Top Social

6 KOSMETYCZNYCH HITÓW SPRZED LAT DO KTÓRYCH WRÓCIŁAM (I SĄ TAK SAMO DOBRE!)

Lubię po latach wracać do pewnych produktów, aby sprawdzić, czy nadal są tak samo dobre, jak kiedyś. Do takiego "kosmetycznego archiwum" zaglądam także z czystego sentymentu, szczególnie w przypadku perfum. Dziś napiszę Wam o kilku "oldskulowych" produktach, których używałam kilka, a nawet kilkanaście lat temu. Nie dość, że nadal są dostępne w sprzedaży, to jeszcze w dalszym ciągu sprawują się świetnie! Ciekawe? Zapraszam do dalszego czytania. 



Markę Oriflame kojarzę przede wszystkim z tymi owalnymi, różowymi słoiczkami, które stały w naszej łazience. Moja mama była wtedy konsultantką i sama bardzo lubiła ich kosmetyki. Były dostępne tylko w sprzedaży katalogowej i to sprawiało, że uchodziły za bardziej pożądane, niż te z drogerii. Pamiętam ten piękny zapach kremów, które już jako dziecko podkradałam z maminej kosmetyczki i malutki balsam o nazwie Tender Care Protective Balm. Kiedy byłam chora, to smarowałam sobie tym balsamem okolice pod nosem, aby złagodzić podrażnienia. Był niezastąpiony zimą, na totalnie spierzchnięte i wysuszone usta. Dziś nadal go używam i jest naprawdę świetny. Mimo, że w składzie nie ma nic ciekawego, bo to głównie wazelina i parafina, to genialnie radzi sobie z takim ekstremalnie przesuszonym i podrażnionym miejscem. Dla mnie jest wprost niezastąpiony na podrażniony nos podczas kataru.


Kilka lat temu do sprzedaży weszły pomadki Chanel Rouge Coco Shine. Dostałam wtedy jedną na urodziny i totalnie przepadłam. Bardzo różniła się jakością od tych, które były dostępne w drogeriach - nawilżała usta i wydobywała ich naturalne piękno. Lubiłam ją za to, że nie dawała mocnego, nachalnego koloru, więc mogłam jej używać nawet idąc do szkoły. Ostatnio postanowiłam sprawdzić czy nadal Rouge Coco Shine będą mi pasować i zamówiłam pierwszy odcień o nazwie 91 Boheme. To ciepła czerwień, która idealnie współgra z lekko opaloną skórą. Mimo, że jest dosyć odważnym kolorem, to balsamowa formuła pomadki daje półtransparentne wykończenie. Kolor równomiernie rozkłada się na ustach, a komfort noszenia jest niesamowity. Pozytywnie zaskoczona tym odcieniem postanowiłam zamówić kolejny i tym razem padło na brąz 67 Deauville. Takiego koloru szukałam od dawna! To ciemny, kakaowy brąz, który fantastycznie podbija biel zębów i prezentuje się niezwykle elegancko, szlachetnie. Można powiedzieć, że to bardzo niebanalny odcień, idealny dla dziewczyn o ciemnej karnacji. Wiem, że pomadki Chanel to większy wydatek, ale uważam, że są absolutnie warte swojej ceny. Jeśli potrzebujecie pomadki na co dzień, która nie będzie dawała intensywnego, kremowego koloru, a jedynie w zdrowy, szlachetny sposób podkręci wygląd ust, to polecam. Bardzo ładnie komponują się z formalnym ubiorem (biała koszula, czarna spódnica, żakiet). Całkiem możliwe, że zdecyduję się na inne odcienie, ponieważ jestem pod wrażeniem tej lekkiej formuły. 


Perfumy, których używałam jako nastolatka to Perceive z Avon. Niezwykle miło było do nich wrócić po latach. Przywołały bardzo przyjemne wspomnienia, jak to perfumy mają w zwyczaju i chociaż mój gust zapachowy poszybował w trochę inną stronę, to nadal są mi bliskie. Muszę przyznać, że nie straciły na swojej intensywności, a sam zapach zupełnie się nie zmienił, a z tym bywa różnie. Jak na wodę perfumowaną w niewysokiej cenie, to są bardzo trwałe i u mnie utrzymują się wiele godzin. To jeden z tych aromatów, który wąchany prosto z flakonika pachnie raczej banalnie i alkoholowo, ale na skórze jest bardzo oleisty i nabiera intensywności. 


