Top Social

ZIMOWY HIT DO OLEJOWANIA WŁOSÓW - OLEJ MARULA!

Pamiętacie, jak w październikowej pielęgnacji włosów wspominałam Wam o oleju marula? Już wtedy bardzo pozytywnie mnie zaskoczył, ale w przypadku olejów potrzebuję dużo czasu, aby wyrazić ostateczną opinię. Dziś ukończyłam drugą buteleczkę tego produktu i napiszę Wam dlaczego jestem nim tak zachwycona. Myślę, że posiadaczki włosów suchych, łamliwych, szorstkich i skłonnych do puszenia się będą z niego bardzo zadowolone, ale o tym w dalszej części dzisiejszego wpisu.


DLACZEGO ZREZYGNOWAŁAM Z MOICH ULUBIEŃCÓW DO OLEJOWANIA?
Jak wiecie od dłuższego czasu byłam fanką oleju awokado oraz tego ze słodkich migdałów. Fantastycznie uelastyczniały włosy, nadawały im miękkości, wygładzały je i nabłyszczały. Przy dłuższym stosowaniu miałam wrażenie, że moje włosy przeszły totalną metamorfozę i to właśnie dlatego tak chętnie je polecałam. Zima rządzi się jednak swoimi prawami. Gdy za oknem mróz, a w domach grzejniki włączone są na maksymalną moc, wilgotność powietrza jest bardzo niska i często spada nawet do 20%. To wyjątkowo niesprzyjające warunki dla kondycji naszych włosów i ja również to zauważyłam. Moje włosy stały się ekstremalnie suche mimo, że regularnie pielęgnowałam je swoimi ulubionymi olejami. Do tego noszenie czapki, mróz i ciągłe zmiany temperatury również przyczyniły się do tego, że nie byłam zadowolona ze swoich włosów. Miałam wrażenie, że są cieńsze, sianowate i straciły swój blask. Wiedząc o tym, że to właśnie olejowanie ma największą moc, postanowiłam zrezygnować ze swoich ulubionych olejów na rzecz tylko jednego i był nim właśnie olej marula. Szybko okazało się, że to strzał w dziesiątkę!



DLACZEGO TEN OLEJ JEST TAK WYJĄTKOWY?
Olej marula przybył do nas z Afryki i to właśnie tam jest często wykorzystywany do pielęgnacji delikatnej skóry noworodków, które muszą być silnie chronione przed słońcem. Wytłaczany jest na zimno z pestek  owoców drzewa marula i zawiera ogromną ilość witamin oraz flawonoidów. W jego składzie przeważają jednonasycone kwasy tłuszczowe, a to sprawia, że idealnie nadaje się do olejowania włosów średnioporowatych. Olej ten jest w stanie dopasować swoje cząstki do stopnia rozchylenia łusek włosów i sprawić, że zaczną bardziej przylegać do ich powierzchni. Dzięki temu włosy mogą przejść ze stanu średnioporowatości do niskoporowatości i to w krótkim czasie, czego sama jestem dobrym przykładem. Ponadto olej marula wspomaga krążenie podskórne oraz zawiera takie witaminy jak C (trzykrotnie więcej niż cytryna) i E, które odpowiadają za prawidłowe kształtowanie się włosa w cebulce. Nie bez powodu są okrzyknięte witaminami młodości. Zdolność tego oleju do zwiększania krążenia podskórnego sprawia, że te dwie witaminy zadziałają z pełną mocą, a więc można go stosować do olejowania skóry głowy przy problemach z wypadaniem włosów, łupieżem czy suchością. A to najbardziej powszechne problemy, które dotykają nasze włosy zimą. 

JAK GO STOSOWAŁAM? 
Olej marula (u mnie marki Nacomi, kupiony w Hebe) stosowałam przez 2 miesiące. Używałam go co 2-3 dzień, na noc. Nakładałam go trochę inaczej, niż wszystkie inne oleje i zaczynałam od dołu ruchami głaskającymi, przechodząc ku górze. Niewielką ilość nakładałam też na skórę głowy, wcierając ruchami kolistymi. Później rozczesywałam włosy szerokim grzebieniem, aby jeszcze lepiej rozprowadzić na nich olej i zaplatałam w ciasny warkocz. Rano zmywałam. 



