przez neta bo w rossmanach chyba ich niema.
    A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za Twoją rekomendację :-) Lubię markę Essence i często używałam ich tuszy - faktycznie są świetne!

      Usuń
  37. Hej,

    Chciałam zapytać o biało - niebieski komplet "porcelanowy" prezentowany poniżej:

    https://kosmetyczna-hedonistka.blogspot.com/2015/08/kilka-nowosci-szafomania-choies.html

    Jaki zamawiać rozmiar-sprzedawca pisze by uwzględnić 1-2 cm różnicy, czy materiał jest wygodny i nie sztuczny powodujący brak przewiewu dla skóry oraz czy wzór się łatwo spiera i ogólnie czy polecasz ten zestaw.
    Pozdrawiam serdecznie i czekam na kolejne posty ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, lepiej zamówić rozmiar większy, bo na tych chińskich stronach zazwyczaj rozmiary są zawyżone. Co do tego kompletu, to niestety jest sztuczny, natomiast wzór się nie spiera na szczęście :-)

      Usuń
  38. Anonimowy09 maja, 2018

    Dario czy krem ochronny la roche lekki fluid ma biala barwe czy zoltawa ten zwykly niebarwiacy bo wlasnie kupiłam ale barwa jest dziwna. U Ciebie na zdj byla biala i nie wiem czy się cos zmienilo czy z moim jest cos nie tak

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest taka jakby złamana biel, lekko żółtawa czasami, więc spokojnie - wszystko jest ok :-)

      Usuń
  39. Anonimowy10 maja, 2018

    Ja się za to w tych kremach myjących Elseve zakochałam i już 3 opakowanie kończę. Zero przyklapu, włosy dociążone, wygładzone, a skóra głowy domyta i do tego nawilżona i odkąd go używam nie mam problemu z ŁZS-em, który przy szamponach doprowadzał mnie do łez. Włosy mam średnioporowate, nie skatowane zanadto, stan całkiem niezły, ale do ideały im wiele brakuje. Zofia

    OdpowiedzUsuń
  40. Hej, ktoś tu "pożyczył" Twoje zdjęcie: https://profryzjer.pl/p/116/4901/semilac-101-uv-hybrid-juicy-peach-lakier-hybrydowy-7-ml-lakiery-kolorowe-lakiery-hybrydowe-stylizacja-paznokcie.html

    OdpowiedzUsuń
  41. Dario,
    czy zdradzisz jaki lakier masz na paznokciach w tym wpisie? jest piękny :)

    OdpowiedzUsuń

Custom Post Signature

Custom Post  Signature