Top Social

PROJEKT DENKO #1

Dziś na blogu pierwszy "projekt denko" czyli dla niewtajemniczonych - będzie o kosmetykach, jakie udało mi się w ostatnim czasie do końca zużyć. Lubię czytać tego typu posty, bo to świetna okazja do zapoznania się z takimi kosmetycznymi mini recenzjami. W dzisiejszym wpisie będzie sporo zużytych produktów do pielęgnacji włosów, ciała, twarzy, a także kilka rzeczy z kolorówki. Gotowe? To zaczynamy!



MAKIJAŻ
_________

# Krem z filtrem Clinique Mineral Sunscreen Fluid SPF 50 - towarzyszył mi całe lato i był jednocześnie bazą pod makijaż oraz chronił przed szkodliwym działaniem promieniowania słonecznego. Bardzo lejący w swojej konsystencji, ale dzięki temu lekki, nietłusty i świetnie dogadywał się z moimi podkładami. Nie wybielał skóry, nie zapychał i nie spowodował u mnie żadnych problemów z cerą, dlatego chętnie sięgnę po kolejne opakowanie. 


# Puder brązujący Benefit Hoola - żałuję, że mi się skończył, a miałam go naprawdę niesamowicie długo. Używałam go do opalania całej twarzy oraz do lekkiego konturowania. Wygląda na skórze bardzo naturalnie, jest całkowicie matowy i trwały. Również planuję zakupić go ponownie. 


# Puder matujący Manhattan Clearface - wiele razy wspominałam Wam, że to mój wielki ulubieniec i niestety został wycofany ze sprzedaży. Szkoda, bo to jeden z niewielu pudrów matujących i utrwalających makijaż, który mnie nie zapychał i nie powodował żadnych problemów z cerą. Jestem też zdziwiona, że nie można go kupić w sieci, co jest bardzo dziwne. Nie mam pojęcia czym go zastąpię, bo nic mu nie dorównuje #nothingcomparestoyou :-(


# Tusz do rzęs L'oreal False Lash Wings - oj niestety nie polubiłam się z tym tuszem. Podejrzewam, że problemem jest ta innowacyjna, silikonowa szczoteczka, która nieprawdopodobnie skleja moje rzęsy. Tusz sam w sobie nie jest aż taki zły, bo po nabraniu go na inną szczoteczkę całkiem nieźle pogrubia i wydłuża, ale za to odbija się na górnej powiece. 


# Żel do utrwalania brwi IsaDora Brow Shaping Gel - bezbarwny żel, który ma za zadanie utrzymać włoski brwi na miejscu. Nie był to najlepszy żel na świecie, bo nie utrwalał tak mocno, jakbym sobie tego życzyła. Plus za małą szczoteczkę, którą naprawdę łatwo wystylizować brwi. Bardzo szybko się skończył, więc raczej nie kupię go ponownie. 


# Podkład Dr Irena Eris Provoke Matt Fluid 210 - zużyłam już niezliczoną ilość buteleczek tego podkładu. Jak na zawołanie właśnie dobrnęłam do końca z kolejną sztuką, a że aktualnie można go kupić w Rossmannie z 49% zniżką, to z przyjemnością uzupełnię zapasy. 


# Kredka do brwi Nabla Brow Divine Venus - najlepsza kredka do brwi jaką kiedykolwiek miałam. Odcień Venus nie jest ani zbyt ciemny, ani za jasny. Nie ma też rudej poświaty. Długo utrzymuje się na brwiach, nie jest tłusta, nie pozostawia we włoskach takich nieestetycznych kawałeczków. Brwi wyglądają bardzo naturalnie, a jednak są odpowiednio zaznaczone i wyrównane. Dla mnie ideał. 


PIELĘGNACJA CERY
_________

# Żel do mycia twarzy La Roche Posay Effaclar - mój ulubieniec od lat. Nie wysusza mojej skóry, nie powoduje powstawania niedoskonałości, doskonale domywa i odświeża. Jest też bardzo wydajny i starcza mi na kilka dobrych miesięcy. Potrzeba niewielkiej ilości, aby dokładnie zmyć cały makijaż. Wersja z pompką jest wygodna i dozuje idealną ilość żelu. Ostatnio udało mi się go kupić w stacjonarnej aptece za około 30 zł, więc warto polować na okazje. 


# Kwas glikolowy Bielenda 30% Glycolic Acid - lubię peelingi kwasem glikolowym, bo jest nieco silniejszy, niż migdałowy, ale nie powoduje u mnie nadmiernego złuszczania. Ten z Bielendy jest całkiem niezły, ale nie wiem czy kolejny będzie również tej marki. Raczej wypróbuję coś innego. 


# Odżywczo-regenerująca maska po eksfoliacji Bielenda - to maseczka, której używam po zneutralizowaniu i zmyciu kwasu, zarówno migdałowego jak i glikolowego. Fantastycznie łagodzi wszelkie podrażnienia i nawilża. Z pewnością kupię kolejne opakowanie. To starczyło mi na prawie rok. 


