Top Social

CAŁA PRAWDA O PĘDZLACH ZOEVA PO 3 LATACH UŻYWANIA + MÓJ SPOSÓB NA MYCIE I SUSZENIE PĘDZLI.

Pędzle Zoeva należą do moich ulubionych. Aktualnie jestem posiadaczką czterech zestawów: Pink Elements, Rose Golden I i II oraz mam też zestaw klasyczny, z czarnymi trzonkami. Najstarsze modele są ze mną już prawie 3 lata i w dzisiejszym wpisie pokażę Wam jaki jest ich obecny stan. Jeśli interesuje Was cała prawda o pędzlach Zoeva po dłuższym użytkowaniu, to zapraszam do dalszej lektury. Odpowiem też na najważniejsze pytanie, a mianowicie czy warto w nie tak naprawdę zainwestować.



Pierwszy i tak naprawdę najstarszy zestaw, który do mnie trafił to Eye Set czyli czarne, klasyczne pędzle ze srebrnymi skuwkami przeznaczone do makijażu oczu. Najbardziej wysłużony jest 227/Soft Definer czyli mój ulubiony pędzel do blendowania. Jak widać w jednym miejscu odeszła farba, co niestety wygląda dosyć słabo. Podobnie jest w przypadku 230/Pencil - tam również widzę mały odprysk. Wady pojawiły się po około 2 latach ciągłego używania.

Pędzle z białym włosiem mocno się odbarwiły i przywrócenie ich pierwotnego, jasnego koloru jest już niemożliwe. Inne modele są w całkiem niezłym stanie - napisy się nie starły, trzonki są nadal błyszczące, a skuwki nie tak porysowane, jak w przypadku pędzli innych marek. Nie straciły też połysku i nie pojawiły się na nich czarne odbarwienia, co często ma miejsce przy pędzlach Hakuro. Co do włosia - cały czas jest bardzo miękkie, nie straciło kształtu i nie widzę w nim większych ubytków. Tak naprawdę rzadko zdarza się, aby z pędzla Zoeva coś wypadało, więc są pod tym względem bardzo solidnie wykonane.

Największym rozczarowaniem już na samym początku był pędzel 315/Fine Liner, który dziwnie się rozczapierzył po pierwszym użyciu żelowego linera i nie powrócił już do swojego precyzyjnego kształtu. Później uzupełniłam swoją kolekcję czarnych pędzli Zoeva o kilka modeli do makijażu twarzy. Jak widać są w nienagannym stanie, poza oczywistym odbarwieniem jasnego włosia. Myślę, że to nieuniknione.

Największym plusem tych pędzli jest to, że nie zrobiły się szorstkie i cały czas trzymają swój kształt, a trzonki nie wypadają ze skuwek. Myślę, że jak na 3 lata intensywnego używania są w całkiem niezłym stanie.


Zestaw, który mam od ponad dwóch lat to Pink Elements. Pamiętam, że strasznie podobały mi się te różowe trzonki, za którymi dzisiaj niespecjalnie przepadam. Poza tym stan pędzli jest naprawdę dobry. Nie straciły kształtu, nie wyłysiały, brak jakichkolwiek odprysków farby czy też większych zarysowań na skuwkach. Oczywiście te małe ryski są widoczne, ale trzeba się mocniej przyjrzeć. Nie widać natomiast żadnych plamek czy rdzy. Jestem pozytywnie zaskoczona tym, że skośny pędzel do brwi 317/Wing Liner zachował tak idealny kształt i nadal jestem w stanie wykonać nim precyzyjną kreskę. W przypadku skośnych pędzli innych marek włosie zaczyna się odkształcać, a więc po jakimś czasie trudno o jakąkolwiek precyzję w makijażu.


