Top Social

CO MNIE DENERWUJE W KOSMETYKACH?

Nie podlega wątpliwości, że kosmetyki zostały wymyślone ku uciesze kobiet. Mają umożliwiać zachowanie odpowiedniej higieny, prowadzić do rozwiązania danego problemu, ułatwiać i uprzyjemniać codzienne czynności, ale w gruncie rzeczy mają nam poprawiać samopoczucie. Istnieją jednak takie wady, które skutecznie zniechęcają mnie do danego kosmetyku. Co mnie najbardziej irytuje w kosmetykach? Koniecznie napiszcie w komentarzach czego Wy nie lubicie, a ja zapraszam do dalszej części posta. 


Torebka - tutaj klik 

PARAFINA W SKŁADZIE
________
Na rynek wchodzi produkt, który zaraz opanowuje cały internet. Na każdym blogu wisi recenzja i głównie są to opinie pozytywne. Kosmetyk pojawia się w wielu ulubieńcach i w końcu decyduję się zamówić go w sieci, ponieważ stacjonarnie jest wciąż wykupywany. Po odebraniu przesyłki sprawdzam skład i co? Na jednym z pierwszych miejsc znajduje się parafina, która zawsze mocno podrażnia moją skórę. Zwykle w przeciągu kilku godzin pojawiają się na niej mniejsze i większe wypryski, które goją się tygodniami. Zazdroszczę osobom, którym parafina absolutnie nie szkodzi, bo mają szerszy wybór, jeśli chodzi o kosmetyki. Niestety ten składnik znajduje się w większości produktów, określanych mianem "bezpiecznych", ba, nawet "niekomedogennych" czyli potencjalnie nie powodujących powstawania zaskórników. Parafina często określana mianem oleju mineralnego jest upychana do naprawdę wielu kosmetyków, począwszy od kremów do twarzy, przez podkłady, pudry, a skończywszy na balsamach do ciała. Jest to jeden z najtańszych "nawilżaczy", dlatego producenci chętnie korzystają z jego dobrodziejstw i wrzucają do składu swoich kosmetyków. Nawilżenie jest oczywiście pozorne, ponieważ parafina tworzy jedynie warstwę na skórze i zapobiega odparowywaniu wody. Nie jest to prawdziwe nawilżenie, które możemy uzyskać za pomocą innych substancji takich jak olejki czy masło shea. Często muszę rezygnować z bardzo dobrze zapowiadającego się produktu z uwagi na parafinę w składzie. Ostatnio nawet chciałam sięgnąć po popularny, droższy balsam do ciała zapobiegający rozstępom, ale po przeczytaniu składu zrezygnowałam. Najbardziej jednak rozczarowuje fakt, że parafina znajduje się nawet w produktach aptecznych, do których osobiście mam duże zaufanie. Wniosek jest jeden - ufaj i sprawdzaj.

ZBYT MIĘKKIE LUB ZBYT TWARDE OPAKOWANIE PRODUKTÓW
________
Stoję pod prysznicem, albo myję włosy z głową pochyloną w dół. Mam mokre, śliskie ręce. Próbuję wycisnąć szampon lub odżywkę z opakowania, ale jest tak miękkie, że cały produkt wylewa się z niego przy najmniejszym ucisku. Albo odwrotna sytuacja - opakowanie jest tak twarde, że nawet obiema rękami nie da się wydobyć zawartości. Do tego dochodzą jeszcze mokre, śliskie ręce, które wcale nie ułatwiają sprawy. Mam kilka takich cudowności pod prysznicem i ostatnio wpadłam po prostu na pomysł, że przeleję zawartość do opakowania z pompką. Nie ma sensu się torturować przy każdym myciu. Dlatego byłoby bardzo fajnie, gdyby producenci kosmetyków zwrócili na to uwagę i dostosowali gęstość produktu do rodzaju opakowania. 

BRAK NAZWY/NUMERU KOLORU
________
Wyobraźcie sobie sytuację, kiedy kupujecie świetną pomadkę, której kolor wyjątkowo się Wam podoba. Podczas odpakowywania produktu wyrzucacie do śmieci tekturowe opakowanie, na którym to była umieszczona nazwa/numer koloru. Później szukacie na pomadce jakiegoś oznaczenia, bo np. ktoś zapytał o to jaki odcień pomadki macie na ustach, ale najzwyczajniej go tam nie ma (a Wasz chłopak wyjątkowo zdążył już wynieść śmieci, gdzie było tekturowe opakowanie z nazwą). 

Często nazwy znajdują się na opakowaniach, ale niestety po jakimś czasie znikają. Są tak słabo nadrukowane, że się ścierają. Taką sytuację można często spotkać w przypadku pędzli (np. Hakuro) i to naprawdę mocno utrudnia zidentyfikowanie danego modelu np. w przypadku, kiedy chcemy ponownie zakupić ten sam pędzel. 

Nazwy często znajdują się też na nalepkach z kodem kreskowym, który ja lubię zrywać, bo to dla mnie bardzo szpeci dane opakowanie. Brak możliwości odnalezienia nazwy i numeru koloru produktu jest bardzo irytujące.

CIEMNIEJĄCY PODKŁAD LUB BRAK JASNEGO ODCIENIA W GAMIE PODKŁADÓW
________
Polki mają raczej jasną, a nawet bardzo jasną cerę. Tym bardziej dziwi fakt, że w gamie podkładów, które znajdziemy w drogeriach nie ma wystarczająco jasnego produktu. Osoby z bardzo jasną cerą są niejednokrotnie skazane na jakiś podkład, który nie do końca pasuje im pod względem właściwości, ale ma za to odpowiednio jasny odcień. Wszak nie ma nic gorszego, jak zbyt ciemny podkład. O ile zbyt jasny może jeszcze jakość ujść i na pewno można to skorygować pudrem lub bronzerem, o tyle za ciemny podkład jest wielką, makijażową wpadką, którą trudno skorygować.

