Top Social

SAMOOPALACZE I EKSPRESOWE BALSAMY BRĄZUJĄCE - WSZYSTKO CO MUSISZ WIEDZIEĆ O DOMOWYM OPALANIU.

W dzisiejszym wpisie chciałabym Wam troszkę przybliżyć temat samoopalaczy i balsamów, które już po kilku chwilach nadadzą skórze opalony, brzoskwiniowy kolor. Sama chętnie korzystam z takiej formy brązowienia skóry, bo często nie mam czasu na tradycyjne kąpiele słoneczne. Wiem, że wiele z Was unika samoopalaczy, bo obawiacie się plam, smug i sztucznego, pomarańczowego kolorytu. Poza tym zapach niektórych środków samoopalających jest dla niektórych osób nie do przyjęcia. W dalszej części posta napiszę Wam o kilku fajnych produktach, które warto wypróbować i dam kilka rad odnośnie samej aplikacji oraz przygotowania skóry. 



PRZYGOTOWANIE SKÓRY DO APLIKACJI SAMOOPALACZA
________
Plamy i smugi niekoniecznie są spowodowane złym samoopalaczem, a właśnie nieodpowiednio wypielęgnowaną skórą, która jest często przesuszona i niedostatecznie złuszczona. Trzy podstawowe kroki, jakie powinnyśmy wykonać przed nałożeniem samoopalacza to:

# Peeling 
Peeling najlepiej wykonać wieczorem, przed snem. U mnie najlepiej sprawdza się najzwyklejszy peeling kawowy, który przygotowuję samodzielnie. 2-3 łyżki mielonej kawy zalewam niewielką ilością gorącej wody tak, aby powstała z tego gęsta papka. Aby peeling był bardziej żelowy, a nie suchy, to dodaję do niego jeszcze odrobinę żelu pod prysznic i wszystko dokładnie mieszam. Następnie tak przygotowaną papką nacieram lekko zwilżoną skórę, wykonując okrężne ruchy. Najlepiej robić to pod prysznicem i po peelingu spłukać wszystko letnią wodą. Skóra po takim złuszczaniu jest niesamowicie gładka i miękka. Możecie oczywiście użyć swojego ulubionego, gotowego już peelingu, ale powinien być on mocno złuszczający. Pamiętajcie o skupieniu się na kolanach i łokciach, bo te partie mogą być najbardziej przesuszone. Te miejsca bez odpowiedniego przygotowania mogą wyglądać na ciemniejsze po użyciu samoopalacza, a tego nie chcemy. Dążymy do równomiernego koloru na całej powierzchni ciała. 

# Nawilżanie
Drugim krokiem po wyjściu spod prysznica jest nawilżanie. Często pomijamy ten krok, a jest równie ważny, co peeling. Skóra musi być dokładnie pokryta nawilżającym balsamem, aby żadne miejsce nie było przesuszone. Dopiero wtedy ubieramy piżamkę i kładziemy się spać. 

# Zmycie balsamu nawilżającego
Aby samoopalacz dobrze zadziałał, skóra musi być czysta, bez żadnych tłustych warstw. Dlatego ważne, aby rano wziąć prysznic i dokładnie zmyć wieczorną porcję balsamu. Jeśli mam dzień wolny, to po prysznicu od razu nakładam samoopalacz i po dokładnym wchłonięciu zakładam ubranie. Jeśli idę do pracy, to nanoszę samoopalacz dopiero wieczorem. Rano znów biorę prysznic, pozbywam się zapachu samoopalacza, a kolor zostaje. 


EKSPRESOWE BALSAMY BRĄZUJĄCE - OPALENIZNA DO PIERWSZEGO MYCIA
________
Jeśli mimo wszystko nie ufacie samoopalaczom, to dobrym wyjściem są tzw. balsamy zmywalne, których kolor zniknie wraz z pierwszym myciem. Mam swoich ulubieńców w tej kategorii i na pierwszym miejscu postawiłabym Garnier Ambre Solaire Tinted 24h Hydrating Gel Instant Sun-Kissed Glow. To ciemny, brązowy żel, który zaraz po aplikacji zostawia na skórze ładny, zdrowy odcień opalenizny. Bardzo szybko się wchłania i nie pozostawia tłustej czy lepkiej warstwy. Ma w sobie też maleńkie drobinki, które nie są nachalne. 

Kolejnym ulubieńcem jest produkt St.Moriz Glitz Shimmering Bronzing Body&Souffle, który przede wszystkim ma za zadanie ładnie rozświetlić opaleniznę, ale posiada też kolor, więc mogę go spokojnie zaliczyć do lekkich balsamów brązujących. Również bardzo szybko się wchłania i nie jest lepki. Daje takie złociste wykończenie, które pięknie wygląda w słońcu. 

Ostatni produkt, który zaliczę do swoich ulubieńców, to rajstopy w spreju od Sally Hansen Airbrush Legs. Wbrew nazwie możemy używać tego produktu na całe ciało, a nie tylko na nogi. Posiadam odcień Tan Glow (mat) i daje zdecydowanie najmocniejszy kolor spośród balsamów, o których już wspomniałam. Z rajstopami w spreju trzeba jednak najbardziej uważać. Najlepiej spryskać dłonie, lekko rozetrzeć i dopiero wtedy nanosić na skórę, okrężnymi ruchami. Rajstopy w spreju mają ten plus, że oprócz brązowienia skóry potrafią ukryć małe niedoskonałości takie jak pajączki, zaczerwienienia czy nawet drobne rozstępy i cellulit. To taki lekko kryjący podkład na ciało. Kiedy produkt całkowicie zaschnie, to staje się zupełnie matowy i faktycznie efekt można porównać do tradycyjnych rajstop.  Jest wodoodporny i czasem nawet trudno go zmyć ze skóry bez porządnego peelingu. Może dawać lekkie uczucie ściągnięcia, co uważam za mały minusik, jednak ostateczny efekt wynagradza wszystko. 

