Top Social

7 TRIKÓW I PORAD URODOWYCH, KTÓRE CHCIAŁABYM ZNAĆ WCZEŚNIEJ...

Pewnie nie raz widząc jakiś sprytny, urodowy trik zadawałyście sobie pytanie: "dlaczego wcześniej na to nie wpadłam?!" Wszystkie mamy swoje ulubione porady urodowe, z których chętnie korzystamy na co dzień. W dzisiejszym wpisie wymienię 7 trików/porad, które chciałabym znać wcześniej. Być może wtedy nie zaliczyłabym tylu urodowych wpadek! 



#1 PODGRZEWANIE ZALOTKI SUSZARKĄ
___________
Zawsze byłam fanką ładnie podkręconych rzęs i inwestowałam w najróżniejsze tusze z wygiętą szczoteczką. Niestety skręt utrzymywał się krótko, więc zaczęłam interesować się tematem zalotek. Od kiedy sięgam po ten gadżet, to moje rzęsy wyglądają o wiele lepiej i żaden podkręcający tusz nie dał mi tak ładnego efektu. Jakiś czas temu jeszcze bardziej urozmaiciłam swój sposób na pięknie podkręcone rzęsy i żałuję, że nie znałam go wcześniej! Wystarczy lekko podgrzać swoją zalotkę ciepłem suszarki i dopiero wtedy przystąpić do wywijania rzęs. Skręt będzie jeszcze bardziej intensywny, a do tego trwalszy, niż w przypadku zimnej zalotki. Pamiętajcie, aby przed przyłożeniem ciepłej zalotki do oka kontrolować jej temperaturę (nie może być zbyt wysoka). Co prawda możecie zainwestować w lokówki do rzęs lub specjalne, podgrzewane zalotki, ale według mnie to strata pieniędzy. Patent z suszarką działa tak samo :-)


#2 RYSOWANIE "JASKÓŁKI" PO WYTUSZOWANIU RZĘS
___________
Często miałam duży problem z namalowaniem zakończenia kreski na oku czyli tzw. jaskółki pod odpowiednim kątem. Zdarzało mi się zrobić kreskę zbyt mocno opadającą w dół lub wręcz przeciwnie - zbyt wywiniętą, co wyglądało dosyć śmiesznie. Kiedyś spróbowałam namalować zakończenie kreski już po wytuszowaniu rzęs (wcześniej robiłam to przed) i to był strzał w dziesiątkę. Było mi znacznie lepiej ocenić prawidłowy kąt malowania jaskółki tak, aby harmonijnie pasowała do oka i kierunku układania się pokrytych tuszem rzęs. Teraz robię tak, że najpierw maluję kreskę wzdłuż powieki, następnie tuszuję rzęsy, a na końcu robię "jaskółkę". Myślę, że gdybym wpadła na ten sposób wcześniej, to uniknęłabym kilku wpadek. 


#3 NAKŁADANIE CIENI PALCAMI
___________
Zaczynając swoją przygodę z cieniami od razu używałam pędzli. Najpierw były to tanie, syntetyczne pędzelki kupione w osiedlowym sklepie kosmetycznym, później używałam pędzli z Rossmanna z serii Elite, a następnie pojawiły się u mnie pędzle Hakuro, Inglot i wiele innych marek. Aktualnie używam tylko tych z Zoeva, ale to nie oznacza, że można nimi wykonać najlepszy makijaż. Niektóre konsystencje i formuły kosmetyków nadal najlepiej rozprowadzać palcami. Uzyskujemy wtedy najmocniejsze krycie i pigmentację. Tak jest w przypadku cieni perłowych, satynowych, brokatowych i ogólnie - błyszczących. Kiedyś bardzo zniechęcałam się do danego cienia, bo w opakowaniu wyglądał ładnie, a po naniesieniu go pędzlem na powiekę już nie był tak intensywny. Próbowałam używać różnych pędzli, ale niestety nic tak dobrze się nie sprawdziło, jak ciepły palec. Teraz, kiedy widzę jakiś błyszczący cień w paletce, to odruchowo aplikuję go na powiekę palcem i zawsze uzyskuję mocną, równą pigmentację. Szkoda, że nie wpadłam na to wcześniej, bo kilka lat temu zwyczajnie oddawałam lub wyrzucałam do śmieci paletki, które nie spełniały moich oczekiwań. A wystarczyło tylko zmienić sposób nakładania na...prostszy :-) 


