Top Social

WIOSENNY DETOKS CZYLI JAK ODZYSKAĆ FORMĘ PO ZIMIE? OCZYSZCZAJĄCY SOK, CHLOREK MAGNEZU, WODA Z CYTRYNĄ NA CZCZO I INNI.

Wiosna to niesamowita pora roku. Wszystko budzi się do życia, a ja czuję coraz większy przypływ energii, której zimą mi brakowało. Myślę, że to za sprawą detoksu, który od jakiegoś czasu staram się prowadzić i dziś chciałabym Wam o nim napisać. Jeśli cierpicie na brak "mocy", a Wasza skóra i ciało nie są w najlepszej formie, to dziś podpowiem co można z tym zrobić.

wiosenny_detoks_detox_na_wiosne_soki
woda_z_cytryną_na_czczo

Kilka tygodni temu mój typowy dzień zaczynałam od kawy z mlekiem. Żyłam w przekonaniu, że bez tego nie będę w stanie normalnie funkcjonować i zasnę na stojąco gdzieś w drodze do pracy. Nie wiem jak to się stało, ale od pewnego czasu poranna kawa przestała mi smakować. Próbowałam zmieniać rodzaje kaw, kupiłam nawet młynek do mielenia, aby przyrządzać ją z dobrych jakościowo ziaren, ale to nie pomogło. Po kawie czułam się ociężała i kolokwialnie mówiąc "zmulona", co zmotywowało mnie do zmiany. Co prawda słyszałam o piciu wody z cytryną na czczo, ale nie wierzyłam w moc tego rytuału.  Dziś nie wyobrażam sobie poranka bez tego napoju i uwierzcie, że czuję się znacznie lepiej. Różnicę zauważyłam już po tygodniu i wiecie co? Całkowicie zrezygnowałam z porannej kawy. Piję teraz jedną dziennie i to w późnych godzinach popołudniowych, co zresztą nie jest regułą. O wiele częściej zaparzam zieloną herbatkę, o której za chwilę napiszę.


Zieloną herbatę odkryłam już kilka dobrych lat temu. Skłamię, jeśli napiszę, że od zawsze mi smakowała. Zaczęłam od tych zwykłych w torebkach, które przeraziły mnie swoim rybim, cierpkim posmakiem. Przerobiłam już naprawdę wiele rodzajów i w końcu trafiłam na coś pysznego. Przede wszystkim kupuję herbatę liściastą, którą wrzucam do zaparzacza. Najchętniej wybieram tą z Big - Active z dodatkiem pomarańczy, którą widzicie na powyższym zdjęciu. Korzyści z picia zielonej herbaty jest całe mnóstwo. Ma silne działanie detoksykujące, zawiera polifenole i antyoksydanty, teinę, potas, cynk, miedź, fluor, wapń, mangan oraz witaminy takie jak A, B, C i E. Udowodniono, że ma działanie zmniejszające zachorowanie na raka, a to wszystko za sprawą przeciwutleniaczy. Dzięki oczyszczającym właściwościom poprawia wygląd skóry, zapobiega rozwojowi cellulitu i sprzyja jego usuwaniu, wspomaga układ krążenia i ułatwia odchudzanie. Wypijam dwie szklanki zielonej herbaty dziennie i to mój ulubiony, wiosenny rytuał.


Wiosna to dla mnie idealny czas na sokowanie. Co prawda nie dorobiłam się jeszcze wyciskarki, ale moja stara, poczciwa sokowirówka również daje radę. Są różne teorie na temat tego czy sokowirówka faktycznie jest tak destrukcyjna dla witamin zawartych w owocach i warzywach. Szczerze, to przyrządzenie soku z wyciskarki zajmuje mi znacznie więcej czasu, a sokowirówka to 5 minut roboty (wraz z myciem). Jaki oczyszczający i detoksykujący sok lubię najbardziej? Oto przepis.

1 duże jabłko
2 łodygi selera naciowego
pół zielonego ogórka razem ze skórką
duża garść szpinaku
pęczek natki pietruszki 

Warzywa dokładnie myję, ale nie obieram ich ze skórki. Wrzucam wszystko do sokowirówki . Otrzymany sok dokładnie i od razu wypijam. 


