Top Social

JAK PRZYSPIESZYĆ WZROST WŁOSÓW I ZATRZYMAĆ ICH WYPADANIE? DOMOWE WCIERKI NA POROST WŁOSÓW. KOZIERADKA, SOK Z BRZOZY, SKRZYP POLNY, POKRZYWA.

Ostatnio obserwuję u siebie wzmożone wypadanie włosów. W sumie to już taka tradycja, że kiedy lato mija i nastają ponure, jesienne dni, to moje włosy zaczynają wypadać bardziej niż zwykle. W zapobieganiu temu problemowi mam już niemałe doświadczenie, więc dziś napiszę Wam o moich domowych sposobach na wypadające włosy.


Nie wiem, czy już kiedyś wspominałam Wam przy okazji jakiegoś wpisu, że kilka lat temu borykałam się z naprawdę ogromnym wypadaniem włosów. Tak naprawdę trudno mi określić co było główną przyczyną tego stanu rzeczy. Odwiedziłam kilku lekarzy, którzy rozkładali ręce, ponieważ wyniki badań były wręcz idealne. Wypróbowałam wtedy mnóstwo wcierek i suplementów, które miały mi pomóc, a także zainteresowałam się tematem ziół. Od tego czasu kiedy tylko obserwuję u siebie wzmożone wypadanie włosów lub chcę zrobić dla nich takie porządne SPA, powodujące szybszy wzrost i wzmocnienie cebulek, to sięgam po domowe wcierki na bazie ziół. Nie dość, że są tanie w przygotowaniu, to jeszcze rzadko kiedy powodują reakcje uczuleniowe i podrażnienia, co niestety ma często miejsce w przypadku kupnych wcierek. 

Dalej napiszę Wam jakie są moje trzy ulubione mikstury na wypadanie i porost włosów, które możecie śmiało wypróbować!


WCIERKA Z KOZIERADKI
____________
Na jej temat w internecie powiedziano już chyba wszystko. Zaskakujące jest to, że sama dopiero niedawno zdecydowałam się wypróbować wcierkę z kozieradki, chociaż wiele osób z mojego otoczenia wychwalało ją pod niebiosa. Kozieradka to roślina, której nasiona są od dawna wykorzystywane w medycynie azjatyckiej. W Polsce stała się szalenie popularna jako cudowny lek na wypadanie i porost włosów. Muszę przyznać, że pozytywne efekty zauważyłam już po tygodniu regularnego wcierania. Widziałam znacznie mniej włosów na szczotce, a skóra głowy znów była "ukojona" i przestała się szaleńczo przetłuszczać. Ponad to włosy były odbite od nasady i lekko usztywnione, co bardzo mi się podoba, gdyż wiele kupnych wcierek powoduje jednak obciążanie włosów. Jedyne, co może być minusem tej wcierki, to bardzo intensywny zapach - mogłabym go porównać do zapachu rosołu, albo świeżego lubczyku. Dlatego wcierkę z kozieradki stosuję na noc, bo do rana zdąży się lekko zneutralizować. 

Jak zrobić wcierkę z kozieradki? 

Wystarczy jedną, płaską łyżeczkę nasion kozieradki zalać szklanką gorącej wody i nakryć spodeczkiem. Po ostygnięciu trzeba odcedzić opadnięte na dno nasiona i przelać gotowy napar do buteleczki z atomizerem. Najlepiej wcierać raz dziennie przez maksymalnie 3 tygodnie, ale jeśli dacie radę częściej, to nic nie stoi na przeszkodzie. Ja taki roztwór przechowuję w chłodnym miejscu przez maksymalnie 3 dni, a następnie robię świeży. Kozieradkę zakupicie w aptekach lub w sklepach zielarskich za około 1,50 zł/50g. 


SKRZYP POLNY I POKRZYWA
____________
Tej mieszance jestem już wierna od bardzo długiego czasu. Zwykle przez cały rok stosuję płukanki z pokrzywy, a także ją piję w postaci naparu, natomiast kiedy wypadają mi włosy, to włączam do tej mikstury również ziele skrzypu. Zawsze jestem pod ogromnym wrażeniem jak wiele małych, śmiesznych włosków wyrasta mi w okolicach skroni podczas stosowania tej wcierki. Nie dość, że hamuje wypadanie włosów, to jeszcze stymuluje je do odrastania, odżywia i wzmacnia cebulki, koi wszystkie stany zapalne i sprzyja usuwaniu łupieżu. 

Jak zrobić wcierkę ze skrzypu polnego i pokrzywy?

Jedną, czubatą łyżeczkę skrzypu i jedną czubatą łyżkę pokrzywy zalewam szklanką gorącej wody, przykrywam spodeczkiem i zostawiam napar do wystudzenia. Odcedzam i przelewam do butelki z atomizerem. Wcieram 1-2 razy dziennie. Tutaj zapach nie jest już tak uciążliwy, jak w przypadku kozieradki, więc spokojnie można wcierać miksturę rano, przed pracą po umyciu i wysuszeniu włosów, a także przed snem. Świeży napar robię również co 3 dni. Zarówno skrzyp jak i pokrzywę zakupicie w aptekach - ceny są różne, ale nie przekraczają zwykle 5 zł.


SOK Z BRZOZY
____________
Sok z tego popularnego drzewa również działa przyspieszająco na wzrost włosów, wzmacnia cebulki i odżywia skórę głowy znosząc wszystkie stany zapalne. Ja o soku z brzozy dowiedziałam się w tamtym roku, kiedy jedna z moich koleżanek spóźniła się do pracy mówiąc, że była w lesie po sok. Zapytałam ją wtedy o co w ogóle chodzi, a ona zaczęła opowiadać o tym jak naturalny sok z brzozy uratował ją od łysienia. Wytłumaczyła mi też w jaki sposób dokładnie pozyskać sok z brzozy i wygląda to mniej więcej tak, że nawierca się mały otwór w drzewie, wbija pod kątem metalową rurkę i podkłada pod nią pojemnik, do którego taki sok ma spływać. Kiedy uzyskamy odpowiednią ilość soku, wtedy należy zatkać korkiem nawiercony otwór w drzewie. Osobiście nigdy tego nie próbowałam i chyba się nie odważę, zresztą taki sok można pozyskać jedynie w okolicach wczesnej wiosny. Nic straconego, bo sok z brzozy możemy kupić w sklepach ze zdrową żywnością oraz w aptekach. Ja swój kupuję w okolicznej aptece za około 12 zł/litr. Nie zawiera alkoholu (nie mylić z wodą brzozową, która ma go w składzie), nie jest też słodzony i nie zawiera konserwantów. Niestety można go przechowywać w lodówce po otwarciu do 3 dni, dlatego staram się wcierać sok z brzozy kilka razy dziennie, a także go piję. Zwykle wykorzystuję go w 100%, a jeśli coś mi zostaje, to robię nim ostatnie płukanie włosów po myciu. 

MÓJ WCIERKOWY HARMONOGRAM
____________
# Aktualnie od wczoraj znów wcieram kozieradkę raz dziennie i będę to kontynuować przez 7 dni do końca tygodnia. 

# Następnie przejdę sobie do wcierania 2 razy dziennie naparu ze skrzypu i pokrzywy również przez 7 dni

# Przez kolejny tydzień będę wcierała 2-3 razy dziennie sok z brzozy. Później znów wrócę do kozieradki tak, aby cała kuracja trwała 2 pełne miesiące. 


________________
Macie ochotę zrobić sobie ze mną 2-miesięczną, wcierkową kurację? Myślę, że jeśli nawet włosy Wam nie wypadają, to warto wzmocnić cebulki i odżywić skórę głowy. Dajcie znać czy stosujecie/stosowałyście jakieś godne polecenia, domowe wcierki. Ja je uwielbiam, bo już niejednokrotnie mi pomogły.