MOJE WRAŻENIA ZE STOSOWANIA OLEJU MARULA
To nie do wiary, ale pozytywne efekty zauważyłam już po drugim użyciu. Wygląda na to, że moje włosy miały już dosyć oleju awokado i migdałowego, a olej marula idealnie wstrzelił się w ich potrzeby. Bardzo szybko stały się bardziej dociążone, gładkie, jedwabiste w dotyku i mięsiste. Po ukończeniu pierwszej buteleczki zauważyłam, że znów wrócił im ten blask, którego tak mi brakowało. Nie są już suche i proste jak drut - łatwiej mogę je modelować i o wiele dłużej utrzymują skręt termoloków. Przestały się elektryzować i potocznie mówiąc "rozczapierzać" na końcach (efekt miotły). Uwielbiam to uczucie, gdy moje włosy dobrze reagują na dany produkt, bo potrafią przejść ze stanu totalnej suchości, w stan odżywienia. I muszę przyznać, że ten olej faktycznie wpływa na zmianę porowatości włosów. Zimą to w mojej opinii najlepszy wybór, bo olej marula jest jak szczelny opatrunek chroniący przed czynnikami zewnętrznymi takimi jak zmiany temperatury, suchość powietrza czy mechaniczne działania. Nie można go porównać do parafiny czy silikonu, który tylko oblepia daną powierzchnię. W składzie oleju marula mamy jeszcze wiele cennych składników, które mogą szansę poprawić kondycję włosa. Zauważyłam też, że włosy zupełnie przestały wypadać, ale od nowego roku wprowadziłam inną dietę, która również mogła się do tego przyczynić. 

Podsumowując, to mój aktualny mistrz do olejowania włosów i nie wyobrażam sobie, abym mogła z niego zrezygnować. Dajcie znać jakie oleje najlepiej sprawdzają się u Was w okresie zimowym i czy znacie marulkę :-


____________________________
INSTAGRAM      FACEBOOK   ♥ SNAP hedonistkaaa 



102 komentarze on "ZIMOWY HIT DO OLEJOWANIA WŁOSÓW - OLEJ MARULA!"
  1. Ja obecnie mieszam kokosowy z rycynowym. Ale marula na pewno wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie taka mieszanka skończyłaby się totalnym przesuszeniem, poza tym olej rycynowy bardzo trudno zmyć :-)

      Usuń
    2. A można zapytać co to za dieta dzięki której włosy nie wypadają?

      Usuń
    3. Regularne jedzenie o stałych porach i o stałej kaloryczności, zero śmieciowego jedzenia, dużo warzyw, wody mineralnej, sokowanie i dużo białka :-) Ale o tym jeszcze napiszę :-)

      Usuń
    4. Tak Dario bardzo Proszę o posty z dietą :). Czasami mała zmiana, a można zobaczyć duże efekty.

      Usuń
    5. Jestem tego żywym przykładem. Nie wierzyłam, że kilka zmian potrafi tak wiele zdziałać!

      Usuń
    6. Jedzenie o stałych porach to coś czego nie rozumiem, to głupota. Jeść się powinno wtedy gdy się czuje głód.

      Usuń
  2. Jak patrzę na Twoje włosy to zastanawiam się czy Ty w ogóle możesz mieć z nimi jakiekolwiek problemy - wyglądają idealnie :D
    U mnie najlepiej zimą sprawdza się olej z żurawiny arktycznej - odkryłam go w zeszłym roku i mega uelastycznił mi włosy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie zawsze jest z nimi tak kolorowo i muszę włożyć trochę pracy w to, aby wyglądały dobrze :-)

      Usuń
  3. Dario, a co polecisz do niskoporowatych włosów suchych, ale mocno przetłuszczających się i oklapniętych? Myję je codziennie szamponem nawilżającym Yves Rocher (tylko po nim są w stanie przetrwać 24h bez mycia). Ostatnio kupiłam też peelingujący szampon Anwen, ale włosy mocno się po nim elektryzują :( Poza tym nie używam nic, bo wszelkie maski, odżywki niemiłosiernie obciążają mi włosy. Może jakaś naturalna wcierka? Latem za Twoją radą sięgam po czarną rzepę z ogródka mamy, ale zima to nadal koszmar.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, a co myślisz o tych szamponach, które wypisałam tutaj: https://kosmetyczna-hedonistka.blogspot.com/2016/10/3-najlepsze-szampony-dla-wosow.html

      Koniecznie spróbuj tego Elfa Pharm albo Petal Fresh <3

      Usuń
    2. Dario a co myślisz o szamponie i odżywce Biotebal?