Wszystkie trzy produkty są zmywalne i usuniemy kolor podczas pierwszego mycia. Wszystkie mają też kolor, więc dokładnie widzimy jak to wygląda na skórze, dzięki czemu możemy uniknąć smug i plam. 


APLIKACJA BALSAMU BRĄZUJĄCEGO I SAMOOPALACZA
________
Zarówno w przypadku ekspresowego balsamu brązującego jak i samoopalacza najlepiej sprawdza się u mnie metoda roztarcia niewielkiej ilości w dłoniach i dopiero wtedy zaczynam nanosić produkt na skórę. Nigdy nie wyciskam produktu bezpośrednio na miejsce, które chcę "opalić", bo niektóre balsamy są tak silne, że potrafią od razu stworzyć nieestetyczną plamę. 

Balsam zawsze zaczynam nakładać od stóp w górę, ruchami okrężnymi. Pamiętajcie o niewielkich ilościach - lepiej dołożyć, niż przesadzić. Skupcie się na dokładnym roztarciu balsamu na kolanach, łokciach i we wszystkich zgięciach. Między palcami najlepiej nałożyć naprawdę niewielką ilość. W przypadku balsamów brązujących i samoopalaczy liczy się szybkość nakładania, bo jeśli będziecie to robić zbyt wolno, to powstaną smugi, a wewnętrzna strona dłoni również zdąży się już porządnie opalić. Dlatego można to robić w gumowych rękawiczkach, albo przy pomocy specjalnej rękawicy. Jeśli nie macie rękawiczki, to po użyciu samoopalacza dokładnie umyjcie ręce, a później rozetrzyjcie odrobinę balsamu tylko na zewnętrznych części dłoni, aby później pasowały kolorystycznie do reszty ciała. 

Pamiętajcie, że każdy samoopalacz najlepiej zmyć przed wyjściem do ludzi. Usuniemy niechciany zapach, a także powierzchniowe plamki, jakie mogły powstać. Prysznic potrafi czasem wszystko wyrównać. Unikniemy wtedy też plam na bieliźnie i ubraniach.


Tak jak widzicie na pierwszym zdjęciu - zbyt długo trzymałam produkt na dłoni, aby zrobić zdjęcie i powstała plama. Mimo, że jest to balsam zmywalny Garnier, to i tak bardzo szybko złapał się skóry, a to niekoniecznie dobrze wygląda. Dłonie po wewnętrznej stronie są też najbardziej przesuszone (przynajmniej u mnie) i same teraz rozumiecie, jak bardzo ważne jest dobre peelingowanie i nawilżanie skóry przed samoopalaczem. 

Czasem do samoopalaczy (np. Fake Bake czy St.Tropez) jest dołączona specjalna rękawica, która zapobiega takim przykrym niespodziankom na dłoniach. Jeśli jej nie macie, to wystarczy zwykła rękawiczka. 


SAMOOPALACZE - OPALENIZNA ZMYWALNA PO 2-3 MYCIACH
________
Przejdźmy teraz do typowych samoopalaczy, które nie zmyją się za pierwszym razem jak w przypadku wcześniej omawianych produktów. U mnie taka opalenizna z tubki pozostaje na skórze maksymalnie do trzech myć, ale często wykonuję peeling, więc może dlatego ten czas jest skrócony. 

Ulubieńcem w kategorii jest bezapelacyjnie Sun Ozon z Rossmanna dla normalnej i ciemnej skóry (jest też wersja jaśniejsza). Jeśli śledzicie mojego bloga, to doskonale wiecie, że uwielbiam ten samoopalacz. Ma postać mleczka, które dobrze rozciera się na skórze. Jest w jasnym kolorze, więc tak naprawdę nie zobaczymy od razu niedoskonałości przy nakładaniu. Dlatego warto nanosić małe ilości i naprawdę dobrze rozcierać okrężnymi ruchami. Nie udało mi się jeszcze zrobić nim plam, ale nie jest to też samoopalacz bardzo ciemny. Co prawda można stopniować efekt i przy codziennym nakładaniu kolor skóry może być coraz ciemniejszy, ale nie osiągniemy intensywnego efektu. Używam tego produktu zarówno kiedy jestem blada, jak i bardziej opalona latem. Wtedy podkreśla kolor opalenizny i gasi jej różowo-czerwony odcień. Dla mnie to "must have" na każdy sezon. Minus? Po pewnym czasie od aplikacji ma dziwny zapach, ale nie jest to taki typowy śmierdziuch, jak w przypadku innych samoopalaczy. Kiedy nakładam go wieczorem, to rano biorę prysznic i pozbywam się całego zapachu, a kolor pozostaje. 

Drugim ulubieńcem jest moje niedawne odkrycie - samoopalacz do twarzy i ciała Dermo Pharma Ideal Bronzer. Znalazłam go w jakimś pudełeczku typu beGlossy czy Shiny Box i początkowo nie byłam do niego entuzjastycznie nastawiona. Nie przepadam za nakładaniem samoopalaczy na skórę twarzy, bo nie ufam im do końca. Ten na szczęście nie spowodował żadnych nowych niespodzianek i dał naprawdę piękny, naturalny kolor. Rozsmarowałam go na twarzy, szyi, klatce piersiowej i rękach - sprawdził się naprawdę wzorowo. Efekty kolorystyczne są podobne, jak w przypadku Sun Ozon, ale pachnie trochę ładniej (kakaowo) i szybciej się wchłania bez lepkiej warstwy. Ma też działanie nawilżające dzięki zawartości witaminy E, A, prowitaminy B5 i masła kakaowego. 

Obydwa produkty dają raczej ciepły odcień opalenizny - wpadający w brzoskwinkę. 


