Top Social

9 JESIENNYCH POSTANOWIEŃ - JAKIE SĄ TWOJE?

Okres jesienno-zimowy to dla mnie zawsze czas poświęcony ogólnie pojętej "regeneracji". Latem zupełnie odpuszczam wszelkiego rodzaju ćwiczenia i nie mam czasu na poddawanie się jakimkolwiek zabiegom, a już nie wspomnę o braku chęci na najmniejszy wysiłek umysłowy jakim jest przeczytanie porządnej książki. Chyba już w czasach szkolnych zakorzeniło się we mnie przekonanie, że wakacje to czas totalnego luzu, a obowiązki zaczną się dopiero jesienią. Dlatego wraz z jej początkiem sporządziłam listę 9 postanowień, które zamierzam sukcesywnie realizować. Ciekawa jestem co będzie na Waszej liście i czy w ogóle macie w zwyczaju stawianie sobie takich sezonowych wyzwań.  Być może moja lista zmotywuje Was do zmiany?

PRZECZYTAM MINIMUM 2 KSIĄŻKI W MIESIĄCU
__________
Nigdy nie byłam takim typowym molem książkowym, ale zawsze lubiłam czytać. Z książkami jest tak, że jeśli przez jakiś czas zupełnie z nich zrezygnujemy i przestawimy się na tryb filmowy, to później ciężko ponownie wrócić do pełnej skupienia lektury. Jednak nic tak nie rozwija i nie pozwala się oderwać od rzeczywistości, jak czytanie, dlatego planuję wielki "come back" do książek. Co prawda latem zdarzało mi się poczytywać różne poradniki i lekkie lektury, ale było ich mało i praktycznie nic z nich nie wyniosłam. Mam "ambitny" plan przeczytania 2 książek w miesiącu i zobaczymy jak mi pójdzie. Uwielbiam wciągające kryminały, zaskakujące biografie i szeroko pojętą literaturę faktu. Co polecicie?

ZACZNĘ UPRAWIAĆ WIĘCEJ SPORTU
__________
Lato totalnie mnie rozleniwiło pod względem aktywności fizycznej. A to było za gorąco, a to za wietrznie, a to deszcz padał i chyba szukałam wymówek. Złota, polska jesień to wspaniała okazja, żeby zacząć uprawiać sport i już powoli zaczynam regularnie jeździć na rowerze, biegać i ćwiczyć z obciążeniem. Na razie wyniki nie są imponujące, ale od czegoś trzeba zacząć. Myślę, że nie warto się początkowo mocno forsować i wystarczą drobne aktywności. Już kilkanaście minut jeżdżenia na rowerze potrafiło wpłynąć pozytywnie na moje samopoczucie. Nie ma nic lepszego na jesienną chandrę, niż ruch i pisze Wam to osoba, która nie przepada szczególnie za wysiłkiem kardio. Jednak wiem, że to naprawdę działa, dlatego będę starała się regularnie ćwiczyć. 

BASEN RAZ W TYGODNIU
__________
Chodzenie na basen to dla mnie zupełnie inna forma aktywności, niż bieganie czy rower. Pływanie dosłownie wyciąga ze mnie wszelkie złe emocje i wystarczy godzina, żeby się totalnie wyluzować. I to dosłownie, bo po intensywnym pływaniu mięśnie są tak zmęczone, że można poczuć się wyjątkowo błogo. Lubię to uczucie, dlatego w okresie jesienno-zimowym wracam na pływalnię, bo to świetna forma ruchu, która tak naprawdę sprawia ogromną przyjemność i nie powoduje większego zmęczenia. Poza tym pływanie genialnie wpływa na sylwetkę, a konkretnie ujędrnienie ciała. Temat chodzenia na basen jest dosyć kontrowersyjny, bo z jednej strony pływanie jest zdrowe, ale z drugiej chlorowana woda już nie do końca. Ciekawa jestem jakie jest Wasze zdanie w tej kwestii.

MASAŻ BAŃKĄ CHIŃSKĄ CO DRUGI DZIEŃ
__________
Uwielbiam tą formę masażu i u mnie przynosi zawsze spektakularne efekty, jeśli chodzi o ujędrnienie ud oraz redukcję cellulitu. Mój błąd polega natomiast na tym, że przykładowo przez 2 miesiące wykonuję takie masaże regularnie, a później zupełnie z tego rezygnuję. W efekcie cellulit znów powraca i cała wcześniejsza praca idzie na marne. Sama nie wiem dlaczego tak postępuję, bo doskonale wiem, że walka z cellulitem musi być regularna. Teraz na pewno przyłożę się do masowania bańkami, bo poza aktywnością fizyczną, to one najbardziej wpływają na wygląd moich nóg.

BĘDĘ SIĘ WYSYPIAĆ
__________
Kiedyś nie wyobrażałam sobie zasypiać o 1:00 w nocy, albo jeszcze później. W zasadzie zawsze byłam już w łóżku koło 23:00 i wystarczyło 5 minut, żebym zasnęła. Do teraz. Coraz częściej zdarza mi się kłaść spać o 3:00, co nie do końca dobrze wpływa na moje samopoczucie w ciągu dnia. Postanowienie? Minimum 8 godzin snu.

OGRANICZĘ CUKIER
__________
Aż wstyd się przyznać, ale słodzę kawę 3 łyżeczkami cukru i piję 2 kawy dziennie. Do tego soki, ewentualnie jakiś słodzony napój, słodka przekąska, domowe ciasto... To naprawdę przerażające ile cukru potrafię przyjąć w ciągu jednego dnia. Myślę, że pora to ograniczyć zanim jakoś negatywnie wpłynie na moje zdrowie.



WIĘCEJ RYB W DIECIE
__________
To zabawne, że mieszkając nad morzem naprawdę rzadko jem ryby. A przecież to tutaj są najsmaczniejsze, najświeższe i najbardziej dorodne, bałtyckie okazy. O właściwościach zdrowotnych ryb nie będę się rozpisywać, ale same pewnie dobrze wiecie jak genialny wpływ na nasz organizm mają kwasy omega. Dlatego będę starała się jeść ryby średnio 2 razy w tygodniu na obiad. 

ZROBIĘ PORZĄDEK W SZAFIE
__________
Nie wiem jak to jest u Was, ale kiedy mam chaos w szafie, to czuję duży, psychiczny dyskomfort. Zdaję sobie sprawę, że powinnam wszystko posegregować i pochować rzeczy letnie, a na pierwszy plan wysunąć już te jesienne i zimowe, jednak nie mogę się do tego zmobilizować. Obiecuję, że w poniedziałek wszystko uporządkuję. I mam nadzieję, że to będzie najbliższy (następny) poniedziałek. 

KUPIĘ NOWY KOMPUTER I DYSK PRZENOŚNY
__________
Myśl o zakupie nowego komputera strasznie mnie dręczy, bo z jednej strony mój staruszek doprowadza mnie już do szału, a z drugiej nie potrafię zadecydować jaki model chcę teraz mieć. Chyba pierwszy raz w życiu coś takiego mi się przytrafiło, bo nigdy nie miałam problemów z decyzjami, szczególnie w kwestii gadżetów i elektroniki. Pewnie takiego motywacyjnego kopa dostanę wtedy, gdy w najmniej oczekiwanym momencie mój komputer powie mi "sajonara". Kolejną rzeczą, na którą już naprawdę muszę się jak najszybciej zdecydować, to dysk przenośny/magazynujący moje zdjęcia i pliki, których jest całe mnóstwo. Byłoby naprawdę nieciekawie, gdyby wszystkie te rzeczy nagle przepadły i w myśl zasady "przezorny zawsze ubezpieczony" po prostu potrzebuję takiego dysku. Sama nie wiem dlaczego wciąż odkładam jego kupno, ale myślę, że to znów problem z wyborem odpowiedniego modelu. 