Pędzle, które również mam od około dwóch lat, to zestaw Rose Golden Complete Eye Set. Wyglądają bardzo elegancko i klasycznie dzięki połączeniu brązu i różowego złota. Niestety mają jedną, poważną wadę - trzonki nie są lakierowane jak w przypadku dwóch wcześniej omawianych zestawów. Zatem bardzo szybko widać na nich ślady od podkładu, pudru czy cieni. Na skuwkach trochę bardziej widać małe zarysowania, ale nie mają plam czy zacieków. Napisy w stanie nienaruszonym, białe włosie nieco poszarzałe. Model 315/Fine Liner tak samo, jak w przypadku czarnego egzemplarza stracił precyzję.


Ostatnim zestawem, który również mam od około dwóch lat jest Rose Golden Vol. 2. Po ten zestaw sięgam najczęściej. Myślę, że podoba mi się wizualnie i dlatego intuicyjnie wybieram pędzle z tymi pastelowymi trzonkami. Również są matowe, ale nie widać na nich zabrudzeń tak, jak w przypadku wyżej omawianego zestawu. Włosie nie straciło kształtu i nie jest tak odbarwione, jak w poprzednich modelach. Mam zastrzeżenia co do pędzla 104/Buffer, z którego wystają dłuższe włoski, ale nie wpływa to na sposób rozprowadzenia podkładu. Skuwki są nieco bardziej porysowane, niż w przypadku innych modeli, chociaż nie obchodziłam się z nimi jakoś bardziej brutalnie. Poza tym już od nowości miały drobne przebarwienia w miejscach zacisku. Mimo kilku wad jestem z nich zadowolona głównie dlatego, że cieszą oko. Zawsze dostaję o nie mnóstwo pytań kiedy wyciągam je ze swojej kosmetyczki. 


Do wykonania codziennego makijażu sięgam po zaledwie kilka modeli. Moje ulubione to:

104/Buffer - do nakładania podkładu (uwielbiam flat top-y!)
126/Luxe Cheek Finish - do pudru wykończeniowego i brązującego oraz do różu
227/Luxe Soft Definer - do aplikacji cienia i roztarcia go
234/Luxe Smoky Shader - do roztarcia kreski na górnej powiece, którą wykonuję czarną kredką lub eyelinerem oraz do podkreślenia dolnej powieki

Reszty używam wówczas, kiedy mam więcej czasu na zabawę z makijażem lub kiedy jest do wykonania coś bardziej skomplikowanego. Powyższa czwórka jest taką moją podstawą i myślę, że spokojnie mogłabym się obejść bez innych modeli.


➤ JAK MYJĘ I SUSZĘ SWOJE PĘDZLE? 

Muszę przyznać, że nie przepadam za czyszczeniem pędzli do makijażu. Wbrew pozorom nie jest to nic skomplikowanego, ale zabiera trochę czasu. Kiedyś korzystałam z różnych gadżetów takich jak Brush Egg, osłonki do formowania pędzli czy też stojak do suszenia, ale z perspektywy czasu wiem, że to zbędne akcesoria. A więc jak je myję? Do większego naczynia nalewam trochę szamponu dla dzieci Babydream z Rossmanna i mieszam go z wodą, a następnie zanurzam tam wszystkie brudne pędzle tak, jak na zdjęciu. Po około 30-40 minutach wyjmuję je i pocieram włosiem o dłoń - szampon trochę się spieni, a następnie płuczę je dokładnie pod bieżącą wodą. Później nalewam jeszcze odrobinę szamponu na włosie i ponownie pocieram o dłoń tak, aby do końca usunąć wszelkie zanieczyszczenia. Odciskam nadmiar wody, wycieram każdy pędzel ręcznikiem i formuję jego włosie tak, aby było idealnie proste i gładkie. Na koniec spryskuję płynem do dezynfekcji, układam każdy model równo na ręczniku i rano pędzle są już gotowe do użycia. 