Kolejnym, bardzo ciekawym produktem jest samoopalacz w piance St.Tropez Bronzing Mousse. To właśnie do niego była dołączona rękawica, którą pokazałam na wcześniejszym zdjęciu. Czy aplikacja przy pomocy rękawicy jest lepsza? Wydaje mi się, że lepsze efekty uzyskacie zwykłą rękawiczką, bo ta gąbczasta wchłania zbyt dużo produktu, przez co trochę się go marnuje. St.Tropez jest już nieco chłodniejszy i daje efekt ciemniejszej, kawowej opalenizny. Plus za to, że ma bardzo delikatny zapach, który nie przekształca się w aromat spalonej skóry. Nie jest lepki, szybko się wchłania, ale forma pianki może nie odpowiadać każdemu. Potrzebujemy znacznie więcej produktu, aby pokryć większy obszar ciała. Lubię ten samoopalacz za jego ładny odcień i lekkość. 


Ostatnim samoopalaczem, który lubię jest St.Moriz Instant Self Tanning Lotion i posiadam odcień Dark. To jest już naprawdę ciemny samoopalacz, który zostawia bardzo intensywny, czekoladowy kolor. Polecałabym go raczej dla ciemnej karnacji, aby zintensyfikować efekt. Używam go tylko latem i świetnie wyrównuje opaleniznę, nadając jej taki "indyjski" odcień. Koniecznie nakładajcie go w rękawiczkach, bo bardzo szybko zastyga. Po jego nałożeniu możecie się trochę przestraszyć, bo praktycznie zawsze robi dziwne smugi i plamy, ale na szczęście po pierwszym prysznicu wszystko się wyrównuje. Myślę, że to produkt dla tych z Was, które mają już jakieś doświadczenie w nakładaniu samoopalaczy. Jest też kolorystycznie najbardziej intensywny spośród wszystkich samoopalaczy, jakie znam. 



A tutaj próbki wszystkich produktów brązujących, o których dziś napisałam (prócz tych w kolorze mlecznym jak Sun Ozon i Dermo Pharma). Mam nadzieję, że wybierzecie tu coś dla siebie. Myślę, że najbardziej bezpiecznym samoopalaczem na początek jest Sun Ozon z Rossmanna (możecie wybrać też odcień jaśniejszy), a w przypadku zmywalnych produktów - Garnier Ambre Solaire Tinted 24h Hydrating Gel Instant Sun-Kissed Glow.


***
I to by było na tyle, jeśli chodzi o mój mały poradnik na temat opalenizny w tubce. Mam nadzieję, że rozwiałam Wasze wątpliwości, a jeśli macie pytania, to oczywiście piszcie tutaj w komentarzach, postaram się pomóc. Dajcie też znać jakie są Wasze ulubione samoopalacze i zmywalne balsamy brązujące!





112 komentarzy on "SAMOOPALACZE I EKSPRESOWE BALSAMY BRĄZUJĄCE - WSZYSTKO CO MUSISZ WIEDZIEĆ O DOMOWYM OPALANIU."
  1. ten wpis jest w doskonałym momencie :) zastanawiam się, czy jakbym chciała kupić taki balsam brązujący, to on również kamufluje drobne pajączki na nogach?
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Balsam zrobi to trochę słabiej, niż np. samoopalacz. Na Twoim miejscu wybrałabym w takim razie te rajstopy w spreju :-)

      Usuń
    2. Polecam balsam CC z bielendy to nóg, fajnie wyrównuje koloryt i nadaje słoneczny blask

      Usuń
  2. Czy ten balsam Garniera nie brudzi ubrań i można go stosować na całe ciało? Czy łatwo się go zmywa? Myślisz, że nada się na imprezę weselną w czerwcu? Nie opale się do tego czasu niestety, a samoopalaczy nie lubię :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety te balsamy zmywalne mogą brudzić ubrania, szczególnie w upale. W tym przypadku lepiej zdecydować się na samoopalacz. Z czego wynika Twoja niechęć do nich? :-)

      Usuń
    2. Próbowałam tego z sun ozon, tylko do jasnej karnacji i zawsze narobię sobie plam mimo, że robię wszystkie kroki, które opisałaś :(

      Usuń
    3. Wypróbuj samoopalacz w piance z Bielendy - daje ładny efekt i moim zdaniem super się rozciera :)

      Usuń
    4. Tez miałam pisac o Bielendzie, jest genialna, nie pozostawia plam, szybko sie wchlania a dwie aplikacje dają piekna opaleniznę. Do tego pięknie pachnie.

      Usuń
  3. Anonimowy17 maja, 2016

    Gdzie można kupić ten żel Garniera? Nie znalazłam go w znanych mi sklepach ani na Allegro, będę wdzięczna za wskazówki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podbijam pytanie o Garniera - nigdzie nie mogę go znaleźć już od zeszłego sezonu!

      Usuń
    2. Ja go kupiłam w Inter Marche :-)

      Usuń
  4. To rajstopy Sally Hansen ciężko zmyć czy trudno bo raz jest napisane tak a później tak. A i jeszcze jedno. Mozesz napisac mi który z kolorów semilac to typowa czerń? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie wiem który Semilac to czerń bo nie mam takiego koloru. A pierwszej części Twojego pytanie niestety nie rozumiem :-)

      Usuń
    2. Anonimowy17 maja, 2016

      Czy te rajstopy ciężko zmyć czy bez problemu. Co w tym nie do zrozumienia Dario?

      Usuń
    3. Lasce chyba chodzi o błąd językowy - jak to mawiała moja polonistka ciężkie to mogą być cztery litery, czynność jest trudna :)

      Usuń
    4. Przeczytaj jeszcze raz swój pierwszy komentarz to zrozumiesz :-)

      Usuń
    5. Anonimowy17 maja, 2016

      077 Brown Black, Semilac typowej czerni nie ma. Ten, 077 wygląda totalnie jak czarny, nie widać ani troszkę, że ma coś wspólnego z brązem. Czarny, obiło mi się o uszy, źle się utwardza czy coś takiego, bo jest mocno napigmentowany.

