Top Social

SPÓŹNIENI, KOSMETYCZNI ULUBIEŃCY SIERPNIA 2015: BIAŁY JELEŃ KOZIE MLEKO, TRUSSARDI MY SCENT, ARDELL, ZIAJA PEELING ENZYMATYCZNY, DOVE PISTACJA I MAGNOLIA, THE BALM DOWN BOY I INNI.

W tym miesiącu ulubieńcy są wyjątkowo spóźnieni, ale jak to mówią "lepiej późno, niż wcale". Mam do pokazania kilka świetnych produktów, których używałam przez cały sierpień i tak jest do dziś. Jeśli jesteście ciekawe moich ulubieńców, to zapraszam do czytania dalej. 



DWIE ULUBIONE PALETKI
__________
Wpis z najlepszymi moim zdaniem paletkami do dziennego makijażu spotkał się z Waszym dużym zainteresowaniem. Mój wzrok zwykle przykuwają palety z brązami, uzupełnione ewentualnie jakimś bardziej szalonym kolorem do akcentowania. Takie palety z cieniami są po prostu uniwersalne, do wykorzystania każdego dnia, a i przy wieczorowym /smoky/ również zdadzą egzamin. Moje dwie, ulubione paletki z ostatniego miesiąca to The Balm Nude Tude oraz I Heart Makeup Naked Chocolate. Nic nie wskazuje, aby również w tym miesiącu było inaczej, bo co rano nawet nieświadomie sięgam po jedną z tych palet. Jeśli chcecie bliżej zobaczyć wnętrze palet i kolory, to odsyłam do starszego wpisu tutaj klik. 

PERFUMY TRUSSARDI - INNE NIŻ WSZYSTKIE W MOJEJ KOLEKCJI
__________
Zapach Trussardi My Scent jest dla mnie zupełnie nowy pod względem kompozycji. Zwykle nie wybieram tego rodzaju zapachów, ale ten ujął mnie swoją wielopoziomowością. Czasem jest tak, że perfumy rozwijają się na skórze i mimo, że pierwsza nuta nie powala, to następne są coraz bardziej interesujące. Tak jest właśnie z My Scent i polecam Wam go szczególnie na jesień. To połączenie nut kwiatowych z czymś eleganckim, co nadaje temu zapachowi wyjątkowego, otulającego uroku. Jeśli będziecie go wąchać w perfumerii Douglas, to koniecznie sprawdźcie męską wersję tego zapachu. Według mnie Trussardi Blue Land to jedne z najpiękniejszych, męskich kompozycji (coś w stylu Acqua di Gio).


RZĘSY ARDELL DEMI WISPIES
__________
Używam tego modelu już od wielu miesięcy i jeszcze nie znalazłam równie efektownych rzęs. Pięknie wyglądają na oku i uzupełniają wieczorowy makijaż. Można z nich zrobić połówki rzęs, które świetnie pasują do tzw. kociego oka. W sierpniu miałam kilka wieczornych wyjść i te rzęsy były w moim makijażu głównym akcentem. Dostępne tutaj klik. 

CIELISTA KREDKA ISA DORA EYEBROW LIFTER HIGHLIGHTING PEN
__________
Uwielbiam tą kredkę! Jeśli szukacie dobrej, cielistej kredki na linię wodną lub do "czyszczenia" dolnej granicy brwi, to koniecznie sprawdźcie Eyebrow Lifter od IsaDory. Używam jej codziennie. Dostępna w Douglas. 

RÓŻ THE BALM DOWN BOY
__________
Chłodny róż, który ładnie stapia się z moją karnacją. Ożywia i sprawia, że cera wygląda na wypoczętą i zdrowszą. Nadaje skórze taki młodzieńczy blask i za to go uwielbiam. Świetnie spisuje się też jako cień do powiek. Dostępny tutaj klik. 

BOURJOIS ROUGE EDITION VELVET - ODCIEŃ 09
__________
Jeden z moich ulubionych odcieni, jeśli chodzi o REV. To taki lekki koral, połączony z brzoskwinią. Nie będę rozpisywać się o tym jak bardzo lubię pomadki z tego serii - są genialne. Jeśli jesteście ciekawe kolorów na moich ustach, to zapraszam tutaj klik.  Tam też pisałam więcej o trwałości, formule i ogólnym wrażeniu.

KONTURÓWKA LOVELY PERFECT LINE 1
__________
Pokazywałam Wam ją w ostatnim poście z moimi ulubionymi, tanimi konturówkami (klik). Używam jej teraz codziennie, bo pasuje do większości makijaży i naprawdę ładnie podkreśla usta. Swoim kolorem przypomina trochę tą popularną, Inglot-owską konturówkę, która jest o wiele droższa. Za tak niską cenę warto wypróbować. Dostępna w Rossmannie. 