#4 MAKSYMALNA OBJĘTOŚĆ WŁOSÓW BEZ TAPIROWANIA
___________
Kilka lat temu była prawdziwa moda na tapirowanie włosów. Robiło się to, aby mieć większą objętość fryzury i sama często korzystałam z tego triku. Pamiętam te kołtuny i wystarczył lekki wiatr, aby odsłonić dziwne, zmechacone gniazdo na czubku głowy :-) Tapirowanie miało jedną, poważną wadę - bardzo niszczyło włosy i doprowadzało do ich osłabienia już przy samej nasadzie. W rezultacie trudno było je zapuścić, a poza tym były suche, łamliwe i cienkie. Rzepowe wałki stały się prawdziwym przełomem i do dziś ich używam. Świetnie unoszą włosy, które są wygładzone, odbite od głowy i przede wszystkim ładnie się układają. Szkoda włosów na tapirowanie, bo są znacznie bardziej przyjazne metody na efekt "push-up". 


#5 SZTUCZNA OPALENIZNA - SAMOOPALACZE, BALSAMY BRĄZUJĄCE I RAJSTOPY W SPREJU
___________
Samoopalacze i balsamy brązujące nie są na rynku czymś nowym. Podejrzewam, że istniały już w czasach, gdy bardzo często chodziłam do solarium. To zabawne, a zarazem przerażające, że miałam obawy przed używaniem samoopalacza, a nie bałam się korzystać z solarium. Żałuję, że wcześniej nie doceniłam świetnego działania balsamów brązujących, które nie dość, że dają skórze ładny odcień, to jeszcze nie narażają nas na utratę zdrowia. Obecnie solaria omijam szerokim łukiem, bo efekt samoopalacza w zupełności mi wystarcza. Dużym odkryciem były też rajstopy w spreju, które wspaniale wyrównują koloryt ukrywając wszelkie zasinienia, małe pajączki i inne niedoskonałości na nogach. Te z Sally Hansen faktycznie wyglądają jak tradycyjne rajstopy! Jeśli zatem chciałybyście nadać skórze trochę złocistego koloru, to polecam dobry samoopalacz. Myślę, że to w dalszym ciągu niedoceniony produkt i żałuję, że nie przekonałam się do niego wcześniej. Mój ulubiony to oczywiście Sun Ozon dla ciemnej karnacji z Rossmanna. 


#6 BAŃKI CHIŃSKIE I BODY WRAPPING NA POZBYCIE SIĘ CELLULITU I JĘDRNĄ SKÓRĘ
___________
Chyba nic nie spisuje się tak dobrze w walce z cellulitem, jak masaż bańką chińską i body wrapping. Kiedyś ślepo ufałam drogim kremom antycellulitowym i zbyt mocno wierzyłam w działanie sportu. Owszem, regularna aktywność fizyczna ujędrni nasze ciało i jednocześnie cellulit stanie się nieco mniej widoczny, ale jednak warto się wspomagać masażami. Znacznie szybciej osiągniemy pozytywne rezultaty. Ja bańki chińskie odkryłam około 3 lat temu, kiedy zaczynałam swoją przygodę z blogowaniem. Już po trzecim masażu zauważyłam, że moja skóra jest bardziej napięta, zwarta, a cellulit z każdym kolejnym zabiegiem się zmniejszał. Świetnym sposobem na ujędrnienie skóry jest też body wrapping, który odkryłam nieco później i pisałam już o nim TUTAJ klik. Aktualnie to moje dwa niezawodne sposoby na walkę z cellulitem i gdybym wiedziała o nich wcześniej, to z pewnością dzisiaj na moich nogach nie byłoby ani grama cellulitu :-)


#7 ZWIĘKSZENIE TRWAŁOŚCI PERFUM DZIĘKI WAZELINIE
___________
Ile razy zdarzyło się Wam kupić jakieś perfumy, które okazywały się mało trwałe i po kilku minutach zupełnie nie wyczuwalne na skórze? Ja nawet nie potrafię zliczyć jak wiele perfum mnie zawiodło. Rozczarowanie jest większe, jeśli zainwestujemy w jakiś flakon sporo pieniędzy. Najlepszy patent na "przytrzymanie" zapachu dłużej jest wazelina kosmetyczna. Wystarczy posmarować nią nadgarstek lub zgięcie łokcia i dopiero wtedy spryskać te miejsca perfumami. Aromat powinien być wyczuwalny znacznie dłużej i stosuję ten trik od kilku dobrych lat. Żałuję, że wcześniej nie znałam tego sposobu, bo wazelina jest w mojej kosmetyczce od zawsze. Pamiętajcie tylko o rozsądnych ilościach - wystarczy cieniutka warstwa produktu, a zbyt duża ilość może tylko zabrudzić ubranie. Polecam najzwyklejszą, przeźroczystą wazelinę np. z Vaseline. Ta na zdjęciu pozostawia jednak lekko malinowy odcień.  