__________
Jakie są Wasze jesienne postanowienia? Może zainspirowałam Was do jakiejś zmiany? Czy uważacie, że robienie takich list z postanowieniami ma sens? Ja przyznam, że to naprawdę u mnie działa i czuję dużą satysfakcję, jeśli uda mi się "odhaczyć" większość punktów z listy. 


↓Obserwuj bloga, jeśli chcesz być na bieżąco z nowymi postami ↓


141 komentarzy on "9 JESIENNYCH POSTANOWIEŃ - JAKIE SĄ TWOJE? "
  1. Ja od dziś zaczynam ćwiczyć z Chodakowską.. jeszcze mam czas.. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. od Chodakowskiej lepsza Mel B - polecam

      Usuń
  2. Cześć! Na samym początku muszę Ci powiedzieć, że zainspirowałaś mnie do rozmyślań o moich postanowieniach i mam nadzieję, że nie pogniewasz się, jeżeli napiszę posta na ten temat u siebie na blogu. Postanowienie z jeżdżeniem na basen odkładam z roku na rok, jednak mam nadzieję, że w tym roku tak się nie stanie i uda mi się choć parę razy tą pływalnię odwiedzić. Życzę Ci wytrwałości w Twoich postanowieniach i oczywiście udanego wieczoru :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śmiało zrób swoją listę - chętnie przeczytam :-)

      Usuń
    2. Polecam trylogię "Millennium" Larssona oraz trylogię Miłoszewskiego :) no i Katarzyna Bonda - mistrzyni kryminałów :D

      Usuń
    3. Jak najbardziej również polecam Larssona. I coś historyczno-przygodowego (ale bardzo lekko napisane): Władca Barcelony. Ogólnie wyznaję zasadę - najfajniejsze są grube książki :) Aaa bym zapomniała - polecam też Wiśniewskiego - Grand.

      Usuń
  3. Mam tyle wzrostu co Ty, ale niestety 10 kg więcej od Ciebie...:( strasznie mnie to załamuje bo uwielbiam słodycze..czy mogłabyś mi napisać jak wygląda Twój jadłospis mniej więcej na jeden dzień? byłabym bardzo wdzięczna. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam ścisłego jadłospisu - jem akurat to, co mam w lodówce i co mam ochotę zrobić. Przede wszystkim zrezygnowałam całkowicie z wysoko przetworzonych posiłków, żadnych fastfoodów (raz na ruski rok zjem), żadnych chipsów, gazowanych napojów. Przede wszystkim jem dużo warzyw, a obiady zawsze są "domowe" przygotowywane na minimalnej ilości tłuszczu. Zwykle drób i wołowina. Nie jestem dietetykiem, ani specjalistką od diet, natomiast kiedyś miałam 15 kg nadwagę i pomogła mi przede wszystkim rezygnacja ze śmieciowego żarcia i wdrożenie warzyw. Do tego ruch! To jest bardzo istotne :-)

      Usuń
    2. Zgodzę się całkowicie co do działania śmieciowego jedzenia na nasz organizm. Ja też nie mam i nigdy nie miałam ścisłego jadłospisu i przy wzroście 167 cm ważę w porywach 50 kg (i mam dwoje dzieci). Nie jem ŻADNEGO śmieciowego ani wysoko przetworzonego jedzenia, gotujemy z mężem sami, nie jestem sportsmenką i tak jak Ty, Dario, potrafię pochłonąć sporą ilość cukru. Nie przepadam za słodyczami, ale jestem uzależniona od mocnej czarnej słodkiej herbaty... Czasem wypiję jedną dziennie, a czasem mam napad i wchłaniam cztery... Jednak nie dojadam w ciągu dnia między posiłkami, a to jest "grzech" większości Polaków. Gdzie nie obejrzę się, to ktoś coś chrupie: batonik, ciastko, chipsy, orzeszki, obwarzanki...W metrze, na przystanku, w parku.. A to są zwyczajnie puste kalorie, zwykłe zapychacze. Zamiast tego powinniśmy zjadać jabłko, albo banana, albo gruszkę, czy też pestki dyni.
      Przestrzegając moich powyższych zasad nie sposób przytyć.
      Mimo raczej zdrowego odżywiania, stawiam sobie ciągle coraz to nowsze postanowienia. Ostatnio dotyczyło spożywania większej ilości kasz. I dzisiaj mój ukochany Mąż podał mi duszonego kurczaka w sosie z warzywami i kaszą gryczaną. Na jutro mamy gulasz z warzywami i kaszę pęczak :)
      Z kryminałów polecam "Zatrute życie" Anny Małyszewej. Nie wiem czy przypadnie Wam do gustu ta estetyka. Historia toczy się w Rosji pod koniec lat 90 - tych i zahacza o lata 70. Rewelacyjny obraz ówczesnej rzeczywistości :)

      Beata

      Usuń
  4. Ja kiedyś trenowałam pływanie, a teraz się brzydzę basenów i zawsze myślę, że coś "złapię", ale sport i sen też by mi się przydał :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też kiedyś pływałam bardziej wyczynowo, bo chodziłam do klasy sportowej. Wtedy jakoś nie zwracałam na to uwagi, teraz coraz częściej się nad tym zastanawiam i to, przyznam, stawia lekki opór :-)

      Usuń
  5. Korzystałaś może z kosmetyków Yves Rocher?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne :-) Niektóre bardzo fajna, szczególnie żele pod prysznic i mgiełki zapachowe. Kolorówka średnia, ale nie wiem jak to teraz wygląda, bo testowałam dosyć dawno :-)

      Usuń
    2. A kremy do twarzy? :)

      Usuń
    3. Rewelacyjny krem do twarzy mają z serii Hydra Vegetal z filtrem SPF 25. Do skóry suchej lub mieszanej w kierunku suchej będzie wyśmienity. Przepraszam, że pozwoliłam sobie odpowiedzieć :P Co do postu - wdrażam ostatnio ruch i ryby i chyba jest coraz lepiej, lżej, zdrowiej i mniej ponuro :)

      Usuń
    4. Żadnego kremu nie próbowałam, ale słyszałam, że własnie ten Hydra Vegetal jest świetny :-) Na te coraz bardziej ponure dni ruch naprawdę pomaga. Nie ma nic lepszego na jesienną deprechę, choć początkowo może być ciężko osobom, które miały tylko siedzący tryb życia :-)

      Usuń
  6. Oj, ja od miesiąca biorę się za książkę i ciągle do roboty coś innego. Szkoda, bo lubię czytać, ale niektóre obowiązki są po prostu ważniejsze :( a po 20:00 jakoś już mi się nie chce dodatkowo męczyć oczu.
    Z kryminałów detektywistycznych najbardziej podobał mi się "List Marii" Laurie R. King - sprawa rozwiązywana przez żonę S.Holmesa.
    Postanowienie co do ruchu- no tak mam, od początku roku i nic z tego nie wyszło. To może na koniec roku się w końcu ruszę. Jak zaczęłam w końcu jeździć na rowerze, to popsuła się pogoda.
    Lubię basen, ale obecnie z powodu złapanej gdzieś choroby skóry głowy stałam się bardzo przewrażliwiona na punkcie higieny. Nie wiem co dalej z tego wyniknie, bo basen zimną (i jacuzzi!) są przyjemne :)
    Ryb nie lubię. Po prostu nie znoszę i nie potrafię się do nich przekonać, ani nawet przełamać, żeby wcisnąć je w siebie na siłę. Wiem, że na tym tracę, ale nie dam rady :(
    Porządek w szafie już zrobiłam, teraz Twoja kolej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli nie tylko ja mam taką dziwną zadumę nad basenową higieną :-)