Ostatnio na Instagramie wspominałam Wam, że moim aktualnie ulubionym podkładem jest Estee Lauder Double Wear, który lubię czasem mieszać z Ireną Eris Provoke Matt. Podkładu EW używała moja mama, a później i ja postanowiłam spróbować. Lubiłam go do czasu, bo później bardzo pogorszył stan mojej cery. Miałam wtedy duże problemy z trądzikiem (o tym, jak go pokonałam pisałam TUTAJ klik), więc tego typu podkład był raczej przysłowiowym "gwoździem do trumny". Teraz, kiedy borykam się już raczej ze sporadycznymi niespodziankami sprawdza się naprawdę rewelacyjnie. Lubię go używać latem, kiedy oczekuję od podkładu większej trwałości. Ten jest zastygający i nie ma sobie równych pod tym względem. Spotkałam się z opiniami, że tworzy efekt maski, ale ja nic takiego nie zauważyłam. Myślę, że to kwestia złego doboru odcienia lub zbyt dużej ilości aplikowanej na skórę. Ja potrzebuję kropelki wielkości zielonego groszku i dokładam jedynie tam, gdzie przebijają jakieś przebarwienia. Nie bez znaczenia jest też typ naszej skóry i jej stan wyjściowy. To podkład, do którego wróciłam po wielu latach i nie żałuję. Szkoda tylko, że nadal nie ma pompki, co przy podkładzie tej klasy jest małym nieporozumieniem. 


Tusze z Maxfactor były kiedyś niesamowicie popularne. Ja nigdy nie przepadałam za tą klasyczną wersją (w granatowym opakowaniu ze złotymi napisami), ale ta podkręcająca Curved Brush Volue & Curl zawsze spisywała się u mnie wzorowo. Tusze niestety mają to do siebie, że producenci bardzo często zmieniają ich formułę i nie są już tak dobre, jak kiedyś. W tym przypadku nic się nie zmieniło i cieszę się, że do niego wróciłam. Podoba mi się ta wygięta szczoteczka z włoskami, która rozdziela rzęsy, ale nie sprawia, że są tak "pajęczo" podkreślone. Nadaje im puchatego wyglądu, a ja bardzo lubię taki efekt. Co więcej, tusz podtrzymuje skręt zalotki.


Zalotka. Kilkanaście lat temu podkradałam ją mamie i zawsze bardzo podobał mi się ten efekt wywiniętych rzęs. Kiedy mamuśka dowiedziała się o tym, że używam jej zalotki, to nastraszyła mnie, że rzęsy zrobią się słabe i wypadną. Postanowiłam skończyć z tym podkradaniem, ale na szczęście później przekonałam się, że odpowiednia zalotka nie zrobi mi krzywdy. Do regularnego podkręcania wróciłam całkiem niedawno i nie wyobrażam sobie codziennego makijażu bez zalotki. Kiedyś zapomniałam jej spakować do kosmetyczki i nie mogłam się przyzwyczaić do rzęs bez tego podkręconego efektu.  Moja ulubiona jest z Inglota (z tej bardziej profesjonalnej serii) i bardzo ją polecam. Można wymieniać gumki, które po jakimś czasie się zużywają, więc taka zalotka posłuży nam latami. 

Macie takie oldskulowe kosmetyki, do których wróciłyście po latach i nadal jesteście z nich zadowolone? A może coś Was bardzo zawiodło i nie jest już tak dobre, jak kiedyś? Czekam na Wasze komentarze :-) 

Zapraszam też na mój Instagram @kosmetycznahedonistka 




112 komentarzy on "6 KOSMETYCZNYCH HITÓW SPRZED LAT DO KTÓRYCH WRÓCIŁAM (I SĄ TAK SAMO DOBRE!)"
  1. Jakiej marki są okulary widoczne na zdjęciu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję;) prześliczne są!

      Usuń
    2. Mogłabym jeszcze poprosić abyś podała jaki konkretnie jest to model okularów (nr albo nazwę modelu) i czy można kupić je w normalnym sklepie czy wyłącznie przez internet?

      Usuń
  2. Tusz też uwielbiam (chociaż jeszcze bardziej wersję ze złotymi napisami). Jak z produktów, do których powróciłam "po latach" miło się zaskoczyłam ponownie podkładem Affinitone oraz odżywką do włosów bez spłukiwania z Jedwabiem z Joanny - oba produkty używałam w studenckich czasach (jakieś 5 lat temu) :) Pozdrawiam, Marta

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam sposob w jaki prowadzisz bloga. Posty sa dopracowane, zawsze poprawnie napisane, estetyczne, częste.... Wszystko na plus! Zachęca do codziennego odwiedzania bloga.

