Top Social

DIETA NA MOCNE WŁOSY I PAZNOKCIE: MOJE ULUBIONE PRODUKTY I DANIA.

Wracam do Was po krótkiej nieobecności spowodowanej ciągłymi problemami z łączem internetowym - dotknęła mnie tzw. złośliwość rzeczy martwych :-)  Na szczęście wszystko wróciło do normy i dziś mam dla Was kolejną porcję informacji na temat pielęgnacji włosów. Tym razem skupimy się na odżywianiu ich od środka, co jest równie ważne, jak pielęgnacja zewnętrzna. Jak wiadomo dieta odgrywa naprawdę dużą rolę, jeśli chodzi o wygląd naszych włosów. Już od dawna w swoim jadłospisie uwzględniam produkty bogate w witaminy i minerały będące dla nich odpowiednią "pożywką". Co dokładnie jem, aby moje włosy rosły zdrowe i błyszczące? O tym w dalszej części wpisu. 

kosmetyczna_hedonistka_wlosy_dieta_na_wlosy_co_jesc


TROCHĘ TEORII
________
Aby nasze włosy miały odpowiednią "pożywkę", to w diecie nie powinno zabraknąć:

1.  witaminy A 
2.  witamin z grupy B
3.  witaminy E
4.  witaminy C
5.  minerałów takich jak:

#  żelazo, którego kobiety podczas miesiączki tracą bardzo dużo. Niedobór objawia się wypadaniem       włosów oraz ich łamliwością.
#  cynk i selen, dzięki którym włosy nie będą się tak szybko przetłuszczać
#  krzem, który zapewnia włosom większy połysk i likwiduje podrażnienia skóry głowy
#  miedź i mangan przyspieszają wzrost włosów oraz pozwalają uniknąć przedwczesnego siwienia
#  magnez hamuje wypadanie włosów




MOJA DIETA NA MOCNE I ZDROWE WŁOSY
________

OLEJ LNIANY
Picie oleju lnianego praktykuję już o ponad roku. Olej ten zawiera rekordową ilość nienasyconych kwasów tłuszczowych, które oprócz cennych właściwości zdrowotnych mają istotny wpływ na jakość wyrastających włosów i paznokci. Brak kwasów Omega-3 i Omega-6 w diecie sprawia, że "nowe" włosy są matowe, łamliwe i suche. Pijąc olej lniany dajemy naszym włosom szansę, aby już na starcie wyglądały dobrze i były bardziej podatne na zewnętrzną pielęgnację. Warto też wiedzieć, że w oleju lnianym występuje enzym 5-alfa reduktaza, która przekształca testosteron do dihedrotestosteronu , a to spowalnia proces łysienia u mężczyzn. Możemy dodawać go do sałatek, ale ja preferuję picie jednej łyżki oleju przed pójściem spać. Warto wybrać olej dobrej jakości, najlepiej tłoczony na zimno. Powinien być przechowywany w lodówce i mieć krótką datę przydatności do spożycia. 

OWSIANKA
To jedno z moich ulubionych śniadań i nie dość, że fantastycznie smakuje, to jeszcze ma korzystny wpływ na włosy i paznokcie. Płatki owsiane zawierają witaminę B1, B6 oraz E, aminokwasy, magnez, cynk, żelazo. Owies, podobnie jak olej lniany jest też cennym źródłem nienasyconych kwasów tłuszczowych. Zawiera błonnik, którym szczególnie powinny zainteresować się osoby dążące do redukcji wagi. Taką owsiankę przygotowuję na niewielkiej ilości mleka i tu zazwyczaj wybieram kokosowe lub migdałowe. Dodaję też owoce: borówki, truskawki, jeżyny, kiwi, mango. Prawdziwa pożywka dla pięknych włosów!

SIEMIĘ LNIANE
Do owsianki dodaję też czasem niewielką ilość ziaren siemienia lnianego, które również wzbogaca wartość odżywczą całego posiłku. Siemię lniane podobnie jak olej lniany ma szereg cennych właściwości. Znów największą rolę odgrywają nienasycone kwasy tłuszczowe, ale też białko, witamina E, potas, cynk i fitoestrogeny. Raz w tygodniu piję też napar z siemienia lnianego. Kiedyś robiłam to częściej, ale od kiedy piję olej lniany, to nie przykładam do tego tak dużej wagi. Zaparzone siemię lniane można nakładać na włosy w formie maseczki lub płukanki, co często robię. 

WARZYWA
Od kiedy pamiętam mój obiad zawsze uzupełniała spora ilość warzyw. Aktualnie nie wyobrażam sobie obiadu bez surówki czy sałatki. W nawyk weszło mi spożywanie warzyw, które jak wiadomo są ogromnym źródłem witamin i minerałów. Jako bazę do sałatek wybieram roszponkę, rukolę, sałatę lodową, jarmuż, następnie dodaję paprykę, pomidora, kukurydzę, ogórka, na koniec polewam  sosem winegret z odrobiną miodu. Taką sałatkę jem niemalże codziennie, od czasu do czasu zmieniając nieco skład, aby uniknąć rutyny.