# Krem pod oczy Vichy Aqualia Thermal - bardzo szybko się skończył, ale lubiłam jego działanie. Spodobał mi się do tego stopnia, że z każdego innego jestem niezadowolona. Lekki, o żelowej konsystencji, ale ekspresowo nawilżający i kojący skórę pod oczami. Aktualnie chcę wypróbować krem pod oczy z Clinique All About Eyes w wersji rich, a jeśli mi się nie sprawdzi, to na pewno wrócę do Vichy. 


# Peeling enzymatyczny/wygładzający Ziaja Sopot Spa - jeden z lepszych produktów Ziaji, jaki miałam okazję stosować. Dodam, że niewiele kosmetyków tej marki się u mnie sprawdza. Wiele z nich ma nieprzyjazne dla mojej skóry składy i powodują u mnie więcej szkód, niż pożytku. Ten peeling jest rewelacyjny. Po jego zmyciu skóra jest miękka, gładka, wyraźnie rozjaśniona, ale też nawilżona i ukojona. Na pewno zakupię go ponownie tym bardziej, że jest niedrogi. 


# Aktywny kolagen w żelu Dermo Future - wiązałam z tym produktem duże nadzieje, ale niestety nie zauważyłam żadnego efektu po zużyciu całego opakowania. Plus za to, że mnie nie uczulił, ani nie spowodował pogorszenia stanu cery. 


# Krem pod oczy Clinique Pep-start - co prawda skończyłam go już dosyć dawno, ale postanowiłam umieścić go w tym zestawieniu. Był całkiem niezły i dobrze nawilżał, ale jednak Vichy okazał się o wiele lepszy. Myślę, że sprawdzi się u naprawdę młodych dziewczyn, może nawet jako pierwszy krem. 


# Serum Estee Lauder Advanced Night Repair - jestem już przy końcówce tego serum i stosuję je co drugi dzień, na noc. Jestem zachwycona jego działaniem, chociaż opinie na jego temat są bardzo podzielone. Genialnie nawilża i rozjaśnia drobne przebarwienia, a do tego ujędrnia skórę. Lubiłam go używać także pod maski algowe, aby zmaksymalizować efekty. Na pewno zakupię kolejne opakowanie. 


PIELĘGNACJA WŁOSÓW
_________

# Silikonowe serum termoochronne Marion - bardzo intensywnie wygładza, ale szybko można z nim przesadzić i obciążyć włosy. To serum było jednym z wielu, których używałam w tym samym czasie, dlatego starczyło mi na bardzo długo. Ma gęstą, oleistą konsystencję, dzięki czemu daje wrażenie porządnej termoochrony.


# Szampon przeciw wypadaniu Head&Shoulders - z szamponami tej marki jest u mnie tak, że początkowo sprawdzają się genialnie. Nadają włosom objętość, które są gładkie i sprężyste nawet po użyciu byle jakiej odżywki. Ale wszystko do czasu. Później zaczyna mnie swędzieć głowa, skalp bardzo się przetłuszcza i odczuwam jego duże podrażnienie. Raczej nie skuszę się na kolejne opakowanie. 


# Szampon przeciw wypadaniu Dermena - był jednym z kroków mojego planu przeciw wypadaniu włosów, który możecie zobaczyć tutaj klik. Szampon z Dermeny ma tą wadę, że obciąża włosy u nasady i sprawia, że już po niedługim czasie wyglądają nieświeżo. Czy wspomógł moją walkę z wypadaniem? Trudno powiedzieć, ale nie spowodował swędzenia i jakiegoś dodatkowego podrażnienia. 


# Szampon Babydream Rossmann - nie wiem która to już moja butelka, ale z pewnością można liczyć w setkach. Babydream lubię nie tylko do mycia włosów, ale także do czyszczenia pędzli. Nic tak dobrze ich nie domywa.


# Suchy szampon Bumble&Bumble Pret-a-powder - niestety ten suchy szampon zupełnie się u mnie nie sprawdził. Pozostawiał na włosach biały nalot, przez co wyglądały na siwe, a do tego wcale tak mocno nie odświeżał i nie unosił włosów. Aplikacja z buteleczki jest też trochę niewygodna. Najbardziej lubię suche szampony w spreyu. 


# Krem modelujący Kerastase Oleo Curl - bardzo fajny produkt, który wzmacnia skręt włosów, nadaje im jakby większą plastyczność. Ponad to nabłyszcza, ułatwia rozczesywanie i włosy nie są po nim sztywne. Nakładałam niewielką ilość przed wysuszeniem włosów, następnie suszyłam, rozczesywałam i nakręcałam je np. na termoloki. Po usunięciu wałków wgniatałam jeszcze odrobinę w loki, które nabierają wtedy takiej jedwabistości. Pięknie pachnie! 


