Top Social

8 ZASAD PIELĘGNACJI CERY, KTÓRYCH WARTO PRZESTRZEGAĆ.

Istnieją pewne ogólne zasady w pielęgnacji cery, których powinny przestrzegać posiadaczki każdego typu skóry. Jesteście ciekawe co warto robić, aby na długo zachować jej młody, świeży wygląd i nie pogarszać jej stanu? Dziś przygotowałam dla Was wpis, w którym dowiecie się o 8 pielęgnacyjnych zasadach, których trzymam się już od wielu lat. Myślę, że warto o nich wiedzieć! Zapraszam do dalszej lektury.  




ZAWSZE NA KONIEC DNIA WYKONUJ DEMAKIJAŻ 
__________
Pierwsza zasada, o której niby wszystkie wiemy, ale przyznajcie się, która z Was ma na sumieniu zaśnięcie w pełnym makijażu? Mi zdarzyło się to raz, wiele lat temu i do dziś pamiętam ten poranny widok. Zawsze miałam problemy z cerą, ale 24 godziny w makijażu okazały się dla niej zabójcze. Wiele tygodni doprowadzałam ją później "do ładu", bo niestety nagły wysyp niedoskonałości tego wymagał. Dlatego apeluję do Was, abyście zawsze pamiętały o wieczornym zmyciu całego makijażu, który zbyt długo pozostawiony na skórze może jej zaszkodzić. Do demakijażu twarzy używam aktualnie płynu micelarnego z Biodermy, który już mi się kończy, natomiast do demakijażu oczu zawsze stosuję płyny dwufazowe. Mogę polecić ten z Vichy i Dr Irena Eris.  Na koniec przemywam twarz jeszcze wodą z żelem Effaclar La Roche Posay.



PEELING 2 RAZY W TYGODNIU
__________
To kolejna zasada, której się trzymam już od wielu lat. Nie każdy peeling jest dobry i nie każdy będzie nadawał się dla naszej skóry. Musimy zadecydować, czy lepszy będzie taki z małymi drobinkami czy może enzymatyczny, który nie jest tak drażniący. Osobiście lubię stosować różne rodzaje peelingów na zmianę. Naprawdę warto mechanicznie złuszczać skórę, ponieważ makijaż będzie się na niej prezentował lepiej. Poza tym usuniemy martwy naskórek, który może przyczyniać się do powstawania niedoskonałości. Peelingi mają też właściwości rozjaśniające, co również ma wiele plusów dla cer z przebarwieniami i bliznami. Aktualnie używam trzech produktów naprzemiennie i jest to:

Ziaja Sopot Spa Peeling Enzymatyczny - trafiłam na niego przypadkowo w sklepie stacjonarnym Ziaja. Kosztował grosze, a naprawdę zachwycił mnie swoim działaniem. Wspaniale rozjaśnia skórę, wygładza ją, odświeża i usuwa mniejsze, "odstające" skórki na twarzy. Wcześniej jakoś niezbyt przychylnym okiem patrzyłam na peelingi enzymatyczne, bo z góry zakładałam, że mogą mnie "zapchać" i są słabe. Ten absolutnie obalił moją teorię i serdecznie Wam go polecam. Będzie świetny szczególnie dla skóry ze stanami zapalnymi i dla cer naczynkowych, których nie wolno traktować peelingami ziarnistymi. 

Sylveco Oczyszczajacy Peeling korund, skrzyp polny, drzewo herbaciane - to już peeling ziarnisty, który jest niby delikatny, ale potrafi dokładnie złuszczyć wszystkie odstające skórki. Mam go już bardzo długo i nadal coś tam w opakowaniu zostało, więc jest wydajny. 

Skin79 Crystal Peeling Gel - najdelikatniejszy peeling ziarnisty, który w bardzo subtelny sposób złuszcza naskórek. Może być dobry dla tych z Was, które mają ekstremalnie delikatną skórę, a jednak lubią od czas do czasu użyć peelingów ziarnistych. Peeling dostępny tutaj. 


MINIMUM RAZ W TYGODNIU GLINKA
__________
O zbawiennym działaniu glinek przekonałam się wielokrotnie. To, jak wspaniale oczyszczają i łagodzą wszelkie stany zapalne jest nie do opisania. Uwielbiam szczególnie glinkę zieloną, która dla mojej mieszanej i trądzikowej cery jest najlepsza. Zawsze po ciężkim dniu, w którym miałam jakiś wyjątkowo mocny makijaż lub po całonocnej imprezie, nakładam taką maskę i po jej zmyciu czuję, jak skóra na nowo zaczyna żyć. Myślę, że te z Was, które używają glinek wiedzą o czym piszę. Jeśli macie cerę naczynkową lub wrażliwą, to sięgnijcie po glinkę białą. Uczulam Was na to, aby z rozwagą je kupować np. na Allegro, bo już wielokrotnie spotkałam się z glinkami, które po rozrobieniu z wodą zupełnie nimi nie były. Osobiście bardzo lubię produkty Argiletz. 

FILTRY PRZEZ CAŁY ROK
__________
Bez względu na to jaki rodzaj cery posiadacie, powinnyście używać kremów z filtrami przez cały rok. Wiem, że to czasem trudne i sam dobór odpowiedniego kremu może być uciążliwy. Niestety nie wszystkie kremy współgrają z makijażem, poza tym niektóre bielą skórę i nieprzyjemnie ją natłuszczają. Ja od wielu lat używam La Roche Posay Anthelios XL Dry Touch i jestem z niego bardzo zadowolona. Nakładam malutką ilość wielości groszku na całą twarz, czekam do wchłonięcia około 10 minut i zaczynam makijaż.

PIJ DUŻO WODY
__________
Od kiedy zaczęłam zwracać uwagę na to, co jem i uprawiać sport, to również przykładam się do picia wody. Ma to bezpośredni wpływ na stan skóry - zarówno w przypadku tej tłustej, jak i suchej. Skóra mieszana i tłusta wbrew pozorom również potrzebuje nawilżenia, które dostarczane poprzez wcieranie kremów nie jest wystarczające. Skóra mieszana lubi się bardzo przetłuszczać i jej "nawilżanie" od środka może zminimalizować ten problem. Zatem warto pić dużo wody i ja akurat robię to regularnie.  

WYSYPIAJ SIĘ!
__________
Kwestia ilości godzin snu, potrzebnych nam do całkowitego wypoczynku jest kwestią indywidualną. Najlepiej jednak, aby młoda kobieta sypiała około 8 godzin. Już od wieków znany jest dobroczynny wpływ snu na urodę. Sama widzę po sobie, że jeśli "zawalę" noc i prześpię np. o 3 godziny krócej, to wyglądam rano łagodnie mówiąc "nieświeżo". Potrzebuję 8 godzin snu i choćby nie wiem co trzymam się tej zasady. 


OBOWIĄZKOWO KREMY POD OCZY
__________
Skóra pod naszymi oczami jest o wiele cieńsza, niż na twarzy i reszcie ciała. Warto traktować ją ze szczególną uwagą, bo to pod oczami zwykle pojawiają się pierwsze zmarszczki. Jeśli skóra w tych okolicach będzie niedostatecznie nawilżona, to szybciej pojawią się nieestetyczne zmarszczki, które trudno będzie usunąć. Dlatego warto już od wczesnych lat dbać o tą okolicę naszej twarzy. 

