Top Social

JAK WYKORZYSTAĆ OPAKOWANIA PO ZUŻYTYCH KOSMETYKACH I DLACZEGO LUBIĘ STARY TUSZ DO RZĘS?

Nie jestem typem zbieracza, ale lubię maksymalnie wykorzystywać kosmetyki łącznie z ich opakowaniami. Często zastanawiam się czy warto zachować jakieś pudełko i do czego mogłoby się jeszcze przydać. Okazuje się, że takie zbieractwo ma swoje ogromne plusy i niejednokrotnie pozwala zaoszczędzić trochę pieniędzy. W dzisiejszym wpisie opowiem Wam o "drugim życiu" opakowań po kosmetykach i kilku akcesoriach, które można jeszcze wykorzystać. Zdradzę też dlaczego uwielbiam stary, zaschnięty tusz do rzęs, więc zapraszam do dalszego czytania.



MAŁE BUTELECZKI PO TONIKACH, PŁYNACH MICELARNYCH
________
Często pytacie mnie w co przelać wcierkę do włosów, aby ułatwić jej rozprowadzanie na skórze głowy. U mnie najlepiej sprawdzają się małe buteleczki po płynach micelarnych lub tonikach. Takie opakowania mają poręczną dziurkę, przez którą nie wypływa zbyt wiele produktu. Poza tym mała buteleczka mieści idealną ilość wcierki zrobionej na dwa, trzy dni i nic się nie zmarnuje. Osobiście bardziej lubię taką formę aplikacji, niż gdybym miała użyć atomizera czy wacika. Warto też zachowywać takie małe opakowania, bo świetnie przydają się podczas podróży. Chyba nikt nie chce dźwigać półlitrowego płynu micelarnego czy żelu pod prysznic, wyjeżdżając tylko na kilka dni. Oczywiście można udać się wtedy na dział z miniaturami w Rossmannie i kupić małą pojemność produktu, ale mając  puste opakowania w domu, możemy po prostu przelać do nich nasz ulubiony kosmetyk. Wracając do tematu wcierek na porost i zahamowanie wypadania włosów, to TUTAJ klik spisałam wszystkie ulubione przepisy.


OPAKOWANIA Z POMPKĄ I ATOMIZEREM
________
Czasem zdarzy mi się kupić żel pod prysznic, który ma kiepskie opakowanie, wyślizgujące się z dłoni przy każdym użyciu. Wtedy niezastąpione są butelki z pompką, do których przelewam produkt i znów mogę cieszyć się łatwością stosowania. To samo tyczy się w zasadzie wszystkich kosmetyków myjących, które nie zawsze mają trafione opakowanie. Jak dla mnie najbardziej komfortową formą używania tego typu kosmetyków jest pompka, ale nie każdy producent wychodzi z takiego założenia. Dlatego też staram się zachowywać takie wygodne butelki z pompką lub z atomizerem. "Psikacz" może się przydać do rozpylania domowych mgiełek na twarz i ciało np. podczas upału. Będzie też idealny do mgiełki rozjaśniającej włosy na bazie rumianku, o której pisałam TUTAJ klik. 


PIPETA
________
Opakowania z dobrą pipetą, to wciąż rzadkość. Taka forma wydobywania produktu z buteleczki jest szczególnie przydatna, jeśli chodzi o olejki. Często wylewamy z opakowania za dużo, albo za mało, a pipeta daje nam większą kontrolę. Ja przykładowo potrzebuję na całe swoje włosy dwie pełne pipety oleju i taka ilość jest dla mnie optymalna. Bardzo dobrą pipetkę mają produkty Delawell i zawsze przelewam sobie do tych buteleczek inne oleje, które znajdują się w wielkich, nieporęcznych butlach. Jeśli lubicie olejować skalp, to pipeta może być w tym przypadku niezastąpiona!


OPAKOWANIA Z PRECYZYJNYM APLIKATOREM
________
Precyzyjne aplikatory mogą posłużyć nam do robienia starannych kresek eyelinerem, ale również będą świetne do malowania wzorków na paznokciach czy aplikacji oleju rycynowego wzdłuż linii rzęs. Moje ulubione pędzelki pochodzą z opakowań po odżywkach do rzęs np. Magiclash albo Revitalash. Oczywiście nie zapominajmy, że takie płynne eyelinery również mają świetle pędzelki, które warto zachować na przyszłość. Mój najstarszy pędzelek od płynnego eyelinera Astor ma kilka lat i wciąż używam go do malowania wzorków na paznokciach. Jest naprawdę niezastąpiony w tej roli.