# Odżywka do włosów Artego 6:50 - produkt do spłukiwania. Dobrze dociążał moje włosy, lekko je wygładzał, ale bez fajerwerków. To samo uzyskuję po użyciu jakiejkolwiek emolientowej maski Kallos, które są znacznie tańsze. 


# Maska do włosów Kallos Blueberry - ulubiona maska tej marki, która starcza mi na baaardzo długo. Dociąża, wygładza, zapobiega puszeniu. Już zakupiłam kolejne opakowanie.


# Maska O'Herbal z tatarakiem - moje odkrycie ostatnich miesięcy i naprawdę jestem z niej bardzo zadowolona. Ma gęstą, treściwą konsystencję i nieco trawiasty zapach. Mam wrażenie, że zapewnia nie tylko dobre efekty wizualne, ale faktycznie nawilża i pielęgnuje włosy od środka. Z pewnością kupię ją ponownie i aktualnie testuję też szampon tej marki. 


# Pianka do włosów Schwarzkopf Taft Volume Mousse - to jedyna pianka, która w miarę spełnia moje oczekiwania co do utrwalania loków. Nakładam odrobinę na suche włosy przed nawinięciem na termoloki, dzięki czemu skręt jest trwalszy i silniejszy. Nie skleja, nie robi na głowie skorupy czy hełmu. Daje się łatwo wyczesać, chociaż z tym trzeba uważać. Generalnie nie powinno się czesać włosów po lakierze czy piance. 


PIELĘGNACJA CIAŁA
_________

# Peeling cukrowy Lirene o zapachu żurawiny - bardzo przyjemny peeling cukrowy, który nie jest co prawda takim mocnym zdzieraczem, ale świetnie sprawdzał się u mnie latem, podczas złuszczania lekko podrażnionej słońcem skóry. Ma obłędny, słodko-kwaśny zapach żurawiny, który bardziej przypomina mi aromat kolorowych, pudrowych cukierków z lat 90 :-)


# Samoopalacz Sun Ozon Rossmann - myślę, że na jego temat nie ma sensu się dalej rozpisywać, bo już wiele razy o nim wspominałam. Nadal jest najlepszym samoopalaczem, jakiego miałam okazję używać. Oby tylko nie został wycofany!


# Samoopalacz w piance Lirene Bronze Collection - również bardzo lubię ten produkt, bo daje mocniejszą i szybszą opaleniznę, niż w przypadku Sun Ozon. Trzeba jednak z nim bardziej uważać, bo potrafi zrobić smugi i plamy. Sun Ozon jest trochę bezpieczniejszy pod tym względem. Pianka pozostawia mocny zapach samoopalacza, więc jeśli tego nie lubicie, to lepiej kupić coś innego. 


# Samopalacz w kremie do ciała i twarzy Lirene Bronze Collecton - produkt z tej samej serii, co pianka. Mogę go porównać do samoopalacza Sun Ozon - daje równomierny, brzoskwiniowy odcień opalenizny. Niestety ma trochę małą pojemność i kolejnym razem wybiorę samoopalacz z Rossmanna. 


# Brązujący balsam do ciała pod prysznic Lirene - produkt bardzo ciekawy, bo trzeba go nałożyć na mokrą skórę podczas brania prysznica, dokładnie rozsmarować, odczekać chwilkę i spłukać. Daje subtelny kolor opalenizny, ale na pewno nie spowoduje żadnych plam, odcięć czy smug. Będzie to świetny produkt dla bladziochów oraz dla osób, które po prostu mają uraz do samoopalaczy. Tym na pewno nie zrobicie sobie krzywdy. Nie pozostawia też tego specyficznego smrodku samoopalacza i sam w sobie bardzo ładnie pachnie. 


# Antycellulitowy żel chłodzący Lirene - zdecydowanie bardziej wolę żele chłodzące, niż rozgrzewające i ten jest całkiem przyjemny. Nie mrozi tak, jak produkty z Eveline, szybko się wchłania, ale trudno powiedzieć coś na temat działania antycellulitowego, bo ma malutką pojemność. Na pewno skóra jest bardziej nawilżona. 

***

Żyjecie? :-) Przyznam, że trochę się tego nazbierało na przestrzeni kilku miesięcy. Znacie jakiś produkt z dzisiejszego wpisu? 

Obserwujcie mnie też na Instagramie @kosmetycznahedonistka 




94 komentarze on "PROJEKT DENKO #1"
  1. Super, że zdecydowałaś się na takie posty! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny wpis...już znalazłam kilka perełek,które również chętnie przetestuję na "własnej skórze"...Ja również uwielbiam puder brązujący z Benefit Hoola, bo jest to kosmetyk, którym naprawdę nie można wyrządzić sobie krzywdy...pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla mnie do mycia pędzli najlepsza jest oliwka pod prysznic isana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Popieram, jako jedyna dokładnie domowa beauty blendera :) najlepsza!!