Oczywiście nie zapominam o piciu wody, która jest szalenie ważna dla utrzymania prawidłowej wagi, poprawy wyglądu skóry, paznokci i włosów oraz dobrego samopoczucia. Staram się wypijać średnio 5 szklanek wody dziennie i zazwyczaj wybieram niegazowaną Cisowiankę. Ma wysoką mineralizację i jest niezła w smaku, choć po przestawieniu się z Żywca miałam pewne trudności z przyzwyczajeniem. 


Nie wyobrażam sobie dnia bez sałatki z moich ulubionych warzyw. Spożywam ją na obiad lub na śniadanie w zależności od tego ile mam czasu. Moje ulubione połączenie składników to rukola, roszponka, czerwona papryka, kukurydza, pomidorki koktajlowe, kiełki brokułowe, suszone pomidory, trochę ziarenek siemienia lnianego lub mielony ostropest oraz oczywiście pierś z kurczaka. Czasem dodaję ją bezpośrednio do sałatki, a czasem ląduje jako sztuka mięsa na talerzu, a sałatka pełni rolę surówki. Do takiego dania dodaję wówczas kaszę kuskus lub tradycyjne, gotowane ziemniaczki. Co do sosów, to tutaj najczęściej mieszam łyżkę musztardy, łyżeczkę miodu z okolicznej pasieki i sok z połowy cytryny. Sałatka najlepiej smakuje też z dodatkiem sosu czosnkowego (łyżka majonezu, łyżka jogurtu naturalnego, 2 duże ząbki polskiego czosnku i odrobina keczupu), ale dla osób "fit" to nie jest najlepsze rozwiązanie. Ja nie prowadzę restrykcyjnej diety i wychodzę z założenia, że aby jeść dania z dużą ilością świeżych warzyw, to muszą być po prostu smaczne. Wówczas nie mam problemów z regularnością i nie traktuję tego jako coś przymusowego. Podsumowując, taką porcję warzyw jem codziennie. Przygotowanie sałatki zajmuje niewiele czasu, a jeśli dzień wcześniej zamarynujecie lub też usmażycie kurczaka, to obiad jest gotowy w 5 minut. 


Przechodzimy do pielęgnacji ciała i skóry, aby latem być w dobrej formie. Nie może u mnie zabraknąć szczotkowania ciała na sucho, które wykonuję każdego ranka. Zaczynam od nóg, przesuwając się ku górze. Wykonuję długie, posuwiste ruchy i zajmuje mi to nie więcej niż 10 minut. Jest to bardzo pobudzające i tak naprawdę żadna kawa nie zagwarantuje Wam takiej dawki energii. Szczotkowanie pomaga z usuwaniu toksyn z organizmu i jest jednym z tych rytuałów, które warto wykonywać wiosną. Jeśli chcecie się dowiedzieć więcej na temat rodzaju szczotki i generalnie o całym zabiegu to zajrzyjcie tutaj klik. 


Czas na zieloną glinkę, która również ma działanie oczyszczające i detoksykujące skórę. Od kiedy jej regularnie używam, to zauważyłam ogromną poprawę w kwestii mniejszego wydzielania sebum, zmniejszonej ilości powstających zaskórników oraz poprawę kolorytu. Ważne, aby wybrać glinkę dobrej jakości, najlepiej w proszku, bez żadnych domieszek. Łączę ją wówczas z wodą (znów Cisowianka), aby uzyskać gęstą papkę i nakładam na skórę pozostawiając przez 15 minut. Jeśli zaczyna zasychać, to zwilżam wodą. Wszystkie posiadaczki skóry mieszanej i tłustej powinny obowiązkowo wprowadzić zieloną glinkę do swojej pielęgnacji. Jeśli macie inny rodzaj cery, to wybierzcie glinkę białą, bo nie przesusza, a również świetnie oczyszcza.