KOKTAJLE OWOCOWE
Ostatnio bardzo modne stały się wszelkiego rodzaju koktajle i smoothie z owoców. W mojej diecie owoce były zawsze obecne, ale w takiej zmiksowanej formie o wiele łatwiej i szybciej je przyswoić. Mój ulubiony koktajl to zmiksowane kiwi (1 owoc pokrywa dzienne zapotrzebowanie na witaminę C), odrobina awokado (cenne źródło likopenu, potasu i witamin C,E,A,B), sok z grejpfruta (beta-karoten,potas,witamina B), banan (potas, błonnik) i jarmuż (białko, witamina C, K). Uwielbiam też sok z marchwi, jabłek i buraka. Koktajl zwykle popijam do śniadania, ale zdarzy mi się wypić go zamiast kolacji. Prócz koktajli piję też bardzo dużo wody mineralnej, która również korzystnie wpływa na stan naszej czupryny. 

ORZECHY, ROŚLINY STRĄCZKOWE, ZIARNA
To bardzo ważne, aby w diecie na piękne włosy i paznokcie znalazły się orzechy, zawierające kwasy omega 3 i cynk. To właśnie niedobór cynku może prowadzić do wypadania włosów i ich znacznego osłabienia. Tak samo w przypadku niedoboru żelaza, którego źródłem są rośliny strączkowe takie jak fasola, ciecierzyca, bób, groch i soja. Zawierają też mnóstwo biotyny, która jak wiadomo - rewelacyjnie wpływa na kondycję włosów i wzmacnia cebulki. Rośliny strączkowe dodaję do różnych sałatek, które stanowią uzupełnienie mojego obiadu, natomiast orzechy i ziarna takie jak słonecznik czy pestki dyni, podjadam między posiłkami. Stanowią świetną przekąskę w ciągu dnia, ale można je dodawać też do porannej owsianki. Jak widać jest wiele sposobów, aby przemycić wartościowe składniki, które mogą poprawić stan naszych włosów i paznokci. 

RYBY
Wprowadzenie większej ilości ryb do jadłospisu było jednym z moich jesiennych postanowień. Faktycznie udało mi się spożywać ich więcej, co uważam za pewien sukces. Uwielbiam tuńczyka, grillowanego łososia, smażonego dorsza czy flądrę oraz ryby wędzone takie jak makrela czy węgorz. Mieszkam nad morzem, więc nie mam żadnego problemu z dostępem do naprawdę świeżych okazów. Jedzenia ryb trzeba się jednak nauczyć i do tego przyzwyczaić, co zajęło mi trochę czasu. Ryby są przede wszystkim bogate w kwasy omega 3, ale też w białko. Staram się jeść je co najmniej 2 razy w tygodniu.

MIĘSO
Nie ukrywam, że podstawą mojego żywienia jest mięso, które zawiera wiele witamin oraz żelaza, niezbędnego do prawidłowego wzrostu włosów. Mój typowy obiad to mięsny kotlet, ziemniaki lub kasza oraz warzywna surówka. Jeśli z jakiegoś powodu nie jecie mięsa, to warto zwrócić szczególną uwagę na uzupełnianie wszelkich niedoborów, które niestety potrafią się odbić w pierwszej kolejności na stanie skóry, włosów i paznokci. 



***
Czy Wasz jadłospis uwzględnia wyżej omówione produkty? Myślę, że warto zainteresować się tym tematem, a nie tylko jeść to, co nam smakuje. Jeśli nie widziałyście jeszcze mojego ostatniego wpisu o tym JAKICH PRODUKTÓW NIE JEM I DLACZEGO, to zapraszam tutaj klik. To również ważny temat. 


Zapraszam serdecznie na mój Instagram, gdzie jestem praktycznie codziennie!  



121 komentarzy on "DIETA NA MOCNE WŁOSY I PAZNOKCIE: MOJE ULUBIONE PRODUKTY I DANIA. "
  1. Bardzo fajny wpis.
    Mi ciągle brakuje witaminy a ale nie wiem co jeszcze mogę jeść co lubię żeby ją dostarczyć :/

    OdpowiedzUsuń
  2. Przydatny wpis, cudowne zdjęcie :D
    Włosy w tle przepiękne*,*
    Nwm kiedy osiągnę taki efekt jak Ty <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ah ja mam to samo. Paczam i zazdroszczę, masz przepiękne włosy!
      Mimo, że sama jestem włosomaniaczką wątpię żebym kiedyś osiągnęła tak idealny stan w jakim są Twoje włosy, kwestia genów ;)

      Usuń
  3. A mnie od zawsze zastanawia, czy to co jemy ma wpływ na włosy na całej długości czy tylko na te nowe, które dopiero urosną. Bo przecież włos jest martwy, więc czy te wszystkie substancje mają na niego jakiś wpływ? Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To, co jemy wpływa na nowe włosy. Na długości działamy pielęgnacją zewnętrzną :-)

      Usuń
  4. Pije olej lniany i jem dużo owoców. Gorzej z rybami i warzywami. Wciąż staram się jeść ich więcej. Super wpis. Dario możesz doradzić mi czy szampon loreal absolut repair jest okey jeśli chciałabym kupić szampon mocniejszy niż polecane przez ciebie dziecięce? Jakoś dziecięce mam wrażenie że nie mają mi włosów poza tym ciężko mi je później rozczesac. A jak nie loreal to który ma w miarę dobry skład. A i czy możesz mi doradzić który z kremów bardziej nadaje się na dzień effeclar k+ czy h? Na noc używam duo. Mam cerę mieszaną, wągry, gdzieniegdzie jakiś wyprysk. Pozdrawiam Cie serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A próbowałaś już może szamponów z Rossmannowskiej Alterry? Mają dobre składy. Co do kremów na dzień, to zdecydowanie bardziej polecałabym jednak Hydraphase Intense Legere. Na noc już masz coś złuszczającego przeciw niedoskonałościom, a w dzień nawilżaj :-) Pozdrawiam :-)

      Usuń
    2. Jutro biegnę do Rossmannia. Dziękuję bardzo ;-)

      Usuń
    3. Polecam szampony w kostce ja mam z efiore sa super.