      Usuń
    6. Z semilaca bez drobinek to 031 :)

      Usuń
    7. Anonimowy17 maja, 2016

      semilac 031 :)

      Usuń
    8. Nie pisze z anonima więc pisałam tylko pierwszy komentarz. Faktycznie się przejęzyczyłam i już mogę wytłumaczyć pytanie. O Sally Hansen piszesz :Jest wodoodporny i czasem nawet trudno go zmyć ze skóry bez porządnego peelingu. A na końcu piszesz ze wszystkie trzy produkty ( w tym Sally Hansen) łatwo się zmywa podczas pierwszego mycia. Można spokojnie zapytać bo każdemu może wkrasc się literówka i to nie oznacza że że mną jest coś nie tak.

      Usuń
    9. Post jest podzielony na dwie części: produkty, które zmywają się przy pierwszym myciu oraz produkty samoopalające, które NIE zmywają się przy pierwszym myciu. Rajstopy Sally Hansen zaliczamy do tych pierwszych, natomiast należy się trochę przyłożyć do tego, aby je zmyć :-) Samoopalacza nie zmyjesz od razu nawet, jeśli bardzo będziesz chciała. Mam nadzieję, że teraz jest to zrozumiałe.

      Usuń
    10. Jest zrozumiałe. Szkoda za wcześniejsze reakcje bo naprawdę szanuje zarówno Ciebie jak i czytelniczki. Zaglądam regularnie na Twojego bloga, zresztą tylko na Twojego i zawsze otrzymam radę. A na odpowiedźi mi zależało bo planuje kupić ten produkt. Każdy może się pomylić w pisowni. Pozdrawiam.
      Dziękuję za odpowiedźi dotyczące lakieru semilac.

      Usuń
    11. Nie polecam głębokiej czerni semilac chyba że w ultra ultra cieńkich warstwach

      Usuń
    12. Typowa czerń to kolorek 031, jednakże jest on mocno napigmentowany, dlatego też zalecamy nakładanie cieniutkich warstw oraz wydłużenie czasu utwardzania.

      W razie pytań - chętnie pomogę
      Online Ekspert marki Semilac

      Usuń
    13. A czerń z jakimś dodatkiem drobinek? Lepiej się nakłada? Jeśli tak to jaki kolor polecacie?

      Usuń
    14. Anonimowy19 maja, 2016

      031 semilaca jest świetna, żadna czerń innej firmy nie ma takiej głębi koloru !

      Usuń
    15. Anonimowy22 maja, 2016

      081 jest z dodatkiem drobinek, nakłada się jak każdy semilac – czyli fantastycznie

      Usuń
  5. Anonimowy17 maja, 2016

    Oj, Dario, dziś chyba czytałaś w moich myślach :) Miałam pytać o wszystko to, co zawarłaś w tym poście :) Uwielbiam Twoje poradniki :) Dziękuję za dzisiejszy post :)
    Kiedyś stosowałam takie mleczko brązujące z Garniera, dawał fajny efekt, ale można nim było zrobić sobie plamy. Jednak nie to było najgorsze - po pewnym czasie zauważyłam taką kaszkę na barkach i ramionach. To na długie lata zraziło mnie do produktów tego typu :( Mam nadzieję, że żaden z polecanych dziś przez Ciebie produktów nie zostawia takich niespodzianek.
    Pozdrawiam,
    Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że post się przydał :-) Sama jestem posiadaczką bardzo wrażliwej skóry, ale na szczęście samoopalacze mi nie szkodzą jak do tej pory :-)

      Usuń
    2. Anonimowy17 maja, 2016

      Chciałam jeszcze zapytać czy spray ochronny do włosów właśnie z Sun Ozon to ten, który kiedyś stosowałaś? Podaję link http://www.rossmann.pl/Produkt/Sunozon-spray-ochronny-do-wlosow-150-ml,106741,5879

      Usuń
    3. Tego akurat nie próbowałam. Miałam kiedyś taki inny, w niebieskiej buteleczce, chyba z Isany :-) Jak dla mnie to była raczej pachnąca woda. Zdecydowanie wolę coś bardziej olejkowego.

      Usuń
    4. Anonimowy17 maja, 2016

      Dziękuję za odpowiedź :) Zauważyłam, że Sun Ozon można teraz dorwać w niższej cenie, więc jutro lecę i kupuję :)
      Ania

      Usuń
  6. A ja z innej beczki :D we wpisie jest wszystko czego chciałam :D prócz jednego.... skąd ten piękny kubek ? ♡♡♡♡ cudo !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja go dostałam, ale teraz to wszędzie tego pełno. Nawet w Netto były swego czasu :-)

      Usuń
  7. Jeszcze nigdy nie stosowałam samoopalacza :) Bardzo przydatny post!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja jeżeli juz używam samoopalacza to tylko dały hansen. Uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Anonimowy17 maja, 2016

    Uwielbiam ten z Rossmana Sun Ozon. Genialny.

    OdpowiedzUsuń
  10. Anonimowy17 maja, 2016

    Czy ten produkt Garniera jest dostępny w Polsce? I jak się sprawą ma, przy używaniu samoopalacza i częstych kąpielach w basenie, nie schodzi w wodzie, nie wyjdę łaciata? ;-)
    Jutro Idę po SunOzon :-)
    Pozdrawiam ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest, jest. Ja go dorwałam w Inter Marche, więc możesz szukać w supermarketach właśnie :-) A Sun Ozon naprawdę warto wypróbować :-) Co do kąpieli w basenie, to po prostu szybciej opalenizna zblednie, ale nie zejdzie całkiem :-)

      Usuń
    2. Anonimowy18 maja, 2016

      Dzięki ;-) Garniera będę szukać i sunozon te kupię, schodzić szybciej może, bylebym nie zostawiała brązowej smugi w wodzie za sobą ;-) pozdrawiam :-)

      Usuń
  11. Anonimowy17 maja, 2016

    Ja bardzo sobie chwalę balsam brązujący z Lirene, nakładając cienką warstwę bardzo trudno o jakiekolwiek smugi. Jestem strasznym bladziochem, a tu stopniowo można sobie kolor wzmacniać poprzez regularne stosowanie. Sam w sobie ładnie pachnie, jednak pozostawiony na skórze dłużej zaczyna pachnieć tak specyficznie, tak więc nalepiej też na noc. ;) Myślę, że z Twoich propozycji skorzystam. ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Anonimowy17 maja, 2016

    Używalaś podkładu z Makeup Atelier Paris?jeśli tak to co o nim sądzisz?