***
Jakie są Wasze triki, które chciałybyście znać wcześniej? Dajcie koniecznie znać w komentarzu! 

Zachęcam do obserwowania mojego profilu na Instagramie klik - tam jestem codziennie :-) 


114 komentarzy on "7 TRIKÓW I PORAD URODOWYCH, KTÓRE CHCIAŁABYM ZNAĆ WCZEŚNIEJ..."
  1. Nie wierzę! Jak mogłam do tej pory nie wpaść na podgrzewanie zalotki suszarką? Przecież logicznie rzecz biorąc, działanie temperaturą polepsza efekt, oraz pozwala na dłuższe utrzymanie. Zupełnie jak z prostownicą czy lokówką. Rewelacja! :) Rewelacyjny post!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skąd Dario ta słota doniczka gdzie stoją róże? Piękną!!

      Usuń
    2. Doniczka już stara jak świat ale pomalowałam ją złotą farbą :-)

      Usuń
  2. Świetne metody i zjawiskowe zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny post a patent z wazeliną spróbuję już dziś :) Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  4. skąd taki fajny balon?

    OdpowiedzUsuń
  5. Jejku ile Ty masz tych perfum <3 Kocham wchodzić na Twój blog i codziennie sprawdzam czy jest coś nowego :) Czyżby uzależnienie?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Być może będzie to głupie pytanie ale zaryzykuję ! ;) Czy "palenizna w spray'u" schodzi przy peelingowaniu ciała? Jestem bladziochem, nie lubię solarium a chciałabym mieć delikatny efekt, ale z drugiej strony - peeling 2 razy w tygodniu musi być ! jak się to przekłada na trwałość opalenizny ? Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o rajstopy w spreju to tak, po prysznicem zmywasz wszystko. Natomiast jeśli chodzi o samoopalacz, to po pierwszym peelingu może nie zejść tak do końca. To coś bardziej trwałego :-)

      Usuń
  7. Daria a będzie post z polecanymi produktami do oczu bo od poniedziałku jest nowa promocja w Ross?

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajny post. Nigdy nie komentuję ale robisz muszę powiedzieć że robisz cudne zdjęcia. K.

    OdpowiedzUsuń
  9. super pomocne rady! o wazelinie nie słyszałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Od dłuższego czasu śledzę twojego bloga, przetestowałam kilka kosmetyków, które polecałas i okazało się, że były strzałem w dziesiątkę. Dlatego właśnie piszę z bardzo konkretnym zapytaniem, czy mogłabyś polecić krem do twarzy na noc, z którego ty jesteś najbardziej zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najbardziej jednak jestem zadowolona z Effaclar H z La Roche Posay - buzia po nim rano jest bardzo gładka i "nawodniona". Lubię go :-)

      Usuń
    2. Dziękuję wypróbuję ☺

      Usuń
  11. nie znałam tych metod, a na pewno się przydadzą ! super wpis :)

    OdpowiedzUsuń
  12. świetny post! parę z nich już dawno znalazłam, ale były i takie które dzięki Tobie kochana odkryłam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Słyszałam o większości z tych trików, ale mimo wszystko takie posty są bardzo przydatne. Mi na przykład często zdarza się zrobić coś zapominając o tym, że są sposoby, żeby zrobić to lepiej i szybciej (nie wiem czy dobrze ujęłam o co mi chodzi :).
    Tego lata koniecznie muszę spróbować tych rajstop w sprayu

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo trafiony post. Tylko pytanko mam do tych Rzepowych wałków.... co z nimi robić, jak stosować ?
    Pozdrawiam ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawijasz na nie włoski po umyciu i wysuszeniu, zapinasz wsuwką, jeśli masz długie włosy i po 30 minutach ściągasz :-)

      Usuń
  15. Jak zwykle wspaniały post, a dla mnie nowości ktore wprowadzę w życie :) Ja na pewno nie rozstanę się już z Kessą. To marokańska rękawica, która w połączeniu z mydłem z oliwek działa cuda na skórę i szatański celulit. W pierwszej ciąży walczyłam z nim bezskutecznie po drugiej ciąży ani grama! Na prawdę polecam ten naturalny sposób na Hammam w domu, a nawet do umycia się na codzień poprawiając krążenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy o tym nie słyszałam, a przyznam, że mnie zaciekawiłaś :-)

      Usuń
    2. Szczerze polecam: kessa + peelingujące mydło savon noir z oliwek to najlepszy peeling jaki miałam, skóra gładka jak u niemowlęcia

      Usuń
  16. Jak zwykle wspaniały post, a dla mnie nowości ktore wprowadzę w życie :) Ja na pewno nie rozstanę się już z Kessą. To marokańska rękawica, która w połączeniu z mydłem z oliwek działa cuda na skórę i szatański celulit. W pierwszej ciąży walczyłam z nim bezskutecznie po drugiej ciąży ani grama! Na prawdę polecam ten naturalny sposób na Hammam w domu, a nawet do umycia się na codzień poprawiając krążenie.