      Usuń
  5. Świetny wpis!
    Nasuwa się jeden wniosek: wcale nie trzeba trzymać się restrykcyjnego jadłospisu, by zadbać o swoje zdrowie i urodę. Wystarczy wyeliminować złe i wprowadzić dobre nawyki żywieniowe - choćby stopniowo :)
    Pozdrawiam,
    Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, również jestem tego zdania :-)

      Usuń
  6. Z całym szacunkiem, ale jedno kiwi nie pokrywa dziennego zapotrzebowania na witaminę C...

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawy post :) Skusiłaś mnie na jarmuż, bo - pewnie wstyd przyznać - nie mam pojęcia jak smakuje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest w Lidlu. Smak? Niespecjalny ale jest szalenie zdrowy i nadaje koktajlom pięknego, zielonego kolorytu. Aż chce się pić! :-)

      Usuń
    2. Bardzo dobra sałatka wychodzi z jarmużem :)
      Ugotowana kasza pęczak do tego, jarmuż podsmażony na oleju kokosowym z czosnkiem, podsmazona papryka i pomidory, szczypiorek, pomarańcza i sos musztardowo miodowy :) Jeszcze jakieś pestki i pyszna sałatka dobra na zimno i na gorąco :)

      Usuń
    3. Z zielonymi warzywami trzeba uważać bo niektore tak jak szpinak maja szczawiany w sobie.

      Usuń
    4. Polecam chipsy jarmużowe, są pyszne! :)

      Usuń
  8. Dario, wybacz, że nie w temacie, ale czy w związku z Twoimi zbliżającymi się urodzinami planujesz napisać coś o "liście życzeń"? Masz na oku jakieś interesujące perełki kosmetyczne lub inne? :)))
    Stała Czytelniczka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kurczę, sama zapomniałam, że niedługo mam urodziny, ale jutro (jeśli wszystko pójdzie po mojej myśli) planuję wpis z wiosenną listą zakupową jeśli chodzi o ubrania :-)

      Usuń
    2. To super, że pojawi się taki wpis:-) Już nie mogę się doczekać... Ja wypatrzyłam sobie kilka fajnych ciuchów, które planuje zakupić w najbliższym czasie, ale bardzo chętnie podejrzę twoją listę i może się zainspiruję:-)

      Usuń
  9. Ja zaczynam dzień od szklanki wody z cytryną (przed śniadaniem),stosuję kapsułki Olej z nasion wiesiołka oraz Linocomplex z witaminami A+E, dodatkowo pije codziennie napar z pokrzywy (w południe pije napar skrzyp + pokrzywa), poza tym również wprowadzilam do diety ryby, których nigdy nie lubiłam, więcej owoców i warzyw. I nie tylko włosy i paznokcie, ale również sylwetka zyskują na tym wiele :) ale Twoje rady są nieocenione, dzięki Tobie dołączyłam do grona włosomaniaczek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ups, zapomniałam, że też piję napar z pokrzywy i czystek :-)

      Usuń
  10. Niektóre z tych produktów spożywam, ale nieregularnie. Olej lniany łączę z chudym twarogiem i jem co 2-3 dni, bo kiedyś po wypitej łyżce było mi bardzo niedobrze i mam uraz. Płatki owsiane często goszczą w moim jadłospisie. Niestety warzyw jem na pewno za mało. A mięso i ryby na zmianę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też niestety było mi niedobrze po oleju lnianym, ale kwestia przyzwyczajenia. Teraz już coraz lepiej mi z nim idzie :-)

      Usuń
  11. Uwielbiam Twojego bloga :) możesz powiedzieć jaki dokładnie olej lniany pijesz? Firma? Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, popijam olej firmy Zielony Nurt. Tutaj o nim pisałam: http://kosmetyczna-hedonistka.blogspot.com/2014/12/olej-lniany-hit-w-mojej-pielegnacji.html

      Usuń
  12. Fajny wpis i jest czytelny, lepiej niż na innych blogach! Dzięki Tobie i innych zwariowanych włosomaniaczek MOJE włosy są długie i piękne. Dodatkowo powoli zmieniam SWÓJ tryb życia. Dziękuję i powodzenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję kochana, bardzo się cieszę, że dzięki mnie zmotywowałaś się do zmiany! Trzymam za Ciebie kciuki :-)

      Usuń
  13. Bardzo mądry wpis, niestety często zapominamy, że samo działanie z zewnątrz nie da nam tak spektakularnych efektów, jak działanie z obu frontów naraz :)
    Dario, mam do Ciebie dwa pytania; pierwsze dotyczy włosów - czy znasz jakiś produkt, który bardzo dobrze dociąża końcówki? Oraz czy znasz jakieś skuteczne domowe sposoby na białe rozstępy?
    Pozdrawiam gorąco!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W kwestii dociążania końcówek włosów, to pisałam o tym tutaj: http://kosmetyczna-hedonistka.blogspot.com/2015/07/silikonowe-serum-na-zniszczone-koncowki.html Chyba najbardziej polecam Mythic Oil i Marion :-)

      Co do rozstępów, to te białe niestety są już bardzo trudne do usunięcia. Te świeże, czerwonawe jeszcze jakoś można zredukować, natomiast z jasnymi jest ciężko :-) Sama mam takie na boczkach ale już dałam sobie z nimi spokój. A niech są... :-)

      Usuń
    2. Tylko laser moze sie rozprawić z białymi rozstępami.

