Top Social

CO NAJBARDZIEJ POMOGŁO MI W WALCE Z TRĄDZIKIEM I NIEDOSKONAŁOŚCIAMI SKÓRY? TRĄDZIK - MOJA HISTORIA.

Dzisiaj serwuję wpis, na który wiele z Was czekało - opowiem o moim zmaganiu się z trądzikiem i niedoskonałościami skóry (zaskórniki, przebarwienia, blizny). Co najbardziej mi pomogło i jak wyglądało moje leczenie? Jak pielęgnuję swoją cerę? Troszkę się rozpisałam, więc zapraszam do lektury.

TRĄDZIK - MOJA HISTORIA
______
Trądzik pojawił się u mnie w czasach liceum i były to zmiany głównie w okolicach skroni, policzków i brody. Dermatolog zdiagnozował mój problem jako trądzik grudkowo-krostkowy i wtedy też zaczęłam swoją przygodę z różnymi maściami i specyfikami do wcierania powierzchniowo na skórę. Pamiętam, że dostałam wtedy receptę na Differin i Aknemycin, który miałam mieszać z Brevoxylem 1:1. Obydwie maści stosowałam naprzemiennie i na noc. Dowiedziałam się też o istnieniu płynów micelarnych i po przemyciu skóry wodą z żelem zawsze oczyszczałam ją jeszcze micelem. Obowiązkowo też krem z filtrem na dzień, z którym pierwsze doświadczenia były raczej słabe. W sklepach był bardzo mały wybór kremów z filtrem, a najbardziej polecana (również przez mojego dermatologa) Bioderma okropnie się świeciła, wybielała skórę i nie było mowy o jakimkolwiek makijażu, który mógłby z nią współgrać. Na szczęście z biegiem lat pojawiły się inne, lepsze filtry, a ja do tej pory mam mały uraz do biodermowych kremów z SPF. 

Dermatolog uprzedził mnie, że początkowo może nastąpić pogorszenie stanu skóry, ale później wszystko się unormuje i będzie już tylko lepiej (skóra musi się oczyścić, złuszczyć itd). Faktycznie przez pewien czas nie byłam wybitnie zadowolona z tego, co dzieje się na mojej twarzy, ale po około pół roku skóra przeszła metamorfozę. Wszystkie zmiany zaczęły stopniowo znikać i dermatolog zalecił mi stosowanie już tylko Brevoxylu na noc, który miał podtrzymywać dobre efekty leczenia.

Później zaczęłam przygodę z retinoidami, bo trądzik pozostawił na moje twarzy kilka przebarwień i blizn. Stosowałam Retin-A, który bardzo źle wspominam. Podczas kuracji stan mojej skóry bardzo się pogorszył i znów pojawił się trądzik, a do tego to mocne łuszczenie się skóry (tzw. wylinka) i podrażnienie było nie do zniesienia. Niestety musiałam dać sobie spokój z Retin-em, bo po kilku miesiącach stosowania zostawił na mojej skórze niezłe pobojowisko. Znów wróciłam do Brevoxylu na noc i cera się uspokoiła. Z tym regularnym stosowaniem maści było później różnie - kiedy problemy z cerą zniknęły, a ja zapomniałam o trądziku, to nie miałam motywacji, aby co wieczór wcierać coś w skórę. I tak po jakimś czasie moje niedoskonałości powróciły, ale niestety ze zdwojoną siłą. 

KOLEJNE WIZYTY U DERMATOLOGÓW
______
Kolejne wizyty u dermatologów sprowadzały się w zasadzie do tej samej kwestii - lekarze zalecali retinoidy doustne - izotretynoinę, przed którą mocno się broniłam. Lista skutków ubocznych była naprawdę przerażająca, a ja z zasady nie lubię brać jakichkolwiek leków i sięgam po nie tylko tylko z konieczności. Dla mnie głównym oporem przed stosowaniem izotretynoiny jest jej działanie teratogenne. W tamtym okresie byłam w poważnym związku, a jak wiadomo nie ma 100% pewności co do środków antykoncepcyjnych, które obowiązkowo trzeba przyjmować podczas zażywania retinoidów. To jakby ostatecznie zniechęciło mnie do rozpoczęcia kuracji, chociaż faktycznie przynosi rewelacyjne efekty, które widziałam u swoich pryszczatych znajomych :-) W zasadzie każdy lekarz, do którego się udałam zalecał retinoidy jako jedyny ratunek i nie proponował żadnej alternatywy, więc na jakiś czas dałam sobie spokój z dermatologami. Cera raz wyglądała lepiej, a raz gorzej, ale nigdy nie byłam z niej zadowolona. 

OSTATNIE PODEJŚCIE
______
Pewnego razu postanowiłam jeszcze raz spróbować i udałam się do kolejnego dermatologa. Opowiedziałam mu o swoich doświadczeniach, oczekiwaniach i obawach. Nie chciałam już kolejny raz prowadzić do początkowego pogorszenia stanu skóry podczas stosowania maści, więc lekarz zapisał mi również antybiotyk o nazwie Tetralysal. Dostałam też do smarowania Duac (10mg/g + 30mg/g)  i Acnelec (1 mg/g) - wszystko w postaci żelu, bo kremowe formuły mnie zapychają. Antybiotyk brałam przez około 3 miesiące, równolegle smarowałam też skórę w/w żelami. Poprawę zauważyłam już tak naprawdę po 2 tygodniach. Nie było żadnego wysypu, a skóra zaczęła wyglądać coraz lepiej. Wszystkie "bolące gule ", które miałam na policzkach i żuchwie zniknęły, a nawet jeśli pojawił się jakiś większy pryszcz, to bardzo szybko znikał i nie pozostawiał śladów. Wcześniej po każdym, nawet najmniejszym pryszczu zostawało przebarwienie. Kuracja okazała się strzałem w 10 i dziś moja skóra wygląda całkiem nieźle. Wypryski pojawiają się głównie przed okresem i są coraz bardziej incydentalne. Nadal walczę z zaskórnikami, ale jest ich niewiele. 

ZŁUSZCZANIE - USUWANIE ŚLADÓW PO TRĄDZIKU
______
W okresie jesienno-zimowym postanowiłam znowu udać się do dermatologa, który tym razem przepisał żel Isotrex. Zależało mi na większym złuszczaniu skóry, aby ją mocniej wygładzić i usunąć pozostałości po trądziku (przebarwienia, blizny). Żel nie jest zły i na pewno nie spowodował u mnie czegoś takiego, jak wcześniej wspomniany Retin-A. Skóra faktycznie mocniej się złuszczała, była trochę bardziej wrażliwa, sucha i zaczęła się mocno przetłuszczać. Wraz z nadejściem lata zaprzestałam stosowania Isotrex-u i aktualnie używam już tylko Duac i Acnelec (jeden wieczór Duac, drugi wieczór krem nawilżający, trzeci wieczór Acnelec, czwarty krem nawilżający i tak w kółko). Myślę, że jesienią znów udam się do dermatologa po coś mocniejszego o działaniu złuszczającym. Oczywiście planuję też złuszczanie kwasami i na pewno zafunduję sobie kolejne TCA, o którym napiszę w osobnym poście gdzieś w okolicach września. Chyba z żadnego, chemicznego peelingu nie byłam tak zadowolona, jak właśnie z TCA. Już za pierwszym razem pozbyłam się większości przebarwień. Małe dziurki oczywiście zostały, ale tego pozbywa się latami. Może kiedyś mi się uda :-) Tak na marginesie - dobrze, że przed zabiegiem nie czytałam żadnych forów na temat tego peelingu, bo z pewnością bym się na niego nie zdecydowała.


CO NAJBARDZIEJ POMOGŁO MI W WALCE Z TRĄDZIKIEM I NIEDOSKONAŁOŚCIAMI? 
______

# Leki, które opisałam wyżej w akapicie "ostatnie podejście".
Po nich widziałam największą poprawę, która nastąpiła zaskakująco szybko. Lekarz po prostu dobrał coś, co na mnie zadziałało. Niekoniecznie to będzie się sprawdzać u Was, więc potraktujcie to jedynie jako sugestię i pewien dowód na to, że z trądziku można wyjść bez stosowania retinoidów doustnych. Jeśli również borykacie się z niedoskonałościami, a lekarz nie trafia z leczeniem, to możecie zapytać go o moją kurację, ale absolutnie nie próbujcie leczenia na własną rękę. Powiem szczerze - samodzielne leczenie nie dość, że nie pomoże,  to jeszcze może zaszkodzić. Nie wspomnę już o wyrzucaniu pieniędzy w błoto - to kosztowna sprawa. Każda z nas jest inna i mimo, że uważamy nasz problem za podobny, to w rzeczywistości może być zupełnie inaczej. 

# Nawilżanie skóry i ochrona przeciwsłoneczna. 
Nawilżanie skóry podczas kuracji jest tak samo ważne, jak leki. Wiem, że trudno znaleźć krem idealny, który nie powodowałby pogorszenia stanu skóry. Większość zapycha, a posiadaczki skóry tłustej mają ciągłe wrażenie obciążenia i tłustego filmu nawet przy lekkich kremach - znam to. Ja przetestowałam już ogromną ilość kremów i najbardziej sprawdzają się u mnie te o żelowej konsystencji i tutaj mogę polecić Clinique Moisture Surge (w wersji żelowej, bo jest jeszcze krem). Używam go na dzień, pod makijaż. Produktem, który lubię stosować na noc w przerwach, kiedy nie smaruję się maściami, jest La Roche Posay Effaclar H oraz Zinalfat, który zresztą pojawił się w ulubieńcach lutego tutaj klik. Ochrona przeciwsłoneczna również jest bardzo ważna, bo jeśli skóra jest cały czas złuszczana poprzez stosowanie maści na trądzik, to staje się bezbronna w starciu ze słońcem.


# Rezygnacja z drogeryjnej pielęgnacji antytrądzikowej
Jeszcze przed tym, jak pierwszy raz udałam się do dermatologa, to próbowałam leczyć trądzik kosmetykami dostępnymi w drogerii. Under Twenty, Clerasil, Clean&Clear... To wszystko pomagało tylko na chwilę i nie radziło sobie z istotą problemu. Po jakimś czasie skóra wyglądała jeszcze gorzej, więc rezygnacja w drogeryjnej pielęgnacji przeciwtrądzikowej była dobrą decyzją.

# Ograniczenie nabiału i słodyczy
Dieta ma ogromny wpływ na nasz wygląd i samopoczucie, a trądzikowcy powinni na nią wyjątkowo uważać. Warto dowiedzieć się czy mamy nietolerancję laktozy czy może alergię na białko. Ja najprawdopodobniej mam alergię i wiele razy się o tym boleśnie przekonałam. Zawsze po spożyciu mleka i innych wyrobów mlecznych na moim czole pojawia się mnóstwo drobnych krostek, które znikają po około 2 tygodniach. Niestety nie jestem w stanie całkowicie wyeliminować z diety produktów mlecznych i od czasu do czasu zdarza mi się zjeść sernik (którego nie mogę sobie odmówić) czy wypić kawę z mlekiem. Tak samo z cukrem - nie spożywam go już tak dużo, jak kiedyś, ale zdarzy mi się zgrzeszyć. Widzę ogromną poprawę, jeśli chodzi o wygląd skóry, kiedy przez dłuższy czas nie jem nic słodkiego i mlecznego. Najlepiej byłoby zrobić test na nietolerancje pokarmowe, bo być może te skórne problemy wynikają z diety. 

# Oczyszczanie i peelingi mechaniczne
Jedynym żelem, który mnie nie podrażnia, a dokładnie domywa makijaż jest La Roche Posay Effaclar, którego używam od wielu lat. Wiem, że różnie to z nim bywa i wiele z Was na niego narzeka. U mnie sprawdza się wzorowo i nie zamierzam go zmieniać. Dodatkowo odkryciem roku okazała się silikonowa szczoteczka za grosze, która zastępuje mi peeling. Pisałam o niej tutaj klik. Skóra jest po niej idealnie doczyszczona, a wszelkie suche skórki usunięte. 