    OdpowiedzUsuń
  4. Będzie post o zmianie kształtu paznokci?

    OdpowiedzUsuń
  5. u mnie też od zawsze tender care jest w kosmetyczce :D akurat ta woda z Avonu mi się powoli końcu, zapach ma super !

    OdpowiedzUsuń
  6. Też uwielbiam perfumy z Avon, piękne zapachy za niską cenę i śliczne opakowania. Z tej firmy cenię sobie również mgiełki, ponieważ finansowo nie mogę sobie pozwolić na mgiełki od VS ;)

    Ps. Avon też ma świetne, niedocenione zalotki do rzęs. Kupiłam sobie, i tak leży zapomniana. Chyba będzie trzeba ją odkurzyć, bo niestety mam proste rzęsy :(

    OdpowiedzUsuń
  7. hej, co polecisz na puszace sie wlosy? pozdrawiam cieplutko
    ps. uwielbiam Twojego bloga 😊💕

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakieś silikonowe serum i oczywiście suszarkę z obrotową, okrągłą szczotką :-)

      Usuń
    2. dzieki wielkie :) a co z olejami?

      Usuń
    3. Ja mam puszące włosy - przejrzyj moją pielęgnację :-)

      Usuń
    4. oki, dziekuje za odp. pozdrawiam ;))

      Usuń
  8. Perfumki Celebre z avonu:), antyperspirant rexona aloe vera, mgiełka kokosowa z avonu, ten tusz w klasycznej wersji i cat deluxe :) (aż coś w środku ściska jak się na opakowaniu popatrzy do jakiego telefonu producent proponuje dopiąć pluszową kuleczkę... wtedy zdaję sobie sprawę że 15 lat to ja miałam już 10 lat temu)
    No i krem nivea:). Lepszy niż niejeden balsam, idealny na pachy po goleniu. I ten zapach;). Pamiętam jak mama i babcia jesienią i zimą masowo smarowała mi i siostrze pyszczki :). Z przyjemnoscią kupiłam sobie ten antyperspirant nivea z dodatkiem kremu o jego zapachu. Czaję się na żel.
    Aga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krem Nivea też zawsze mam w kosmetyczce, dobry jest na popękane kąciki ust :-)

      Usuń
  9. Dario dziekuje za Twoje posty są niezwykle cenne milo sie czyta, zawsze cos dla siebie znajde. Ja powracam do tuszu MF 2000 calorie chociaz teraz na wersje mocny czarny. Perfumy Avon tez sie fajnie sprawdzają milej niedzieli

    OdpowiedzUsuń
  10. Planuję zakup podkładu Estee Lauder i chciałabym zadać pytania. Jaki jest jego najjaśniejszy odcień? Czy jest on przeznaczony dla osób wręcz trupio bladych? Chciałabym dodać że mam jasną karnację taką jak przeciętna Polka.Z racji że jest to podkład mocno kryjący i nie trzeba go wiele to na jak długo starczy? Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie orientuję się aż tak w gamie kolorystycznej, musiałabyś pójść do Sephory i dobrać odcień :-) Starcza na bardzo długo, u mnie to jakieś pół roku.

      Usuń
    2. Najjaśniejszy to 1N1 żółta tonacja, dobrze sprawdza się u bladolicych, zaraz po nim jest 1N2 ale delikatnie wpada w różowo beżowe podtony. Jest wydajny,a co do pompki to myślę, że gdyby nie był to podkład zastygajacy już dawno by taką zrobili. A tak jest opcja, że mogłaby taka pompka się zapchać od zastygniętego podkładu. Z biegiem czasu oczywiście :) ale tak jak Daria wspomniała najlepiej jak pójdziesz do perfumeri i poprosisz o dobór koloru podkładu dla siebie.