      Usuń
  14. Czy ten krem hydraphase legere nie zapycha?

    OdpowiedzUsuń
  15. Czy włosy pielęgnowane prawidłowo i zabezpieczane olejkami mogą az tak bardzo sie rozdwajac ?. Mam długie włosy bardzo długie i podcinam je ale ciagle rozdwajają mi sie końce co robie źle ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powodów może być wiele ale zacznijmy od nożyczek. Czy są to profesjonalne, ostre nożyczki?

      Usuń
  16. Czy miałaś moze podkład eris provoke liftingujacy? Bo matowy nie jest dla mnie Matowi az za bardzo i moja buzia jest wtedy sucha mimo nakładania kremow

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nigdy nie miałam okazji użyć wersji liftingującej niestety :-)

      Usuń
  17. Kochana czym sie różni dekoloryzator od rozjaśniacza?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego, co pamiętam jeszcze z czasów kiedy interesowałam się tematem dekoloryzacji, to dekoloryzator "ściąga" farbę z powierzchni włosa, a rozjaśniacz usuwa barwnik także z jego środka. Natomiast nie ręczę za poprawność tej teorii i być może bardziej doświadczona Czytelniczka się wypowie. Na pewno rozjaśniacz bardziej niszczy włosy, ale dekoloryzator działa za to słabiej i nie można liczyć na całkowite usunięcie koloru.

      Usuń
    2. rozjaśniacz rozjaśnia włosy a dekoloryzator dekoloryzuje czyli "ściaga" farbę

      Usuń
  18. Bardzo przydatny post :) chyba zacznę pić koktajle bo brak mi witamin oraz zastanowię się nad piciem oleju lnianego, choć wydaje się to obrzydliwe :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi się tak wydawało... I faktycznie poczatkowo jest to trochę obrzydliwe (samo przełknięcie oleju - blee) :-)

      Usuń
    2. Polecam olej lniany z firmy złoto polskie 10 stopniowy nie czuć obrzydliwego smaku jak w innych.

      Usuń
  19. Dario, może nie dotyczy to tematu tego posta, ale chciałam się podzielić moim nowym "odkryciem" a mianowicie wygodnym sposobem na aplikowanie wcierki z kozieradki na skalp:) otórz niedawno skończyła mi się jakaś mgiełka, opakowanie porządnie wymyłam i przelałam do niego napar :) jest to taki typowy "psikacz", wpryskuję sobie płyn w skórę głowy, po czym wmasowuję go rękami :)
    Bardzo wygodny sposób, polecam i pozdrawiam :)
    Karolina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz, a ja też ostatnio "przerzuciłam" się na psikacz i faktycznie jest to bardzo wygodne! :-)

      Usuń
  20. Ach, Dario, te Twoje włosiska - cudo :))) W sumie na swoje nie narzekam, ale po ekscesach ze złymi fryzjerami i kilkoma zabójczymi dla włosów kosmetykami muszę odzyskiwać długość...
    Kiedyś pisałaś, że musisz rozejrzeć się za nową suszarką do włosów - masz już na oku jakiś model? Planuję zakup nowej suszarki, a Twoje rady jak dotąd zawsze się u mnie sprawdzały, więc podejrzewam, że z suszarką będzie podobnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wysłałam mojego faceta do sklepu po suszarkę i zamiast Babyliss kupił mi Remingtona, która niestety po dwóch tygodniach mi się zepsuła, także do reklamacji :-) I dalej "jadę" na mojej starej :-)

      Usuń
  21. Poleć jesli możesz coś dobrego na przebarwienia potrądzikowe, mam różnego rodzaju kropki takie czerwone, troche ciemne, nie umiem sie tego pozbyć.. Dzieki z góry :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na usuwanie przebarwień teraz masz ostatni dzwonek przed latem, bo później trzeba będzie zrezygnować z preparatów złuszczających oraz wybielających, a tylko takie pozwolą Ci na rozjaśnienie tych niedoskonałości. Polecam przede wszystkim pójść do gabinetu kosmetologicznego na dwa-trzy zabiegi złuszczające z użyciem kwasów np. migdałowego. Do tego możesz też zastosować krem wybielający np. z Ziaji Med :-)

      Usuń
    2. Ja polecam piling enzymatyczny. Ostatnio kupiłam pilling enzymatyczny z kwasami owocowymi z efiore i jest rewelacyjny. Skóra jest jaśniejsza po użyciu i przebarwienia coraz bladsze. A miałam z tym problem. Super jest ten pilling polecam z całego serca.

      Usuń
    3. A gdzie można kupić ten pilling? Jest on w saszetkach jednego użytku? Pozdrawiam

      Usuń
    4. Na ich stronie www.e-fiore.pl ja kupiłam opakowanie 60g.