PĘDZELEK OD LAKIERU
________
Zdarza się, że lakier nie rozprowadza się tak, jakbyśmy tego chciały. Często jest to wina pędzelka, który ma zły kształt lub zbyt gęste ułożenie włosków. Jeśli trafię na lakier, który ma wygodny pędzelek i maluje się nim wyjątkowo dobrze, to nie wyrzucam go. Przydaje się później przy malowaniu innymi lakierami lub do zdobień.


POJEMNICZKI PO CIENIACH, KREMACH , EYELINERACH, KAMUFLAŻACH
________
Tego typu opakowania są najbardziej przydatne i zawsze je zbieram. Świetnie sprawdzają się do przechowywania ozdób do paznokci i innych, drobnych elementów, które mogą się nam zgubić. Takie pojemniczki posłużą również do pobierania próbek ze sklepów. Często spotykam się z sytuacją, kiedy chciałabym wypróbować jakiś podkład, ale pani w sklepie nie ma go do czego przelać. Kiedy przychodzę z własnym słoiczkiem, to nie ma wtedy żadnego problemu.


GĄBECZKI DO NAKŁADANIA PUDRU
________
Niektóre pudry mają dołączone naprawdę dobrej jakości gąbeczki, których wcale nie trzeba wyrzucać po zużyciu produktu. Można je wyprać i są jak nowe! Lubię tradycyjne gąbeczki, bo wciskają puder w skórę i efekt matu utrzymuje się znacznie dłużej, niż przy aplikacji pędzlem. Oczywiście nie wszystkie gąbeczki nadają się do wielokrotnego użytku i już po pierwszym praniu zaczynają się strzępić i takie niestety trzeba wyrzucić. Na szczęście zdarza się to rzadko i większość pudrów ma w komplecie bardzo dobre jakościowo aplikatory.


ZUŻYTY BEAUTYBLENDER
________
A co z zużytym Beautyblenderem? Oczywiście również można go wykorzystać! Będzie idealny do cieniowania na paznokciach czyli popularnego efektu ombre czy gradientu. Jego struktura jest lekko dziurkowana, przez co cieniowanie jest łatwiejsze, bardziej płynne i staranne. Z doświadczenia wiem, że lepiej pociąć taką gąbeczkę, aby uzyskać bardziej płaski kształt, ponieważ owal Beautyblendera może przeszkadzać w tej technice stylizacji paznokci.


OPAKOWANIE PO PUDRZE Z SITKIEM
________
Niestety niektóre opakowania pudrów sypkich są naprawdę fatalnej jakości. Początkowo wszystko jest w porządku, ale później słoiczek się nie domyka i przy każdym otwarciu puder jest dosłownie wszędzie. Mam swoje ulubione opakowanie, które jest bardzo poręczne, bo zawiera sitko blokujące wydobywanie się produktu w nadmiernej ilości. Kiedy zużyję już puder Rouge Bunny Rouge, to z pewnością pozostawię opakowanie i przesypię do niego puder z Kryolanu Anti-Shine. Będzie mi znacznie wygodniej z niego korzystać, bo w tym momencie przy każdej próbie otwarcia puder unosi się w powietrzu i paskudzi mi wnętrze toaletki.


STARY TUSZ DO RZĘS - DLACZEGO LUBIĘ GO UŻYWAĆ? 
________
Oczyszczone szczoteczki po starych tuszach mają kilka fajnych zastosowań. Możemy używać ich do przeczesywania brwi, do nakładania oleju rycynowego na rzęsy, ale też do usuwania zaschniętego tuszu, kiedy niechcący ciapniemy nim gdzieś w okolicy oka. Ja polubiłam swoje stare maskary dlatego, że świetnie nadają się do malowania dolnych rzęs. Zauważyłam, że kiedy maluję je "świeżym" tuszem, to są zbyt wyraźne i posklejane, co w rezultacie zmniejsza oko i sprawia, że makijaż  wygląda ciężko. Kiedy tusz jest już na wykończeniu, to podkreśla rzęsy w bardzo naturalny sposób. Są wtedy lekko przyciemnione, bardziej puszyste, gęste i makijaż oka prezentuje się znacznie lepiej. Próbowałyście już takiego sposobu?

***

Wyrzucacie zużyte opakowania po kosmetykach czy może również dajecie im "drugie życie"? 


117 komentarzy on "JAK WYKORZYSTAĆ OPAKOWANIA PO ZUŻYTYCH KOSMETYKACH I DLACZEGO LUBIĘ STARY TUSZ DO RZĘS?"
  1. ile ważysz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja 60 a Ty Aninimowy? :/

      Usuń
    2. Ja od początku ciąży już jestem 3 kg do przodu. Chyba dobrze, bo dziś zaczął się 20 tydzień :D No i ważę 75!