      Usuń
    2. Popieram, jako jedyna dokładnie domowa beauty blendera :) najlepsza!!

      Usuń
    3. Popieram, jako jedyna dokładnie domowa beauty blendera :) najlepsza!!

      Usuń
  4. Tyle się nasłyszałam o Babydreamie, a jeszcze nie spróbowałam. Obawiam się, że w moim przypadku będzie słabo się pienił ( jego skład nieco różni się od takich zwykłych szampanów ). Może, w końcu go przetestuję ;) A używałaś odżywki Dove, Pure Care Dry Oil ? Podobno świetna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A chyba nie używałam. Jakoś te odżywki z Dove niezbyt dobrze się u mnie sprawdzały :-)

      Usuń
    2. Mimo wszystko zachęcam do testów Babydreama, skład ma łagodniejszy, ale nadal pieni się bardzo dobrze :) Może Ci się spodoba?

      Usuń
  5. Kochana, napisz proszę ile czasu trzymasz na włosach tę maskę z tatarakiem? Na opakowaniu producent zaleca nie dłużej niż 2 minuty zaledwie! Zdecydowanie wolę mieć maską pod czepkiem ok. pół godziny, inaczej nie widzę efektu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W przypadku tej maski 2 minuty to stanowczo za mało. Siedzę z nią około 20 minut pod czepkiem i ręcznikiem :-)

      Usuń
  6. Fajnie, że wprowadzasz takie posty. Osobiście lubię najbardziej takie zbiorcze mini recenzje zużytych produktów ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kiedyś też lubiłam żele Effaclar póżniej zaczeły bardzo drażnić moją skórę ;/

    OdpowiedzUsuń
  8. Czy podkład Irena Eris nadaje się do cery mieszanej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest matujący to się nadaje

      Usuń
    2. Wysusza niemiłosiernie. Wypróbowałam na własnej skórze i więcej nie chce go widzieć. Mam cerę mieszaną czyli strefa T podstawa zmatowienia. W połowie dnia miałam ochotę go zmyć ale zrobiłam to od razu po powrocie.
      Naturalnie to on na pewno nie wygląda.

      Usuń
    3. u jednych się sprawdzi u innych nie, nie ma czegoś takiego,że dany produkt każdemu będzie odpowiadał, najlepiej kupić i samemu wypróbować, teraz jest na tej promocji w Rossmannie więc cena jest ok

      Usuń
  9. Super..może i ja kiedyś bym przygotowała denko..Nigdy nie zbierałam swoich zużytych opakowań po kosmetykach.Ale widzę,że na forum urodowym to funkcjonuje

    OdpowiedzUsuń
  10. Kiedyś kupiłam babydream i on wywołał u mnie swędzenie skóry głowy, myślałam, że się zadrapię na śmierć ;/ Ale sprawdzają się u mnie mocno oczyszczające szampony i żel do higieny intymnej z facelle :) Kupiłam za Twoim poleceniem serum z Marion i fajnie się sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Daria, w moim Rossmannie w Gdańsku ten samoopalacz był w koszu przy kasach na mega wyprzedaży. Nie wiem czy to na koniec lata, czy wycofują, czy zwykła promocja ale sprawdź to może..? Albo po prostu kup skoro taniej :-) chyba jakieś 5zł kosztował jak dobrze pamiętam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za informację, trzeba zrobić zapasik w razie czego :-)

      Usuń
  12. Szkoda, że Head&Shoulders przy dłuższym stosowaniu się nie sprawdza. Używałam go zamiennie z Babydreamem i też powoli widać "denko";) w takim razie będę musiała rozejrzeć się za nowym szamponem oczyszczającym, może coś polecicie? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kocham NaturVital z żeń szeniem. Polecam się rozejrzeć w Naturze.

      Usuń
    2. Co do oczyszczania włosów i skóry głowy - świetnie robi to płyn do higieny intymnej Biały Jeleń z kwasem mlekowym :-)

      Usuń
  13. Mnóstwo ciekawych kosmetyków! Maskę z Kallosa uwielbiam! ♥

    OdpowiedzUsuń
  14. Maska z serii O`herbal kusiła mnie ostatnio na promocji w Rossmannie tylko,że w wersji z lnem ale zdrowy rozsądek wziął górę i muszę poczekać aż wykończę to,co mam i wtedy może się skuszę :) z tatarakiem mam spray do włosów i stosuję go jako wcierkę- nie podrażnia skóry głowy i chyba mam więcej baby hair ale nie jestem w 100 % pewna czy to wyłącznie jego zasługa.
    A tak z innej strony: gdzie stacjonarnie dostanę kallosa blueberry? Ostatnio szukałam w 3 drogeriach hebe, gdzie zawsze były i nigdzie nie widziałam :( Pozdrawiam, Kinga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie są w Naturze :)

