Top Social

BALSAM PO GOLENIU NIVEA MEN SENSITIVE JAKO BAZA POD MAKIJAŻ? JAK TO SIĘ U MNIE SPRAWDZA?

Jeśli interesujecie się nowinkami ze świata kosmetycznego, to pewnie słyszałyście już o nowym pomyśle jakim jest stosowanie balsamu po goleniu dla mężczyzn jako bazy pod makijaż. Balsam Nivea Men ma przedłużać trwałość makijażu, matowić skórę, nawilżać ją i łagodzić wszelkie podrażnienia. Pomysł stosowania takiego produktu wydał mi się trochę dziwny, ale z drugiej strony pomyślałam, że skoro jest to balsam po goleniu, to powinien mieć bardzo dobre właściwości kojące i nawilżające, a tego szukam w lekkich kremach na dzień. Boję się eksperymentować z kremami do twarzy, bo mam już swojego ulubieńca, jednak postanowiłam zaryzykować. W Rossmannie na dziale z miniaturkami kupiłam ten balsam w wersji Sensitive. Jak się u mnie sprawdził? O tym dowiecie się w dalszej części wpisu.

balsam_po_goleniu_nivea_jako_baza_pod_makijaz_krem_pod_podkład

Pierwsze wrażenie po otwarciu buteleczki było bardzo pozytywne. Balsam wcale nie ma tak intensywnego zapachu, jak się spodziewałam. Konsystencja również jak najbardziej na plus, bo uwielbiam żelowe formuły, które po nałożeniu na skórę lekko chłodzą i zapewniają uczucie odświeżenia. Balsam jest też bardzo wydajny i potrzeba naprawdę niewielkiej ilości, aby pokryć całą twarz. Wchłania się dosyć szybko, ale zostawia delikatnie lepką warstwę. Dopiero po około 5-10 minutach skóra wydaje się być sucha, a uczucie lepkości znika. Początkowo byłam trochę zniechęcona, bo naprawdę nie lubię, kiedy moja skóra się lepi, ale na szczęście wystarczyło trochę poczekać, aby wszystko wróciło do normy. Wrażenie po zastygnięciu balsamu również było bardzo pozytywne, bo wcześniej przetrzymałam na twarzy zieloną glinkę, która lekko podrażniła moją skórę. Nivea Men świetnie poradził sobie z zaczerwienieniami i pozostawił uczucie ukojenia. 

Aplikacja podkładu była bezproblemowa. Podkład się nie zrolował, nie zważył i wyglądał na takiej "bazie" naprawdę dobrze. Oczywiście nie mam tu na myśli jakiegoś efektu "wow", wygładzenia porów i zmarszczek, ale skóra wyglądała po prostu korzystnie. Nie sprawiała wrażenia przesuszonej, ale była matowa.

nivea_men_post_shave_balm


Uważnie przyjrzałam się swojemu makijażowi na koniec dnia. Wyglądał w zasadzie tak, jak zawsze. Typowo przetłuszczona strefa T, lekko wytarty podkład na brodzie, a tak poza tym reszta bez zarzutu. Po zmyciu makijażu nie pojawiły się nowe niedoskonałości, a skóra nie była przesuszona. Wniosek? Wygląda na to, że balsam będzie moim nowym zamiennikiem znacznie droższego La Roche Posay Hydraphase Legere, który w aptece kosztuje około 80 zł, natomiast Nivea Men około 20 zł. Mam nadzieję, że nie będzie uczulał przy dłuższym stosowaniu, ale wątpię, bo moja skóra reaguje gwałtownie na nielubiane składniki w kremach. W balsamie Nivea mamy przede wszystkim glicerynę, która może, ale nie musi powodować pogorszenia stanu skóry. Na szczęście w składzie nie znajdziemy parafiny.