      Usuń
  4. Gdy olejujesz włosy to śpisz w jakimś czepku, aby nie przetluscic wszystkiego dookoła? Ile razy musisz je umyć kolejnego dnia? Swoją droga.. kiedy znajdujesz na to czas? Musiałabym chyba wstawać o 5:00.. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie śpię w czepku - po pierwsze mam specjalną poszewkę, którą zakładam, gdy mam na włosach olej. Po drugie - nie nakładam go tyle, żeby brudzić pościel i tę poszewkę zmieniam tylko na wszelki wypadek, a i tak nie jest brudna. Po trzecie - myję włosy raz i to wystarczy. Nie taki diabeł straszny. Nie ma sensu rezygnować z czegoś tylko dlatego, że wymaga włożenia w to jakiegoś wysiłku :-)

      Usuń
    2. A jaka to poszewka? :)

      Usuń
    3. "Specjalna" w sensie ta, której używam, kiedy mam na głowie olej i nie jest mi jej szkoda, gdyby faktycznie coś się pobrudziło i nie chciało zejść w praniu :-) Ale tak jak wspomniałam - i tak jest czyściutka :-)

      Usuń
    4. To mam w takim razie pytanie ile tego olejku nakładasz? Jest to w końcu tłusty produkt, wiec jestem strasznie zaskoczona ze niczego nie brudzi 🤔

      Usuń
    5. Zajrzyj na inne posty o olejowaniu, jestem pewna ze autorka już o tym pisała. Oleju nakładamy tylko tyle żeby włosy wyglądały na odrobine wilgotne a nie mokre bo możesz przedobrzyć :D

      Usuń
  5. Troszkę z innej beczki. Czy jest jakiś sprawdzony fajny sposób na utrzymanie brązowego koloru włosów? Miałam na wakacjach rozjaśniane, po wizycie u fryzjera i koloryzacji na brąz włosy przez jakiś czas wyglądały pięknie jednak teraz zauważyłam, że farba się wypłukała. Mogłabyś coś polecić oprócz płukanek?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A próbowałaś szamponów pogłębiających kolor np John Frieda Brillant Brunette? U mnie bardzo się sprawdza :-)

      Usuń
    2. Podobno szampony Fanola są dobre, No Orange lub No Yellow

      Usuń
  6. Kochana, powiedz mi tylko, czy nakładasz ten olejek ma suche, czy wilgotne włosy? Ja zazwyczaj nakładałam odrobinę na suche końcówki i tak zostawiałam, specjalnej różnicy nie zauważyłam, nadal są sianowate.. Chętnie wypróbuje Twój sposób, może coś wskóra.. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze nakładam olej na suche włosy :-) A ile już olejujesz?

      Usuń
    2. Oj.. jakiś miesiąc, ale przyznam, że nie robiłam tego systematycznie. Zobaczymy jak będzie teraz. :) Dziękuję za odpowiedź :)

      Usuń
    3. A widzisz, tu jest problem - olejowanie powinno być nawykiem, jeśli tak naprawdę chcesz poprawić kondycję swoich włosów, więc miesiąc nie wystarczy :-)

      Usuń
  7. Ja wciąż jestem pod wrażeniem oliwki, którą kiedyś polecałaś :) No i oleju z pestek winogron!

