Top Social

CIEKAWOSTKI Z ŻYCIA MOICH WŁOSÓW: DESZCZOWNICA, MIODOWANIE I NAJLEPSZY SZAMPON NA ZWIĘKSZENIE OBJĘTOŚCI.

Pomysł na dzisiejszy wpis przyszedł bardzo spontanicznie i znajdziecie w nim trzy ciekawostki z życia moich włosów. Napiszę o wielkim powrocie do miodowania i o niepozornej zmianie w pielęgnacji, która sprawiła, że nie mam już problemów z łupieżem, podrażnieniem skóry głowy i szybkim przetłuszczaniem włosów. W końcu znalazłam też szampon zwiększający objętość mojej czupryny - musicie go wypróbować! Zapraszam do czytania dalej. 



Od pewnego czasu borykałam się z brakiem odbicia włosów u nasady. Na długości były jedwabiste i lśniące, natomiast straciły na objętości przy głowie, co nie do końca mi pasowało. Próbowałam wielu sposobów, łącznie z moim ulubionym czyli nawijaniem włosów na rzepowe wałki zaraz po wysuszeniu, ale to działało tylko na chwilę. Postanowiłam też ograniczyć stosowanie silikonów, ale to również nie zdało egzaminu, bo moje włosy są bez nich niezdyscyplinowane. Rozwiązanie tego problemu okazało się najbardziej banalne z możliwych. Kiedy włosy są obciążone, przyklapnięte i bez życia, to wyraźny sygnał, że potrzebują protein. Przyszedł więc najwyższy czas na przerzucenie się z typowo emolietowej pielęgnacji na proteinową, czego już od dawna nie robiłam. Podczas zakupów w aptece natknęłam się na proteinowy szampon marki Himalaya Herbals Objętość i Sprężytość, który postanowiłam wypróbować. I to był strzał w dziesiątkę! Najbardziej obawiałam się tego, że spowoduje podrażnienie skóry głowy i dostanę od niego łupieżu, ale nic takiego się nie stało. Włosy po wysuszeniu były lekkie i puszyste, ale nie przesuszone i sztywne. Szampon wspaniale uniósł je u nasady i sprawił, że fryzura zyskała na objętości, co przy moich bardzo długich i ciężkich włosach jest trudne do uzyskania. Muszę przyznać, że to najlepszy szampon z jakim miałam do czynienia. Co więcej, ta objętość nie znika w ciągu dnia! Szampon poleciłam też mojej mamie, która ma zupełnie inne włosy (rozjaśnione i cieniutkie) i również jest nim zachwycona. Tak naprawdę nadal używam masek i odżywek emolientowych, bo szampon w zupełności poradził sobie z dostarczeniem im protein. Ostatnio natknęłam się na niego również w Rossmannie i to w dużej pojemności 400ml (wcześniej miałam mniejszą). Kupiłam go w promocji za około 15 zł. A jeśli nie wiecie jeszcze o co chodzi z tą pielęgnacją emolientową, proteinową i humektantową (a to bardzo ważne podstawy), to zajrzyjcie do tego posta. 


Nigdy nie zastanawiałam się nad tym, że rodzaj słuchawki prysznicowej może mieć jakikolwiek związek z problemami skóry głowy (łupież, szybkie przetłuszczanie się włosów, swędzenie). Konkretnie chodzi o ciśnienie i strumień wody, która wydobywa się ze słuchawki, kiedy spłukujemy z włosów pozostałości szamponu. Słabe ciśnienie i jednostajny strumień niedokładnie usuwa szampon, co może mieć wpływ na tworzenie się łupieżu i inne dolegliwości. Od kiedy wymieniłam słuchawkę na taką, która ma 3 strumienie (korzystam z deszczownicy "rain"), to przestałam mieć jakiekolwiek problemy ze skalpem. Włosy są dłużej świeże, skóra głowy jest dokładnie oczyszczona, a spłukiwanie szamponu trwa o wiele krócej. Wcześniej robiłam to kilka dobrych minut, a niejednokrotnie musiałam powtarzać, bo wyczuwałam jeszcze w pewnych miejscach pianę. To taka niepozorna zmiana i moje małe, włosowe odkrycie, więc jeśli miewacie podrażnienia skóry głowy, to spróbujcie wymienić słuchawkę na taką z opcją deszczownicy. Istotne jest również to, aby ciśnienie wody było duże, bo wtedy macie pewność, że wszelkie pozostałości po środkach myjących zostaną szybko wypłukane z każdego zakamarku. 