HIPOALERGICZNA EMULSJA DO HIGIENY INTYMNEJ BIAŁY JELEŃ - NAWILŻAJĄCE KOZIE MLEKO
__________
Chyba jeszcze nigdy na blogu nie poruszałam tematu płynów do higieny intymnej, a przecież to bardzo ważny produkt w kobiecej pielęgnacji.  Z uwagi na moją dużą sympatię do innych produktów marki Biały Jeleń (płyn micelarny, mydło w kostce czy żel do mycia twarzy), postanowiłam przetestować płyn do higieny intymnej z kozim mlekiem. Okazał się rewelacyjnym produktem, który nie podrażnia, jest wydajny i wspaniale pachnie. W składzie ma ekstrakt z koziego mleka, kwas mlekowy, pantenol, ksylitol i laktitol. Czy wiecie, że płyny do higieny intymnej z kwasem mlekowym  są świetne do mycia włosów i skóry głowy? Owy kwas pełni ważną rolę w stymulacji i odnowie ceramidów, a to one są składnikiem spoiwa wypełniającego przestrzenie w strukturze włosa. Kwas mlekowy świetnie oczyszcza też skórę głowy, lekko ją złuszcza, odżywia i nawilża. Więcej opowiem Wam w aktualizacji pielęgnacyjnej moich włosów, ale jeśli miałybyście okazję zakupić emulsję Biały Jeleń, to mogę Wam ją serdecznie polecić. Jak widać posiada wiele zastosowań. Dostępna w wielu drogeriach np. Rossmann, Natura, w supermarketach lub tutaj klik. 


ZIAJA SOPOT - PEELING ENZYMATYCZNY
__________
Wspominałam Wam o nim przy okazji ostatniego posta tutaj klik. Szybko okazał się moim hitem, jeśli chodzi o złuszczanie i jednoczesne rozjaśnianie oraz nawilżanie skóry. W składzie znajdziemy między innymi solankę sopocką, papainę, hydro-retinol oraz olej canola. Jest tani, bo kosztuje poniżej 10 zł, a działa jak profesjonalny peeling enzymatyczny. Kupiłam go w sklepie Ziaja. 

SKIN79 PORE DESIGNING MINIMIZING MASK - MASECZKA NA ROZSZERZONE PORY
__________
W ostatnim wpisie zupełnie zapomniałam Wam o niej wspomnieć, a jestem pod wrażeniem jej działania. Ma dziwną konsystencję pianki, mocno napakowanej powietrzem. Po rozsmarowaniu na skórze robi się kremowa i bogata. Przy pierwszym użyciu odczuwałam lekkie mrowienie, a nawet pieczenie, więc obawiałam się o jakąś reakcję alergiczną. Skóra po zmyciu tej maski jest tak gładka, odświeżona, rozjaśniona i miękka, jak po kwasie migdałowym. Faktycznie zmniejsza pory i używam jej teraz przed jakimś większym wyjściem, bo okazała się świetną maseczką "bankietową". Szkoda, że ma taką małą pojemność, bo jakoś lepiej czuję się, gdy maska ma minimum 200 ml. Dostępna tutaj klik. 


BALSAM DO CIAŁA DOVE MAGNOLIA I PISTACJA
__________
Nigdy nie pomyślałabym, że połączenie magnolii i pistacji będzie takie wspaniałe! W sumie na skórze ten zapach bardziej przypomina kokosowo-kwiatową nutę, która jest niesamowicie trwała. Kiedy używam tego balsamu nie stosuję już żadnych perfum, ani niczego, co daje dodatkowy zapach. Jego romat jest niezwykle dominujący i pachnie przez cały dzień. Tak, to możliwe i sama w to nie wierzyłam! Kiedy smaruję nim ręce i zakładam koszulę lub kurtkę, to zapach na materiale trzyma się aż do prania, co jest niesamowite. Jeśli lubicie takie apetyczne, otulające, wpadające w kokos zapachy, to koniecznie wypróbujcie ten balsam. Dostępny w Rossmannach i innych, popularnych drogeriach. Widziałam go też w supermarketach. 

__________

I to już wszyscy sierpniowi ulubieńcy. Jaki produkt ostatnio pozytywnie Was zaskoczył? 