Słyszałyście o farmaceutycznym, sześciowodnym chlorku magnezu? Ma bardzo szerokie zastosowanie w przemyśle farmaceutycznym, a o jego ciekawych właściwościach dowiedziałam się od dermatologa. Chlorek magnezu ma działanie detoksykujące, poprawia stan skóry, łagodzi kontuzje mięśni i stawów, przyspiesza gojenie ran i przede wszystkim odpręża oraz relaksuje ciało - to tak w wielkim skrócie, bo jest jeszcze wiele właściwości leczniczych. Kupicie go w aptekach w formie proszku, którego można używać na kilka sposobów. Ja lubię go dodawać do kąpieli lub moczyć w takim roztworze stopy. Takie kąpiele mogą lekko przesuszać skórę, więc warto zadbać o dodatkowe nawilżenie (używam zwykłej oliwki dla dzieci). 

I oczywiście nie może tu zabraknąć masażu bańką chińską. Wiem, że to czasochłonne i czasem nie chce się nam za to zabrać. Jeśli jednak tylko możecie (bo jest sporo przeciwwskazań), to polecam wykonywać taki masaż ud średnio 3 razy w tygodniu. Pomaga usuwać toksyny z organizmu i redukuje cellulit, o czym sama się przekonałam. 

Na koniec moich detoksykujących rytuałów chciałabym wspomnieć o odpowiedniej ilości snu. Nie ma chyba lepszego sposobu na regenerację, jak porządnie się wyspać. Mam z tym spory problem, ale wiem, że kiedy przez tydzień położę się spać odpowiednio wcześnie i wyrobię 8 godzin odpoczynku, to jestem jak nowa. Też tak macie? 

Dziewczyny, a jakie są Wasze sposoby na wiosenny detoks? Co mogłybyście tu jeszcze dodać i polecić? Często korzystam z Waszych rekomendacji, więc zapraszam do dyskusji. 



96 komentarzy on "WIOSENNY DETOKS CZYLI JAK ODZYSKAĆ FORMĘ PO ZIMIE? OCZYSZCZAJĄCY SOK, CHLOREK MAGNEZU, WODA Z CYTRYNĄ NA CZCZO I INNI. "
  1. Teraz uwielbiam zieloną herbatę, ale kiedyś też niekoniecznie mi smakowała.. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiśniowa najlepsza, ja ją mogę pić litrami,polecam herbaty na wagę z herbaciarni,inny smak w ogóle.

      Usuń
    2. zielona herbata z big avtive ma w sobie aromaty. dlatego producent musiał zmienić nazwę z bio active na big acvtive, bo herbata wcale nie jest bio. popierwam koleżankę wyżej - herbaty na wagę z np. czas na herbatę albo inne - to zupełnie inny smak herbaty. nie ma sztucznych aromatów i dodatków. ja teraz big active, którą kiedyś piłam namiętnie, nie jestem w stanie po prostu przełknąć. a zieloną herbatę piję od gimnazjum :)

      Usuń
    3. W takim razie muszę odwiedzić dobrą herbaciarnię. Polecicie jakąś w Trójmieście dziewczyny?

      Usuń
    4. Herbaty DMG w Madisonie. Kupuję u nich od jakiś dwóch lat i jestem bardzo zadowolona :)
      Polecam i Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Same dobre sposoby na oczyszczenie ja próbuję się zabrać za oczyszczanie sokiem z cytryny ale ciągle nie mogę, dopadła mnie z lekka deprecha w przesileniu wiosennym :'(

    OdpowiedzUsuń
  3. Zielona herbata to mój totalny hit,staram się przełamać i pić czystek ale opornie mi to idzie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też staram się wprowadzić czystek, ale też ciężko mi to idzie. Lubię pić rumianek, melisę i Verdin. Tyle tego wszystkiego jest, że nie wiem jak to ogarnąć..

      Usuń
  4. Zdecydowanie zachęciłaś mnie do picia wody z cytryną i zielonej herbaty, zwłaszcza że nigdy tego nie robiłam. :) Dzięki! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja ostatnio z zamiłowaniem pijam zieloną herbatę, nie słyszałam o chlorku magnezu ( a raczej o jego właściwościach )

    OdpowiedzUsuń
  6. Dario jaką zielona glinke polecasz? Chodzi mi o markę.
    Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dołączam sie do pytania

      Usuń
    2. Też dołączam się do pytania. Jaką glinkę polecasz? Pozdrawiam~!