estee_lauder_double_ewar_to_go_podkład

balsam_po_goleniu_nivea_men_pod_makijaz


Podsumowując, cieszę się, że wypróbowałam ten produkt w tak niestandardowy sposób, bo okazał się naprawdę genialny. Aktualnie używam go codziennie bezpośrednio pod podkład i jestem bardzo zadowolona z takiego połączenia. Oczywiście nie możemy traktować tego balsamu jako typowej bazy, bo takowe dzięki zawartości silikonów optycznie wygładzają skórę i wypełniają pory oraz drobne zmarszczki - niestety mogą też nieźle zapchać. Ten produkt ma inne zadanie. Zapewnia utrzymanie poziomu nawilżenia, łagodzi i utrzymuje sebum w ryzach. Będzie zatem doskonały dla cer tłustych, mieszanych. Jeśli chodzi o cery suche, to nawilżenie może być zbyt małe, ale to już musicie ocenić indywidualnie. Jeśli jesteście ciekawe jak taki balsam po goleniu sprawdzi się u Was, to nie musicie kupować pełnowymiarowego opakowania. Na początek można sięgnąć po miniaturkę, dostępną w Rossmannie. Gdyby jednak ten produkt okazał się dla Was zupełnie do kitu, to zawsze możecie go zużyć w standardowym celu - jako balsam łagodzący po goleniu np. nóg czy okolic bikini. Pamiętajcie, żeby wybrać wersję Sensitive, bo zwykła ma w składzie alkohol, który niestety może trochę przesuszać. Posiadaczki cer wrażliwych i skłonnych do zapychania pewnie znają ten ból, kiedy większość kremów powoduje powstawanie niedoskonałości, podrażnia, albo sprawia, że podkład jest mniej trwały. Okazuje się, że taki niepozorny balsam po goleniu może być dobrym rozwiązaniem.
***

Co Wy na to? Macie ochotę wypróbować balsam po goleniu w roli bazy/kremu pod makijaż? A może już testowałyście takie rozwiązanie? Koniecznie dajcie znać w komentarzach jakie są Wasze wrażenia, bo sama jestem ciekawa czy podzielacie moje zdanie!






116 komentarzy on "BALSAM PO GOLENIU NIVEA MEN SENSITIVE JAKO BAZA POD MAKIJAŻ? JAK TO SIĘ U MNIE SPRAWDZA? "
  1. Na takie zastosowanie balsamu po goleniu bym nie wpadla
    A tu taka niespodzianka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dario mam bardzo ważne pytanie bo dziś wybieram się na zakupy i zależy mi na Twojej opinii. Czy podkład Catrice All Matt ciemnieje na twarzy? Waham się między ciemniejszym a jaśnieszym odcieniem. Jasny jest zbyt jasny, a ciemny w sam raz ale jeśli ściemnieje to będzie katastrofa :/ Pozdrowionka

      Usuń
    2. U mnie niestety ciemnieje ale utlenia się na tyle szybko, że jak skorzystasz z testera to po kilku minutach się dowiesz jak podkład reaguje z Twoją skórą. Tak samo zachowują się te płynne kamuflaże na mojej skórze, więc też polecam wszystkim zainteresowanym sprawdzanie na własnej skórze. Na dodatek należę do tych, u których ten podkład nie sprawdził się kompletnie więc rozczarowanie podwójne :(

      Usuń
    3. Niestety ciemnieje i to dosyć sporo :(

      Usuń
  2. Ej, nie słyszałam o tym :)
    Zachęciłaś mnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. tego jeszcze nie słyszałam :D

    OdpowiedzUsuń
  4. stosuję zamiast kremu od ok. 2 miesięcy, jestem dość zadowolona, ostatnio mieszam z podkładem i też daje radę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znałam tego sposobu.Póki co używam wygładzającej bazy pod makijaż z Kobo. Ma również lekką kremową konsystencję i jako jedyna mnie nie zapycha nawet przy częstym stosowaniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie wiele baz zapycha przy dłuższym stosowaniu. Jedyna, która robi to w minimalnym stopniu -Porefessional z Benefit :-) Czas wypróbować Kobo :-)

      Usuń
    2. Polecam tez bazy z golden rose. Probowalas kiedys?

      Usuń
  6. Dario, mam do ciebie pytanie odnośnie Twoich włosów i po cichu liczę, że na nie odpowiesz.
    Z tego co czytałam, wiem, że malowałaś włosy na ciemne kolory, potem robiła dekoloryzację i różne domowe sposoby stosowałaś, by wrócić do naturalnego koloru. I mam takie pytanie czy na długości włosów wróciłaś do naturalnego odcienia, czy masz jeszcze farbowane pasma? Pytam, bo sama malowałam włosy na brąz, a chciałabym teraz mieć znów naturalne i szukam jakichś sposobów na nie :)

    Pozdrawiam, A.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdzieś tam pewnie od jakiejś długości pozostała jeszcze ta resztka farby, ale szczerze, to bardzo ciężko mi ocenić gdzie to miejsce się znajduje. Jakimś cudem, a może za sprawą ciągłych płukanek z kory dębu ten kolor się w miarę zrównał, do tego doszły refleksy od letniego słońca, więc tak to wygląda. Jeśli masz jaśniejszy odrost, to możesz go przyciemniać właśnie płukankami z kory dębu, sokiem z czarnej rzepy, pokrzywą. Są różne sposoby :-)