      Usuń
    3. Co wy z tą wagą wszędzie? Waga o niczym nie świadczy bo mięśnie są cięższe od tłuszczu, a umięśnione ciało wygląda lepiej niż otłuszczone. Nie kierujcie się wagą dziewczyny!!

      Usuń
    4. 52! Wygrałam?

      Usuń
    5. Czemu nie chcesz powiedzieć ile ważysz naprawdę tylko że "coś koło tego"???? Masz kompleksy?

      Usuń
    6. Oj nie, po prostu dawno się już nie ważyłam. Ani wizualnie nie schudłam, ani nie przytyłam, więc przypuszczam, że ważę koło 60 kg :-)

      Usuń
    7. Teraz ja prowadzę ;) 49kg! 167 cm :)

      Beata

      Usuń
    8. a to jakies wyscigi kto ile wazy? :) jest jakas nagroda dla tego kto wazy najmniej? Bo nie rozumiem :)

      Usuń
    9. A ja 79 w 8 mcu ciazy... i co z tego :)

      Usuń
    10. A ja po ciąży ważę 15 kg mniej niż przed nią ;-) teraz 53;-)

      Usuń
    11. To pytanie miałoby sens, gdyby dodać do niego jeszcze pytania o wymiary i zawartość procentową tłuszczu w organizmie, sama waga o niczym nie świadczy.

      Usuń
    12. Zawsze jak widzę zdanie typu "mięśnie ważą więcej niż tłuszcz" przypomina mi się taka inteligentna zagadka z dzieciństwa: ile waży kilo kota?
      Otóż może nieco oświecę Anonimową z komentarza, że kilogram to... kilogram. Nie ważne czy mięśni, cegieł czy mrożonego groszku...
      To nie mięśnie "ważą więcej" tylko zajmują objętościowo mniej miejsca niż tłuszcz.
      Pozdrawiam
      Ginger

      Usuń
    13. Ginger, Anonimowej po prostu chodziło o to,ze waga nie jest wymiernikiem dobrego wyglądu. Ktoś może ważyć 60 kg przy takim samym wzroście jak ktoś inny, a mieć zupelnie różną sylwetkę, mniej lub bardziej wycwiczoną lub też inny typ figury (każdemu się inaczej rozkłada tłuszcz). Istotnym czynnikiem są też geny, no i wiek. Dlatego waga nie jest AŻ tak istotna...

      Usuń
  2. Kochana a kiedy będą ulubieńcy stycznia?;-) Czekamy ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będą chyba w niedzielę, także zapraszam :-)

      Usuń
  3. Dario, czy polecasz jakąś bazę pod makijaż w przystępnej cenie? Mam cerę mieszaną skłonną do niedoskonałości i za nic nie mogę się zdecydować na coś konkretnego. Z góry dziękuję za odpowiedź, pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te nieszczęsne bazy... Sama nie trafiłam jeszcze na coś, z czego byłabym do końca zadowolona. Mając na myśli idealną bazę oczekuję efektu wygładzenia, zwiększenia trwałości podkładu oraz utrzymania matu na dłuższy czas. Niestety przetestowałam już sporo baz pod makijaż i nic mnie nie zachwyciło :-)

      Usuń
    2. Taka baza to byłoby marzenie jednak jakbym miała wybrać jedną rzecz to chyba padłoby na wygładzenie cery, trochę obawiam się kupować w ciemno żeby przy okazji testowania nie pojawiały się żadne nowe niedoskonałości i żeby mnie po prostu taka baza nie zapchała, w każdym razie dziękuję za odpowiedź i życzę powodzenia w poszukiwaniach ideału :-)

      Usuń
    3. Właśnie - jak wygładzenie, to baza musi być dobrze napakowana silikonami, a takie potrafią zrobić na skórze niezłe pobojowisko. Oczywiście nie u każdego i może nie przy sporadycznym użytkowaniu, ale to już tak naprawdę musisz ocenić sama :-)

      Usuń
    4. Revitalash

      Usuń
    5. Oni mają bazy pod makijaż? Nawet nie wiedziałam :-)

      Usuń
    6. Polecam krem z Biodermy, mam cerę mieszaną i krem jest świetnym zamiennikiem bazy pod makijaż. Pisałam o nim ostatnio u siebie. Podkład dobrze się utrzymuje na twarzy i zapobiega świeceniu :)
      Pozdrawiam

      Usuń
    7. Na mojej mieszanej skórze świetnie sprawdza się baza z BodyShop.Ostatnio zakupiłam Smashbox Photo Ready (jasno fioletowe opakowanie w groszki),jest delikatniejszy,zatem krócej trzyma podkład, ale ma za to delikatne zabarwienie i czasem nakładam tylko tę bazę,bez podkładu.BodyShop bardzo polecam,zwłaszcza zimą.