↓↓Obserwuj bloga, jeśli chcesz być na bieżąco z nowymi postami ↓↓  

81 komentarzy on "SPÓŹNIENI, KOSMETYCZNI ULUBIEŃCY SIERPNIA 2015: BIAŁY JELEŃ KOZIE MLEKO, TRUSSARDI MY SCENT, ARDELL, ZIAJA PEELING ENZYMATYCZNY, DOVE PISTACJA I MAGNOLIA, THE BALM DOWN BOY I INNI. "
  1. Czuję się skuszona na balsam Dove :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A czy balsam Dove dobrze nawilża? :) Na razie mam w sumie 3 w zapasie, ale z chęcią dodam go to kolejki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet bardzo dobrze nawilża i pozostawia na skórze lekką warstwę. Nie mam ekstremalnie suchej skóry, ale po opalaniu przynosił mi ogromną ulgę :-)

      Usuń
  3. Mam ten balsam z Dove pachnie oblędnie :D

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja dokupię sobie rzęsy:) mam dużo dłuższe ale te naturalne są urocze:) i narobiłaś mi "smaka" na cienie z białą czekoladą najwyższy czas je zamówić:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak najbardziej polecam :-) Naturalsy z Ardell są rewelacyjne, ale dosyć sporo muszę je przyciąć przed nałożeniem (od strony paska) :-)

      Usuń
    2. Przycinasz tą dłuższą część (która ma się znaleźć w kąciku zewnętrznym czy krótszą? :) kupiłam i również muszę sporo przyciąć :<

      Usuń
    3. Oczywiście przycinam tą dłuższą część (zewnętrzny kącik). Jeśli utniesz tą krótszą, to niestety oko będzie wyglądało groteskowo, bo te dłuższe rzęsy będą zaczynały się przy samym wewnętrznym kąciku. Można wtedy wyglądać też tak trochę zezowato - nieprawidłowo przyklejone sztuczne rzęsy mogą zafundować taki właśnie efekt :-)

      Usuń
  5. Zaciekawiona emulsją Biały Jeleń, poszukałam jego składu i ma w sobie silny anionowy detergent, porównywalny z "ukochanym" SLS :( co o tym myślisz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze, to nie rezygnuję z produktów ze względu na SLS w składzie. Może to błąd, ale jeszcze nie dojrzałam do całkowitej eliminacji tego typu kosmetyków. Nie wiem jak to się dzieje, ale wiele produktów bez SLS, uważanych za "naturalne" i o dobrych składach mnie uczula :-(

      Usuń
    2. To dlatego, ze naturalne składniki maja większa skłonność do uczuleń:) SLS nie taki zły jak wszyscy myślą ja w szamponie musze mieć bo tylko takie dobrze działają na mnie. Jesli natomiast chodzi o higienę intymna to polecam rossmanowski facelle bez SLS dla mnie bomba za niska cenę :) pozdrawiam !

      Usuń
    3. Ja też polecam z rosmanna i jeszcze provag ma piękny skład :)

      Usuń
    4. Generalnie ja też przynajmniej raz w tygodniu muszę porządnie oczyścić włosy czymś z SLS, na co dzień oczywiście Babydream :) może jednak spróbuję Białego Jelenia - właśnie do mycia raz na jakiś czas.

      Usuń
  6. Lepiej powiedz mi co to za model butów!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, wszyscy o nie pytają ilekroć pojawiają się na Insta - to Nike Capri :-) W sklepach już raczej nie dostaniesz, ale w sieci tak :-)

      Usuń
    2. już szukam i zamawiam od razu bo poszukuję od dłuższego czasu taaaakich !
      Pozdrawiam,
      Julita

      Usuń
  7. Czy Twoim zdaniem kultowy well dressed z Maca jest podobny odcieniem do down boy z The Balm? Czy Twoim zdaniem te odcienie się różnią? Bo zastanawiam się nad zakupem down boy z the balm, a nie chciałabym żeby zdublował mi się z well dressed z Maca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie miałam tego różu z Mac, ale wydaje się być bardzo podobny do The Balm :-)

      Usuń
  8. Chce w końcu kupić sztuczne rzęsy i nie wiem jaki model wybrać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Radzę na początek zacząć od połówek np. Ardell 318 Accent. Są wygodniejsze w aplikacji i praktycznie do każdej budowy oka pasują :-) Później będzie Ci łatwiej z całymi rzęsami na pasku :-)

      Usuń
    2. Też polecam rzęsy z Ardelle...