      Usuń
  7. Myslę, że wiele z nas zainteresowałby wpis na temat Twojej nadwagi i aktualnej sylwetki:) dziękuję za odpowiedź :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zbieram się do takiego wpisu już od dawna. Nadwaga była dosyć zabawna, bo całe życie byłam bardzo szczupła i zawsze sądziłam, że nie jestem w stanie się roztyć, aż tu nagle BUM i tak mi się przytyło (siedzący tryb życia, pizza, zupki chińskie i ten cały syf). Jednak jakimś cudem tak, jak szybko przytyłam, to tak też to wszystko zgubiłam :-)

      Usuń
    2. Mam tak samo, całe życie myślałam, że nie przytyję do czasu... aż przytyłam. Tylko z taką różnicą, że nadwagi nie mam, ale jestem na granicy i nie potrafię zrzucić nawet 2kg :(

      Usuń
    3. Na taki wpis czekam i ja ;)

      Usuń
  8. Też muszę bardziej zadbać o siebie więc masaż bańką chińską i regularne ćwiczenia wprowadzam do swojego kalendarza :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Widzę, że nie tylko ja latem sobie pofolgowałam z treningami. Teraz mam taki sam cel jak Ty - więcej sportu i już nie będzie wymówek, że za gorąco itp ;) jesienią zdecydowanie wolę ćwiczyć w domu ewentualnie mogę wybrać się na marszobieg, sporadycznie pobiegać. Rower to zdecydowanie mój ulubiony sport ale w taką zimną i wietrzną pogodę jaką mamy teraz rower to byłby najgłupszy pomysł.
    Co do baniek chińskich od dawna obiecuję sobie wrócić do nich ale zawsze wieczorem padam i nie mam na to siły.
    Jeśli chodzi o dysk przenośny my z mężem już jakiś czas temu zakupiliśmy ten firmy Samsung, bardzo Ci polecam! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja kawę słodzę łyżeczką miodu. Zamiast słodyczy piekę sama babeczki z fasoli - bardzo łatwe w wykonaniu i bardzo pyszne, szczególnie mój sprawdzony przepis (bez cukru). Smakują jak brownie, wytrzymują w lodówce do kilku dni i są bardzo sycące. Polecam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziś kupiłam miód i zamierzam nim na razie zastąpić cukier, ale i tak w mniejszej ilości :-) Babeczki z fasoli? Brzmi interesująco. Daj przepis albo link do przepisu :-)

      Usuń
    2. BABECZKI Z FASOLI

      SKŁADNIKI :

      - 500 g (2 puszki) czerwonej fasoli konserwowej
      - 40 g ( 4 płaskie łyżki) ciemnego niesłodzonego kakao
      - 100 g miodu
      - 1,5 łyżeczki sody oczyszczonej lub proszku do pieczenia
      - 2 łyżeczki cynamonu
      - 1 łyżeczka kardamonu
      - 1/3 łyżeczki imbiru

      WYKONANIE :

      Fasole wysypujemy na sitko i opukujemy z zalewy,a następnie przekładamy do dużej miski, dodajemy jajka i za pomocą blendera tworzymy puree.
      Do przygotowanej masy dodajemy miód, kakao, sodę lub proszek do pieczenia oraz przyprawy i całość powoli dokładnie mieszamy łyżką.
      Blachę obficie smarujemy tłuszczem ( masło lub olej ).
      Gotowym ciastem napełniamy 1/3 lub troszkę więcej blachy ( moją blachę kupiłam w PEPCO za ok 20 zł, wychodzi 12 babeczek http://www.promoceny.pl/detail/pepco-blacha-do-pieczenia-babeczek-184741/ ), następnie nakładamy 1 - 1,5 łyżeczki dowolnego dżemu, konfitury itp. ( opcji z całymi owocami jeszcze nie próbowałam ) i dopełniamy foremki ciastem do 3/4 zagłębienia ( dopełnienie do brzegów grozi wykipieniem masy ! ).
      Babeczki pieczemy 30 minut w piekarniku nagrzanym do 190 stopni.
      Po upieczeniu wyjmujemy blachę i odstawiamy na ok. 30 - 60 minut, a następnie lekko wyjmujemy babeczki z formy w razie potrzeby przy pomocy nożyka i zajadamy :)
      Gotowe babeczki możemy polać cienką warstwą roztopionej gorzkiej czekolady i posypać płatkami migdałów lub polać miodem, ale bez polewy smakują również wyśmienicie.

      Usuń
    3. Dziękuję pięknie. Nigdy nie robiłam fasolowych babeczek i coś czuję, że to może być hit!

      Usuń
    4. Zapomniałam napisać, że dodajemy 4 jajka :-)

      Usuń
  11. Ta jesień poświęcam moim wlosom :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dużo obowiązków niestety narasta im bardzidej je odkładamy na później - coś o tym wiem niestety :) Też chcę zacząćź chodzić na basen :) U mnie na blogu post o radzeniu sobie z prokrastynacja więc akurat coś w temacie :D zapraszam (www.theseeker.pl)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja też mam w planach więcej czytać i ograniczyć cukier więc piona! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetna lista, mam nadzieję, że uda Ci się spełnić swoje postanowienia w 100%. Jesień i zima to najlepszy czas na czytanie książek. Gorąca herbata, grupy koc i dobra książka to najlepszy sposób na spędzenie wieczoru :))

    OdpowiedzUsuń
  15. Jeśli chodzi o dysk przenośny to polecam Seagate lub ewentualnie Toshibę :D Też zamierzam uprawiać więcej sportu i ograniczyć spożywanie cukru :D Na książki już poświęciłam więcej czasu, ale zamierzam ten proceder kontynuować :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem już prawie zdecydowana na Seagate, bo wiele osób mi go polecało :-)

      Usuń
  16. Mnie zaintrygował masaż bańką chińską, myślę, że spróbuję :) Polecasz jakąś konkretną bańkę?
    Ograniczenie słodyczy polecam - ponad 3 lata temu zaczął się mój cukrowy detoks. Teraz kawę słodzę jedynie 1 łyżeczką (kiedyś 3), więc nawet przy 4 kawach dziennie (uwielbiam smak i aromat kawy, więc czasem zdarza się, że wypiję jej więcej, choć norma to 1-2 kawy w ciągu dnia), te 4 łyżeczki cukru to pikuś :) Herbaty (czy to owocowa, czy czarna, czy z pokrzywy bądź skrzypu) nie słodzę, na samą myśl o smaku nutelli aż mnie mdli. Teraz preferuję owoce bądź domowe wypieki zamiast tych kupnych, bo zwyczajnie nie jestem w stanie ich zjeść. Owszem, na początku ciężko jest się odzwyczaić od cukru, bo on jest właściwie wszędzie, ale stopniowe ograniczanie jego spożycia to tak naprawdę nic trudnego - wystarczy trochę wytrwałości :) Dodam jeszcze, że z perspektywy 3 lat widzę, że cera znacznie poprawiła się - teraz gdy zjem np. 2-3 kawałki tortu urodzinowego, to później przez niemal tydzień wysypuje mnie na twarzy :/ Zatem, jeśli ktoś ma jakiekolwiek problemy z cerą, to warto choć trochę ograniczyć cukier w diecie - pewnie problemu całkowicie to nie rozwiąże, ale może pomóc, a już na pewno nie zaszkodzi.
    Dario, trzymam kciuki! :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze, to najlepsze są takie zwykłe, gumowe bańki kupowane w aptekach lub na allegro za około 30 komplet. Będziesz tam miała kilka wielkości - ja używam tej średniej na uda. Co do cukru, to sama zauważyłam, że kiedy pofolguję sobie ze słodyczami, to moja cera wygląda o wiele gorzej. Więc coś w tym jest :-)