      Usuń
    8. Zielona baza ze smashbox działa cuda. Mam cere wrażliwą z czerwonymi przebarwieniami i ta baza razjaśnia moja skórę w kila sekund. Wygładza też idealnie. Próbowałam też zielona cliniq ale roluje się i nie rozjaśnia aż tak jak smashbox.

      Usuń
  4. Świetne sposoby :) też zamierzam sobie zostawić buteleczki z pipetkami :) PS. czy ten złoty ażurowy koszyk jest z Tiger'a?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koszyk jest ze sklepu KIK, ale mimo, że nie trzymałam w nim nic wilgotnego i nie był jakoś szczególnie eksploatowany, to pojawiły się na nim dziwne przebarwienia. Nie polecam, ale w sumie tego się spodziewałam po takim koszyku za kilkanaście złotych :-)

      Usuń
  5. Wielu sposobów nie doszukałam się w takich pojemniczkach. Zachęciłaś mnie do gromadzenia zużytych opakowań. Pozdrawiam <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Dario, mam pytanie co do wcierek, z takiej kozieradki na przykład.

    Wciera się w całe włosy, w tym skalp czy lepiej tylko wolne włosy, końce? Jak to stosować, by dało najlepsze efekty a nie obciążyło włosów lub skóry głowy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem zwolenniczką wcierania naparu z kozieradki tylko w skórę głowy. Kozieradka jest tak specyficzna, że nie obciąża włosów, a nawet je trochę podnosi, usztywnia :-) Nie powoduje przetłuszczania, więc jest jedną z moim ulubionych wcierek, chociaż zapach zaczyna mnie już trochę drażnić :-)

      Usuń
    2. Co do zapachu - zgadam się! Czułam się jakbym "zaparzała" kostkę rosołowa i to marną a nie jakieś ziółka O.o No ale czego nie robi się dla pięknych włosów! ;)

      Dziękuję za odpowiedź i miłego wieczorku życzę:*

      Usuń
  7. Super ten patent na użycie starego tuszu do malowania dolnych rzęs :)

    OdpowiedzUsuń
  8. fajny post :) ja właśnie wyrzuciłam swój beauty blender :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Swietny patent na opakowania z pipetkami i małe słoiczki...faktycznie można w nie przsypać ozdoby do paznokci czy pójść po próbkę kosmetyku. Dzięki za podsunięcie pomysłu :):*

    OdpowiedzUsuń
  10. U mnie też opakowania mają drugie życie i robię praktycznie wszystko, to samo co Ty :)
    Właśnie przed chwilą wymyłam i wyparzyłam dwa opakowania po skończonym serum, bo mają dobre pipetki - jedno pójdzie pod mieszankę olejową do twarzy, a drugie do kwasu hialuronowego z ceramidami!

    OdpowiedzUsuń
  11. Dobre patenty, ciekawy post i pikne zdjęcia. Nic dodać nic ująć :) Pozdro

    OdpowiedzUsuń
  12. FAjny post, podkradnę pomysły :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak zawsze super post kochana. Mam tylko pytanie do ostatniego posta - ile czekałaś na przesyłkę z Muji?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wzięłam przesyłkę za pobraniem i czekałam 2 dni :-)

      Usuń
  14. Co to za lakier na pazurkach???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli się nie mylę to Semilac Black Chocolate :)

      Usuń
  15. Dario jaką kozieradkę używasz: mieloną czy w ziarenkach i która jest lepsza?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam mieloną i nie pamiętam, żebym używała innej. Działa świetnie :-)

      Usuń
    2. Mieloną? Kurcze, kiedy ja zaparzam mieloną to za każdym razem nasiona wciągają mi całą wodę, i nakładam na głowę kozieradkowe gluty a nie wcierkę... Czy tak powinno być?

      Usuń
  16. Ja zazwyczaj od razu po zużyciu produktu wyrzucam opakowanie, ale chyba zacznę niektóre chomikować, bo mogą się przydać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś też tak robiłam, ale potrzeba matką wynalazków. Kiedy babka w Douglas-ie powiedziała, że dałaby mi próbkę, ale nie mają pojemniczków, to od tej poty zaczęłam je zbierać :-) I tak to się zaczęło :-)

      Usuń
  17. Ja zawsze zatrzymuję opakowania z pompką :)

    OdpowiedzUsuń
  18. A czy masz w planach jakiś post dotyczący depilacji laserami? Masz jakieś doświadczenie, bądź dobre rady?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie miałam depilacji laserowej, ale wiele dziewczyn wypowiadało się pozytywnie o takim zabiegu w komentarzach do tego wpisu: http://kosmetyczna-hedonistka.blogspot.com/2015/10/trzy-zabiegi-ktorym-planuje-sie-poddac.html