Rano stosuję aktualnie żel z Sanase Eye Contour, który jest bardzo lekki, żelowy i ładnie likwiduje poranne opuchnięcia. Świetnie spisuje się też pod makijażem. Był dostępny w sierpniowym beGlossy.

Wieczorem nakładam swój ulubiony krem pod oczy La Roche Posay Redermic R. To już moje kolejne opakowanie i nie zamierzam z niego rezygnować. Wspaniale nawilża, rozjaśnia i naprawdę spłyca drobne zmarszczki. Kupicie w aptekach.

Ostatnio zaopatrzyłam się też w krem-maskę do skóry wokół oczu z Ziaja Pro, którą widziałam w ulubieńcach Maxi. Niestety, zupełnie się u mnie nie sprawdziła. Doskonale zdaję sobie sprawę, że moja skóra nie najlepiej reaguje na parafinę w składzie, ale czasem używałam kremów, które ją miały. Nic się wtedy nie działo i uznałam, że pod oczami po prostu mogę stosować produkty z tym składnikiem. Już po pierwszej aplikacji zauważyłam, że w miejscu nałożenia kremu pojawiły się małe grudki. Przy ponownym użyciu zdarzyło się to samo. Zabawne, bo nigdy pod oczami i przy zewnętrznych kącikach nie miałam żadnych niedoskonałości. Moja skóra niestety nie lubi tej maski i oddam ją mojej mamie, która pewnie będzie z niej bardziej zadowolona. 

UNIKAJ PARAFINY W SKŁADACH KOSMETYKÓW
__________
Ostatni punkt nawiązuje do tej nieszczęsnej maski z Ziaji, o której pisałam wyżej. Nie każdemu parafina wyrządzi krzywdę, ale wiele osób, które znam ma z nią duży problem. Osobiście muszę bardzo uważać na ten składnik w kremach i produktach do makijażu, bo zwykle źle wpływa na moją skórę. To chyba jedyna substancja, która tak natychmiastowo pogarsza stan mojej cery i już po kilku godzinach widzę na niej dodatkowe grudki i ogólne podrażnienie. Dlatego zawsze uważnie przyglądam się składom i unikam kosmetyków z takimi oznaczeniami jak Paraffinum Liquidum czy Mineral Oil. Niestety w większości drogeryjnych kremów jest właśnie olej mineralny, ale też w kremach aptecznych czasem można go znaleźć. Jeśli podejrzewacie jakiś produkt o kilka dodatkowych pryszczy na buzi, to sprawdźcie skład pod kątem parafiny. Możliwe, że również jej nie tolerujecie. 

__________

Przestrzegacie wszystkich tych zasad? Jakie jeszcze mogłybyście tu dorzucić? 

↓↓Obserwuj bloga, jeśli chcesz być na bieżąco z nowymi postami ↓↓ 

155 komentarzy on "8 ZASAD PIELĘGNACJI CERY, KTÓRYCH WARTO PRZESTRZEGAĆ. "
  1. Masek z glinką nie robię, czas to chyba zmienić. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nakładanie filtru w niewielkiej ilości jest trochę bez sensu. Żeby filtr działał w zadeklarowanym spf musi być nałożony odpowiednią warstwą ;) Groszek 50tki nie będzie chronił tak jak powinien.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taką ilość kazał mi nanosić dermatolog i to opinia 3 lekarzy pod których opieką byłam, ale oni pewnie się mylą :-) Wiadomo :-)

      Usuń
    2. Anonim skąd takie info? Bo mi lekarz też kazał nakładać minimalną ilość kremu. Wszystko mnie zapycha i waży mi się na skórze więc ilość ma znaczenie,

      Usuń
    3. Taka informacja widnieje na każdym opakowaniu kremu z filtrem, aby uzyskać pełną ochronę należy nakładać przepisową ilość kremu z filtrem (tj. 1-1.5ml na twarz, zależy od powierzchni oczywiście), często stosuje się też termin 'obficie'. Nie są to bzdury wyssane w palca, tylko fakty. Kremy z filtrem mają inną specyfikę, to kremy ochronne, aby osiągnąć deklarowany stopień ochrony preparat musi być nałożony w odpowiedniej ilości. Niestety stosując taki groszek, płacisz grubo za 50tkę, a otrzymujesz faktor SPF 10-15, który zapewnia zwykła kolorówka.

      Usuń
    4. Jeśli ktoś ma problemy ze skórą to lekarz decyduje o ilościach jakie można stosować, a nie to co jest napisane na opakowaniu. Wiem bo też leczyłam się przez 5 lat na trądzik i wszystkie filtry mnie zapychały. Lekarz zalecił mi wtedy nakładanie małej ilości właśnie wielkosci groszku i wtedy nie miałam żadnych problemów. Polacy leczą się sami i później takie oto skutki i kwiatki na forach :)

      Usuń
    5. hmm... ja przez cały okres lata nakładałam małą ilość kremu z filtrem spf50 na swoją twarz. Pracowałam na wakacjach za granicą w pełnym słońcu na zbiorach i nigdy nie zwracałam na przepisową ilość nałożonego przeze mnie kremu. Ciało smarowałam filtrem spf30 i wróciłam z bladą twarzą i lekko brązową skórą ciała... więc jednak taka malutka ilość chroniła moją buzię... Nie wyobrażam sobie również jesienią i zimą kłaść taką przepisową ilość kremu z filtrem, bo z doświadczenia wiem, jak fatalnie wygląda makijaż z taką bazą...jak ciasto... zdaję sobie również sprawę z tego, że nakładając tak małą ilość kremu, osłabiam jego działanie, ale oprócz ochrony przeciwsłonecznej ważny jest dla mnie komfort. Osobiście znam wiele dziewczyn, które smażą się na słońcu bez filtrów, po to, żeby szybciej się opalić, nie mówiąc o ochronie skóry jesienią czy zimą... wiem, to straszne. I mimo, że nie stosuję się do tej przepisowej ilości nakładanego kremu uważam, że lepsza taka ochrona niż żadna. Dlatego popadajmy w paranoję;))

      Usuń
    6. Nikt nikomu niczego nie narzuca ani nie zabrania, ale dobrze się doinformować. I to nie jest żadna paranoja, tylko zwyczajny świadomy wybór. Chcecie osłabiać działanie drogiego filtra, żeby czuć się bardziej komfortowo - droga wolna - sama czasami tak robię, kiedy szczególnie zależy mi na ładnym wyglądzie. Ale nazywanie faktów paranoją i ślepe zaufanie lekarzom, pomimo, że ich porady stoją w jawnej sprzeczności z badaniami naukowymi, nie przysłuży się na dłuższą metę Waszemu zdrowiu, urodzie i portfelowi.