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja unikam raczej bronzerów, samoopalaczy itp ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. tak się zastanawiałam czy zacząć chodzić na solarium czy może kupić samoopalacz, którego nigdy nie stosowałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowy17 maja, 2016

      Samoopalacz polecam. Nie niszcz sobie skóry na solarium jest o wiele szkodliwe niz słońce.

      Usuń
    2. generalnie nie znoszę się opalać, ale ta blada skóra wygląda po prostu niezdrowo ;/ samoopalacz rozwiązuje problem smażenia, ale nie chcę być żółta, w plamach i z brudnymi ciuchami.. #trudnesprawy

      Usuń
  15. Anonimowy17 maja, 2016

    Kiedy czytałam (czy oglądałam filmmiki) o rajstopach Sally Hansen, dziewczyny zwracały uwagę na to, że nogi musza być ogolone. Myślę, że tak czy inaczej zdecydowana większość z nas i tak to czyni, ale z tego wynika moje pytanie: czy stosując te rajstopy np. na ręce te muszą być one wydepilowane/ogolone? Nie chcę golić rąk, a zastanawiam się czy nie będzie to przypadkiem wyglądało źle :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie lepiej, żeby powierzchnia była gładka :-)

      Usuń
  16. Anonimowy17 maja, 2016

    A polecisz jakis delikatnie brazujacy krem do buzi?cos delikatnego zeby nie zrobic z siebie wariata jak niedokonca rowno sie nalozy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten Dermo Pharma nie jest taki mocny, a możesz go jeszcze zmieszać ze swoim kremem nawilżającym do twarzy i efekt będzie o wiele lżejszy :-)

      Usuń
  17. świetny post, który przyda się nam na tę porę roku ;P

    OdpowiedzUsuń
  18. Anonimowy17 maja, 2016

    Hej chciałbym zapytać czy możesz mi doradzić w sprawie moich włosów. Farbuje już dosyć długo na brąz. używam oleju lnianego i maski blueberry. Szału nie widziałam ale kondycja włosów nie pogarszała się. Teraz rozjaśniłam delikatnie końce i są bardzo suche mimo dalszej takiej samej pielęgnacji. Czy powinnam coś zmielonych żeby je bardziej nawilzyc? Mogłabyś doradzić jakiś konkretny produkt na który powinnam zmienić? Dziękuję kochana z góry za rady. Ps. Bardzo przydatne treści w poście.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie najbardziej polecałabym Ci zmienić olej np. na awokado. Przy bardzo suchych włosach sprawdza się lepiej, niż olej lniany. No i przede wszystkim musisz teraz zabezpieczać końcówki przed słońcem i ciepłem suszarki czy prostownicy (o ile używasz) bo włosy są osłabione rozjaśnianiem. Najlepiej zainwestować w serum np. Mythic Oil :-)

      Usuń
  19. Anonimowy17 maja, 2016

    Czy można użyć tego samoopalacza Dermo Pharma do twarzy jesli ma sie liczne blizny i przebarwienia po tradziku? Czy spowoduje to,ze beda one jeszcze bardziej widoczne?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy rozległych bliznach i przebarwieniach odpuściłabym samoopalacz na twarz :-(

      Usuń
  20. Anonimowy17 maja, 2016

    St.Moriz jest świetny, ale ja wolę ten w piance - łatwiej go nałożyć bez smug ;) a kolor jest super, zawsze każdy pyta gdzie się tak opaliłam ;) jak ktoś woli subtelniejszy efekt to wystarczy kupić kolor medium. Ciekawa jestem natomiast St.Tropez, uważasz, że jest wart swojej ceny? Trzyma się dłużej niż St.Moriz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzyma się porównywalnie długo, co tańszy St.Moriz. Jak dla mnie jest jednak trochę zbyt rzadki, bo ja znów lubię te kremowe, ewentualnie żelowe konsystencje :-)

      Usuń
  21. Anonimowy17 maja, 2016

    Mój zdecydowany ulubieniec to St.Moriz, ale w kolorze Medium. Lubię efekt jaki daje a i cena nie odstrasza :)
    Dario, mam pytanie nie związane z postem czy jeśli wcierka z kozieradki nie zatrzymała ani też nie zmniejszyła wypadania, to czy Twoim zdaniem warto sięgnąć po wcierkę Kerium? Czy ona wpływa na przetłuszczanie się skóry głowy?
    Pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedź. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie tak. Kerium ładnie normuje wydzielanie sebum, więc warto spróbować :-)

      Usuń
  22. Anonimowy17 maja, 2016

    A jak nakładać samoopalacz na twarz żeby cieszyć się piękną opalenizną?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, jak nakładasz krem, tylko bardziej dokładnie i mniejszą ilość :-)

      Usuń
  23. Anonimowy17 maja, 2016

    A ja mam pytanie odnośnie gdy nałożymy samoopalacz wieczorem i rano jak
    Chcemy dołożyć druga warstwę to
    ta pierwsza warstwę musimy zmyć i dopiero nałożyć druga? Czy tez musimy robic piling, balsam? I tak samo za 3 dni czy znowu trzeba piling i balsam? Prosze pomóżcie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepiej zmyć, ale już bez peelingu, tylko samym żelem pod prysznic i nałożyć kolejną warstwę. Myślę, że kolejny peeling i nawilżanie można zrobić tak po około 7 dniach :-) U mnie taka forma się sprawdza i nie mam plam, ani żadnych przesuszonych miejsc :-)