      Usuń
  22. No rzeczywiście w mięsie jak baaardzo dużo witamin

    OdpowiedzUsuń
  23. Dario wiem, ze lubisz tak samo jak ja pluszowe sweterki i narzutki. Jak dbasz o nie? Chodzi mi czy pierzesz recznie czy w pralce czy moze masz jakies fajne sposoby zeby nie stracil swojego uroku po praniu? Mam swoja ulubiona narzutke taka misiowa i boje sie ze po praniu juz nie bedzie taka jak przed praniem. Pozdrawiam i czekam na Twoja opinie ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej kochana, ja piorę takie narzutki i sweterki w rękach, w chłodnej wodzie, w płynie do prania typu Persil, później płuczę jeszcze w płynie do płukania np. Lenor niebieski :-) I są jak nowe :-)

      Usuń
    2. O super Dziękuję Ci za dobrą radę :-) Czytałam w internecie że nawet można wrzucić do pralki z funkcja oczywiście dla wełny i narzutkę wrzucić do pokrowca na poduszkę np ale i tak boję się pralki :) A jak wysączasz z nich wodę? Lekko ugniatając? I czy wieszasz na suszarce czy może tego nie robisz żeby się nie rozciągnęły pod swoim ciężarem? Wybacz że tak szczegółowo, ale kto mi lepiej nie powie jak Ty! :-)

      Usuń
    3. Tak, najpierw porządnie wyciskam, a takie najdelikatniejsze sweterki odciskam jeszcze w ręczniku i dopiero wtedy wieszam :-) Na szczęście nie zdarzył mi się jeszcze taki, który byłby rozciągnięty. I nie piorę tych delikatnych sweterków w pralce, bo podejrzewam, że skończyłyby źle :-)

      Usuń
    4. Też chętnie dowiem się więcej na temat dbania o pluszowe sweterki i narzutki:D Chociaż pluszowa narzuta niszczy się już od samego siedzenia na niej, chyba, że jest bardzo dobrej jakości. A ile wtedy kosztuje?

      Usuń
    5. Dziękuję jeszcze raz za odpowiedź.
      Wpis oczywiście świetny i też wdrążam go w życie. Już zrobiony screen na telefon, więc wszystko pod ręką! :) Czekam na kolejny nowy wpis o czymkolwiek :-)

      Usuń
  24. Przy dobrze skomponowanej (!) diecie wegańskiej trzeba uzupełniać jedynie witaminę B12, która jest po prostu nie dostarczana. Tak nawet żelazo jest w odpowiedniej podaży :)
    Jednak ja jestem dumna mięsożerna. ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, ale nie każdy umie ją właściwie skomponować mimo, że myśli inaczej. Mam koleżankę, która niestety chyba nieumiejętnie się wzięła za weganizm i wpadła w anemię :-)

      Usuń
  25. Co do wcześniejszego to koncówki podcina mi fryzjerka także mysle ze ma w miarę dobre nożyczki i co z tego jak ciagle mam rozdwojonego końce...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami fryzjerka wcale nie ma ostrych nożyczek. Może powinnaś w takim razie spróbować podcinania maszynką u fryzjera? Bo jeśli pielęgnacja faktycznie jest dobra, do tego nie używasz stylizacji na ciepło i nie rozjaśniasz oraz nie farbujesz włosów, to widzę tylko problem w samym podcinaniu.

      Usuń
    2. Spróbuj zmienić fryzjerkę. A może często ocierasz włosy np. torebką? Jeszcze przyczyną problemów może być dieta, np. niedobory kwasów omega. Przyjrzyj się swojej diecie i przypomnij sobie od kiedy masz problem z rozdwojonymi końcami.

      Usuń
  26. Gdzie sie kupuje czarnuszkę i kozieradke w aptece tak?.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, albo w sklepach zielarskich/ze zdrową żywnością :-)

      Usuń
  27. Piękne masz włosy a kolor rewelacja nie wiem jak ty to robisz ze masz taki piękny kolor ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zależy od światła - raz jest bardziej słomkowy, raz bardziej czerwony, tak to już z brązami jest :-) Ale nie farbuję :-)

      Usuń
  28. Hej :) Od jakiegoś czasu śledzę Twojego bloga, ale w zasadzie nigdy nie komentowałam ;) Bardzo fajny i przydatny post, mnóstwo cennych informacji, które spróbuję wykorzystać(a u mnie niestety ciężko ze zdrową dietą ;))
    Mam jedynie wątpliwość odnośnie 5-alfa-reduktazy, o której wspominasz. Jest to enzym, który przekształca testosteron w DHT (dihydrotestosteron), jednak właśnie to DHT jest aktywną formą testosteronu i ma możliwość łączenia się z odpowiednimi receptorami, które podczas kaskady różnych reakcji, aktywacji kinaz, a w efekcie transkrypcji i translacji odpowiednich białek powodują zazwyczaj czynności anaboliczne, czyli wzrost, np. masy mięśniowej, czy gruczołu prostaty. Z tego co czytałam, z włosami, a w zasadzie z mieszkami włosowymi, jest jednak na odwrót ;) Oczywiście, nie dam sobie ręki uciąć za te informacje, bo czasami co książka to inne dane ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i bardzo się cieszę, że się w końcu odezwałaś kochana :-) Co do oleju lnianego, który spowalnia proces łysienia u mężczyzn, to został polecony mojemu wujkowi właśnie przez lekarza, wraz z taką informacją. Ale faktycznie teorii na ten temat jest kilka.