      Usuń
    2. Od niedawna stosuję wcierkę z pokrzywy i skrzypu to może jakoś one przyciemnią włosy, planuję też zakup kory dębu właśnie. Tylko muszę ogarnąć jakieś sposoby na naturalne rozjaśnienie włosów na długości, pozbycie się pigmentu farby. Nie chcę robić im chemicznej dekoloryzacji czy rozjaśniania. Dziękuję za Odpowiedź :)

      Usuń
    3. Wiesz co, możesz zastosować ewentualnie łagodniejszy dekoloryzator bez rozjaśniacza marki Chantal albo Uber (taki w dwóch buteleczkach). On trochę skoryguje kolor, bo naturalnymi metodami możesz nie uzyskać bardzo widocznego efektu rozjaśniania na włosach farbowanych niestety.

      Usuń
    4. A wiesz może czy niszczą one bardzo włosy? A.

      Usuń
    5. Właśnie są to preparaty bardzo łagodne dla włosów, nie zawierają rozjaśniacza. To w zasadzie jedyna w miarę łagodna metoda na pozbycie się niechcianego koloru ale nie całkowicie. To koryguje tylko do kilku odcieni. Musisz poszukać dokładnych informacji w sieci, dużo dziewczyn pisało o tym na blogach :-)

      Usuń
    6. Ok dziękuję za podpowiedź :) Uwielbiam Twojego bloga :) A.

      Usuń
  7. Nie słyszałam o tym,że ten balsam jest hitem dla pań,dzięki za newsa.Miałam natomiast z nim przyjemność,kilka miesięcy temu gdy mój bagaż zaginął na lotnisku i późnym wieczorem w hotelu okazało się, że całe nawilżenie twarzy jakim dysponuję to albo miniaturka kremu do rąk albo właśnie Nivea z podręcznego bagażu mojego męża.Zgadzam się,dla mojej mieszanej skóry jest super,faktycznie nawilża,u mnie szybko się wchłania i faktycznie nic się nie roluje pod podkładem.Natchnęło mnie to do spróbowania innych kosmetyków z męskiej części łaziennej półki i coś mąż zaczął narzekać na niektóre,szybciej kończące się produkty 😆

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja do tej pory jeszcze nie stosowałam innych kosmetyków z męskiej kosmetyczki. Chociaż nie, pianka do golenia nóg kiedyś mi się tam przydała jak mojej zabrakło :-)

      Usuń
  8. Ja słyszałam, youtube - nikki, nasze polskie youtuberki, dziś zamówiłam 1 raz w życiu healthy mix, więc może nivea men balsam sprawdzi się pod ten podkład ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie jest efekt wow :) po umyciu skory twarzy nakładam standardowo krem, czekam az sie wchłonie. Gdy zasiadam do makijażu stosuje balsam po goleniu Nivea, nie czekam az sie wchłonie. Nakładam podkład Revlon. Efekt jest niesamowity, krycie mocniejsze. Normalnie po 2 godzinach od nałożeniu podkładu nie mam go na brodzie bo ta strefa bardzo sie u mnie przetłuszczaja i często opieram brodę o dłoń co dodatkowo ściera podkład. Z balsamem po goleniu podkład był do wieczora w stanie IDEALYM! O wiele mniej sie świecę i podkład zostaje na brodzie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe jakby się u mnie sprawdził ten balsam nałożony na krem, a później podkład. Muszę wypróbować :-)

      Usuń
    2. Ostatnio też kupiłam tą miniaturkę, jak tylko dowiedziałam się, że nie muszę mieć pełnowymiarowej wersji, i wypróbowałam ją na dwa sposoby, z kremem i bez kremu i przynajmniej u mnie o wiele lepiej sprawdził się sposób drugi. W wersji z kremem nie zauważyłam żadnej zmiany w trwałości makijażu, za to bez kremu cudo :). Daj znać Daria, jak już będziesz po testach na kremie, jaki był efekt ;)