      Usuń
  24. Anonimowy17 maja, 2016

    Mam pytanie odnośnie gdy nałożymy samoopalacz i gdy za 2-3 dni chcemy powtórzyć aplikacje to znowu trzeba wykonać piling i balsam?
    I kolejne pytanie gdy nałożę jedna warstwę samoopalacza to po kilku dniach schodzi i mi nie równomiernie zwłaszcza na szyji mam plamy tak jakbym była brudna jak tego uniknąć? Prosze pomóżcie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Częściowo już odpowiedziałam u góry, a co do drugiego pytania, to trzeba wtedy zrobić mocny peeling i porządnie nawilżyć skórę. Jakiego samoopalacza używasz? Bo np. Sun Ozon nigdy mi takiego numeru nie zrobił, a np. z Eris kiedyś miałam ten problem. Być może to wina produktu, że schodzi plamami.

      Usuń
    2. Anonimowy18 maja, 2016

      Dziekuje za odpowiedz ;)
      a używam samoopalacza z Avonu

      Usuń
  25. Sezon na samoopalacze czas zacząć :) Kusi mnie ten Ozon, to kolejna pochlebna o nim opinia :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Jestem fanką produktów Vita Liberata :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Anonimowy17 maja, 2016

    Dario jakiej gąbki lub myjki stosujesz pod prysznicem? Czy możesz coś polecić? :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Mam te rajstopy w sprayu z sally jednak mam problem z nimi. Wieczorem wydepilowalam nogi,a na drugi dzien nalozylam spray i zostaly mi takie kropki wszedzie tam gdzie wczesniej byly wlosy. Nie wiem jak to inaczej opisac :P Jak tego uniknac?

    OdpowiedzUsuń
  29. Anonimowy17 maja, 2016

    Mniej więcej na ile aplikacji wystarcza Ci ten Sun Ozon?

    OdpowiedzUsuń
  30. Pierwszy raz w życiu zachciało mi się sztucznej opalenizny i produkt, po który sięgnęłam dał piękny kolor, cudnie pachniał brzoskwiniami, jednak muszę być uczulona albo na składnik samoopalający albo coś w balsamie, bo 2 dni po aplikacjach rano i wieczorem dostałam bardzo czerwonej i swędzącej wysypki na całym dekolcie, która mimo odstawienia balsamu przeniosła się także na szyję i ramiona, aż do zgięcia łokci :C pozostaje mi być bladą na zawsze, bo nie lubię opalać się na słońcu :/

    OdpowiedzUsuń
  31. U mnie od dwóch lat goszczą produkty samoopalające z Vita Liberata, polecam wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Anonimowy18 maja, 2016

    Jakie jest twoja opinia o Color Control, Body Perfector CC Cream 10 in 1 (Multifunkcyjny krem korygujący do ciała) z Bielendy

    OdpowiedzUsuń
  33. Polecam krem brązujący z ziaji, jeżeli chcesz delikatnego i naturalnego efektu. Krem pięknie razi a ty nie razisz białymi nogami, ani murzynami :d

    OdpowiedzUsuń
  34. Anonimowy18 maja, 2016

    Dario, kupilam zaciemny podklad co mam z nim zrobic :-( ?Kochana, prosze o odp. !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowy18 maja, 2016

      Pomieszaj z jasnym?

      Usuń
  35. Anonimowy18 maja, 2016

    Post jak zwykle świetny! :-) Mam pytanko, Dario czy moge do zbyt jasnego podkladu dosypac bronzer? A jesli jest to kiepski pomysl to co mam zrobic? Dzieki za odpowiedz ;-)

    OdpowiedzUsuń
  36. Anonimowy18 maja, 2016

    Dario, czym sie rozni tusz do rzes Loreal Volume Million Lashes(fioletowy) ten z czarny paskiem od tego ze zlotym?

    OdpowiedzUsuń
  37. Anonimowy18 maja, 2016

    Kochana, jaka drogeryjna odzywke do rzes bys polecila ;-) ?

    OdpowiedzUsuń
  38. Anonimowy18 maja, 2016

    A ja mam dylemat czy kupić fake bake czy st tropez? Uzywalas moze? Albo któraś z komentujących? Pomóżcie,bo mam spory dylemat, a cena obydwu produktów jest podobna. Mam jasną karnacje, zależy mi żeby odcień był w miarę możliwości naturalny,nie jakiś sztuczny, pomarańczowy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowy22 maja, 2016

      Ja od trzech lat kupuje zawsze na lato Fake Bake Flawless, uwielbiam go. Jestem bladziutka ,a ten samoopalacz idealnie pasuje do mojej karnacji. Aplikacja jest bezproblemowa, no i co najważniejsze opalenizna wygląda bardzo naturalnie, super brąz:) To mój numer jeżeli chodzi o tego typu kosmetyki.. Chyba długo nie przerzucę się na coś innego. Co do St Tropez to nie stosowałam.

      Usuń
  39. Wszystko super ale mam 1 dylemat. Co z plecami? :P Solarium opali mnie z każdej strony a samoopalaczem nie wysmaruję się wszędzie gdzie tego potrzeba.. Masz na to jakiś sposób?

    OdpowiedzUsuń
  40. Anonimowy18 maja, 2016

    Dario, zrobisz post o kosmetykach, które chronią przed słońcem? :) Zbliża się lato, lubię tą porę roku, ale nie chcę mieć pamiątek w postaci przesuszonych włosów i plam na skórze ;)

    OdpowiedzUsuń
  41. Anonimowy18 maja, 2016

    Jak dla mnie najlepszy jest st tropez gradual tan medium/dark. Konsystencja sun ozon a efekty jak po st tropez w piance i utrzymune sie okolo 5 dni. Jeszcze nigdy nie miałam po nim plam i nie śmierdzi jak typowe samoopalacze. POLECAM :) warto spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  42. A mogłabyś polecić sprawdzone balsamy z filtrem do opalania :)?