Drugi, bardzo często spotykany problem, to podkład ciemniejący, pomarańczowy lub zbyt różowy. Każdy podkład u mnie ciemnieje, ale jeden robi to w większym stopniu, a drugi bardzo minimalnie. Szkoda, że tak się dzieje, bo to czasem potrafi nieźle zaskoczyć nas w ciągu dnia. Zbyt pomarańczowy lub zbyt różowy podkład również jest irytującym problemem. Nie potrafię zliczyć ile razy widziałam młode dziewczyny z różowymi, przechodzącymi w pomarańcz twarzami, które do tego odcinały się od szyi. Myślę, że to nie jest trudne, aby wypuścić na rynek odcień neutralny bez tych niepożądanych pigmentów.

NOWE WERSJE PRODUKTÓW
________
Kurczę, dlaczego tak jest, że jeśli jakiś kosmetyk jest dobry, to producent "ulepsza" jego recepturę i w rezultacie nie działa już tak dobrze? Mogę wymienić naprawdę mnóstwo takich przykładów! Pamiętacie, jak bardzo zachwalałam konturówki z Essence Lip Liner? Były to jedne z najtrwalszych i najlepszych kredek do ust jakie miałam. Mogły spokojnie konkurować z wysoko półkowymi produktami tego rodzaju. Niestety, kilka dni temu kupiłam nową wersję tej kredki i można ją rozpoznać po jednolitej zakrętce w kolorze kredki (wcześniej zakrętka była srebrna). Formuła konturówki jest już zupełnie inna - tępa i trudno się nią maluje. We wcześniejszej wersji doceniałam kremowość kredki i jej świetną trwałość. Być może "ulepszone" konturówki przypadną Wam do gustu, bo nie twierdzę, że są złe. Jednak nie podlega wątpliwości, że inaczej się nimi maluje  i ta zmiana mnie rozczarowała.

___________

A co Was denerwuje w kosmetykach? Co jest dla Was najbardziej rozczarowujące?

ZAPRASZAM NA MÓJ INSTAGRAM! @kosmetycznahedonistka


↓Obserwuj bloga, jeśli chcesz być na bieżąco z nowymi postami ↓



109 komentarzy on "CO MNIE DENERWUJE W KOSMETYKACH?"
  1. Kupiłam kilka dni temu nową wersję konturówki z Essence, ale na szczęście póki co nie zauważyłam jakichś negatywnych zmian w jej działaniu. Mnie również bardzo denerwuje ścieranie się numerków z kosmetyków. Zwłaszcza na lakierach do paznokci z Wibo, które bardzo lubię.

    OdpowiedzUsuń
  2. Najgorsze są chyba właśnie ciemniejące podkłady albo kosmetyki, które są świetny przy pierwszych użyciach, a potem robią katastrofę na twarzy, ja np miałam tak z kremem z Garnier HydroAdapt tym zielonym, który na początku był idealny, a po niecałych dwóch tygodniach spowodował wysyp drobnych krosteczek u mnie na twarzy. Wiem, że to jego wina, bo tylko on był nowością u mnie i strasznie się rozczarowałam.
    A zmiany składów to już osobna kategoria ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Najgorsze jest wycofywanie świetnych produktów lub ich ,,ulepszanie", które nie zawsze przynosi zamierzony efekt.

    OdpowiedzUsuń
  4. Skąd ma Pani tą śliczną jasną torebke?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zamówiłam tutaj: http://www.monashe.pl/akcesoria/torebki/torebki/torebka_kuferek_triple_ii_czarna_1.html :-)

      Usuń
  5. Najgorsze dla mnie jest to, kiedy upatrzą sobie jakiś podkład, jest on dla mnie idealny a producent zmieni formułe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tak bywa bardzo często. Jak widzę na opakowaniu "NEW", to aż się boję :-)

      Usuń
  6. Wkurzają mnie strasznie opakowania słabej jakości, z których znikają napisy...

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie także wkurza zawartość składników komodogennych i zmiany składów. Poza tym jeszcze sls-y prawie we wszystkich żelach mających, mydłach w płynie itp. Strasznie wysuszają mi skórę i muszę szukać alternatyw.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie na szczęście sls-y nie działają w widoczny, podrażniający sposób, ale to oczywiście nie oznacza, że nie szkodzą skórze :-)

      Usuń
    2. Witam. Po przeczytaniu Twojego postu olśniło mnie... Otóż mam podobne problemy z cerą jak Ty. Używam kremu z firmy Clinique sprawdziłam skład i już wiem o co chodzi... Szkoda tylko, że mam kupiony nowy zestaw... Pieniądze wyrzucone w błoto... Mam.pytanie czy mogłabyś polecić jakieś dobre kremy do twarzy do cery mieszanej ze skłonnościami do niedoskonałości?

      Usuń
    3. Dziewczyny, ja mam to samo...
      Jakikolwiek balsam z parafiną robi na skórze wysyp niespodzianek.

      Usuń
  8. CIEMNIEJĄCY PODKŁAD LUB BRAK JASNEGO ODCIENIA W GAMIE PODKŁADÓW to jest najgorsze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak,to moj odwieczny problem...

      Usuń
  9. Mnie też denerwują nowe wersje produktów.. Rozumiem, jeśli naprawdę coś jest ulepszone, ale najczęściej trafiałam na takie produkty, które po metamorfozie były jeszcze gorsze, a ich cena wyższa..