      Usuń
    3. Dziewczyny, od lat używam zielonej w proszku z Argiletz :-)

      Usuń
  7. Podobno czystek jest taką zieloną herbatą "na sterydach". Ma więcej dobroczynnych właściwości. Możesz spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się, natomiast u wielu osób występuje po czystku wysyp niedoskonałości na skórze. Jest przejściowy ale to może być wada.

      Usuń
  8. Kukurydza z puszki? Zerknij czym ją "zalewają" ;) pierś z kurczaka niekonicznie zdrowa, ze względu na antybiotyki i hormony, którymi te zwierzęta są karmione, myślałaś kiedyś o byciu vege? Polecam również białą herbatę, jest delikatniejsza w smaku a także zawiera cenne składniki :) zielonej glinki jestem ciekawa i wypróbuję, jednak z moimi przebarwieniami nawet lasery nie pomogły :( Fajny wpis, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie każdy jest takim "eko-wege-świrem" i wierzy w bajki jakie to mięso złe, kurczaków wcale nie karmi się hormonami, wegetarianie na siłę wciskają innym swoje poglądy, które normalnych ludzi w ogóle nie interesują, nie chcesz to nie jedz niczego oprócz spadów z drzew i warzyw z ziemi, a odczep się od ludzi, którzy jedzą co lubią i co chcą.

      Usuń
    2. A w którym momencie się "czepiałam"? Wyraziłam swój pogląd i tylko zapytam, ale czy to od razu znaczy, że ja jestem "świrem-vege"? To że Tobie tak się WYDAJE nie oznacza, że tak jest. To Ty swym postem osądziłaś/eś, nie posiadając większej wiedzy o osobie, od razy przyklejasz etykietki "świr" i teoretycznie "bronisz" by się odczepić. Istnieje coś takiego jak dyskusje, poglądy i gusta, a każdy kulturalny człowiek powinien umiec rozmawiać i oceniać z poszanowaniem cudzych opinii bez szufladkowania.

      Usuń
    3. Aha, czyli wegetarianie są nie normalni? To raczej Ty z takim przekonaniem masz coś nie pokolei. Dziewczyna tylko zapytała bo ma rację, oczywiście nie dajmy się zwariować ale po co zaraz rzucać obelgami i się tak unosić?

      Usuń
    4. Jeżeli uważasz, że to że mięso jest faszerowane antybiotykami i hormonami to bajki to polecam Ci wysłać to twoje mięso do jakiegoś laboratorium i je przebadać ;)

      Usuń
    5. Niestety odnoszę wrażenie, że to właśnie wege są bardziej nerwowi i każdy inny pogląd traktują jak atak...
      Facet prowadzący sklep mięsny z mięsem wysokiej jakości, z eko hodowli, od małych rolników opowiadał mi, że codziennie rano ogląda witrynę, bo coraz jest oblepiana vege vlepkami ze szkalującymi hasłami przyrownujacymi go do morderców. Albo prowokujace wpisy na fejsie, gdzie zarzuca się mu, ze jest mordercą i z równym zapałem handlowalby dziećmi!!!!!
      Koleś na szczęście ma dystans, podsumowal tylko: "a podobno od jedzenia mięsa człowiek staje się agresywny...".

      Usuń
    6. ja zwróciłabym bardziej uwagę na kukurydzę, jeśli jest z puszki to nie za bardzo jest zdrowa, jabłka, szpinak, papryka, pomidory, rukola i większość warzywno-owocowych składników wymienionych w artykule to same pestycydy. słyszeliście o parszywej dwunastce?