      Usuń
  11. A ja mam niezwiązane z tematem pytanie, tak z perspektywy czasu które kosmetyki marki the balm poleciłabyś najbardziej? Dostałam kartę do douglasa i sama nie wiem co wybrać, a w jednym znalazłam właśnie markę the balm i chętnie bym czegoś spróbowała

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno paletka Nude Tude i rozświetlacz Mary Lou Manicer. Może jeszcze bronzer Bahama Mama :-)

      Usuń
  12. A może mi któraś z Was wyjaśnić jak używać zalotki? Wytuszowane rzęsy przytrzymuje ? Parę sekund? Ktoś mi kiedyś wspomniał że podgrzewa zalotke ? Jestem zielona nigdy nie używałam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepiej zobaczyć filmik instruktażowy na YouTube, żeby sobie nie zrobić krzywdy. Ja nic nie podgrzewam i podkręcam rzęsy zaraz przed wytuszowaniem :-)

      Usuń
    2. Ile się nasłyszałam o dziewczynach, które wyrwały sobie wszystkie rzęsy zalotką... Właśnie dlatego, że podkręcały wytuszowane!
      Są zalotki, które podgrzewają ;) ale one z tego co wiem mogą niszczyć rzęsy.

      Usuń
  13. Właśnie kupiłam nowe opakowanie 2000 Calorii ale jak zwykle w tej tradycyjnej wersji. Może następnym razem skuszę się na tę polecana przez Ciebie :) Uwielbiam te tusze, jednak niesamowicie szybko wysychaja. Łatwo je kupić niedrogo, więc może nie jest to tak duży problem, ale szczerze mnie to irytuje.

    OdpowiedzUsuń
  14. Przyznam, że nie używałam żadnego z Twoich "archiwalnych" kosmetyków :). Zalotkę mam już ładnych parę lat, ale tylko zbiera kurz, bo jakoś nie mogę przekonać się do jej używania :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Znasz jakis sposob na zejście z porowatości wysokiej do sredniej? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno pomoże systematyczne olejowanie, bo to pozwala domykać łuski włosów i zapobiegać następnym uszkodzeniom :-)

      Usuń
  16. Kochana a tak obok tematu to zainteresowałam sie tym płynem do demakijażu evree i chciałam się zapytać czy on lepiej zmyje makijaż oczu niż bioderma sensibio? I czy ma tłustą konsystencję? I czy na długo starcza? Bo patrzyłam że jest dosyć mały. Przepraszam za nawał pytań. Pozdrawiam Cie serdecznie Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten płyn jest koszmarny. Miałam okazję go testować i stoją dwa opakowania z czego jedno ledwo tknięte. Tłusty i mam uczucie jakbym jakiś olej na oczy kladła. Dwufazowy płyn z AA jest sto razy lepszy.

      Usuń
    2. Jest na bazie olejku rycynowego, więc dlatego jest tłusty :)

      Usuń
  17. Dario i dziewczyny czy jest to prawda że są nowe odcienie Provoke? czekam na pośredni ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, są, widziałam w Rossmanie i chyba na ich stonie, jest ciut jaśniejszy niż ivory i ciut ciemniejszy

      Usuń
    2. Są, niedawno czytelniczka mi zameldowała o tym :-)

      Usuń
    3. Powiedz proszę, który odcień provoke matt posiadasz, bo tez używam dw sand :)

      Usuń
  18. Kremiku z Oriflame też nadal używam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Pomadki Chanel są naprawdę super, muszę się właśnie zaopatrzyć w którąś :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Cześć Dario, mogłabyś polecić jakieś perfumy na jesień/zimę?
    Z góry dziękuję ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja akurat uwielbiam Michael Kors Sexy Amber. To mój jesienny zapach ale jest bardzo specyficzny i mocny, nie każdemu się spodoba :-)

      Usuń
    2. Ja lubię Exclamation znany wielu osobom jako wykrzyknik. Niedawno kupiłam go na all a jeszcze kilkanaście lat temu używała go moja mama :-)

      Usuń
    3. Polecam Halle od Halle Berry :) Bardzo ciepły i otulający.

      Usuń
  21. U mnie takim kosmetykiem jest puder Feather Finish (dawny Yardley) w granatowym pudełeczku z szybko ścierającymi się złotymi napisami. Podbierałam go kiedyś mamie, potem sama używałam i do dziś to mój ukochany puder. Uwielbiam też ten jego zapach a'la perfumy babci, choć niektórzy sądzą że jest drażniący.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ten puder jest super. Moja mama uzywa go od zawsze i nawet przypadkowe kobiety pytaja sie jej co to za puder :)

      Usuń
  22. ja za Twoja namowa kupilam i provoke i potem na test 5ml double wear i wszystko sie zgadza co mowilas, na lato to najlepsze podklady,przy mojej tlustej skorze, ktora latem jest masakryczna najlepiej sie trzymaja, wczesniej myslalam,ze revlon colorstay jest taki super, a jak teraz go nakladam to musze od razu twarz przypudrowywac, a przy tamtych nic takiego nie trzeba:>

    OdpowiedzUsuń
  23. I mnie takim produktem jest zapach Black Little dress z avon który kiedyś podkradalam mamie. Obecnie lubię wszystkie wersje z tej serii. Zaciekawilas mnie ta szminka z Chanel.