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam pytanie: czy samoopalacze, które prezentujesz nie brudzą jasnej bielizny? Bo mój niestety tak robi... W dodatku pod ramiączkami od biustonosza na ciele pojawiaja sie paskudne brązowe paski. Ktoś coś doradzi?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie może post o tym jak nakładać samoopalacz, żeby wyglądało to naturalnie? Patent na łokcie i kolana, które wychodzą często pomarańczowe... -.-

      Usuń
    2. Jeśli nasmaruję się na noc samoopalaczem, a rano wezmę porządny prysznic, to nie mam zabrudzeń na bieliźnie. Ale to też zależy od samoopalacza - Sun Ozon jeszcze nie zrobił mi takiego psikusa a np. Fake Bake już tak :-)

      Usuń
    3. Nie mam jakiegoś patentu na to - po prostu trzeba w tych okolicach nakładać naprawę cieniutką warstwę i dobrze rozsmarować. Najlepiej też odczekać tak z 5 minut po nasmarowaniu i nie zakładać piżamy :-)

      Usuń
  18. Polecisz jakąś zalotkę w rozsądnej cenie i taką króra nie zniszczy mi rzęs? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ma Inglota - jest najlepsza. Koszt około 40 zł :-)

      Usuń
    2. Jesli ja mam taka za 8zl. to jest gorsza, bo wlasnie wczoraj kupilam i nie wiem czy mam sie obawiac? :-(

      Usuń
    3. Trudno powiedzieć, tanie nie zawsze znaczy złe :-) Ja jednak wolę zainwestować w zalotkę trochę więcej pieniędzy, bo posłuży dłużej i przede wszystkim nie osłabi/uszkodzi rzęs. Tańsze zalotki mogą różnie działać.

      Usuń
  19. Łał, o "jaskółce" po pomalowaniu rzęs słyszę po raz pierwszy! Koniecznie muszę wypróbować tę metodę :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Muszę koniecznie wypróbować tego samoopalacza z sunozon w mleczku. Jestem strasznym bladziochem,a chcę trochę podkolorować swoją skórę przed ważną imprezą. Dziękuję!:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Jaskółka to coś, co odkryłam sama, kiedy chciałam dodać akcent na oku przed wieczorną randką, a nie miałam czasu pomalować się od nowa. Wyszła mi chyba najładniejsza kreska w życiu :-)
    Z Twoich patentów na pewno spróbuję wazeliny i tego z zalotką (słyszałam o nim, ale jakoś nie spróbowałam, bo rzadko używam tego sprzętu). Powiedz tylko, czy nie łamią Ci się rzęsy przy częstym używaniu zalotki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie nic się nie dzieje. W przeciwnym razie na pewno bym z niej zrezygnowała :-)

      Usuń
  22. Ciekawe triki, też kilka stosuję ;-) a napisałaś że wazeline masz zawsze w kosmetyczce, w jakim celu ją stosujesz jeśli można wiedzieć :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na usta, na skórki wokół paznokci, pod oczy.

      Usuń
    2. Pod oczy? A wazelina nawilża skórę czy tylko natłuszcza?

      Usuń
    3. Natłuszcza, natomiast ja ostatnio miałam bardzo przesuszoną skórę pod oczami i najpierw nałożyłam zwykły krem a na to wazelinę, aby zintensyfikować jego działanie. Wazelina jest jak opatrunek na przesuszenia dlatego zawsze mam ją w torebce.

      Usuń
  23. A samoopalacze są zdrowe według Ciebie? Bo chyba nie do końca...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dlaczego nie są zdrowe? Mogłabyś rozwinąć tą myśl?

      Usuń
    2. Sama chemia

      Usuń
    3. solarium jest gorsze od takiego samoopalacza.Lepiej być uzależnionym od samoopalacza niż od chodzenia do solarium.Znam osobę która nie mając dzieci chodziła praktycznie codziennie do solarium.Na ślubie była prawie cała mocno brązowa i do tego biały,perłowy cień na powiekach.Mimo wszystko wole jednak samoopalacz,bo jego można zmyć lub choć trochę rozjaśnić robiąc peeling a opalenizny nie.