      Usuń
    7. Do Autorki postu z 16/09 g.22:09 - "Kwiatkiem na forum" nazwałabym nie odmienną opinię na daną kwestię, tylko rzucanie się na biedną anonimkę, która ośmieliła się z pewnym fragmentem postu nie zgodzić. Chyba można podyskutować? Czy raczej różnice w poglądach są wykluczone? ;)

      Usuń
    8. nie nazwałam faktów paranoją, nawet nie ośmieliłabym się tego podważyć, co zostało potwierdzone naukowo, bo wierzę, że to prawda. tylko nie wyobrażam sobie biegać co dwie godziny do toalety, żeby zmyć makijaż i ponownie aplikować filtr, bo tak jest napisane na opakowaniu... filtry są dla ludzi, a nie ludzie dla filtrów. w moim zabieganym życiu, nie mam czasu na to, żeby bawić się w ciągu dnia w kilkukrotne nakładanie filtra. owszem, latem, kiedy spędzam dużo czasu na dworze, kiedy nie mam na sobie makijażu, staram się dokładać w ciągu dnia kolejna warstwę kremu, ale nie odmierzam idealnie przepisową ilość, tylko taką, żeby czuć się komfortowo i zawsze po lecie mam bladą buzię, więc jakaś ochrona była. wyrażam tu swoją, opinię, a nie podważam udowodnionych faktów i jeśli ktoś pomyśli, że kogoś atakuję, to od razu mówię, że nie, tylko gdybym tak dokładnie i sumiennie podchodziła do każdego elementu swojej pielęgnacji, to chyba nie miałabym czasu na normalne życie xD

      Usuń
  3. o taaak parafina to cos strasznego dla mojej cery. przez nia w kremie ziaji nabawilam sie ogromnych gulek podskornych z ktorymi walcze od 1,5 miesiaca :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużo kremów z Ziaji ma ją niestety w składzie :-( Te wypryski trudno później wyleczyć.

      Usuń
    2. o właśnie.... ziaja mnie kiedyś tak zapchała, że długo nie wiedziała jak to możliwe... aż zmieniłam krem, który w składzie różnił się właśnie parafiną... i problem rozwiązany!

      Usuń
  4. Jest już jakiś przybliżony termin aktualizacji wlosowej? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawdopodobnie w poniedziałek :-)

      Usuń
    2. Też czekam :))

      Usuń
    3. i ja :)

      Usuń
  5. Ja właśnie niedawno odstawiłam krem z Melisy z parafiną, bo strasznie zapchał. Ale też się nieźle doprawiłam, bo nie zauważyłam, że w tak zachwalanym peelingu enzymatycznym z Lirene znajdę... parafinę :/

    Ja z wodą mam trochę ciężej, ponieważ muszę mieć przegotowaną - mineralna dosłownie robi mi krzywdę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj w Lirene też niestety znajdziemy parafinę, praktycznie każdy balsam do ciała ją ma ale na szczęście na ciele aż takich reakcji u mnie nie ma. Tylko twarz nienawidzi parafiny :-)

      Usuń
    2. Co do wody to faktycznie wiele jest takich przypadków jak Twój, ale ogólnie warto nawadniać organizm :-)

      Usuń
  6. Jedyne do czego się nie stosuję to peeling, robię go rzadziej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja czasem nawet częściej, to zależy od tego jak się "czuję" z moją skórą :-)

      Usuń
  7. Czy do demakijażu i porannego oczyszczania używasz tylko płynu micelarnego, czy oprócz tego myjesz również twarz żelem ? Jeśli sam płyn, to czy nie zostawia tłustej warstwy na twarzy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Używam płynu micelarnego do zmywania twarzy, dwufazówki do makijażu oczu i na koniec jeszcze wszystko myję żelem z La Roche Posay Effaclar. Bioderma nie zostawia tłustej warstwy, ale dwufazówka czasem niestety tak :-)

      Usuń
  8. Czy do demakijażu i porannego oczyszczania używasz tylko płynu micelarnego, czy oprócz tego myjesz również twarz żelem ? Jeśli sam płyn, to czy nie zostawia tłustej warstwy na twarzy?

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie wyobrażam sobie pójścia spać w makijażu, demakijaż u mnie to podstawa! :) Jak zwykle świetny post!

    POLINSKA.BLOGSPOT.COM (KLIKNIJ TUTAJ)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po co mam klikać tutaj?

      Usuń
  10. Witam :) Piszę z ogromną prośbą o porade :( Mam cerę mieszaną w stronę tłustej przy czym również wrażliwa. W okresie jesiennym reaguje na zmiany temperatur objawia się to delikatnymi wypiekami na poluczkach nie mam widocznych naczynek ,dermatolog nie stwierdziła początków trądziku różowatego ale poleciła aby stosować kremy uszczelniające teoretycznie wiem jakie składniki powinny być zawarte w takim kremie ale chciałabym poznać jakieś konkretne marki ,dobre marki. Czy jesteś w stanie coś polecić ? Z góry dziękuję za odpowiedź :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A czy próbowałaś tego kremu? http://www.laroche-posay.pl/produkty-do-zabieg%C3%B3w-piel%C4%99gnacyjnych/Rosaliac/Rosaliac-UV-LEGERE-p4152.aspx

      Moja mama ma problem z zaczerwienioną skórą i dokładnie tak to się objawia, jak u Ciebie. LRP Rosaliac używa już od dawna i jest bardzo zadowolona :-)

      Usuń
    2. ja stosuję olejek z kocanki z BU i świetnie uspokaja cerę i przede wszystkim nie zapycha, a mam z tym problem... jest tani, wydajny i uszczelnia naczynka, co widać gołym okiem. Smaruję nim buzię na noc, a rano budzę się blada;))

      Usuń
    3. Dziękuję baaardzo za odpowiedzi :)

      Usuń
  11. U mnie Bioderma się nie sprawdziła. Najlepszy jest micel z Biedronki!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Daria co to za pędzel na pierwszym zdjęciu? Pozdrawiam. Aga.

    OdpowiedzUsuń
  13. Droga Dario, odkąd czytam Twojego bloga zaczęłam bardzo dbać o włosy, szczególnie przykładam się do olejowania jednak nie chcę żeby doszło do przeproteinowania (podobno to możliwe?), proszę doradź mi jakąś odżywkę żeby tą pielęgnację zrównoważyć :) Bardzo dziękuję za odpowiedź! PS Kupuję w ciemno wszystko co polecisz :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, olejowaniem nie przeproteinujesz włosów, bo oleje są emolientami :-) Dziękuję za zaufanie i mam nadzieję, że produkty sprawdzają się również u Ciebie :-)

      Usuń
  14. Piękna filiżanka. Można wiedzieć gdzie zakupiłaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim "osiedlowym" sklepie, jest niefirmowa :-)

      Usuń
  15. Swietny post ;* stosuję się do większości ale skórę pod oczami nawilzam tym samym kremem co twarz (sylveco albo baikal herbals) i nie wiem czy to wystarczy. Skóra pod oczami wygląda ok ale mam 18 lat i nie wiem czy już muszę tak zapobiegac :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, kremy w ogóle powinno dostosowywać do stanu skóry, a nie do wieku. Myślę, że powinnaś pomyśleć o jakimś kremie specjalnie pod oczy np. z Floslek-u. Dostępne są w Rossmannie :-)

      Usuń
    2. Moge polecić Ci ten krem- idealny dla młodej skóry :)

      https://www.doz.pl/apteka/p1130-Floslek_Pharma_SERIA_HYPOALERGICZNA_Krem_pod_oczy_do_skory_wrazliwej_30_ml

      Usuń
  16. Glinki są naprawdę swietne, efekty widac gołym okiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, używałam już wielu, ale jednak zielona najlepsza dla mojej skóry :-)