# Peelingi chemiczne
Wracam do nich w okresie jesienno-zimowym. Peeling glikolowy, migdałowy i TCA - to moi ulubieńcy. Dzięki nim można raz na zawsze rozprawić się z tym, co pozostawił na naszej skórze trądzik. Jeśli macie problem z zaskórnikami lub brakiem jędrności, to również warto spróbować.

 # Wyciskanie i higiena
Wyciskanie to chyba najgorsze, co możemy zrobić naszej skórze jeśli mamy trądzik. Odkąd tego nie robię, nie pojawiają się żadne nowe blizny czy przebarwienia. Staram się też nie dotykać skóry w ciągu dnia i zachować najwyższą higienę pędzli, gąbeczek i innych akcesoriów do makijażu, mających kontakt ze skórą. Bardzo często wymieniam ręcznik, którym wycieram twarz i tak samo z poszewkami od poduszek. 

# Badania (tarczyca  i inne)
To ważna informacja dla lekarza, że nasze hormony są w normie. Kiedy coś jest nie tak, to leczenie przebiega w zupełnie inny sposób. Jeśli mamy problemy z tarczycą, to maści czy antybiotyki nie pomogą i potrzebne jest zupełnie inne leczenie. Warto się badać i pisałam już o tym tutaj klik. Wpis bije rekordy popularności, a ja cieszę się, że chcecie o tym czytać, bo to dowód na rozsądne podejście do własnego zdrowia.



***
Trochę się rozpisałam, ale mam nadzieję, że ten post przyda się osobom walczącym z trądzikiem i niedoskonałościami. Wiem, że to problem, który może spędzać sen z powiek, chociaż ja zmagam się z trądzikiem już tak długo, że zdążyłam się do niego przyzwyczaić. Moja skóra wygląda aktualnie o niebo lepiej, ale to nie znaczy, że jest idealna. Cieszę się, że najgorsze już za mną i nadal będę dążyć do poprawienia stanu mojej skóry, ale to już nie ta rozpaczliwa walka, co kiedyś. Pamiętajcie też, że trądzik to choroba przewlekła i często nawraca. Ci, którym raz na zawsze udało się wyleczyć są prawdziwymi szczęściarzami :-) I na koniec - dobre rzeczy wymagają czasu, więc życzę Wam cierpliwości i uporu w walce o ładną skórę. To na pewno zaprocentuje! 

Dziewczyny, jak to jest u Was z tymi niedoskonałościami na skórze? Chętnie poznam Wasze historie - mile widziane rozpisywanie się :-) 

Bądźcie ze mną również na Instagramie @kosmetycznahedonistka 



169 komentarzy on "CO NAJBARDZIEJ POMOGŁO MI W WALCE Z TRĄDZIKIEM I NIEDOSKONAŁOŚCIAMI SKÓRY? TRĄDZIK - MOJA HISTORIA."
  1. Leczę się od trzech lat u dermatologa na trądzik i wiem co to za okrucieństwo...
    Moja pani doktor jak byłam na pierwszej wizycie zapytała mnie od razu czy mam problemy z zębami (nie wiem czemu ma to wpływ, ale najwidoczniej coś w tym musi być), ale ja mam bardzo mocne i bezproblemowe zęby, więc nie w tym był problem.
    Oczywiście warto udać się do ginekologa-endokrynologa aby zbadał hormony.
    Maści jakich używam to też Duac, Normaclin, Metronidazol, Aknemycin w płynie punktowo najlepszy aby zwalczyć dopiero co wychodzącego pryszcza, Isotrexin i bała zawiesina, której skład wypisuje mi dermatolożka i jest ona robiona w aptece.

    Zalecenia od dermatologa oprócz maści na receptę:
    popołudniu i wieczorem mycie twarzy w przegotowanej lub mineralnej wodzie (u mnie zwykła Oaza z biedry daje radę) żelem do cery trądzikowej, (rano) tonik do cery mieszanej koniecznie bez alkoholu i krem również do cery mieszanej. Nie należy stosować wszystkiego do cery trądzikowej, bo po prostu co za dużo to niezdrowo. Ja używam balsamu do twarzy i ciała firmy Cetaphil MD Dermoprotektor, który kupimy w każdej aptece i który Ci Dario bardzo polecam do wypróbowania! Jest niesamowicie wydajny, można go stosować na skórze całego ciała, nie zawiera substancji zapachowych, niekomedogenny i znakomicie nawilżający.
    Raz w tygodniu nakładam na twarz maseczkę z zielonej glinki dla cery trądzikowej firmy Dermaglin z Rossmanna, raz na dwa tygodnie peeling drobnoziarnisty.
    No i przede wszystkim DIETA. Według mojej pani doktor nawet cukierka z alkoholem nie mogę zjeść :D Ale nie dajmy się zwariować. Na liście zabronionych mi produktów są również fast-foody, kiszone, w occie, owoce cytrusowe, kawa i mocna herbata, sztucznie barwione produkty, chipsy, żółty ser i wszystko co zawiera kakao...
    Niestety również jeśli moja cera ma kontakt z jakimikolwiek olejkami nie minie dzień i jest z czym walczyć w tych miejscach... Latem na twarz używam filtru SPF50, bez tego również byłoby nieciekawie.
    Problemem może być również nieodpowiedni podkład do twarzy, który nie pozwala skórze oddychać.
    Moja dermatolożka mówi też, że nie mogę chodzić na basen, bo jest to największe zbiorowisko bakterii (wypisywała mi nawet zwolnienia z basenu do szkoły), ale ja nie zauważyłam pogorszenia stanu mojej cery po paru wizytach na basenie.

    Jednym słowem walka z trądzikiem wymaga dużej systematyczności i samozaparcia.
    Ale należy też samemu sprawdzić po czym wychodzą nam niedoskonałości a po czym nie, bo każdy organizm działa inaczej na różne bodźce.
    Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo fajnie, że twoja dermatolożka tak holistycznie podchodzi o leczenia. Ja niestety często trafiałam na bardzo kiepskich lekarzy, którzy ciągle zachwalali retinoidy doustne i traktowali je jako jedyne wyjście :-) Dziękuję za Twój komentarz! Pozdrawiam :-)

      Usuń
    2. To prawda, jest profesjonalistką. Czasem warto wybrać się do prywatnego specjalisty jeśli chcemy sobie pomóc.

      Witaminy w formie tabletek biorę tylko zimą - jest to wit. A+E oraz wit. C rano a wieczorami Normatabs codziennie.
      Obecnie, latem, dermatolożka twierdzi, że dosyć witamin jest w owocach i warzywach, które powinnam jeść w dużych ilościach, dlatego nie zażywam rano dodatkowej porcji, jednak Normatabs biorę trzy razy w tygodniu z tego względu, że ma w sobie cynk, którego nie mają owoce.
      Pozdrawiam! :)

      Usuń
    3. Brzmi jak moja byla pani dermatolog... czyzby była z Piły/ Chodziezy?

      Usuń
    4. Witam,
      Mogę prosić o namiary?
      Bo jestem z okolic.. :)

      Usuń
    5. Dermatolog Małgorzata Karska - przyjmuje we wtorki od 14.00 w czwartki od 15.00 i piątki od 16.00.
      Nie musisz się umawiać, siadasz w kolejce tylko jak przychodzisz.
      Tylko nie jestem pewna czy trafisz, ale popytaj ludzi to Ci pomogą. Al. Wojska Polskiego 20, za Zakłądem Optycznym Michała Karskiego tuż przed Apteką skręcasz w lewo i tam będą drzwi. Po schodach na pierwszym piętrze pokój bodajże nr 3.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
    6. W Pile rowniez Doktor Klukowska jest bardzo dobra, prywatnie lub na kase chorych(w Ars Medicalu). Po troche ponad 2 miesiacach widze naprawde ogromna roznice i to nie tylko jesli chodzi o wypryski (jak po kuracji od dr Karskiej) ale tez o przebarwienia i blizny :)

      Usuń
  2. Nie miałam większych problemów z trądzikiem, ale mój brat tak! Mama zaprowadziła go kiedyś do dermatologa, który stwierdził, że dieta nie ma żadnego wpływu na trądzik, czyli to, że mój brat jadł sporo słodyczy pił hektolitry coca-coli wg niego nie miało znaczenia. Na szczęście mama usłyszawszy te rewelacje stwierdziła, że nie ma sensu zawracać sobie głowy takim lekarzem! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też miałam takiego lekarza i na jednej wizycie się skończyło :-)

      Usuń
  3. Jak długo przechowujesz tonik ryżowy? Z połowy szklanki wychodzi mi mała buteleczka lecz nie jestem w stanie zużyc jej w ciągu 5 dni

    OdpowiedzUsuń
  4. ja z trądzikiem walczę już latami. Zaczęło się w szóstej klasie szkoły podstawowej, teraz mam lat 24 i tak jak był, tak jest i chyba już zawsze trochę będzie.

    Tetralysal uratował mi twarz w gimnazjum i liceum. Zawsze robiłam nim kurację jesienią, wszystko ładnie znikało a rok póżniej trzeba było robić powtórkę. Niestety z wiekiem i trądzik się mi zmienił, bo już na mnie ten antybiotyk niestety nie działa. Ale, polecam jego zamiennik Duomox - działanie takie samo, a jest tańszy i zażywa się go tylko raz dziennie.

    Teraz przy okropnych bułach, które z powierzchni skóry 'wlazły' pod nią i czasami tak sobie siedzą dobre dwa tygodnie pomaga jedynie Effeclar K+. A jeśli chodzi o mycie twarzy to od dobrych dwóch lat jestem wierna emulsji micelarnej Cethaphil, choć chyba będę musiała ja zmienić, bo w moim najnowszym opakowaniu jest ona dziwnie wodnista i ucieka mi między palcami.

    Moje pytanie do ciebie, czy krem/żel z Clinique, o którym piszesz wyżej starcza ci na długo?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Duomox to z tego, co dobrze pamiętam kiedyś brałam jak miałam anginę ale to było bardzo dawno temu :-) Nie widziałam, że stosuje się go tez w dermatologii :-) Ten krem z Clinique starcza naprawdę na długo i wystarczy niewielka ilość, aby pokryć całą twarz :-)

      Usuń
    2. Duomox nie jest zamiennikiem Tetralysalu! To zupełnie inna grupa antybiotyków.

      Usuń
  5. Od kilku lat również regularnie bywam u dermatologa z powodu trądziku.
    Na początku wystarczyło punktowo posmarować miejsca Skinorenem lub Zinerytem i trochę się uspokoiło. Sporadycznie stosowałam też Benzacne, Duac i Vitella ictamo na wybielenie.

    Po może roku nastąpił kolejny wielki wysyp, który przez kilka miesięcy zwalczałam Atredermem 0,025 i rzeczywiście twarz - głównie czoło powróciło do normy, więc poprzestałam stosowanie jakichkolwiek specyfików (co być może było błędem). Czasem punktowo, tak jak uprzednio wystarczał Benzacne czy Skinoren.

    Długo nie trwało (może kolejne pół roku) a wszystko wróciło do dawnego stanu. Przypisano mi Aknemicin i Akneroxid, które stosowałam naprzemiennie, co skutkowało niewielką poprawą.
    Na ostatniej wizycie Pani dermatolog powiedziała, że ten stan jej też nie zadowala i przypisała leki Tetralysal.

    Stosując te tabletki, szczególnie latem należy koniecznie chować skórę przed działaniem słońca. Chodzę więc z SPF50, kapeluszem i okularami na twarzy.

    Już po dwóch tygodniach widzę dużą różnicę. Czoło widocznie się wygładziło, nic nowego się nie pojawia a teraz po 20 dniach widać też rozjaśnienie zmian trądzikowych.