Zapraszam na mój Instagram @kosmetycznahedonistka



↓Obserwuj bloga, jeśli chcesz być na bieżąco z nowymi postami ↓


239 komentarzy on "JAK PRZYSPIESZYĆ WZROST WŁOSÓW I ZATRZYMAĆ ICH WYPADANIE? DOMOWE WCIERKI NA POROST WŁOSÓW. KOZIERADKA, SOK Z BRZOZY, SKRZYP POLNY, POKRZYWA."
  1. Mnie włosy wypadają coraz mocniej i mocniej, jestem w trakcie badań, ale co wynik, to dobry. Skóra głowy jest niespokojna, często swędzi i piecze, choć teraz mniej, kiedy używam ciągle jednego i tego samego zestawu (z tym ze włosy zaczęły wypadać wcześniej, niż poczułam pierwsze pieczenia) - ale nawet gdy piecze,wygląda normalnie. Akurat w gorszy dzień byłam u trychologa i nic nie zaobserwowaliśmy. Cebulki mam nieciekawe, na 10 włosów, 5 wyrwało się bez cebulki, 3 z cebulkami dystroficznymi i tylko 2 z normalnymi.
    Łykam vitapil, witaminy, kolagen, pije dużo świezych soków, czystek, jem chia, goji.. i nic, od lipca lecą, coraz mocniej i mocniej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A może przeżywałaś jakiś duży stres około pół roku wstecz?

      Usuń
    2. No własnie nie bardzo. Jedyne co, to byłam w Grecji, ale to pod koniec czerwca - potem po powrocie zaczęły wypadać, dosłownie po 3 dniach od powrotu i do tej pory nie przestały, a to już 4 miesiące. Jutro mam wyniki na progesteron, a potem szukam dalej, choć niewiele zostało mi pomysłów. Tarczyca w normie, OB całe w normie.

      Usuń
    3. a co znaczy że tarczyca w normie? Endokrynolog przyjmuje że norma TSH to max 2,5 więc może warto pójść w tym kierunku?

      Usuń
    4. Miałam i mam podobnie...To było szaleństwo - łykałam co tylko było można, odżywki, wcierki, płukanki... i nic. Dopiero od niedawna obserwuję u siebie poprawę. Co było przyczyną, że włosy nie chciały siedzieć na głowie? Myślę, że za dużo szczęścia na raz bo jak wiadomo dobrocią można kota zagłaskać...
      Z tego miejsca Dario baardzo chciałam Ci podziękować bo to Twoja zasługa, że błysnęła mi w głowie myśl aby w Rossmanie zakupić szampon Babydrem, WIELKIE DZIĘKUJĘ!!! :*
      Od niedawna mam zatem: jeden suplement, jeden szampon i jedną odżywkę + zioła w postaci płukanek i wcierek ale to tylko w zależności od potrzeb. A i co wydaje się ważne: zaczęłam regularnie szczotkować i nigdy już nie kładę się spać w potargańcach.

      Usuń
    5. Proponuję przebadać się na obecność pasożytów. One żywica się jrzemem z naszego organizmu powodują znaczny jego spadek a co za tym idzie słabe paznokcie, wypadanie włosów i problemy z cerą u co po niektórych. Oczywiście też właściwa dieta jest niezmiernie ważna. Ewa

      Usuń
  2. Cudowne włosy! :) Suszysz, prostujesz, układasz je w jakiś sposób? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję - tylko suszę suszarką i od wielkiego dzwonu stylizuję na suszarce z okrągłą, obrotową szczotką. Brrr, nie prostuję :-P

      Usuń
    2. jaką suszarkę polecasz? :) zastanawiam się nad zmianą a nie znalazłam nigdzie takiej informacji u Ciebie na blogu

      Usuń
    3. I ta okrągła, obrotowa szczotka powoduje, że włosy są proste jak na tych zdjęciach, tak?

      Usuń
  3. stosowałam tylko WODĘ brzozową i napar z pokrzywy (wcierany w skórę głowy), ale bardzo zaciekawiłaś mnie tym, że takie "domowe" sposoby są na wyciągnięcie ręki, więc prawdopodobnie na dniach rozpocznę próbę z ziołami wg. Twojego przepisu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gorąco zachęcam - listopad i grudzień miesiącami wcierek! :-)

      Usuń
  4. U mnie sprawdzil sie olejek lopianowy z czerwona papryka z rismana za 7 zl :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żałuję, że nie mogę wcierać olejków w skalp :-(

      Usuń
  5. Ciekawy post, pewnie spróbuję kozieradki :) a czy pokrzywa nie przyciemni włosów?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyciemna, ale delikatnie i krótkotrwale. Np. u mojej mamy, która jest platynową, farbowaną blondynką nie przyciemnia włosów jakoś znacząco :-)

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź, w takim razie pewnie też wypróbuję ;)

      Usuń
  6. Dario z nieba spadł mi Twój wpis :-) ja wlaśnie walczę z wypadaniem włosów i nic nie działa :-/ jutro biegnę do zielarskiego po zioła i zaczynam z Tobą kurację wcierkową. Mam nadzieję, ze pomoże :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie trzymam kciuki - uważam, że efekty będą tylko cierpliwości i systematyczności :-)

      Usuń
  7. Krótko, zwięźle i na temat - jak zawsze :) a na dokładkę rewelacyjne zdjęcia :)
    Obecnie używam płynu wzmacniającego do włosów z Biochemii Urody, to już drugi zestaw z rzędu, jednak pierwszy raz stosowałam tę wcierkę wiosną - wtedy nie dość, że ukoiła podrażnioną skórę głowy, to przy okazji pojawiło się mnóstwo baby hair - polecam wypróbować :)
    Wcierka z BU to tak naprawdę pierwsza moja wcierka do włosów, nie mam większych problemów z wypadaniem mimo chorej tarczycy, ale nigdy nie wiadomo co będzie w przyszłości, więc już teraz zgłębiam temat wcierek. Ponadto chcę zejść z cieniowania na włosach, więc staram się pobudzić włosy do wzrostu.
    Z dzisiejszym postem spadasz mi Dario z nieba, bo po zakończeniu kuracji wcierką z BU planowałam spróbować ziołowych wcierek - picie pokrzywy, a także skrzypu czyni cuda, więc stosowanie ziół zewnętrznie z pewnością przyniesie oczekiwane rezultaty :) ciekawa jestem czy są jeszcze inne zioła, z których napar można wcierać w skórę głowy?
    Pozdrawiam,
    N.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :-) Polecałabym jeszcze np. ziele łopianu, którego akurat nigdzie stacjonarnie nie mogę kupić, ale już mi Pani w aptece zamówiła :-)

      Usuń
  8. Jak nie przestaną mi wypadać włosy, to na prezent od Św. Mikołaja zażyczę sobie perukę;) tylko u mnie wypadanie włosów, to skutek ciąży. Myślisz, że mogę zastosować Twoją terapie, mimo karmienia piersią?

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak nie przestaną mi wypadać włosy, to na prezent od Św. Mikołaja zażyczę sobie perukę;) tylko u mnie wypadanie włosów, to skutek ciąży. Myślisz, że mogę zastosować Twoją terapie, mimo karmienia piersią?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, zawsze w takich przypadkach pisze swoim Czytelniczkom, żeby pytały o to swoich lekarzy prowadzących. Lekarz zawsze uwzględni wszystkie Twoje ewentualnie przypadłości i to, że karmisz :-)

      Usuń
    2. Ale wypadanie włosów po ciąży jest normalne, gdyż w ciąży ze względu na wyższy poziom hormonów żeńskich włosy, które normalnie wypadłyby (czyli umowne 100 włosów dziennie) zostają na głowie. Po porodzie, gdy hormony wracają do poziomu sprzed ciąży, zauważamy swego rodzaju nadrabianie w normalnym wypadaniu - po prostu wypada to co przez 9 miesięcy miało wypaść a nie wypadło :)
      Organizm kobiety potrzebuje ok. 1 roku by powrócić do stanu sprzed ciąży. Tak mi mówili lekarze po ciąży, tak wyczytałam - i faktycznie, po ok. 12 miesiącach wszystko wróciło do normy. Także do pierwszych urodzin Maluszka nie ma co się martwić, chyba że lekarz zauważy coś niepokojącego lub jeśli chorujesz przewlekle.
      Pozdrawiam,
      N.

      Usuń
    3. Ja mam wypadanie androgenowe i sukinkoty nawet w ciazy wypadaja :( takze obok zbierania kaski na wyprawke dla dziecka zbieram takze na przeszczep wlosow bo mysle ze wypadanie pociazowe dokonczy żniwa...masakra, najgorszemu wrogowi nie zycze :( inne dziewczyny pieknieja w ciazy u mnie na odwrot! Przepraszam za marudzenie, musialam sie troszke wyżalic...