      Usuń
  9. Kochana powiedz mi czy w Biało Jeleniowych kosmetykach, tych używanych przez ciebie, jest parafina? I jeszcze czy mogłabyś napisać mi jakiego kremu na dzień a jakiego na noc używasz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, nie ma tam parafiny na szczęście. Jeśli chodzi o krem na dzień, to używam La Roche Posay Intense Legere lub kremu z filtrem również LRP Anthelios XL 50 SPF. Na noc nawilżający La Roche Posay Effaclar H. Tak się trzymam jednej marki, bo nigdy mi nie zaszkodziła i już od lat jestem jej wierna jeśli chodzi o pielęgnację mojej twarzy. Czasem oczywiście coś nowego się pojawia, ale zwykle wracam do ulubieńców :-)

      Usuń
    2. ja z LRP polecam Cicaplast Baum B5 - rewelacja, od lat jestem wierna :)

      Usuń
  10. Nie obraź się, ale podając w tytule postu nazwy wszystkich ulubieńców, zabierasz nam smaczek treści posta.. No bo po co czytać, skoro w tytule już podajesz, co to konkretnie jest? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tytule nigdy nie ma wszystkich ulubieńców :-) I tak już będzie zawsze na tym blogu :-)

      Usuń
    2. Mnie to trochę zniechęca, a uwielbiam czytać Twoje posty. Więcej tajemnicy jest w "Kosmetyki miesiąca - sierpień 2015r." niż część listy. Ale w porządku, to Twój blog i szanuję Twoje zdanie ;)

      Usuń
    3. Kochana, no trudno, nie da się każdemu dogodzić :-)

      Usuń
  11. uwielbiam balsamy dove:) są po prostu genialne :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Konturówka z Lovely - cudowna!

    OdpowiedzUsuń
  13. Witaj.Przepraszam za wiadomość, wiem, że masz też inne sprawy na głowie, ale do rzeczy. Wrzesień 2013 zaczęły mi wypadać włosy, zaczęłam tyć – byłam u dermatologa, bez skutku, tłumaczyłam sobie to stresem maturalnym. W czerwcu 2014 zemdlałam, ot tak po prostu. Neurolog, kardiolog – wszystko ok. Skierowanie do szpitala - nie kwalifikuje się, więc załatwiałam wszystko prywatnie i szybko. Okres grudzień – marzec 2015 miałam cały czas ropną angine, odporność bardzo słaba, ciągły antybiotyk. Włosy nadal mi wylatywały. Wiosna/lato 2015 włosy lecą garściami –garść jak myję, garść jak susze i garść jak czeszę. Włosy myję codziennie rano, bo wieczorem gdy umyję to rano są bardzo tłuste, oklapnięte. Katuję ich już tak 6 rok. Używam tylko do mycia yves rocher na objętość, odżywkę nivea long repair, i maski kallosa. Już raczej nie eksperymentuję bardzo. Na długość olejek ze słodkich migdałów, na skalp olejek z green pharmacy ze skrzypem. Czerwiec to czas kuracji” merz special. Postanowiłam, że wybiorę się do Trychologa. Wizyte w Warszawie miałam 17.09.2015, badania : morfologia, żelazo, TSH, FT3, FT4 oraz hormony prolaktyna, testosteron i andriostendion (nie mam wyników tego jeszcze). Zupełnie się nie spodziewałam tego, że wynik będzie jednoznaczny : poziom TSH 5.990 a norma : 0.270 – 4.200 – efekt mam niedoczynność tarczycy. Jeżeli chodzi o hormony to testosteron 85.94 (norma 6-80), prolaktyna 19.41 (norma 4.79-23.3). Czyli mam podwyższony testosteron i poziom TSH. Badania robiłam w poniedziałek, trychologa miałam w czwartek. Okazalo się, że mam zaczopowane ujścia włosów, dlatego mi się szybko przetłuszcza skóra. Wyrasta mi ok. 2 włosy czasami 3 sa tez pojedyncze, ale np. nie mogą się wybić przez tą tłustą skóre głowy. Zalecenia : peeling enzymatyczny DSD de luxe 1.3, szampon 1 mycie ziaja wlosy tłuste, 2 mycie nubeo essetia na zmianę z 1 mycie ziaja wlosy tłuste, 2 mycie siarkowy zdrój. Odzywka jakaś z kreatyną i kolagenem, na noc ampułki seboradin Niger. Suplementy amocon do picia, drożdze, po 2 mc revalid i cynk, po 2 mc vitapil. Pani powiedziała mi żebym ograniczyła olejowanie do 1 raz w tygodniu, nie używała peelingu szampon+cukier bo on mi nic nie pomoże, a tym bardziej nie używała kawy. Mówi, że często dziewczyny tak opisują co robią a wiedzą na pewno z blogów :D Powiedziała również, że gdy będę już miała wynik w przyszłym tyg. Adriostendionu to jeżeli będzie on powiększony to mogę mieć w przyszłości łysienie androgenowe. Moje pytanie brzmi co na ten temat sądzisz/co uważasz, znasz tańszą wersję peelingu enzymatycznego(135zl)?
    Posiadam kwas salicylowy w domu chciałabym zrobić lub znaleźć tańszy odpowiendik tego peelingu szamponu, powiedziała mi, że cukier mi nic nie da, musze zadziałać czymś mocniejszym żeby „roztopić” ten tłuszcz. Szampon nubeo essetia to bardzo delikatny ziołowy szampon czy znasz jakiś zamiennik? Może aloesowa equilibra?? Nie mam pojęcia, wiadomo siarkowy zdrój to już mocniejszy szampon. Polecasz również jakieś maski odżywki kreatynowe , z kolagenem? Uzywam tylko maski kallosa kreatyn i teraz hair botox. Odżywki z Garniera odpadają mam po nich puch. Kazała obciąć również 10 cm włosów a mam długie za łopatki, naturalne, falowane lekko, męczone suszarką i od czasu do czasu prostownicą. Bardzo Cie proszę o rade :)Dodam tez, że jutro mam wizytę u endokrynologa. Pozdrawiam i ściskam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o oczyszczanie skóry głowy, to może spróbuj właśnie tego płynu do higieny intymnej z kwasem mlekowym? Wiele czytałam swego czasu o dobroczynnym wpływie tego kwasu na złuszczanie skóry głowy - może to bardziej by Ci pomogło? Swoją drogą to lekarz powinien zaproponować Ci tańszą alternatywę tego DSD - od tego jest, żeby poradzić. Muszę przyznać, że ilekroć nakładam olej na skalp czy też jakąkolwiek odżywkę, to zaraz mam problem z wypadaniem, przetłuszczaniem, swędzeniem. Po odstawieniu - wszystko wraca do normy. Może oprócz dolegliwości wewnętrznych to ten olejek ze skrzypem zawinił? Jeśli mogłabym Ci coś dobrego na wypadanie polecić, to znam świetną wcierkę La Roche Posay Kerium. Każdemu, kto ma problemy z wypadaniem ją polecam i niejednokrotnie uratowała mnie przednadmiernym wypadaniem, a uwierz mi, również miałam z tym duży problem. Jeśli chodzi o maski keratynowe czyli proteinowe, to odsyłam do tego wpisu: http://kosmetyczna-hedonistka.blogspot.com/2015/03/jak-dobrac-odpowiednia-odzywke-do-wosow.html