      Usuń
    2. W Hebe próżni szukać Blueberry - wszystkie są, tylko tej nigdy nie ma. Faktyczie w Naturach często są :-)

      Usuń
  15. Dario pisze gdyz mam problem. Bo na ulicy widze jak dziewczyny maja takie ladne, satynowe wykonczenie makijazu i gladka cere. A mi podklad podkresla te takie male krosteczki, a jak naloze puder to jestem strasznie matowa( a nakladam nie duzo), a znowu jak bym nie nalozyla to by mi sie strefa T blyszczala. No i nie wiem co zrobic :-(. To samo z korektorem( uzywam plynnego Catrice) to jak go naloze to te takie kropeczki wokol oczu sie uwydatniaja. Moze powinnam rozswietlacz na twarz nakladac? Sama nie wiem co zrobic, moze w czyms tkwi ten blad. Pozdrawiam Kochana :-) !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, z te małe krosteczki to trądzik czy masz zanieczyszczoną cerę? Bo generalnie jest tak, że żaden podkład nie wygładzi nierównej faktury skóry. Może delikatnie wypełnić pory, zamaskować przebarwienia, ale nic więcej. Musiałabyś zacząć myśleć o pozbyciu się tych krostek :-) A co do rozświetlacza - jeśli nałożysz go na całą twarz to jeszcze gorzej podkreślisz te krostki. Połysk będzie uwidaczniał każdą nierówność, więc trzymaj się matowego wykończenia.

      Usuń
  16. Bardzo fajny pomysł na posty :) Ja też lubię czytać o denkach :)
    Puder z Manhattanu to również i mój ulubieniec i naprawdę szkoda że go wycofali :(

    OdpowiedzUsuń
  17. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  18. U mnie żel Effaclar zupełnie się nie sprawdził, wyjątkowo przesuszał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie przesuszał Vichy Normaderm...koszmar.

      Usuń
  19. Tusz Loreala nawet polubiłam, a podkład Provoke, pewnie sobie sprawię póki jest ta obniżka. Krem modelujący Kerastase bardzo mnie kusi no i tęsknię też za serum EL :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Jaki to jest ipad.

    OdpowiedzUsuń
  21. Dario skąd ta pościel w szare paski? Takiej właśnie szukam :)) Pozdrowienia!!

    OdpowiedzUsuń
  22. Daria można wiedzieć skąd ten obraz z wczorajszego zdjęcia na instagramie?
    Ela

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elu, z Ikei :-) Kupiłam osobno ramę i obrazek :-)

      Usuń
  23. Lubię Denka i super że u Ciebie też się taki post pojawił :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Witam :) Chciałam zapytać się czy przy codziennym makijażu pod bazę matującą mogę stosować krem lub serum nawilżające ? Jeśli tak to jaki/e Pani poleca ? Mam 18 lat i nie używam podkładu lecz samą bazę matującą i puder, ponieważ potrzebuję jedynie zmatowienia. Mam cerę mieszaną i bez bazy matującej moja strefa T świeci się już po godzinie czasu :( Czy krem lub serum nałożone przed bazą nie nasili "świecenia się" strefy T ?
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety sama zauważyłam, że wówczas gdy nałożę pod bazę krem, to makijaż traci na trwałości. Jedynie metoda z samą bazą się sprawdza, tylko, że ja później nakładam jeszcze podkład :-)

      Usuń
  25. Z innej beczki :) jak czesto nosisz walki, papiloty? Czy u Ciebie wlosy sa zniszczone? Ja za kazdym razem gdy naloze papiloty wlosy sa powyginane i polamane gorzej nie po prostownicy :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zależy w jaki sposób nawijasz te włosy na wałki czy papiloty. Trzeba nabrać trochę wprawy i wtedy loki będą gładkie, staranne :-)

      Usuń
  26. Pokusiło mnie na Ziaję sopot jakiśczas temu, kończę już 2gie opakowanie i również uwieliam ten peeling, jest świetny. Szkoda tylko że minimalnie oczy szczypią, mimo że pod oczy go nie nakładam ale po 2m inutach to dziwne uczucie znika :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mnie czasem oczy po nim szczypią, ale nie za każdym razem :-)

      Usuń
  27. Kochana możesz mi napisać czy Twój olej migdałowy to ten sam co olej ze słodkich migdałów? Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  28. A ja mam pytanie odnośnie tej maski do włosów z Kallosa obecnie używam bananowej, moje włosy zaczeły się szybko przetłuszczać zbyt szybko, absolutnie nie nakładam na skalp. Czy myślisz,że to przez długotrwałe jej stosowanie bez przerwy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro nie nakładasz na skalp no to nie od tego. Może od nadmiaru emolientow , olejowania stały się przeciązone i przez to ten efekt? Sprobuj oczyscic dwukrotnie szamponem z sls i od nowa zaczac pielegnacje, mozesz tez peelingiem cukrowym oczyscic skore glowy. Regularnie tez ją nawilzaj, bo nadmiernie przesuszona produkuje wiecej łoju.