    OdpowiedzUsuń
  10. Czy mogłabyś zrobić post o najjaśniejszych podkładach dostępnych w Polsce, które w dodatku nie ciemnieją? Mysle ze wiele czytelniczek byłoby zainteresowanych takim tematem :) pozdrawiam :) Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, postaram się i również pozdrawiam :-)

      Usuń
    2. Ooo to bylby fajny post. Bo mi np odpowiada kolor podkladu z revlona cs 150, ale nie moge zbalezc takiego odcienia w podkladach innych firm niestety..
      A.

      Usuń
  11. Mnie denerwuje pomadka lub szminka, która powoduje, że moje zęby wyglądają na żółte, a takie nie są..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wszystko zależy od jej koloru. np, czerwona pomadka / szminka rozjaśnia zęby, brązy, pomarańcze czy pastelowe róże ściemniają je, lub ukazują, że są żółte.. :)

      Usuń
  12. Jeżeli chodzi o opakowania to mam z tym problem przy mojej ulubionej odżywce z avocado Wkurza mnie że ciężko jest ją wycisnąć mimo że produktu w opakowaniu jest jeszcze wiele. No i tez się zawiodłam jak tusz maybeline żółty zaczął mnie uczulać Zawsze byłam z niego zadowolona. Też nie ogarniam dlaczego eyeliner zawsze tak wchodzi na rzęsy że potem ciężko ładnie wytuszować rzęsy

    OdpowiedzUsuń
  13. Mnie chyba najbardziej denerwują te ulepszane wersje, które zazwyczaj są o wiele gorsze niż oryginały. Bardzo ubolewam nad tym, że mój ukochany podkład Healthy Mix serumz Bourjois został zastąpiony nową wersją, która nie jest już tak fajna :(

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja z kosmetykami mam tak samo. Twarde i toporne opakowania są okropieństwem. Raz tak się męczyłam z odżywką jak z co najmniej 50 kg na siłowni, siłuje się, męczę i bam.. Odżywka wystrzeliła. Pół łazienki brudnej a na włosach ani kropelki... :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zgadzam się z Tobą w 100%! Nienawidzę kiedy producenci ulepszają produkty, bo przeważnie zawsze wychodzi lipa :/ albo kiedy podkład ciemnieje. Mam naprawdę jasną cerę i weźmy taki podkład z Bourjois. Na początku jest łądny i jasny, a zaraz pomarańcz, że w oczy razi :/ MASAKRA!

    OdpowiedzUsuń
  16. Domyślam się że chodziło o ziaja pro :-) krem maska pod oczy :-) chodziłam za nią tygodniami aż w końcu też zamówiłam przez internet. Na szczęście jest ok ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat nie o ten produkt mi chodziło, chociaż Ziaja również mnie zawiodła :-)

      Usuń
  17. Mnie wkurza, gdy luksusowe marki wypuszczający produkt, który składem woła o pomstę do nieba i liczą na to, że przez to, że są luksusowe ujdzie im to na sucho ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Gdzie kupiłaś tą torebkę ?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tutaj: http://www.monashe.pl/akcesoria/torebki/torebki/torebka_kuferek_triple_ii_pudrowy_roz_nude.html

      Usuń
  19. Dla mnie katastrofą są ciemniejące podkłady. Jestem bladziutka, jak już mi się trafi jasny pasujący odcień, to mi po 2-3 godzinach ciemnieje. Mogę używać sobie kremy nawilżające, bazy pod podkład - wszystko na nic. Podkład ciemnieje i nie ma na to siły. Inna sprawa, że jak już znajdę fajny odcień to przestają go produkować albo ulepszą, zmienią numerację i szukaj sobie na nowo. :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, próbowałaś Pierre Rene Skin Balance w kolorze 00 Champagne? Bardzo jasny i ciemnieje góra o ton.

      Usuń
    2. To był mój ulubiony podkład Używałam go już od bardzo dawna. Nie wiem czy czasem nie zmienili składu bo teraz mam po nich wypryski Dawałam mu szansę przy nowym opakowaniu 4 razy i za każdym razem to samo :-( nie wiem co jest nie tak.

      Usuń
  20. Kochana Dario :) jak zawsze Twoje posty są ciekawe i godne uwagi ;-) No mnie też wiele rzeczy denerwuje w kosmetykach szczególnie tak jak napisałaś z tymi produktami pod prysznic mam to samo z peelingiem do ciała Tutti Frutti ma tak twardą butelkę, że muszę odkręcać nakrętkę bo ciężko wycisnąć zawartość produktu. Z podkładami też różnie bywało kupując wydaję Ci się, że to dobry odcień a gdy nakładasz go na twarz jest za ciemny albo jasny lub ciemnieje po jakimś czasie na twarzy miałam taki przypadek z podkładem z Rimmel stay matte ciemniał po kilkunastu minutach i powodował na mej twarzy efekt maski właśnie przez ciemny odcień. A co do produktów w ulepszonej formule moja mama,mówiła mi na początku myślałam, że no jak ulepszona to produkt ten powinien być fajniejszy dawać lepsze rezultaty a to jednak święta racja coś ulepszonego to zarazem pogorszonego w działaniu, przekonał mnie w tym szampon Gliss Kur do włosów nadwyrężonych byłam nim zachwycona świetnie nawilżał moje włosy co oczekuję tego od szamponu były takie miękkie w dotyku a zarazem lśniące, więc zakupiłam go jeszcze raz bo byłam tak nim zachwycona i niestety przeceniłam go efekt za drugim razem nie był już, tak zadowalający gdy kupiłam go po raz pierwszy, włosy już nie były tak nawilżone i lśniące tylko bardziej suche i lekko się puszyły to by było na tyle bo rozpisałam się za bardzo, będziesz miała czytania a czytania ;) Pozdrawiam Cie serdecznie, czytelniczka Kasia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie mam ten sam problem z tym żelem Tutti Frutti :-) Pozdrawiam Cię Kasiu!