      Myślę, że wizyta endokrynologa rozwieje wiele Twoich wątpliwości, bo w Twoim przypadku to wypadanie jest ściśle związane z tarczycą. Trzymam kciuki za pozytywne rezultaty leczenia :-)

      Usuń
    2. Dziękuję Ci bardzo za poświęcony czas :) Jeżeli chodzi o olejek, to uważam, że on mi pomógł - użyłam go 3 razy i zauważyłam znaczącą poprawę i mniejszą ilość wypadanych włosów. Spróbuję tej wcierki i płynu. Pozdrawiam:)

      Usuń
    3. Na wypadanie możesz jeszcze spróbować olej z korzenia łopianu od Nami :-)

      Usuń
    4. Wejdz na bloga lojotokowej glowy,tam byl post o peelingu glowy i polecana byla taka oliwka salicylol(moge mylic cos w nazwie).ona zmiekcza luske i pozwala lepiej oczyscic skore glowy. Poza tym olj

      Usuń
    5. Dzizas pisanie z kom tak sie konczy:) chcialam dopisac ze do wypadania moze sie tez przyczynic olejowanie skalpu,trzeba obserwowac skore glowy,jesli wlosy wypadaja to zaprzestac olejowania. Na porost byl tez polecany olejek Khadi,niestety nie pamietam nazwy,na pewno wujek Google bedzie wiedzial.

      Usuń
  14. Ja miałam suchy olejek Dove o tym samym zapachu i muszę przyznać, że jest boski, zachwycił mnie od pierwszego powąchania :-) Dobrze, że mi przypomniałaś o tym balsamie, wypróbuję go sobie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, a ten suchy olejek tez jest w Rossmannach? Nie widziałam go nigdzie :-)

      Usuń
    2. Jest w Rossmannach, ale musisz się spieszyć, bo widziałam ostatnio pod nim etykietę "cena na do widzenia" :) Są dwie wersje: ta, którą prezentujesz, ja mam ten olejek, jest boski, i wersja shea, podobna do słynnego mydełka w kostce :) ale z kolei balsam nie dał mi się zauważyć :) Podejrzewam, że zapachy, tj. olejek vs balsam są takie same, no bo to w końcu Dove - a Dove ma boskie :)