      Usuń
  17. Używałaś któregoś z olejków Evree?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Używałam, ale nie mogę ich stosować zgodnie z przeznaczeniem czyli na twarz. Zużyłam na włosy, bo takie czyste olejki również powodują u mnie reakcje skórne :-)

      Usuń
    2. Ja używałam - dla skóry mieszanej/tłustej to TRAGEDIA, nie polecam na twarz

      Usuń
    3. Moja cera mieszana dobrze reaguje na ten nawilżający, jednak przeważnie mieszam z żelem hialuronowym :)

      Usuń
  18. Trochę nie na temat Twojego postu ale mam do Ciebie pytanie. Widziałam Twoje paznokcie po ściągnięciu hybrydy i nie mam pojęcia jak to robisz ale są w rewelacyjnym stanie. Nie masz problemu z ich ściąganiem szczególnie z Semilaca? Wszystko robie dobrze, nakładam cienkie warstwy, bardzo delikatnie matowie paznokiec, matowie nawet top przed nałożeniem waciku z acetonem i za cholerę nie chcą zejść lub rozpuszczają się do połowy a następnie musze tak czy siak spilowac hybrydę pilnikiem. Czy to zależy od płytki w jakim są stanie po hybrydach czy może to wina nietrafionego acetonu? Czy może hybrydy tej firmy nie są dla moich paznokci. Bardzo proszę o pomoc bo juz załamuje ręce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm, może spróbuj kupić aceton innej marki? U mnie schodzą ładnie, ale moczę dosyć długo (około 20 min.) i to zależy od koloru. Niektóre schodzą lepiej, inne znacznie gorzej. Może lepiej nasączać wacik, przykładać do paznokcia i zawijać folią aluminiową? Myślę, że to też kwestia samej płytki i może tak już u Ciebie jest, że hybryda jest oporna.

      Usuń
    2. Raczej nie chodzi tu o płytkę, a o sam lakier. Próbuj spiłować delikatnie top, nałożyć waciki mocno wymoczone w acetonie (jeśli się boisz możesz zabezpieczyć skórki wazeliną) i zawinąć folią. Trzymaj tak z 15 minut i spróbuj odsunąć patyczkiem, a jak to nic nie da to jest specjalny płyn do hybryd semilac z Diamond Cosmetics, który radzi sobie z tymi ,,cholerami,, doskonale 😉

      Usuń
    3. Masz na myśli Remover? Ja mam właśnie aceton z DC i nadal jest problem. Może to faktycznie kwestia źle namoczonego wacika ale wydaje mi się że ilość acetonu jest ok.

      Usuń
    4. Remover to remover, a aceton to aceton :) W Semilaku oni to rozróżniają z prostej przyczyny: aceton to czysty aceton, a remover to aceton uszlachetniony bajerami, czyli lanoliną i czymś tam jeszcze, teoretycznie mniej niszczy palce :)

      Usuń
  19. Kochana, mam taką sprawę. Mam cerę wrażliwą, skłonną do podrażeń i suchą niestety ;(. Czy możesz mi polecić jakiś dobry żel do mycia twarzy (nie musi usuwać makijażu) odpowiedni do mojej skóry? ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, to może Tołpa? W Rossmannie widziałam spory wybór tych hipoalergicznych, łagodnych żeli myjących właśnie dla cery suchej. Kiedyś używałam podczas jednej z wcześniejszych kuracji przeciwtrądzikowych żelu z Floslek (link zostawiąm na dole) i był super delikatny :-) https://www.doz.pl/apteka/p36021-Floslek_Pharma_SERIA_HYPOALERGICZNA_Lagodny_zel_do_mycia_twarzy_do_skory_wrazliwej_150_ml

      Usuń
    2. Dziękuję Ci za odpowiedź ;-). Jak tylko wyzdrowieję idę na zakupki ;-)

      Usuń
  20. Przestrzegam, no prawie :)
    2x w tyg. używam pilingu enzymatycznego Apis z żurawiną. Delikatny, ale świetnie sobie radzi z martwym naskórkiem. I pomimo, że zostały mi prawie same zaskórniki, to nie chcę traktować mojej bardzo wrażliwej cery piligiem ziarnistym, bo ma też tendencję do pękania naczynek.
    Do demakijażu oczu/ twarzy micel od Garniera. Żel do mycia twarzy obecnie Ziaja Liście Manuka. Miałam już LRP i Bioderma Sebium, ale jak dla mnie nadzwyczajne nie były. Jako toniku na ten moment używam wody termalnej Uriage, ale niedługo zrobię sobie tonik z kwasem salicylowym :) Krem pod oczy od Floslek. 2x w tygodniu maska oczyszczająca (obecnie pasta z Ziaji Liście Manuka) i maska nawilżająca od Bielendy Hydrożelowa, bardzo ją polecam :) Snu mam aż nadto, a o wodzie zawsze zapominam.
    Parafiny również unikam, bo mnie zapycha.
    Daria, co sądzisz o tym zestawie, nie zawiera alkoholu, a glikol roślinny. Kwas salicylowy najlepiej wpływa na moją problematyczną cerę, a na naczynka myślałam o koncentracie z Fitomed:

    http://mazidla.com/gotowe-zestawy/toniki-z-kwasami/mazida-tonik-z-kwasem-salicylowym-2.html

    http://www.fitoteka.pl/pl/p/Koncentrat-na-naczynka-z-liposomami-100-ml/227

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To też widzę masz rozbudowaną pielęgnację cery problematycznej - musimy sobie jakoś radzić niestety :-) Co do toniku z kwasem salicylowym, to ja aktualnie unikam tego kwasu. Zbyt mocno przesusza moją skórę i nawet żel do mycia twarzy z Vichy właśnie z tym kwasem też potrafił mi zaszkodzić. Jeśli dobrze reagujesz na ten kwas, to jasne, możesz spróbować. Co do koncentratu to się nie wypowiem - nie mam problemów z naczynkami :-)

      Usuń
    2. Czy przy kuracji kwasami też stosujesz filtr w ilości ziarenka?
      Uzywam effaclaru duo i zamierzam dolaczyc tonik 2% z kwasem salicylowym a filtr mam z vichy

      Usuń
  21. A możesz napisać u jakiego sprzedawcy na allegro kupujesz algę zielona, albo ja podlinkować . Dziękuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już dawno kupowałam, nawet nie mam tej aukcji w archiwum :-) Takie opakowanie glinki 500g starcza mi na pół roku :-)

      Usuń
  22. Mam cerę trądzikową (aktualnie tragedii nie ma, ale muszę uważać), z przebarwieniami i niestety bliznami po zaskórnikach. Odstawiłam wszystkie kremy z parafiną w składzie, zakupiłam glinkę i peeling, mam żele i kremy (na noc na trądzik) z Ivostinu, z których jestem nawet zadowolona. Szukam aktualnie kremu nawilżającego oraz pod makijaż. Zakupiłam kojąco nawilżający AZS Ziaja Med, jednak teraz zastanawiam się, czy nie będzie zatykał porów. Wiem, że stosowałaś ten krem. Czy nie spowodował pogorszenia skóry po dłuższym stosowaniu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to zapychacz.... Miałam i nie polecam;/

      Usuń
    2. Powiem tak - używałam tego kojącego z Ziaji bardzo długo i dopiero przy końcu zauważyłam, że wysypuje mnie na skroniach. Nie jestem w stanie odpowiedzieć Ci, czy to faktycznie przez ten krem. O ile dobrze pamiętam w składzie był mocznik i moja skóra różnie na niego reaguje :-) Musisz obserwować swoją skórę i jak tylko zauważysz jakąś niepokojącą zmianę, to lepiej odstawić. Ja pod makijaż cały czas, niezmiennie używam La Roche Posay Hydraphase Intense Legere lub po prostu krem z filtrem też od LRP Anthelios XL 50. Na noc aktualnie mam maści przepisane od lekarza, więc nic więcej nie stosuję. Od czasu do czasu ewentualnie na noc LRP Effaclar H - bardzo bogaty, nawilżająco-kojący krem :-)

      Usuń
    3. Dziękuję Wam bardzo za odpowiedzi. Będę w takim razie ostrożna z tym kremem Ziaja.