    OdpowiedzUsuń
  24. Dziękuję za polecenie różowej szczoteczki do czyszczenia twarzy! Gdyby nie Twój post, chyba nie dojrzałabym jej w tym zakamarku w Rossmannie :D Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To moje odkrycie roku :-) Nie sądziłam, że taki mały, niepozorny gadżet tak odmieni moją pielęgnację :-)

      Usuń
    2. Zgadza się. Taki niepozorny gadżet. Też ledwo znalazlam go w drogerii. Na drugi dzień musialam lecieć do Rossmanna po drugą, bo córci tak się spodobał że chciala mieć swoją :) oczywiscie nie jest jej potrzebny bo ma 7 lat, ale wzięłam jej fioletową.

      Usuń
  25. Dario polecilabys jakąś dobrą lokówkę? Niestety bez użycia ciepła loki na moich włosach zupełnie się nie trzymają, po niespełna 30 minutach znowu są proste jak druty wyglądające jakbym nic z nimi nie robiła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic konkretnego nie polecę, ponieważ nie używam lokówki. Myślę jednak, że możesz celować w markę Babyliss, bo lubię ich sprzęty do stylizacji. Między innymi termoloki są bardzo fajne :-)

      Usuń
  26. Też lubię te perfumy, jak byłam mała zawsze podkradałam je mamie :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Interesujące zestawienie. Kiedyś miałam taki tusz :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ten krem z oriflame bardzo ładnie pachnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten balsamik akurat jest bezzapachowy ale kremy z tej linii faktycznie kiedyś pachniały bosko i bardzo charakterystycznie dla Oriflame :-)

      Usuń
  29. Balsam Tender Care Protective Balm jest świetny! Piękny zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Przepraszam, że tak odbiegam od tematu postu, ale mam do Ciebie pytanie.
    Kochana, co polecasz na zabezpieczanie końcówek? Dodam, że parę dni temu podcięłam, żeby wyglądały zdrowiej. I wyglądały. Przez dwa dni. Stosuję na nie jedwab z GP/kropelkę Babydream, ale nawet pomimo tego są spuszone i wyglądają jakby daaaaawno nie widziały nożyczek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedwab niestety może przesuszać, szczególnie, jeśli skład nie jest zbyt dobry. Ja polecam olejek z Toni&Guy tropikalny albo serum z Artego. To oczywiście silikony ale u mnie najlepiej sprawdzają się do zabezpieczania końcówek, które siłą rzeczy są bardziej suche, niż reszta włosów nawet po podcięciu :-) To w końcu nasze "najstarsze" włosy :-)

      Usuń
  31. Komentarz mobilizujący:
    Drogie Dziewczyny, kochana Dario!
    Często przeglądając blogi, kolorowe czasopisma czy obserwując koleżanki w pracy nadchodzi nas myśl "po co mam poświęcać tyle czasu na pielęgnację skoro i tak nie będe mieć takiej skóry/włosów/figury jak ona". Patrzymy na piękne włosy Darii i też nachodzi nas taka myśl, a wiecie co? Jesteśmy w totalnym błędzie!!! Genetyka jest cholernie ważna,ale pielęgnacją można poprawić o 30-40%. Z cieniutkich, rzadkich strzępusiów nie osiągniemy włosów w typie Dariowych, ale czy nie warto walczyć o krótką, zadbaną fryzurkę?
    Warto!!!! Mój przykład:
    Mam supercienkie, gęste blond włosy, wyglądam jak młody kurczak :). Trafiłam na blog Darii szukając dobrego podkładu do cery mieszane (dr irena eris provoke matt okazał się tym jedynym notabene :)). Czytałam o tyhc włosach, czytałam.. i podczas któregoś z wolnyh tygodni na studiach postanowiłam wdrożyć w życie pielęgnację (oleje, miodowanie, serum na koncówki, łagodny szampon, odżywka po każdym myciu) - efekty były po 2-3 miesiącach, zauważalne przez kuzynki, koleżanki - że ładne, gładkie, gęstsze, że jakbym wyszła od fryzjera.Tylko byy coraz bardziej tłuste bo mąż ciągle mnie głaskał bo takie milutkie (do yorka mnie porównał...). Włosy przestały się łamać (a po traumie wszystkich ślubnych fryzur próbnych łamały się dramatycznie). Moje włosy z dopiero co wyklutego kurczaka zmieniły się w pluszaka dobrej jakości. Wyglądają bardzo ok a w dotyku są jak pluszaki z górnej półki :):).
    Wcześniej przeszłam wieloletnią walkę z trądzikiem, który pokonałam dzięki regularnej pielęgnacji i uwierzeniu farmaceutce, że nawilżanie skóry tłustej jest ważne (do dziś na zmianę stosuję zapobiegawczy LRP Effaclar duo i krem nawilżający, co 2-3 dzień, w zależności od potrzeb). Wcześniej benzacne, epiduo, acnederm itp. Dziś blizny zwalczam regularnie kwasami, już ie zostało prawie nic, także na codzień potrzbuję tylko wyrównania kolorytu i przypudrowania noska :D
    Dziękuje:*. Dziewczyny! Walczcie o wygląd z ktorego będziecie zadowolone!
    Aga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aga, w pełni się z Tobą zgadzam. Uważam, że zawsze można poprawić stan swoich włosów, tylko do tego trzeba cierpliwości, troszkę wiedzy i odpowiedniego rozpoznania "włosowych" potrzeb. Cieszę się, że moje rady były pomocne :-) Pozdrawiam Cię serdecznie :*