      Usuń
  10. Muszę koniecznie wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  11. A gdzie mogę dostać taką toaletke ? Jest idealna, mała i elegancka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo! Ja też jestem ciekawa :)

      Usuń
  12. Kochana wypadają ci włosy przez niedobór witaminy D. Witamina ta syntetyzuje się pod wpływem promieni słonecznych, a tych u nas jest jesienią i zimą po prostu za mało. Braki witaminy D poza różnymi zdrowotnymi problemami powodują też wypadanie włosów. To słynne jesienne wypadanie włosów może mieć właśnie źródło w braku witaminy D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem kochana, staram się przebywać na zewnątrz w słoneczne dni, ale czasami nie mam na to czasu, a jeśli już, to okazuje się to niewystarczające :-( Ale fakt, witamina D ma ogromny wpływ na włosy, dlatego latem zwykle nie mogę na nie narzekać :-)

      Usuń
    2. Witam! bardzo ciekawy blog,jestem pod dużym wrażeniem.Od niedawna też stałam się włosomaniaczką ;) , w 2012r włosy wypadły mi niemal wszystkie na skutek choroby autoimmunologicznej.To był niestety wielki "ból"....ale choroba nie wybiera,aktualnie moje włosy odrosły i siegają za ramiona ...tak uwielbiam długie włosy,że w lipcu je przedłużyłam naturalnymi pasmami i sięgają prawie do pasa ;) póki mogę to się cieszę tymi włoskami,oczywiście olejuję je itd.(płuczę zimną wodą na koniec mycia i mam wiele szamponów i odżywek zarówno emolientowych jak i proteinowych) itp. O kozieradce też już dawno gdzieś czytałam i zamierzam zacząć stosować(około 3 lata temu stosowałam wcierkę jantar i wtedy pomogła),więc jutro może kupię ziółka i dołączę do "ekipy wcierkowej" pozdrawiam serdecznie! Kosmetyczna Hedonistko Twoje włosy są wspaniałe i nie tylko włosy! :)

      Usuń
  13. Święta racja, że domowe najlepsze! Mi po Jantarze włosy wypadały garściami. Próbowałam już kozieradki i sprawdziła się przyzwoicie. Przejdę teraz do testowania skrzypu i pokrzywy, zwłaszcza, że skrzyp mam samodzielnie zbierany i suszony :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja także mam straszne problemy z wypadaniem a po wizycie u fryzjera mam wrażenie ze włosy stoją w miejscu i ani trochę nie chcą rosnąć. Spróbuję Twoich metod , mam nadzieję że będę zadowolona 😊

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja po ciąży piłam zmielone siemię lniane i zauważyłam znaczny przyrost włosów, wypadanie jednak ustało dopiero po zakończeniu karmienia piersią. Teraz planuje powrócić do picia skrzypu i pokrzywy, kuracje z tej mieszanki stosowałam jakieś 2 lata temu i efekty były. Włosy mniej wypadały i rosły szybciej. Wcierkę z kozieradki także stosowałam, ale niestety mój mąż nie może ścierpieć tego zapachu. Pamiętam jeszcze jedna zaletę kozieradki, włosy wolniej się przetłuszczają.

    PS chyba nigdy nie przestane zachwycać się Twoimi włosami :)

    Pozdrawiam
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam pytanie odnośnie rossmanowej promocji. Czy mogłabyś polecić coś do ust w kolorze jasnego różu , raczej nie matowe? Do tej pory wybierałam raczej jaskrawe kolory,bo w bladych nie czułam się najlepiej,jednak czas postawić na coś na co dzień ;) nie wiem czy to pomocne - mam włosy ciemny brąz+blond(ombre) i jasną cerę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A czy widziałaś wczorajszy wpis? Może Rimmel Lasting Finish Airy Fairy będzie dobra? To taki kolor dla bladziochów na dzień :-)

      Usuń
    2. Faktycznie widziałam i wyszukałam nawet w internecie ;) na niektórych zdjęciach wydawała mi się brązowa i chyba dlatego od razu ją skreśliłam, nawet nie szukałam jej na półce

      Usuń
  17. Mam pytanie odnośnie rossmanowej promocji. Czy mogłabyś polecić coś do ust w kolorze jasnego różu , raczej nie matowe? Do tej pory wybierałam raczej jaskrawe kolory,bo w bladych nie czułam się najlepiej,jednak czas postawić na coś na co dzień ;) nie wiem czy to pomocne - mam włosy ciemny brąz+blond(ombre) i jasną cerę.

    OdpowiedzUsuń
  18. Hmmm, czyli to tak normalnie wcierać w skórę głowy po umyciu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Normalnie psikasz lub wylewasz trochę na przedziałek i wcierasz, później robisz kolejny przedziałek trochę dalej i wcierasz itd :-)

      Usuń
  19. a jest może jakiś instruktaż jak wykonywać takie wcierki ile czasu na to poświęcić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo proste - robisz przedziałek i wylewasz na niego trochę wcierki, następnie opuszkami masujesz. I robisz sobie kilka takich przedziałków na głowie, wylewasz trochę płynu i zmasowujesz. Na koniec jeszcze masaż całej głowy, aby wszystko się dobrze wchłonęło, przeczesujesz grzebieniem i gotowe :-)

      Usuń
  20. Kochana a jakie masz zdanie na temat profilaktycznego odrobaczania organizmu?pytam bo na kilku blogach spotkalam sie z teoria ze nadmierne whpadanie i oslabienie wlosow moze byc objawem jakiegos pasozyta. Sama zastanawiam sie nad odrobaczeniem "just in case" bo walcze z wypadaniem juz prawie 2 lata a wyniki mam ksiazkowe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba nie mam zdania tzn. przy okazji wpisu na temat czystka kilka dziewczyn pisało o odrobaczaniu, ale chyba jeszcze nie dojrzałam do zastanawiania się nad tym. Może przy okazji jakiejś wizyty u lekarza zapytam co o tym myśli specjalista :-)

      Usuń
  21. Akurat mam w domu ziele skrzypu, muszę kupic tylko buteleczkę z atomizerem i chyba wypróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Czy te wcierki nie powodują przetłuszczania się szybciej włosów? Podczas ich używanie trzeba myć włosy codziennie? Mi najlepiej się sprawdza mycie co dwa dni

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ale samo wcieranie może lekko pobudzać skórę głowy do wydzielania łoju. To się po jakimś czasie unormuje. Kozieradka i skrzyp z pokrzywą wręcz przedłużają świeżość włosów :-)

      Usuń
  23. Mam pytanie, gdzie kupujesz lub zamawiasz kozieradkę, ziele skrzypu i pokrzywy?

    OdpowiedzUsuń
  24. Jakieś 5 miesięcy temu urodziła dziecko, które prawie bym straciła. Od dwóch miesięcy potwornie wypadają mi włosy (dziennie jakieś 300). Pojawiły się zakola i prześwity. Nic mi nie pomaga. Byłam u lekarzy, który mówią, że to normalne. Robiłam badania, które są w normie. Choruję na niedoczynność tarczycy, która jest pod kontrolą. Nic mi nie pomaga. Zarówno przepisane przez lekarza wcierki, tabletki itp. Wiem, że moje wypadanie włosów jest spowodowane potwornym stresem. Byłam u fryzjerki aby podciąć włosy bo były na tyle długie, że skóra głowy mnie bolała. To jeszcze na dodatek krzywo mi podcięła włosy, które w ogóle teraz się nie układają. Jestem załamana i bezsilna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam 2 córki, po pierwszej włosy wypadały mi strasznie. Gdy córcia miała około roku, zaczęły odrastać.
      Ostatnio znów zaczęły wypadać i okazało się że jem za mało nabiału. Teraz bardziej dbam o dietę jem jogurty i orzechy.
      Jeśli robisz badania i jesteś pod opieką lekarza to może nie martw się tak bardzo, wkrótce hormony się uspokoją i wszystko będzie dobrze :)

      Usuń
    2. Dziękuję Blanka za odpowiedz. Analizując moje odżywianie to faktycznie nie jest ono zbyt treściwe. Jem tylko śniadanie i obiad. Żadnych jogurtów, orzechów, owoców i pewnie to też ma wpływ. Skąd dowiedziałaś się, że brak nabiału spowodował ponowne wypadanie włosów?