      Usuń
  29. gdzie i jakie kupujesz mleko migdałowe ? stacjonarnie czasem ciężko go znaleźć, albo cena jest niebotycznie droga :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie jest trochę droższe, a kupuję w sklepie z organiczną żywnością :-)

      Usuń
  30. Kochana jeśli to pytanie zbyt intymne to zrozumie. Pisałaś że masz rozstępy na biodrach. Ja też mam z czasów dorastania. Czy nosisz kostium kąpielowy z majtkami takimi szortami żeby je zakryć? Bo ja właśnie takie noszę i męczy mnie to bo jestem zgrabna a takie majciochy to są mało seksowne. Ale nie podoba mi się jak widzę dziewczyny które je mają i odsłaniają. Czy masz może jakąś metodę na zatuszowanie ich, np samoopalaczem chociaż słyszałam że on jeszcze bardziej uwydatnia. Będę wdzięczna za odpis ale i zrozumie jeśli nie zechcesz odpowiedzieć. Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogę śmiało odpowiedzieć, takie rzeczy nie stanowią dla mnie problemu, ani nie są większym defektem. Nie staram się niczego zakrywać, ani wbijać w wielkie gaciory. Nikt nie jest doskonały, a ja z racji tego, że mieszkam nad morzem i latem jestem bardzo często na plaży, widzę coraz więcej kobiet z ogromnym dystansem do swojego ciała. To są naprawdę pierdoły i nie można się ograniczać tylko dlatego, że na tyłku mamy kilka rozstępów :-)

      Usuń
    2. To chyba rzeczywiście masz tylko kilka ledwo widocznych rozstępów, bo jak by były widoczne, to pewnie byś się nimi nie chwaliła.

      Usuń
    3. Chyba nie zrozumiałaś tego, co jest napisane wyżej. Nie ważne czy mam 2 rozstępy czy 200. Nie rozumiem po co się ograniczać, skoro nie mamy na coś wpływu. Jeśli stać cię na laser, to śmiało możesz z niego skorzystać, jednak wiele z nas nie może sobie na to pozwolić i niestety trzeba niektóre rzeczy zaakceptować. Wiele kobiet ma te "rozzstępy" bardziej w głowie, niż na tyłku. Są gorsze problemy ale niektórzy nadal nie doceniają tego, co mają :-)

      Usuń
    4. Daria nie napisała że się nimi chwali tylko akceptuje. A to różnica. Dziękuję za odpowiedź kochana. Mam nadzieję że do mnie też z czasem przyjdzie ta pewność siebie i nie przejmowanie się takimi głupotami. Kasia

      Usuń
    5. Rozstępy nie jest tak łatwo się pozbyć jak np. cellulitu, chociaż i z nim jest problem a ja też uważam, że trzeba akceptować siebie jakim się jest i z tym problemem zmaga się wiele dziewczyn. Nawet Chodakowska ma rozstępy! :P

      Usuń
  31. Kochana a ja ide za dwa dni na olaplex boje sie ale spróbuje jest wiele złych opini jak i dobrych i juz sama nie wiem có robic ale chyba pójdę ....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie bój się kochana, bo z tego co czytałam większość dziewczyn widzi pozytywne efekty, ewentualnie brak efektu, wiec z włosami nic nie powinno się stac złego :-)

      Usuń
  32. Smażenie ryb w wysokich temperaturach zabija kwasy omega 3 dlatego Japończycy jedzą na surowo większość ryb w formie sushi i sashimi albo opiekaja tylko przez chwile w niskich temperaturach.

    OdpowiedzUsuń
  33. a picie skrzypu i pokrzywy praktykujesz? Ostatnio sama włączyłam sobie taką dietę, bo niestety moje włosy znowu wypadają i nie odrastają :(
    lubię odwiedzać Twojego bloga - nie tylko za ładne zdjęcia, ale też za treściwe informacje :)

    http://www.pretty-perfection.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Praktykuję nadal ale pokrzywę i czystek :-) Kochana, zerknij na info w stopce bloga :-)

      Usuń
  34. Daria, czytam Twoje wpisy od dłuższego czasu i muszę Ci powiedzieć że jesteś świetna w tym co robisz, a czytając komentarze i Twoje odpowiedzi czuć że lubisz to co robisz :) Brawo i oby tak dalej! I tak na marginesie - często dziewczyny polecają olejki do włosów, ja też polecę swój ;) Używam Wella SP Luxe Oil elixir i na moich włosach sprawdza się rewelacyjnie i genialnie pachnie:) jeśli kiedyś miałabyś ochotę przetestować to polecam. Pozdrawiam Aga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aga, dziękuję za miłe słowo :-) Nigdy nie używałam olejków Wella i chętnie się za nimi rozejrzę. Tylko czy one są dostępne np. w stacjonarnych drogeriach typu Natura, Rossmann?