      Usuń
  10. Witaj. Mam pytanie troszkę na inny temat. Otóż na moich paznokciach nie trzyma się hybryda
    Mam komplet z semilaca tzn blok polerujący. Cleanser baza i potem leci kolor cienko wszystko no i top
    Niestety po dwóch dniach płatami.schodzi. Mam wrażenie że moje paznokcie są tłuste może. Robiłam już 3 podejścia i efekt ten sam a właściwie gorzej jest bo mi się połamały. Chciałabym je przedłużyć hardem ale boję się że też nie będzie się trzymać. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może to wina złej lampy? Słabe żarówki? Jeśli to jednak nie jest przyczyna, wypróbuj Primer z Semilac, który zwiększa przyczepność lakierów :-)

      Usuń
  11. Pierwszy raz czytam o tej metodzie. Niestety moja skóra jest sucha ale zaciekawiłaś mnie na tyle, że prawdopodobnie kupię miniaturkę i wypróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Słyszałam o tym sposobie jakiś czas temu, niestety obawiam się, że skończyłoby się to u mnie wysypem więc wolę nie ryzykować... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak myślałam, ale jednak nic takiego się nie zdarzyło :-)

      Usuń
    2. U mnie niestety spowodował wysyp więc pomimo tego, że pod makijaż się sprawdza to jednak dziękuję

      Usuń
  13. Widziałam już u dwóch youtuberek testy właśnie tego balsamu po goleniu jako bazy i zastanawiałam się dość długo czy wypróbować, ale skoro widzę kolejną pochlebną opinię to jestem już pewna, że koniecznie muszę wypróbować ten produkt. W poniedziałek wybieram się do Rossmanna i od wtorku zaczynam testowanie. :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  14. Daria, czy ty przed zastosowaniem płukanki stosujesz maskę/odżywkę? Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, zawsze i albo zmywam taką odżywkę płukanką, albo wodą, a na koniec płukanką :-)

      Usuń
  15. Dario czy stosujesz kosmetyki z Avonu? Czy może masz jakieś swoje ulubieńce? Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj nie pamiętam już kiedy ostatni raz używałam coś z Avonu. Najbardziej ceniłam sobie ich balsamy i mgiełki zapachowe, bo aromaty to mają niepowtarzalne :-) Pozdrawiam :-)

      Usuń
  16. czy uwazasz ze podklad z revlona zapycha buzie? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie niestety przy dłuższym stosowaniu zapycha, ale to chyba ze względu na zawartość alkoholu, który bardzo wysuszał mi skórę. Po każdym demakijazu czułam, że mnie piecze niestety i później następował wysyp. Jak będzie u Ciebie to trudno ocenić, bo wiem, że wiele dziewczyn chwali sobie ten podkład :-)

      Usuń
  17. U mnie ten balsam nivea men sprawdza się świetnie jako taka lekka "baza" pod makijaż, wcześniej myję twarz mydłem aleppo- cudownie oczyszcza i co najważniejsze jest w 100% naturalne.
    Słyszałaś może o tych syryjskich mydełkach? Polecam serdecznie wszystkim zwłaszcza z problematyczną cerą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Własnie zamówiłam sobie to mydełko i już do mnie leci :-) Ciekawe czy się sprawdzi :-)

      Usuń
    2. To super :) na pewno się sprawdzi, ciekawa jestem jaki skład procentowy wybrałaś? Ja mam 70% i przy codziennym stosowaniu troszke wysusza buzię, ale nie stosuję go codziennie bo na zmianę z żelem do mycia effeclar. A mydełko jest moim ulubieńcem od jakiegoś już czasu :)

      Usuń
  18. Ja zamówiłam sobie krem na dzień i na noc z avonu, bo zupełnie zapomniałam o tym balsamie :)
    Jak tylko mi się skończą to na pewno wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Wcale nie trzeba go kupować, wystarczy pożyczyć od Taty, bo stoi w łazience, mój tata używa go od lat. Daria czy Ty kiedyś przestaniesz mnie zaskakiwać ? ;) Każdy wpis wartościowy i te zdjęcia <3

    OdpowiedzUsuń
  20. Skin Balance w nowym opakowaniu? Mam nadzieję, że nie zmienili składu, kolorów etc.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest stare opakowanie :-) Dziś robiłam porządki w podkładach i właśnie go wyrzuciłam do kosza :-)

      Usuń
  21. Nie słyszałam o takim wykorzystaniu balsamu. Nigdy bym nie pomyślałam o tym. Będę musiała wypróbować.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  22. Czytałam już o takim wykorzystaniu balsamu, ale jeszcze nie miałam odwagi spróbować tego na własnej twarzy. Chyba jednak się zdecyduję, zwłaszcza, że taki balsam stoi w mojej łazience ;))

    OdpowiedzUsuń
  23. Już go testowałam i u mnie poprawił "jakość" makijażu, w takim sensie, że bronzer, róż, itp., wyglądały wieczorem identycznie jak przy nałożeniu ;) Ogólnie nie mam problemów z trwałością samego podkładu ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Pierwszy raz czytam o stosowaniu balsamu po goleniu i szczerze to jestem zaciekawiona wiec wkrótce skusze sie tez... Obawialam sie troche zapachu ale skoro nie jest intensywny to super.