    Nadal stosuję aknemycin na dzień, akneroxid na noc i gdy trzeba punktowo atrederm, piję bratka polnego i olej lniany oraz stosuję na twarz mieszankę oleju lnianego, awokado z kwasem hialuronowym.
    Póki co jestem zadowolona z efektów, mam nadzieję, że to będzie ostatnia część mojej terapii przeciwtrądzikowej i tak jak u Ciebie Dariu Tetralysal zamierzone efekty pozostawi na długo :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Co to za książka na zdjęciach? :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Właśnie wybieram się pierwszy raz od dłuższego czasu do dermatologa, niestety poprzednie wizyty mnie mocno zniechęciły bo lekarze tylko wyciągali ulotki kosmetyków firm z którymi współpracowali... Teraz chcę czegoś więcej, ale niestety mam też Hashimoto i jestem ciekawa czy jedno może mieć coś wspólnego z drugim. Mam 28 lady a moja skóra wygląda jak u nastolatki, pełno bolesnych grudek, zaskórników i plamek... Tak bym chciała wyjść z domu bez podkładu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak najbardziej Hashimoto wpływa na stan skóry. Koniecznie powiedz o tym lekarzowi, to dobierze odpowiednią kurację :-) Trzymam kciuki, abyś w końcu była zadowolona ze swojej cery :-)

      Usuń
    2. Witam w klubie... Tyle lat a twarz jak u nastolatki, czasem aż płakać mi się chce jak mam wyjść z domu. Trądzik to koszmar. Też mam Hashimoto. Dermatolodzy i przygody z nimi - szkoda gadać. Tak się zastanawiam, czy nie spytać mojego endokrynologa przy następnej wizycie o jakieś inne badania hormonalne ze względu na trądzik, bo już nie wiem co robić :(

      Usuń
  8. Mogę tak troszkę nie w temacie? :) Chciałabym używać podkładu rozświetlającego, ale nie wiem jak go utrwalić. Normalnie podkład utrwalam pudrem matującym z paese, ale w tym wypadku to się mija z celem. Czy są jakieś pudry rozświetlające do stosowania na całą twarz? Jeśli tak, możesz mi coś polecić? Bo nie wyobrażam sobie jednak nie utrwalić podkładu :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepiej, abyś wybrała jakiś lekki puder utrwalający bez efektu długotrwałego matu. Jeśli chcesz zainwestować więcej, to takim pudrem jest Guerlain Meteorites. Coś tańszego to Wibo star Glow :-)

      Usuń
    2. Dziękuję za szybką odpowiedź, pozdrawiam :)

      Usuń
  9. Ja jako nastolatka miałam skórę bez skazy , ale miałam bardzo zdrowa dietę i dużo ruchu. Przypuszczam, że skóra popsuła mi się przeztabletki hormonalne i zmianę stylu życia. Tabletek też nie lubię brać a szczególnie antybiotyków ,zresztą też mi nie pomogły. Duac wyleczył mnie z okropnych pryszczy dużych i bolacych :) plus kosmetyki antyblemish seria Clinique. Obecnie używam Avene antyblemish żel z kremem na dzień i AVÈNE TRIACNÉAL EXPERT, ale zmieniłam tymczasowo na la roche posay effaclar k i muszę przyznać, że skóra wygląda o wiele lepiej :) a zaczęłam używać po przeczytaniu kilku porad :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubiłam Effaclar K. Był jak dla mnie lepszy niż DUO :-)

      Usuń
    2. Czy Wasze opakowania od La Roche też się tak rozwalają jak moje? Zauważyłyście to?

      Usuń
  10. A zapomniałam dodać Avene płyn micelarny i peeling enzymatyczny z Ziaja

    OdpowiedzUsuń
  11. Ehhh ja także znam ten problem:( przeżyłam już wiele terapii antybiotykami, retinoidami oraz terapię hormonalną. Te dwie pierwsze zniwelowały problem na jakiś czas, ale gdy je odstawiłam problem wrócił nasilony i pozostawił wiele skutków ubocznych. Antykoncepcja pomaga mi najbardziej, mimo że badania hormonalne wyszły książkowo. Genetycznie posiadam tłustą cerę, włosy muszę myć niemal codziennie, a skóra twarzy i ciała jest stale pokryta nadmierną ilością sebum. Przerobiłam już wielu dermatologów, endokrynologów i ginekologów:( nikt mi nie jest wstanie pomóc. Jedna z dr. powiedziała, że natury nie da się zmienić, a jedynie walczyć z jej negatywami. Pozostaje mi jedynie stosować doraźne maści oraz stosować antykoncepcję hormonalną z przerwami. Oczywiście jak tyle odstawiam tabletki trądzik powraca. Na twarzy nie mam, aż tyle zmian, choć okolice policzków i nosa mają mega poszerzone pory. U mnie oczyszczanie manualne trzeba by było robić co trzeci dzień:/ Najgorzej jednak mój problem kumuluje się na barkach i plecach:( Jest lato, a ja chodzę w rękawach 3/4, bo ludzie patrzą się na mnie jak na trędowatą:/ Dodam, że dbam o swoją dietę, zdarzy mi się odstąpić od niej raz na jakiś czas. Mam nadzieję, że przyjdzie dzień kiedy trądzik zniknie i będę mogła pozbyć sie kompleksu i blizn po nim...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie warto się poddawać i trzeba próbować nowych kuracji. Trzymam kciuki za Ciebie! :-)

      Usuń
  12. Pani dermatolog zaleciła mi używanie pudru sypkiego zamiast takiego w kamieniu. Może polecicie coś dobrego?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tutaj moich 3 ulubieńców: http://kosmetyczna-hedonistka.blogspot.com/2016/06/jak-utrwalic-letni-makijaz-3-najlepsze.html

      Usuń
  13. A ja opisze tak mam 40 lat wiec w moim wypadku nie miałam trądzika młodzieńczego zbadane zostały hormony i okazało sie ze tez nie jest typ trądzika hormonalnego , dermatolodzy i tysiące maści nie pomagały niestety doustne antybiotyki spowodowały problemy z nerkami , pomogły panie farmaceutki z apteki stosowałam avene triacneal na przebarwienia pierwszy etap nie wyglądał ciekawie twarz jak oparzona potem zaczęło wszystko schodzić a niektóre przebarwienia miałam 5 lat i wiecej zaznaczam Ze nie byłyśmy w stanie określić jakiego typu były to przebarwienia bo okazuje sie ze moja skora ma tendencje do nadprodukcji melatoniny czyli ostudę ( nieważne wazne ze wszystko zeszło po triacneal i jeszcze jedno nawet gdy skora wyglada jak poparzenie 5 stopnia to nie mozesz przestać smarować triacnealem tylko wtedy smarujesz ja rzadziej wtedy triacneal zadziała gdy przerwiesz to po prostu to co zrobił zostanie na twarzy ) po drugie moja skora sie nie złuszcza musi byc chemiczne wspomagana i tu działa effeclar duo plus choc na teraz najbardziej byłam zadowolona z remedic r nie stosuje kremow maści serum z vit c bo po prostu na nia mam uczulenie czasami gdy cos wyskoczy mi na brodzie przed okresem to stosuje Mario bodescu lotion a na dzien normaderm krem bb na nos tez używam normadermu tam mam zaskórniki ogolnie po takiej kuracji moja twarz wyglada normalnie choc czasami cos mi jeszcze wyskoczy to i tak jest o niebo lepiej niz wyglądałam na początku a osłonowo używam kremu do skory z tendencja do melatoniny przebarwień brak twarz czysta żałuje tylko ze tak późno trafiłam na panie farmaceutki bo u mnie dermatolodzy i ich cudowne specyfiki spowodowali pogorszenie stanu skory i nerek na każdego działa co innego niestety kazdy człowiek jest inny pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak kochana, zgadzam się, że czasami panie w aptece potrafią dobrze doradzić. U mnie to akurat było tak, że babka z apteki poleciła mi dobrego dermatologa i dzięki niej do niego trafiłam :-) Pozdrawiam!

      Usuń
  14. Co do Biodermy, mają jakiś nowy krem z filtrem uv 50, polecany na przebarwienia i w czasie ciąży. Zachęcona przez panią w aptece (jestem w ciąży,więc tym bardziej staram się uważać) postanowiłam spróbować. Powiem szczerze, że jestem rozczarowana - to co miało być zaletą, dla mnie jest wada. A mianowicie kolor. Jest tylko jeden w ofercie. Niestety za ciemny (mam jasną karnację, nawet opalona nie jestem tak ciemna) :/ przez to nakładam cienką warstwę (myślę, że niewystarczająca) i nie obędzie się bez podkładu ( a liczyłam, że czasami wystarczy tylko przypudtować i będę mogła tak wyjść do ludzi). Najgorzej że przy linii włosów jakoś nie mogę rozjaśnić tego koloru :( bo na twarzy w połączeniu z podkładem jest ok.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety te barwione filtry często osadzają się na włosach i wyglądają tam dziwnie. Miałam kiedyś coś podobnego z La Roche Posay i nie wspominam dobrze :-) Jedyne wyjście to bardzo uważnie nanosić produkt przy linii włosów i w małej ilości.

      Usuń
  15. ami pojawiaja sie sporadycznie wlasnie takie podskorne gule. Dwa razy z nimi bylam u dermatologa i dwoch roznych l;ekarzy przepisalo mi duac tylko ze ostatnim razem juz mnie chyba uczulil bo mialam czerwone plamy po nim. A mam takie pytanie jak sobie poradzic z z chropowata cera? w sensie ze pod swiatlo widac takie jakby krostki. Czy to zaskorniki? kupilam skinoren na to ale slabo cos dziala

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podskorne gule? Cos mi to mowi..... nie da sie wycisnac, sa duze i znikaja miediacami? Jesli tak dsruj sobie dermatologa i udaj do endokrynologa. Nidgy nie mialam tradziku nawet pryszczy. Az zaczelam dostawac wlasnie takie gule bolace i podskorne. Rady o zbadaniu tarczycy mialam gleboko gdzies i leczylam problem objawowo. Teraz zaluje straconego czasu i stresu. Juz po miesiacu brania tabletek na tarczyce byla poprawa wiec nie lekcewazcie tarczycy! Kiedys balam sie wyjsc z domu bez podkladu i korektora.... a dzis byle jaki puder wyglada na mojej buzi rewelacyjnie, o ile go zechce uzyc ;)

      Usuń
  16. Świetny wpis. Jednak Szkoda że nie napisałaś nic o swoich doswiadczeniach ze stosowaniem antykoncepcji/odstawieniem i reakcją swojej skóry, ma to czesto swoje odbicie w trądziku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyleciało mi to z głowy, a faktycznie miałam przepisaną Dianę 35 w leczeniu trądziku. Poprawa była ale na krótko. Po odstawieniu niestety problem powrócił. Teraz już Diana jest wycofana, bo podobno szkodliwa :-)

      Usuń
  17. Dziękuję za bardzo obszerny post, na podstawie moich trądzikowych doświadczeń absolutnie się z nim zgadzam. Nie każdemu odpowiada ta sama forma terapii i nie wolno leczyć się na własną rękę. Trzeba znaleźć odpowiedniego lekarza i najlepszą dla siebie metodę.

    Ja borykałam się z trądzikiem od... 8 roku życia. Idąc do pierwszej komunii musiałam mieć lekki makijaż, bo już wtedy na mojej twarzy widać było niedoskonałości. Później problem mocno się nasilił, cierpiałam z powodu czerwono-fioletowych grudek na całej twarzy. Był to trądzik pospolity, nie różowaty i nie był związany z żadnymi stanami chorobowymi.

    Odwiedziłam wielu lekarzy, zielarzy, irydologów, stosowała obrzydliwe maści, które paliły mi skórę lub śmierdziały nawet po zmyciu rano. Nie raz poparzyłam sobie dotkliwie twarz po stosowaniu Epiduo lub pierwszych dostępnych kremów od SVR z kwasami (dziś już niedostępnych w żadnej aptece). Brałam antybiotyki, między innymi po badaniach również dostałam Tetralysal.