      Usuń
  21. Mnie najbardziej, jako bladolicej, denerwują zbyt ciemne podkłady, parafina w większości kosmetyków i nowe gorsze Składy:/

    OdpowiedzUsuń
  22. "Po odebraniu przesyłki sprawdzam skład i co?" - Kochana, mam nadzieję, że sprawdzasz jednak przed kupnem ;) Bardzo prawdziwy post - z opisanych przez Ciebie powodów mnie najbardziej denerwują opakowanie i te napisy. Miałam kiedyś krem do rąk, z którego wyciśnięcie produktu wymagało użycia całych moich sił - ręce bolały, bo tak ciężko było go stamtąd wydobyć! Co do nazw, napisów itd. - powinny być lepiej robione, żeby się nie ścierały. Ale o ile przeważnie jestem w stanie odgadnąć co to za kredka czy pędzel, bo widzę jak wygląda i porównuję z nowym produktem, to informacji o dacie ważności już tak łatwo nie da się odgadnąć, a to ważna informacja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Problem w tym, że nigdzie właśnie nie mogłam znaleźć składu :-(

      Usuń
    2. Gdy ktoś nie użyje słowa "skład", a jedynie wstawi jego zdjęcie na stronę, to wpisywanie w wyszukiwarkę "produkt xyz skład" nic nie da ;) Dlatego, gdy szukam szczegółowych informacji o jakiś produkcie (np. skład), to po prostu wstukuję w wujka Google "xyz(tutaj nazwa poszukiwanego produktu) blogspot", ponieważ na blogach zazwyczaj są bardzoooo szczegółowe recenzje produktu łącznie z jego składem ;) Sama również staram się podawać skład opisywanych produktów (czasem w formie zdjęcia) ;)

      Usuń
  23. Mnie denerwuje wycofanie dobrego kosmetyku - tak było z kremem do rąk Garniera. Także wkurza mnie urywanie się części z lusterkiem w pudrze i bronzerze. To są produkty, które u mnie zużywają się bardzo wolno, a opakowanie psuje się szybko. Denerwujące jest również opakowanie podkładu Maybelline Affinitone - wylewa się za dużo produktu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dość, że wylewa się go dużo, to jeszcze jest baaardzo rzadki i wodnisty :-) Chyba najlepsze byłoby opakowanie z pompką w przypadku tego podkładu :-)

      Usuń
    2. Ja też nie znoszę wylewających się fluidów. Fuj. Wszystko zawsze upaćkane. Ale z drugiej strony: mam jeden podkład, który jest tak gęsty, że ciężko go w ogóle z tubki wycisnąć.

      Usuń
  24. Czy ta torebka widoczna na zdjęciu jest bardzo pojemna? Mogłabyś podać do niej link? Bo szukam pojemnej torebki abym zmieściła w nią laptop/ książki więc żeby nie była zbyt mała. Może jakąś polecisz? Kiedyś na bieżąco śledziłam Twoje wpisy i mamy podobny gust, więc byłabym wdzięczna ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jakąś bardziej pojemną torebkę jaką posiadasz w swoich zbiorach mogłabyś polecić? Właśnie żeby mi laptop zmieścił :]

      Usuń
    2. format moich książek, które noszę to mniej wiecej 30cm x 30 cm :]

      Usuń
    3. Bardzo może nie, ale ja się w nią mieszczę. Tutaj był wpis na temat tego co mam w swojej torebce i pokazywałam ten model: http://kosmetyczna-hedonistka.blogspot.com/2015/06/co-jest-w-mojej-torebce-moj-torebkowy.html

      A torebka dostępna tu: http://www.monashe.pl/akcesoria/torebki/torebki/torebka_kuferek_triple_ii_pudrowy_roz_nude.html

      Usuń
    4. Obawiam się, że może być zbyt mała na taki format książek :-) Z bardziej pojemnych torebek polecam no taką: http://www.monashe.pl/akcesoria/torebki/torebki/torebka_fashion_tote_bag_czarna.html Mam ją w kolorze brązowym i jest świetna :-)

      Usuń
  25. mam pytanie odnośnie teggo wpisu:
    http://kosmetyczna-hedonistka.blogspot.com/2015/03/jak-dobrac-odpowiednia-odzywke-do-wosow.html

    jakie jeszcze odżywki z emolientami i humentantami oprócz tych widocznych we wpisie mogłabyś polecić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam ewentualnie jeszcze tą maskę Bingospa z masłem shea i algami :-)

      Usuń
  26. Dokładnie te same rzeczy mnie denerwują...
    Dodałabym jeszcze wycofanie produktu, który stał się moim ulubionym - to jest chyba najbardziej irytujące.