Jestem pewna, że niektóre z Was oparły się temu szałowi na pędzle Zoeva i nadal nie posiadają ani jednego modelu. Czy ostatecznie warto je kupić? Muszę przyznać, że osobiście jestem z nich bardzo zadowolona. Poza ubytkami farby w najstarszych modelach nie posiadają większych wad, które mogłabym z miejsca wymienić, jeśli chodzi pędzle innych marek.  Dodam, że nie obchodzę się z nimi jakoś szczególnie delikatnie - podróżują ze mną luźno wrzucone do kosmetyczki bez żadnych osłonek, więc to chyba najlepszy test na wytrzymałość włosia. Pędzle to bardzo fajny pomysł na prezent dla osoby, która interesuje się makijażem. Zestawy od Zoevy są zapakowane w piękne, porządnie wykonane kosmetyczki, więc to dodatkowy atut. Myślę, że jeśli chcecie zainwestować trochę więcej gotówki w akcesoria, które posłużą Wam trochę dłużej, to warto postawić na Zoevę.


Jaka jest Wasza opinia o pędzlach Zoeva? Widziałam wiele dobrych, ale też sporo krytycznych recenzji - napiszcie jak to jest u Was. A może dopiero zamierzacie je kupić?  





71 komentarzy on "CAŁA PRAWDA O PĘDZLACH ZOEVA PO 3 LATACH UŻYWANIA + MÓJ SPOSÓB NA MYCIE I SUSZENIE PĘDZLI."
  1. kolekcja jak u prawdziwych wizażystek:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam zestaw Classic Face Set oraz pojedyncze egzemparze o numerach 109 i 126 od prawie roku i jestem z nich bardzo zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czy to perfumy od cartier? Co sadzisz Dario, o perfumach Chanel Mademoiselle, Allure zwykle i Sensuelle? Chciałabym kupić, ale nie mogę się zdecydować :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Serdecznie polecam żel pod prysznic z olejkiem Isana z Rossmana. Ja rownież eksperymentowałam ze specyfikami do mycia pędzli oraz gąbeczki z Real techniques i ten właśnie olejek sprawdza sie najlepiej. W zasadzie tylko on dokładnie domywa gąbeczke. Wydatek nke wielki a rezultaty WOW.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam ten olejek i ten rybi zapach mnie odrzuca :(

      Usuń
    2. Haha wreszcie trafiona nazwa na zapach tego olejku ;). Mnie się wcześniej kojarzył z szamponetkami farbującymi włosy, tak samo chemiczny.

      Usuń
    3. Ja unikam mycia pędzli olejkami, bo to mogłoby przyczynić się do powstawania niedoskonałości na mojej skórze :-)

      Usuń
  5. Dobre pędzle to podstawa makijażu =) Myślę, że jak na trzy lata ciągłego użytkowania tych pędzli, trzymają się u Ciebie bardzo dobrze!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja mam kilka pędzli z Zoevy, najczęściej używam 222 i starły się wszystkie napisy, ale jakość bez zmian, używam też 317 i w tym przypadku napisy się zachowały i również jest świetny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie z żadnego napis się nie starł :-)

      Usuń
  7. Chyba mnie namówiłaś na model 104/Buffer :) Zawsze do podkładu używam gąbeczki real techniques i zastanawiam się nad zakupem pierwszego flat top-u. Jaką różnicę widzisz między używaniem gąbeczki, a takiego pędzla? Dodam, że używam podkładu dr irena eris provote matt i double wear. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pędzlem uzyskasz większe krycie i przede wszystkim - nałożysz podkład szybciej. Ja robię tak, że najpierw nanoszę podkład palcem na twarz, lekko rozsmarowuję, a następnie wszystko rozprowadzam palcem. Nakładając podkład na pędzel stracisz dużo produktu, bo wsiąknie we włosie :-)

      Usuń
  8. Dario, a może jakiś post o pedzlach dla zaczynających swoją przygodę z makijażem? Jaki do czego się używa i który model z zoevy i jakiegoś tańszego odpowiednika się do tego najlepiej nadaje. Myślę że to byłby strzał w dziesiątkę! :)
    Które modele do makijażu oczu polecasz najbardziej? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A taki post już się pojawił - zostawiam linka: http://kosmetyczna-hedonistka.blogspot.com/2015/04/10-pedzli-do-makijazu-twarzy-i-oczu.html