    OdpowiedzUsuń
  8. Mogę spytać o odcień lakieru na paznokciach? Wygląda przepięknie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To Provocater French Rose, ale tu wyszedł troszeczkę jaśniej :-)

      Usuń
  9. Hej, mam problem ze strączkowaniem się włosów (jeśli tak się to nazywa;)) Dosłownie chwilę po wysuszeniu, rozczesaniu już od wysokości uszu w dół, od spodu zaczynają się zbijać w kluchy;/ całe włosy oczywiście są oklapnięte. Nie wiem już jakie stosować kosmetyki żeby sobie z tym poradzić:( Podpowiedz cos proszę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli włosy się strączkują, to musiałabyś na chwilę wdrożyć pielęgnację proteinową i odstawić wszystkie oleje. Myślę, że najlepiej, gdybyś zrobiła sobie taką kurację na dwa tygodnie :-) Tutaj pisałam o produktach proteinowych: https://kosmetyczna-hedonistka.blogspot.com/2015/03/jak-dobrac-odpowiednia-odzywke-do-wosow.html

      Usuń
    2. O! akurat kupiłam Biovax z proteinami mlecznymi. A jakiś szampon specjalny do tej kuracji polecasz? Mega dziękuję za odpowiedź;)

      Usuń
    3. To może do tego Himalaya Volume and Bounce - mi bardzo pomaga przy strączkowaniu już nawet nie wdrażając żadnej odżywki proteinowej :-)

      Usuń
  10. Napiszesz troszkę o swojej nowej diecie? :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mi właśnie zimą służy olej ze słodkich migdałów! :D Ale jestem bardzo ciekawa maruli.
    Co to za sweterek, który masz na sobie w tym poście ;)?

    OdpowiedzUsuń
  12. Dario co może być przyczyną tego co opiszę :). Mam włosy przesuszone mimo, że nie farbuję i nie używam suszarki czy też prostownicy, ale najbardziej drażni mnie to, że po każdym szamponem mam szczególnie na wysokości uszu coś jakby łupież :/. Dodam, że raczej nie mam problemu z typowym łupiezem i staram się dokładnie myć i płukać włosy. Nie używam suchych szamponów i lakierów do włosów.Wygląda to trochę jakby sucha skóra głowy. Może coś zaradzisz albo jakieś wskazówki ?.:). Bardzo Dziękuję :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyczyną może być niedokładne wypłukiwanie szamponu lub odżywki z tej okolicy bądź też niedokładnie osuszasz to miejsce. To również może być atopowe zapalenie skóry, albo jakaś infekcja grzybicza, więc najlepiej, gdybyś udała się do dermatologa. Da maść i po problemie :-)

      Usuń
    2. Dziękuję Dario :). Nie sądzę by to było atopowe zapalenie skóry czy infekcja grzybiczna. Zwrócę jeszcze uwagę na dokładniejsze mycie w ty miejscu. Dermatologom już nie ufam i ich wiedza mnie czasami przeraza.

      Usuń
  13. Jeśli nie mogę umyć włosów rano (choruje gdy tak robię) to na ile czasu zostawić wieczorem olej? Czy to nic nie da jak nie zostawimy go na noc?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że da i możesz spokojnie nałożyć sobie olej np. na dwie godziny przed myciem :-)

      Usuń
  14. Nigdy nie mogę wyjść z zachwytu nad Twoimi włosami. Piękne! Muszę zacząć moje olejować...

    OdpowiedzUsuń
  15. Dla Panów też się nada ? :)

    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Trochę nie w temacie, choć z nurtu posta nie wyjdę... Używałaś kiedyś oleju Amla? Co o nim sądzisz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można też śmiało pisać nie w temacie :-) Używałam, ale nie podbił mojego serca. Poza tym zapach mi baaaardzo nie odpowiadał i w efekcie zniechęciłam się do używania po miesiącu :-)

      Usuń
    2. Poza tym w składzie większości tych produktów jest olej mineralny, a to takie trochę oszustwo. Włosy niby wygładzone i dociążone, ale to nie jest efekt pielęgnacji i dobroczynnego wpływu składników, a parafiny.