      Usuń
    2. Właśnie niestety nie można ich spotkać w sieciówkach :/ ale w większości sklepów fryzjerskich są dostępne i oczywiście w necie ;)

      Usuń
  35. DARIO UWAZAJ NA JEDZENIE RYB ZWŁASZCA TUNCZYKA, JEST LOWIONY W POBLIZU FUKUSHIMY JAPONSKIEJ ELEKTROWNI ATOMOWEJ KTÓRA WYBUCHŁA W 2011.SKAZENIE PACYFIKU JEST OGROMNE, DOSZŁO DO KANADY I NAWET W RYBACH TAM ZLOWIONYCH ZNALEZIONO PROMIENIOTWÓRCZY CEZ
    A JEZELI CHODZI O LOSOSIE TO NIE CHCIALABYS WIEDZIEC CZYM JE KARMIĄ, ZNAJOMA BYŁA W NORWEGI I WIDZIALA NA FARMACH RYBNYCH JAK LUDZIE W MASKACH SPRYCUJĄ TE RYBY WYSTARCZY ZOBACZYC FILM CAŁA PRAWDA O RYBACH:
    https://www.youtube.com/watch?v=ItvlqNpjcHk


    PS TUNCZYK LINERA MA OBSZAR POŁOWU FAO 71 WYTSRACZY SPOJRZEC PONIZEJ JAPONI
    http://radioactivechat.blogspot.com/2013/10/Food-Label-Will-Tell-You-If-You-Are-Eating-Fuku-Radiation-FAO-Major-Fishing-Areas.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję Ci za informację. Dałaś mi trochę do myślenia :-)

      Usuń
    2. Chodzilo mi o TUNCZYKA FIRMY LISNER ,NAPISAŁAM DO NICH DO FIRMY CZEMU SPRZEDAJA ZŁOWIONE TAM TUNCZYKI(OKOLICE JAPONI), TO NAWET MI NIE ODPISALI.
      JEZELI CHODZI O RYBY TO JA JEM TYLKO SLEDZIE(NAJLEPIEJ Z ATLANTYKU),
      MAJĄ DUZO WITAMINY D,KWASOW OMEGA3,SA W MIARE BEZPIECZNE CHYBA ZE JESZ Z BAŁTYKU(BO BALTYK TO TEZ NIEZŁE SMIECIOWISKO )TU MASZ FILM http://www.tvn24.pl/polska-i-swiat,33,m/tykajaca-bomba-zegarowa-na-dnie-baltyku,277401.html
      OSTATNIO W MEDIACH DUZO BYŁO O POPARZONYCH RYBACH- bałtyckich doraszach,BECZKI WRZUCONE PO WOJNIE ,SA JUZ TAM PONAD 60 LAT WIEC ZACZNIE WSZYSTKO WYPŁYWAC Z NICH.
      TEN FILM NA TVN TO TYLKO URYWEK ,ALE W CAŁOSCI FACET MÓWIL ZEBY UNIKAC RYB DENNYCH, ZWŁASZCZA FLADRY, KTÓRA PLYWA PO DNIE I TEN CAŁY SYF POCHŁANIA
      http://www.uwazamrze.pl/artykul/988311/bomba-na-dnie-baltyku
      http://www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Gazy-bojowe-na-dnie-Baltyku-zagrozenie-powazne-czy-wydumane-n67874.html

      PODSUWOWUJĄC DARIA, W MOIM 36 LETNIM ZYCIU ,PYSZNE RYBY JADLAM JAK BYLAM DZIECKIEM, SMAK FLĄDRY SMARZONEJ NA GRILU OJJJJ MNIAM..
      TERAZ CHOCIAZ BYM MIALA OCHOTE NIE ZJEM

      NIESTETY LUDZIE WSZYSTKO ZNISZCZĄ
      TAKA TA DZISIEJSZA CYWILIZACJA JEST-PRZYKRE:(
      POZDRAWIAM CIE SERDECZNIE

      Usuń
  36. Ryby mogłabym jeść codziennie, ale do owsianki robiłam już tyle podejść i moje kubki smakowe za cholerę nie chcą jej przyjąć

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz co, mi też początkowo nie smakowała... Była taka, mdła? Ale to kwestia dodatków. Może wiórki kokosowe, jeśli lubisz i koniecznie odrobina miodu :-)

      Usuń
    2. Cynamon, suszona żurawina, banan, rodzynki, orzechy. Owsianka, moje ulubione śniadanie :)

      Usuń
    3. Dziewczyny, polecam nie gotować owsianki na mleku, tylko wieczorem zalać ja ciepłą wodą (tak żeby woda była kilka mm nad platkami), a rano dodać jogurt naturalny i np banana albo inny owoc. Dzięki temu uwielbiam owsianke! ;)

      Usuń
  37. Witaj Dario, jak zwykle ciekawy wpis. Jeśli mogę polecić zdrową i smaczną rybkę, to z pewnością halibut. A tak poza tematem to chciałabym zapytać o korektor od dr Eris, z tej samej serii co podkład, który polecasz. Ostatnio byla promocja w Rossmanie i udało mi się nabyć podkład matujący w okazyjnej cenie. Zastanawiałam się też nad korektorem bo wyglądał obiecująco, ale cena 60 zł za korektor troszkę mnie zniechęciła, więc wybrałam coś tańszego z Loreala. Czy stosowałaś ten korektor z serii Provoke? A może któraś z czytelniczek? Pozdrawiam Ika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, halibut też jest pyszny! :-) Co do korektora, to był fajny ale dosyć szybko się skończył, co przy cenie 60 zł uważam za słaby wynik. Dobrze zrobiłaś, że kupiłaś Loreala :-) A co do promocji w Rossmannie na Eris, to szkoda, że o niej nie wiedziałam. Ostatnio kupiłam kolejną buteleczkę tego podkładu w Hebe za około 70 zł :-(