      Usuń
  9. Dario, myślałaś może o przetestowaniu pędzli Mbrush od Maxineczki? Sama od dwóch lat mam Complete Eye Set i jestem bardzo zadowolona :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie w przyszłości skuszę się na nie, bo są piękne :-)

      Usuń
  10. Dario a tak poza tematem. Chciałabym kupić mamie na święta suszarko lodówkę. Ma krótkie jakieś 10 cm włosy. Jaka mogłabyś polecić? Proszę o poradę bo święta tuż tuż 😀

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie polecę konkretnego modelu, ale może w takim razie wybierz jakąś lokówkę stożkową? Ma zróżnicowaną średnicę - od małej, po większą, więc jeśli mamie włosy podrosną, to również będzie się fajnie sprawdzać :-)

      Usuń
  11. Mam zestaw Rose Golden Vol. 2 od 1,5 roku. Skuwki są trochę porysowane, ale ciągle z nimi podróżuję, nie oszczędzam ich specjalnie, włosie nie wypada, nic się nie odkształciło. Czasem ciężko domyć białe włosie, szczególnie po jednym z moich różów. Generalnie jestem bardzo zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Przepiękne są te pędzle. Zastanawiam się nad zakupem kilku :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja chciałabym pochwalić markę inglot. Mam trzy ich pędzle. Jeden używam bardzo często dwa pozostałe rzadziej ale są w naprawdę nienaruszonym stanie a mam je już pięć lat. Wyglądają jak nowe. Trzonki są bez zarysowan a napis taki sam jak wtedy gdy je kupiłam. Chcę je teraz sprzedać i przetestować zestaw hakuro ale naprawdę polecam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam kilka pędzli Inglota, są całkiem okej, ale jednak Zoeva to wyższa półka. Czuć to przede wszystkim, jeśli chodzi o włosie :-)

      Usuń
    2. Przez ostatnie lata uzywałam właśnie pędzli i Inglota - chyba nawet już ponad 5 lat, ale nie maluję się codziennie. Generalnie sprawdzały się dobrze, jednak od jakiegoś czasu zaczęły już kończyć żywot ;). Nie wszystkie, bo np. pędzelek do brwi jest nadal bez zarzutu. Natomiast pędzel do pudru zaczął koszmarnie gubić włosie. Przestał się nadawać do użycia - zostawia na twarzy dużo włosków, do tego zaczął drapać. Pędzle do oczu też zaczeły trochę drapać. Kupiłam właśnie Zoevy - Rose golden 2 do oczu i rose golden luxury 3 i zaczęłam testować. Niewątpliwie to wyższa półka od Inglota.

      Usuń
  14. Pędzle są przepiękne natomiast są to pędzle, które po jakimś czasie należy wymieniać. Chyba, że ktos ma czas na bawienie się w odżywianie włosa i wydanie dodatkowych pieniędzy na osłonki, które mają zapobiec rozciapirzeniu.
    ale i tak je kupię :D bo są piękne :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja mam z Zoevy tylko pędzel do różu z Rose Golden. Jestem z niego zadowolona, ale mógłby być bardziej miękki:D Mam za to chęć na pędzle M Brush Maxineczki, tylko cena jest dość wysoka.

    OdpowiedzUsuń
  16. Co myślisz o pędzlach MAC?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam kilka modeli np. słynną 217 ale jednak bardziej wolę 227 od Zoevy :-)

      Usuń
  17. Śliczne zdjęcia. Bardzo Lubię Twojego bloga i czytam go od samego początku :)
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  18. Dario co to za błyszczyk na pierwszym zdjęciu? Takiego koloru szukam!! :) Będę wdzięczna za odp i pozdrawiam ciepło :**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To Estee Lauder Pure Color Envy w odcieniu 170 :-)

      Usuń
  19. Również mam pędzle zoevy od roku, że swojego zestawu używam w sumie każdego za każdym razem kiedy robię pełny makijaż. Włosów nie wypada, najbardziej domywają mi się o dziwo maską z kallosa i wtedy też pozostają miękkie, jak myłam je w białym mydle lub szamponie baby dream dla mnie były lekko drapiące czasami. Lubię szczególnie te z włosiem białym,bo jest milsze. Tak poza tym bardziej jestem zadowolona z włosia pędzli bdelium tools, które jest meeeega milsze, a jakoś nie wiem czy nie lepsza, są droższe ,dlatego też mam ich tylko kilka.