    W końcu w wieku nastoletnim lekarz zaproponował mi polski odpowiednik leku na trądzik Accutane. Po zapoznaniu się z opiniami w Internecie, przeczytaniu 70 stron ulotki leku z efektami ubocznymi i kontraktem do zaakceptowania nie zdecydowałam się na taką terapię.

    Trafiłam w końcu do lekarza medycyny estetycznej, który zaproponował mi kwas TCA i dietę. Miałam całkowicie zrezygnować z białego pieczywa, wysokoprzetwożonej żywności, drożdzy i miodu pomimo, że nie miałam po badaniach stwierdzonych żadnych chorób układu pokarmowego. Efekty przeszły moje najśmielsze oczekiwania.

    Po około dwóch miesiącach moja skóra bardzo się zmieniła i zapomniałam o trądziku. Dodam tylko, że nie byłam osobą, która jadła codziennie słodycze i niezdrowe jedzenie, a mimo to miałam trądzik. Niestety w tym przypadku nie ma kompromisów. Albo jest się na zdrowej diecie w 100% albo nie. Ponieważ nawet jeden cheat meal dziennie postaci płatków z mlekiem to już zdecydowanie za dużo dla problematycznej skóry.

    Poza tym uważam, że to najtańsza i najmniej inwazyjna metoda walki z trądzikiem, dlatego polecam ją każdemu. Wiem, że wiele osób nastawionych jest sceptycznie, ale jednak warto spróbować, bo nic nie tracimy. A przy wyborze leków lub maści zawsze trzeba zainwestować finansowo.

    Zdarza mi się, że idę na kwas do innego lekarza i mówię, że najlepiej pomaga mi zdrowa dieta i spotykam się ze sceptycznym śmiechem! Wtedy wiem na jakim etapie edukacyjnym zatrzymał się lekarz.

    W codziennej pielęgnacji natomiast stosuję czarne mydło jako peeling enzymatyczny, wodę termalną Uriage, tonik i serum z kwasami Bielendy, mój KWC krem Lierac Prescription 18% i serum nawilżające Bioderma Matriciane.

    OdpowiedzUsuń
  18. Dziękuję za bardzo obszerny post, na podstawie moich trądzikowych doświadczeń absolutnie się z nim zgadzam. Nie każdemu odpowiada ta sama forma terapii i nie wolno leczyć się na własną rękę. Trzeba znaleźć odpowiedniego lekarza i najlepszą dla siebie metodę.

    Ja borykałam się z trądzikiem od... 8 roku życia. Idąc do pierwszej komunii musiałam mieć lekki makijaż, bo już wtedy na mojej twarzy widać było niedoskonałości. Później problem mocno się nasilił, cierpiałam z powodu czerwono-fioletowych grudek na całej twarzy. Był to trądzik pospolity, nie różowaty i nie był związany z żadnymi stanami chorobowymi.

    Odwiedziłam wielu lekarzy, zielarzy, irydologów, stosowała obrzydliwe maści, które paliły mi skórę lub śmierdziały nawet po zmyciu rano. Nie raz poparzyłam sobie dotkliwie twarz po stosowaniu Epiduo lub pierwszych dostępnych kremów od SVR z kwasami (dziś już niedostępnych w żadnej aptece). Brałam antybiotyki, hormony, między innymi po badaniach również dostałam Tetralysal.

    W końcu w wieku nastoletnim lekarz zaproponował mi polski odpowiednik leku na trądzik Accutane. Po zapoznaniu się z opiniami w Internecie, przeczytaniu 70 stron ulotki leku z efektami ubocznymi i kontraktem do zaakceptowania nie zdecydowałam się na taką terapię.

    Trafiłam w końcu do lekarza medycyny estetycznej, który zaproponował mi kwas TCA i dietę. Miałam całkowicie zrezygnować z białego pieczywa, wysokoprzetwożonej żywności, drożdzy i miodu pomimo, że nie miałam po badaniach stwierdzonych żadnych chorób układu pokarmowego. Efekty przeszły moje najśmielsze oczekiwania.

    Po około dwóch miesiącach moja skóra bardzo się zmieniła i zapomniałam o trądziku. Dodam tylko, że nie byłam osobą, która jadła codziennie słodycze i niezdrowe jedzenie, a mimo to miałam trądzik. Niestety w tym przypadku nie ma kompromisów. Albo jest się na zdrowej diecie w 100% albo nie. Ponieważ nawet jeden cheat meal dziennie postaci płatków z mlekiem to już zdecydowanie za dużo dla problematycznej skóry.

    Poza tym uważam, że to najtańsza i najmniej inwazyjna metoda walki z trądzikiem, dlatego polecam ją każdemu. Wiem, że wiele osób nastawionych jest sceptycznie, ale jednak warto spróbować, bo nic nie tracimy. A przy wyborze leków lub maści zawsze trzeba zainwestować finansowo.

    Zdarza mi się, że idę na kwas do innego lekarza i mówię, że najlepiej pomaga mi zdrowa dieta i spotykam się ze sceptycznym śmiechem! Wtedy wiem na jakim etapie edukacyjnym zatrzymał się lekarz.

    W codziennej pielęgnacji natomiast stosuję czarne mydło jako peeling enzymatyczny, wodę termalną Uriage, tonik i serum z kwasami Bielendy, mój KWC krem Lierac Prescription 18% i serum nawilżające Bioderma Matriciane.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha, te ulotki są najlepsze - to mnie właśnie przeraża. Nie spotkałam się jeszcze z lekiem, do którego trzeba wyrażać tyle zgód i czytać całą litanię skutków ubocznych. Co do diety, to słusznie zauważyłaś i ja również spotkałam się lekarzami, którzy w ogóle na to nie zwrócili uwagi. To dziwne, bo w dzisiejszych czasach jest tyle syfu w żywności. Poza tym są badania, które dowodzą, że pokarmy powodujące duże skoki insuliny mają wpływ na stan cery, więc faktycznie lepiej omijać lekarzy z tak lekceważącym podejściem :-)

      Usuń
  19. Ja używam Acne Derm, Benzacne. Używam na słońce kremu Ziaja z filtrem 50. Mam pytanie co mogłabys polecić na rozszerzone pory?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na taki problem najlepiej działają kwasy. Wybierz się jesienią np. na peeling kwasem migdałowym, ładnie ściąga pory :-)

      Usuń
  20. Świetny post! Ja również zmagałam się przez wiele lat z trądzikiem, stosowałam Izotek, który najpierw strasznie pogorszył mi stan cery potem faktycznie nie miałam nic, ale problem powrócił także uważam, że nie warto .Proszę powiedz jakie niezapychający krem z filtrem polecasz? Obecnie uważywam znienawidzoną przez Ciebie Biodrmę (SPF 30 do cery tradzikowej)- ale faktycznie jest bardzo ciężki, szczególnie na lato i wybiela :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ostatnio używam Clinique SPF 50 Mineral Sunscreen Fluid i jestem pozytywnie zaskoczona. Jest wodnisty, nie zapycha, ładnie się wchłania i nie zostawia tłustej warstwy :-) Dla mnie super!

      Usuń
  21. Bolące podskórne gule.. Jak ja to dobrze znam, najgorsze jest to, że one mi pod tą skórą siedzą i w ogóle nie znikają, już nie wiem co mam robić. Całą twarz mam praktycznie czystą, ale policzki i czasami broda lub żuchwa, to jest jakaś masakra... Najgorsze jest to, że przebarwienia mi zostają nawet jak ich nie wyciskam. Do dermatologa chcę pójść, ale mieszkam w Anglii i wiadomo jak to jest, angielski znam bardzo dobrze, ale jak przychodzi do jakichś medycznych słów, to jest czasami ciężko i nie wiem czy bym się zrozumiała dobrze z dermatologiem 😒 I tak sobie żyję z tymi wulkanami 🙈

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli mogę Ci coś doradzić, to jak najszybciej zgłoś się do dermatologa, bo te ropne, podskórne gule lubią zostawiać blizny, szczególnie na policzkach. Im dłużej będziesz czekać, tym gorzej :-(

      Usuń
    2. Mam to samo;-/chociaż nie jestem już nastolatką.Niestety to hormony.LEki od dermatologa działają,ale jak odstawię wszystko na nowo.Najprostsze wyjście to antykoncepcja hormonalna.Bo to niestety hormony ;)

      Usuń
    3. Kochana zbadaj tarczyce dokladnie te same objawy mialam. I pamietaj ze tsh dla mlodej dziewczyny powinien wynosic 1,5-2. Te "normy"obok wynikow to nie zadne normy tylko wartosci referencyjne czyli zakresy dla roznego wieku, plci i stanu tarczycy w trakcie leczenia. I jeszcze jedno czesto tsh pozostaje w normie bo to swiadczy o niedo/nadczynnosci a o hashimoto swiadcza antyciala wiec trzeba je rowniez przebadac!

      Usuń
  22. Świetne jeansy! Skąd, skąd? :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Mam pytanie dotyczące ostatniego posta nt."Ulubieńcy lipca", jaki rozmiar jest tej białej narzutki?
    Jestem szczupła nie wiem czy kupić rozmiar 34 czy 36.
    Pozdrawiam Kasia J. -:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasia, ale tam jest rozmiar ONE SIZE czyli uniwesralny :-)

      Usuń
    2. *uniwersalny, oczywiście :-P

      Usuń
  24. U mnie walka z trądzikiem trwała znacznie dłużej. Też broniłam się przed retinoidami i ostatecznie pomógł mi lekarz rodzinny. Lekarka, do której często chodziłam po leki na mocne bóle menstruacyjne była nie tylko lekarzem, ale i człowiekiem - zawsze można było jej się wygadać. Znalazła w swoich "pamiątkach" ze studiów skład płynu na trądzik. Spróbowałyśmy i pozbyłam się problemu w 100%. Płyn kosztuje 8 zł i do dziś trzymam go w szafce na drobne niespodzianki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyżby Afronis/Afrodyta Adonis?

      Usuń
    2. Podbijam pytanie, co to za płyn?

      Usuń
  25. Ile razy w tygodniu używasz tej silikonowej szczoteczki z rossmanna?

    OdpowiedzUsuń
  26. Witam, chciałabym się tak spytać z innej beczki o radę. Mam tarczycę i strasznie dużo mi wypada włosów są jakieś produkty, jakieś przyzwyczajenia które by pomogłyby wstrzymać wypadanie bądź wzmocnić włosy/ cebulki? Z góry dziękuję za jakąkolwiek pomoc :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. We wcześniejszym poście polecałam fajną wcierkę, która zawsze mnie ratuje, kiedy moje włosy zaczynają wypadać :-)

      Usuń
  27. Znam wszystkie specyfiki, o których wspomniałaś. Moja walka trwała lata i też raz było gorzej, a raz lepiej. Również rezygnowałam z wizyt u dermatologów, bo wszystko pomagało na chwilę i każdy mówił już tylko o izotekach. Potem tak jak Ty brałam Tetralysal, a teraz radzę już sobie sama ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. A jaki tytuł ma książka, którą masz na tych pięknych zdjęciach? :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Moja historia z tradzikiem zaczela sie pozno bo po 20 roku zycia... wyskakiwaly raz wieksze raz mnjejsze pryszcze, ktore oczywiscie wyduszalam. Spowodowalo to przebarwienia na moim policzku jak i blizny po tradzikowe. Probowalam roznych metod, antybiotykow, tonikow itp. Dopiero w wieku 30 lat trafilam na zagranicznych stronach na Lotion P50, ktory uzdrowil moja skore. Nie mam zadnych grudek pod skora ani wypryskow. Potem na jednym vlogu na youtube ktos zarekomendowal na przebarwienia Alpha-H Liquid Gold. I to był kolejny strzal w 10! Przebarwień nie mam wcale, wypryskow rowniez. Sa to drogie kosmetyki ale bardzo wydajne, a przede wszystkim SKUTECZNE! Uzywam ich rownolegle co druga noc od 8 miesiecy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A gdzie kupić te cuda? Lotion p50 w jednym sklepie jest tylko dla zalogowanych. Ceny nawet nie widać. Produkt dla wybrańców? Chyba te toniki są trudno dostępne a chciałabym spróbować.