    OdpowiedzUsuń
  25. Muszę to wypróbować :) Jeszcze o takiej metodzie nie słyszałam.

    OdpowiedzUsuń
  26. U mnie hicior :D Testowałam w sylwestra, po 10h podkład wyglądał idealnie :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Ooo jestem w szoku;) Chyba jutro podbiorę mężowi kapkę;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Hej Dario, wszystkiego najlepszego w Nowym Roku! :))
    Mam pytanko - jakie jest Twoje podejście do potencjalnego działania rakotwórczego niektórych składników w kosmetykach? Tak się zastanawiam nad tą kwestią... próbowałam przerzucić się na całkowicie naturalną pielęgnację, ale mnie ani mojemu synkowi ona nie służy... Ostatnio wydałam 160 zł na naturalne kosmetyki dla Małego który ma bardzo wrażliwą i przesuszającą się skórę i okazały się totalnym niewypałem jeśli chodzi o nawilżanie :( U nas sprawdzają się typowo apteczne produkty ale one nafaszerowane są pegami, konserwantami, surkafantami... z drugiej strony pracują nad tym naukowcy, są to przecież przebadane produkty... sama już nie wiem co o tym wszystkim myśleć, jak każda mama chciałabym dla swojego dziecka jak najlepiej, ale to co teoretycznie jest bezpieczne nie działa, a to co zawiera te podobno paskudne składniki sprawia, że skóra mojego Maluszka jest gładka i niepodrażniona... i bądź tu mądry człowieku... cenię sobie Twoje zdanie, nie raz mi doradziłaś i ciekawa jestem, czym Ty byś się kierowała? Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też naturalna pielęgnacja nie sprawdza się a te wszystkie olejki tylko uczulają skórę :( Chciałam sobie coś zmienić na korzyść ale wolę pozostać przy aptecznych produktach. Muszę coś stosować bo mam atopową skórę w dodatku trądzikową więc całkowita rezygnacja z pielęgnacji też odpada :/

      Usuń
    2. Dziękuję :-) Niestety moja skóra fatalnie reaguje na całkowicie naturalną pielęgnację i muszę korzystać z dobrodzejstw kosmetyków aptecznych. Nie tyle, że te kosmetyki nie działają, ale jeszcze potwornie mnie uczulają, powodują powstawanie niedoskonałości itd. Na wielu dermokosmetykach już jest wzmianka o tym, że nie zawierają parabenów, olejów mineralnych itd, więc to i tak duży postęp :-) Ja niestety nie jestem fanką naturalnej pielęgnacji, szczególnie, jeśli chodzi o twarz.

      Usuń
    3. My oboje mamy AZS i właśnie u nas najlepiej sprawdzają się balsamy z parafiną i nic na to nie poradzę... W dodatku zimą muszę kąpać małego w emulsjach parafinowych typu Emolium czy Oilatum, bo to zapobiega utracie wody z naskórka. Tylko jak czytam jak mamy na siebie naskakują na blogach, na forach, że to czy tamto wywołuje choroby nowotworowe to mnie to przeraża... no nic, tak czy siak zostanę przy sprawdzonych produktach i pozostaje mi mieć nadzieję, że moje dziecko nie zacznie świecić w ciemnościach... chociaż ile ja bym wtedy na prądzie zaoszczędziła ;))

      Usuń
  29. O, jaka mila niespodzianka. Akurat dzis widzialam to na yt i zastanawialam sie jak sprawdziloby sie u mnie. Mam podobna cere do Twojej, podobne problemy. Balam sie zapychania ale teraz napewno sprobuje. Pozdrawiam i wszystkiego dobrego. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wzajemnie kochana, wszystkiego dobrego w nowym roku! :-)