      Usuń
    7. W dzisiejszych czasach tak naprawdę nic nie jest zdrowe. I unikanie mięsa nie każdemu służy. Przeribiłam dietę bez mięsa bez glutenu i nie jest to do końca takie dobre. Bardziej niż kukurydza szkodzą inne konserwanty w produktach. Nie dajmy się zwariować. Ja osobiście zaliczyłam zatrucie po jablkach i kaszy jaglane, a niby takie zdrowe ;)

      Usuń
  9. Jesteś niesamowicie inspirująca :)
    Ja na czczo piję ocet jabłkowy z dodatkami :) Uwielbiam też świeże sałatki i Twój przepis na prosty sos brzmi dla mnie idealne - ubóstwiam połączenie musztardy i miodu a Twój pomysł jest wyjątkowo szybki i taka sałatka musi smakować po prostu wybornie :)
    Ja również mam starą sokowirówkę. Zachęciłaś mnie tym sokiem i chyba zrobię podobny, ale pominę szpinak :) Spróbujemy, może powali mnie na kolana i zdetoksykuję się tak, jak Ty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sałatka jest pyszniejsza, jeśli prócz tego sosu z miodu dodasz jeszcze czosnkowy :-)

      Usuń
  10. Ciekawe sposoby na odzyskanie energii na wiosnę. Piłam kiedyś wodę z cytryną na czczo, muszę do niej wrócić. Warto ją popijać też w ciągu dnia, to dobry sposób na odkwaszanie organizmu. Fajnie, że przypomniałaś o zielonej herbacie. Kiedyś piłam ją bez przerwy, potem niestety zamieniłam na kawę. Moja mama rano na czczo pije ocet jabłkowy. Ja jednak nie przekonałam się do tej metody :) wole cytrynkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam o piciu octu jabłkowego, ale już kiedy robię nim płukanki do włosów, to jest mi niedobrze, więc chyba odpuszczę go doustnie :-)

      Usuń
  11. Oj brakuje mi tej mocy ;).Ale u mnie jest to w dużej mierze związane z nerwicą lekową :/.Kawa od dłuższego czasu przestała mi smakować, ale kiedy spróbowałam kawy tiramisu to od czasu do czasu skuszę się na małą kawusię :) Wodę z cytryną dłuższy czas piłam ale po jakimś czasie pojawiły się bóle żołądka :/.Zieloną herbatę też piję ale z pigwą ;).Chlorek magnezu też mam ale częściej robię z niego oliwkę magnez ową ;) Dziewczyny macie może jakieś sprawdzone sposoby na napięciowe bóle głowy ?:/.Dziękuję ;).Dario Super post ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej :) spróbuj może masaży z olejkami- z drzewa herbacianego,lawenowym. Mnie pomagają, i choć działają wolniej niż leki to nie rujnują organizmu ;)

      Usuń
    2. Kiedyś smarowałam się tymi olejkami ale bez efektu :/

      Usuń
    3. Też od czasu do czasu miewam takie bóle - niestety tylko sen + środki przeciwbólowe pomagają :-(

      Usuń
  12. Dario jakie dokładnie suszone pomidory kupujesz ?.Dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja polecam suszone pomidory w bialej saszetce (nie w sloiku w oliwie!) z biedronki:)

      Usuń
    2. Dziękuję ;)

      Usuń
    3. A ja polecam te marki Ole! z żurawiną :-)

      Usuń
    4. Dario Dziękuję :)

      Usuń
  13. Też muszę pomyśleć o zmianach! Ciągle tylko praca i praca... :) Twój post zmotywował mnie na tyle, że od jutra zaczynam detoks! Miłego wieczoru :)

    OdpowiedzUsuń
  14. polecam zieloną herbatę i yerba mate, też działają pobudzająca na organizm

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wstyd przyznać, ale jeszcze nigdy nie piłam yerba mate :-)

      Usuń
  15. Kochana wszystko mam to samo :) wodę z cytryna pije kilka dobrych lat, herbatę zielona pije dobre 3 lata zawsze tylko do śniadania. Po takim zestawie nawet nie myślę o kawie. Dzięki temu w ogóle jej nie pije. Szczotkę ciało z polecenia innej blogerki też bardzo długo, biorę zimne prysznice a teraz w ruch poszedł czystek i regularne ćwiczenia. Może nogi w soli epsom i zawsze na wieczór się wyciszam relaksująca muzyka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też staram się regularnie ćwiczyć, ale jestem jeszcze na etapie każdorazowych zakwasów i wtedy ciężko o regularność :-(