      Usuń
    2. Dzięki wielkie za poradę.

      Usuń
    3. Tak jak pisze Anonimek to na pewno nie rpzez używanie Kallosa, skoro nie nakładasz na skórę głowy. Przetłuszczanie może mieć różne podłoża - począwszy od zmiany wody, szamponu, produkty do stylizacji, zbyt ciepły nawiew suszarki,stres, hormony, zmiana pogody... :-)

      Usuń
  29. Sun Ozon to także mój najlepszy samoopalacz. Mam nadzieję, że nie wycofają go tak jak stało się z pudrem Manhattan (mój the best), o którym również tak napisałaś kiedyś i... wyszło jak wyszło :P
    Świetny post, pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Dario nosisz okulary? Musisz nosic czy tp tylko do zdjec? Jak przygotowywujesz wlosy gdy krecisz je na termoloki? Co nakladasz i w jakiej kolejnosci?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Noszę tylko do pracy przy komputerze, ale tez nie zawsze. Co do termoloków - najpierw nakładam silikonowe serum na mokre włosy po myciu, następnie Kerastase Oleo Curl, suszę, nakładam piankę i nawijam. Po usunięciu wałków jeszcze odrobinę Oleo Curl no i trochę lakieru utrwalającego :-)

      Usuń
  31. niestety Clinique pod oczy podrażnił moja skórę ... a szkoda, bo zapowiadał się nieźle :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Super post, można dowiedzieć się co się u Ciebie sprawdziło a co nie. Z tych kosmetyków mam od dawna serum z Mariona - też nie mogę go skończyć, nie jest moim ulubieńcem oraz samoopalacz Sun Ozon, który kupiłam z Twojego polecenia i jestem zadowolona, choć nieco drażni mnie jego długo utrzymujący się zapach.. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Teraz w sklepach internetowych jest promocja na Nable. Ja pozostaje wierna pomadzie z Inglota, jak dla mnie najlepszy produkt do brwi, jednak chyba takie kredki dają 'lżejszy' efekt,więc co kto lubi. Maskę o'herbal pewnie wiele miesięcy będę używać zanim zużyje, średnio lubię takie duże opakowania,więc nie wiem jak wy z litrem z Kallosa sobie radzicie...zdecydowanie wole mniejsze opakowania i zmiany.

    OdpowiedzUsuń
  34. Kochana poszukuje czegoś do brwi. Wiem że teraz polecasz kledke nabla ale zastanawiam się czy dam radę ukształtowac brwi kredka... Może coś z cieniem byłoby lepsze? Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja od siebie polecam paletkę do brwi Catrice. Daje bardzo naturalny efekt, brwi nie są teatralnie wyrysowane, ale widać że są podkreślone. Są dwa chłodne odcienie, brązu, ciemny i jaśniejszy. I w zestawie jest bardzo fajny skośny pędzelek. Paletka kosztuje grosze i te cienie są bardziej trwałe niż kredka i nie ścierają się.

      Usuń
    2. Zależy jaki efekt preferujesz. Kredka z Nabla daje taki bardzo naturalny efekt, jest słabsza, niż pomada. Ja aktualnie właśnie takie wykończenie lubię :-) Ale spokojnie podkreślisz kredką podstawę brwi i wypełnisz ubytki.

      Usuń
  35. Jak zawsze super post:) zastanawiam się tylko, czy zwracasz uwagę na składy kosmetyków wszystkich, które używasz, czy dobierasz je pod kątem, co Ci służy, a co nie?
    Jaki polecasz puder w kamieniu de cery mieszanej? miałam ich tak wiele i do tej pory nie mogę zaleźć odpowiedniego (Isa Dorę też miałam co ostatnio gdzieś u Ciebie na blogu widziałam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwracam uwagę - wybieram te bez oleju mineralnego :-) U mnie najlepiej sprawdzał się Manhattan Clearface i nie wiem czym go zastąpię, bo został wycofany.

      Usuń
  36. Czy jeśli mam problemy z krzepnieciem krwi to mogę używać bańki chińskiej? Zrobił mi się cellulit na pośladkach i bardzo mnie to martwi. Jak inaczej mogę z nim walczyć jeśli nie masazami bańką? :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety w tym przypadku nie można wykonywać masaży bańką chińską :-(

      Usuń
  37. Gratuluję pierwszego denka! :) nie wiedziałam, że śmieci można w tak piękny i elegancki sposób zaprezentować, ale Tobie jak zwykle wyszło z klasą :)