      Usuń
  23. Nie mogę napatrzeć się na tą cudowną filiżankę <3

    OdpowiedzUsuń
  24. Z wysypianiem się czasem jest ciężko...

    OdpowiedzUsuń
  25. Zgodzę się z każdym podpunktem :) Przestrzegam ich i cieszę się ładną cerą a to najważniejsze, by był efekt ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja piszę w trochę innej sprawie kosmetycznej. Czy używałaś LOREAL VOLUME MILLION LASHES SO COUTURE TUSZ DO RZĘS EXTRA BLACK??
    Chłopak przez pomyłkę mi zamówił ten tusz, a miał być prawidłowo : LOREAL VOLUME MILLION LASHES SO COUTURE TUSZ DO RZĘS BLACK, jaka jest różnica pomiędzy nimi? ten powyżej już miałam i byłam zadowolona, nie wiem czy zaś zamawiać ten właściwy, chciałam nim pomalować się do mojego ślubu.
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasia, niestety nie miałam tej Extra Black. Myślę, że różnica będzie jedynie w nasyceniu czerni. Może jakaś Czytelniczka Ci odpowie czy faktycznie jakaś istotna różnica między nimi jest :-)

      P.S.
      Ech Ci mężczyźni :-P

      Usuń
    2. Maxineczka mówiła kiedyś o różnicy między tymi dwoma tuszami. Według niej Extra Black jest mniej trwały. Mam ten który chciałaś zamówić i jest taki jak mówiła Maxi.

      Usuń
  27. Po twoim wpisie czuję, że muszę się wybrać na nieco większe zakupy i uzupełnić braki ;) Krem pod oczy z pewnością i ta glinka tak uwielbiana przez kobiety ;) owszem stosuję kremy pod oczy, ale jakiegoś spektakularnego efektu nie dają, natomiast nigdy nie używałam glinek i pora to zmienić ;) uwielbiam wprowadzać nowości tym bardziej jeżeli mają przynieść korzystny wpływ na stan mojej cery ;)

    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. A ja mam takie pytanie. Mam bardzo problematyczną cerę. Jest w sumie bardzo sucha w większości miejsc (szczególnie czoło, na którym puder czy podkład mi się odznacza niemiłosiernie), ale jednocześnie jest to cera trądzikowa (całą brodę mam mówiąc brzydko nimi zawaloną, pojawiają się na czole i przy nosie). Używam do mycia Acnex, który mi kiedyś zalecił dermatolog i potem toniku oczarowego. I po tym skórę mam strasznie suchą i napietą. Jedyny krem jaki mam, to Loreal triple active na dzień, ale nie sądzę, że on jest dobry dla mojej cery. Czy mogłabyś mi polecić jakis bardziej naturalny krem, który nawilży i będzie też dobry na trądzik? Dziękuję za odpowiedziedź!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo źle, że odczuwasz taki skórny dyskomfort. Myślę, że powinnaś przede wszystkim zmienić żel do mycia. Może emulsja Cetaphil? Spotkałam się z wieloma opiniami, że jest dobry dla cery suchej i wrażliwej. Możesz również rozejrzeć się w Rossmannie za żelem z Floslek do cery wrażliwej. Co do kremu, to mogę polecić Ci La Roche Posay Intense Riche. Ja we względu na swoją tłustą cerę mam wersję Legere (lekką), ale Ty możesz wypróbować Riche (bogatą). Jeśli miałabym polecić coś tańszego, to może Alantan Dermoline Lekki Krem, który mimo swojej nietłustej formuły ładnie nawilża skórę. Osobiście zrezygnowałabym z tego produktu Loreal, ale to tylko moja opinia. Raczej unikam drogeryjnych kremów :-)

      Usuń
    2. Alantan Dermoline - stosowałam ten w różowej tubce, w zielonej i w niebieskiej - najlepiej sprawdził się u mnie ten w niebieskiej tubce (lekki krem). Kiedyś stosowałam też Physiogel - ratował moją cerę przy kuracji Isotrexin + Duac (ale to było kilka lat temu, nie wiem czy skład Physiogelu wciąż jest ten sam). A jeśli masz czas i chęci na własnoręczne kręcenie kojącego mazidła do twarzy, to mogę polecić serum SOS z BU - stosowałam przy kwasach i byłam bardzo zadowolona :)))
      Pozdrawiam,
      N.

      Usuń
    3. Dużo ostatnio czytam na temat właściwej pielęgnacji skóry twarzy i radziłabym Ci, abyś najpierw właściwie rozpoznała swój rodzaj skóry (zanim dobierzesz jakiekolwiek kosmetyki). Mam podobnie: skóra trądzikowa, ale jednocześnie jakby sucha. Jednak wcale nie znaczy to, że masz skórę suchą (bo na suchej nie pojawiają się pryszcze!). Wyszukaj sobie w google: Sucha czy tłusta - pewnie mieszana (pojawi się artykuł na pewnym blogu, nie chcę tu reklamować).

      Usuń
    4. Dziękuję wam bardzo za pomoc! Zamówiłam sobie ten La Roche Posay krem, ale do mycia wzięłam sobie tymiankowy żel od Sylvesco i miceralny żel GoCranberry do demakijażu. Zobaczymy, czy pomogą :)

      Magdalena - ja wiem, że mam cerę mieszaną. Byłam już wielokrotnie u dermotologa i mi to powiedział. Ale w większości czasu jest ona bardzo sucha. I chyba wolałabym jednak, żeby była całkowicie sucha, bo zbliżam się już do 30, więc trądzik powinien mi już zniknąć, ale uparty jest.

      Usuń
  29. W zasadzie wszystkie punkty mam odhaczone :) z tą parafiną to niedawno się dowiedziałam i staram się jej unikać...