      Usuń
  16. Również przestałam pić kawę i przerzucilam się na prawdziwą liściasta herbate. Nie wyobrażam sobie dnia bez tej herbaty tak samo bez warzyw. Od bardzo dawna jem je codziennie surowe jak i gotowane na parze. Żaden kosmetyk nie poprawił wyglądu mojej cery tak jak zdrowe jedzenie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się, dieta to podstawa i ja również zauważyłam sporą poprawę od kiedy wyeliminowałam niektóre pokarmy i zaczęłam jeść mnóstwo warzyw :-)

      Usuń
  17. Z jakiej firmy i na jakiej stronie kupujesz zieloną glinkę? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są stacjonarnie w sklepach Organique i w Hebe :)

      Usuń
    2. Od lat kupuję tą z Argiletz - zamawiam na Allegro :-)

      Usuń
  18. Zieloną herbatkę lubię i pijam często ;) Wodę z cytryną również ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Łał! Jesteś niesamowita w dbaniu o siebie :D Mega! Może też powinnam coś ze sobą zrobić na wiosnę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak naprawdę, to już moja rutyna i nie zajmuje mi to dużo czasu, choć początki były trudne :-)

      Usuń
  20. Na wiosnę świetny jest sok z brzozy do picia, taki naturalny upuszczony prosto z drzewa. Ma świetne działanie detoksykujące. Stosuję też do włosów jako wcierkę i płukankę oraz jako tonik do twarzy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, niedługo zamierzam nagromadzić trochę tego soku, bo jest świetny do pielęgnacji włosów :-)

      Usuń
  21. Dario, jak sprawdzają się podkłady z Clinique?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze testuję, ale niedługo napiszę coś więcej (który najlepszy itd)

      Usuń
  22. Z wodą z cytryną na czczo też jestem zaprzyjaźniona od jakiegoś czasu z tym, że dodaje czasem jeszcze odrobinę miodu :) przepis na sok podkradłam a ze swojej strony mogę polecić jak dla mnie pyszny koktajl a mianowicie:
    2 kiwi
    2 jabłka
    100 g szpinaku
    500 ml zaparzonej zielonej herbaty i do niej dodać 2 łyżki miodu :)
    Glinkę próbowałam nawet swego czasu ale niestety dostałam po niej uczulenie...Super wpis ;)
    Pozdrawiam i czekam na kolejny :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, a jakiej glinki używałaś? Ja przetestowałam już mnóstwo i też miewałam uczulenie, natomiast najlepsza jest Argiletz :-)

      Usuń
    2. Niestety już teraz nie pamiętam z jakiej była firmy ale na pewno była to zielona glinka :) ale chyba skuszę się na tą z tej firmy którą polecasz tym bardziej że kosmetyczka polecała i wychwalała właściwości glinki a być może akurat tamta miała jakiś składnik felerny:)

      Usuń
  23. Chlorek magnezu rozcienczony z woda i użycie w postaci mgiełki działa jak naturalny antyperspirant, a do tego przez węzły chłonne magnez najlepiej się wchłania do organizmu:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Glinka zielona po pierwszym zastosowaniu od razu ukoiła 3 pod skórne krosty na drugi dzień już nie było śladu, można ją też dodawać do kompieli

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, jest świetna do kojenia takich bolących niespodzianek i za to ją uwielbiam :-)

      Usuń
  25. Z tego co wymieniłaś pije zieloną herbatę raz dziennie, codziennie rano wodę z sokiem z połowy cytryny, może nie codziennie ale co drugi dzień staram się zrobić sałatkę i robię 3-4 razy w tygodniu masaż bańką chińską ;) Do szczotkowania ciała jakoś nie mogę się przekonać, bo po pierwsze moja skóra po tym zaczyna swędzieć a po drugie kiedy ostatnio zamówiłam nową szczotkę i użyłam jej pierwszy raz niedługo potem dostałam grzybice na całym ciele z którą musiałam walczyć i chodzić cała nakremowana maścią przez tydzień...nie wiem czy to z jej winy czy może basen lub solarium ale chyba sobie odpuszczę :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kurczę, z tą szczotką to dziwna sprawa. Może była w jakiś sposób zanieczyszczona? Tego typu akcesoria warto sparzyć gorącą wodą, a do tego odkazić płynem do dezynfekcji. Może być to też wina tego solarium czy basenu niestety :-(