      Usuń
    2. Depilacja laserowa super sprawa, trzeba zrezygnować z opalania i dbać o depilowana skórę między zabiegami ( np peeling enzymatyczny) ale skóra jest praktycznie całkiem gładka już po pierwszym zabiegu;) moim zdaniem warto zainwestować;)

      Usuń
  19. jak to jest prowadzić tak wspaniałego bloga? :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Bedę musiała spróbować z tym tuszem bo zawsze mam problem z pajęczymi nóżkami na dolnych :))

    OdpowiedzUsuń
  21. Kochana dwie pipety na całe Twoje wlosy? Jak to robisz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I właśnie często dziewczyny pytają jak to robię, że nie brudzę swojej poduszki i całej pościeli podczas olejowania. Po prostu nakładam mało oleju na włosy, a nie je zalewam, jak to niektórzy robią :-) Czasem mniej znaczy więcej :-)

      Usuń
  22. również wykorzystuję ponownie pojemniki. Ostatnio kończący się krem do rąk z Evree przecięłam i przełożyłam zawartość, której było jeszcze całkiem sporo,do pustego opakowania po kremie do twarzy. Zakręcam i krem już nie wysycha,tak jak to się dzieje kiedy rozetniemy opakowanie "wyciskane" do którego dochodzi powietrze. Jest to sposób podpatrzony u jednej z youtuberek, nie pamiętam której.

    OdpowiedzUsuń
  23. Próbowałam ten trik z tuszem, działa i polecam! :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Jak zwykle świetny i bardzo oryginalny post :)! ja zawsze zchowuję buteleczki z atomizerem i małe pojemniczki
    Dario, mam do ciebie pytanie-przeszukałam już chyba caly internet i zdania na ten temat są podzielone- Czy lampa uv wysuszy zwykły lakier? zastanawiam się nad zakupem, ponieważ robię skomplikowane wzorki na paznokciach, ale zwyklymi lakierami, nie chcę robic hybryd. Natomiast pomalowanie tak wielu warstw zabiera mi mnóstwo czasu...susze je suszarka do wlosow ale nie jest to az tak szybka metoda i i tak cos sie odcisnie... polecacie moze jakies inne suszarki do paznokci czy cos w tym stylu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbowałam i niestety lampa nie wysuszy zwykłego lakieru :-)

      Usuń
  25. Też stawiam na drugie życie opakowań:) Dobry patent z malowaniem wzorków, jeszcze o nim nie słyszałam:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Tricku ze starym tuszem nie znam, muszę wypróbować!
    A pojemniczki zbieram od lat, przydają się nie tylko mnie, ale także np. tacie - przekłada sobie do takiego pojemniczka po kremie podręczną ilość jakiegoś smaru itd. :)
    Dodatkowo zostawiam sobie pojemniczki z miniaturek, produktów demo - są idealne na krótkie wyjazdy, przelewam, przekładam co się da: szampon, odżywkę do włosów, żel pod prysznic... Torba podróżna staje się o wiele, wiele lżejsza :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  27. Heej;) podkład provoke matt dr. Eris odcien 210 jest przybliżony w jakimś stopniu do revlona 150 buff? Czy jest ciemniejszy? Mam revlona i odcien 150 buff jest dla mnie idealny ale chce kupic dr. Eris;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odcień 210 Provoke dr Eris jest zdecydowanie ciemniejszy.

      Usuń
    2. Oczywiście Eris jest ciemniejszy i to sporo :-) Powiedziałabym nawet, że jest ciemniejszy niż 180 :-)

      Usuń
  28. Też tak wykorzystuję starszy tusz do rzęs. Nowy jest często za gęsty i za "mocny", a takie resztki starczają jeszcze na długooo

    OdpowiedzUsuń
  29. Świetny post, niektóre zastosowania nie były mi znane i przyznam, że zawsze wszystko bez żalu wyrzucałam a później okazywało się, że jednak do czegoś z pozoru zbędne rzeczy by się przydały... Pamiętam jak zawsze przed wyjazdem kupowałam zestawy podróżne na kosmetyki a koleżanki kosmetyczka zajmowała połowę walizki... Najzabawniejsze było to, że gdy zaczęłam zbierać puste opakowania przeznaczyłam na to szufladę w łazience i zauważyłam, że regularnie one znikają. Niestety zawsze gdy jakieś było mi potrzebne... ;) Na szczęście było to tylko nieporozumienie i po rozmowie z facetem przestał wyrzucać moje "śmieci"... Niestety wciąż zdarza się, że odwiedza nas pewna osoba i wyrzuca moje opakowania, bo "po co to skoro już się skonczyło" niestety wścibskość wygrywa i grzebanie w prywatnych rzeczach dla niektórych to czysta przyjemność, ale cóż...