      Usuń
    3. przy niedoczynności zbadaj sobie poziom żelaza, ferrytyny oraz b12...
      nabiał jest śluzotwórczy i oziębiający więc ja przy niedoczynności go nie jadam bo zaraz mam bóle stawów, bóle głowy i gardła....

      Usuń
  25. Idealnie w porę!
    Mam problem od jakiegoś czasu z wypadaniem włosów.. na co dzień może nie ale przy myciu głowy i rozczesywaniu jest strasznie
    :( początkowo myślałam, ze moze przesadzam bo mam b. długie włosy i może juz są trochę 'zmęczone' i należałoby je podciąć, włosy myje rzadko (raz na 4-5 dni), nie prostuje, czasami używam suszarki.. martwię się :( zaczęłam brać suplement diety z krzemem i cynkiem, chociaż wiadomo, ze samo to nie pomoże, u mnie problemem może być tarczyca, którą musze ponownie zbadać (ale nie stwierdzono wczesniej niedoczynności), na pewno wypróbuje wcierek!
    Bardzo przydatny wpis :)

    OdpowiedzUsuń
  26. na porost bardzo dobra jest jeszcze wcierka z czosnku - stymuluje porost, odświeża (wiem wiem - zapaszek) skórę głowy. Niestety ten zapach jest okrutny. Muszę spróbować tą wcierkę z kozieradki - tyle o niej słyszałam a jakoś do tej pory nigdy nie spróbowałam :)
    Masz piękne włosy. :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Niedoczynność tarczycy czy choroba Hashimoto?
    Ciąża, poród i pojawienie się dziecka to olbrzymi wysiłek i stres, nowa sytuacja, nowe obowiązki, nieprzespane noce, szalejące hormony... Ja choruję na Hashimoto, a zdiagnozowano u mnie tę chorobę dopiero 8 miesięcy po porodzie - wcześniej nie było o tym mowy.
    Koniecznie idź do lekarza, zrób podstawowe badania krwi, moczu, udaj się do endokrynologa, może po ciąży tarczyca wcale nie jest pod kontrolą tak jak ci się wydaje, coś wiem o tym...
    Trzymam za Ciebie kciuki, zadbaj o siebie a będzie dobrze :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tak hashimoto potrafi namieszać...

      Usuń
  28. Dzięki za ten post Daria! :) Właśnie skończyłam aknenormin, pod koniec serii włosy zaczęły wypadać więc zaczęłam brać biotebal, który pomógł mi przy poprzednim leczeniu. Teraz spróbuje jeszcze Twojego wyzwania, przyda się przyspieszony wzrost bo 2 miesiące temu zrezygnowałam z prostowania i czekam na "wymianę" włosów na zdrowsze :) Stwierdziłam, że czas dojrzeć do swoich wad i zalet zamiast ciągle się zmieniać i czas na loki! :)

    OdpowiedzUsuń
  29. zmotywowałaś mnie, napar z kozieradki zrobiony :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Uwielbiam twojego bloga, bo czerpię z niego dużo inspiracji i pomysłów na to jak pomóc sobie w różnych sytuacjach dziękuję Ci za to Dario :* Też borykam się z problemem wypadających włosów jak każda dziewczyna mająca bardzo długie włosy, szczególnie jesienią uporczywe jest gdy czeszę i strasznie wypadają, i się elektryzują ale teraz już wiem jak na to zaradzić bo zawsze nie mogłam znaleźć sposobu żeby temu zaradzić ;-) Pozdrawiam Cie serdecznie czytelniczka Kasia ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Nada się np. taka pokrzywa z torebeczki jak do picia?

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja stosuję obecnie wcierkę z kozieradki (jeśli mówimy o tych naturalnych ;]). Zostało mi jeszcze na 1-2 wtarcie i zaczynam walczyć z Placentą :) Jak skończę to może spróbuję zwykłej skrzypopokrzywy :) Na razie spożywam ją wewnętrznie :)
    A na wspólne wcieranie jestem chętna, choć poza diagnozą o łysieniu androgenowym nie potrzebuję już dalszej motywacji ;]

    OdpowiedzUsuń
  33. Jestem zachwycona tym wpisem. Od kilku tygodni męczę się z nadmiernym wypadaniem włosów i nie wiem co robić. Myje włosy średnio co 2 dni i przy rozczesywaniu ich jestem załamana ile włosów mi leci, Przy codziennym rozczesywaniu ze szczotki wyciągam garść włosów i to jest dla mnie tragedia. Jutro lecę do apteki i kupuje wszystkie wymienione przez Ciebie zioła i zaczynam swoją pierwszą i mam nadzieje że skuteczną wcierkową przygodę. Pozdrawiam Karolina :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Nienawidzę zapachu kozieradki ale na porost włosów działa cudownie :) chyba jednak znowu po nią sięgnę . Co do pokrzywy i skrzypu czasami pije taka miksture ale nigdy jakoś nie przyszło mi do głowy by zrobić z niej wcierke... dołączam do akcji wcierkowej :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Super wpis! Mam nadzieję, że i na moje włosy podziałają wcierki.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Hej Daria :) Mam pytanie: ile potrzeba czasu, żeby, po zmianie pielęgnacji na olejowanie 2 razy w tygodniu, miodowanie, odżywki, mycie co drugi dzień, przestrzeganie wszystkich zasad z Twojego posta o tych 10 radach itd. doprowadzic włosy, które i tak wyglądają nie najgorzej do takiego stanu jak Twoje? Czy rzeczywiście każdy może coś takiego osiągnąć? Marzą mi się takie, ale nie wiem czy nie rzucam się na zbyt głęboką wodę :) Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magda, trudno powiedzieć, bo każda z nas jest inna. Myślę jednak, że taki gruntowny "remont" powinien trwać nie krócej, niż 3 miesiące :-) Moje włosy nie zawsze wyglądały tak jak teraz. Owszem, były gęste ale na pewno nie takiej "jakości", więc pielęgnacja odgrywa tu dużą rolę. Systematyczność, to słowo klucz :-)

      Usuń
    2. A ile Tobie to zajęło? Oczywiście jeśli pamiętasz :)
      Dziękuję za odpowiedź :) Czytająć ją siedzę z miodem i maseczką na głowie :p

      Usuń
  37. Strasznie chciałabym przetestować pierwszy sposob, niestety mój chłopak ma wrażliwy nos i podejrzewam, że wcieranie na noc nie zdałoby egzaminiu a w dzien nie chciałabym straszyć tym zapachem innych... Hmm, dziewczyny co zrobic?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zostaje pokrzywa+skrzyp albo sok z brzozy :-) Kozieradka niestety śmierdzi i gdyby nie to, że mój facet uwielbia rosół, to też by mu to przeszkadzało :-)

      Usuń
  38. Ja mam chorą tarczycę więc wypadanie włosów to mnie chyba nigdy nie opuści zwłaszcza na jesień. Kiedys próbowałam wcierać kozieradkę ale jej zapach jest nie do wytrzymania a gdy idę do szkoły to wszyscy czują rosół. Może spróbuję tą ze skrzypu i pokrzywy jak tylko skończę wcierkę z czarnej rzepy z Joanny żeby przelać do tej fajnej buteleczki. Chciałabym tez zacząć pić skrzypokrzywe ale nie wiem czy sie zmuszę bo nienawidzę ziół ale moze mi przejdzie, taki okres w życiu:D ale się rozpisałam :P pozdrawiam ;D

    OdpowiedzUsuń
  39. Bardzo przydatny post, więc wielkie dzięki! :* Moje włosy ostatnio wypadają jak szalone, co bardzo rzadko mi się dotąd zdarzało, dlatego nie znałam sposobów na powstrzymanie tego. Spróbuję tych wcierek :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Fajny wpis chyba wyprobuje kozieradke....tylko wcierac to przed myciem glowy czy po??