      Usuń
    2. No i spróbowałam, u mnie przedłużyło trwałość makijażu dość znacznie. Nie przypudrowałam już twarzy i sprawdziło sie super. Bałam sie właśnie tego zapchania, bo jak widze kogoś z perfekcyjnie gładką, bezproblemową cerą to mu niekoniecznie ufam w takich kwestiach. :D Zresztą chciałam Ci jeszcze nadmienić, że w kwestii włosów to ufam chyba tylko Twoim wpisom, miałam keidyś baaardzo geste, zniszczyłam rozjaśnianiem i różnymi głupimi kombinacjami, że zostało mi ich kilka. Wzięłam się za porządną pięlęgnację, bo pomyślałam O NIEEEE, CHCE MIEĆ TAKIE JAK TWOJE, GĘSTE I DŁUGIE! i z długości do ucha są teraz do(piero) połowy pleców, ale gęste, zdrowe i lśniące. Uwielbiam Cię za tego bloga, jesteś moją inspiracją. Pozdrawiam Cię serdecznie, życzę jak najlepiej (jak zresztą wszystkim dziewczynom)!!

      Usuń
  30. jak się sprawdza podkład Estee Lauder DW w kompakcie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dobrze, ale kryje mniej niż zwykły Double Wear :-)

      Usuń
  31. Jaka słodka psia mordka <3

    OdpowiedzUsuń
  32. Nigdy o tym nie słyszałam kochana ale dziękuję za pomysł. Podkradnę mężusiowi przy porannym makijażu :)) Pozdrowienia z Białogardu

    OdpowiedzUsuń
  33. Moja koleżanka na studiach w 2003 r już takie eksperymenty przeprowadzała -balsam uspokaja cerę,zwęża pory, wygładza i dodaje skórze blasku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie wiele osób już taki patent praktykuje, ale dopiero teraz o tym głosno w sieci :-)

      Usuń
  34. Miałam po nim wysyp :( Ciekawi mnie trochę jakby się sprawdzał inny balsam tzn. innej firmy. Ktoś już testował? Tak jak wspomniałaś zużyję Nivea jako balsam po goleniu nóg i tu BINGO!! rewelacyjnie się spisuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a są balsamy po goleniu innych firm? Ja się spotkałam tylko z żelami jak dotąd...

      Usuń
  35. Bardzo ciekawa rzecz!
    Pierwszy raz się spotykam z takim zastosowaniem balsamu po goleniu i muszę przyznać, że mnie zaintrygowałaś :)
    Przy najbliższej wizycie w Rossmannie wrzucę mini wersję do koszyka ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Przepraszam, a skąd pojawił się ten pomysł?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę nie można skorzystac z google? Nie wiesz co to jest wyszukiwarka?

      Usuń
    2. Powiedziała mi o nim moja koleżanka Grażyna, ale nazwiska nie podam :-)

      Usuń
  37. Daria a jaki jest koszt tej małej buteleczki Nivea? 20zł?!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No chyba żartujesz... Z 7-9 zł. 20zł to całe opakowanie kosztuje

      Usuń
  38. W życiu bym na to nie wpadła. Dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  39. Ciekawe, ciekawe ale nie wypróbuję. Stać mnie jeszcze na krem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też stać ale wypróbuję. Co to w ogóle za logika dziewczyno? Pff. To teraz osoby które używają tego balsamu mają się czuć jak jakieś biedaczki?

      Usuń
    2. No właśnie, CIEKAWE. Dlatego dziewczyny próbują, bo ciekawe i może dobrze się sprawdzic. A nie dlatego, że kogoś nie stać na krem :) po co uszczypliwości. Nawet zresztą jakby kogos nie było, każdy radzi sobie jak może i tyle. Pozdrawiam dziewczyny!:)

      Usuń
  40. Hehe :) Właśnie też miałam go testować :p

    Daria mam pytanie do Ciebie odnośnie postów :) Może spróbowałabyś stworzyć post o must have w szafie kobiety, albo o tym co to znaczy spójna garderoba i jak ją rozsądnie komponować? Twój styl mi się bardzo podoba. Osobiście także lubię proste rzeczy, ale niektóre z pazurem, aby były bardziej wyjątkowe. Jednak mam problem ze stworzeniem spójnej garderoby i nie wiem, co jeszcze kupić, żeby mieć właśnie te rzeczy "obowiązkowe", które z pewnością dużo by ułatwiły w codziennych stylizacjach.
    Podobnie mam z dodatkami. Nigy nie wiem jak je dobierać. :)

    Pozdrawiam i mam nadzieję, że to przeczytasz i dasz znać :p
    P.S. Zdjęcia jak zawsze perfekcja <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślałam o takim wpisie, więc na pewno taki się pojawi, dzięki za przypomnienie :-) Pozdrawiam :-)