    OdpowiedzUsuń
  38. ja z troszkę innej beczki, ale zahaczającej o zaprezentowane kwasy Bielendowe :) działam właśnie na zestawie 40% migdałowego, efekty są zachwycające, ale mam irytujący problem - nie mogę domyć po kwasie pędzla ;) nakładam go płaskim pędzlem do podkładu i - oczywiście - nie planuję po zakończeniu kuracji używać go do makijażu, ale po każdym peelingu jest taki jakiś lepki, jakby tłustawy, co jest niehigienicznie... jak ty sobie radziłaś z usunięciem resztek kwasu z pędzla?

    moczyłam w szamponie, myłam w ciepłej wodzie, psikałam sprayem do pędzli - nic nie podziałało :/

    OdpowiedzUsuń
  39. Denko naprawdę gigant :) u mnie tusz z loreal się sprawdził :>

    OdpowiedzUsuń
  40. Daria, nie masz pojęcia jak się cieszę, że zdecydowałaś się na takie wpisy - już czekam na kolejne :) Szczególnie ciekawa była dla mnie część dotycząca pielęgnacji cery, bo obecnie borykam się z pewnymi jej kaprysami, więc dziękuję, że przypomniałaś mi o linii Effaclar. Jakie inne produkty z kwasem glikolowym, poza Bielendą, sprawdzałaś do tej pory? Który służył Ci najbardziej? Bardzo jestem ciekawa Twojego zdania.
    PS. Podzielam Twoją żałobę po Mannhattan Clearface. Bez niego nic nie jest takie samo!
    Pozdrawiam ciepło!
    Iga

    OdpowiedzUsuń
  41. PROSZĘ O POMOC!
    Moje włosy są dość długie, bo prawie po pośladki. Są ścięte w tzw trójkąt. Bardzo długo mam długie włosy. Co jakiś czas podcinam końcówki. Nie używam prostownicy, lokówki, suszarki. Mimo to moje włosy wyglądają milion razy gorzej niż mojej siostry, która prostuje kilka lat. Ona ma jedynie rozdwojone końcówki, jedyna jej pielęgnacja włosów to szampon a ja mam miotłę na głowie.
    Obecnie moja pielęgnacja wygląda tak:
    -myje włosy szamponem Eco Receptura Argan
    -rozczesuje wilgotne, prawie suche włosy TT. Czasami używam odżywki Gliss Kur bez spłukiwania, aby ułatwić rozczesywanie
    -końcówki zabezpieczam olejkiem Jungle Fever Argan Oasis
    -olejuje olejem ze słodkich migdałów i kokosowym
    -maski jakie stosuje: Kallos Serical Keratin (ta różowa) i Natura Syberica rokitnikowa z efektem laminowania
    -obecnie piję len, kiedyś stosowałam Calcium Panothenicum, drożdże (nie na raz)

    Nie wiem naprawdę co się z nim stało. Wydaje mi się, że stosowałam zrównoważoną pielęgnację. Dawałam włosom odpocząć czasami.
    Obecnie są w stanie agonalnym. Zamierzam je ściąć tak do łopatek, chociaż przy tym pęknie mi serce :(
    Wstydzę się je pokazywać. To poniekąd wizytówka mnie. Boję się, że jak je zetnę to będzie tak samo i wystarczy, że raz umyje włosy wodą z chlorem. Podejrzewam, że to jest przyczyną. Moja siostra prostuje kilka lat, jej jedyna pielęgnacja to szampon a ja mam miotłę a ona jedynie rozdwojone końcówki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaję mi się, że na niektóre włosy to i milion pielęgnacji nie pomoze, podczas gdy na innych nawet dosc przecietna maska czy odzywka da efekty. Od kilku ladnych lat nie uzywam suszarki,prostownicy,lokówki itd. wlosy nosze krótkie,albo sredniej dlugosci. Wczesniej po kazdym myciu uzywalam drogeryjnych odzywek i co jakis czas masek. Teraz uzywam organicznych szamponów i maski. I wlosy tak jak wygladaly jak suchy mop, tak wygladaja dalej. I wcale nie mam ochoty testowac tysiaca produktów i sposobów. Po prostu coraz mniej wierze w to,ze cos sie da z tymi wlosami zrobic. Moja mama ma bardzo podobne wlosy do mnie i od wielu lat nosi je krótkie i układa na okraglej szczotce. Mysle ze czasem na takie wlosy wizualnie to jedynie stylizacja lub przyzwyczajenie,ze cudów sie z nimi nie zdziala. Aczkolwiek jak ktos ma zaciecie badz lubi testowac to tez ok. Tak co do Twojej pielegnacji to moze spróbuj zamienic maski proteinowe na emolientowe i pod znak zapytania olej kokosowy. Co do sciecia to mimo,ze wlosow nie mam dlugich to gdy byly krótsze i podciete to troszke lepiej sie ukladaly. Ale raczej tez cudow sciecie nie przyniesie :)

      Usuń
  42. Jestem pod wrażeniem tylu produktów. :) Również uwielbiam maskę Blueberry do włosów Kallos. Dla mnie to hit!