      Usuń
  17. Ja juz od liceum jestem molem ksiazkowym i czytam czasem po kilka naraz ;) Twoja lista mnie zainspirowala zeby tez kilka postanowien zrobic, choc nieoczekiwana zima troszke pokrzyzowala mi plany pojscia pobiegac przed wykladem ;) ale jedno jest pewne - czas wprowadzic minimalizm w kosmetykach :/ ps. kiedy zaczelas uzywac podkladow? pytam z ciekawosci ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie minimalizm kosmetyczny odpada - mimo, że chciałabym go wprowadzić, to nie da rady. W końcu to też blog o kosmetykach, nowinkach itd, więc siłą rzeczy mam tego dużo :-) Co do podkładów, to chyba zaczęłam ich używać w gimnazjum :-) Podobno w tygodniu ma być nawet 19 stopni, więc zima zrobiła lekki falstart.

      Usuń
  18. Mówisz ze uwielbiasz masaż bankami chińskimi a ja się pytam jakim cudem?! To jest dla mnie tak bolesne! Może nie powinnam zasysac ich tak mocno ? Ale nawet jak robie to mocno to nie mam siniakow o których pisałaś wiec się katuje. Przy okazji pytanie, po jakim czasie zauważyłaś jakiś progres? Bo ja po dwóch tygodniach co drugi dzień nie widzę nic 😕

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaaa bo to na początku bolesne i ja też miałam z tym ogromny problem, żeby wytrzymać choć minutę. Pocieszę Cię, że to ból przejściowy - po kilkunastu masażach zupełnie przestało boleć. Możesz się przyzwyczajać masując uda w wannie, zanurzone w wodzie. Wtedy mniej boli :-) Prawdziwe efekty zobaczysz po pół roku, zmiany wymagają czasu ale warto.

      Usuń
    2. Zainspirowałaś mnie do kupienia baniek, dziś lecę do apteki i zaczyam masaże. Mam nadzieje że mój zapał nie ostygnie i doczekam się efektów, dziękuję za podrzucenie pomysłu :)

      Usuń
  19. Z laptopów naprawdę mocno polecam Lenovo - choć wodoodporna klawiatura mocno wkurza robiąc literówki, to jednak dysk nie do zabicia. A ja dysków zewnętrznych mam... 2 + niezliczone ilości pendrivów :D Raz już przepadły wszystkie moje zdjęcia i pliki gdy umarł mój HP, część udało się odzyskać a reszta została pogrzebana ponieważ profesjonalne odzyskiwanie nie jest na moją kieszeń.
    Co do słodzenia. Jak widzę mojego narzeczonego który słodzi herbatę 3 łyżkami i przez przypadek napiję się jego... myślę że umieram z przesłodzenia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uświadomiłam sobie, że mam problem z cukrem, kiedy moja mama przez przypadek spróbowała mojej kawy. Jej reakcja była taka, jak u Ciebie :-) Kiedyś już zalałam swojego lapka i też musiałam odzyskiwać dane, co nie udało się niestety w 100%. Tym bardziej dziwię się sobie, że jeszcze nie mam tego dysku :-)

      Usuń
  20. Dobra sprawa z tą listą, choć u mnie się nie sprawdza, bo jak nie udaje mi się spełnić wszystkich punktów, to czuję się z tym strasznie źle i chyba lepiej, jak nie widzę spisanego, co miałam zrobić, a się nie udało ;) Ale wszystko zależy od osoby :)
    Z książek polecam Katarzyny Bondy - myślę, że miłośnikom kryminałów na pewno się spodobają :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem człowiekiem z listą w ręce i takie odhaczanie mnie motywuje :-) Bez planu czuję się dziwnie, chociaż zdarza mi się go często zrealizować tylko częściowo. To i tak sukces, bo bez niego nie zrobiłabym pewnie nic :-) Słyszałam o tej autorce, zapisuję na listę :-)

      Usuń
  21. Ja również jestem zainteresowana bańką chińską, mogłabyś polecić tą której Ty używasz i kremy jakie stosujesz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sylwia, kupowałam już baardzo dawno temu na Allegro cały komplet. Koszt to około 30 zł za 5 baniek. Co do kremu, to aktualnie po masażu używam Bingospa: http://puderek.com.pl/balsamy/1835-bingospa-krem-na-cellulit-i-rozstepy-l-karnityna-kofeina-imbir-500-ml.html

      A do masażu oliwkę Ziaja antycellulitową :-)

      Usuń
    2. Ortography police: cały komplet to pleonazm. Albo komplet albo cały zestaw.

      Usuń
  22. Aż dziewięć? Ja tylko na dwóch jadę - nauka hiszpańskiego i ograniczenie kawy do kubka dziennie. Bałagan w szafie uprzątnąłem, ale skubany wrócił, więc może znów go wpiszę na listę? W sumie dobry pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każ mu się uczyć hiszpańskiego, to już nie wróci :-) A tak na poważnie, to też planuję naukę tego języka. Ciertamente!

      Usuń
    2. Jajajaja :D Ahora no hay lío en mi armario! :p Hiszpański to piękny język a do tego wcale nie taki skomplikowany, bardzo podobny do włoskiego. Wymaga nieco pracy pod względem wymowy. Ale warto! Adiós :)

      Usuń
  23. Dario, uwielbiam Twojego bloga, którego po swojemu nazwałam: "perfekcyjna kosmetyczka". Mam kilka jesiennych postanowień, a niektóre z nich już realizuję. A mianowicie:
    1. rozpocząć naukę angielskiego (byłam już na 2 lekcjach), znam tylko niemiecki ale mało mi się przydaje :)
    2. zdrowe odżywianie, co prawda herbaty i kawy nie słodzę chyba z 15 lat, jeszcze w szk. podst. przestałam słodzić, ale uwielbiam słodycze i muszę je ograniczyć. Cały czas myślę o zakupie parowaru i gotowaniu na parze. Może ktoś tutaj mi coś sprawdzonego poleci. Na pewno byłoby wtedy zdrowe odżywianie :)
    3. Od wczesnej wiosny do końca lata jeździłam na rowerze, założyłam sobie do przejechania 500km i więcej, jak w ubiegłym roku, ale niestety nie udało mi się tego zrealizować (obecnie mam 400km na liczniku). Zbyt wysokie temperatury latem i deszczowy maj uniemożliwiły mi to. Na porę jesienno-zimową mam w planach marszowe spacery, biegania nie planuję bo nie lubię :(
    3. Nadal pielęgnować i dbać o włosy.
    4. Czytać, czytać i jeszcze raz czytać...Wstyd się przyznać ale nie czytałam 50 twarzy Greya. Może tej jesieni się na nią zdecyduję, chociaż ja lubię książki o tematyce wojennej. Moja ulubiona seria to: Prawdziwe historie, w skład cyklu wchodzą: Dziewczyny wojenne, Dziewczyny z Powstania, Upadłe damy, Ostatnie dni dyktatorów, Kobiety dyktatorów.
    5. Jest jeszcze jedno postanowienie, ale to raczej pozostałość z tych noworocznych, niezrealizowanych: własny blog.
    Teraz czas na realizację naszych wyzwań. Powodzenia i pozdrawiam Gosia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosiu, tylko ja nie jestem kosmetyczką, a raczej kosmetyczną pasjonatką (?) :-) Co do Greya to czytałam ale kurczę, ekhm, no... Powiedzmy, że mało z tego wyniosłam :-)