      Usuń
  17. Super post:) kochana mam pytanie czy Ty codziennie używasz suszarki? :) dziękuje za odpowiedz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może nie codziennie, bo myję włosy co 2-3 dni, ale za każdym razem używam suszarki :-)

      Usuń
    2. Ja myłam codziennie rano i tak samo używam suszarki myślisz , ze mogło to mieć wpływ na wysuszenie? Myje teraz co drugi dzień na noc.. czyli olejowanie stosujesz przed każdym myciem na cała noc ? :) pozdrawiam :)

      Usuń
  18. Śledzę Twojego bloga już ponad rok i zawsze jestem zachwycona Twoimy włosami, są świetnę.
    Ja używam obecnie olejku Khadi ale następny pewno będzie ten olejek :D
    Mam pytanie, masz może jakieś sposoby na wypadanie włosów? Już od kilku miesiescy wypada mi znaczna ilość włosów... Czytałam Twoje wpisy na temat wypadania włosów ale nic nie pomaga :(

    OdpowiedzUsuń
  19. o rany, tak kusisz, że muszę go kupić. a czym myjesz włosy? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aktualnie szamponem OHerbals zwiększającym objętość :-)

      Usuń
    2. Czyli nie używasz obecnie szamponu babydream? Czy stosujesz jakoś zamiennie?

      Usuń
  20. Dziękuję za odp dotyczącą światła na zdjęciach. A jakiego aparatu używasz? Przymierzam się do kupienia aparatu aby robić zdjęcia produktów do sklepu internetowego a ty robisz piękne zdjęcia. Daga

    OdpowiedzUsuń
  21. Witam :)
    Mam pytanie odnosnie olejowania wlosow. Czy nakladasz olej na tzw "brudne wlosy" czyli z pozosataloscia na nich olejow ze slikonem na "zakladke" czy myjesz je a poem olej do pielegnacji?

    OdpowiedzUsuń
  22. Dario a czym związujesz włosy na noc? Zwykła gumka ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Związuję gumkami typu Invisibobble, ale tymi z Rossmanna. Są większe i nie powodują w zasadzie żadnego ucisku :-)

      Usuń
    2. A których gumek z Rossmanna używasz? Hair Cuddles czy Inter Vion?

      Usuń
  23. Hej☺ Mam pytanie w jaki sposób dbasz o cerę? Jak pozbyłaś się trądziku? Czy zażywasz jakieś suplementy diety?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opisałam to wszystko tutaj: kosmetyczna-hedonistka.blogspot.com/2016/07/co-najbardziej-pomogo-mi-w-walce-z.html

      Usuń
    2. Dzięki poczytałam, super wpis :) Korzystałam w większości z tych samych maści, duac działa na mnie ale ten w niebieskim opakowaniu (ma mocniejsze działanie). Teraz testuje kosmetyki z La Roche-Posay Effaclar Duo+, a takżę mgiełki łagodzącej do skóry tłustej z tej samej firmy. :) Pozdrawiam i czekam na kolejny wpis :)

      Usuń
  24. Do dzisiaj w hebe promocja marki nacomi: 2 + 2 gratis.

    OdpowiedzUsuń
  25. Dario,gdzie zakupiłaś grzebień ze zdjęcia? :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Czy uważasz że można ten olej również stosować na twarz? Na noc, dla dobrego nawilżenia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście - o ile Twoja skóra lubi oleje w czystej postaci. Ja odpuszczam, bo po każdym "olejowaniu" mojej cery mam potworne wysypy :-(

      Usuń
  27. Polecam rybki Gal keratynowe

    OdpowiedzUsuń
  28. hej ;)
    ja piszę w sprawie wcierki z kropli żołądkowych czy podczas sotosowania włosy są oklapnięte u nasady?

    OdpowiedzUsuń
  29. Do moich ulubieńców zdecydowanie od zawsze należał olej z awokado, jednak obecnie stawiam na olej z czarnuszki - włosy są bardzo nawilżone, mocne i nie puszą się!