    OdpowiedzUsuń
  27. hej!
    Chciałaby Cię spytać Dario- rozczesujesz włosy po umyciu i osuszeniu ręcznikiem ( na mokro), czy dopiero po wysuszeniu?
    Serdecznie pozdrawiam
    Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, przyznam, że ostatnio rozczesuję włosy na mokro po spłukaniu odżywki. Robię to Tangle Teezerem w wersji Elite zaczynając od dołu, w delikatny sposób :-) Pozdrawiam ciepło :-)

      Usuń
    2. Bardzo dziękuję za odpowiedź!:)

      Usuń
  28. Mnie też bardzo denerwują nowe, "ulepszone" wersje ulubionych produktów. Jeśli chodzi tylko o zmianę opakowania na bardziej funkcjonalne - super, ale baardzo nie lubię kombinowania ze składem kosmetyku. Twarde opakowania - to szczególnie częste w przypadku szamponów i odżywek, gdy zostanie nam 1/3 często pozostaje tylko stawianie takiego delikwenta na nakrętce....
    Od siebie dodam jeszcze jedno - dodawanie sztucznego zapachu (lub naturalnego, ale potencjalnie drażniącego/szkodliwego olejku eterycznego) do kosmetyków do pielęgnacji twarzy o świetnym składzie. Bo co z tego, że skład super, jeśli dodają olejki eteryczne, które mogą podrażnić, a poza tym mogą powodować wzmożony rozpad kolagenu w skórze i inne atrakcje...Już lepiej, jeśli taki produkt jest bezzapachowy lub ma naturalny, apteczny zapach. Jeśli to nie kosmetyk do ciała czy włosów, to absolutnie nie musi pięknie pachnieć cytryną czy czymkolwiek innym!

    OdpowiedzUsuń
  29. Brak odpowiednio jasnych odcieni podkładów to jakaś zmora. Ostatnio strasznie się napaliłam na nowy podkład Clinique Beyond Perfection ale najjaśniejszy odcień Alabaster nadaje się raczej dla mieszkanki słonecznej Italii a nie słowianki:P
    Denerwuje mnie też kiedy do Polski trafia ograniczona gama kolorystyczna kosmetyków, podczas gdy za granicą wybór jest zdecydowanie większy plus mają edycje limitowane (np. Maybelline Color Tattoo) albo wcale do nas nie trafiają (np. pomadki Maybelline Color Elixir) takich przykładów jest mnóstwo...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, kiedyś widziałam świetny odcień różu z gamy Maybelline Color Tattoo ale niestety... W polskich drogeriach takiego koloru nie ma :-)

      Usuń
  30. Najgorsze z możliwych to chyba właśnie ciemniejące podkłady, które mnie bardzo wkurzają!

    OdpowiedzUsuń
  31. Kochana a czy włosy można nawilżyć olejkami tymi które sa dostępne wszedzie krore w składzie maja oleje i inne nawilżacze czy to raczej tylko do zabezpieczana końcówek? Bo niektóre maja takie opisy ze można faktycznie uwierzyć ze mogą zdziałać cuda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, te które są ogólnodostępne to zwykle są sera na końcówki. Używam ich tylko jako termoochrony i po wysuszeniu włosów jako dodatkowe zabezpieczenie końcówek i nabłyszczenie. Same w sobie nie pielęgnują włosów i słabo je nawilżają. Docelowo kup sobie prawdziwy olej 100% np. arganowy, lniany, awokado. Dostępne są nawet w Hebe czy w Naturze i tego typu olejki już się nadają do olejowania :-)

      Usuń
    2. Jestes kochana ze tak szybo odpisujesz :) nigdy w życiu nie czytałam blogów jednak twój ma cos w sobie i go uwielbiam dziekuje za odpowiedzi bo duzo ich było :) ja juz robię z włosami wszystko mam taka długość jak ty,pije pokrzywe, kupiłam tabletki ze skrzypem i biotyna,używam oleju lnianego i moje włosy sa tak suche ze juz nie wiem co robic....

      Usuń
  32. Kochana pytanie z innej beczki ale co sądzisz o firmie Naked Urban ( chodzi mi o paletki cieni ) oraz o szminkach Mac ? :)) Nigdzie nie znalazłam postu na temat tych kosmetyków u Ciebie, czy nie są warte swojej ceny ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do paletki Naked - nie jest zła ale uważam, że mogłaby byc troszkę tańsza jak za taką jakość :-) Jeśli jesteś fanką marki, to myślę, że warto ją mieć. Jeśli chodzi o pomadki Mac, to miałam tylko jedną i byłam bardzo zadowolona :-) Podobno różnią się jakością w zalezności od koloru :-)

      Usuń
  33. Te za twarde opakowania to powinny być zakazane ! ;D Niestety bardzo częsty przypadek ;(
    Mnie jeszcze denerwują takie butelki, których nie mogę postawić "do góry nogami", żeby zużyć wszystko do końca. Zawsze staram się wszystko do "ostatniej kropli" wykorzystać ;D

    OdpowiedzUsuń
  34. No tak to zmienianie i "udoskonalanie" często irytuje. Najdziwniejszy jest fakt, że dotyczy to zwykle produktów, które się fajnie sprzedają...

    OdpowiedzUsuń
  35. Niestety większość drogeryjnych mazideł ma skład w/g jednego wzoru: woda + parafina + zapach (sztuczny) + egzotyczny dodatek w homeopatycznej dawce (bez znaczenia dla skóry, ale z ogromnym potencjałem marketingowym...w końcu coś trzeba napisać na opakowaniu, a parafiną się nie pochwalą). Tak, to mnie wkurza NAJBARDZIEJ. Że półki w sklepie uginają się od kremów i balsamów, ale jak przeczytać skład, to wyboru praktycznie nie ma... Pozdro

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, balsam z aloesem to zazwyczaj woda + alkohol cetylowy + parafina + silikon + zapach + aloes i koniec, strasznie mnie to denerwuje, bo muszę przekopać pół sklepu zanim znajdę coś jako-takiego. No ale nikt im nie może nic zrobić, w końcu ten aloes tam JEST... kropelka na pół litra, ale jest. :D

      Usuń
  36. Mnie też wkurza "ulepszanie" kosmetyków przez producentów, w rezultacie kosmetyk jest już do niczego :-(

    OdpowiedzUsuń
  37. Opakowania odzywek z Seboradinu to totalna porażka. Wcześniej nie rozumiałam jak blogerki mogą się skarżyć na coś tak błahego jak opakowanie :D

    OdpowiedzUsuń
  38. U mnie największym problemem jest dobór podkładu, posiadam jasna karnację i te 'jasne' podkłady są dla mnie za ciemne lub za różowe lub po pewnym czasie się utleniają:/ Irytujące jest również ulepszanie kosmetyków, pracowałam w jednej z drogerii i to była zmora klientek, miały np. ulubioną pomadkę lub podkład a tu nagle produkt tylko zmienia opakowanie a tak naprawdę jest to całkiem inny produkt.