O miodowaniu pisałam jeszcze na początku mojego blogowania i była to jedna z najlepszych metod na dogłębne nawilżenie oraz odżywienie moich włosów. Postanowiłam do niej wrócić i kolejny raz nie zawiodła. Aktualnie dodaję miodu do każdej odżywki i maski, którą nakładam na włosy. Zauważyłam, że działają o wiele silniej, a włosy są po nich miękkie, jedwabiste i lśniące. Jedyną wadą stosowania miodu w pielęgnacji włosów jest to, że nabierają one miodowego odcienia. U mnie akurat pojawiają się też jaśniejsze refleksy, co wygląda dosyć ciekawie, szczególnie w słońcu. Warto wybrać miód naturalny z okolicznej pasieki, bo te z supermarketów nie zawsze są odpowiednie. Zdradzę Wam też, że miodu używam do nawilżania mojej cery, a także do "leczenia" spierzchniętych ust czy popękanych kącików. To naprawdę wspaniały specyfik, którego można używać na wiele sposobów!


Dajcie znać co sądzicie na temat dzisiejszego wpisu i czy chciałybyście częściej czytać na temat ciekawostek z życia moich włosów. Mam ich jeszcze kilka w zanadrzu :-) Jeśli macie jakieś pytanka - chętnie pomogę. 



76 komentarzy on "CIEKAWOSTKI Z ŻYCIA MOICH WŁOSÓW: DESZCZOWNICA, MIODOWANIE I NAJLEPSZY SZAMPON NA ZWIĘKSZENIE OBJĘTOŚCI."
  1. U mnie miód na włosach niestety się nie sprawdza, a szkoda- próbowałam na wiele sposobów.. za to na twarz jak najbardziej :)
    Chciałam poruszyć jeszcze temat Twojego blogowego facebooka. Troszkę szkoda, że nie dajesz linków do konkretnych postów, ponieważ wiele osób (również ja;)) lubi sobie przeglądać starsze wpisy na facebooku- to o wiele szybsze, i gdy znajdzie się coś ciekawego sprzed np.roku- miło byłoby mieć link :) Zamiast szukać na blogu- zwłaszcza, że często wpisując frazy dany post się nie wyszukuje, ponieważ temat brzmi inaczej. Wiele osób niestety wtedy z szukania rezygnuje (bądź już na początku, gdy linku brak). To naprawdę praktyczne rozwiązanie i ze wszystkich blogów, które śledzę tylko u Ciebie nie ma linków. To tak z "troski?" bardziej i lubienia, żadne przytyki :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem kochana, jednak kiedy dodaję cały link to post trafia do mniejszej ilości odbiorców i dlatego tak nie robię. Facebook ma dziwne zasady funkcjonowania, więc to czysto techniczne rozwiązanie :-)

      Usuń
  2. Moje włosy też są ostatnio bardzo przyklapnięte, jutro idę po szampon. Kiedyś jak związywałam na noc włosy w wysoki kucyk to potem mialam ładnie odbite wlosy przez długi czas, ale teraz nawet to nie działa. Bardzo ciekawy i przydatny wpis :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całkiem możliwe, że brakuje im protein, więc spróbuj zmienić pielęgnację :-)

      Usuń
  3. O, kolejny estetyczny i konkretny post :). Oraz kolejne rzeczy do wypróbowania- póki co, dzięki Tobie moje włosy odżyły (olejowanie, serum silikonowe i maski), teraz czas wypróbować miód i ten szampon :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Zaciekawiłaś mnie szamponem Himalaya. Też miałam problem z oklapniętymi włosami i mi pomógł peeling kawowy skalpu. Co prawda trudno wygonić zapach, jak i wypłukać ziarna, ale objętość poprawiła się dwukrotnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również od czasu do czasu wykuję peeling skóry głowy, jednak z uwagi na wygodę częściej wykorzystuję do tego celu cukier :-)

      Usuń
  5. Czy kupiłaś już saunę do włosów?