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam kilka pędzli, ale ani jednego Zoeva, ciągle jednak mam je na wishliście :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Od jakiegoś czasu mam ochotę sprawić sobie pędzle Zoeva, a prezentują się bardzo uroczo. :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja mam zestaw Rose Golden I i są to moje jedyne pędzle do makijażu. W zestawie jest każdy pędzel, który potrzebuje na codzień i od święta :) a oprócz tego, tak jak napisałaś, cieszą oko ;) Niestety w 109/Luxe Face Paint włosie stało się strasznie rozczapierzone. Masz może na to jakiś sposób? :(
    pozdrawiam :)
    Ps pamiętam jak właśnie podczas szukania informacji o pędzlach zoeva natrafiłam na twojego bloga ;) i przepadłam :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Mam nr 315 i 312 i zrobiło mi się to samo co Tobie, a mianowicie rozczapierzyły się po dosłownie kilku użyciach żelowego eyelinera. Czy możesz polecić inne pędzle do żelowego eyelinera?

    OdpowiedzUsuń
  24. Dario, ktore dokladnie modele polecilabys z seri rose golden II do pudru sypkiego i do brwi i eyelinera? Te dwa ostatnie potrzebuje bardzo precyzyjne i cienkie. Posiadam jeden z hakuro ale po kilku myciach rozszedl sie:( i jak oceniasz wlosie w porownaniu do hakuro 50s (flattop) jest mieksze? Hakuro podraznia mi skore, jest dosyc ostry.

    OdpowiedzUsuń
  25. Mam opory przed wydawaniem dużych sum na pędzle, ale chyba w styczniu sprawie sobie któryś do rozcierania cieni z zoevy :) ciągle przybieralam się do zakupu paletki tej firmy, ale może w Nowym roku uda mi się zaoszczędzić i sprawić sobie taki śliczny prezent :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Witaj, jaki płyn do dezynfekcji pędzli używasz?
    Pewnie to musi być coś specjalnego, by nie zniszczyło oczu.

    OdpowiedzUsuń
  27. Piękne są te pędzle jednak jak na dzień dzisijeszy- nie na moją kieszeń :P chciałabym kupić pędzle hakuro i bardzo proszę Cię o radę. Potrzebuję pędzli do pudru w kamieniu, bronzera i rozświetlacza. Na mintishop jest minimum 5 pędzli do samego pudru, a ja nie wiem, ktory wybrać :( pomożesz? :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Nigdy nie miałam tych pędzli a jestem ich właśnie bardzo ciekawa i super, że tak fajnie napisałaś o nich i myślę, że jednak warto zainwestować 😊

    OdpowiedzUsuń
  29. ja tam moje pędzle czyszczę zwykłym mydłem w płynie pod bieżącą wodą i suszę na kaloryferze. Od wielu lat używam tych samych i nadal są jak nowe :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja właśnie przymierzam się do zakupu. Przede wszystkim chcę zainwestować w dobre pędzle do oczu, bo z tym mam największy problem. Pędzle Hakuro mi jednak nie wystarczają...

    OdpowiedzUsuń
  31. Kurczęęęę, a ja korzystałam z kilku ale jakoś inaczej to wygląda u mnie wszystko. Dzięki za cenne rady :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Dario, poleć mi proszę, gdzie mogę kupić te pędzle?