      Usuń
  26. A do zielonej herbaty kapka miodu prosto z pasieki nie zaszkodzi :)

    OdpowiedzUsuń
  27. A czy ktos pije mlody jeczmien? :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Hm już nowe paznokcie? ☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stare, bo post był przygotowany wcześniej :-)

      Usuń
  29. Muszę sobie zafundować taki detoks na wiosnę :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Przeczytałam, ze masz ostatnio problemy z rzęsami, wiele osób mówi, ze te sera nakładane na linię rzęs robią więcej szkody niż pożytku, a po zakończeniu kuracji wszystko wraca do stanu początkowego po pewnym czasie. Polecam Ci naturalne serum, które składa się z 1,5 łyżki oleju rycynowego, pół łyżki oleju kokosowego i dwóch kapsułek płynnej witaminy E. To wszystko trzeba wymieszać, przełożyć do ciemnej buteleczki takiej jak na leki (syropy) i codziennie na noc nakładać szczoteczką. Działa juz po miesiącu, a i na pewno sobie nie zaszkodzimy. Pozdrawiam Cię serdecznie :) Była sąsiadka i fanka Twoich włosów ze Sztygarskiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nigdy nie byłam zwolenniczką tych odżywek do rzęs i doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że po zakończeniu używania rzęsy marnieją i wracają do stanu sprzed kuracji. Natomiast moje są już w tak koszmarnym stanie, że nic nie pomaga, a nie zawsze mam ochotę doczepiać kępki :-) Dziękuję za Twój przepis - próbowałam takiej mieszanki i niestety dostałam mocnego podrażnienia. Kurczę, naprawdę mieszkałaś na Sztygarskiej? Nie kojarzę Cię :-) Ale zaskoczenie!

      Usuń
    2. Oczywiście, klatkę obok, nawet nasze mamy się znają :) uwielbiam Twojego bloga i bardzo mi miło, że odpisałaś. Trzymam kciuki za Twoje rzęsy w takim razie :)))

      Usuń
  31. Dario masz swietnego bloga. Moge wiedziec w jakiej branzy pracujesz? niesamowite ze znajdujesz czas na cala pielegnacje ciala i wlosow.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, nie chciałabym dzielić się szczegółami z mojego życia prywatnego :-)

      Usuń
  32. Ja też uwielbiam Zielona herbatę :-) polecam moją ulubioną zieloną herbatę liściastą z pomarańczą i truskawkami z Piotra i Pawła. Jej zapach to poprostu petarda, od razu chce się żyć :-) smak też super i do tego jest bardzo wydajna.

    OdpowiedzUsuń
  33. ja zaczełam z cytryną od tyg, jest na widoku w lodówce więc mam nadzieje, ze nie będe o niej zapominać!

    OdpowiedzUsuń
  34. U mnie od 5 lat ocet jabłkowy własnej produkcji i octy smakowe : różany wspaniały i niesamowity rokitnikowy. Podziwiam piękne zdjęcia Dario. pozdrawiam.Ania.

    OdpowiedzUsuń
  35. Kochana, jakiej sokowirówki używasz? Czy jest to tradycyjna sokowirówka, czy blender z koktajlerem? Przymierzam się już od jakiegoś czasu do zakupu takiego sprzętu, ale nie mogę się zdecydować :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam sokowirówkę firmy HB, ale jest już dosyć stara :-)

      Usuń
  36. A ja jestem bardzo ciekawa co tam za śliczna, koronkowa, czarna bluzeczka leży obok? :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo stara koszulka nocna i naprawdę nie pamiętam gdzie ją zakupiłam :-)

      Usuń
  37. Ja długo wykonywałam masaż bańką chińską. Zarówno sama jak i u profesjonalnego masażysty. Byłam bardzo zadowolona z efektów, bo skóra była gładka, a cellulit się znacznie zmniejszył. Niestety takie masaże trzeba wykonywać regularnie, bo po zaprzestaniu skóra szybko wraca do stanu "sprzed". Druga sprawa, że bardzo popękały mi naczynka na udach, co wygląda okropnie. Mam nadzieję przejść na szczotkowanie na sucho i liczę na długotrwałe efekty bez szkody dla naczynek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla osób z bardzo wrażliwymi naczynkami szczotkowanie ciała też nie jest polecane :(

      Usuń
    2. Niestety osoby ze skłonnością do pękających naczynek muszą uważać na takie metody. Na pewno szczotkowanie jest trochę łagodniejsze, niż bańka po d tym względem.