      Usuń
    4. Wszystko jest dla ludzi, pewnie i tak te samoopalacze zdrowsze od solarium, ale podrzucam do poczytania ;) http://www.srokao.pl/2014/06/samoopalacze.html

      Usuń
  24. koniecznie muszę wypróbować trik z zalotką:)

    OdpowiedzUsuń
  25. a potgrzewanie zalotki nie niszczy rzęs? jeszcze się okaże, że działa tak samo jak prostownica na włosy, w końcu to naskórek. Jeszcze mi rzensy zaczną wypadać, a to by było komiczne :P.
    O wielu trikach nie wiedziałam, bardzo przedatny post :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie zauważyłam osłabienia rzęs stosując ten sposób. Zalotka nie powinna być gorąca jak prostownica (!!). Chodzi o lekkie podgrzanie, a nie temperaturę żelazka.

      Usuń
  26. A jak dokładnie używasz tych wałków? Na suche czy wilgotne włosy? Nawias samą koronę czy całe? Ile czasu nosisz? Ja stosuję bańki ok miesiąca co drugi dzień niestety bez większych rezultatów 😕może powinnam dołożyć wrapping

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myję włosy, suszę i na całkowicie suche włosy zakładam wałki. Czasem tylko na wierzchnią warstwę, a czasem na całe - to zależy czy mi się chce i ile mam czasu :-) Noszę je tak z 30 minut - to wystarczy, żeby fryzura nabrała objętości :-) Kochana, z bańkami tak jest że czasem trzeba dłużej poczekać na efekty ale naprawdę warto. Z pewnością skóra się w końcu zmobilizuje :-)

      Usuń
  27. Zaciekawiła mnie ta wazelina z perfumami. Muszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Super że się nimi podzieliłaś, kiedyś też chodziłam do solarium zamiast korzystać z samoopalacza, a rysowanie jaskółki nadal ćwiczę :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Jak podchodzisz do depilacji rąk? Usłyszałam ostatnio komentarz odnośnie moich włosków na rękach, nie powiem - uderzyło to lekko we mnie. Jakoś nigdy mi nie przeszkadzały włoski na rękach, okej - są ciemniejsze i jest ich dość sporo. Przez ten komentarz ciągle o tym myślę, jak idiotycznie muszę wyglądać w bluzkach w krótkim rękawie i innych rzeczach. Co możesz mi doradzić? Machnąć te włoski plastrami do depilacji? Są delikatne, więc próg bólu będzie niski. Ale nie wiem co z nimi zrobić, czy potraktować je plastrami do zgięcia, czy może wyżej też? Proszę o dobrą radę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli Ci to przeszkadza, to śmiało depiluj. Ja nie widzę w tym nic złego i sama to robię. Nie bawię się jednak w plastry, a golę zwykłą maszynką. Kiedyś miałam gęste, a teraz już praktycznie mało co je widać :-)

      Usuń
    2. A dokąd golisz włoski? Do zgięcia łokcia, czy wyżej? No i czy nie masz problemów z wrastającymi włoskami lub zbytnią wrażliwością skóry?

      Usuń
    3. Wyżej nie golę, bo nie ma raczej co :-) Żadnych problemów z wrastaniem nie mam i nigdy nie miałam :-)

      Usuń
  30. Jak podchodzisz do depilacji rąk? Usłyszałam ostatnio komentarz odnośnie moich włosków na rękach, nie powiem - uderzyło to lekko we mnie. Jakoś nigdy mi nie przeszkadzały włoski na rękach, okej - są ciemniejsze i jest ich dość sporo. Przez ten komentarz ciągle o tym myślę, jak idiotycznie muszę wyglądać w bluzkach w krótkim rękawie i innych rzeczach. Co możesz mi doradzić? Machnąć te włoski plastrami do depilacji? Są delikatne, więc próg bólu będzie niski. Ale nie wiem co z nimi zrobić, czy potraktować je plastrami do zgięcia, czy może wyżej też? Proszę o dobrą radę.

    OdpowiedzUsuń
  31. Nigdy nie próbowałam nakładać cieni palcem- odruchowo sięgam po pędzle. Będę musiala przetestowac sposób z palcami :D Nie przyszło mi też do głowy malować "jaskółkę" po tuszu!

    Niedawno kupiłam bańki chińskie i olejek ujędrniający Vianek, także zobaczymy, jak poradzą sobie w walce z cellulitem :D

    OdpowiedzUsuń
  32. Świetne porady! Prawie wszystkie zamierzam wcielić w życie. Nie wpadłabym na to.
    Tylko nie rozumiem po co tapirowałaś włosy? Przecież masz takie gęste! Chyba nie znam nikogo, kto miałby równie gęste...Ja bym była zadowolona z 1/3 tego, co ty masz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka była moda, wszystkie w liceum tapirowały.