      Usuń
    2. Jeszcze pierwsza część Greya była spoko,następne to już masakra. Jednak książka jest dobra dla osób które mało czytały i raczej oglądały filmy. Taka lektura na zachętę oczywiście jeśli lubisz taką tematykę. Bo takie literackie pseudo-porno to nie mój klimat i przeczytałam dla tzw. beki :)

      Usuń
  24. Ja zaczełam cwiczyc z Chodakowska od wrzesnia, ale teraz musialam przerwac ze wzgledu na inne zajecie, ktore wydusza ze mnie resztki sil, ale jak tylko to skoncze, znow wracam do Skalpela i wtedy tez ograniczam slodycze - niedziela tylko bedzie dniem takiej cukrowej rozpusty. A co do ksiązek to czytalas Biala Masajke albo Tysiąc wspanialych slonc? Mi te ksiazki czytalo sie lekko, sa dosc ciekawe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oglądałam film Biała Masajka i był bardzo fajny, trochę może w stylu Angielskiego Pacjenta, a ten film uwielbiam :-)

      Usuń
    2. Ksiazka Biala Masajka jest bardziej szczegolowa niz film i jeszcze bardziej wciagajaca, wiec na prawde polecam :)

      Usuń
  25. W sprawie dysku, to polecam pen drive ;) Mają bardzo często tak duże pojemności jak dyski a są znacznie poręczniejsze i mniej "delikatne".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie widzialam pen driva o pojemnosci 1 tera...

      Usuń
  26. Od początku września zaczełam ćwiczyć z Mel B oraz biegać. Teraz tak to polubiłam i się bardzo przyzwyczaiłam ze nie wyobrażam sobie dnia straconego bez biegania lub ćwiczeń :)
    Życzę ci wytrwania w postanowieniach i spełnienia ich jak najszybciej :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Tez mam zamiar więcej czytać i zadbać o kręgosłup! Porządki w szafie juz powoli dobiegają końca :-)
    Zając się moja pasja czyli diy bo wtedy wiem ze żyję!

    OdpowiedzUsuń
  28. a ja przeciwnie, latem ćwiczyłam, jeździłam na rowerze, czytałam dużo książek, we wrześniu miałam przerwę, bo ślub i urlop. Od powrotu nic mi się nie chce, a pogoda sprawia, że w ogóle nie chce mi się z domu wychodzić... trzeba się wziąć za siebie :(
    ja potrafię wypić i 5 kaw dziennie, z tym też nie umiem walczyć :/ żartuję sobie czasem, że tylko ciąża mi pomoże na ten problem :P

    OdpowiedzUsuń
  29. Polecam sagę Camilli Läckber<3 świetne powieści kryminalne, które pochłonełam w 3,5 tyg (9 książek) ;) Uwielbiam wszytki rozpisywać i planować i zachęciłaś mnie do stworzenia takiej listy :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Piękne zdjęcia i mogę się założyć że za chwile podobne będą na kilku blogach ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Pływam wyczynowo od 5 lat i nie zauważyłam wielu negatywnych efektów działania chlorowanej wody, ale jest to kwestia właściwej higieny i czystości na pływalni. Pochlorowe wysuszenie niwelują dobre maski na włosy, balsamy z mocznikiem. Sama jedynie męczę się z podrażnionym nosem po każdym treningu, ale pomagają sól morska w sprayu do nosa i Claritine.

    Sama chcę ćwiczyć codziennie (basen dwa razy w tygodniu, raz zumba, poza tym kardio połączone z ćwiczeniami siłowymi), powrócić do bardzo regularnego olejowania włosów i czytać co najmniej książkę tygodniowo. Z kryminałów serdecznie polecam Ci Jo Nesbo, zwłaszcza "Czerwone Gardło" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do czystości na pływalni - czasem to, czego nie widać jest najbardziej niebezpieczne, a ja nie jestem w stanie tego właściwie ocenić. Mimo wszystko chcę pływać, bo to niesamowite jak skóra potrafi się szybko ujędrnić. Poza tym to boskie uczucie błogiego zmęczenia po basenie jest bezcenne. Jo Nesbo - ten autor mnie prześladuje, muszę coś przeczytać spod jego ręki :-)

      Usuń
    2. Zgadzam się z Twoimi słowami o oczyszczającym działaniu basenu - potrafię wejść do wody smutna, zdenerwowana, a wyjść po godzinie pełna radości i energii do życia :)

      Usuń
  32. Przede wszystkim wrócić do pisania <3

    OdpowiedzUsuń
  33. od kilku lat chodzę na basen i żyję :) moja sucha skóra trochę się buntuje ale wystarczy dobry krem/olej po powrocie i wszystko jest ok ;) chlor w wodzie ma odkazac i chyba działa bo żadnego paskudstwa jeszcze nie złapałam ( w przeciwieństwie do jednego z wakacyjnych splywow kajakowych po którym musiałam zastosować antybiotyki) patrząc na to jak pływanie pomaga mi na stawy i kręgosłup warto pójść ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja też uwielbiam kryminały :) Zaprzyjaźniłam się z biblioteką i staram się czytać 2 książki miesięcznie, z czystym sumieniem mogę polecić Ci dwóch autorów, któych ja czytałam z zapartym tchem - Tess Gerritsen i Michael Palmer.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kryminały mnie najbardziej wciągają i lubię też kino gansterskie itp :-) Sprawdzę tych autorów, moja lista się powiększa ale to dobrze. Dzięki temu sięgnę po coś poleconego :-)

      Usuń
  35. Moja szafa też na mnie czeka! A w zasadzie nie tylko szafa. Ostatnio stwierdziłam, że jestem przytłoczona tym, ile rzeczy posiadam i jak wiele z nich zalega sobie bezużytecznie, bo wcale z nich nie korzystam. Muszę ogarnąć swoją przestrzeń życiową, ale jakoś nie mogę się zebrać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czułam się tak samo i kilka dni temu pozbyłam się niepotrzebnych ubrań, gadżetów itp. - od razu lżej na duszy :)

      Usuń
  36. A jeszcze co do cukru to człowiek nie miewa ochoty na słodkie ( mam na myśli słodkie wypieki, biały cukier ) tylko jego grzybica i pasożyty, które domagają się pożywienia, aby rosnąć :-(
    Polecam naturalne suplementy na pozbycie się tych paskud z organizmu, to bardzo ważne dla Naszego zdrowia.
    I czytajmy etykiety, cukier kryje się w wielu produktach, ale da się znaleźć takie z mniejszą ilością lub bez niego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze, to nie miałam o tym pojęcia. Dużo czytałam na temat uzależnienia organizmu od cukru, ale wszędzie była mowa jedynie o uzależnieniu jako takim, podobnym do nałogu nikotynowego.