      Usuń
    2. lotion p50 jest na stronce vinted.pl to stronka gdzie można się wymieniać ciuchami i kosmetykami.

      Usuń
    3. Ja osobiście zakupiłam na warsztatpiekna.pl... faktycznie jest tam produktem tylko dla zalogowanych, ale warto, bo po zarejestrowaniu i zasubskrybowaniu newslettera otrzymuje się zniżkę :)

      Usuń
  30. Moja historia z tradzikiem zaczela sie pozno bo po 20 roku zycia... wyskakiwaly raz wieksze raz mnjejsze pryszcze, ktore oczywiscie wyduszalam. Spowodowalo to przebarwienia na moim policzku jak i blizny po tradzikowe. Probowalam roznych metod, antybiotykow, tonikow itp. Dopiero w wieku 30 lat trafilam na zagranicznych stronach na Lotion P50, ktory uzdrowil moja skore. Nie mam zadnych grudek pod skora ani wypryskow. Potem na jednym vlogu na youtube ktos zarekomendowal na przebarwienia Alpha-H Liquid Gold. I to był kolejny strzal w 10! Przebarwień nie mam wcale, wypryskow rowniez. Sa to drogie kosmetyki ale bardzo wydajne, a przede wszystkim SKUTECZNE! Uzywam ich rownolegle co druga noc od 8 miesiecy!

    OdpowiedzUsuń
  31. U mnie trądzik zaczął się pojawiać jak miałam chyba 9 lat, więc już się za mną ciągnie więcej niż połowę życia. Nigdy nie był jakoś specjalnie mi nie przeszkadzał, więc nie byłam na wizycie u dermatologa, ale teraz na szczęście zaczęłam go lekko opanowywać.

    OdpowiedzUsuń
  32. U mnie pojawił się trądzik kiedy miałam 8 lat i tak się z nim kulałam, nigdy nie byłam z tym u dermatologa ani u ządnego innego lekarza. Raz było lepiej i nie było go wcale np. przez rok a potem znowu. Najgorzej porobiło się kiedy miałam 17 lat - obstawiam że wina hormonów ale nie wiem bo w Anglii mnie zbadać nie chcą mimo wszystko kiedyś te badania w POlsce zrobię. Skóra była w koszmarnym stanie - porowata kaszka, na nosie gruba warstwa 'trupa' która p opeelingu odchodziła i robiły się rany, zaskórniki, wągry i wszystkie możliwe paskudztwa (angielsk ilekarz oczywiście uznał że to wina burzy hormonalnej z powodu wieku tak na oko bez żadnych badań).
    Na szczęście gdzieś w internecie trafiłam na wpis cynku i witmainie A i to mi skórę wyratowało - suplementacja witaminy A i cynku spowodwała zmniejszenie trądziku, wszystko się szybko goi, zmiany są małe i nie robią się przebarwienia, skóra jest trochę lepiej nawilżona. Kaszka zaskórniki i wągry nadal są, ale o wiele mniej, nie mam już grubej warstwy martwego naskórka na nosie ani bolących gul co mnie cieszy najbardziej. Znalazłam też dobry krem i serum z kwasem salicylowym które są bardzo pomocne. Nadal mam ten problem ale no tu się już trzeba przebadać, cieszę się że udałó mi się to wyciszyć i nie mam pgromu na twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lacura Soy Restorative Night Cream. On ma konsystencję jak olej rycynowy (bardzo nietypową jak na krem), ale szybko się wchłania, bardzo mocno nawilża (super też pod oczy) i wcale nie zapycha ani nie podrażnia, zużyłam już kilka słoiczków :) Wkleiłabym Ci skład ale nie znalazłam nigdzie napisanego, a jest dosyć długi ale na swoim blogu wklejałam zdjęcie składu to możesz zerknąć.

      Usuń
  33. Niestety ja cały czas walczę z trądzikiem :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Dario super wpis. Naprawdę taki dokładny i dogłębny. Ja mam taki problem z gulkami na brodzie. Koło ust. Wciskają sie jak nitki ale notorycznie powracają. Używam gamy effeclar i cera ogólnie nie jest zła ale z tymi grudkami nic się nie dzieje. I stąd moje pytanie czy ma ktoś ten problem i czy można się z nimi uporać jakimiś lekami bez recepty? Wiem że najlepszy byłby dermatolog ale w okolicy nie ma jakiegoś lepszego ( leczą praktycznie nawet nie podchodząc do pacjenta) i najpierw chciałam się was poradzić zanim zacznę szukać gdzieś dalej. Proszę o radę. Julka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jakiego Effaclaru używasz - K czy Duo? Możesz spróbować Benzacne, Skinoren albo Acnederm :-)

      Usuń
    2. Effeclar duo .Benzacne używam i na grudki nie pomaga. Kolejnych dwóch nie próbowałam. Dziękuję za te propozycje . Myślałam nad jakimś kwasem. Ale czy to coś na to pomoże? Nie mogę narzekać bo jak czytam Twoja przygodę albo niektórych dziewczyn to okazuje się że mój problem nie jest duży. Jednak tak mnie to denerwuje że sił mi brak.

      Usuń
  35. Walczyłam z trądzikiem od 11 roku życia. Dziś mam 25 i mogę powiedzieć że dzięki niemu zostałam lekarzem :). Przeszłam przez depresję z powodu swojego wyglądu. Przełomowe było regularne stosowanie brevoxylu, epiduo i papki przeciwtrądzikowej jadwiga. Gdy nie było zmian ropnych to peelingi u kosmetyczki. Obecnie efekt utrzymuję dzięki efffaclar duo, kwasowi migdałowemu i paście lazara. Bardzo ważna była czasowa antykoncepcja hormonalna w pewnym momencie gdy zmiany grudkowe przybrały postać guzów podskórnych. Obecnie wymagam tylko przepudrowania twarzy dla jednolitego koloru i braku świecenia. Pozdrawiam. Aga

    OdpowiedzUsuń
  36. Czesc,
    Wyciskanie tyczy sie tylko krostek tradzikowych, czy rowniez zaskornikow? Juz mam dosyc tych czarnych, podskornych kropek, probowalam juz chyba wszystkiego... Nie wiem co mam robic.

    OdpowiedzUsuń
  37. U mnie niestety powroty są wtedy kiedy odstawiam tabletki antykoncepcyjne :( pół roku brałam właśnie Tetralysal i kilka z maści, które wymieniłaś. Kiedy nie brałam tabletek to niestety niby pomagało, ale po odstawieniu leków wracało.

    OdpowiedzUsuń
  38. Pani Dario prosimy o posta na temat saun do włosów i tym podobnych zabiegów regenerujących!!!! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  39. Ja po wielu rożnych antybiotykach, kremach itp zdecydowałam sie na izoktryne i po 5 latach od skończenia leczenia moge stwierdzić ze to był strzał w dziesiątke! Owszem leczenie długie, kosztowne i momentami bardzo nieprzyjemne, ale większych skutków ubocznych u siebie nie zauważyłam a efekty leczenia pozostały :) owszem pare dziurek jeszcze na czole nadal mam, ale sukcesywnie z nimi walczę :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że tak dobrze to przeszłaś i że efekty się utrzymują :-) Dziurki, blizny i przebarwienia to juz robota dla kwasów.

      Usuń
  40. Ja od zawsze miałam idealną cerę bez wyprysków jednak ostatnio zaczęły pojawiać się u mnie duże bolące niedoskonałości, które goją się i wracają za kilka dni. Po Twoim poście wiem jakie zmiany muszę wprowadzić, mam nadzieję, że stan mojej skóry trochę się poprawi :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Mi również za pierwszym razem pomógł Tetralysal. Pamiętam, że na noc punktowo stosowałam Beznacne 10%. Była to pierwsza skuteczna kuracja po chyba 4 latach silnego trądziku. Twarz wyglądała strasznie i nic nie pomagało, łącznie z Dianą, Differinem i innymi. Po Tetralysalu buzia wyglądała ładnie przez jakiś rok, półtora. Później znów się pogorszyła i ponowna kuracja już nie dała tych samych efektów. Wręcz przeciwnie, po początkowej delikatnej poprawie nastąpiło takie pogorszenie, że jeszcze nigdy wcześniej, i na szczęście później, nie wyglądała tak źle. To była jedna wielka rana, wyprysk, gula, strup - jeden na drugim. Bywały momenty, że załamywałam się i płakałam. Tym razem po jakiś 2 latach trądzikowego koszmaru pomógł mi krem Effaclar Duo z LRP oraz tonik z tej samej serii. Początki były trudne, czułam szczypanie i bardzo nieprzyjemne mrowienie. Na szczęście ustąpiło z czasem, a razem z nim trądzik. Poprawa była, ale nie na stałe. Znów przyszedł okres, w którym stan skóry się pogorszył i znowu nie udało się wyleczyć skóry tym samym zestawem. Tym razem pomogła zmiana diety i odstawienie mleka, a kropką nad i okazały się kosmetyki z kwasem migdałowym, peeling enzymatyczny, Effaclar K+, którę od półtora roku stosuję właściwie bez przerwy. Też stosuję Effaclar H :) Od dwóch lat moja buzia wygląda na zdrową, jakby nigdy nie miała trądziku. Ja jednak nie zapominam o tym, że mam cerę trądzikową. Nie popełnię błędów przeszłości i nie zmienię teraz, gdy jest ok, nawyków jej pielęgnacji, a tym bardziej nawyków żywieniowych. Chciałam tylko na koniec wspomnieć, że nie każde mleko musi szkodzić, tzn. nie zawsze musi chodzić o nietolerancję laktozy czy białka. Być może problemem jest obróbka mleka, jakiej jest ono poddawane zanim trafi na półkę w supermarkecie? Ja od kilku miesięcy regularnie piję kozie mleko, takie prosto od kozy, i moja skóra wygląda nadal tak samo dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że nie będę musiała już ponawiać kuracji Tetralysalem. Mija już w sumie blisko 1,5 roku od kiedy zakończyłam kurację i nadal jest ok. Niestety tak już jest, że skóra zaczyna się uodparniać na leki i nie działają już tak, jak za pierwszym razem... :-(

      Usuń
  42. mnie męczy już od długiego czasu :( pomagają tylko tabletki hormonalne

    OdpowiedzUsuń
  43. Masz wiele szczęścia,że Twój trądzik nie jest taki wielki i oporny. Ja walczę od lat i nic nie pomaga.Po kuracji Tetralysalem nie miałam ŻADNYCH efektów.Przeszłam przez wszystko od duacu i brevoxylu,przez locacid i istorex i inne retinoidy zewnętrzne,aż po izotek-wewnętrznie.Niestety,nawet jeśli efkety były to szybko trądzik wracał i to ze zdwojoną siłą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to straszne cholerstwo niestety i lubi wracać :-(

      Usuń
  44. ja mialam tradzik przez wiele wiele lat i jedyne co mi pomoglo czyli ostatecznosc-Izotek, dobrze wspominam, bo tragedii nie bylo, podjelabym te ryzyko drugi raz, bo jak czlowiek jest zdesperowany i nie moze juz na siebie patrzec to wiadomo.. z kolei jak ma sie glebokie blizny to tylko fraxel pomoze,czyli wiele serii laserem, robilam dosc dlugo kwasy i glebokie mikrodermabrazje,efekty byly male, laser jest drogi niestety,ale na twarz swietnie wplywa i widac golym okiem jak blizny sa splycone, jesli ktos ma te blizny niewielkie to tak jak napisala Daria, pewnie kwasy wystarcza
    niestety dziewczyny jak jest problem od wewnatrz to same masci czy jakies plyny nie pomoga..u mnie to trwalo kolo 10 lat,wiec masakra i gdyby nie izotek dalej by trwalo pewnie..