      Usuń
  33. Co to za kolor na paznokciach?

    OdpowiedzUsuń
  34. Kochana a jakiego pędzla używasz do pudru manhatan w kamieniu ? Czy do każdej rzeczy do twarzy trzeba inny pędzel? Bo dopiero zaczynam z tym przygodę i nie mam pojęcia co kupic do podkładu i pudru

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. do pudru najlepiej uzywac gąbeczki zeby "wprasowac" nią puder w skórę..

      Usuń
    2. Do pudru Manhattan używam tylko gąbeczki, a do podkładu zwykle Zoeva 103 lub Hakuro H51. Podrzucam Ci post o pędzlach, które warto wybrać: http://kosmetyczna-hedonistka.blogspot.com/2015/04/10-pedzli-do-makijazu-twarzy-i-oczu.html

      Usuń
  35. Dario czy zamierzasz kupic nowe olejki loreal mythic oil rich bo zastanawiam sie nad ich zakupem i nie wiem który wybrać ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie nie zamierzam, bo mam spory zapas tej starej wersji. Jak mi się skończą, to może się skuszę :-)

      Usuń
  36. Czy znasz moze serie z ziaja Manuka? Bardzo fajne kosmetyki i najlepsza pasta myjąca

    OdpowiedzUsuń
  37. Hihi, no to dzięki, bo ja nie znałam żadnego z tych tricków :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Jaki kolor masz na paznokciach ?

    OdpowiedzUsuń
  39. Wazelinę i Sun Ozon zawsze mam pod ręką :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Dario co sadzisz o podkladach z Astora :-)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam kilka, ale nie zachwyciły mnie :-)

      Usuń
  41. A czy zalotke mozna oblac goraca woda zamiast podgrzewania suszarka? :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wtedy szybko zniszczysz swoją zalotkę, a szczególnie tą gumkę :-)

      Usuń
  42. Moim największym odkryciem jest szczoteczka do mycia twarzy sense&body z rossmana. Odkąd pamiętam zawsze coś mi wyskakiwało na twarzy pomimo używania coraz droższych kosmetyków do mycia. Kiedyś przypadkiem trafiłam na elektryczną szczoteczkę calipso - nie spisywała się za dobrze. Potem była soniczna szczota z biedry - trochę lepiej, ale ciągle wydawało mi się, że jest dla mnie zzbyt agresywna. Potem była zwykła szczoteczka z rossmana za 9 zeta (wtajemnioczone pewnie kojarzą) - drapak niemiłosierny. No i w końcu trafiłam na s&b i przepadłam. Nagle okazało się, że mogę mieć idealnie czystą cerę nie wywalając kupy kasy kasy na żele typu clinique, clarins czy bioderma. Wystarcza zwykły nawilżający żel micelarny+płyn micelarny (oba biedronkowe)+szczoteczka s&b i udało mi się doprowadzić do takiego stanu, jaki był dla mnie nieosiągalnym ideałem. Zero zaskórników, zero "kaszki", ostatnio nawet pory się zmniejszyły, wszystkie blizny po syfkach zniknęły. Szok, po prostu SZOK. Szkoda, że prędzej nie trfiłam na tą szczoteczkę, wolę nie myśleć ile kasy bym zaoszczędziła...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mnie zaciekawiłaś tą szczoteczką i z pewnością się po nią wybiorę. Dla mnie ta szczotka z Biedry też jest zbyt agresywna i używam jej teraz sporadycznie. Dzięki za polecenie :-)

      Usuń
    2. Ta szczoteczka ma podobne włoski jak nasadka do szczoteczki sonicznej z biedronki, na pewno kojarzysz, bo o niej pisałaś. Masz więc przybliżone wyobrażenie, jaka jest delikatna, bardziej głaszcze niż drapie. Włoski są tak cieniutkie, że bez problemu wymiatają z porów różne cuda. Czasem aż się dziwię, że nie mówi się więcej i głośniej o stosowaniu szczoteczki do mycia twarzy, wręcz się ją demonizuje. Tymczasem dopiero ona uświadomiła mi, że samo mycie dłońmi usuwa tylko część zanieczyszczeń. Człowiek myśli, że jest umyty, a tak naprawdę jest w połowie drogi do bycia czystym :D

      Usuń
    3. Anonimowy02 maja, 2016

      a co to za firma s&b i gdzie można dostac tą szczoteczkę o której piszesz?????