    OdpowiedzUsuń
  30. Droga Dario, już prawie od 1,5 roku staram się regularnie stosować do twoich porad, lecz wcześniej długo stosowałam prostownicy i suszarki. Moje włosy nie są w bardzo okropnym stanie, ale daleko im do twoich. Końce moich włosów tzn. (15 cm) są cienkie i zniszczone,
    a u nasady są całkiem gęste. Bardzo nie chcę ich ścinać. Czy mogę je jeszcze jakoś odratować? Czy może one dorosną i końce staną się grubsze tylko muszę uzbroić się w cierpliwość.
    Proszę o pomoc :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Darią nie jestem, ale pozwolę sobie na odpowiedź. Prostownica i suszarka to nie grzech, wszystko jest dla ludzi, byle z umiarem. Jeśli Twoje włosy po naturalnym suszeniu wyglądają jak siano (tak jak moje), to nawet nie próbuj odstawiać suszarki ;) Wyciągaj włosy na grubej, okragłej szczotce, zabezpieczaj przed temperaturą - na całej długości, końcówki - serum sylikonowym. I będzie naprawdę lepiej, ale z czasem.
      Ja podobnie jak Ty mam włosy gęstsze u nasady, końce cieńsze. I niestety, ale nic z tym nie zrobimy. Sama musisz sprawdzić do jakiej długości włosy wyglądają ładnie, tj. gęsto wizualnie. Nie żałuj centymetrów u fryzjera, bo nie ma nic gorszego niż długie, ale przerzedzone i przesuszone włosy. Cięcie da im kopa i sprawi, że będziesz wyglądała na bardziej zadbaną.

      Usuń
  31. Olejek kupiony po przeczytaniu posta .. co to za cudny pierścionek:)?

    OdpowiedzUsuń
  32. a używałaś już olejków od Anwen? Waham się nad nimi i dlatego jestem bardzo ciekawa czy już je testowałaś. :)Do tej pory wszystko co polecasz sprawdziło się u mnie w 100% :)

    pozdrawiam,
    Amelia

    OdpowiedzUsuń
  33. Witam! Mam baardzo duży problem:( zaczęłam dbać (,bardziej bo zawsze dbalam) o włosy w 8 mc ciąży aż do teraz, a dzidzius

    OdpowiedzUsuń
  34. Obawiam się moze za duzo uzywam tego wszystkiego I przez to dalej mi wypadają....

    OdpowiedzUsuń
  35. Wygląda to naprawdę niezwykle interesująco :D

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja zwykle używałam olei z omega 6, słonecznik, lniany, winogrono. Zimą jednak dopadła mnie suchość, dokładnei tak jak opisujesz u siebie i te oleje nie dawały rady. Odkopałam z szafki sezam po przeczytaniu tego wpisu i jak się okazało sezam daje radę i włosy powoli wracają do normy. Mam jeszcze Neem ale brudzi i pachnie nieładnie, więc mam opory by kłaść na włosy :D
    Zimą czuję się jak suchy rodzynek, włosy zmieniają się w suche kluchy, dłonie szczypią, a skóra twarzy szczególnie pod oczami potrafi dokopać. Na szczęście oleje pomagają i mnie zawsze ratują <3

    OdpowiedzUsuń
  37. Dario czy mogłabyś podać mi namiary na tapetę, którą masz w sypialni bardzo mi się podoba? Pozdrawiam Ewa.

    OdpowiedzUsuń
  38. Co sądzisz o oleju z czarnuszki tego co jest w Rossmanie? Używałas może?

    OdpowiedzUsuń
  39. Ten olejek też koniecznie muszę wypróbować! :) Teraz tylko czekać na ten nowy post o diecie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. Co poleca Pani na wypadanie włosów? Dodam że naturalnie mam kręcone/falowane włosy. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Dario, kiedyś pisalas że niektóre oleje prostuja włosy, mozesz zdradzić jakie? :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Mogłabyś powiedzieć ile kosztuje ten olejek w hebe? Jestem bardzo zachęcona do jego kupna niestety nie mam dostępu do tej drogerii w swoim mieście i planuje zakup w aptece ale nie wiem czy się opłaca :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Co powiesz na temat picia drożdży? czy taką kurację stosowałaś zastanawiam się nad suplementacja drożdżowa?

    OdpowiedzUsuń
  44. Hej, Dario. Ja z trochę innej beczki niż oleje: nie zechciałabyś podzielić się z nami zdjęciami swojego mieszkania? Wydaje mi się, że jest bardzo ładnie urządzone, na pewno
    stanowiłoby dla mnie inspirację, gdyż obecnie przechodzę przez remont własnych 4 kątów. Może jakieś rady w tym zakresie? Fajnie by było :) Oczywiście nie naciskam, ale proszę - przemyśl!
    Pozdrawiam cieplutko,
    M.