    OdpowiedzUsuń
  41. Fajny wpis chyba sprobuje kozieradki....tylko wcierac przed myciem glowy czy po??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcierki działają intensywniej, jeśli wcieramy po umyciu i wysuszeniu włosów ale na nieumytą głowę też można, sama często tak robię :-)

      Usuń
  42. Pytanie od początkującej.. Jak się wciera wcierki??? Kupiłam Jantar ale nie wiem ile i jak dokładnie jej używać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo proste - robisz przedziałek i wylewasz na niego trochę wcierki, następnie opuszkami masujesz. I robisz sobie kilka takich przedziałków na głowie, wylewasz trochę płynu i zmasowujesz. Na koniec jeszcze masaż całej głowy, aby wszystko się dobrze wchłonęło, przeczesujesz grzebieniem i gotowe :-)

      Usuń
  43. Kochana a jakich kremów używasz na dzien bo nie moge znaleźć wpisu? Dziekuje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz tylko La Roche Posay Hydraphase Intense Legere :-)

      Usuń
  44. Także borykam się z problemem wypadających włosów. Trwa to ponad rok. W tej chwili zostało mi mniej więcej 1/3 włosów, a jeszcze kilkanaście miesięcy temu miałam gęstość podobną do Ciebie, Dario. Wykonane badania nie wskazały żadnej przyczyny, a mimo delikatnej pielęgnacji i wcierania naturalnych specyfików, codziennie zbieram setki moich włosów. W końcu trafiłam do bardzo fajnej pani dermatolog, która po wywiadzie środowiskowym, zadała jedno pytanie - "Czy choruje Pani na depresję?". Niestety choruję na to i w tym roku rozpoczęłam leczenie. A zgodnie ze słowami pani doktor, gdy człowiek choruje na coś, co dotyczy duszy, organizm często też na to reaguje i cierpi na tym najsłabsza cześć ciała. Mam nadzieję, że doczekam się dnia, w którym powrócę do starej objętości włosów :)

    m.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo fajnie, że napisałaś o tym, bo również słyszałam o tego typu powiązaniu wypadania włosów z depresją. Mam nadzieję, że wszystko się pozytywnie ułoży i trzymam kciuki za odrastanie włosków :-)

      Usuń
    2. depresja też może być wynikiem nieuregulowanej tarczycy...
      dzisiaj sporo o tym piszę ale choruję już bardzo długo i sporo na ten temat czytałam
      sama borykałam się z depresją... ale zaczęłam zażywać hormony tarczycowe - zbadałam poziom witaminy D3 (oczywiście niedobór i odrazu duża dawka witaminy) i od jakiegoś czasu czuję się jak nowo narodzona bez antydepresantów - a postanowiłam ich nie brac - bo skutków ubocznych full....

      Usuń
  45. Dario a oprócz farby loreal preferencce polecasz jaka inna firmę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odpowiadałam chyba ostatnio pod poprzednim wpisem :-) Nic więcej nie polecę, bo nie farbuję już od baaardzo dawna włosów. Tak w ogóle to nawet nie wiem, czy mogę tak bardzo polecić tą farbę Loral, bo użyłam jej tylko raz :-)

      Usuń
    2. Teraz doczytałam przepraszam ze nie zauważyłam:) i dziekuje za ponowna odpowiedz :)

      Usuń
  46. Muszę spróbować, ostatnio bardzo mi wypadają włosy :(

    OdpowiedzUsuń
  47. Pierwszy raz będę robić wcierki i nie wiem jak się do tego zabrać. Dziewczyny poratujcie!!! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo proste - robisz przedziałek i wylewasz na niego trochę wcierki, następnie opuszkami masujesz. I robisz sobie kilka takich przedziałków na głowie, wylewasz trochę płynu i zmasowujesz. Na koniec jeszcze masaż całej głowy, aby wszystko się dobrze wchłonęło, przeczesujesz grzebieniem i gotowe :-)

      Usuń
  48. Ostatnio również stosowałam wcierkę z kozieradki, tylko, że codziennie robiłam świeży napar. Jak dla mnie ta wcierka jest bardzo fajna, odbija włosy od nasady, dodaje im objętości i faktycznie zmniejsza wypadania. Ale nowych włosów nie zauważyłam. Teraz stosowałam wcierkę Jantar przez miesiąc, robię przerwę i dalej do niej wracam. Myślę, że za niedługo przetestuję kombinację ze skrzypem polnym i pokrzywą, bo wydaje się być bardzo fajna :).

    OdpowiedzUsuń
  49. 2 razy dziennie?:o mozesz opisac jak to robisz? Mam na mysli kiedy, z rana wieczorem, po pracy? Co jesli wlosy sa nadal mokre? :) no i najwazniejsze zapach, nie utrzymuje sie u Ciebie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rano przed pracą i wieczorem, po :-) Zapach po kozieradce owszem, jest wyczuwalny, dlatego stosuję ją na wieczór :-) Jeśli masz mokre włosy, to mozesz podsuszyć szarką :-)

      Usuń
  50. U mnie to cały rok włosy lecą, szok, nie rwiem już o co chodzi!! Kozieradkę włąśnie kupiłam i też będę wcierać,dokupię sobie tylko ziele skrzypu i pokrzywy i mam nadzieję, że pomoże.

    OdpowiedzUsuń
  51. A woskowanie meszku nad górna warga to dobry pomysł ?. Jak pozbyć sie tam włosków? Dziekuje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci,że przez lata woskowałam wąsik,albo wyrywałam włoski pęsetą.Miałam tam ciągle podrażnienia i krostki,które wyskakiwały po depilacji.Chyba już z 3 lata temu przerzuciłam się na zwykłą maszynkę do golenia ;) Wąsik wcale nie urósł mi do męskich rozmiarów,przejeżdżam tam maszynką mniej więcej z 2 razy w tygodniu i voila :) Nie mam już żadnych podrażnień,nie muszę bawić się w kupowanie i zrywanie wosku.Maszynka nie jest taka zła,jak ją malują,przecież od tego włosy wcale nam nie urosną nagle grubsze i bujniejsze.

      Usuń
    2. Ja też stawiam na maszynkę do golenia- po wosku miałam podrażnienie jak jasna cholera, a po maszynce meszek znika na baaaaaaaaaaaaaaaaaardzo długo. Raz na ruski rok coś mi tam wyrasta, ale ZAROSTEM tego raczej bym nie nazwała ;)

      Usuń
  52. Nie masz problemu z zapachem wcierki z kozieradki? Ja próbowałam to stosować ale caly czas czułam zapach... Rosołu na głowie, bo kozieradka ma zapach takiej bulionetki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety zapach jest wyczuwalny, dlatego wcieram kozieradkę na noc :-)

      Usuń
  53. Świetny wpis. Ja też brykam się z wypadaniem włosów. Raz jest lepiej, raz gorzej. Włosy mam z natury cienkie i jest ich nie za dużo. Stosowałam płukankę z pokrzywy a po za tym z takich naturalnych wcierek polecam naftę kosmetyczną i olejek rycynowy który podgrzewam, wcieram w skórę, zawijam w ręcznik i idę spać :). Ewentualnie można potrzymać przez godzinkę i umyć głowę. Na pewno wypróbuję Twoje porady.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, z naftą uważaj, bo może na dłuższą metę zaklejać cebulki i doprowadzać do wypadania włosów :-)

      Usuń
    2. A no widzisz dobrze, że mi powiedziałaś bo nie wiedziałam. Teraz jej używam już bardzo rzadko ale odstawię na razie a wypróbuje Twoje metody bo wczoraj zakupiłam dokładnie to samoo co ty, nawet w takich samych opakowaniach :)

      Usuń
  54. Pamiętam jak przez pewien czas używałam kupnej wcierki Rzepa z Joanny i już po niej widziałam spore efekty. Niestety zaprzestałam wcierania i efekty zniknęły. Coś czuję, że Twój post zmotywował mnie do powrotu do tego sposobu pielęgnacji i wypróbuję, którąś z polecanych przez Ciebie wcierek :)

    OdpowiedzUsuń
  55. świetnie trafiłas z tym postem. Męcze sie z wypadaniem włosow juz ponad miesiac, normalnie wypadaja mi garsciami :( obecnie zaczelam trzeci tydzien z wcierka jantar ale niespecjalnie mi pomaga takze mysle juz o wyprobowaniu kozieradki skoro ma tyle pozytywnych opini :) a tak w ogole chcialabys miec jeszcze dluzsze wlosy czy taka dlugosc Cie zadowala? i czy nigdy nie pomyslalas kurcze mecza mnie juz takie dlugie chcualabym krotsze wlosy? :):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jantar nie był tak bardzo skuteczny, jak tego oczekiwałam. Zdecydowanie lepiej działają napary z ziół oraz w ekstremalnych przypadkach, kiedy włosy naprawdę mocno lecą - La Roche Posay Kerium. Taka długość jest dla mnie ok i nigdy nie myślałam, żeby ściąć włosy. Tak naprawdę całe życie mam takie i zdążyłam się przyzwyczaić do ich pielęgnacji. Zresztą, z długimi włosami wcale nie ma tyle roboty, jakby się mogło wydawać :-)

      Usuń
  56. pytanie z troszkę innej beczki, ale czekam z niecierpliwością na odpowiedź;)
    jak założyć takiego bloga? z jakiej strony korzystałaś?