      Usuń
  43. Dario a w ciąży mogę stosować samoopalacz, jakie jest Twoje zdanie?

    OdpowiedzUsuń
  44. Dario, czy mogłabyś przygotować post dla dziewczyn przed ślubem? Jak się urodę przygotować, jakich konkretnie kosmetyków byś użyła do przygotowania twarzy i ciała na ten dzień. Z góry dziekuje!

    OdpowiedzUsuń
  45. Witaj Dario :-) Czy możesz mi udzielić rady?Mianowicie mam 28lat moja cera jest mieszana czasami problemy w wypryskami ale ostatnio miałam ciężki okres w życiu i skóra pod oczami wygląda fatalnie co mnie bardzo martwi jestem młodą osoba moim zdaniem a mam mocne since i dużo zmarszczek pod oczami czasami z opuchlizna.Napisze szczerze że jestem po małej depresji i niestety odbiło się to na mojej urodzie a nigdy nie narzekalam na te okolice pod oczami ale stres zrobił krzywdę mojej buzi. Poradz proszę jakiś dobry krem do buzi i pod oczy używałam la Roche posay legere przez 3 miesiące ale nie zauważyłam poprawy, a pod oczy nic już nie pomaga. Czasami mam skłonności do trądziku ale lekarz twierdzi że to również przez stres. Najbardziej martwi mnie skóra pod oczami mam ładna twarz ale te zmarszczki dodają mi z8 lat.Na solarium nie chodzę na noc zaczęłam używać zwykły Nivea bo już nic mi nie pomaga a mocno zapachowe kremy mnie zapychaja. Oczywiście byłabym wdzięczna gdyby ten krem był w miarę dostępnej dla mnie cenie i może z apteki? Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  46. gdzie można kupić bańki chińskie?

    OdpowiedzUsuń
  47. A ja do malowania cieniami oczu stosuję te tzw "pacynki" bo są cieńsze od palca i po prostu precyzyjniejsze, pędzelki jakoś do mnie nie przemawiają, no, może jako lepsze roztarcie.
    Al.

    OdpowiedzUsuń
  48. Dario mam pytanie, gdyz wczoraj mialam sie wybrac po podklad Dr Irena Eris Provoke Matt lecz na jedym z blogow bylo napisane ze posiada on filtr przenikajacy, co o tym sadzisz? Bardzo prosilabym o odp. bo nie wiem co o tym myslec :-)

    OdpowiedzUsuń
  49. Wszystkie triki znałam już i też je stosuję, z tą jaskółką po wuytuszowaniu rzęs też wpadłam niedawno bo to było tak, że stwierdziłam no czegoś mi brakuje w makijażu, namalowałam kreskę i lepiej się zdecydowanie maluje już po wytuszowaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Co to za paletka cieni na zdjęciu? Jakiej firmy? Jest przepiękna.Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie też mnie ta paletka interesuje!:D

      Usuń
    2. Już chyba wiem! Isadora, ale nie jestem pewna numeru chyba golden eyes :)

      Usuń
  51. Dziewczyny! Właśnie skończył mi się szampon i tak oto zostałam z pustą butelką z dozownikiem. Wpadłam na pomysł, aby nieco ułatwić sobie olejowanie włosów i tym samym wykorzystać zużyte opakowanie, które w używaniu jest bardzo wygodne (dozowniki górą!).
    Jestem w posiadaniu: oleju lnianego, który u mnie działa cuda, oliwy z oliwek, oleju z pestek dyni, oleju z orzechów włoskich, oleju sezamowego i olejku z pestek moreli Alterra. Mam też olej kokosowy, ale z racji, iż moje włosy są wysokoporowate, przynosi więcej szkód niż pożytku. Opakowanie po szamponie ma pojemność 500 ml. W jakich proporcjach polecacie wymieszać płyny, aby otrzymać fajny zestaw do olejowania bez konieczności nakładania konkretnego oleju za każdym razem z osobna? A może lepiej nie łączyć aż tylu i co jakiś czas mieszać razem tylko po kilka składników? Jeżeli tak - jakich?