      Usuń
    2. To byłby świetny wpis. :D

      Usuń
  41. Te balsamy Nivea są też w Biedronkach :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Netto też widziałam :)

      Usuń
  42. Czasem zastanawiam się skąd ludzie biorą pomysły na takie niekonwencjonalne użycie kosmetyków... Cóż, chyba też wypróbuję mini wersję :D

    OdpowiedzUsuń
  43. Nie używam baz pod makijaż, ale na większe wyjścia będę pamiętać :D
    Niezły patent ;)

    OdpowiedzUsuń
  44. Widzę na zdjęciu DW Maximum Cover, czy będzie może o nim jakiś osobny wpis? :) Sama od dawna mam na niego ochotę, ale boję się, że nie trafie z kolorem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie nie trafiłam z kolorem i będzie musiał poczekać na okres letni :-) Jeśli uda mi się kupić jaśniejszy odcień, to być może o nim napiszę, bo jest dosyć ciekawym produktem :-)

      Usuń
  45. Brzmi nietypowo, ale lubię niestandardowe rozwiązania. Chętnie wypróbuję balsam po goleniu Nivea Men w roli bazy pod makijaż. A nuż opanuje produkcję sebum w strefie T:)

    OdpowiedzUsuń
  46. Świetny pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Zaskoczenie bo myślałam że po płynie do higieny intymnej do włosów już nic mnie nie zaskoczy :D:D

    OdpowiedzUsuń
  48. Czyli wychodzi na to, że codzienny krem pod makijaż sprawdzałby się podobnie :)Trochę bałabym się, że mnie zapcha. Ale fajnie usłyszeć o takim nietypowym pomyśle :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Pierwsze słyszę o takim sposobie wykorzystania balsamu po goleniu:) Uwielbiam nowinki, ale chyba nie jestem gotowa jeszcze na próby:) Muszę się nastawić psychicznie na to:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też potrzebowałam trochę czasu, żeby się odważyć :-)

      Usuń
  50. Jak zawsze klimatyczne zdjęcia... aż chce się wskoczyć na to łóżko. Wszystkiego dobrego w nowym roku kochana <3

    OdpowiedzUsuń
  51. Nie używam baz, ale tak lubię takie niestandardowe rozwiązania, że korci mnie, aby wypróbować tę metodę :D

    OdpowiedzUsuń
  52. Pytanie zupełnie nie w temacie ;) ale wiem , że tu (pod nowym wpisem) łatwiej, bo nie przegląda się co chwilę komentarzy pod starszymi postami.

    Dario, czy słyszałaś o możliwości robienia hybryd po części lakierami tradycyjnymi (tzn. baza hybrydowa, lakier tradycyjny, top hybrydowy - co hybrydowe wiadomo utwardzone). Wyczytałam ostatnio o takim sposobie i ciekawa jestem Twojego zdania, bo jednak hybrydy robisz sobie już długo. Czy uważasz, że to zdałoby egzamin i trzymało się? Może któraś z Was sama stosuje tak pół-metodę? Pozdrawiam serdecznie! I szczęściwego Nowego Roku życzę! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś próbowałam takiej kombinacji z lakierem Rimmel i niestety to się u mnie trzymało jak zwykły lakier czyli 2 dni :-) Nie wiem jak z lakierami innych marek, ale podejrzewam, że podobnie. Wszystkiego dobrego w nowym roku dla Ciebie i pozdrawiam :-)

      Usuń
  53. Ciekawy pomysł :) Uroczy piesek wychyla się na pierwszej fotce ^^ Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku :D

    OdpowiedzUsuń
  54. Bardzo kiedyś lubiłam Hydraphase Lagere, aż nie spotkałam czegoś lepszego - Hydreane La Roche Posay. Jak będziesz miała okazję wydębić próbkę w aptece, to polecam. Aktualnie używam wersji Riche ze względu na zimę.