    OdpowiedzUsuń
  30. Hej :) polecilabys jakis puder kryjacy w kamieniu ? I dobrze by było gdyby był łatwo dostępny. Dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Używam Manhattan Clearface dostępny w Rossmannie i całkiem nieźle kryje :-)

      Usuń
  31. Dario a czy mogłabyś polecić jakiś dobry preparat do demakijażu oczu? Żal mi mocno trzeć oczy ale jeśli tego nie zrobię to mam resztki tuszu :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mogę z czystym sumieniem polecić żel micelarny(chyba tak to się nazywa) z Loreal. Zbawił mój codzienny demakijaż oczu. Żadne dwufazowe płyny,waciki i inne tego typu nie pozwalały mi usunąć tuszu do końca,oczy były czerwone i wszystko mnie niesamowicie podrażniało. Kupiłam ten żel od tak,żeby zobaczyć z ciekawości (mam wersję dla wrazliwcow,różowa) i już wiem,że nigdy nie wrócę do żadnych wacikow,płynów itp! Żel można dostać w rossmanie,kosztuje coś koło 17zł,ale mi wystarczył na jakieś 4 miesiące (opakowanie ma chyba 200ml);)

      Usuń
    2. Polecam dwufazowy plyn do demakijazu oczu firmy MARION. Jako jedyny nie podraznia i nie szczypie mnie w oczy. Dobrze radzi sobie z moim tuszem wodoodpornym :)

      Usuń
  32. Hej :)
    Mogłabyś napisać co jest w tym słoiczku z inglota takie kamelonowe ?
    Pozdrawia Sroka ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To pigment Inglot o numerze 84. Mieni się na zielono, brązowo, z lekką nutą fioletu. Cudo :-)

      Usuń
    2. Na pewno 84? Bo ja kupiłam 85 i wydaje mi się taki sam. Dziękuję za odpowiedź, ale oczywiście nie mogłam wytrzymać i od razu poleciałam do Inglota

      Usuń
  33. Świetny wpis jak każdy oczywista sprawa :) Dario mam pytanie z innej beczki. a Mianowicie - masuję się bańką chińską i staram się to robić regularnie. Masuję się tą drugą bańką, bo największa jest dla mnie nieporęczna. I niestety za agresywnie dobrałam się do swoich ud i mam siniaki ;/ Czy zaprzestań masażu do momentu jak znikną mi siniaki? Czy mogę się masować tylko delikatniej? I czy robisz jakiś masaż przed i po bańce? Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak pojawią się siniaki, to lepiej na jakiś czas zaprzestać masażu (ok. 5 dni) i później znów do niego wrócić. Siniaki mogą się początkowo pojawiać, ale ważne, żeby nie były to pęknięte naczynka. Nie robię już masażu po bańce :-)

      Usuń
    2. Dziękuję Ci bardzo za odpowiedź! :)

      Usuń
  34. bardzo fajny wpis! :) chętnie wypróbuję kilka patentów :D

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja też nałogowo zbieram wszystkie użyteczne buteleczki :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Czasami puste opakowania się przydają, ja często gromadzę, ale nie wykorzystuję;)
    Trik z tymi małymi pojemnikami na próbki jest swietny;) Nie pomyslałam o tym, że pojsc do drogerii z własnym pojemniczkiem, ale chyba czas w koncu to wykorzystać;)

    OdpowiedzUsuń
  37. Ja również zbieram zużyte buteleczki i inne opakowania. Mam wrażenie, że zawsze się na coś przydadzą :D Wykorzystam Twoje pomysły ;)

    Jeśli masz ochotę dowiedzieć się trochę o paznokciach hybrydowych zapraszam na arwenails.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  38. dogadałybyśmy się, bo robię we wszystkich przypadkach to, co Ty :D
    teraz czaję się na takie fajne szklane opakowanie z atomizerem po olejku do włosów mojego ojczyma, jak tylko wykończy produkt, butelka będzie moja :D

    OdpowiedzUsuń
  39. Genialne pomysły! Zaczynam zbierać opakowania :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Przydatne rady. Ja też zostawiam zawsze opakowania z atomizerem do mgiełek własnej roboty i opakowania z zakraplaczem na olejki. Ale akurat wyrzuciłam opakowanie po odżywce do rzęs i jestem zła. Rzeczywiście mogło być do wzorków na paznokciach.