    OdpowiedzUsuń
  6. Kochana, jaki zapach od Toma Forda polecasz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dotąd najbardziej spodobał mi się zapach Orchid Soleil :-)

      Usuń
  7. Ja również dodaję do wszystkich masek łyżkę miodu ;) Włosy są po nim zdyscyplinowane i błyszczące :) Lubię dorzucić też kilka kropel płynnej witaminy A i E, a w dzień maski proteinowej dodaje łyżkę nafty kosmetycznej dzięki czemu wcale się nie puszą ;) Szampon muszę koniecznie kupić przy najbliższej wizycie w Rossmannie, ciekawe jak się u mnie sprawdzi ;) Ja mam własnie słuchawkę z opcją deszczownicy a mimo to borykam się z ciągłym nawracającym łupieżem a spłukiwanie szamponu czy maski to istna męczarnia :p Kiedy już myślę, że wszystko porządnie wypłukałam po spojrzeniu w lustro i rozchyleniu włosów widzę przy skórze resztki specyfiku i muszę płukać kolejny raz i kolejny :p Dobrze, że myje włosy 1-2 razy w tygodniu bo bym zwariowała :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może problem tkwi w zbyt słabym ciśnieniu wody?

      Usuń
  8. O dzięki, ten szampon może mi się przydać!:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kochana, moze wiesz jak poradzić sobie z onycholizą? Parę dni temu nabawiłam się tego dziadostwa, chyba jakiś lakier mnie uczulił :

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno warto udać się do dermatologa, bo to dosyć poważny problem. Doraźnie polecam zastosować olejek z drzewa herbacianego o którym pisałam tutaj: http://kosmetyczna-hedonistka.blogspot.com/2017/02/olejek-z-drzewa-herbacianego-dlaczego.html

      Usuń
  10. Bardzo fajny wpis ! Czekam na wiecej ;)
    I mam małe pytanie o dekoloryzacje. Z ciemnych na "mysi blond" jak pielęgnować wlosy po tej dekoloryzacji? Czego beda pragnely naj wiecej? Nie dlugo ide do fryzjera... Mam troche obaw co do efektu i późniejszej pielegnacji. W tej chwili nie farbuje wlosow dopiero (Aż) pół roku. Sa dlugie i geste i lekko lokowane. Mam problem tylko z końcówkami bo sa suche i szorstkie ale juz zamowilam serum silikonowe jak polecasz :) pozdrawiam z Wielkopolski i czekam na odpowiedz. Kasia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, z pewnością będą potrzebowały porządnego nawilżenia i natłuszczenia olejami np. awokado lub ze słodkich migdałów. Olejowanie to podstawa w tej sytuacji, najlepiej na całą noc.

      Usuń
    2. dziekuje za odpowiedz, a czy wybierajac olej ze słodkich migdałów czy awokado trzeba sie sugerowac jakas szczególną firmą ? czy po prostu ważne aby były tłoczone na zimno i nierafinowany ? pozdrawiam Cie ;)

      Usuń
  11. Czy masz jakąś dobrą radę na włosy bardzo puszącę sie, skłonne do przetluszczania ? Trudno się z tym uporać, trochę wilgoci i włosy wyglądają okropnie... Będę bardzo wdzięczna za jakieś wskazówki :) Pozdrawiam serdecznie
    Ps. Jestem zakochana w Twoich włosach, są pieknę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, musisz koniecznie zakupić jakieś serum na bazie silikonów np. Artego Sleek&Shine, a do tego obowiązkowo odżywka bez spłukiwania :-)