    OdpowiedzUsuń
  55. Proszę pomóż - jaką średnicę lokówki kupić do włosów ścietych na boba (ciut dłuższe niż linia uszu) - mam problem bo jak pożyczyłam od koleżanki grubszą to włosy w ogóle się nie zakręciły, boję się natomiast kupić 13mm czy czasem nie wyjde z baranem na głowie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  56. Witaj Dario. Od dluzszego czasu zmagam sie z lupiezem glowy i w końcu trafilam na dobrego dermatologa. Pani doktor przepisala mi m.in olej salicylowy (na bazie oleju rycynowego) i maść robioną, mam to nakladac razem na noc i owinąć turbanem. Zabieg powtorzylam 3 razy i za każdym razem mylam glowe po 8 razy. Probowalam sposobu z maska do wlosow przed umyciem, za pierwszym razem zadzialalo, w następnych niestety nie, po kilkukrtnym umyciu glowy nadal jest tlusta. Poradzisz cos na to? Wykonczylam już wszystkie maski ktore lezaly na dnie szuflady.:((((

    OdpowiedzUsuń
  57. używałaś szamponów i odżywek Pantene, co o nich sądzisz? :)

    OdpowiedzUsuń
  58. Dario, a jak się sprawuje Skin Balance? Z Pierre Rene miałam tylko lakiery do paznokci, ale ostatnio zastanawiam się nad jakimś podkładem lub pudrem :D

    Pozdrawiam,
    A.

    OdpowiedzUsuń
  59. Wow! Chyba nie wpadłabym na takie zastosowanie balsamu po goleniu :) Muszę to sprawdzić na sobie ;)

    OdpowiedzUsuń
  60. Ej, mega kreatywny pomysł! Mój luby chyba używa takiego balsamu, tylko nie wiem co powie, jeśli będę chciała od niego pożyczyć? Ok, zniósł moje picie drożdży, rosołowy zapach kozieradki etc., ale padnie jak ujrzy mnie ze swoim balsamem na zaroście twarzy ;) Mimo to, spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  61. Mam ogromny problem z tłustymi włosami, nie są przetłuszczające się, ale po prostu tłuste. smalec można z nich zbierać.nie da się wyjść do ludzi w rozpuszczonych bo od razu po wyschnięciu albo naturalnie albo po wysuszeniu już do połowy są tłuste i wygladaje na nieumyte,nieswieze. nie pomagają specjalistyczne szampony, dieta (bo odżywiam się zdrowo) wyniki badań w porządku. oczywiście brak objętości, strączkowanie się, muszę Często czesac, a i tak wyglądają fatalnie. Nie wiem jak niektóre dziewczyny mogą wytrzymać Cały dzień bez przeczesywania. u mnie pojawia się szopa. włosy wyglądaja jakbym ich rok nie czesala. próbowałam różnych szamponów, do włosów przetłuszczających się, dla dzieci. problem jest naprawdę spory. nawet specjalistyczne, bardzo drogie apteczne produkty nie działają. nie mam czasu żeby ciągle nakładać piankę, usztywniać, podnosic te włosy. Nie wiem jak unieść je u nasady. masz jakiś sposób? Są takie biedne, takie cienkie i rzadkie, a do tego oklapnięte i ciężkie, a nie są długie.Jeśli ktoś ma włosy do połowy tłuste, to nie wychodzi tak do ludzi, ale je myję.A co zrobić jeśli ja mam od razu po myciu takie włosy. nikt nie dopuszcza do tego żeby tak wyglądać, żeby mieć włosy aż takie nieświeże. A ja nie wiem co mam zrobić, bo innych się nie da, jestem załamana

    OdpowiedzUsuń
  62. Słyszałam już co nieco o tym patencie. U chłopaka w szafie stoi zapas tych balsamów, a mnie jakoś nie podkorciło żeby użyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  63. Ale numer, w życiu bym nie wpadła na to, aby wypróbować taki balsam jako bazę pod makijaż :D Jestem bardzo ciekawa, jak sprawdziłby się u mnie! Przy najbliższej wizycie w Rossmanie rzucę na niego okiem :)

    OdpowiedzUsuń
  64. a to ciekawe!
    Bardzo chętnie podbiorę balsam mojemu facetowi i sama się przekonam! :)

    OdpowiedzUsuń
  65. Byłam bardzo ciekawa tego postu i nareszcie do niego dotarłam ! Balsam po goleniu jako baza, ciekawe rozwiązanie. Niestety ma glicerynę w składzie, więc i przy mojej cerze już odpada.

    OdpowiedzUsuń
  66. U mnie waży się z podkładem revlon colorstay do cery mieszanej.

    OdpowiedzUsuń


Dziękuję za odwiedziny i każdy pozostawiony komentarz. Niestety nie odpisuję na wiadomości prywatne i maile. Jeśli masz jakieś pytanie, to zadaj je w komentarzu na blogu pod najnowszym postem (niezależnie od tematyki wpisu). Postaram się pomóc :-)

Custom Post Signature

Custom Post  Signature