    OdpowiedzUsuń
  41. Nie wiedziałam że ktoś inny zna ten trik z tuszem. Robię tak od kiedy pamiętam, bo dolne rzęsy mam dosyć długie i tylko taką zaschnieta resztką da się coś zdziałać:) Ja zostawiam także opakowanie po pudrze prasowanym np. Stay Matte z Rimmela, przydaje mi się gdy chce użyć maseczki do twarzy w saszetce, wylewam i rozprowadzam pędzelkiem:)

    OdpowiedzUsuń
  42. Dario, mam pewne pytanie co do olejowalam włosów;
    Po przeczytaniu postu o Twoim zdecydowanym numerze jeden w pielęgnacji włosów kilka tygodni temu zakupiłam olej lniany (bo o nim mowa) i rozpoczęłam olejowanie. Olejuje włosy ok. 3 razy w tygodniu, i choć widzę efekty, to jednak nie mogę zdzierżyć zapachu lnu, który zostaje na moich włosach jeszcze kilka dni po zabiegu i nie da się go zatuszować żadnymi innymi specyfikami (jedynie płukanka z kawy potrafi coś zdziałać). Nie wiem, może nie powinnam olejowac włosów na całej ich długości, a jedynie skalp..? Czy masz jakiś sprawdzony sposób na nadanie włosom przyjemnego zapachu, może dolewanie czegoś do oleju lub stosowanie jakiejś mgiełki domowej roboty?
    Z góry dziękuję za odpowiedź!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam, że jestem trochę zaskoczona tym, że aż tak bardzo wyczuwasz ten zapach. Albo masz dziwny olej, albo jesteś mocno wyczulona na zapachy. Może powinnaś zmienić markę oleju? Ja po umyciu głowy nie czuję już absolutnie żadnego zapachu, a uwierz mi, że przy tak długich włosach powinnam go czuć, jeśli byłby intensywny. Musiałabyś zainwestować w jakąś pachnącą odżywkę bez spłukiwania np. Schauma albo Gliskur. Może być też balsam bez spłukiwania Kerastase Oleo Curl, albo olejek w spreyu Macadamia Oil. Wtedy zapach na pewno byłby zneutralizowany :-)

      Usuń
    2. Nie wiem, mam wrażenie, że olej przesiąkł całkowicie moje włosy i czuje go ilekroć ich powącham, a to dziwne, bo kupiłam olej w aptece i wydawało mi się, że jest dobrej jakości... Ale może po prostu jestem wyczulona na takie zapachy. W każdym razie dziękuję za odpowiedź, jestem pewna, że wkrótce zaopatrze się w jakiś balsam lub odżywkę, dzięki którym będę mogła już bez grymasów zanurzać nos we włosach :)

      Usuń
  43. Ja mam właśnie problem z przelewaniem wcierek do atomizerów. Miałam opakowanie z atomizerem po odżywce termoochronnej Marion. Nalałam do niej wcierki z pokrzywy i skrzypu, dokładnie ją odcedziłam, a i tak atomizer się zaciął na amen. Miałam już tak parę razy z różnymi opakowaniami. Nie wiem, czy może jakieś maleńkie drobinki ziół go zapychają, czy może atomizer jest przystosowany do gęstszych substancji, niż woda... Macie może jakiś pomysł jak temu zaradzić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie też się zatykało, więc teraz zaparzam pokrzywę w saszetkach, a kozieradkę / która okropnie zapycha bo jest zmielona/ odcedzam przez podwójną skarpetkę :)), oczywiście zużytą, ale czystą w takim celu je trzymam. albo koszulkę bawełnianą / kilka warstw/. dobra okazała się buteleczka z atomizerem kupiona pusta i czysta za 3 zł, te po produktach właśnie mi się zapychały od naparów ziołowych.
      al

      Usuń
    2. Można odcedzać przez skarpetkę, ale też przez gazę. Wtedy na pewno atomizer się nie zapcha. Może przerzuć się na buteleczkę bez atomizera z taką małą dziurką, u mnie to znacznie lepiej się sprawdza do wcierek :-)

      Usuń
  44. Dario jak sprawdza Ci sie ten puder z Rouge Bunny Rouge? Dmuchawce czy cos takiego:p Czy dobrze matuje? Szukam czegoś matującego na moja nieszczęście tłusta strefę T, może doradzisz jakiś naprawdę dobry puder... Zastanawiam sie nad Kryolanem- cos powiesz więcej na jego temat?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może nie matuje na bardzo długo, ale jest dobrze zmielony i ładnie wygląda na skórze, nie tworzy suchych miejsc i scala cały makijaż. Jeśli oczekujesz dużego matu i utrwalenia, to zdecydowanie bardziej polecam Kryolan Anti-Shine. To chyba najmocniejszy puder, jaki kiedykolwiek miałam. Nie można go jednak używać codziennie, bo potrafi przesuszyć skórę.