    M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja pozostanę przy kwasach, bo są trochę bardziej bezpieczne, niż fraxel. Znam przypadki pogorszenia stanu cery po laserze, a w najlepszym przypadku efekty były bardzo słabe. Stwierdziłam, że za taką cenę nie będę sobie zawracać głowy tym bardziej, że moje pozostałości po trądziku nie są aż tak poważne :-)

      Usuń
    2. Skoro nie masz głębokich blizn to nie ma sensu, bo tak jak nie raz pisałaś kwasy się sprawdzają, ja miałam naprawdę głębokie, że tylko to u mnie przynosi rezultaty i to od paru lat po serii.To jest wlasnie straszne, ze gdy wyleczy sie tradzik to zostaja te paskudne blizny:/ no i dalej jest problem, ehh zazdroszcze od zawsze dziewczynom z gladkimi twarzami, ktore nie wiedza co to tradzik i blizny i tlusta skora..one to maja dobrze:) a Twoja cera na zdjeciach wyglada na ladna i tak:>

      Usuń
  45. Trzy miesiące temu skończyłam kurację izotretynoiną, czyli retinoidem doustnym. Moja dermatolog nie pozostawiła mi w sumie nawet wyboru jeśli chodzi o leczenie, zapewniając że wszystko będzie super, a lek przedstawiła jako cud medycyny. Potem jednak nie było tak kolorowo. Efekty może i są i to naprawdę duże, ale kuracja niestety już nie jest tak przyjemna. Bóle pleców i dolegliwości fizyczne to nic w porównaniu z tym co dzieje się z psychiką człowieka. Do tej pory ciężko mi dojść do siebie. Z resztą super efekty nie trwały długo, bo już widzę znaczne pogorszenie cery. No i oczywiście zmieniam dermatologa na takiego, który jednak omówi i zadba o wszystko, a nie wypisze receptę bez jakichkolwiek wskazówek co do pielęgnacji w czasie kuracji jak i po. Polecam wszystkim przemyśleć porządnie kurację izotretynoiną!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Tobą - to trzeba przemyśleć. Czasami problemy z cerą są tak duże, że to jedyne wyjście, ale warto wiedzieć o wszystkich skutkach ubocznych :-) Zmiana dermatologa to dobry pomysł i mam nadzieję, że w końcu trafisz na kogoś z holistycznym podejściem :-)

      Usuń
  46. Cześć, dziekuje za post.
    Jeżeli chodzi o mnie to moje problemy z trądzikiem zaczeły się jeszcze w podstawówce. Stosowałam różne maści i antybiotyki m.in tetrarysal. Nic nie przynosiło efektów. Trochę się poddałam. Postanowiłam że będę życ tak jakby ten problem mnie nie dotyczył. Tak mi się tylko wydawalo, ponieważ cały czas chodziłam w makijażu. Dopadał mnie paniczny lęk, na myśl, że ktoś mógłby mnie zobaczyć bez podkładu. Później poszłam na studia, stosowałąm różne maści np skinoren lecz były to głownie leki bez recepty. Poszlam na studia, zamieszkałam w akademiku w pokoju z 2 koleżankami. Moj problem zaczął się pogłębiać. Najgorzej było jeżeli chodzi o kwestię psychiczną. Odczuwałam ogromny stres na mysl, że ktoś może mnie zobaczyć bez makijżu. Moja skóra twarzy była cala czerwona z wielkimi krostami. Doszło do tego, że czasem szłam spać umalowana z obawy że ktoś wejdzie do pokoju a gdy odważyłam sie wejmknac na łózko bez makijazu to zawsze obok poduszki mialam podkład tak na wszelki wypadek. Przeżyłam tak rok, starając sie nie pokazywać swojego problemu. Na wakacjach stwierdziłam że nie mżna tak dłużej żyć. Poszłam do najlepszego dermatoloa mieście. Przepisał mi izotretynine. Właśnie 2 dni temu skończylam 8 miesięczną kurację. Jestem pewna że nic innego, co stosowałam wcześniej nie przyniosło takich rezultatów. Oczywiście moje skóra jest pełna blizn i przebarwień ale i tak wygląda o niebo lepiej. Jeżeli chodzi o skutki ubovzne to to owszem pojawiły się, ale jestem pewna, że warto było. Zaryzykowalabym wszystko, żeby raz na zawsze pozbyć się tego cholerstwa. Chciałabym jeszcze mieć odwagę, by pokazać się bez makijażu, by byc pewna siebie ale to nie przychodzi mi latwo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spokojnie, to przyjdzie z czasem i nabierzesz odwagi. Może staraj się tak krok po kroku malować coraz lżej, stosować coraz mniej kryjące podkłady albo punktowo korektor :-) Pocieszę Cię, że wiele osób z trądzikiem nie akceptuje swojego wyglądu bez makijażu i to zupełnie normalne. Akceptacja przychodzi z wiekiem więc trzymam za Ciebie kciuki :-)

      Usuń
  47. Zapomniałam napisać we wcześniejszym komentarzu, że u mnie, w przypadku jakiegoś "ataku" pryszczy zawsze najlepiej sprawdza się przyjmowanie przez kilka dni probiotyku! Na początku myślałam, że mi się to tylko wydaje, ale po konsultacji z lekarzem rodzinnym, okazało się, że tak, że jest to możliwe! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że coś w tym jest? Sama to zauważyłam! :-)

      Usuń
  48. a masz może jakieś zdjęcia przed i po ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama żałuję, że nie uwieczniłam mojej pryszczatej twarzy na zdjęciach ale jakoś nie miałam w tamtym okresie ochoty jej fotografować...

      Usuń
    2. Ja przez trądzik nie mam właściwie żadnych zdjęć z młodości :( Mam nadzieję, że moje dziecko nie będzie zmagać się z tym cholerstwem.

      Usuń
  49. Od czasów gimnazjum zmagam się z trądzikiem. Stosowałam benzacne, brevoxyl, skinoren, differin, davercin, klindamycyne w różnych lekach, aknemycin, tonik z detreomycyna na spirytusie, metronidazol. Nie wiem czy to było wszystko...
    Pomógł mi duet Isotrexin (erytromycyna + isotretynoina) + Duac (nadtlenek benzoilu + klindamycyna), pytajcie lekarzy o takie skojarzone terapie, niekoniecznie taka jak moja. Może to was uratuje przed doustnymi lekami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skojarzone kuracja są najlepsze, wiem coś o tym :-)

      Usuń
  50. Wow, patrząc na Ciebie aż trudno uwierzyć że miałaś takie problemy z trądzikiem. Czytając komentarze innych dziewczyn doszłam do wniosku że moje „problemy“ to nic w porównaniu do nich.
    Jednak od czasu do czasu coś mi tam wyskakuje, ostatnio przy upałach bylo gorzej, jeszcze zaskórniki wokół nosa, więc postanowiłam sięgnąć po coś mocniejszego. Po wielu pozytywnych opiniach padło na Effaclar Duo + z LRP. No i uczucia mam mieszane bo mam wrażenie że ten krem u mnie nie dziala lub dziala słabo.Używam na dzień i na noc, cera nie jest przesuszona, może bardziej wygładzona i niespodzianki może goją się szybciej. Specjalnie mnie też nie zapycha.
    Zużyję do końca a jak się nie sprawdzi to zmienię na inny.
    Może któraś z czytelniczek poleciłaby coś? Może coś z polskich marek.
    Pozdrawiam Ciebie Dario i wszystkie czytelniczki zmagające się z trądzikiem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może spróbuj serum z bielendy z kwasem migdałowym Super Power Mezo Serum. Albo wypróbuj serię Iwostin Purritin.

      Usuń
    2. Jeśli chodzi o zaskórniki, to na efekty trzeba poczekać długo i nie zniechęcałabym się po zużyciu tylko jednego opakowania. Może powinnaś spróbować coś bardziej aptecznego jak np. Acne-Derm?

      Usuń
    3. I fajnie gdybyś wybrała się jesienią na peeling z kwasami np. migdałowy czy glikolowy (o rodzaju zadecyduje lekarz). To działa silniej i skuteczniej na zaskórniki :-)

      Usuń
    4. Używałam effaclar duo + i niestety jeszcze bardziej pogorszył stan mojej cery mimo wielu pozytywnych opinii. Dopiero serum Bielendy super Power Mezo bardzo mi pomogło i tę podskórne gule zostały okiełznane. Po pozytywnym zaskoczeniu kupiłam również krem z tej samej serii, z którego również jestem bardzo zadowolona. Cera się po nim nie świeci co jest dla mnie podstawą przy wyborze kremu. Na noc smaruję twarz benzacne 10 oraz staram się wykonywać peeling 2 razy w tygodniu, zluszczanie martwego naskórka jest bardzo ważne o czym zdążyłam się już przekonać. Sporo dobrych opinii czytałam ostatnio o zielonej glince i zamierzam ją przetestować czy na mnie będzie miała również tak dobry wpływ. Pozdrawiam :)

      Usuń
    5. Dziękuję za odpowiedzi. Dam Effaclarowi troszkę czasu. Muszę przyznać, że przyjemnie mi się go używa, fajnie się wchłania, ladnie pachnie. Dzięki niemu przestałam wyciskać moich nieprzyjaciół, bo szybciej się goją, może z czasem podziała też na zaskórniki. I nie przesuszył mi cery, czego najbardziej się obawiałam.
      Chociaż kusi mnie też krem z Pharmaceris z serii dla cery trądzikiwej, bo zawiera w składzie filtr UV.

      Usuń
  51. jestem żywym dowodem na to jak duże znaczenie na stan cery ma dieta, niestety uwielbiam słodycze, co za tym idzie często mi niedoskonałości, natomiast gdy jestem na ,,odwyku'' nie poznaję siebie w lustrze, cera się uspokaja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam niestety tak samo :( Czasem (zwłaszcza przed okresem) po prostu nie mogę się opanować, żeby nie zjeść słodyczy i wtedy moja cera wygląda dramatycznie. Jak tylko odstawię słodycze- od razu się uspokaja i nie pojawiają się żadne niespodzianki. Nie wiem jak z nabiałem- wywołuje u mnie migreny, więc całkowicie odstawiłam.

      Usuń
  52. Dario a co będzie jak będziesz chciała zajść w ciążę? Możesz dalej stosować to co stosujesz? Ja teraz staram się o dziecko i nie mam większych problemów z cerą i tak sobie pomyślałam czy po porodzie nie będziesz miała znowu jakiegoś pogorszenia. Życzę Ci wszystkiego dobrego i trzymam kciuki za wasze twarzyczki ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie po porodzie przejdzie się znowu do dermatologa i wróci do kuracji :)

      Usuń
    2. Myślę, że nawet po samym zajściu w ciążę odstawiłabym wszystkie maści - nie warto ryzykować. A po porodzie zaczęłabym ponowną kurację, chociaż moja babcia zawsze powtarzała mi, że kiedy urodzę pierwsze dziecko, to wszystkie problemy z cerą się skończą :-) Jakoś nie chce mi się w to wierzyć :-)

      Usuń
    3. Też na Twoim miejscu bym odstawila. Nie ma co ryzykować. A możesz tak z ciekawości napisać jakie są skutki uboczne tego izoteku czy jakos tak? Tak pytam bo wszyscy o nim piszą ze to ostateczność.
      Co do nabiału i słodyczy to widaćnie u każdego po odstawieniu widać poprawę bo ja rok nie jadłam nabiału i wszystkiego z nim związane czyli zero słodyczy bo mój syn był uczulony a ja karmiłam piersią i nie zauważyłam żadnej różnicy. Fakt że nie mam aż tak strasznej. Ale jednak do ideału trochę jej brak.