      Usuń
    2. Czy polecisz jakąś fajną odżywke bez spłukiwania ? Używać wtedy tej do spłukiwania ? :)

      Usuń
  12. Witam, piękne włosy! A skąd sukienka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zamówiłam ją kiedyś na shein.com z tego, co pamiętam :-)

      Usuń
  13. Dario, może Ty mi doradzisz- juz nie wiem co robić z moimi włosami. Są dość cienkie, olejuję je regularnie jakieś pół roku (próbowałam już oliwy, kokosowego, lnianego, słodkie migdały, awokado...) a wlosy i tak dalej wygladaja od ucha w dół na jakieś takie przesuszone, zaniedbane. Nie wiem dlaczego, bo ani ich nie prostuję, ani nie suszę, nie farbuję, nie trę ręcznikiem, zawsze używam odżywek, spłukuję zimną wodą i delikatnie rozczesuję.
    Masz pomysł co może być przyczyną? :(
    Pozdrawiam, N

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam ten sam problem. U mnie wyszedł niedobór żelaza w diecie :( bez dobrej diety nie wiele pomoże pielęgnacja zewnętrzna

      Usuń
    2. A jak wygląda Twoja pielęgnacja oprócz olejowania? Szampony, odżywki, maski? Mogłabyś je wymienić?

      Usuń
    3. Dziękuję za odpowiedź;)
      tak naprawdę to nie jestem jakąś wierną fanką konkretnych produktów, ale zazwyczaj jeśli chodzi o kosmetyki, to używam:
      1) szampon- babydream z rossmana, garnier ultra doux awokado i masło karite, czasem jakiś nivea, w zależności co mam akurat pod prysznicem,
      2) odżywka - aussie 3 minute miracle, garnier ultra doux jak wyżej, isana do brązowych włosów, bądź też jakaś inna, która wpadnie mi w ręce.
      Przyznam szczerze, że składów nie czytam, zawsze kieruję się napisem na opakowaniu, że jest do zniszczonych włosów, nawilżająca i tp. ;)
      I zawsze przed myciem włosów (robię to niestety co 2 dni) olejuję je, albo na całą noc, albo cały dzień, albo minimum 20 minut - próbowałam wielu różnych, ale szczerze mówiąc, efekt jest wciąż taki, jakbym nic z tymi włosami nie robiła szczególnego, jeśli chodzi o ich pielęgnację :/
      Zaczynam się zastanawiać, czy nie taka ich uroda po prostu, bo nawet niejednokrotnie od fryzjerek słyszałam, że mam włosy jak u dziecka- takie delikatne.
      Co prawda, nie wyglądam może jakbym miała 5 włosów na krzyż:), ale po prostu nie mam szalenie gęstych, lejących kosmyków ;)

      Swego czasu używałam szamponu i maski marki Cosmofarma z linii arganowej, niestety nie mogę znaleźć w internecie ich składu, ale może je kojarzysz ( Argan Mask with Argan Oil Cosmofarma)- z tego co pamiętam, moje włosy wyglądały po nich całkiem ładnie i zdrowo i zastanawiam się, czy do nich nie wrócić.

      Pozdrawiam, Natalia

      Usuń
  14. Witaj Dario :) chętnie przetestuję kolejny szampon, mam ten z arniką oraz z kofeiną i granatem :) bardzo je lubię :) mimo, że nie działają przeciw przetłuszczaniu, pozbyłam się podrażnień skalpu :) dzięki Tobie wróciłam do olejowania, stosuję maseczkę z drożdży, bardzo ją lubie :) kupiłam kozieradkę, ale jej zapach jest okropny... wczoraj pomieszałam ją z pokrzywą, myślisz, że to dobre rozwiązanie? mam pytanie, udało mi się zdobyć próbki podkładu Dr Irena Eris Provoke, ogólnie jest dobry, ale robią mi się na skórze po jakimś czasie takie jakby zmarszczki... miałaś taki problem? nie poprawiam makijażu w ciągu dnia, a mam skórę mieszaną, może to jest przyczyną? serdecznie Cię pozdrawiam :) Aniela