    OdpowiedzUsuń
  57. Czy uważasz,że na moje wypadanie włosów (3 mies temu odstawilam tab. anty.) są w stanie pomóc zioła wymienione przez Ciebie w tym wpisie?wypada włosów naprawdę dużo.bardzo proszę o odpowiedź. Pozdrawiam,ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem jak bardzo zaawansowany jest Twój problem, ale myślę, że warto spróbować ziołowych wcierek. Nie zaszkodzą, a mogą tylko pomóc. Możesz także popijać napar z pokrzywy i pisałam o tym tu: http://kosmetyczna-hedonistka.blogspot.com/2015/05/czy-warto-pic-napar-z-pokrzywy-porzywa.html

      Usuń
  58. Uwielbiam Twojego bloga! Ten wpis jest swietny I bardzo przydatny. Masz przecudne włosy, ktore staly sie dla mnie motywacja aby zadbac o własne . Gdy "znalazłam" twojego bloga to w ciagu kilku minut pokazalam go prawie wszystkim znajomym ekscytując się, ze tez chce miec takie włosy.

    OdpowiedzUsuń
  59. Dario, a co sądzisz o farbowaniu włosów henną? Próbowałaś kiedyś? Z natury jestem blondynką-włosów mam masę, ale cienkich. Wieeeele lat farbowałam włosy farbami, najczęściej w odcieniach zimnych brazów- Garniery z linii Naturals i L'Oreal'ami. Od czasu, kiedy zaczełam bawić sie w hennę (konkretnie Khadi, bo to chyba jedyna dostępna w PL bez chemii w składzie) mam włosy jak marzenie. Dwa razy grubsze, lśniące, bez rozdwojonych końcówek. Jest lekko upierdliwa w nakładaniu, utlenianiu i takich tam, ale efekt MEGA. Plus olejowanie olejkiem Amla i pielegnacja typowo "arabska". Pozdrawiam- Karolina :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie próbowałam farbowania henną, więc naprawdę nie poradzę w tym temacie. Na pewno jest to mniej szkodliwe dla włosów, niż zwykła farba ale henna też o wiele trudniej "schodzi" z włosów. Podobno nie ma szans na to, aby włosy mogły być zdekoloryzowane, jeśli wcześniej używałaś henny.

      Usuń
  60. Dario czy znasz kanał na YouTube Cute Girls Hairstyles pokazują świetne fryzurki na Twoje cudne włosy byłoby Side Dutch Braid.
    Jeśli obejrzysz napisz proszę co myślisz?
    Pozdrawiam
    Rena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rena, nie znam ale na pewno sprawdzę, dziękuję :-)

      Usuń
  61. Hej, ja od kilku dni zaczęłam wcierać Jantar, włosy wypadają mi strasznie :( badania robiłam, też wszystko książkowe, a włosy wypadają strasznie. Wit D przyjmuję, więc wpływ mogą mieć pewnie nerwy...

    Czy butelka w atomizerze sprawdza się przy "wcierkach"? Bo powiem szczerze że ta w "Jantarze" jest strasznie niewygodna :/ Próbowałaś tego może? Jest to jedyna rzecz, którą ja osobiście jak na razie stosuję, ale pewnie Twoje sposoby również wypróbuję, gdy skończą mi się zapasy "Jantaru"... (ja używałam go kiedyś by włosy szybciej rosły i wtedy zauważyłam że mniej wypadają, ale w porównaniu do teraz, mało wypadały). Niestety po nim muszę rano myć głowę, bo włosy wydają się być tłuste :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz wypróbować takich zwykłych buteleczek po płynie micelarnym z małą dziurką - też się super sprawdzają!

      Usuń
    2. Dziękuję bardzo za odpowiedź, spróbuję zatem to przelać jakoś ;)
      I zapraszam do wpadania do mnie :-) Pozdrawiam.

      Usuń
  62. Od 5 miesięcy zmagam się w okropnym wypadaniem. Domowe sposoby nie pomogły więc stosuję apteczne specyfiki i mam pytanie: stoswałaś może kiedyś alpicort ale ten bez e, jakie jest twoje zdanie na temat tego płynu? Został mi on przepisany mimo tego żę wniki badań mam w normnie, kupiłam i zamierzam stosować mimo obaw że zaszkodzi niż pomoże

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nigdy nie stosowałam tego preparat, więc nie pomogę.

      Usuń
  63. Jeśli o mnie chodzi, nie toleruję zapachu kozieradki, słyszałam o jej właściwościach, ale nie mogę się przełamać. Skrzyp i pokrzywę wypróbuję. Chętnie zrobię sobie dwumiesięczną kurację, włosom przyda się wzmocnienie. Ja stosuję też do wcierania sok z cytryny i sok z cebuli. Z cebuli radzę na wieczór z wiadomych względów. Dobrze też wcierać sok z czarnej rzepy, tylko tu znów problem zapachu... Zresztą ja wcierki zazwyczaj na noc stosuję. Dario dzięki za poradę odnośnie kremu Effaclar H. :)) Działa cuda na mojej skórze. :))

    OdpowiedzUsuń
  64. Dario! Piękna z Ciebie kobieta :) ach musialam to napisac :)

    Ja używając olejku lopianowego z czerwoną papryka zauważyłam mnóstwo małych nowych włosków. Co prawda efekt byl po ok 5 miesiącach, ale jednak :) gdy tylko wyzdrowieje to zacznę taką domową kuracje.
    Pozdrawiam Cię :)

    OdpowiedzUsuń
  65. Czy te wcierki można stosować ma rozjaśniane włosy? Nie stracą koloru? Chętnie rozpocznę Twoje wyzwanie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz obserwować swoje włosy. Kozieradka może je delikatnie przyżółcać ale to nie jest trwały efekt :-)

      Usuń
  66. Kozieradka to jest to! Również używam i potwierdzam jej świetne działanie. Mi niestety trochę przeszkadza jej zapach więc stosuję po przyjściu z pracy, a przed wieczornym myciem głowy. Oraz w leniwe, domowe weekendy :) Dziwne, że nie skleja Ci włosów. Moje po zastosowaniu wcierki wieczorem, nad ranem nadają się do mycia. Może nie są przetłuszczone, ale wydają się być nieświeże.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A moje wręcz przeciwnie, odbijają się trochę od nasady i są takie sztywniejsze, ale na pewno nie nieświeże :-)

      Usuń
    2. Ano widzisz. Co głowa to inna reakcja :) U mnie podejrzewam, że może to być spowodowane nadmiernym wydzielaniem łoju przy okazji wmasowywania wcierki. Ale sama kozieradka jak najbardziej daje świetny efekt. Na wypadanie stosuję również olejek łopianowy. Również bardzo polecam. Pozdrawiam i czekam na kolejne posty.