    OdpowiedzUsuń
  39. Czy wieloletnie farbowanie wlosow na ciemny brąz mogło pogorszyć stan wlosow do takiego stopnia ze sa rzadkie i bardZo przesuszone ? Czy lepiej wykonać dekoloryzacje czy nadal farbować włosy? Moj kolor to średni brąz a teraz mam czekoladowy brąz ... Doradź proszę...

    OdpowiedzUsuń
  40. Najgorsza rzecz - coś co było hitem zostaje wycofane. Zauważyłam, że Avon to praktykuje. Mieli kiedyś rewelacyjny perfum Herve Leger Femme i go wycofali, nad czym ubolewam, bo był jednym z najlepszych zapachów, jakie miałam

    OdpowiedzUsuń
  41. Mnie najbardziej irytuja twarde kredki do oczu, ktore mimo nacisku kiepsko sie rozprowadzaja o ile w ogole cos widac oraz takie, ktore sie rozmazuja i splywaja z oczu. Z pomadek do ust nie cierpie zwlaszcza Sleek, ktore na moich ustach jakos okropnie sie "rozprowadzaja", zbieraja sie w niektorych miejscach, nie tykajac innych, okropnosc. Jesli chodzi o podklady i pudry to takie, ktore daja "cakey finish", strasznie to wyglada w swietle dziennym. Tusze, ktore nie spelniaja obietnic. Uwielbialam Lancôme Fatale, niestety wycofany :-( nie cierpie, gdy makeup swieci sie na zdjeciach na twarzy, mimo, ze nie uzylam filtrow a twarz bez sladu potu. Nie cierpie szminek tzw trwalych, ktore tworza wysuszajaca usta skorupe, by potem skruszyc sie, zluszczyc i zrolowac, gdy sie cos zje. Duzo tego!

    OdpowiedzUsuń
  42. Mam wrażenie, że parafiny i silikonów nie da się uniknąć, jeśli kupujemy fluid... Dlatego przerzuciłam się na podkłady mineralne. Moja trądzikowa cera bardzo się z nimi polubiła :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Mam pytanie odnośnie torebki: od kilku dobrych tygodni poluję na pojemną, niedrogą torebkę. Od dawna ta, która widnieje dzisiaj na zdjęciu pod tym postem, przykuwa moją uwagę a propo przeglądania Twojego bloga czy instagrama. Boję się jednak, że nie jest ona zbyt pojemna? Na stronie sklepu jest napisane że nie mieści formatu a4, jednak nie na tym zależy mi najbardziej - chce żeby pomieściła wszystko, co muszę ze sobą dźwigać na studia (tj parasolkę, duży portfel, zeszyt, kosmetyczkę i pare innych "niezbędnych rzeczy :P) nie wyglądając przy tym na wypchaną po brzegi. Jeśli ta nie jest zbyt pojemna, mogłabyś mi polecić jakieś strony gdzie znajdę tanie ale ładne i solidne torebki? :)

    PS. korzystając z okazji to DZIĘKUJĘ CI ZA TEGO BLOGA - moją codzienną dawkę inspiracji :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Czekam z niecierpliwością na aktualizację Twojej toaletki :)
    Mam pytanie. Czy na blogu pojawi się recenzja nowej paletki The Balm Balm Voyage vol. 2? Bardzo mnie korci i mam dylemat pomiędzy nią, a In theBlam of Your Hand :D

    OdpowiedzUsuń
  45. Cześć. Potrzebuje porady. :) znalazłam kiedyś u Ciebie post, w którym zachwalalas szampon z Rossmanna baby dream. Akurat szukałam czegoś dobrego, wiec kupiłam go. No i niestety, ale u mnie się nie sprawdził. Nawet gorzej... podczas mycia z włosów robił mi się jeden wielki koltun. Nie mogłam sobie poradzić. Przestałam go używać, ale i tak zdążył wyrządzić szkodę moim włosom. Używam teraz szamponu ze skrzypem polnym z herbal care. Myślałam, że może to pomoże, ale niestety. Moje włosy są suche, pusza się strasznie a w dodatku wypadają. Dodam, że w miedzy czasie używałam maseczki z biovax z proteinami mlecznymi. W poprzednim poście jednak dowiedziałam się, że chyba popelnilam kardynalny błąd używając jej raz w tygodniu przez dość długi okres. Po każdym myciu nakładam jedwab do włosów z sessio i dodatkowo keratyne w płynie z tej samej linii. Niestety, mam wrażenie, że wszystko na nic.... chciałbym uzyskać jakąś poradę co mam dalej robić. Co mogłoby mi pomóc, ponieważ jak tak dalej pójdzie to z moich włosów nic nie zostanie. Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Babydream nie każdemu służy, u mnie też plątał włosy... Szampon ze skrzypem polnym to też nienajlepszy wybór - zioła mogą wysuszać włosy. Myślałaś może o myciu włosów odżywką? Ja używam do mycia włosów Kallosa, np. Color lub Blueberry albo balsamy z Mrs.Potter's. Włosy już się tak nie puszą i są nawilżone. Powinnaś też wprowadzić do swojej pielęgnacji więcej emolientów. Biovax z proteinami mlecznymi czy keratyna w płynie to produkty typowo proteinowe, których nie powinno się zbyt często stosować (choć zależy to też od włosów, ale widzę, że Tobie nie służą). Poczytaj u Kosmetycznej Hedonistki jakie poleca produkty emolientowe (szczególnie maski) i wypróbuj. :)

      Usuń
    2. Dzięki wielkie! :)

      Usuń
    3. Nie polecam tego szamponu ze skrzypem.
      Robi z włosów siano.
      Polecam biovax naturalne oleje.