    OdpowiedzUsuń
  43. z chęcia spróbuję kilka z pokazanych przez Ciebie kosmetyków <3

    OdpowiedzUsuń
  44. Uwielbiam Twoje posty :) Wypróbowałam Brązujący balsam do ciała pod prysznic Lirene i... jestem zachwycona. Pieknie podkreśla i utrwala naturalna opaleniznę <3 Monika

    OdpowiedzUsuń
  45. Dario od kiedy zaczęłaś stosować krem pod oczy? W jakim wieku powinno się zacząć używać takich kremów? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już nie pamiętam, ale dosyć późno. Jeśli widzisz, że nastąpiły jakieś zmiany w obszarze skóry pod oczami, to warto już rozejrzeć się za jakimś kremem. Myślę, że 16-17 lat, to już dobry czas.

      Usuń
  46. Czy powstał może post na temat pielęgnacji pędzli Zoeva? Jak nie to mogłabyś zdradzić jak odpowiednio je pielęgnować? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic specjalnego z nimi nie robię. Piorę w szamponie Babydream, odciskam z nadmiaru wody i duszę na leżąco, na ręczniku :-) I są w doskonałej kondycji.

      Usuń
  47. Puder z Manhattan można kupić w niemieckich drogeriach DM :) kosztują około 4 euro. Dobrze, że pisałaś, że go wycofują, zrobilam zapasy :D jeśli chcesz, jeszcze przez tydzień jestem w Niemczech :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dobrze, że napisałaś, bo mój tato pojutrze wybiera się do Niemiec, to wstąpi do DM-u! Bardzo dziękuję kochana :-)

      Usuń
  48. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  49. Też właśnie kończę puder matujący Manhattan, w Niemczech jest jeszcze dostępny ;). Pomimo tego następny kupiłam z Wet 'n Wild, ma przyzwoitą opinię, więc chciałam sprawdzić.

    OdpowiedzUsuń
  50. Maski firmy Kallos powinny mieć reklamę typu - "miłość od pierwszego stosowania" :) Nie znam osoby, która byłaby z niej niezadowolona. Ja osobiście uwielbiam!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  51. A ja mam pytanie z innej bajki, chodzi mi o pędzle HAKURO.

    1. Jak często czyścisz pędzle, po każdym użyciu/raz na tydzien czy ile? I oczywiście CZYM je myjesz.
    2. Czy psikasz na pędzel wodę termalną przed nałożeniem podkładu?
    3. Podkład wyciskasz na dłoń i dalej pędzlem z dłoni aplikujesz? Czy może nakładasz na twarz palami i pędzlem "punktujesz"??

    :):)

    OdpowiedzUsuń
  52. Hedonistko, czy mogłabyś napisać mi przykłady drogeryjnych róży do policzków w odcieniu chłodnego brudnego różu?! Szukam czegoś co pasowałoby do czerwonej chłodnej szminki... Z góry bardzo dziękuję!!! ;)

    OdpowiedzUsuń
  53. Dario jakie produkty z linii Provoke oprócz podkładu polubiłaś? Mam okazję wybrać kilka rzeczy u nie wiem co wybrać. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  54. Mam pytanie w sprawie Shinybox, nie miałaś żadnych problemów z płatnością z dotpay itp? Z góry dzięki za odpowiedź :)

    OdpowiedzUsuń
  55. Hej, mam pytanie co do kaski kallos i O'Herbal z tatarakiem, gdzie je kupujesz? W jakieś drogerii stacjonarnej czy przez internet?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w Naturze i w Hebe one są

      Usuń
  56. Dario prosimy o odpowiedzi 😀

    OdpowiedzUsuń
  57. Z tuszu z L'Oreal też nie byłam do końca zadowolona. Moje rzęsy również sklejał, ale po wyczesaniu szczoteczką nie wyglądały najgorzej. Peeling z Lirene mam wersję mango i na pewno następnym będzie ten żurawinowy. Wąchałam w drogerii i zapach jest boski ;) Mam dylemat między tym peelingiem z Ziaji a enzymatycznym z Lirene :)

    OdpowiedzUsuń
  58. Kupiłam podkład Dr Ireny Eris, jeszcze nie używałam, mam nadzieję że będę z niego zadowolona. W pielęgnacji cery postawiłam teraz na złuszczanie. Używam serum LIQ CG i jestem bardzo zadowolona. Do włosów zużyłam suchy szampon Batiste (Rossmann), pewnie jeszcze sięgnę po ten produkt. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń


Dziękuję za odwiedziny i każdy pozostawiony komentarz. Niestety nie odpisuję na wiadomości prywatne i maile. Jeśli masz jakieś pytanie, to zadaj je w komentarzu na blogu pod najnowszym postem (niezależnie od tematyki wpisu). Postaram się pomóc :-)

Custom Post Signature

Custom Post  Signature