      Usuń
  67. Hej,
    piszę z nadzieją o poradę. Moje włosy są w strasznym stanie - przez lata farbowane, później dekoloryzowane i co drugi dzień prostowane. Na początku myślałam, że jak odrosną mi naturalne, to problem minie. Niestety ciągłe prostowanie wystarczająco je niszczy :( Wiem, że aby moje włosy odżyły, to muszę zrezygnować ze stylizacji, ale są tak szorstkie i puszące się, że nie potrafię ich potraktować wyłącznie suszarką...Masz może jakiś pomysł na to, jak zadbać o włosy aby nie potrzebowały prostowania? Używam szamponów, odżywek, masek na bazie emolientów + olejek na suche włosy jako zabezpieczenie przed temperaturą.
    Będę bardzo wdzięczna za podpowiedź.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogłabym Ci poradzić, abyś zamiast prostownicy "przerzuciła" się na suszarkę z okrągłą, obrotową szczotką. To na pewno o wiele mniej niszczy włosy niż prostownica (która jest złem absolutnym), a zapewni Ci dodatkowe wygładzenie i rozprostowanie włosów. Będziesz też miała większą objętość u nasady. Ja mam taką suszarkę z Rowenty i jestem bardzo zadowolona!

      Usuń
  68. Co myslisz o zabiegach regeneracji wlosow w salonach fryzjerskich? Polecasz jakies?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie korzystam z takich zabiegów i trochę nie wierzę w ich zbawienne działanie. Na regenerację włosów potrzeba CZASU, więc wątpię, aby jedna czy dwie wizyty u fryzjera coś zmieniły :-)

      Usuń
  69. hej :) mam pytanie czy można połączyć kozieradkę ze skrzypem i pokrzywą w jednej butelce? :)
    Pozdrawiam i gratuluje takich cudnych włosów! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-) Nie jestem zwolenniczką łączenia tych trzech składników, więc odradzam :-)

      Usuń
  70. A pokrywa i skrzy polny to jest w formie herbaty? Czy ziół? W każdym razie w jakiej formie kupić te magiczne składniki? :)

    OdpowiedzUsuń
  71. Przydatny wpis :-) skąd jest Twój golf? :-)

    OdpowiedzUsuń
  72. Najlepiej zdecydować się na jedną ? Czy robić wszystkie ? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz jedną, ja jednak będę trzymała się swojego harmonogramu :-)

      Usuń
  73. Te wcierki na suche włosy stosować? Po umyciu szamponem i po spłukaniu odżywki?jak myję głowę co 2-3 dni to tylko po każdym umyciu? Czy codziennie? Dziękuję za odpowiedź ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz stosować zarówno na włosy po umyciu i osuszeniu, jak i na nieświeże włosy przed spaniem :-)

      Usuń
  74. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  75. Witaj! Ah jak dawnooo tu nie byłam ( z przyczyn niestety niezależnych ode mnie :( ),
    muszę wszystko nadrobić!
    Ale przyznam, że ten post jak znalazł adekwatny do tego co też się dzieje na mojej głowie!
    Na pewno spróbuje domowych wcierek, bo już mam dość wydawania kasy na odżywki,olejki itp. które dają znikomy efekt albo nawet żaden.
    Pozdrawiam jak zawsze, DariaN.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie się zastanawiałam gdzie jesteś :-)

      Usuń
  76. Super post i w odpowiednim czasie. Moje włosy sypią się garściami i mam kryzys bo jak na dobicie oglądam sobie zdjęcia z czasów gimnazjum gdy włosów na głowie miałam dwa razy więcej. Z pewnością wypróbuję wszystkie Twoje propozycje, pamiętam kiedyś stosowałam kozieradkę i byłam nią zachwycona. Muszę do niej wrócić.
    :)

    OdpowiedzUsuń
  77. Od początku zachwycam się Twoimi włosami i powoli zaczęłam nawet bardziej dbać i pielęgnować swoje :) Na pewno wypróbuję wcierkę z kozieradki, skoro daje efekt lekko odbitych włosów u nasady.
    A mam jeszcze pytanko odnośnie podkładów...do cery tłustej, który dobrze kryje (mam niestety co maskować), który być poleciła? Aktualnie używam Revlon ColorStay i jestem w gruncie rzeczy zadowolona, ale zastanawiałam się czy któryś mu dorównuje kryciem?
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dorównuje mu kryciem na pewno Estee Lauder Double Wear, który jest jeszcze bardziej trwały niż Revlon :-)

      Usuń
  78. Piłam już sam sok z pokrzywy, który dawał wspaniałe efekty jak i pokrzywę ze skprzypem, do której teraz wracam po miesięcznej przerwie. Chciałam dodać coś jeszcze, stąd moje pytanie czy podczas picia skrzypokrzywy mogę pić także siemie lniane? Naczytałam się o jego właściwościach i chciałabym wyprobować, ale nie wiem czy mogę pić równocześnie? Będę bardzo wdzięczna za odpowiedz! Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz pić równocześnie :-) Ja tak robię :-)

      Usuń
  79. Hej Daria, mam takie pytanie całkiem z innej beczki. :D
    Gdzie zakupiłaś ten świetny swetr/golf ze zdjęć? JEST PIĘKNY! <3

    http://natalistylee-s.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  80. jeśli chodzi o wypadanie włosów i wyniki w normie to niestety ale nie ufam lekarzom....
    włosy moga wypadać kiedy żelazo jak i ferrytyna kiepska a hemoglobina w normie (anemia ukryta) - a rzadko który lekarz daje skierowanie na dodatkowe badania gdy widzi morfologię w normie...
    druga sprawa - TSH - moje było 3,07 internista powiedział CUDOWNIE (bo norma do 4...) a endo? że mam niedoczynność tarczycy co potwierdziło badanie usg... bo polskie normy są przestarzałe jeśli chodzi o tarczycę np...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo trafna uwaga. Szkoda tylko, że nie każdy zgłębia temat i nie każdy w ogóle orientuje się, że można zrobić coś więcej, niż zlecone przez lekarza badania. To przykre, że niektórzy lekarze zupełnie lekceważą problem.

      Usuń
  81. Podziwiam Twój zapał do pielęgnacji włosów. :) ale o taki skarb powinno się dbać.

    OdpowiedzUsuń
  82. A ja mam pytanie! :) Piszesz, że można je wcierać rano przed pracą?! Nie tłuszczą włosów, po wchłonięciu wcierki wyglądają nadal na "świeże"?! :)

    OdpowiedzUsuń
  83. Ja myślę że się przyłączę do kuracji i wcierania polecanych przez Ciebie produktów bo sama zauważyłam ostatnio wzmożone wypadanie włosów więc dobrze było by temu przeciwdziałać choć skrzyp już piję od jakichś dwóch tygodni a wcierki mi nie zaszkodzą :)

    OdpowiedzUsuń
  84. Jeszcze żadnej nie próbowałam, ale na pewno się skuszę! A powiedz- takie wcierki stosuje się tylko na skórę głowy, czy na same włosy też? :)

    OdpowiedzUsuń
  85. A może jesienne wypadanie to po prostu skutek uboczny po lecie ;) ? Morska woda, instensywne słońce, które nie jest obojętne dla naszej skóry głowy itd...

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  86. Dario, kupiłam dziś maskę Kallos jagodową, żeby stosować ją po olejowaniu włosów olejem avocado. W sklepie była też odżywka Kallos Cherry i Hair botox. Mogłabyś mi powiedzieć do jakiej grupy masek je zaliczyć, czy to są emolienty, proteiny? Bo pogubiłam się już w tym włosomaniactwie troche...
    A.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, jeśli w składzie są olejki to odżywki emolientowe, a jeśli keratyna, proteiny mleczne, jedwab to proteinowe. Hair Botox z tego, co pamiętam jest emolientowo-proteinowa, ale Cherry nie miałam, więc się nie wypowiem :-)

      Usuń
  87. Znasz może markę Ducray Keracnyl, kremy do skory z niedoskonałościami? bo przeglądając neta natrafiłam na te kosmetyki i zastanawiam się czy by nie kupić takiego kremu, myślisz, że mają przyzwoite składy?