      Usuń
  32. Ten kremik z Oriflame to totalny klasyk - u mnie drugim podobnym jest maść nagietkowa dostępna w każdej aptece (i skład podobny). Chyba nie mam nic, do czego wróciłabym po latach - może dlatego, że w sumie dopiero niedawno zaczęłam bardziej zwracać uwagę na to, z jakich kosmetyków korzystam :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Dario doradź mi co używać na zmarszczki wokół oczu, kurze łapki. Mam 32 lata i zauważyłam że skóra podczas uśmiechania się marszczy mi sie niemiłosiernie, widzę to przy robieniu selfie i czuję się niekomfortowo... Jestem osobą jeszcze dość młodą a już jest z tym problem, może mi coś poradzisz? mam skórę mieszana, w strefie T tłusta a reszta sucha. Jakies serum, krem, olejek, wypróbuję wszystko byleby polepszyć stan mojej skóry wokół oczu.

    OdpowiedzUsuń
  34. Mam dokładnie tą samą ponadkę Chanel nr 91 i niestety jestem bardzo nią rozczarowana. Fakt fajnie się rozprowadza na ustach ale nic więcej. U mnie trwa na ustach chwilę.Za tą cenę i tą markę liczyłam na więcej. Właściwie leży gdzieś na dnie kosmetyczki ;/.Z tego co widziałam chyba fajniejsze są te najnowsze pomadki w sztyfcie. Dario masz na myśli złotą zalotkę z inglota? ;) bo teoretycznie ona jest profesjonalna i kosztuje ok 50 zł. Dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam srebrną i kosztowała coś koło 30 zł z tego, co pamiętam :-)

      Usuń
  35. Ten tusz z Max Factor też bardzo lubię ale właśnie w tej klasycznej wersji ale fakt musieli zmienić formułę ponieważ już nie jest tak dobry jak kiedyś niestety.

    OdpowiedzUsuń
  36. Perfum avonu chyba każda z nas kiedyś używała :) Daria, jako iż pisałaś kiedyś że lubisz pudry antybakteryjne z Manhattanu to są teraz w rossmanach w cenie na dowidzenia za niecałe 7 zł :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to, wycofują je? Szkoda, bo to jedne z nielicznych, które mnie nie zapychają :-( Muszę w takim razie zrobić zapas, niezmiernie dziękuję za informację :-)

      Usuń
    2. Póki co, wycofują :( Jeszcze nie wiem czy szykują jakiś zamiennik. Polecam się :)

      Usuń
  37. Witaj Dario, czy mogłabyś mi napisać jaki masz odcień swojego podkładu ELDW i czym go aplikujesz? Mam podobny ciepły odcień cery i za każdym razem kiedy jestem u mnie w douglasie Panie zawsze mi przytakują jak podaje odcień, który uważam, że jest dla mnie odpowiedni i wcale mi nie pomagają, a o próbkach nie ma mowy :/ czy jest gdzieś str gdzie można próbki zamówić próbki tego podkładu?