      Usuń
    2. Dziękuję za szybką odpowiedź. Ja za mój podkład dałam niecałe 68 zł, więc ta promocja to żadne WOW, ale regularna cena w Rossmannie to chyba 85 lub 87 zł więc opłaciło się. A korektor wyglądał fajnie, dobre krycie, kolor i ten pędzelek. Ale 60 zł za taki ptodukt to dla mnie za dużo. Ten z Loreala też spisuje się nieźle a był o połowę tańszy:)

      Usuń
  38. Bardzo ciekawy i przydatny post ;) Mam pytanie nie związane z tym tematem: co myślisz na temat szkodliwości promieniowania UV które emituje lampka do hybryd? Uważasz że to wcale nie takie szkodliwe dla zdrowia czy też nie przejmujesz się i ryzykujesz dla pięknych paznokci? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, niestety nie mam na tyle wiedzy, aby ostatecznie opowiedzieć się za szkodliwością czy brakiem szkodliwości takiej lampy. Uważam jednak, że po jest to krótki czas naświetlania, na niewielkiej powierzchni, więc nie ma to tak negatywnego wpływu jak np. opalanie w solarium czy nawet regularne opalanie całego ciała na słońcu :-)

      Usuń
    2. Te lampy do hybryd mają zbyt małą moc żeby w ogóle zrobiły komuś krzywdę. Nie można ich porównywać z solarium, gdzie moc wynosi 900W lub nawet 1800W. Tutaj mamy tylko 36W w tradycyjnej lampie UV. Poza tym nie musimy podczas zabiegu wkładać całej dłoni lecz końcówki palców. W ostateczności przed zabiegiem można nasmarować dłonie kremem z filtrem lub nanieść go punktowo na jakieś drobne znamiona.

      Usuń
    3. Dziękuję Wam za odpowiedź:)

      Usuń
  39. Piękne zdjęcie i ciekawy tekst, najbardziej zainteresował mnie fragment o sałatkach, bo właśnie sałatka to mój ulubiony posiłek, tylko trzeba cudu, żeby chciało mi się ją przgotować : Ale nie tracę wiary:D

    OdpowiedzUsuń
  40. Dario a propos promocji i włosów to w Naturze nabyłam Kallosa Caviar za 9,99 za 1litr:-)
    Pozdrawiam
    Renia

    OdpowiedzUsuń
  41. Dario w temacie promocji i włosów to w Naturze nabyłam Kallosa Caviar za 9,99/1l
    Pozdrawiam
    Renia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajna cena, a ja jeszcze nie próbowałam tego Kallosa :-)

      Usuń
  42. czym zmyć hybrydy?

    OdpowiedzUsuń
  43. Musze znów zacząć pić siemię lniane :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Pamiętajmy, że mięso ma sporo żelaza i ja bym nie mogła bym wegetarianką jednak ;)

    OdpowiedzUsuń
  45. ktoś tu Amerykę odkrył... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu nie chodzi o odkrywanie, tylko o motywację do zmiany :-)

      Usuń
  46. Dziękuję pięknie za cenne rady :) Ja akurat walczę o wzmocnienie szczególnie paznokci, ale włosów też :) Aktualnie ratuję paznokcie manicurem japońskim :)

    OdpowiedzUsuń
  47. A ja jadałam kiedyś owsiankę i owszem bardzo ją lubiłam, ale od kiedy odkryłam płatki jaglane i płatki gryczane, to stawiam na nie :) w połączeniu z bananem, jabłkiem, kiwi i cynamonem - pycha! :) polecam sięgnąć po nie, bo są przepyszne i w przeciwieństwie do płatków owsianych nie mają takiego jakby mącznego posmaku :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Cześć, może na wstępie podziękuje Ci za świetny wpis oraz rady/spostrzeżenia, którymi sie z nami dzielisz. Ja rownież dzięki takim osobom jak ty, zaczęłam na poważnie pielęgnować oraz chronić moje włosy, które do niedawna były zbyt mocno rozjaśnianie (całkowicie moja wina). Jednak coś w końcu u mnie ruszyło i tak zobaczyłam światełko w tunelu i efekty juz widzę. Dziękuje za cenne wpisy, sa one bardzo przydatne, szczególnie dla takiego nowicjusza jak ja :) Pozdrawiam serdecznie 😀

    OdpowiedzUsuń
  49. Ostatnio włączyłam do swojej diety owsiankę i orzechy :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Sama uwielbiam owoce i orzechy! Bardzo ładne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Staram się stosować, choć ostatnio niestety zaniedbałam koktajle :(
    Mam nadzieję jednak, że się zmobilizuję :D

    OdpowiedzUsuń
  52. Jesli codziennie wypijam zmielone i zalane woda siemie lniane to czy dodatkowo pijac olej nie przesadze..?

    OdpowiedzUsuń
  53. A co sądzisz o nasionach chia? czy spożywanie ich też może pozytywnie wpłynąc na kondycję włosów?

    OdpowiedzUsuń


Dziękuję za odwiedziny i każdy pozostawiony komentarz. Niestety nie odpisuję na wiadomości prywatne i maile. Jeśli masz jakieś pytanie, to zadaj je w komentarzu na blogu pod najnowszym postem (niezależnie od tematyki wpisu). Postaram się pomóc :-)

Custom Post Signature

Custom Post  Signature