    OdpowiedzUsuń
  52. Kochana, napiszesz coś o ulubionych perfumach? :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Dziewczyny help :( Mam 21 lat i zaczęłam zmagać się... z siwieniem włosów. Jakieś 3 lata temu miałam w życiu bardzo stresujący epizod, przez co sporo włosów pogubiłam, a te które zostały stały się nieco cieńsze, choć nadal są ciemne i wyraziste. No właśnie... z wyjątkiem kilku pasm po boku głowy. Mam jakieś 20- parę włosów totalnie siwych (nie blond, tylko białych) które uporczywie przeświecają na tle mojej ciemnej fryzury. przy rozpuszczonych włosach mogę je jakoś "zakopać" ale związane czy spięte przeświecają niemal zawsze. Jest to widoczne nie tylko dla mnie, bo kilka koleżanek również zwróciło na to uwagę, więc to nie jest paranoja. Kiedyś miałam taki wnerw że wyrywałam każdego siwego włoska i oczywiście działało, ale odrastał tak samo siwy i na dodatek wystawał jak to baby hair. Czy naturalne metody przyciemniania są w stanie coś tu zdziałać żeby chociaż te włosy nie były tak bardzo białe? Mój naturalny kolor jest ładny, szkoda mi włosów i tak mocno osłabionych na dodatkowe męczenie farbą. Może da się pofarbować tylko te konkretne pasma, gdzie są siwe włosy... Ma ktoś z was taki problem? Proszę o rady!

    OdpowiedzUsuń
  54. Witam mam pytanie odnośnie podkładów Dr Irena Eris, czym różni się wersja matująco-kryjący z algami MakeUp Art Matt Precio od tej PROVOKE MATT FLUID? Mógłbyś je porównać jakoś np pod względem krycia, matu, trwałości..? Posiadam drugi od niedawna ale zobaczyłam u Ciebie na blogu ten pierwszy, do jutra jest jeszcze promocja w rossmanie i zastanawiam się który kupić, bardzo proszę o odpowiedź ;)

    OdpowiedzUsuń
  55. Uwielbiam Twojego bloga<3 Te zdjęcia, cudowne rady, ciekawostki..mega!:)

    OdpowiedzUsuń
  56. Piękne! To jest genialne udogodnienie:) Mnie zauroczyly lakiery Nudę, Desert rose i Light peach.
    sarka42@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  57. Piękne! To jest genialne udogodnienie:) Mnie zauroczyly lakiery Nudę, Desert rose i Light peach.
    sarka42@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  58. Bardzo fajne te rady, a szczególnie ten ostatni jest bardzo ciekawy. Muszę go spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  59. Bardzo przydatny post. Wykorzystałam jaskółkę i wazeline:) Rzeczywiscie perfumy trzymaja sie dłużej, tak sie zastanawiam czy to nie działałoby z balsamem do ciała? Chcociaz chyba wszystkie balsamy sa pachnące. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  60. U mnie banki chińskie niestety nie sprawdzają się , bardzo popekaly mi przez nie naczynka :c

    OdpowiedzUsuń
  61. gdzie kupiłaś banki chińskie? :)

    OdpowiedzUsuń
  62. Świetny post muszę wypróbować trik z jaskółką, też zawsze mam problem, dziwię się że sama na to nie wpadłam.

    OdpowiedzUsuń
  63. Nic bardziej nie niszczy włosów jak wałki na rzepy, nawet gorące lokówki i szczotkosuszarki są łagodniejsze.

    OdpowiedzUsuń
  64. Anonimowy02 maja, 2016

    A jak samodzielnie nauczyłaś się wykonywać masaż bańką? Chyba ciężko sobie wymasować samemu tył nóg, pośladki czy boczki?

    OdpowiedzUsuń
  65. Anonimowy09 maja, 2016

    Daria używasz balsamów brakujących? Polecisz mi jakieś? Mam straszny dylemat bo jaki bym nie chciała stosować trzeba uważać na smugi. Zrób Jakoms notce o tym.. Tak Lubie czytać twoje wpisy.. Pozdrawiam Lidka

    OdpowiedzUsuń
  66. Anonimowy09 maja, 2016

    Daria.. Mam problem z włosami. Zrobiłam sobie ombre.. I końcówki które mam rozjaśnione to strasznie mi się płaczą. Szczotka nie mogę ich roZczesac bo strasznie boli.. Co robić?

    Pozdrawiam Lidka

    OdpowiedzUsuń
  67. Nie chciałoby mi się bawić w suszenie zalotki, mam podgrzewaną zalotkę Panasonic, działa na baterie. Wygodniej no i bardzo ładnie podkręca. Jeszcze niedawno nie wiedziałam, że taka rzecz istnieje!

    OdpowiedzUsuń


Dziękuję za odwiedziny i każdy pozostawiony komentarz. Niestety nie odpisuję na wiadomości prywatne i maile. Jeśli masz jakieś pytanie, to zadaj je w komentarzu na blogu pod najnowszym postem (niezależnie od tematyki wpisu). Postaram się pomóc :-)

Custom Post Signature

Custom Post  Signature