      Usuń
  15. Rozkladam towar na półki w markecie miedzy innymi markę dove i nie pomyślałabym nigdy ze zapach balsamu jest tak intensywny. Skusilas mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pachnie bardziej niż niejedne perfumy i przede wszystkim zostaje długo na skórze. Podpatrzyłam ten balsam u mojej mamy i jestem od niego uzależniona :-)

      Usuń
    2. Koniecznie muszę sprawdzić go na sobie ;)

      Usuń
  16. Dziewczyny wiecie może gdzie kupie oryginalne kosmetyki Kerastase ? Ceny na Allegro i rożnych stronach internetowych są podejrzane, a ja nie chciałabym kupic podróbki... Z gory dziękuje za odpowiedz. ;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na puderek.com.pl jest kilka produktów Kerastase, ale nie wiem czy znajdziesz akurat to, czego szukasz. Tam na pewno są oryginalne, bo zamawiałam już kilka razy :-)

      Usuń
    2. Dziękuje za tak szybką odpowiedz ;) chce kupic cement termiczny, niestety strona na telefonie mi nie działa... No cóż spróbuje pozniej na laptopie;) jeszcze raz dziękuje ;)

      Usuń
    3. Chyba tego cementu tam nie ma, też na niego poluję :-)

      Usuń
    4. Cześć, jeśli chodzi o cement termiczny to polecam sklep hairlook. Mają tam tylko profesjonalne kosmetyki fryzjerskie, i sporo fajnych promocji ☺PS. WSPANIAŁY blog, bardzo chętnie tutaj wracam

      Usuń
    5. Stacjonarnie można kupić w salonach fryzjerskich.

      Usuń
  17. Odwiedzanie Twojego bloga to czysta przyjemność;) Muszę konieczne wypróbować ten balsam Dove!

    OdpowiedzUsuń
  18. Wspaniały blog, zaglądam tu często - treściwie, konkretnie, pomagasz wielu kobietom :-) a ta estetyka! Cudownie :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Do rzęs które opisujesz w poście jest dołączony klej ? Czy trzeba dokupić sobie oddzielnie i jak tak to jaki ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie ma do nich dołączonego kleju - ja polecam klej DUO dostępny np. w Inglocie. Jak dla mnie najlepszy i starcza na baaardzo długo :-)

      Usuń
  20. Kurcze, jeszcze trochę i w ogóle przestanę czytać Twojego bloga, bo... nie mogę oderwać oczu od tych pięknych zdjęć! :)) Stanowią najlepszą inspirację :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Na peeling ziai bym się chętnie skusiła, tym bardziej, że nie miałam nigdy peelingów endymatycznych :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Świetne zestawienie :) od dawna miałam ochotę na tą paletkę theBalm, ale zawsze coś wypada innego - w końcu musi być moja:)
    Bardzo doceniam ostatnio też Jelonka, a seria z kozim mlekiem jest chyba najlepsza, aktualnie mam mydło w płynie do rąk, które w ogóle nie wysusza! Genialne!

    OdpowiedzUsuń
  23. Kochana, mam straszny problem z moimi kręconymi włosami :(
    Jako że są z natury suche traktuję je odżywkami przeznaczonymi dla suchych i zniszczonych włosów jednak po użyciu są bardziej obciążone niż wygładzone :( Próbowałam zmienić typ odżywki - ze zwykłych do spłukiwania na te w spreju - z nadzieją że będzie trochę lepiej, jednak nic z tego. Kilka godzin po umyciu nadają się ponownie do odświeżenia. Są dość mocno kręcone, do łopatek, cienkie. Nie wiem gdzie popełniam błąd :( Podsunęłabyś mi jakiś pomysł co zmienić lub na co zwrócić uwagę przy pielęgnacji włosów mojego typu?
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy miałaś okazję zapoznać się z pielęgnacją curly girl (cg)? Są blogi dziewczyn kreconowlosych, które mają mnóstwo wiedzy na ten temat.

      Usuń
  24. Pięknie zaprezentowalas powyższe kosmetyki :) ❤

    OdpowiedzUsuń
  25. Chętnie wypróbowałabym ten balsam z Dove :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Śliczny odcień ma ten róż z The Balm :) Chciałabym, żeby takie odcienie mi pasowały....