    OdpowiedzUsuń
  43. Mam ochotę wypróbować ten Sun Ozon :) aktualnie samoopalaczem smaruję dekolt, aby wyrównać różnicę między szyją a twarzą, polecam Ci również samoopalacz z AVON - ładnie pachnie i daje delikatną opaleniznę bez smug :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Anonimowy18 maja, 2016

    Czym różni się puder Manhattan clearface 76 sand od pudru 2 w jednym Manhattan clearface? Również ma ten sam numer. Czy jest to taki sam odcień?

    OdpowiedzUsuń
  45. Świetny wpis, baaaardzo się przyda :) Niedawno użyłam balsamu brązującego z Dove i efekt jest ok, chociaż kolor troszkę za ciepły, jednak nie zrobił plam. Mam jeszcze piankę St Moriz i czeka w kolejce do wypróbowania.
    Jestem koszmarnie blada (średnio 2-3 tony jaśniejsza od koloru podkładu Bourjois HM 51) i do tego mam taki zielonkawy odcień skóry którego nie da się opalić, z makijażu nici bo nawet najjaśniejsze korektory się odznaczały. Cieszę się ,że wypróbowałam samoopalacza bo przynajmniej nie wyglądam już jakbym była ciągle chora i mogę zakryć niedoskonałości na twarzy bo wreszcie korektory i podkłady pasują. Jest to ładny, jasny kolor wyglądający zdrowo, a niepotrzebnie obawiałam się że zrobię się ciemna i pomarańczowa :D

    OdpowiedzUsuń
  46. Anonimowy18 maja, 2016

    Czy samoopalaczy można używać w ciąży?

    OdpowiedzUsuń
  47. Anonimowy18 maja, 2016

    Dario, ja w temacie włosów...w związku z tym, że jesteś ekspertem w tym temacie podpowiedz proszę jak radzić sobie z siwieniem? Z natury mam bardzo ciemne, prawie czarne włosy, które nie wymagały by farbowania jednak siwieję na potęgę i niestety zmuszona jestem regularnie je farbować :-( jest jakiś sposób żeby powstrzymać siwienie?

    OdpowiedzUsuń
  48. Anonimowy18 maja, 2016

    Uprzejmie donoszę, że jest promocja na podkład Dr Ireny Eris :) Link poniżej.
    http://sklep.drirenaeris.com/pl/product/matt-fluid-matujacy-spf-15-1012.html

    OdpowiedzUsuń
  49. Anonimowy18 maja, 2016

    Sun ozon jest teraz w promocji ;) widziałam dziś w rossmanie. Mam ten w ciemnej wersji, ale zapach mnie odpycha. Nie pamiętam czy po otworzeniu też tak było. Przyznam, że użyłam go wtedy ze dwa razy i jakoś tak odłożyłam na półkę. Teraz chciałam powrócić do niego, ale ten zapach... czy to normalne,że aż tak źle pachnie? kusił mnie też sun ozon w wersji psikanej. W ogóle lubię tego typu produkty, z tym że chyba łatwiej o plamy?

    OdpowiedzUsuń
  50. Ja polecam samoopalacze Vita Liberata, mam osobny do twarzy i ciała, świetne do jasnej skóry, nakładam je rękawicą. Niestety są drogie ale jeśli ktoś mam możliwość zakupić je w UK to wychodzą taniej niż w Polsce i czasami w Bootsie są promocje 3 za 2.

    OdpowiedzUsuń
  51. A ja mam pytanie o opaleniznę natryskową - Dario próbowałaś może i jak to się sprawdza?
    Zastanawiam się nad takim wydatkiem na wesele, ale jak ma mi to spłynąć w upale i jak się spocę w czasie tańców to może szkoda zachodu i kasy???
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  52. Anonimowy19 maja, 2016

    Cześć,
    mam pytanie zupełnie nie na temat ;p ale mam nadzieję, że dostanę na nie odpowiedź :) mianowicie- zaczynam się zastanawiać nad hybrydami, ogólnie długo się wstrzymywałam, bo 'szkodliwość lampy, szkodliwość na płytkę paznokcia' itp, jednak uznałam, że spróbuję (ostatecznie wysmaruję ręce kremem z dużym filtrem uv :D) ale mam probem, bo moje paznokcie są bardzo cienkie i niestety płytka paznokcia wygina się- opada jakby z jednej strony i zastanawiam się, czy da się to skorygować hybrydą? Czy hybryda też, jeśli będzie dłuższa będzie krzywa jak mój paznokieć? I jeszcze jedno- czy cienkie paznokcie to problem przy hybrydach? Będę wdzięczna za jakąkolwiek odpowiedź :)
    Pozdrawiam M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowy21 maja, 2016

      przy cienkich paznokciach sprawdza się semi hardi, utwardza on paznokcie a nawet można je przedłużyć o kilka mm, tylko trzeba pamietać o położeniu pod niego bazy. A szukałaś przyczyn dlaczego Twoje paznokcie są takie słabe? Bo jeśli to jakaś choroba, to nie powinnaś kłaśc na nie żadnych lakierów itd.

      Usuń
    2. Anonimowy22 maja, 2016

      odkiedy pamiętam zawsze miałam miękkie paznokcie... i w zasadzie prawie wszystkie kobiety w mojej rodzinie takie miały. Mimo, że stosuję różnego rodzaju suplementację- włosy, skóra, paznokcie, jakoś nigdy nie wzmacnia to moich paznokci. Od jakiegoś czasu w ogóle ich nie obcinam, tylko używam szklanego pilniczka i są w lepszym stanie- nie rozdwajają się. ale mimo to nadal są miękkie i giętkie. Udaje mi się zapuścić je, żeby były troche dłuższe, ale wtedy zdarza się, że np myjąc naczynia jeden panzokiec się wygnie- co jest dosyć bolesne. Nie złamie się, ale zostaje na nim taka jakby bruzda i później dopiero (nie wiem nawet kiedy) łamie się. Zresztą jak są dłuższe to są nieestetycznie wygięte zazwyczaj- nie każdy, ale jednak. Może to kwestia krzywych palców ;p dlatego uznałam, że mogłabym spróbować z hybrydami, ale troche się boje, że mam za miękkie te paznokcie...
      M.