      Usuń
    4. A co z szamponem? Lepiej używać szamponu plus któraś z wymienionych wyżej odżywek czy spróbować myć sama odżywka kallos?

      Usuń
    5. Spróbuj myć samą odżywką, a np. co piąte mycie oczyszczaj włosy szamponem z SLS. Jeśli ta metoda się nie sprawdzi to możesz przerzucić się na szampony bez SLS, ale nie dziecięce tylko np. Petal Fresh (http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=77378) lub balsam Sylveco (http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=66043). U mnie się sprawdziły. :)

      Usuń
  46. ja też nie znoszę jak producent "ulepsza" swój produkt.eyeliner Maybelline jest tego przykładem + pędzelek dołączony do produktu który był naprawdę świetny też został tak ulepszony że posłużył mi na dwa razy.

    OdpowiedzUsuń
  47. Znikające lub nieczytelne napisy na opakowaniach to zmora wszech czasów. Kiedyś podczas kąpieli jeden płyn postanowił pozbyć sie z siebie napisów i koniec końców na dłoniach miałam odbitek literki i cyferki we wszystkich kolorach tęczy które zmywaku sie mega trudno :( ciemne podkłady w drogerii to moja najwieksza zmora,czasem chce wypróbować cos nowego z drogerii ale gama kolorów nie pozwala mi na zakup podkłady bo są za ciemne albo za różowe bądź tez o zgrozo żółte! Jeśli chodzi o moja buzke to jestem wyjątkowo biala,i praktycznie każdy podkład wyglada ciemno na mojej buzi. Co do kredek do ust to nie miałam ich w swojej kolekcji.

    OdpowiedzUsuń
  48. Witam, co do kosmetyków miałaś może kremy do twarzy, które tak opanowały ostatnimi czasy internet marki Evree 20+ bądź 30+. Niby wszyscy je chwalą a mało kto analizuje dokładny ich skład (trudno go znaleźć a ja się kompletnie na tym nie znam;/). Blogi kuszą mnie pozytywnymi opiniami ale boje się je zamówić bo mam tendencje do zapychania a mowa zawsze jest o plusach czyli aktywnych substancjach a mało o minusach i substancjach które mogą zrobić nam kuku. Możesz coś mi doradzić? Z góry dziękuje:)

    OdpowiedzUsuń
  49. O tak, ciemne podkłady to jest zdecydowanie duży problem. Sama mam bardzo jasną cerę i znalezienie odpowiedniego zajęło mi wieki.

    OdpowiedzUsuń
  50. Mnie denerwują opakowania, np. Wibo wypuściło bazę pod cienie w tak malutkim opakowaniu z jeszcze mniejszym otworem, że trudno dostać się do kosmetyku. Zazwyczaj mam średnie lub krótkie paznokcie i naprawdę nie daję rady, nie wyobrażam sobie, jak radzą sobie dziewczyny, które mają długie.

    OdpowiedzUsuń
  51. Trudno się nie zgodzić z tymi punktami. Mojej skórze akurat parafina nie szkodzi, ale oczywiście lepiej byłoby gdyby jej nie było... Nowe wersje produktów też u mnie z reguły się nie sprawdzają i nie rozumiem po co ulepszać coś, co jest dobre :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Mnie denerwuje kolorystyka podkładów, bo mimo, że do najjaśniejszych karnacji nie należę to zazwyczaj najjaśniejszy odcień podkładu nawet dla mnie jest za ciemny.

    OdpowiedzUsuń
  53. Droga Autorko, trafiłaś w sedno. Zgadzam się, wszystko, co wymieniłaś, jest niezwykle irytujące. Najgorsze z wymienionych to chyba kosmetyki pseudopielęgnacyjne (odnośnie zawartości parafiny), oraz abstrakcyjne odcienie podkładów, które w dodatku ciemnieją. Od siebie dodam, że denerwują mnie kosmetyki luksusowe, których skład opiera się na parafinie i silikonach, a reklamowane są jako cuda na kiju a ich cena jest po prostu groteskowa w stosunku do jakości, jaką oferują. Drażni mnie brak składu / odcienia na opakowaniu i jego kiepska jakość. Trochę zbaczając z tematu, dodam, że nie potrafię zrozumieć reklam kosmetyków, które nie mają nic wspólnego z rzeczywistością, zwłaszcza kolorówki, w których ambasadorki produktu są pomalowane fotoszopem, a nie kosmetykiem,którego dotyczy reklama.

    OdpowiedzUsuń
  54. Też mnie denerwuje niemiłosiernie jak producenci "ulepszają" cudowne kosmetyki bądź całkowicie wycofują je ze sprzedaży.

    OdpowiedzUsuń
  55. Mnie najbardziej denerwują te twarde opakowania szamponów... -10 od humoru gwarantowane.
    Piękna torebka ;)

    OdpowiedzUsuń
  56. Myślałam, że tylko ja trafiłam na bubel z Essence, a widzę, że to już norma... Niestety, przez długi czas w Naturach i Hebe pojemniki na te konturówki w szafach świeciły pustkami, a od jakiegoś czasu nastał urodzaj różnych odcieni, z czego oczywiście skorzystałam. Niestety, nowa kredka jest totalnie tępa i twarda. Ja już niemal całkowicie przerzuciłam się na Lovely, mimo że te kredki szybko się zużywają.