      Usuń
    2. Jeśli chodzi o pasożyty, to co nieco na ten temat wiem: mój syn mając 2,5 roku stał się senny, marudny, badania nic nie wykryły, ale ja podejrzewałam, że to robale, gdyż mąż przez jakiś czas dość mocno karmił małego słodyczami. Lekarz przepisał synkowi jedną tabletkę na odrobaczenie, do 2 dni po jej zażyciu wszystkie objawy zniknęły jak ręką odjął. Sama natomiast przeprowadzałam latem domową kurację odrobaczającą, przepis znalazłam na jednym z blogów. Od lat miałam problemy z zatokami, teraz mam święty spokój. A jakoś żadne leki bez recepty czy antybiotyki mi nie pomagały. Warto poczytać o pasożytach, robalach i odrobaczaniu - nieprzyjemny temat, wręcz odpychający, ale bardzo istotny.
      A cukier faktycznie uzależnia - kiedyś czytałam, że po spożyciu cukru w mózgu pobudzone zostają te same obszary co po zażyciu narkotyku (jeśli dobrze pamiętam, to chodzi o kokainę). Coś w tym jest - sama zauważyłam, że jak już skuszę się na coś słodkiego ze sklepu, to potem mam ochotę na więcej, i więcej, i więcej. Owoce, nawet te bardzo słodkie, nie działają tak na mnie.

      Usuń
    3. Mozesz podać ten przepis na odrobaczanie i od jakiego wieku można podawać dzieciom ?

      Usuń
    4. To mikstura z czosnku i soku z kiszonych ogórków ;) Przepis pochodzi stąd, tam jest wszystko wyjaśnione http://www.aniamaluje.com/2013/09/odrobacz-sie-czowieku-przepis-ma.html
      Jeśli chodzi o dzieci, to za bardzo nic nie doradzę, nie jestem lekarzem. Z resztą, wątpię by przedszkolak chciał tę miksturę pić, prędzej dziecko w wieku szkolnym. Myślę, że w sprawie odrobaczenia dziecka najlepiej porozmawiać z zaufanym pediatrą. Dziecku od 2 roku życia można podać lek na receptę Zentel (w zawiesinie lub w tabletce do żucia, u nas lepszym rozwiązaniem okazała się tabletka), to jest jedna dawka na dzień (i ta jedna dawka wystarczy, maksymalnie podaje się lek po jednej dawce dziennie przez 3 dni). Natomiast jeśli ktoś dorosły nie chce bawić się w domowe sposoby na odrobaczenie, to też nie powinien mieć problemów z otrzymaniem recepty od lekarza rodzinnego. Na wszelki wypadek można od razu powiedzieć, że potrzebujemy się odrobaczyć, bo pies czy kot miał robale ;)
      Kiedyś jeszcze czytałam o miksturze z pestek dyni z marchwią, ale nie wiem jak działa, nie próbowałam. Jest jesień, dynie są dostępne, można spróbować tej mikstury, podejrzewam, że będzie lepsza w smaku :)

      Usuń
  37. Morze Bałtyckie jest jednym z najbardziej zanieczyszczonych wiec z tymi rybami to bym nie przesadzała. Na YT jest fajny film "Cała prawda o rybach" POLECAM od kiedy go obejrzałam nie ruszyłam ryb z hodowli

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ryb z hodowli też nie jadam i wiem o czym piszesz :-)

      Usuń
  38. U mnie lista powstała w zeszłym tygodniu (impulsem był nowy rok akademicki), a na niej pojawiły się nie tylko postanowienia, ale też środku do realizacji celów i ich wizualizacja :D Moją zmorą są nieregularne godziny snu i posiłków (choć mój organizm lubi regularność), kupowanie gotowych dań zamiast gotowania sobie na wynos, odkładanie zadań na ostatnią chwilę, notoryczne spóźnialstwo i brak oszczędności. Do tego planuję chodzić na spacery i zwiedzać okolice, bo za rok opuszczam Warszawę na stałe i szkoda by było nie znać fajnych miejsc. Trzymajcie kciuki za moje cele, ja trzymam za Wasze!

    OdpowiedzUsuń
  39. Olga Tokarczuk - otwórz oczy, już nie żyjesz. Polecam ☺

    OdpowiedzUsuń
  40. Super post! Teraz ja zaczęłam się zastanawiać nad swoją listą :) Co do Twojej to ja nie slodze wcale i to juz od bardzo dawna, teraz nawet nie przełkne slodzonej kawy czy herbaty :) Możesz też spróbować slodzic np. syropem z agawy :) Banki chińskie to super sprawa - tez kiedyś używałam i myślę, że powinnam do tego wrócić :D Basenów się brzydze, a pływać nie potrafię także w moim przypadku odpada :D
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  41. Ja planuję wypielęgnować na nowo moje stópki, które po lecie wyglądają hmm... nieciekawie ;-). A właśnie mogłabyś mi polecić jakiś dobry, drogeryjny krem do stóp? ;-). Pozdrawiam serdecznie. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam krem do stóp Lirene Stop Szorstkości. Do tego możesz dobrać też maskę z tej samej serii - świetnie wzmacnia efekt po dokładnym peelingu stóp :-)

      Usuń
  42. Moje plany to głównie zrobienie coś z jesiennym wypadaniem włosów i walka o gęstość. Też planuję uprawiać więcej sportu :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Mi udało się ograniczyć cukier wiosną. Właściwie na jakiś czas zupełnie z niego zrezygnowałam i słodziłam kawę, i herbatę miodem. Wytrwałam tak około dwóch miesięcy. W ten sposób udało mi się zejść z dwóch łyżeczek cukru w kawie do jednej. Może niezbyt wielki wyczyn, ale i tak jestem z siebie zadowolona. Tym bardziej, że kiedyś lubiłam przesłodzoną kawę. Ja muszę w końcu doprowadzić moje włosy do porządku po rozjaśnianiu, bo nadal borykam się z jego fatalnymi skutkami. Co gorsza podoba mi się moje blond wydanie, więc zapewne powtórzę ten drastyczny proceder ;) Dlatego muszę poszukać naprawdę dobrych, mocno nawilżających kosmetyków do włosów. No i oczywiście przydałoby się nie zapomnieć o diecie, i ruchu. Żeby znowu nie obudzić się na wiosnę i nie marudzić, że fałdki wystają ;) Bardzo lubię tego typu posty. Inspirują mnie w pewien sposób i motywują :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Moim postanowieniem jest wypalenie przynajmniej część moich zapasów woskow Yankee candle bo mam ich całe pudełko po butach :D

    OdpowiedzUsuń
  45. Porządki w szafie mam zrobione, spodenki i kombinezony wylądowały na dnie szafy a powróciły ciepłe, piękne sweterki robione przez moją ukochaną babcie:) tez lubię basen w sezonie jesienno-zimowym poza tym przy okazji zahaczam saunę ten zestaw daję mi poczucie totalnego relaksu:) serdecznie pozdrawiam i trzymam kciuki żeby postanowienia zostały zrealizowane:)

    OdpowiedzUsuń
  46. Jeśli chodzi o ograniczenie cukru to dobra jest "dieta" o niskim indeksie glikemicznym :) TO po prostu zdrowa dieta. (profilaktyka przeciwcukrzycowa!)I nie trzeba rezygnować ze słodkich wypieków czy słodkiej kawy :)
    Zamiana cukru (białego i trzcinowego to takie samo zło, miód też!) na ksylitol, stewię, syrop z agawy czy też erytrol dużo robi. Widzę po sobie bo mimo że jem dużo słodkich rzeczy to wyglądam i czuję się lepiej :)
    Dodatkowo wywalenie białego pieczywa, makaronu i ryżu i zastąpienie ich brązowymi wersjami i mamy sukces :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Z książek polecam "Bal absolwentów" Ruth Newman, zaskakujący kryminał z wątkiem psychologicznym.