      Usuń
  45. Opakowanie po zużytym tuszu, który miał genialną szczoteczkę służy mi do rozczesywania rzęs jeśli skleja mi je któryś z tuszy, które używam. To dość fajne, bo czystą szczoteczką ładnie rozdzielę rzęsy nie nakładając na nie kolejnej warstwy tuszu, tylko "układając" lepiej to co już na nich jest ;-)

    OdpowiedzUsuń
  46. Wow! W życiu nie znalazłabym aż tylu zastosowań zużytych opakowań po kosmetykach :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Jakiego pudru używasz pod oczy do utrwalania korektora? Jestem ciekawa bo właśnie muszę kupić nowy i chciałabym wypróbować coś nowego, najlepiej poleconego :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Mam tonę kosmetyków, jak bym jeszcze dodała drugą tonę opakowań po nich bo mogą sie kiedyś przydać to chyba by mnie facet z domu wyprowadził ;)

    OdpowiedzUsuń
  49. hej :* czy mogłabyś dodać post dotyczący Twojej organizacji czasu? jakiego i skąd kalendarza używasz? jak planujesz czas? czy robisz tygodniowe listy rzeczy do zrobienia? czy wyznaczasz sobie długoterminowe cele? czy masz tylko kalendarz, a może również planer lub notes? pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  50. Dario, czy używałaś może kiedyś curlformers'ów do robienia loków? Zastanawiam się właśnie, czy warto je zakupić, a dobrze by było wcześniej znaleźć jakąś pozytywną opinię na ich temat :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Uwielbiam takie pomysły, do tej listy mogę dodać od siebie jeszcze pomysł na puste pudełeczka po kremach do twarzy. Zazwyczaj maski do włosów są w o wiele większych opakowaniach, wiec gdy wyjeżdżam z domu na studia, a chcę zabrać ich kilka, pakuję je do tych mniejszych pudełeczek i nie ma już problemu :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Hehe a myślałam że tylko ja jestem takim chomikiem że stare opakowania z pompkami psikaczami itp chowam;). Czasami też jakieś małe opakowanie po kosmetykach zachowuje by mieć do czego przelać szampon czy żel pod prysznic jak gdzieś jadę:). Wygodne bo nie dźwigam sześciu dużych butelek tylko 6 malutkich:)

    OdpowiedzUsuń
  53. Też często wykorzystuję zużyte opakowania :) I tak właśnie używam np. opakowania po płynie micelarnym z Biedronki - trzymam w nim kozieradkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  54. Też zawsze w taki czy inny sposób znajdę jakieś zastosowanie dla pustych opakowań ;)

    fineandhealthy

    OdpowiedzUsuń
  55. Mam pytanie trochę z innej beczki. Chodzi o farbowanie włosów. Przez 5 lat miałam robione pasemka, moje włosy praktycznie przybrały kolor blond. Chciałabym teraz wrócić do mojego naturalnego jasnego brązu żeby już więcej nie farbować. Pytanie, czy to jest w ogóle możliwe? Czy farbowanie na kolor zbliżony do naturalnego ma sens? Czy farba chwyci, gdy włosy były rozjaśniane?

    Pozdrawiam Ula
    P.S. Fantastyczny blog Dario, często tu zaglądam :)

    OdpowiedzUsuń
  56. Kochana, nie mogę poradzić sobie z pewnym problemem na twarzy, czy mogłabym napisać do Ciebie maila ze zdjęciem? Liczę, że pomożesz mi w tej kwestii i coś doradzisz. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  57. ja zawsze zostawiam malutkie pojemniczki po próbkach/cieniach/korektorach na wyjazdowe wersje kremów :)

    OdpowiedzUsuń
  58. Sama często praktykuję te sposoby, a szczególnie często podczas podróż używam opakowań po produktach o mniejszej pojemności :)

    OdpowiedzUsuń
  59. Gdzie można kupić takie plastikowe szufladki/organizer na kosmetyki, który jest na zdjęciu powyżej? :)

    OdpowiedzUsuń
  60. Widzę tu swoje ulubione sposoby :D

    OdpowiedzUsuń
  61. Ale dużo genialnych pomysłów :D Na niektóre bym nie wpadła- np. użycie starego beauty blendera jako gąbki do paznokci. A przecież to tak oczywiste :D

    OdpowiedzUsuń


Dziękuję za odwiedziny i każdy pozostawiony komentarz. Niestety nie odpisuję na wiadomości prywatne i maile. Jeśli masz jakieś pytanie, to zadaj je w komentarzu na blogu pod najnowszym postem (niezależnie od tematyki wpisu). Postaram się pomóc :-)

Custom Post Signature

Custom Post  Signature