      Usuń
    4. W ciąży odstawiłam wszystkie mazidła antytrądzikowe, w ogóle ograniczyłam używanie kosmetyków - dzięki temu odkryłam, że moja cera wcale nie jest tłusta lecz normalna, a włosy nie potrzebują mycia każdego dnia. Po prostu, praca gruczołów łojowych unormowała się :)
      Natomiast po ciąży trądzik i tak wrócił, choć nie od razu.
      Aha, ciąża to jedno, pamiętajcie też, że w okresie karmienia również trzeba uważać :)

      Usuń
  53. A co z białymi pryszczami tzw. ropnymi. Niekiedy takie mam i bez wyciskania ani rusz , bo widać go strasznie nawet przez makijaż. Może masz jakiś specyfik który w ciągu kilku godzin wysuszy takiego pryszcza?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tutaj kilka moich propozycji: http://kosmetyczna-hedonistka.blogspot.com/2016/05/zniszcz-pryszcz-czyli-najlepsze-i.html

      Usuń
  54. Kochana, czytałam Twój wpis o badaniach , chciałabym zrobić sobie usg nerek oraz jajnikow. Jednak troche sie boje! Czy to boli ?

    OdpowiedzUsuń
  55. Dario, ja mam pytanie odnośnie mini prasowacza parowego Steamaster.
    Niedawno kupiłam go sobie z myślą o wyjeździe wakacyjnym, jednak jestem zawiedziona i chyba go odeśle. Zanim zdecyduje się na zwrot postanowiłam do Ciebie napisać w jaki sposób Ty go używasz? ja próbowałam prasować parą cienką bawełnianą bluzkę z bliska, z daleka, a nawet dotykając urządzeniem bluzki i stwierdzam, że efekt nie ma za bardzo nic wspólnego z prasowaniem. Bluzka nadal jest pognieciona. Bardzo proszę o pomoc i Twoją opinie na temat żelazka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurczę, a u mnie nadal sprawdza się świetnie i bez niego ani rusz. Często zamawiam rzeczy z zagranicznych stronek i czasem przychodza bardzo wygniecione. Ten prasowacz wszystko prostuje w oka mgnieniu i już w zasadzie nie używam zwykłego żelazka (ewentualnie do zaprasowania kantów). Zawsze dotykam tą dyszą do materiału i najlepiej prasuje mi się od spodu. Chyba jest nawet jakiś filmik instruktażowy w internecie, musiałabyś poszukać :-)

      Usuń
  56. Ja z trądzikiem borykałam się przez sześć lat, od piątej klasy podstawówki do pierwszej klasy liceum. Miałam nadmierne rogowacenie mieszkowe, skóra w dotyku przypominała tarkę, masa podskórnych gulek i zaskórników. Na początku używałam aptecznych leków na trądzik typu Benzacne, ale efektów wielkich nie było. Potem przerobiłam Epiduo w połączeniu z Zinerytem (poprawa na rok czasu, niestety skóra się przyzwyczaiła, ale Zineryt jako punktowy preparat wysuszający wypryski bardzo sobie chwalę). W międzyczasie przerobiłam naprawdę zdrową dietę (warzywa, owoce, brak słodyczy, fastfoodów, tłustego jedzenia), naturalną pielęgnacje, itp. Czułam się dobrze, zdrowo, ale cera wyglądała tak samo jak wcześniej (dodam, że nie mam nietolerancji glutenu i laktozy). Przy następnej wizycie u dermatologa otrzymałam receptę na Isotrex - przez miesiąc czasu jedynie podrażnił mi skórę, a efektów brak. Wtedy wraz z dermatologiem i rodzicami zadecydowałam o kuracji izotretynoiną. Lek znaliśmy dość dobrze, bo mój brat przeszedł kilkumiesięczną kurację. W ciągu trzech-czterech miesięcy całkowicie wyleczył się z ciężkiego trądziku krostkowo-grudkowego. Czuł się tragicznie, wystąpiła u niego małopłytkowość, często mdlał. Wiedziałam doskonale w co się pakuje, ale pozbycie się trądziku było dla mnie bardzo ważne. Nie ukrywajmy, obniża samoocenę, a chodzenie do szkoły z pizzą na twarzy nie poprawiało mi nastroju.
    Przyjmowałam różne zamienniki leku, dość drogi Aknenormin, nieco tańszy Izotek i najtańszy Axotret. Moją dzienną dawką było 40 mg, co odpowiadało dwóm tabletkom. Przy takiej dawce czułam się dobrze, miałam bardzo dobre wyniki krwi i prób wątrobowych. Nie miałam problemów ze wzrokiem i bólem kręgosłupa. Nieco uciążliwe było jedynie wysuszenie wszystkich spojówek (trenowałam pływanie i tylko wtedy chlor działał na mnie bardzo drażniąco) i skóry całego ciała (balsamy do ciała, kremy do rąk i pomadki pielęgnacyjne szły jak woda). Czułam się źle dopiero wtedy, gdy zwiększono mi dawkę do 60 mg (krwotoki z nosa, skóra była tak sucha, że nie potrafiła się regenerować, pękała), ale szybko zmniejszyłam dawkę i czułam się dobrze. Po ośmiu miesiącach odstawiłam leki. Cera była idealna, czysta, gładka, jak z reklamy. Ten stan utrzymywał się rok czasu, nadal cieszę się całkiem ładną cerą, ale powróciły lekkie zaskórniki na nosie i niespodzianka od czasu do czasu. Nawet teraz, kiedy stan się unormował, cera z koszmarnie suchej przeszła na lekko przetłuszczającą się, cieszę się, że zdecydowałam się na terapię. Pozbyłam się większości blizn trądzikowych i nadmiernego rogowacenia mieszkowego.
    Nie demonizowałabym więc brania izotretynoiny, bo jest to bardzo skuteczny sposób leczenia. Moja mama początkowo była przerażona, że również przejdę terapię, bo pamiętała skutki uboczne mojego brata. Potem okazało się, że czuję bardzo dobrze. Owszem, lista skutków ubocznych jest przerażająca, ale to nie oznacza, że wszystkie u nas wystąpią. Jeśli naprawdę męczymy się z mocnym trądzikiem, to warto się zastanowić czy nie spróbować tej formy leczenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, w niektórych przypadkach izo jest jedynym, słusznym wyjściem. Dziwi mnie jednak to z jaką łatwością dermatolodzy proponują to swoim pacjentom. Mój trądzik nie miał postaci ciężkiej, a nawet gdy przychodziłam już do lekarza z niewielkimi zmianami, to zawsze padała propozycja - Izotek. Rozumiem, że wyleczalnosć jest bardzo wysoka (60-80%) ale nie można tego proponować tak lekko, jak witaminy C czy rutinoscorbinu :-)

      Usuń
  57. Wow, mój brat walczy z trądzikiem nadal (25l), mój jakby zniknął wraz z rozpoczęciem ćwiczeń, bo zmieniła się moja dieta, a także wcześniej pielęgnację mojej cery zmieniłam na bardziej delikatną i staranną oraz zaprzyjaźniłam się z podkładem itp produkty do makijażu buzi z Annabelle Minerals :)
    Pozdrawiam Cię Dario serdecznie, zawsze chętnie wpadam na Twojego bloga!
    Agata Guli

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zmiana trybu życia (dieta, sport) czasem wystarczy. Cieszę się, że u ciebie tak było! Pozdrawiam :-)

      Usuń
  58. A ja walczę z trądzikiem od... 7 roku życia. Nie żartuję. Gdyby nie pieniądze wydane na lekarzy, leki i kosmetyki wszelkiego rodzaju to pewnie byłabym dziś bogata:D Szczerze mówiąc do tej pory, żaden lekarz nie stwierdził, dlaczego to dziadostwo dopadło mnie tak wcześnie. Podejrzewam, że złożyło się na to wiele czynników - niedoczynność tarczycy, PCOS, tony antybiotyków zażywanych w dzieciństwie... tak czy siak, przez wiele lat moja skóra wyglądała wręcz obrzydliwie. Oczywiście przeszłam kurację Isotekiem więc przez 3 miesiące walczyłam z sypiącą się skórą i wiecznymi krwotokami z nosa. Faktycznie, podczas brania tego leku stan mojej skóry znacznie się poprawił, włosy przestały przetłuszczać... jednak po odstawieniu, wszystko wróciło do "normy". Na szczęście w troszkę mniejszym stopniu. W zamian za to, dokładnie było widać wszystkie blizny. Z tym koszmarem walczę do tej pory, a mam 21 lat, czyli życia bez niego nie pamiętam. Tak jak i Ty, widzę dużą korelację pomiędzy dietą i stanem mojej skóry. Szczerze mówiąc, zaczyna brakować mi już pomysłów, co robić i zastanawiam się, czy kiedykolwiek uda mi się wygrać tą nierówną walkę. A Tobie życzę promiennej i czystej cery każdego dnia! Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba być dobrej myśli. Tak naprawdę trądzikowcy całe życie będą w takim lekkim strachu o stan swojej skóry. Kiedy trądzik ustępuje, to zostają przebarwienia i blizny, z którymi jest chyba nawet trudniej walczyć :-) Pozostaje uparcie i konsekwentnie się złuszczać oraz pobudzać komórki do regeneracji - od tego są właśnie kwasy :-)

      Usuń
  59. La Roche possay effaclar można używać pod podkład?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten LRP Effaclar H jak dla mnie jest za tłusty pod podkład... Tylko na noc się nadaje :-)

      Usuń
  60. Ja na szczęście nie borykam się z ogromnym trądzikiem, jednak co jakiś czas występują u mnie dość duże podskórne krosty, których zlikwidowanie wymaga sporo czasu. Do tego ciągle na brodzie i czole występuje "kasza". Stosowałam już wiele kremów, ale żaden nie dał rewelacyjnego efektu. Najbardziej byłam zadowolona z effaclaru k. Aktualnie testuje na zmianę Iwostin. Być może żaden krem nie może, gdyż właśnie mam niedoczynność tarczycy i problem z hormonami. Mimo zażywania leków dużej poprawy nie ma.

    OdpowiedzUsuń
  61. Jeśli chodzi o wycieranie twarzy to polecam chusteczki jednorazowe albo ręczniki papierowe. Oczywiście miękkie.
    Z żeli do mycia twarzy polecam Ziaja Pro antybakteryjny. Jest co prawda ogólnodostępny na wyspach Ziai, a nie aptece, ale jest bardzo dobry.

    OdpowiedzUsuń
  62. Z potwornym trądzikiem walczyłam jako nastolatka, ale po trwającej kilkanaście miesięcy terapii antybiotykami i robionymi na receptę maściami na bazie spirytusu udało się go zwalczyć. Pomogło też przyjmowanie hormonów. Mimo to, moja skóra nadal lubi mi robić niespodzianki. Stosuję maseczki z drożdży, maść Benzacne i całą serię Bioderma Sebium. Szczególnie polecam żel do mycia twarzy - rewelacyjnie oczyszcza, a jednocześnie nie podrażnia i nie wysusza skóry. Nie należy może do najtańszych, ale nieraz można trafić na fajne promocje - kupuję zazwyczaj w Melissie dwupak 2x500 ml za 55 zł. Naprawdę dobry żel dla cery z problemami.

    OdpowiedzUsuń
  63. Moje problemy z trądzikiem zaczęły się na studiach. Mi dermatolog również poleciła aknemycin, do tego skinoren żel oraz tabletki visaxinum. Czasem jakieś papki do smarowania na twarz lub witaminę PP. Na szczęście nigdy nie dawała mi antybiotyku. Teraz niestety czasem powracają problemy z trądzikiem, ale najlepszy jest dla mnie skinoren żel, którego używam na noc. Twarz przebywam żelem z firmy Bioderma Sebium (effaclar z la roche był dla mnie za mocny). Płyn miclearny również tej samej marki mam. Z kremów na dzień to: clinique moisture, dr wilsz nawilżający i kremy z bioderma. Z la roche używam czasem effaclar k zamiast sinorenu. Ostatnio też Avenue Cleance całkiem nieźle się sprawdził.