      Usuń
  38. Dario a co myślisz o gotowych sałatkach pakowanych, takie jak są w biedronkach i innych tego typu sklepach?

    OdpowiedzUsuń
  39. Picie dobrej jakości wody również świetnie wpływa na detoksykację organizmu, zwłaszcza kiedy woda jest wysokiej jakości. Mamy wodę z filtra redox fitaqua, z którego woda podnosi odporność organizmu i jest przede wszystkim smaczna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A czym ten filtr różni się od innych filtrów, że jest taki dobry? I skąd wiesz że to właśnie dzięki temu filtrowi masz dobrą odporność?

      Usuń
  40. Cześć mam pytanie czy może testowałaś żelki misie na zdrowe włosy ? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, ale słyszałam o nich. Myślę, że nie warto :-)

      Usuń
  41. mam pytanie odnośnie olejowania włosów - robię to już od jakiegoś czasu, ale ciągle nie widzę zadowalających efektów. Zaczynałam od oleju kokosowego, ale totalnie nie sprawdził się na moich włosach. Aktualnie używam oleju lnianego, widzę lekką poprawę, jednak ciągle jeszcze się puszą i nie są dociążone... jaki olej byś mi poleciła? ;)

    OdpowiedzUsuń
  42. A jak sobie radzisz z wulkanami? Moim problemem jest właśnie wysyp takich podskurnych grudek, głęboko osadzonych w porach, czasem robi sie stan zapalny i od razu widać wybrzuszenie na twarzy. To co ma później wycieknąć to wycieknie, ale dalej w skórze osadzona jest grudka. Jak z tym walczyć?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest świetne pytanie. Ja mam takie wulkany tylko na skroni. Nie wiem co z nimi zrobic. Dołączam się z prośbą o radę.

      Usuń
    2. Ja postanowiłam się zainspirować Twoimi nawykami i zaczęłam pić rano zieloną herbatę. Dodatkowo, każdego dnia zjadam owoc. Jabłko fajnie oczyszcza organizm z toksyn, jest dobre dla jelit i jest doskonałym zamiennikiem słodyczy. Rzucenie słodkości wraz ze słodkimi napojami jest moim sposobem na wiosenne "porządki" ze swoim organizmem i ze zbędnymi kilogramami po zimie. Polecam!

      Usuń
    3. Dario, słyszałaś może o płukaniu olejem usta? Koleżanka mi powiedziała o tej metodzie. Ponoć świetnie oczyszcza zatoki i odświeża oddech.

      Usuń
  43. Hej. Napisałaś, że nie odbierasz owoców ze skórek... Dam Ci radę, żebyś ich nie jadła (chyba że wiesz że są napewno z właściwego źródła), bo owoce z markerów często mają skórki popryskane jakimiś hemikaliami. Zwróć na to uwagę dla twojego dobra :)

    OdpowiedzUsuń
  44. U mnie zamiast wody z cytryną super sprawdza się woda z kwasem askorbinowym w czystej postaci. 1/4 łyżeczki kwasu rozpuszczam w szklance letniej wody wraz z odrobiną miodu. Stawia na nogi i jest pyszne. Kwas L-askorbinowy najlepiej kupić w sklepie ze zdrową żywnością.

    OdpowiedzUsuń


Dziękuję za odwiedziny i każdy pozostawiony komentarz. Niestety nie odpisuję na wiadomości prywatne i maile. Jeśli masz jakieś pytanie, to zadaj je w komentarzu na blogu pod najnowszym postem (niezależnie od tematyki wpisu). Postaram się pomóc :-)

Custom Post Signature

Custom Post  Signature