    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam odcień Sand i aplikuję pędzlem Flat Top np. Hakuro H51 :-) Jeśli szukasz koloru z żółtych tonach, to polecam Sand, jest bardzo uniwersalny i dosyć jasny :-) A próbki może będą na Allegro?

      Usuń
    2. dokladnie, probki podkladu mozna kupic na allegro, sama kupilam dwa kolory

      Usuń
  38. Dario, poleciłabyś jakiś żel do utrwalania brwi? Może coś z Rossmana?

    OdpowiedzUsuń
  39. Oj oj poczytajcie lub zapytajcie fachowców czemu te lepsze marki nie stosują pompek do fluidów...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wszystkie :) Bardzo dużo podkładów z górnej półki ma pompkę

      Usuń
    2. Z pewnością, tylko chodzi mi o to , że brak pompki ma swoje uzasadnienie całkiem logiczne,a nie jest to pomyłka lub oszczędność.

      Usuń
    3. Nie wypisuj bzdur. Wiele wysokopółkowych, zastygających i gęstych podkładów ma pompkę tylko wielkie Estee Lauder oszczędza. Ci od droższych marek chyba myślą że mogliby swoje produkty wlewać do reklamówek jednorazówek a i tak naiwniacy przylecą.

      Usuń
    4. aha i jakoś revlon po latach wprowadził pompkę dla swoich podkładów mimo że jest zastygający i gęsty. Można? Można. Dlatego omijam marki które OLEWAJĄ swoich klientów. Brak pompki to jak Daria napisała jakieś nieporozumienie!!!

      Usuń
    5. Pracuje dla jednego z większych brandów na rynku z kategorii makijażu i nie znam tego /logicznego/ uzasadnienia. To tylko oszczędność i nie dorabiajcie ideologii.

      Usuń
    6. Komuś chyba ciśnienie skoczyło :)

      Usuń
  40. Nie...! Manhattan w cenie na dowidzenia?? Wycofują go? Będę płakać i mój budżet też... pewnie zmienią opakowanie i podniosą cene... pamiętam jak kosztował 10zł z 8 lat temu... teraz 23... a co potem? 40zł???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem zawiedziona... :-(

      Usuń
    2. Jeśli go wycofują to porażka...

      Usuń
  41. A ja polecam Ci maskę z Flos leku elesrabion W to moje ostatnie odkrycie kosmetyczne. Włosy sa fantastyczne lejące i gładkie po jednym zastosowaniu. Po prostu rewelacja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie miałam przyjemności wypróbować i dziękuję za polecenie :-) Na pewno ją sprawdzę!

      Usuń
  42. Czy płyn evree tak samo dobrze zmyje makijaż oczu jak bioderma sensibio? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bioderma jest może bardziej praktyczna, bo przemyjesz nią całą twarz, a ten olejek jednak nadaje się tylko do oczu i brwi :-) Na całą twarz u mnie odpada...

      Usuń
  43. Mam taki kosmetyk, a nawet 2 do których wracam. Są to perfumy z Avonu.Są to Percive i Little Black Dress. Oba niepowtarzalne, których zapach się nie zmienił i przede wszystkim po latach nie znudził. Jeśli nadal będą te produkty w ich katalogu, tak niezmiennie będę się w nie nadal zaopatrywać naprzemiennie.

    OdpowiedzUsuń
  44. Tak samo jak Ty, bardzo lubię wracać do ulubionych kosmetyków. Takim produktem jest żel pod oczy Flos Lek, tusz So Couture i krem do twarzy z Dermedic :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Ja chętnie wracam do żelu pod prysznic Dove ogórkowego i czerwonej odżywki do włosów farbowanych Garniera.

    OdpowiedzUsuń
  46. Mam te perfumy Perceive od Avon i używam już bardzo długo. :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Perceive i balsam Oriflame to wspomnienia moich nastoletnich lat. O ile pierwszy pozostawał w sferze marzeń, to drugi miałam zawsze przy sobie. Pamiętam, że w plecaku nosiłam czasami dwa słoiczki :) Perfumy kupiłam sobie nareszcie sama i masz rację - zapach jest taki sam jak kiedyś.

    OdpowiedzUsuń
  48. Jeżeli chodzi o perfumy z Avonu to piękne są Perceive Dew (te zielone) aktualnie ich używam idealne na lato. Ale oczywiście moje najulubieńsze to Treselle również z Avonu.

    OdpowiedzUsuń
  49. Co to za książka o Dianie?