    OdpowiedzUsuń
  57. O boże to jest najgorsze, stoisz sobie w najlepsze pod prysznicem i nie możesz wycisnąć choćby głupiej odżywki, bo jakiś ktoś w entej firmie wymyślił sobie, że zrobi twarde opakowanie, bo ładnie wygląda na półce, albo napiszą, że pojemność 250 ml, co z tego że wýcisniesz tylko 220? A no nic tylko szybciej znowu to kupisz, a połowa pójdzie do śmieci. Albo kiedy oglądasz reklamę tuszu do rzęs, ochy i ach, a jak pokazują kogoś pomalowanego tym tuszem na koniec reklamy to ewidentnie widać, że ma doklejone rzęsy, jaki idiotyzm.

    OdpowiedzUsuń
  58. jezu, parafina w składzie. moja zmora :/

    OdpowiedzUsuń
  59. Też mam problem z parafiną w składzie, niestety w większości kosmetykach się ona znajduje. Mam pytanie, jaki krem polecasz na dzień (pod makijaż) do cery mieszanej. Albo inaczej? Jakiego Ty używasz na dzień i na noc?

    OdpowiedzUsuń
  60. Mnie również denerwuje parafina w składzie, szczególnie w kosmetykach do twarzy. Denerwuje mnie także to, że producenci czasem oszukują. Biorę jakiś produkt do ręki gdzie na przykład pisze na opakowaniu ,,moc aloesu'' , a sam aloes znajduje się na końcu składu. :/

    OdpowiedzUsuń
  61. Hmm... nie wiedziałam, że parafina może powodować takie negatywne skutki. Dobrze, że piszesz o tym, Dario. Jestem bardzo ciekawa, jaki w takim razie balsam do ciała używasz i polecasz? Myślę, że wiele czytelniczek byłoby zainteresowanych. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  62. Ciekawe, czy polubiłabym tę nowszą wersję konturówek Essence... na razie mam jednak sporo tych starych... ale jeśli się nie sprawdzą, to zakupię Pierre Rene, próbowałam na warsztatach firmy i wydają się rewelacyjne :)

    OdpowiedzUsuń
  63. Czy orientujecie się czy parafina może występować w składzie kosmetyków pod innymi "ukrytymi" nazwami ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, np. mineral oil

      Usuń
  64. Skąd ja to znam wszelako mi polecany na przebarwienia bio oil. Niby takie cudo-patrzę skład parafina (a cena też powala)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mnie z tą parafiną zadziwilas w Bio Oilu... Myślałam że za wyższą cenę dostajemy lepszy skład

      Usuń
  65. Nie zastanawiałam się nad tym tematem ale faktycznie, zmiana formuły kosmetyków często wychodzi na gorsze. Nie rozumiem po co udziwniać i zmieniać coś co zazwyczaj i tak się świetnie sprzedaje. Mnie dodatkowo irytuje to że w sklepach często nie mogę dostać danego kosmetyku. Ale to już chyba pasuje do tego, co irytować może w drogeriach :)

    OdpowiedzUsuń
  66. Hej, co to za paletka Isa Dora? Wpadla mi w oko i wydaje mi sie ze widzialam ja jeszcze na innym blogu, ale nie moge znalezc numeru/nazwy. Ktos wie?

    OdpowiedzUsuń
  67. U mnie najbardziej drażniący jest zapach większości produktów - nie lubię zapachów chemicznych, zapachu kwiatów i większości nut owocowych. Nie rozumiem skąd do zamiłowanie producentów kosmetyków, żeby załóżmy: odżywka do włosów, balsam do ust lub krem do rąk pachniały prawie tak intensywnie jak balsam perfumowany :/

    OdpowiedzUsuń
  68. Ciemniejący podkład i zmiany w składach produktów (na gorsze) - mogłabym udusić za to producentów gołymi rękoma!!:P

    OdpowiedzUsuń
  69. właśnie zakupiłam 3 te kredki z Essence i się zdziwiłam malując usta, że są tak tępe, a wszyscy zachwalali, że są mega miękkie. Potem się okazało, że to nowe "ulepszenie". A poprzedniej wersji niestety nie miałam okazji wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  70. Najbardziej mnie wkurza brak jasnych podkładów i ich ciemnienie oraz różowo- pomarańczowe odcienie. Dodatkowo denerwuje mnie, kiedy kupię drogi kosmetyk pielęgnacyjny np. krem, a po sprawdzeniu składu załamuję ręce : parafina, PEG, parabeny... Wiem, że należałoby przeczytać ten skład, ale czasem jakieś zaćmienie umysłowe dopada przez promocję, albo ładne opakowanie i zachęcające obietnice producenta. Nienawidzę także, kiedy tusz do rzęs przez swoją formułę strasznie się odbija na powiekach (np. Bourjois ten z obkręcaną szczoteczką) i muszę malować bardzo, ale to bardzo powoli i delikatnie, co nie zawsze jest wykonalne, gdyż zazwyczaj się spieszę. Chyba już ostatnią irytującą mnie rzeczą jest sytuacja, gdy w pośpiechu nałożę zbyt dużo kremu pod makijaż i podkład się nie trzyma! A zawsze wtedy nie ma czasu na ponowne wykonanie makijażu

    OdpowiedzUsuń


Dziękuję za odwiedziny i każdy pozostawiony komentarz. Niestety nie odpisuję na wiadomości prywatne i maile. Jeśli masz jakieś pytanie, to zadaj je w komentarzu na blogu pod najnowszym postem (niezależnie od tematyki wpisu). Postaram się pomóc :-)

Custom Post Signature

Custom Post  Signature