    OdpowiedzUsuń
  30. Parafina u mnie powoduje tragiczną masakrę, także na ciele. A jest niemal wszędzie - w produktach z wyższej półki także, np. Bandi, Vichy, LRP, Avene, Clarena. Najbardziej mnie śmieszy to, że czytałam opinie wielu dermatologów i kosmetologow, że olej mineralny charakteryzuje się niską komedogennością i nie jest szkodliwy dla skóry trądzikowej . Hahaha. A jej obecność w preparatach u kosmetyczek? Nagminna. Szkoda. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To faktycznie śmieszne, bo u siebie widzę od razu pogorszenie stanu skóry po parafinie, więc bezpośrednio mogę to powiązać z użyciem jakiegoś produktu z nią w składzie :-) Parafina jest podobno jednym z najtańszych "nawilżaczy", oczywiście pozornych, dlatego producenci tak chętnie pakują ją do kosmetyków. Czasem po przeglądnięciu Rossmannowskich półek rezygnuję z praktycznie 3/4 swoich potencjalnych zakupów, bo wszystko ma parafinę :-) Niektórym ona kompletnie nie szkodzi, a nawet odczuwają większy komfort - brak napięcia skóry, ukojenie itp., więc nie dla wszystkich jest zła :-)

      Usuń
    2. Cera mojej siostry ma skłonność do zapychania, a parafina jej nie szkodzi, za to ma potworny wysyp po glicerynie

      Usuń
  31. A mnie zdarza się / i to dość często / nie zmywać makijażu, zmywa się sam w poduszkę, ale rano jest OK :), produkty La Roche P. są niesamowite, ale dośc drogie.... a jaka jest Twoja opinia o Flos Lek? Bo ja słyszałam pochlebne i zamowiłam w @, ale jeszcze czekam na dostawę.
    pozdrawiam A.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kurczę, i nie masz później żadnych problemów z cerą? Mi to by pewnie bardzo zaszkodziło :-) Jeśli chodzi o Flos Lek, to lubię ich produkty. Są niedrogie, a np. żelu pod oczy ze świetlikiem używam już od wielu lat i jest genialny :-) Lubię też ich żele do mycia twarzy :-)

      Usuń
    2. a wiesz, ze nie mam zadnych problemów po takiej nocy, to w sumie dziwne, bo w wieku dojrzewania moja cera była raczej problemowa. Ale to było wieeeeeeki temu ;). A do mycia twarzy jeszcze niedawno uzywałam garniera czysta skóra / dla nastolatek hehe/ ale teraz do mycia twarzy używam szamponu / elseve jest niezły ;)))/ , nie wiem co on ma w składzie, ale do mycia działa SUPER.
      A

      Usuń
    3. Teraz może nie masz żadnych problemów, ale brak demakijażu przed pójściem spać na pewno kiedyś da o sobie znać np. w postaci zmarszczek.

      Usuń
  32. Peeling wykonuję raz w tygodniu (mam ten z Sylveco, jest świetny). I tak się raczej zaleca. Chciałam go robić 2 razy w tygodniu ale trochę się obawiam... Twoja skóra się nie buntuje?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam wrażenie, że moja skóra wręcz tego wymaga i wtedy się nie buntuje. Muszę zaznaczyć, że nie mam już na skórze stanów zapalnych, więc spokojnie mogę taki ziarnisty peeling wykonywać. Mogłabyś spróbować złuszczania 2 razy w tygodniu, ale np. raz peelingiem ziarnistym, a raz enzymatycznym :-)

      Usuń
  33. Dario, a co sądzisz o myciu twarzy przy użyciu szczoteczek elektrycznych? Masz jakieś doświadczenia z takimi gadżetami?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś jeden mój dermatolog powiedział, że "twarz to nie podłoga, żeby ją szorować szczotką" :-) Myślę, że trochę jest w tym racji, bo miałam taką szczoteczkę z obrotową głowicą i niestety bardzo podrażniała moją skórę. Przez pierwsze dni było ok, ale później czułam dyskomfort. Jestem ewentualnie ciekawa szczoteczek sonicznych typu Foreo, bo nie miałam z nimi styczności :-)

      Usuń
    2. Ja kilka miesięcy temu zdecydowałam się na VisaPure, jestem z niej zadowolona. W moim przypadku zwykła końcówka (do cery normalnej) jest w porządku, ale ta końcówka do cery wrażliwej to dopiero jest rewelacja - jest taka mięciutka, a przez to bardzo delikatna dla skóry :) Foreo widziałam i pewnie gdyby nie to, że wcześniej kupiłam VisaPure, to zaczęłabym się zastanawiać, co wybrać. Może za jakiś czas ktoś zrobi porównanie takich szczoteczek :)

      Usuń
    3. Ja polecam szczoteczkę Foreo Luna, różnica kolosalna

      Usuń
    4. W sumie ciekawa jestem jak teraz moja skóra zareaguje na taką szczoteczkę "mechaniczną". Może skuszę się na jakąś. Kupno Foreo kusi mnie już od dawna, ale na razie to musi poczekać :-)

      Usuń
  34. Pisząc "grudki" masz na myśli pryszcze czy taką "kaszkę", która nie ma koloru tylko jest odczuwalna, gdy przejedzie się po skórze twarzy palcami? Ostatnio coś takiego mi się pojawiło na twarzy i może tego nie widać ale jest to odczuwalne, a nawet swędzi... najpierw myślałam, że zjadłam coś nieodpowiedniego, ale wapno nie pomogło. Myślę, że to kwestia jakiegoś kosmetyku, dziś na twarzy zostawiłam tylko krem Mixa, którego używam od 3 miesięcy, więc mam pewność, że to nie on. Teraz wpadła mi do głowy ta nieszczęsna parafina, muszę sprawdzić skład kremu BB Makeup Revolution, którego używałam przez kilka dni. Dzięki za nowy trop! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam na myśli "kaszkę", ale z niej powstają większe niespodzianki :-) Tak to zawsze po parafinie się u mnie dzieje :-)

      Usuń
    2. Przejrzałam skład tego kremu BB i znalazłam w nim parafina na drugim miejscu, zaraz po wodzie, ale także formaldehyd (!), który najpierw zniszczył mi paznokcie, a teraz cerę. Uczcie się na moich błędach i czytajcie składy produktów. I pytanie do Was: jak radzicie sobie z tą kaszką? Na razie zrezygnowałam z makijażu, myślicie, że mogę zrobić piling enzymatyczny z masła z czarnych oliwek?

      Usuń
    3. Ja niestety z taką kaszką idę od razu do dermatologa i wtedy zawsze wypisuje mi Zineryt. Cała kaszka znika po tygodniu i nie ma po niej śladu. Niestety nic bez recepty mi nie pomagało, a próbowałam wielu produktów.

      Usuń
  35. Mam pytanie niezwiązane z postem, czy mogłabyś polecić fixery do makijażu? Make up revolution ma w swojej ofercie fixer za śmieszne pieniądze czy warto byłoby go kupić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam tych z MUR, ale mogę polecić fixer z Hean lub z Kobo. Ewentualnie Kryolan, ale to już droższa sprawa :-)

      Usuń
  36. A gdzie kupiłaś ten żel do oczu że świetlikiem Flos-leku? ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję w imieniu własnym i moich opuchniętych oczu ;-)

      Usuń
    2. Żel powinien pomóc - u mnie świetnie sprawdza się właśnie na opuchnięcia okolic oczu :-)

      Usuń
    3. Ja ostatnio szukałam właśnie produktów z Flosleku w Rossmannie i pani ekspedientka poinformowała mnie, że już ich nie mają w ofercie. Na szczęście są apteki. :)

      Usuń
  37. Nie mogę używać kremów z parafiną.Doprowadza moją cere do wysypu ;/

    OdpowiedzUsuń
  38. Moimi grzeszkami są nie nakładanie filtrów oraz brak stosowania glinek (co mam zamiar zmienić) :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Te wszystkie kremy sa dostepny w drogeriach typu rossman hebe czy apteki?