    OdpowiedzUsuń
  33. Dario, który zestaw mogłabyś mi polecić, obecnie od roku używam pędzli Hakuro, chcuałabym poszerzyć swoją kolekcję, które możesz mi polecić, bo już oszalałam po przeczytaniu, chciałabym mieć wszystkie ale nie mogę:)
    Proszę daj mi jakieś wskazówki które ułatwią mój wybór:)

    OdpowiedzUsuń
  34. Witam Cię :) jestem tu nowa,całkiem przypadkiem trafiłam na Twój blog i tak już zostało że codziennie tu zaglądam odkrywając nowe posty i nową wiedzę na temat pielęgnacji :) z tego co tak sobie poczytałam to i wywnioskowałam że masz lub miałaś problematyczną cerę. Ja się z taką borykam od kilkunastu dobrych lat. Zaczęłam późno dojrzewać i te dojrzewanie zostało mi po dziś dzień,choć już kilkadziesiąt wiosen przeżyłam,mianowicie 30. To chyba taki magiczny wiek,po 30, bo dojrzałam do tego, mój portfel również ;) żeby coś z tym w końcu zrobić. No i właśnie chciałam się zapytać jak sobie z tym poradziłaś. Od czego zacząć? Możliwości jest mnóstwo, ale i kosztują też. Nie chciałabym na marne wydawać pieniędzy,chociaż wiem że czasem dotrzeć do tego co akurat pomoże, jest trudno. Mam blizny po trądziku, pojedyncze krostki wyskakują to częściej to rzadziej ale są. Kiedyś kiedyś bywałam u dermatologów, przepisywano maści, antybiotyki, antykoncepcje ale nic nie pomagało. No może po tych ostatnich było trochę lepiej,ale nie chcę się nimi faszerować. Później zaprzestałam tych wizyt ze względu na brak czasu i chęci. Czy mogłabyś mi coś doradzić,jako osoba po przejściach w tej kwestii? Serdecznie pozdrawiam-Marta.

    OdpowiedzUsuń
  35. Dario jak często myjesz pędzle? Codziennie czy raz w tygodniu, a może jeszcze rzadziej?
    Chciałam też zapytać czy używałaś beauty blendera? Czy podkład lepiej aplikować pędzlem czy BB?

    OdpowiedzUsuń
  36. Mam 2 pędzle z zoevy,kabuki do podkładu i do konturowamia (nie pamietam nigdy numerów).Lubię je ale jakoś nie specjalnie zachwycają. Najczęściej-jak piszesz intuicyjnie-sięgam po hakuro:-)Ale przynajmniej zaspokoiłam swoją ciekawość co do zoevy bo po tylu zachęcających recenzjach nie mogłam wytrzymać żeby ich nie spróbować.

    OdpowiedzUsuń
  37. Dario jaka bazę polecasz pod makijaż żeby nie zatykala porów. ?

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  38. Ja jeszcze nie miałam okazji przetestować tych pędzli :) A pędzle myjesz po każdym wykonaniu makijażu?

    OdpowiedzUsuń
  39. Droga Dario, do wykończenia makijażu lepiej nadaje się puszek czy pędzel? I jeszcze jedno mam długie włosy niefarbowane o które dbam jak mogę, maski, odżywki, olej przed każdym mycie, zabezpieczenie końcówek itd. Lecz od połowy włosów są strasznie susze, płaczą sie, jak zrobię kucyk i rozpuszcze ta część włosów wygląda jak siano. Co robić?

    OdpowiedzUsuń
  40. Zoevy nie miałam jeszcze, ponieważ mam Hakuro, ale mam ochotę kupić choć jeden tak dla spróbowania ;))

    OdpowiedzUsuń
  41. Ja swoje dwa zestawy Rosę Golden mam też od dwóch lat, wszystkie pędzle trzymają kształt, miękkość i nie straciły włosia. Jedynie mają porysowane na skuwkach, ale tak jak i Ty podróżuję z nimi i na ogół wrzucam je luzem do kosmetyczki. Niestety znudziły mi się już one i malowanie się nimi już nie sprawia takiej frajdy...hehe ;). Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  42. Hej!a moze zrobisz posta o pomyslach na prezenty swiatecznie dla rodzicow,dziadkow,chlopakowi???poszukuje inspiracji I mysle ,ze pomozesz tym nie jednej duszyczce tak wiec zachecam!😉 pozdrawiam!!!