    A tak ponad to staram się za dużo nie eksperymentowac z kremami do twarzy zawsze biorę probke i testuje aby nie pogorszyć stanu cery

    OdpowiedzUsuń
  64. Hejo mam taki mały problem. Moje końcówki włosów są matowe, szorstkie i suche w dotyku :/ Używam albo jakiegoś serum z Yves Rocher albo olejku z Isany (jakaś nowość, taki w fioletowym opakowaniu, z bodajże kwiatem migdałowca), ale to nic nie daje a mam wrażenie, że jest jeszcze gorzej :( Szampon stosuje przeciwłupieżowy a odżywka z Nivea. Poradzisz coś? ;)

    OdpowiedzUsuń
  65. Do oczyszczania polecam Ci szczoteczke soniczna Foreo. Po tygodniu stosowania stala sie rewelacja. Cera jest delikatna,naciagnieta i w sloncu wyglada jak pupa niemowlaka ;) Oczywiscie to nie wszystko. Zaczelam stosowac kosmetyki z Bielendy. Sa naprawde bardzo dobre. Dobrze wplynely na tradzik i juz sie sciece sie tak jak do tej pory (wstydzilam sie tego)
    Pozdrawiam serdecznie,Ania :)

    OdpowiedzUsuń
  66. Mnie niestety uczulil tetralysal a miałam nadzieję na wspaniałe efekty... :( Aga

    OdpowiedzUsuń
  67. Czy któraś z Was po używaniu tetralysal zaobserwowala wypadanie włosów lub nadmierne ich przetłuszczanie?

    OdpowiedzUsuń
  68. Niestety musiałas się z tym trądzikiem namęczyć... Mnie też wsypuje na twarzy, ale narazie walczę z tym sama. Kochana a próbowałas mydło siarkowe? Ja używam od jakiegoś czasu je i pomaga rzeczywiście na trądzik. Jestem ciekawa jak ci udało się zlikwidować słodycze z diety. Miałas z tym problemem? Ja próbuję je odstawić ale nie udaje mi się je odstawić tak całkowicie :/ o tak wyciskanie pryszczy jest mało skuteczne. Pojawiają się po tym te zgłębienia delikatne w skórze. I zawsze dziwie się jak jakaś osoba co ma takie zgłębienia poleca mi wyciskac pryszcze. :/
    Powodzenia w walce o lepszą cere! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już od dawna mam ochotę wypróbować to mydło ale boję się, że może pogorszyć mi stan cery... A co do słodyczy to niestety nie umiem ich całkowicie wyeliminowac ale udało mi się je ograniczyć zastępując owocami. Wiem, że to nie do końca dobre, ale i tak lepsze, niż czysty cukier i słodycze ze sklepu :-)

      Usuń
  69. Tetralysal faktycznie prowadzi do poprawy wyglądu skróy jeśli chodzi o wypryski ale u mnie efektem ubocznym było pojawienie sie brązowych plam na skórze - czoło, policzki, górna warga - co wygląda jak wąsik:(( . Zrobiłam wszystkie badania, tarczyc , próby wątrobowe, niestety albo i stety w tym kierunku wszystko ok. Także uwaga na ten antybiotyk z jednej strony leczy z drugiej pozostawia ślady których już sie chyba nie pozbędę pomimo częstego złuszczania i kwasów.

    OdpowiedzUsuń
  70. Piękna sukienka... dopiero dzisiaj ją zauważyłam:)(http://www.romwe.com/High-Neck-Lace-Insert-Slit-Dark-Purple-Jersey-Dress-p-144175-cat-723.html?utm_source=kosmetyczna-hedonistka.blogspot.com&utm_medium=blogger&url_from=kosmetyczna-hedonistka) Wg wymiarów podanych na stronie wydaje mi się, że jest to rozmiar okolo S, czy faktycznie tak jest? :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety już nie pamiętam jak to z nią było ale zamawiając z tych stron trzeba wziąć poprawkę i wybierać rozmiar więcej :-)

      Usuń
  71. Bardzo lubię Twój blog i poruszane tematy. Często korzystam z Twoich rad.
    Proszę o jedną odpowiedź, czy jest gdzieś na blogu opisane jak doszłaś do takiej gęstości włosów? Co stosowałaś/piłaś, że masz tak gęste włosy. Ja obecnie chciałabym zagęścić włosy i szukam dobrego sposobu. Z góry dziękuję za odpowiedź.

    OdpowiedzUsuń
  72. Od kilku dni czytam, obserwuję i zachwycam się Twoim blogiem 😊 Uwielbiam nowinki modowe i kosmetyczne, choć nie jestem na pewno najmłodszą czytelniczką (z metryki bo wciąż czuję się młodo). Moje pierwsze pytanie nie dotyczy tematu a pościeli ze zdjęcia, gdzie można taką kupić?
    Malgosia

    OdpowiedzUsuń
  73. Dario mam taki problem że zazwyczaj po kąpieli strasznie swędzą mnie nogi... Nie ma żadnych krost ani podrażnień, myje się białym jeleniem lub białym mydłem babuszki agafii. Jak myślisz w czym może byc problem ? Swędzenie ustępuje po ok pół h i nie jest spowodowane depilacja. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłaś u lekarza bo to może być atopowe zapalenie skóry?

      Usuń
    2. Bylam u dermatologa. Dostałam tabletki Lirra i jest trochę lepiej ale bez rewelacji...

      Usuń
    3. Co byś Dario poleciła? Co robić?

      Usuń
  74. Witam, często zaglądam na Twojego bloga. Kiedyś napisałaś, że nie zawsze miałaś tak gęste włosy. Mogłabyś proszę napisać jak osiągnęłaś taką gęstość? Chciałabym zagęścić swoje włosy, a nie bardzo wiem jak się za to zabrać ;) Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takich postów już było multum :)

      Usuń
  75. Przeczytałam całego posta i wszystkie komentarze. Dziękuję za Twojego bloga Daria :*

    OdpowiedzUsuń
  76. Ja jako tako z trądzikiem nie miałam nigdy wielkiego problemu, ale to prawda - dieta ma ogromny wpływ na cerę (i nie tylko!). Jak tylko pozwolę sobie na kilka słodkich grzeszków, od razu na mojej twarzy pojawiają się niespodzianki. :)

    OdpowiedzUsuń
  77. Poleciłabyś coś skutecznego na bliznę? Stłukłam niefortunnie nos i zapowiada się na nieco widoczną bliznę, może znasz cos, co sprawiłoby, ze będzie mniej widoczna?

    OdpowiedzUsuń
  78. Mam pytanie dotyczące tej silikonowej szczoteczki do mycia twarzy - jak ją przechowujesz? i czy tym płynem antiseptex spryskujesz ją przed użyciem czy po użyciu i umyciu jej? Proszę o odpowiedź :)

    OdpowiedzUsuń
  79. ja może nie o trądziku występującym na twarzy, ale o... pośladkach. Od jakiegoś czasu mam problem z wypryskami na udach i pośladkach, może znasz jakąś pomocną maść wysuszającą? Staram się ich nie dotykać ani wyciskać, ale mimo tego, zostają mi po nich brzydkie blizny. Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  80. Ja miałam straszne problemy z trądzikiem, wysypana cała twarz, nawracające zmiany... Męczyłam się kilka ładnych lat, faszerowałam różnymi antybiotykami i smarowałam chyba wszystkimi dostępnymi maściami. Jedyne co u mnie pomogło to Izotretynoina w tabletkach (Izotek). Kuracja długa, kosztowna, z masą skutków ubocznych podczas zażywania leku, ale po 10 miesiącach problem zniknął i już nie pojawił się od 4 lat. Warto było :)

    OdpowiedzUsuń
  81. żel effaclar zasługuje na miano najgorszego kosmetyku, mam wrażenia że zdziera mi skórę. na 1. miejscu w składzie sodium laureth sulfate, a kosztuje 5x tyle co żele z rossmanna też z sodium na pierwszym miejscu

    OdpowiedzUsuń
  82. Duac jest ważny tylko 2 miesiące po otwarciu, czy używasz go zawsze równe 2 mies. po otwarciu, czy zużywasz tubkę do końca?

    OdpowiedzUsuń
  83. Dziewczyny! Na trądzik polecam wam mydło z Aleppo. Naprawdę świetnie działa na skórę trądzikową :) Wraz z piciem oleju z czarnuszki daje duże efekty, jeśli któraś z was męczy się z trądzikiem nie tylko twarzy, ale i ciała. Ciepło pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  84. Nie pamiętam już od jak długiego czasu moją buzię mordowały suche czerwone plamy. Nieraz były dodatkowo uwypuklone i nierówne. Swędziały,piekły i łuszczyły się. Wypróbowałam mnóstwo kosmetyków- kremy, maści i te tańsze i te droższe. Nic nie pomagało. O peelingach (nawet enzymatycznych, do skóry nadwrażliwej i maseczkach mogłam pomarzyć, bo było po wszystkich wypróbowanych jeszcze gorzej). Dostałam tę skłonność w genach po mamie. Najgorzej było w okresie jesiennym i wiosennym kiedy pogoda się zmieniała. Jestem w 7 miesiącu ciąży i na początku z powodu hormonów problemy z cerą się nasiliły (a myślałam, że już gorzej być nie może) i stan mojej buzi był coraz gorszy. Gdy byliśmy z moim starszym synkiem (jakieś 3 miesiące temu) z wizytą u dermatologa mój mąż wziął (o dziwo!) jakieś różne próbki kosmetyków, które leżały w poczekalni. Akurat miałam już tak kryzysowy moment w wypróbowywaniu przeróżnych smarowideł itp. i przyrzekłam, że już nie spróbuję niczego nowego, że wcale nie chciałam ich nawet ruszać. Jak zwykle pękłam i spróbowałam :P! I już wiem, że krem Qcera Rosa- cera naczynkowa i trądzik różowaty jest genialny! Suche plamy, swędzenie, zaczerwienienia i wszelkie inne różne niedoskonałości zniknęły. Baaardzo polecam! :)

    OdpowiedzUsuń
  85. Ja na szczęście z niedoskonałościami nie mam większych problemów, ale bardzo cenne informacje ;)

    OdpowiedzUsuń
  86. cześć Dario!
    ten post pojawił się "dawno" temu, ale mam nadzieję, że mam szansę na Twoją odpowiedź...
    Chciałabym się Ciebie poradzić odnośnie stosowania kremu z filtrem: Czy nakładasz krem nawilżający i na to filtr, a później makijaż?
    Z góry dziękuję za odpowiedź.

    OdpowiedzUsuń
  87. Jakbym czytała o samej sobie :) Dokladnie tak samo- poprzednio dermatolodzy wręcz zniszczyli moją cerę, dokladając jakieś maści i toniki które tylko podrażniały i wysuszały moja cere. Niedawno poszłam do innego dermatologa, który chciał mi przypisać retinoidy. Jednak miałam i nadal mam spore obawy przed jego stosowaniem doustnym - zupełnie jak Ty ;) Jako kuracje zastępczą przypisał mi dokladnie to samo - antybiotyk i acnelek. Stosuję ją dopiero od miesiąca, ale po przeczytaniu że tak dobrze się sprawdza, cieszę się ze w końcu moja cera się polepszy. Dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń


Dziękuję za odwiedziny i każdy pozostawiony komentarz. Niestety nie odpisuję na wiadomości prywatne i maile. Jeśli masz jakieś pytanie, to zadaj je w komentarzu na blogu pod najnowszym postem (niezależnie od tematyki wpisu). Postaram się pomóc :-)

Custom Post Signature

Custom Post  Signature