      Usuń
    3. Anonimowy30 maja, 2016

      w takim razie spróbuj hybryd, są twardsze niż zwykły lakier więc paznokcie nie będą się łamały, jak ci nie podpasują to zawsze możesz przestać ich używać. No i spróbuj semi hardi on już nie jedną posiadaczkę słabych paznokci wyprowadził z opresji :D

      Usuń
  53. Wszędzie wpisy o produktach opalających, szkoda, że w Europie nie jest modna jasna cera/skóra :/

    OdpowiedzUsuń
  54. Anonimowy20 maja, 2016

    jak polubilas stmoriz w balsamie to polecam sprobowac ten w piance. jest genialny, daje piekna opalenizne wykonczylam juz kilka opakowan i nie wyobrazam sobie nie miec go w lazience.

    OdpowiedzUsuń
  55. Anonimowy22 maja, 2016

    Hej, Czy samoopalacz nie zetrze się np podczas kąpieli w morzu czy basenie? Obawiam się ze może się zmyć i wtedy stworzyą się plamy... Pozdrawiam Magda

    OdpowiedzUsuń
  56. Świetne zestawienie! Ja bym to tego dodała jeszcze samoopalacz z avonu w piance - piękny nie pomarańczowy kolor, przyjemny zapach i brak smug. Posiada również kolor, więc wiadomo gdzie się już nalozylo produkt. To taki mój mały ekonomiczny zamiennik St Tropez ;)

    OdpowiedzUsuń
  57. Hej :-)
    Jestem w ciąży i z wiadomych względów opalanie w tym roku nie wchodzi w grę. Stąd moje pytanie- czy samoopalacze w czasie ciąży są bezpieczne?
    Gorąco pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  58. Mam oba z ST.Moriz i nie wywarły na mnie ogromnego wrażenia,a może poprostu nie potrafię ich odpowiednio aplikować,by był ładny wygląd

    OdpowiedzUsuń
  59. Anonimowy26 maja, 2016

    Polecam samoopalacz do ciała i twarzy z firmy Vita Liberata, można go kupić w Sephorze. Uważam że daje ładny odcień opalenizny. Coś pomiędzy złotym a oliwkowym odcieniem. Nakładam go za pomocą rękawicy. Aplikacja jest prosta, a sam samoopalacz posiada kolor dzięki czemu widzimy czy został dobrze na skórze rozprowadzony. Kupując go pracownica sklepu poleciła mi wersję z 3 gwiazdkami, bałam się że będzie za ciemny do mojej raczej jasnej karnacji. Byłam oczywiście w błędzie :) Jednak brunetką polecam raczej najciemniejszą wersję. Używałam również samoopalacza z St. Tropez w formie aerozolu ale nie byłam z niego zadowolona. Po skończonej aplikacji na całe ciało można się było udusić od intensywnego zapachu, a opalenizna była praktycznie niezauważalna, a nawet zerowa. Być może była to wina jego formy, czyli aerozolu... Oprócz wspomnianego wcześniej Vita Liberata używam również balsamu z Rossmanna. Nie ukrywam że kupiłam go po którymś twoim zdjęciu z jego udziałem :) Mam wersję do jasnej karnacji, ale przy następnym opakowaniu chyba skuszę się na jego ciemniejszą wersją.

    OdpowiedzUsuń
  60. Anonimowy27 maja, 2016

    Witaj Dario, jestem posiadaczką jasnej karnacji, jednak nie bladej. Nigdy nie używałam samoopalaczy ani produktów tego typu. Chciałabym, żeby moja skóra wyglądała na intensywnie opaloną, jednak nie jak typowa "solara". Przebywam za granicą i niestety pogoda nie pozwala na naturalne opalanie się. Jaki produkt byś mi poleciła na początek mojej przygody z bronzerami? (dodam, że chciałabym aby ten kolor utrzymał się troszkę dłużej)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  61. po Twoim poście poleciałam do rossmana :) jestem zadowolona w 100 % :) DZIĘKUJE!

    OdpowiedzUsuń
  62. Przydatny przegląd produktów brązujących :)

    OdpowiedzUsuń
  63. Mam te rajstopy w sprayu od sally hansen i lubię je ale przeszkadza mi jedna rzecz - nie wiem czy trafił mi się felerny egzemplarz, czy tak jest, ale moje rajstopy są strasznie tępe i bardzo szybko zasychają. W praktyce nie jestem w stanie samych rajstop dobrze rozprowadzić, muszę najpierw psiknac sobie na rękę trochę olejku lub rozprowadzić na nogach jakiś balsam i dopiero na to mogę użyć rajstop.
    Podzielę się też moim ostatnim odkryciem, jakim jest samoopalacz w sprayu z rossmanna(sunozon). Rozprowadza się za pomocą drobnej mgiełki, psikam nim z odległości ok 20 cm i powiem szczerze, że nie mam nawet najmniejszego zacieku. Zero wysiłku, nic nie trzeba rozsmarowywać. W dodatku szybko się wchłania, praktycznie natychmiast.

    OdpowiedzUsuń
  64. Dario, gdzie kupujesz ten samoopalacz dermo pharm?

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń


Dziękuję za odwiedziny i każdy pozostawiony komentarz. Niestety nie odpisuję na wiadomości prywatne i maile. Jeśli masz jakieś pytanie, to zadaj je w komentarzu na blogu pod najnowszym postem (niezależnie od tematyki wpisu). Postaram się pomóc :-)

Custom Post Signature

Custom Post  Signature