    OdpowiedzUsuń
  43. Posiadam Zoeva Classic Brush Set, czyli zestaw, który uważam, za najlepszy do kupienia na początek - mamy pędzle do twarzy i do oczu, jesteśmy w stanie wykonać praktycznie cały makijaż. Mam je już 1,5 roku i NIC się z nimi nie dzieje - skuwki jak nowe, napisy nie starte, włosie bielutkie i nie wypada. Myję je raz w tygodniu mydłem granatowym Alterra i wodą przy użyciu brushegg. Mocniejsze zabrudzenia usuwam olejkiem. Bardzo polecam, bo to zakup na lata i naprawdę warty swojej ceny. Moim zdaniem w tym przedziale cenowym nie ma lepszej jakości :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Hej
    Dario co polecasz do suchych włosów z tendencja to platania. ? Nawet po nałożeniu odżywek włosy dalej są jak siano.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  45. Posiadam pędzle ze standardowej czarnej serii ale również zestawy Rose Golden, w których zakochałam się od pierwszego wejrzenia. Niestety, w tych drugich ze skuwek zaczęła płatami odchodzić farba, a z pędzla do podkładu całkowicie wyleciało włosie jakby był z Aliexpress. Na szczęście uwzględniono moją reklamację i otrzymałam nowe pędzle, ale od tej pory wolę trzymać się tej klasycznej kolekcji :)

    OdpowiedzUsuń
  46. hej ;) mam taki problem, otóż.. nie prostuje włosów w ogole, nie farbuje, suszę tylko zimnym nawiewem bo gdy schną naturalnie brzydko wyglądają, są oklapnięte i bez życia. Z natury mam proste włosy, długie(za łokcie), średnio gęste, dodam że choruje na niedoczynność tarczycy. Nie potrafie zejść z wysokiej porowatości, włos bardzo skrzypi, gdy po nim przejade palcem czuć "pagórki" . Bardzo się kołtunią, codziennie bardzo delikatnie je rozczesuje używająć szczotki Olivii Garden. Używałam bardzo dużo olei i najlepiej sprawdza się olej z dyni etja. z wiesiołka bardzo słabo. Lubie też z orzecha laskowego i lniany. Maska z kallosa cherry i omega. Zabezpieczam konce olejkiem z isany i serum z loreala. Doradzisz mi coś ? Juz 3 lata dbam o nie. Spie w dobieranym warkoczu i na codzien też chodze w spiętych włosach żeby ich nie narażać na zniszczenia. Pozrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
  47. Droga Dario odbiegnę trochę od tematyki pędzli ale potrzebuje się poradzić. Firma Semilac wypuściła własnie nową lampę: Lampa UV LED 24/48 W Semilac . Z racji iż kompletnie nie znam się na lampach a planuję jej zakup i pierwsze kroki z manicure hybrydowym proszę o poradę czy warto ją kupić czy lepiej od razu zainwestować w Profesjonalna lampa LED 36W Semilac ? :) Z góry dziękuję za odpowiedź. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  48. " skośny pędzel do brwi 317/Wing Liner " 317 jest opisywany jako pędzel do eyelinera, a 322 jest jako pędzel do brwi

    OdpowiedzUsuń
  49. Uff to kamień spadł mi z serca. Pędzle pojawiły się u mnie z jakieś półtora miesiąca temu i jestem z nich mega zadowolona :) jeszcze jak czytam takie recenzje to czuje się utwierdzona w fakcie, że to nie była strata pieniędzy. A poza tym, porządna kolekcja :) przygarnę jakieś jak nie używasz :D

    OdpowiedzUsuń
  50. A mnie ciekawi to na jakiej przesłonie i czasie robisz fotki zwyczaj w naturalnym swietle? Tak mniej wiecej? Schodzisz poniżej f4 czy moze zawsze f10, powiedz prosze :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Ja posiadam pędzle Zoeva z serii Rose Gold, jeden do podkładu (102-silk finish) a drugi do pudru(106-powder). Jestem nimi zachwycona! Są takie mięciutkie i puszyste <3 No i mają prześliczny kolor, przez co właśnie na tą serię się zdecydowałam. Kupiłam je całkiem niedawno i mam nadzieję, że mi trochę posłużą.