    OdpowiedzUsuń
  40. Dario, z tego co piszesz problem suchej, atopowej skóry Ciebie nie dotyczy, ale mimo tego prosiłabym Cię o opinię na temat tego peelengu" Dax Cosmetics, Yoskine Oczyszczanie, Enzymatyczny peeling przeciwzmarszczkowy dla cery suchej, wrażliwej i naczynkowej". Czytam o nim pozytywne opinie ale obawiam się czy moja skóra zniesie jakiekolwiek intensywne oczyszczanie. AZS to koszmar, z którym przyszło się zmagać i czasami tracę nadzieję na lepsze jutro.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, mam nadzieję, że byłaś u dermatologa z Twoim problemem. Być może konieczne będzie "zrobienie" taiego peelingu enzymatycznego w aptece, na zlecenie właśnie dermatologa. Nie ryzykowałabym w Twojej sytuacji z takimi drogeryjnymi produktami. Najlepiej poradzić się lekarza, a jak jeden nie pomoże, to trzeba chodzić do skutku. Wiem to z doświadczenia, bo u różnych deramtologów już byłam :-)

      Usuń
  41. Moim zdaniem codzienne używanie filtrów to przesada :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Kusisz tym kremem pod oczy z La Roche i teraz mam dylemat czy kupic ten czy może ten http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=41025 miałaś może ?Pozdrawiam:)A co do szczoteczki Luny to mam mini i powiem szczerze że bardziej pod pasował mi płatek myjący z Sephory niz ta szczoteczka:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam jeszcze nic z Kiehls'a, ale powiem Ci, że nie szukam na razie nic lepszego. Ten z LRP odpowiada mi w 100% :-) Co do Luny, to właśnie są różne opinie. Ja być może jeszcze skuszę się na jakąś szczoteczkę, bo tamtej, która mnie podrażniała używałam już dawno temu.

      Usuń
  43. Miałaś może styczność z produktami Norel?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam ich serum do biustu, które było w jakimś beGlossy, albo w Shinyboxie :-) Nic poza tym :-)

      Usuń
  44. Dario chetnie poczytalabym o Twojej aktywnosci fizycznej, masz swietna figure! :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, zbieram się do takiego wpisu już od dłuższego czasu :-) Pozdrawiam :-)

      Usuń
  45. Hej :)

    Mam cerę z problemami takimi jak Twoje i do tej pory, dzięki Twoim radom udało mi się trochę poprawić kondycję swojej cery, mam jednak pytanie o krem na dzień. Jaki krem aktualnie polecasz na dzień pod makijaż?
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niezmiennie La Roche Posay Hydraphase Intense Legere :-)

      Usuń
    2. ta bogata wersja kremu? czy normalna? bo widzę, że są dwa

      Usuń
  46. A miałaś może krem pod oczy Resibo? Podobno to bardzo fajny krem:)

    OdpowiedzUsuń
  47. Chwileczkę.... " DLA MOJEJ MIESZANEJ I TRĄDZIKOWEJ CERY"?
    Na każdym zdjęciu wygląda idealnie... Gdyby moja TRĄDZIKOWA cera tak wyglądała to nie byłoby o czym gadać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są lepsze i gorsze momenty :-) Te lepsze wymagają uwiecznienia na zdjęciu, bo zdarzają się rzadko hehe :-)

      Usuń
    2. Szkoda,że u mnie sie nie zdarzają :(

      Usuń
  48. Zastanawiam się czy możesz doradzić jakiś podkład, który nie ma w składzie tego okropnego oleju mineralnego?? Myślę, że odnalezienie takiego cuda byłoby wielką radością dla wielu dziewczyn! Oczywiście chodzi mi o płynny podkład, a nie sypki mineralny..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też chętnie się dowiem:)

      Usuń
    2. Dr Irena Eris Provoke Matt Fluid - on nie ma tego w składzie i jak dla mnie jest idealny. Jeden z niewielu podkładów, który absolutnie nie pogarsza stanu mojej skóry, nie wysusza i nie podrażnia. Tak naprawdę wiele podkładów jest pozbawionych parafiny, ale są znów niemiłosiernie napakowane silikonami, które również mogę powodować wysyp niedoskonałości.

      Usuń
  49. Bardzo przydatny post :)
    Ja peeling zwykle stosuję raz w tygodniu :) - niestety jako właścicielka skóry skłonnej do podrażnień -2 krotny peeling w tygodniu raczej nie byłby mile widziany dla niej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że taki ziarnisty na zmianę z enzymatycznym byłby dobrym rozwiązaniem :-)

      Usuń
  50. Przestrzegałam i przestrzegam chyba wszystkich powyższych zasad, a ostatnie 2 tygodnie męczy mnie tak okropny wysyp, że nie wiem już co robić. Odstawiłam nowości, które obstawiałam jako winowajców, ale nie przechodzi....Być może to wynik stresu, zobaczymy jak będzie dalej. Post jak zwykle przemyślany, z przykładami i pięknymi zdjęciami :) Zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  51. demakijaż to obowiązek! raz zasnęłam z makijażem po weselu, rnao nie mogłam ocuz otworzyć a zmywanie tego rano to był koszmar i dla mnie i dla moich rzęs..

    OdpowiedzUsuń
  52. Ja mam cerę tłustą, trądzikową szczególnie żuchwa , lekko wrażliwą i naczynkową, ale największym problemem jest odwodnienie. Przynajmniej tak mi się wydaje, że to odwodnienie, ponieważ cera w dzień się świeci, a jednocześnie jest napięta, łuszcząca, szczególnie na nosie często schodzi mi skóra płatami. Po wykonaniu demakijażu płynem micelarnym i żelem cera jest zaczerwieniona, przesuszona, ziemista, ale jednak cały czas jest to tłusta cera. I w zasadzie nie potrafię sobie z tym problemem poradzić. Mam wrażenie że wszystko mnie wysusza ( kremy, żel hialuronowy z olejem, żel aloesowy itp) , a takie z mocznikiem z kolei zapychają. Czy mogłabyś mi coś poradzić Dario ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jestem Daria, ale znam ten problem. Na tlustą cere bardzo mi pomogło odstawienie glutenu i mięsa, a mięsa szczególnie ;)

      Usuń
    2. Tak? A ja jestem od 14 lat wegetarianką a problem z trądzikiem mnie powoli dobija...

      Usuń
    3. Wbrew pozorom skóra tłusta i mieszana jest bardzo wrażliwa i nie można dopuszczać do jej nadmiernego wysuszania, bo to pogłębia problem. Skóra będzie produkowała więcej sebum, a co za tym idzie - pojawią się nowe niedoskonałości. Myślę, że powinnaś "przyłożyć się" do regularnego picia wody i nawadniania skóry od wewnątrz. Ja w takich stanach skóry, jak u Ciebie używam kremów KOJĄCYCH. Są w ofercie La Roche Posay, Avene, Ziaja. Polecam LRP Effaclar H na noc, grubszą warstwą. Po tygodniu na pewno poczujesz dużą różnicę. Pamiętaj, że żel aloesowy i ogólnie wszystkie żele mają zbyt lekką formułę, żeby nawilżyć skórę z takim odwodnieniem, więc to zupełnie odpada :-) Ja żeli używam kiedy moja skóra mocno się przetłuszcza, ale nie jest sucha czy napięta.

      Usuń
  53. Super post ale na tym blogu to nic nowego :)
    Ja stosuje peeling raz w tygodniu i do tego zmywam makijaż gąbeczka z celulozy to chyba też mały peeling dla naszej skóry ?