    OdpowiedzUsuń
  27. A ja polecam zerknąć na kredę Sephora Illuminateur Sourcils Brown Enhancer jest w dwóch odcieniach.Jedna bardziej różowa druga bardziej cielista.Ja mam tą cielista i fajnie się sprawdza pod łuk brwiowy:)Jest nie droga to kolejny plus:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Kosmetyczna Hedonistko! ;) Piszę już 3 raz ten komentarz, może teraz się pojawi ;) Cieszę się, że trafiłam na Twój blog, ponieważ zyskałam większą wiedzę na temat włosów. Przebrnęłam przez większość Twoich rekomendacji produktów, jednak muszę przyznać, że nieco się w tym wszystkim pogubiłam. Bardzo proszę Cię o pomoc, a mianowicie jakie produkty byś mi poradziła, aby moje włosy były bardziej sprężyste, sypkie a końcówki nie puszyły się? Mam włosy do ramion, farbowane co około 2 miesiące. Proszę poradź mi kilka produktów, który olej by się sprawdził do tego efektu? Jaki szampon, jaka odżywka do tego będzie najlepsza i przybliży mnie do tego efektu? Z góry dziękuję! ;) Asia

    OdpowiedzUsuń
  29. Piękne zdjęcia! Nie mogę się napatrzeć ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Amazing article, I love your style of photos! ♥ (:

    OdpowiedzUsuń
  31. Wczoraj kupiłam peeling do twarzy i ciekawa jestem jaki będzie Myślę że jutro go wypróbuję :-)
    no i zgodzę się że rzęsy Ardelle bezkonkurencyjnie najlepsze :-)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja się skuszę na balsam Dove, jak spora grupa dziewczyn :). Zaintrygował mnie ten kuszący zapach :) Pewnie gdyby nie Twój wpis, Dario, to nigdy bym nie sięgnęła po ten produkt, ponieważ żel pod prysznic, szampon i odżywkę do włosów tej marki uważam za jedne ze słabszych i to pod każdym względem (chyba najbardziej nie odpowiadają mi właśnie zapachy, hmm... takie nijakie). Jedynym produktem, który - o dziwo - bardzo się u mnie sprawdza do tej pory, to mydło do rąk :)

    Chciałam też napisać, że mnie fascynuje temat doczepianych rzęs. Nie używam ich, ponieważ moje rzęsy po nałożeniu tuszu, są absolutnie długie i zakręcone, na co wszyscy zwracają uwagę. Nawet czasem ktoś mnie zapyta czy to prawdziwe :) Ja osobiście uważam, że to kwestia sposobu ich malowania, ale większość upiera się, że to ich długość i "skręt" :) :) :) Muszę to jeszcze z własnej ciekawości zgłębić.

    Jak zwykle piękne zdjęcia i wyczerpujący opis. Każda może znaleźć coś dla siebie. Ja tym razem postawię na ten balsam.

    Beata

    OdpowiedzUsuń
  33. piękne zdjęcia robisz :) paletki maja śliczne kolory czaję się na nie może kiedyś kiedyś :P

    OdpowiedzUsuń
  34. Lecę jutro do Ziaji i kupuję peeling ;p

    OdpowiedzUsuń
  35. Ta emulsja do higieny intymnej Biały Jeleń nie poraziła mnie działaniem ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Mam tę kredkę z Lovely, jest świetna, pięknie wygląda na ustach :)

    Mam też takie trochę inne pytanie. Jesteś zadowolona ze swojego Samsunga Galaxy S4? Zastanawiam się jego kupnem i nie wiem czy wziąć jego czy S5. Miło będzie przeczytać Twoją opinię :)