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz mieszać kozieradkę z pokrzywą, ale jeśli chcesz zneutralizować jej dosyć specyficzny zapach, to dodaj do niej kropelkę olejku z drzewa herbacianego. To powinno pomóc - ponad to olejek ma działanie bakteriobójcze i zapobiega wypadaniu włosów :-) Co do podkładu Provoke, to u mnie nic takiego się nie dzieje. Spróbuj aplikować mniejszą ilość lub nakładać go wilgotną gąbeczką typu Blend It. A może źle utrwalasz podkład? U mnie najlepiej sprawdza się metoda pudrowania na mokro czyli również wilgotną gąbeczką Blend It :-)

      Usuń
  15. Kochana, po Twojej rekomendacji muszę poszukać tego szamponu! Znam firmę Himalaya od dawna, ale szamponu nie używałam, a już na pewno tego nie widziałam! W Rossmannie to chyba nowość?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że nie w każdym Rossmannie znajdziesz ten szampon, więc trzeba poszukać :-)

      Usuń
  16. Chyba muszę się skusić na wykorzystanie miodu przy pielęgnacji włosów :)

    http://www.szmaratka.pl

    OdpowiedzUsuń
  17. Nigdy nie próbowałam miodu na włosy,zatem wszystko przede mną

    OdpowiedzUsuń
  18. Witaj! :) chciałam zapytać o kolor Twoich włosów, bo jest piękny! czy to jest Twój czy farbujesz? jesli tak, to czym?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aktualnie nie farbuję włosów już od dawna :-)

      Usuń
  19. Witam! również chciałam zapytać o kolor Twoich włosów, czy to
    Twój naturalny czy farbujesz? jesli tak, to jaka farba?

    OdpowiedzUsuń
  20. Niestety u mnie miód nie działa a szkoda.Za to dodawany do maseczek DIY to już inna bajka:)

    OdpowiedzUsuń
  21. No takie ciekawostki lubię!

    OdpowiedzUsuń
  22. Słuchawka od prysznica powodem łupieżu... dobre

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam na myśli to, że niedokładne spłukanie środków myjących i masek może być przyczyną powstawania łupieżu. Sama słuchawka nie jest powodem łupieżu, ale wcześniej miałam taką, która posiadała jeden i to dosyć słaby strumień wody, który nie był w stanie dokładnie wypłukać szamponu :-) Mam nadzieję, że teraz jest to zrozumiałe.

      Usuń
  23. Polecam Ci kosmetyki z Natura Syberica. Sama jestem zachwycona serią z elektem laminowania :) Niestety żelatyna u mnie to był kompletny niewypał.

    Być może sprawdzą się u Ciebie szampony zwiększające objętość. Szczerze polecam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam od nich kiedyś jedną maseczkę, ale nie zrobiła na mnie większego znaczenia. Będę musiała w takim razie przyjrzeć się bardziej tej marce :-)

      Usuń
  24. W jakiej postaci mieszamy miód z odzywką? Musi być płynny? czy w formie stałej ( ale nie twardej) można go wymieszać z odżywką?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dodaję jedną, czubatą łyżeczkę do garści odżywki czy maski. Miód może być tak naprawdę w każdej postaci, bo i tak się rozpuści podczas energicznego mieszania :-) Ważne, aby był naturalny.