    OdpowiedzUsuń
  54. Czy oprócz kremu z filtrem nakładasz coś jeszcze pod makijaż? Pisałaś kiedyś o Effaclar Duo o ile dobrze pamiętam. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, albo krem z filtrem, albo krem nawilżający - tak na zmianę :-) Nie używam już Effaclaru Duo, bo mam teraz maści przepisane przez dermatologa :-) Pozdrawiam!

      Usuń
  55. Dario, polecasz jakaś paletke, która zawiera matowe cienie brązowe, dość trwale i do 30zl ?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może Sleek Au Naturel? Nie jestem pewna czy nie jest trochę powyżej 30zł ale musisz szukać, bo w drogeriach internetowych są różne ceny :-)

      Usuń
  56. Dziekuje za ciekawy artykul ! Osobiscie stosuje te rady od dluzszego czasu (no dobra, nie zawsze pamietam o glince) i rzeczywiscie, roznica jest wielka, zwlaszcza jezeli chodzi o demakijaz !
    Pozdrawiam z deszczowego Paryza,

    Karolina ( www.doubleka.wordpress.com )

    OdpowiedzUsuń
  57. Daria, mam ostatnio spory problem, a Ty jesteś fantastyczną blogerką urodową i mam nadzieję, że nawet jeśli tutaj się do Ciebie zwrócę, to mi pomożesz! :)

    Poszukuję idealnego podkładu - mam młodą cerę, mieszaną w kierunku ku tłustej (przetłuszcza mi się "strefa T"), dodatkowo zmagam się z mniejszymi lub większymi zmianami trądzikowymi (wągry, drobne czerwone zaskórniki). Szukam czegoś co pozwoli mi utrzymać moją cerę w dosyć pudrowym, matowym stanie przez większość dnia. I również wyrówna koloryt cery oraz zakryje mniejsze krostki (mam na myśli średnie krycie). Ostatnim moim wymaganiem jest to, iż musi mieć tzw. "żółte tony", ponieważ jestem ciepłym typem urody - w różowych odcieniach fluidów wyglądam przeokropnie!
    Wiem, że nie da się dobrać podkładu na odległość, jednak Ty często stykasz się z produktami tego typu, jesteś obeznana w temacie i być może będziesz w stanie zaradzić. Bardzo, bardzo mi na tym zależy! :)
    Mam jeszcze jedno, dodatkowo pytanko. Czy rzeczywiście jest tak, iż przy tłustych typach cery kluczową sprawą jest dobór pudru? A jeśli tak, to jaki możesz mi polecić?

    Pozdrawiam (i przepraszam za odbieganie od tematu wpisu),
    Stała Czytelniczka - Monika.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moniko, dobór podkładu to kwestia mocno indywidualna i trudno tu wszystkich mierzyć tą samą miarą. Jeśli chodzi o utrzymywanie matu - sama mam z tym problem i bez bibułek matujących oraz poprawek w ciągu dnia się nie obejdzie. Natomiast od długiego czasu uwielbiam podkład Dr Irena Eris Provoke Matt Fluid w odcieniu 210 - świetny, neutralny odcień, który jeśli nie będzie dla Ciebie za ciemny, to na pewno Ci kolorystycznie podpasuje. Daje ładne, matowe wykończenie, nawet bez użycia pudru.

      Co do drugiego pytania, to nie chyba nie do końca się zgodzę. Przy tłustej cerze po prostu trzeba zadbać o jej mocne nawilżenie i z czasem skóra przestanie się buntować, produkując tyle sebum, a więc będzie matowa na dłużej. Możesz oczywiście ratować się pudrami matującymi w międzyczasie i polecam Kryolan Anti-Shine, Vichy Dermablend. Pozdrawiam!

      Usuń
  58. Ja do tej listy jeszcze dodałabym regularne mycie pędzli. Wiele dziewczyn tego nie robi a to grzech! Świetny post :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, zgadzam się. Ja na szczęście mam tyle pędzli, że nie muszę ich myć codziennie, ale jak przychodzi czas prania, to spędzam w łazience 2 godziny :-)

      Usuń
  59. Witam. Potrzebuję pomocy. Jakiś czas temu postanowiłam ściąć zniszczone włosy i na nowo je zapuszczać , ale już świadomie. Fryzjerka zarobiła mi loba i tu się zaczął problem. Włosy zaczęły mi się okropnie wywijać. Co mogę teraz zrobić? Czy to jest kwestia złego cięcia? Nie mogę patrzeć na siebie .

    OdpowiedzUsuń
  60. Szukam właśnie tego kremu maski pod oczy Jestem ciekawa jak u mnie się sprawdzi. Peeling z ziaji czeka na wyprobowanie. Moja skóra jest tak wrażliwa że jeszcze nie trafiłam na krem który by nie powodował niespodzianek na twarzy. Cera poprawiła się jak zaczęłam używać do mycia ku zaskoczeniu niektórych płynu do higieny intymnej facelle. Polecam wrażliwcom :-)

    OdpowiedzUsuń
  61. Ostatnio, z uwagi na wesele byłam 3-4 razy na solarium i za każdym razem przed i po kremowalam buzię kakaowa ziaja. Obecnie przeżywam największy wysyp niespodzianek od czasów gimnazjum :( na codzień nigdy nie używałam tego kremu, bo mam cerę mieszana i chyba wrażliwa na parafine, bo wystarczyło te parę użyć a buzia ponad tydzień juz dochodzi do siebie :(

    OdpowiedzUsuń
  62. pielęgnacja jest zdecydowanie najważniejsza, dbam o swoją skórę bardzo starannie, robię sobie maseczki z zielonej glinki a do demakijażu używam Glov'a :) nie szkodzi zupełnie mojej skórze bo zmywa makijaż wyłącznie za pomocą wody!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  63. Zgadzam sie z kazdym punktem powyzej i potwierdzam DZIAŁAJĄ!
    PS. Zostawiłam Ci wiadomość prywatną na fb. Moje dwa sprawdzone sposoby na cere z niedoskonałosciami :)

    OdpowiedzUsuń
  64. Dzirki Twojej informacji na temat parafiny bardzomi pomogly, twraz wiem czemu mam podskorne pryszcze po nocy - otoz krem z parafina mi nie sluzy. Oddalam natyvhmiast Mamie, moze u niej tak nie bedzie.

    OdpowiedzUsuń
  65. Dziękuję za wszystkie porady. Właśnie czegoś takiego szukałam ; ) Będę przestrzegać wszystkich wskazówek. Wielkie dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  66. Moja skóra jest wrażliwa, mam widoczne gdzieniegdzie naczynka. Stosuje serie Ziaja Ulga. Dla mnie super. Do tego krem pod oczy Ziaja Med i glinka biała :-) mam pytanie? Czy samo zmycie żelem makijażu wystarczy? Stosuje żel do mycia-krem-krem pod oczy.

    OdpowiedzUsuń


Dziękuję za odwiedziny i każdy pozostawiony komentarz. Niestety nie odpisuję na wiadomości prywatne i maile. Jeśli masz jakieś pytanie, to zadaj je w komentarzu na blogu pod najnowszym postem (niezależnie od tematyki wpisu). Postaram się pomóc :-)

Custom Post Signature

Custom Post  Signature