    OdpowiedzUsuń
  52. robisz zdjecia ze statywem czy ''z ręki'' ? :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Ja mogę napisać całą prawdę o pędzlach Zoevy po dwóch miesiącach używania. Mam trzy zestawy Rose Golden - dwa do oczu (ciemne i jasne trzonki) oraz zestaw 8 pędzli do twarzy o oczu. O ile z ich funkcjonalności jestem zadowolona, bardzo dobrze mi się nimi maluje (chociaż nie są idealne, np. jasnoróżowy 228 drapie), o tyle wizualnie niestety mnie rozczarowały. Kupiłam specjalnie serię Rose Golden, dlatego że mi się podobały, a jestem estetką :) i lubię ładne rzeczy, które ładnie wyglądają :) Niestety po dwóch miesiącach prawie codziennego używania u niektórych pędzli zauważyłam ciemne, paskudnie wyglądające otarcia skuwki. Z pędzlami obchodziłam się delikatnie, myłam delikatnym środkiem, zresztą mam taki nawyk, że szanuję rzeczy, bo nie lubię jak coś się niszczy. Co ciekawe otarcia nie powstały tylko na tych pędzlach, które używałam najczęściej, ale także na tych, których używałam rzadko, a ponadto niektóre pędzle używane przeze mnie bardzo często (np. 317 do brwi) są w stanie idealnym, co oznacza, że jest to wada pędzli (tandetnie wykonane skuwki od których odpryskuje warstwa "różowego złota"), a nie kwestia użytkowania. To mnie dość mocno rozczarowało i zirytowało, zwłaszcza że - jak napisałam wyżej - stało się to po DWÓCH MIESIĄCACH użytkowania, co uważam za skandal. Oczywiście nie łudziłam się, że są to luksusowe pędzle (mimo, że w nazwie jest słowo "Luxury" ;) ), na co przecież wskazuje cena, ale mimo tego uważam, że powinny być wykonane lepiej. Gdyby stało się to po roku od używania to jeszcze bym to jakoś przełknęła... Najbardziej paskudnie obłażą pędzle z Rose Golden Eye Set vol.2 (jasnoróżowe trzonki), trochę lepiej jest w przypadku zestawów Rose Golden z ciemnymi trzonkami. Na początku miałam ochotę kupić sobie jeszcze wersję Rose Golden vol.2 z pędzlami do twarzy, bo też jestem hedonistką :) i uważam, że nie ma co żałować sobie ładnych rzeczy. Po tym, jak zobaczyłam obłażące skuwki momentalnie mi przeszło i jestem wyleczona z pędzli Rose Golden. Ogólnie rzecz biorąc pędzle są niezłe, choć nie powiedziałabym, że rewelacyjne, ale ja nie polecam serii z różowo-złotymi skuwkami. Pozdrawiam, Ola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli tak szybko zeszła farba to po prostu powinnaś te pędzle reklamować. Wyzej jest komentarz dziewczyny, która tak zrobiła i oczywiście reklamacja została uwzględniona.

      Usuń
  54. Hej. Mam własnie zestaw Rose Gold i niestety zauważyłam, że po myciu porobiły się na nich brązowe plamki na trzonkach. Jestem załamana. Miałaś coś podobnego?

    OdpowiedzUsuń


Dziękuję za odwiedziny i każdy pozostawiony komentarz. Niestety nie odpisuję na wiadomości prywatne i maile. Jeśli masz jakieś pytanie, to zadaj je w komentarzu na blogu pod najnowszym postem (niezależnie od tematyki wpisu). Postaram się pomóc :-)

Custom Post Signature

Custom Post  Signature