    OdpowiedzUsuń
  50. Witam, w jednym z Twoich postów przeczytałam, o niekorzystnych skutkach wpływających na włosy przy zbyt częstym myciu głowy. W 100% się z tym zgadzam gdyż kiedys sama codziennie mylam głowe,lecz udało mi się odzwyczaić i na dzień dzisiejszy włosy bardzo wolno mi sie przetłuszczają przez co myje glowe raz na 7-8dni. I tu rodzi się moje pytanie: Czy zbyt rzadkie mycie głowy, może takze wpłynąć niekorzystnie na włosy ?

    OdpowiedzUsuń
  51. Też lubię ten zapach z Avonu, chociaż dla siebie wolę inne zapachy. Czasem wydaje mi się, że z Avonu wszystkie perfumy są podobne do siebie i mają jakiś składnik taki sam :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Bardzo ciekawy wpis:))
    Moje hity od lat to także Double wear Estee Lauder, używam kolor Pebble, który nadaje może niezbyt jasny kolor w pierwszym momencie aplikowania ale po chwili świetnie stapia się z kolorem cery:) Moim zdaniem delikatnie wpada w kolor beżowo-różowy. Jestem typem zima (ciemne włosy jasna cera).
    Odnośnie braku pompki, to dokupiłam ją sobie w perfumerii Douglas.
    Ale najbardziej polecam zakup próbek na allegro. 1 ml kosztuje w zal. od sprzedawcy ok 2 zł, czyli za 30 ml. płacę z przesyłką ok 70 zł. (w sklepie 175zł). Drugi hit to wspomniany w komentarzach Max Factor 2000 Calorie bardzo ciemny granat. Imho ten kolor jest rewelacyjny, zawłaszcza do codziennego stosowania; polecam wypróbować:)) (mam szaro-niebiesko-zielone oczy).
    Perfumy, do których wracam co jakiś czas to Dolce Vita Dior. Idealne na jesień i zimę. I mega trwałe. Wiele osób zaczepia mnie z zapytaniem co to za zapach.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  53. Dario, jak wypada połączenie lakierów neonail i semilac? Ktora z tych firm uwazasz za lepsza?:) jak z trwaloscia i pigmentacja neonail?:)

    OdpowiedzUsuń
  54. Cześć:) Widziałam u Ciebie na kilku zdjęciach róż Nicka K. Czy mogłabyś mi napisać jak się sprawuje, bo nigdzie nie mogę znaleźć tej informacji. Ania

    OdpowiedzUsuń
  55. w inglocie mozna dokupic gumki do zalotki? ja mam jaka stara ale co chwile musialam je wymieniac i zamawialam na alelgro byly chyba po zlotówce. kilka roznych aukcji ale to bylo jakeis 4 lata temu i od tej pory juz w ogole nie ma. byly calkiem dobrej jakosci troche twardsze ale po czasie miekly

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie też mnie to zastanawia, bo kilka miesięcy temu w Inglocie w moim mieście powiedziano mi, że oni nie mają tych gumek w sprzedaży. Zrezygnowałam wtedy z ich zalotki, no bo co mi z tego, że gumki są wymienne, jak ich dokupić się nie da (chyba jedną dają w zapasie przy zakupie, ale nie wiem czy dobrze pamiętam).
      Ktoś coś wie na ten temat?

      Usuń
  56. Miałam kiedyś Perveive z Avonu i wspominam z sentymentem. Lubiłam ten zapach i do dzisiaj uśmiecham się do siebie, gdy go poczuję gdzieś na ulicy :)

    OdpowiedzUsuń
  57. Mogłabyś mi coś poradzić na łupież :(

    OdpowiedzUsuń
  58. Ja z Oriflame mam kilka hitów, jest to m. in. właśnie tender care, bardzo go lubię.

    OdpowiedzUsuń
  59. A słyszeliście o najlepszych wegańskich kosmetykach

    OdpowiedzUsuń
  60. Może nie będę jakąś odkrywczynią, ale w moim domu od zawsze znajduję się najzwyklejszy krem NIVEA! I mam wrażenie, że jest w każdym ;)

    OdpowiedzUsuń


Dziękuję za odwiedziny i każdy pozostawiony komentarz. Niestety nie odpisuję na wiadomości prywatne i maile. Jeśli masz jakieś pytanie, to zadaj je w komentarzu na blogu pod najnowszym postem (niezależnie od tematyki wpisu). Postaram się pomóc :-)

Custom Post Signature

Custom Post  Signature