    OdpowiedzUsuń
  48. Zazdroszczę tyle komentarzy pod postem;)
    Ja osobiście nie mam postanowień no ale ta jesienią biorę się w garść i zmieniam moje nawyki na te lepsze ;)
    Z tymi rybami to też za bardzo nie przesadzaj są dobre ale ostatnio oglądałam film dokumentalny o ty co jemy ;)
    Oczywiście wyszło ze nasze rybki są karmione chemikaliami (pestycydami) które później odkładają sie w naszym organizmie a co ciekawe to nie ma zakazów co można dodawać do ryb wiec nie ma tez kontroli!!
    Wynika z tego teraz ze im tłustsza ryba (np łosoś) tym może miec więcej szkodliwych czynników na nasz organizm :( a ja tak bardzo lubię łososie wcinać
    Swoja drogą warto tez zobaczyć jak są produkowane nasze rybki;)
    Dobra za bardzo się rozgadałam ;) ale czasem lepiej wiedzieć przed.....
    Zapraszam do mnie na bloga
    http://rogatyaniol19.blogspot.co.uk/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  49. ja już od 3 lat tkwię w postanowieniu że będę się więcej ruszac, schudłam 15 kg i nadal codziennie ćwiczę ":)
    PorcelainDesire

    OdpowiedzUsuń
  50. Myślę,że robienie takiej listy ma sens :) sama pobrałam od ani "rozwojownik" :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Jeżeli lubisz biografie i sport to polecam książkę Andrzeja Pluty i Łukasza Pszczółkowskiego "Z dystansu". Kawał historii polskiej koszykówki na tle kariery jednego zawodnika, pracoholika i idealisty. Świetny motywator, jego przykład leczy z wymówek "nie mogę, nie umiem, nie chce mi się"

    OdpowiedzUsuń
  52. Ja zawsze planuje sobie rzeczy które koniecznie muszę zrobić I najlepiej jeszcze dzień i godzinę bo oczywiście u mnie sprawdza się zasada robię wszystko byle nie robić. Ahhh masaż bańka. . Ja z zawodu masażystka fizjoterapeutka zawsze sobie obiecuje że będę się masować Taaaaa Tydzień i potem już mi się nie chce. ... Tej jesieni chcę kupić kilka rzeczy Kurtkę, spodnie narciarskie, buty zimowe. No i koniecznie odwiedzić fryzjera Po to robię każdego dnia wcierki żeby szybciej rosły i połowę ściąć :-P no i co najważniejsze robię wszystko żeby ukochaną osobę wyciągnąć ze szpitala To jest mój priorytet.

    OdpowiedzUsuń
  53. hej;) i jak, posprzątałaś w szafie?:D świetna notka i bardzo motywująca, chyba tez zrobię sobie kilka postanowień:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  54. Tylko gdzie ta zlota polska jesien buuuu :( jak na razie zimnica na maksa

    OdpowiedzUsuń
  55. Mi takie plany lepiej wychodzą wiosna i latem, jak jest zimno, to nic mi się nie chce, ale ubrania zdecydowanie muszę uporządkować i powyciągać te ciepłe.

    OdpowiedzUsuń
  56. Polecam odstawić cukier niemal całkowicie - po dłuższym czasie w ogóle przestaniesz odczuwać jego brak. A korzyści? Największym jest zmiana smaku... Wszystko będzie dla Ciebie za słodkie, smak się wyostrzy i to, co dla innych będzie nie słone/nie słodkie, dla Ciebie będzie w sam raz. A jeżeli będzie Ci go bardzo brakować, to może zastąp go np. ksylitolem? Ja obecnie cukru nie używam wcale - jest jedynie w kompotach robionych w słoiku na zimę. A jeżeli coś piekę, to szukam przepisów w których można dodać ksylitol albo miód. Po za tym według wielu źródeł cukier jest pożywką dla raka i raczej nie ma na nas pozytywnego wpływu...

    OdpowiedzUsuń
  57. Dobrze, że jesień potrafi jeszcze wpływać na ludzi motywująco a nie tylko depresyjnie. Ja nie myślałam o takich sprawach co by tu teraz zmienić bo wracając po 19 do domu jakos mam malo chęci.. ale za to mam ochotę nadrobić kosmetyczne zabiegi które długo juz odkładam jak np. pedicure. A do Ciebie mam pytanie :) czy może pojawi się kiedyś na Twoim blogu post o tym jak robisz zdjęcia? W sensie jak wpadasz na pomysł tych wszystkich elementów które wpadają w kadr bo efekty zawsze są rewelacyjne.

    OdpowiedzUsuń
  58. U mnie takie postanowienia zazwyczaj zwiazane sa z redukcja wagi w momentach kiedy przybiore o wiele za duzo i to chyba jedyne z postanowien ktore umiem wykonac. Teraz szykuje wlasnie od stycznia plan diety, cwiczen aby pozbyc sie nagromadzonych kilogramow i nadmiaru celulitu ktore sa wynikiem ciazy ;)

    OdpowiedzUsuń
  59. Powodzenia w postanowieniach :) Mnie na pewno czeka porządek w szafach, jutro jedziemy po nową szafę, więc wszystko będzie ułożone na nowo :D Uwielbiam porządek w szafie, wtedy czuję się tak, jakby w mojej głowie też było uporządkowane.
    Co do czytania książek, to jesień i zima zdecydowanie jest najlepszą na to porą! :)

    OdpowiedzUsuń
  60. Jestem nową czytelniczką na Twoim blogu, i bende tu zaglądać częściej bo zachwyciłaś mnie swoją osobą, bardzo fajny post, który bardzo mi się spodobał, podoba mi się to że jesteś otwarta i dzielisz się swoimi relacjami z życia, które można przedstawić i czerpać z nich inspirację ;-) Ps.masz piękną urodę i śliczne włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  61. Chciałabym w końcu regularnie zacząć olej-ować włosy, oddać laptopa do informatyka, bo w końcu wybuchnie, porządnie zadbać o skórę buzi, pozbyć się niepotrzebnych rzeczy starych ubrań kosmetyków których nie używam itd przestać jeść chipsy. Mam nadzieję, że za jakiś czas będę mogła się pochwalić spełnieniem tych postanowień. :)
    Magdalena

    OdpowiedzUsuń
  62. Czy bańki chińskie można stosować na brzuch?