    OdpowiedzUsuń
  45. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  46. Hej !
    czytam bloga od początku i bardzo dziękuję za wszystko, co tutaj piszesz:)
    Jako pierwszą włosomaniaczkę jaką znam, postanowiłam zapytać Ciebie o opinię produktów dsd deluxe i pojęcie trychologii. Nie należą do najtańszych a i opinie na ten temat są przeważająco dobre. Nie jest to żadna reklama, a ja jestem tylko Twoją Czytelniczką, która szeroko czerpie z Twoich recenzji :)
    Pozdrawiam,
    Patka :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Świetna sprawa! Teraz jednak coraz większa ilość facetów też dba o swój wygląd. Dobrze, że w społeczeństwie wzrasta świadomość takich rzeczy. Ale trzeba przyznać, że jednak o wiele prościej jest zamówić dla siebie odpowiedniego kuriera ze sklepów online, szczególnie dzięki takim recenzjom. Sama się często tym sugeruję przed zakupem :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Dario, a co mogłabyś polecić na zamknięcie łusek włosa?

    OdpowiedzUsuń
  49. Droga Dario!
    Mam włosy proste, długie, cienkie (tak mi się wydaje), ale przy tym lśniące. Moja pielęgnacja wygląda tak, że używam szamponu (a raczej syberyjskiego, białego mydła do ciała i włosów Bania Agafii), czasem odżywki Fructis z olejem arganowym oraz serum silikonowego z olejkiem arganowym na puszące się końcówki. Mój problem polega na tym, że ciężko mi dobrać odpowiednie kosmetyki, bo albo obciążam włosy, że są przetłuszczone i oklapnięte, albo używając lekkich szamponów stają się zbyt przesuszone i siankowate. Nadmienię, że moje włosy lubią się rozdwajać i łamać. Czy mogłabyś doradzić mi, na jakim typie kosmetyków się skupić, aby włosy były mocne i ładne? Z góry dziękuję za odpowiedź! Dla mnie tajniki pielęgnacji włosów to wciąż zagadka :D

    OdpowiedzUsuń
  50. Dzień dobry. Moje włosy są długie, końcówki nie rozdwajają się, aczkolwiek są bardzo suche, co wygląda nieestetycznie i za bardzo nie wiem, co mogę zrobić, aby je nawilżyć, mogę liczyć na pani pomoc?

    OdpowiedzUsuń
  51. Jej tyle wpisów o olejowaniu, że aż nie wiadomo od czego zacząć *.* Chciałabym wprowadzić olejowanie w swoją pielęgnacyjną "rutynę", nigdy tego nie robiłam i nie do końca wiem, który olej wybrać na ten pierwszy raz. Mam naturalne włosy o dosć małej obiętości (zeszłam już ze wszystkich farb, które na nich były), teraz chciałabym je wzmocnić, odżywić i może pobudzić trochę wzrost. Czy jest jakiś olej, który szczególnie by się nadał? Myślałam o lnianym, zainspirowana wpisem o tymm, jaką był rewolucją w olejowaniu Twoich włosów ;)

    Będę wdzięczna za pomoc!

    OdpowiedzUsuń
  52. Czy od spania w naolejowanych wlosach nie brudzi się pościel czy może masz jakiś sposób na to ? Ja mam problem z myciem naolejownych włosów. Pozostają jakby przetłuszczone.

    OdpowiedzUsuń
  53. Co myślisz o masce kallos banana?

    OdpowiedzUsuń
  54. Anonimowy23 maja, 2018

    O matko, zawsze bałam się używać olejów do włosów! Nie powoduje to dodatkowego przetłuszczania się?
    Używałaś może kiedyś olej musztardowy? Znalazłam taki na ichemia.pl z jakiejś tam firmy i zastanawiam się nad kupnem, niestety nie mogę znaleźć nigdzie opinii o nim. Niby powinno się go używać do masażu skóry głowy ale... no właśnie, czy nie spowoduje on dodatkowego przetłuszczania się?

    OdpowiedzUsuń
  55. Hej! Chciałabym zapytać czy można mieszać oleje? Chodzi mi o to czy można np w poniedziałek nałożyć na włosy olej kokosowy a w piątek np rycynowy i tak na zmianę? Czy lepiej jednak stosować jeden olej co kilka dni? :D

    OdpowiedzUsuń

Custom Post Signature

Custom Post  Signature