    Doris

    OdpowiedzUsuń
  37. Witaj :) Mam do Ciebie kilka pytań związanych z moimi włosami i zadaję pod najnowszym postem, z nadzieją na odpowiedź. Jednakże najpierw chciałabym scharakteryzować moje 'sianko':
    - mam włosy chyba porowate; schną długo, szybko da się je zmoczyć, końcówki są w opłakanym stanie, szorstkie, rozdwojone, lecz włosy od nasady wydają się być gładkie, niemniej jednak na całej długości dostają malutkie włoski, jakby przez całe życie był naelektryzowane, to często sprawia mi kłopot. Patrzę w lustro na jakiejś imprezie, a tu... o Boże, sterczą na wszystkie strony!
    - staram się ich nie suszyć, czasem kładłam się spać z mokrymi, ale teraz będę je myła wcześniej, by swobodnie wyschły bez suszenia (nie mam możliwości suszenia zimnym powietrzem)
    - ich końce są kręcone, tudzież lekko pofalowane
    - nie używam gumek z metalowymi wstawkami, tylko takie zwykłe, które można kupić wszędzie
    - stosuję płukanki z rumianku, czasem dodam do niej łyżkę własnoręcznie ususzonego i zebranego skrzypu, ale mam zamiar trochę poeksperymentować z samym skrzypem
    - włosy rozczesuję szerokim, plastikowym grzebieniem.
    - myję co dwa dni, muszę przyznać, że się trochę przetłuszczają
    No, i w końcu pytania!
    1. Czy na moje włosy odpowiedni będzie olej z awokado, lniany lub musztardowy? Który może być najlepszy?
    2. Jak je wygładzić, by nie odstawały 'te tysiące małych włosków', o których wspominałam wyżej?
    3. Możesz mi polecić jeszcze jakieś płukanki?
    4. Czy popełniam jakieś błędy?
    5. Co ile olejować włosy?
    Wybacz, jestem początkująca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jestem Darią ale w wlosomaniactwie ''siedzę'' juz kilka lat.
      1. Musisz sama sprawdzic bo czasami idealnie pasuje nam olej ktory wcale nie powinien :)
      2. Ja stosuje pol kropli serum silikonowego i przejezdzam reka :)
      3. Plukanka octowa swietnie domyka luski
      4. Nie, ale sprobowalabym kupic suszarke, teraz ceny sa niewielkie ja kupilam swoja remingtona za 99 zl z zimnym nawiewem, jonizacja
      5. Tez wyjdzie ci w praniu. Porowate wlosy lubia nawet przed kazdym myciem. Ja jesli nakladam olej na cala noc to raz w tyg, a jesli na 2 h to przy kazdym myciu.
      Przepraszam za brak polskich znakow :)

      Usuń
  38. Piękny zegarek! Co to za model i gdzie można kupić?
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Cudowne odcienie szminek. Co do rzęs to zawsze się bałam ich używać, gdyż obawiałam się, że zaczną mi wypadać. A co do Dove to uwielbiam zapach pistacjowy- mam taki kremowy żel pod prysznic. UWIELBIAM!
    /meainsolita.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  40. Ładne kolorki :)
    Miałam dwa z tych produktów :D

    OdpowiedzUsuń
  41. Zapraszamy do nowo otwartego stoiska z kosmetykami Biały Jeleń w Warszawie!!
    Znajdziecie nas w Centrum Handlowym Atrium Targówek w linii kas Carrefour.

    https://www.facebook.com/bialyjelenatriumtargowek?fref=ts

    Serdecznie zapraszamy !

    OdpowiedzUsuń
  42. Droga Dario i Dziewczyny,

    Piszę ku przestrodze.

    Długi czas używałam Facelle z Rossmanna do mycia twarzy, włosów i całego ciała. Przyzwyczaiłam się, że produktem do higieny intymnej myję wszystko i jest świetnie, zero podrażnień czy przesuszenia.
    Trzy dni temu Facelle się skończył a na zakupach byłam w Inter Marche, wzięłam właśnie tego Jelenia. Och, ja głupia!!!!! Nie popatrzyłam na skład (w którym jest Sodium C14-16 Olefin Sulfonate, czyli taki SLS) i z przyzwyczajenia myłam nim również twarz. Dziś na twarzy odkryłam miliony małych, lekko różowych (albo raczej czerwonych) podskórnych grudek. Moja skóra jest mieszana, ale bez skłonności do nadwrażliwości. To co dziś zobaczyłam... Nie potrafię opisać.

    I tu puenta - NIGDY NIE UŻYWAJCIE TEGO PRODUKTU DO MYCIA TWARZY, tak jak ja nierozsądnie, z przyzwyczajenia zrobiłam. Teraz piję wapno i zastanawiam się co dalej...

    P.S. wcześniej, zanim odkryłam blogosferę, wielokrotnie używałam SLS i SLES-ów do 'pielęgnacji' twarzy i nigdy nic się nie działo. A ten jeleń podobno HIPOALERGICZNY - dobre sobie....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowy31 maja, 2016

      Serio? Dałaś mi teraz do myślenia. Też ostatnio czytam o modzie na mycie całego ciała płynem do higieny intymnej i też się zastanawiałam, czy nie wypróbować tego z moim. Nie wygląda, aby ten płyn Anthyllis zawierał coś takiego, ale chyba jednak się nie skuszę na próby po Twojej przygodzie...

      Usuń
  43. Ostatnio się zastanawiałam nad tym mleczkiem z białego jelenia, ale w końcu kupiłam masełko z Ziaji.

    OdpowiedzUsuń


Dziękuję za odwiedziny i każdy pozostawiony komentarz. Niestety nie odpisuję na wiadomości prywatne i maile. Jeśli masz jakieś pytanie, to zadaj je w komentarzu na blogu pod najnowszym postem (niezależnie od tematyki wpisu). Postaram się pomóc :-)

Custom Post Signature

Custom Post  Signature