      Usuń
  25. Zamiast miodu, ja stosuję mgiełkę z glutka lnianego (wcześniej do każdej maski, odżywki czy oleju dodawałam kilka kropli gliceryny). Działają podobnie do miodu, jednak bez wspomnianego przez Ciebie efektu zmiany kolory włosów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też lubię glutka z siemienia, ale jego przygotowanie zajmuje troszkę więcej czasu :-)

      Usuń
  26. Miód uwielbiam, ale nigdy nie dodawałam go do maski do włosów! :) Mam miody "prawdziwe", z pasieki, które się już skrystalizowały... Mam dodać właśnie taki miód do maski? Łatwo się go zmyje?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz dodać miodu również w skrystalizowanej formie, bo i tak się rozpuści podczas mieszania z maską czy odżywką. I łatwo się zmyje, także bez obaw :-)

      Usuń
    2. Super! Dzisiaj spróbuję :)

      Usuń
  27. Hej Dario, czy mogłabyś zrobić jakiś post na temat cellulitu? Wiem, że już pisałaś o swoich sposobach, ale może np. o tym co jest przyczyną itp. bo w necie jest bardzo mało rzetelnych informacji na ten temat, a jestem pewna że Twoje takie będą :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Planuję taki pościk w najbliższym czasie :-)

      Usuń
  28. Kochana, mam do Ciebie ogromną prośbę! Czy możesz napisać coś o pielęgnacji rzęs? Czytałam w jednym z Twoich postów, czy odpowiedzi na komentarz, że Twoje rzęsy są w tej chwili w nieciekawym stanie i że nie używasz żadnych odżywek itp., itd. Moje rzęsy nie są niby złe, ale mam dużą różnicę w ilości i długości rzęs między prawym a lewym okiem i nie bardzo wiem z czego to wynika, ani jak to ewentualnie "naprawić", czy skorygować? Większość odżywek, czy olej rycynowy działają na mnie drażniąco :( Będę wdzięczna za jakieś wskazówki z Twojej strony! Miłego weekendu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, aktualnie używam odżywki z Joanny na porost rzęs, bo były już w tak tragicznym stanie, że postanowiłam spróbować. O efektach niebawem napiszę (o ile się pojawią) :-)

      Usuń
  29. Miodowanie włosów? jejku nigdy o tym nie slyszalam! Zawsze podziwiam dziewczyny, ktore eksperymentuja uzywajac miodow, kremow do rak, oleju kokosowego itp do wlosow bo ja zwyczajnie nie mam na to czasu i przyznam, ze jestem troche leniwa i wole kupic jakas maske lub odzywke. Ale unikam jak ognia sztucznych substancji i szperam w sieci by znalezc jakies fajne naturalne kosmetyki. Ostatnio znalazlam organicznewlosy.pl i zachwycam sie skladem i dzialaniem kosmetykow insight. Stosowalas je kiedys?

    OdpowiedzUsuń
  30. Kolejny ciekawy i inspirujący post. :-) O włosach najbardziej lubię czytać na Twoim blogu, dlatego im więcej na ten temat tym lepiej. ;-) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  31. Kochana a ten miód dodajesz do odżywki po umyciu włosów, a następnie spłukujesz tylko wodą? bo powiem, że pierwszy raz słyszę o takim zastosowaniem i sie obawiam, że miód poskleja włosy :O. W jakiej ilości dodać tego miodu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, miodku dodaję do odżywki po myciu włosów - mniej więcej jedną, czubatą łyżeczkę na garść odżywki czy maski i dokładnie mieszam. Następnie spłukuję wodą i nie ma mowy o żadnym sklejeniu, więc bez obaw :-)

      Usuń
    2. Dziękuję :* zatem wypróbuję :)

      Usuń
  32. Dario pamiętam że miałaś korektor rozświetlający provoke. Powiedz proszę czy zakryje on cienie pod oczami? Z góry dziękuję za odpowiedź

    OdpowiedzUsuń
  33. Bardzo przydatny wpis. Mam podobne problemy brak objetosci i ciągłe podrażnienia skóry głowy z wypryskami. Napewno spróbuję twoich rad, ale że słuchawka ma taki wpływ to bym nie wpadła, musze swoja odkamienic by z wszystkich dziurek znowu woda leciała :)