    OdpowiedzUsuń
  63. ja też mam postanowienie co do sportu i to w zasadzie moje postanowienie #1! mam zamiar wdrożyć się porządnie w bieganie :) dzisiaj tylko plany mi pogoda popsuła, bo jest przeraźliwie zimno i wilgotno :( cukier też by mi się przydało ograniczyć...ale na razie ograniczam ogólnie spożycie kalorii ;)

    OdpowiedzUsuń
  64. Mnie czeka uzupełnienie szafy o jesienne swetry i do tego ciepłe buty - po pierwszym ataku zimy, wiem, że ich baardzo potrzebuję :)

    OdpowiedzUsuń
  65. ja to twojej listy dołączyłabym jeszcze dla siebie częstsze spotkania z bliskimi (rodziną i przyjaciółmi) i jeżeli udałoby mi się spełnić wszystkie te postanowienia to byłabym naprawdę szczęśliwa :)

    OdpowiedzUsuń
  66. Ja postanowiłam sobie, że zrobię drzewo genealogiczne - rozpiska już jest, teraz tylko muszę znaleźć chwilę na rozłożenie wszystkich notatek, zagryźć zęby, kubek z czekoladą postawić obok i ruszyć z tematem. Kupno nowego komputera też jest w planach - to w listopadzie, model już wybrany, rodzeństwo się dołoży i zrobią mi prezencik na imieniny :) Ruchu nie ograniczam ze względu na porę roku, ale chcę wrócić do dawnej gibkości, no i brzuszek sobie wyrobić ;) Zamierzam też jeszcze kilka razy pojechać w parę miejsc, skórę zregenerować, depilator przeprosić - nie ta pora roku co prawda, ale wolę na jesień i zimę depilować, jakoś mniej boli, a włoski jednak cieńsze :)

    OdpowiedzUsuń
  67. Też muszę ograniczyć cukier, zacząć chodzić na basen i kłaść się spać przed 3, ale z tym ostatnim będzie ciężko:/.

    OdpowiedzUsuń
  68. Cóż, cóż, cóż! Ja jesienią zwykle jestem jakoś tak trochę zawieszona poza życiem, więc asekuracyjnie unikam też wszelkich postanowień. Chociaż nie powiem - ograniczenie cukru i więcej sportu nie jest takie zaraz głupie!
    Życzę powodzenia w realizowaniu postanowień. A raczej trzymaniu się ich. :)

    OdpowiedzUsuń
  69. Oj tak, trzeba się wziąć za siebie, i zacząć trenować. Bo na razie czuję się jak niedźwiedź magazynujący tłuszcz na zimę ;)

    OdpowiedzUsuń
  70. książki, cukier, sport...ech - ile ja wytrwam? ;/

    OdpowiedzUsuń
  71. Z tym wysypianiem jest u mnie ciężko, realnia i codzienność czasem nas przewyższają...

    OdpowiedzUsuń
  72. You are fantastic blogger! A love your style so much! ♥ Keep going, pleasy, for me!

    OdpowiedzUsuń
  73. Jest możliwość żebyś zrobiła post jak zwalczyć cellulit? Zaczyna mi się pojawiać na udach, a widzę że stosujesz ciekawe metody zwalczające, które przede wszystkim działają

    OdpowiedzUsuń
  74. I jeszcze jedno pytanie, mogłabyś napisać jakiej lampy uv używasz do utwardzania hybrydy? W poście, w którym dokładnie to opisałaś, link już jest nieaktywny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz używam lampy LED takiej jak pokazywałam tu: http://kosmetyczna-hedonistka.blogspot.com/2015/08/kosmetyczni-ulubiency-czerwca-i-lipca.html

      Usuń
  75. też postanowiłam czytać więcej, tym bardziej, że mam teraz o wiele więcej czasu. i masz rację z tym, że im rzadziej czytamy, tym trudniej jest powrócić do tego. kiedyś potrafiłam przeczytać kilka książek w miesiącu, a teraz jest sukces, jeśli przeczytam jedną ;)

    OdpowiedzUsuń
  76. U siebie zdecydowanie muszę wprowadzić wypad na basen raz w tygodniu ;)

    OdpowiedzUsuń
  77. Love the first photo :)
    BLOG M&MFASHIONBITES : http://mmfashionbites.blogspot.gr/
    Maria V.

    OdpowiedzUsuń
  78. Ja jestem przed maturą więc czytanie książek nie z musu jakby odpada :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heh, pamiętam, że w czasach licealnych książki były raczej upierdliwym obowiązkiem :-)

      Usuń
  79. Nordic walking dla mnie okazało się strzałem w 10! Maszerowanie z kijkami bardzo odpręża, wzmocniło moją kondycję a poza tym mogę odreagować stres na takim godzinnym "treningu" i psychicznie też czuję się dużo lepiej! Polecam każdemu taką formę aktywności fizycznej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze zastanawiał mnie fenomen tych kijków, ale kojarzyłam je tylko z osobami starszymi, dla których taki rodzaj aktywności nie jest ciężki, a zarazem utrzymuje kondycję. Teraz widzę, że dużo młodych ludzi spaceruje po plaży z kijkami, więc chyba muszę spróbować sama :-)

      Usuń
  80. Ja ze względu na swój kierunek studiów nie mogę u siebie narzekać na brak czytania książek ;D Na mojej liście powinno też się znaleźć wcześniejsze chodzenie spać. Niestety jestem typową sową i jestem aktywniejsza nocą ;/

    OdpowiedzUsuń
  81. Droga Dario, dziewczyny, proszę o pomoc ;)
    Szukam dobrego kremu nawilżającego.
    Sezon grzewczy sie zaczął i moja skóra zrobiła się przesuszona... ;(
    Kremy z Tołpy powodują u mnie wysyp, proszę o polecenie czegoś (ważne aby nie było oleju mineralnego w składzie).
    Z gory dziękuje za pomoc;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wypróbuj zatem La Roche Posay Effaclar H - genialnie nawilża i koi skórę :-)

      Usuń
  82. Ja zaś mam odwrotnie jesień to czas mego odpoczynku po całym ciepłym sezonie pracy bo gdy inni latem odpoczywają ja pracuje :) fajne masz te postanowienia basen czy likwidacja cukru sa rownież na mojej liście :) Trzymam kciuki za Ciebie i Twoje postanowienia! ;)

    OdpowiedzUsuń
  83. Sport, sport, sport i to regularny, bo po tygodniu zrywu mam tydzień resetu :P No i ciągle sobie obiecuje ze będę lepiej dbać i stylizować paznokcie, jestem chyba jakimś kobiecym wybrykiem natury bo nie lubie tego robic hehe No to mam piękne postanowienie!

    OdpowiedzUsuń
  84. Gdzie kupiłaś kalendarz? :-)

    OdpowiedzUsuń
  85. Oho, post dotyczący czegoś co zawsze robię, ale nigdy nie realizuję :D A co do polecenia jakiejś książki, to zdecydowanie polecam "Oczyszczenie" Sofii Oksanen. Gdy przeczytałam pierwszy raz opis po poleceniu, w ogóle mnie nie ciągnęło do tej książki, kręciłam się koło niej przez następne kilka miesięcy, aż wreszcie do niej sięgnęłam. I nie żałuję. Niesamowicie wciągająca i wzruszająca. Polecam!

    OdpowiedzUsuń
  86. Zamień cukier w kawie na stewie, miód lub ksylitol. a zamiast słodkich napojów proponuję wode z cytryna i mieta :)

    OdpowiedzUsuń
  87. Ja już w takowy dysk się zaopatrzyłam, teraz mam kolejny problem, mobilizacja i przerzucenie w moim przypadku zdjęć na dysk zewnętrzny, omg! Powodzenia! :)

    OdpowiedzUsuń
  88. Aj tez przymierzam się do masażu bankami bo dają super efekty. MOGĘ zapytać ile minut się masujesz?

    OdpowiedzUsuń


Dziękuję za odwiedziny i każdy pozostawiony komentarz. Niestety nie odpisuję na wiadomości prywatne i maile. Jeśli masz jakieś pytanie, to zadaj je w komentarzu na blogu pod najnowszym postem (niezależnie od tematyki wpisu). Postaram się pomóc :-)

Custom Post Signature

Custom Post  Signature