    OdpowiedzUsuń
  88. Nigdy nie stosowałam żadnych wcierek, ale namówiłaś mnie. Jutro pędzę się obkupić, bo niestety borykam się z wypadającymi włosami. Ostatnio wypadają mniej, ale jednak. I super jakby zaczęły jeszcze szybciej rosnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  89. Witam serdecznie. Rok temu urodziłam drugiego synka i zaczął się koszmar z włosami. W ciąży były piękne, a teraz mam wrażenie, że jak tak dalej pójdzie to niewiele mi zostanie. Zakupiłam kozieradkę i dziś wieczorem zaczynam. Mam nadzieję, że pomoże.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki! Wypadanie włosów po ciąży to stan przejściowy, więc nic się nie martw :-)

      Usuń
  90. Ostatnio postanowiłam zrezygnować z farbowania włosów i postawić na regenerację. Zamówiłam już maskę i balsam z Bani Agafii (jestem bardzo ciekawa tych kosmetyków) i może zafunduję moim włosom również wcierki. Cieszę się, że trafiłam na Twój tekst - jutro lecę do apteki po skrzyp, pokrzywę i kozieradkę. :)

    OdpowiedzUsuń
  91. Kozieradkę stosowałam i naprawdę mogę polecić. Zamiast soku z brzozy to stosowałam wodę brzozową, też bardzo fajna. Niestety nie stosowałam pokrzywy i skrzypu jako wcierki. Ale bardzo fajna jest wcierka czarna rzepa z Joanny ;)

    OdpowiedzUsuń
  92. To są mielone ziarna kozieradki czy całe?

    OdpowiedzUsuń
  93. Po takiej wcierce z kozieradki, pokrzywy czy też soku z brzozy trzeba odrazu włosy myć? Proszę o odpowiedź

    OdpowiedzUsuń
  94. 1. Nasiona kozieradki mają być całe czy zmielone?
    2. Która z tych wszystkich wcierek jest najlepsza do: zwalczania łupieżu tłustego, zapobiegania wypadaniu włosów, wzmacniania włosów (i ich cebulek), pobudzania do życia nowych włosów?
    3, Czy wygląd Twoich włosów to zasługa bardziej olejowania czy tych wcierek?

    W wolnej chwili bardzo prosiłabym o odpowiedź.

    Pozdrawiam, Anna.

    OdpowiedzUsuń
  95. A czy takie mikstury nie wplywaja na kolor wlosow?

    OdpowiedzUsuń
  96. Twoje włosy są po prostu bezbłędne. Marzenie każdej kobiety.

    OdpowiedzUsuń
  97. Przepiękne włosy i ślicznie wychodzisz na zdjęciach :)

    OdpowiedzUsuń
  98. Jak robię płukankę z pokrzywy, skrzyou i bratka, na drugi dzień mam tłuste włosy. Tzn wydaje mi się, że to od tej płukanki. Czy da się coś z tym zrobić?

    OdpowiedzUsuń
  99. w tamtym roku popijałam skrzypokrzywę, efekty faktycznie zadowalające :). Zastanawia mnie jednak czy w okresie, kiedy pijesz zioła to przyjmujesz dodatkowo magnez? Słyszałam, że te zioła wypłukują cenne mikroelementy i trzeba je uzupełniać. jeśli to prawda to raczej zrezygnuję z picia, bo i tak przyjmuje juz biotebal i belissę..
    Pozdrawiam Cię serdecznie i z niecierpliwoscia czekam na kolejne posty:)

    OdpowiedzUsuń
  100. te wcierki stosuje się na umyte włosy bez spłukiwania?? jestem pełna podziwu dla twoich włosów są przepiękne. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  101. Wczoraj zrobiłam te wcierkę ze skrzypu i pokrzywy. Wylałam z buteleczki z "psikaczem" co tam było, przelałam przez małe sitko i....... popsikałam włosy tylko raz bo się zapchało. Co zrobiłam nie tak? Przelałam do buteleczki plastikowej, taka mała z Avonu po mgiełce z lawendy, może na 150ml, . Jakiej buteleczki Ty używasz? Bo nie chcę zniszczyc następnej ;) Kurdę, po płynie do szyb mam wlać ???
    pozdrawiam A.

    OdpowiedzUsuń
  102. Dario a jak te wcierki maja sie do kerium z LR? i czym osiągnę szybszy efekt? Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  103. Kiedy najlepiej wcierać wcierki, na mokre czy suche włosy, nie będą powodowały przetłuszczania się włosów?

    OdpowiedzUsuń
  104. A ja mam pytanie z innej beczki :) Jeśli mogę oczywiście- czy promieniowanie z lamp led do hybryd jest szkodliwe?
    Pytam w sumie już po fakcie, bo wczoraj zamówiłam sobie zestaw semilac. Cierpię na wieczny brak czasu, praca, dom, Dzieciaczki i wieczorem padam, a przydałoby się paznokcie pomalować, a tu się nie chce, a odpada, odpryskuje, marszczy się :) Dlatego stwierdziłam, że no nie ma opcji paznokcie pomalowane muszą być, zamówiłam, ale teraz bije się z myślami, co z tym promieniowaniem ;)

    OdpowiedzUsuń
  105. Dla dziewczyn, które mają troszkę więcej pieniążków akurat na zbyciu polecam wcierka Kaminomoto. To jest kosmetyk japoński. Ja dowiedziałam się o niej z bloga Azjatycki Cukier. Tam też zamawiam wcierka. Na zatrzymanie wypadania jest rewelacyjna, ale.jeszcze lepsza na porost. Naprawdę włosy rosną jak szalone, u mnie przyrost 3 cm w miesiąc. Niestety jest bardzo droga.

    OdpowiedzUsuń
  106. A ja mam pytanie, jeżeli mam alergię na pyłki brzozy to mogę używać jej jako wcierki ?

    OdpowiedzUsuń
  107. A ja mam pytanie, jeżeli mam alergię na pyłki brzozy to mogę używać jej jako wcierki ?

    OdpowiedzUsuń
  108. W przypadku kozieradki to powinny być całe nasiona czy mogą być mielone?

    OdpowiedzUsuń
  109. Czy te wcierki można stosować na mokre włosy zaraz po umyciu czy lepiej na wysuszone?

    OdpowiedzUsuń
  110. Hej:). Mam nadzieję, że nie urażę Cię tym pytaniem, ale ciekawa jestem ile masz lat:). Jesteś bardzo piękną i zadbaną kobietą.

    OdpowiedzUsuń
  111. Jak stosować kozieradkę jeśli nie myję włosów codziennie? Nie zostanie mi ''coś nieprzyjemnego'' na włosach przez 2 dni?

    OdpowiedzUsuń
  112. Podejmuje Twoje wyzwanie! Już sie zaopatrzyłam w ziółka, tylko z sokiem brzozowym mam problem. Nigdzie w uk nie moge go dostać :( można zastąpić to czymś innym?

    OdpowiedzUsuń
  113. O, chyba też spróbuję :) Mnie też jesienią włosy wypadają o wiele bardziej, to nie zaszkodzi poprawić ich stanu :)

    OdpowiedzUsuń
  114. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  115. Od dłuższego czasu wypadają mi masakrycznie włosy :( w szczególności podczas ich mycia i rozczesywania. Kiedy przeczytałam Twój wpis, pomyślałam że to musi być to co może mi pomóc. Te wcierki muszą uratować moje włosy! Poleciałam do apteki, aby zakupić wszystkie te produkty. Zaczęłam od kozieradki i.... się przeraziłam! Po tym ,,zabiegu'' miała dobrą garść moich wypadniętych włosów :( Czy to jest normalne? Czy po tym powinno ich aż tyle wypaść? Proszę o odpowiedź :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie powinno wypaść Ci tyle włosów - musisz mieć naprawdę bardzo duży problem, z którym trzeba iść do lekarza. Podejrzewam, że cebulki były już tak osłabione, że przy jakimkolwiek ruchu np. wcierania włosy wypadły.

      Usuń
    2. Dzisiaj rano zauważyłam ich zdecydowanie mniej, ale na pewno skonsultuje to z lekarzem

      Usuń
  116. kosmetyczna hedonistka-zdradź jaki masz kolor na włosach? próbuję "Zejść" z koloru czarnego, moje naturalne włosy mają kolor brązowy, ale ta czerń do reszty wyżarła mi chyba mój naturalny kolor włosów :( są jakieś wypłowiałe...a Ty masz taki łądny naturalny kolorek
    Pozzdrowienia!

    OdpowiedzUsuń


Dziękuję za odwiedziny i każdy pozostawiony komentarz. Niestety nie odpisuję na wiadomości prywatne i maile. Jeśli masz jakieś pytanie, to zadaj je w komentarzu na blogu pod najnowszym postem (niezależnie od tematyki wpisu). Postaram się pomóc :-)

Custom Post Signature

Custom Post  Signature