    OdpowiedzUsuń
  34. hej Kochana! :)
    ostatnio zauważyłam, że mam bardzo suche włosy, dodatkowo mam wrażenie, że się łamią przy dotykaniu.
    masz jakiś sposób na przesuszenie?

    pozdrawiam, Karo :)

    OdpowiedzUsuń
  35. A ja mam pytanie o pojemnik, w którym znajduje się szampon. Jest świetny! Skąd? :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Kilka miesięcy temu zdecydowałam się przestać farbować włosy i zapuszczać naturalne tylko poniżej odrostu moje włosy nie są w równomiernym kolorze i źle się z tym czuję. Chciałabym zafarbować je na kolor podobny do naturalnego jednak boję się, że wyjdzie nierównomienie. Naturalnie mam średni blond a farbowane włosy w jasnym blondzie na dole i przy odrostach ciemniejsze i w środkowej części jaśniejsze. Masz może jakieś rady czy pomysły? :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Zdecydowanie czas najwyższy powrócić do miodowania :) <3

    OdpowiedzUsuń
  38. ciekawy pomysł z tym miedem. warto spróbować! :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Bardzo ciekawy wpis- chętnie poczytam więcej o twoich włosowych ciekawostkach:)

    OdpowiedzUsuń
  40. SZAMPON JEST TERAZ W PROMOCJI W SUPERMARKETACH NETTO 400 ML ZA 17,99 ZŁ, POZDRAWIAM !!!

    OdpowiedzUsuń
  41. Świetne ciekawostki! Pierwszy raz czytam o miodowaniu włosów. Muszę wypróować ten sposób w pięlegnacji włosów. Jestem za tym, żebyś pisała na tematy włosowe bo znasz się na tym bardzo dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Porządne spłukiwanie szamponu rzeczywiście dużo daje. Czy miód można dodać do olejowania?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  43. Musze wypróbować szampon! Mam długie włosy, które jakiś czas temu całkowicie straciły objętość u nasady, przez zaczęło mi już przychodzić na myśl żeby ją ściąć. Może szampon pomoże :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Ja mam takie pytanie do ciebie. Bardzo mnie ciekawi to,czy ty zawsze miałaś takie gęste i długie włosy?? Czy po prostu sama do tego doszłaś? Chciałabym widzieć jak twoje włosy wyglądały kiedyś :)
    Zazdroszczę Ci dziewczyno. Ja mam na odwrót. Kiedyś miałam długie i w miarę gęste włosy. Teraz są tragiczne, pół wypadło a nawet i więcej..! Podcinam ale nic z tego. Mój warkocz jest o grubości kciuka :D jestem załamana

    OdpowiedzUsuń
  45. Hej, przejrzałam Twojego bloga odnośnie włosów i jestem w szoku, że można mieć tak piękne i zdrowe długie włosy :) Zawsze miałaś takie grube i mocne włosy, czy to "wina" specyfików i pielęgnacji? :)

    Pozdrawiam, Monika :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Hej! Mam wielki problem z włosami. Odkąd zaczęłam używać szampony Green pharmacy, i stosować pielęgnację bez silokonow(ok.3 lata) moje włosy wypadają garściami. Są wysokoporowate, więc dość ciężkie w pielęgnacji, Ale ten szampon mam wrażenie doszczętnie je zniszczył. Myślisz, że jest taka opcja, ze to wina Greena? Dodam, że wyniki tarczycy itp mam bardzo dobre
    A ż gęstych włosów do pasa mam 3 na krzyż puszyste pasma. Zalamka

    OdpowiedzUsuń


Dziękuję za odwiedziny i każdy pozostawiony komentarz. Niestety nie odpisuję na wiadomości prywatne i maile. Jeśli masz jakieś pytanie, to zadaj je w komentarzu na blogu pod najnowszym postem (niezależnie od tematyki wpisu). Postaram się pomóc :-)

Custom Post Signature

Custom Post  Signature