Top Social

TANIE KOSMETYKI DO MAKIJAŻU FREEDOM MAKEUP + KONKURS!

Czy znacie kosmetyki Freedom Makeup? Jeśli miałyście już styczność z Makeup Revolution i byłyście zadowolone z jakości oraz z cen, to dzisiejszy wpis powinien Was zainteresować. Freedom Makeup to kolejna marka producentów Makeup Revolution, która tym razem ma być skierowana do bardziej profesjonalnych zadań w makijażu. Jakie kosmetyki z puli Freedom Makeup są warte uwagi? W dalszej części posta czeka na Was dużo zdjęć i konkurs.






Pomadki Freedom Pro Lipstick - 101,103,116
_______________
Zacznę od pomadek, bo te wywarły na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Są dobrze napigmentowane, mają kremową ale lekką konsystencję, długo utrzymują się na ustach i to wszystko za 5 zł. Myślę, że w tej cenie nie znajdziemy lepszej pomadki i to jeszcze w tak ładnych odcieniach, które nie są perłowe oraz nie mają drobinek. Posiadam 3 kolory: 101 Flushed, 103 Pink Lust oraz 116 Game On i chętnie sięgam po nie przy wykonywaniu letniego makijażu. Najgorzej czuję się w odcieniu 116, bo jestem do niego aktualnie zbyt opalona, ale za jakiś czas na pewno do niego wrócę. Dwa pozostałe róże są idealnie w moim guście. Pomadki znajdziecie również w wielu innych kolorach, które dostępne są TUTAJ klik. 

Paleta róży Freedom Pro Blush & Highlight - kolor Peach & Baked
_______________
Kiedy tylko zobaczyłam na stronie paletkę z różami, to od razu zapisałam ją na swojej liście zakupowej. Jestem ogromną fanką róży z Makeup Revolution i ogólnie bardzo lubię róże umieszczone w jednej palecie. Te mają cudowne, pastelowo-brzoskwiniowe odcienie, które na skórze wyglądają naprawdę pięknie. Najbardziej lubię w nich to, że trudno zrobić sobie nimi plamy i wspaniale rozkładają się na skórze, dodając jej takiego młodzieńczego uroku. Paletki używam też w makijażu oczu, bo wszystkie te odcienie mocno wydobywają zieleń moich oczu i ożywiają spojrzenie. Jeśli szukacie takiej wielofunkcyjnej paletki, idealnej do podkreślania lekko opalonej skóry, to ta jest godna polecenia. Dostępna TUTAJ klik. 


Paleta cieni Freedom Innocent Collection
_______________
Na ogół nie jestem fanką palet, które zawierają dużo cieni. Pamiętam, że ilekroć kupowałam palety z np. 80 cieniami, to zwykle używałam maksymalnie 5. W paletce Freedom Innocent Collection mamy 32 cienie i to według mnie ilość optymalna. Mamy tu dużą różnorodność kolorystyczną i cienie będą odpowiednie dla każdego koloru oczu. Są tu perły, cienie z drobinkami, maty i satyny. Co zaskakujące - najlepsze jakościowo w tej palecie są maty, które zwykle mają kiepską jakość w większości palet z tej półki cenowej. Paletka będzie idealna do dziennego makijażu, ale spokojnie zrobimy nią wieczorowy, przydymiony makeup. Cienie delikatnie się osypują, ale mniej niż np. Sleek. Doskonale blendują się na powiece zachowując swój pierwotny odcień. Plus za ogromne lusterko w opakowaniu. Paleta dostępna TUTAJ klik. 

Bronzer Freedom Bronzed Pro Warm Lights
_______________
Matowe trio brązujące, które zawiera 3 odcienie pudrów będzie wprost idealne dla bladziochów oraz dla osób, które lubią w subtelny sposób zaznaczać rysy twarzy.  Żółtawy odcień nanoszę na centralne partie twarzy w celu rozjaśnienia, natomiast brązu używam do ocieplania skóry. Najjaśniejszy kolor idzie zwykle w okolice pod oczami i na łuki brwiowe. Nie łączę tych wszystkich kolorów razem, bo nie lubię tego robić. Dlatego też rzadko sięgam po produkty mozaikowe, bo nigdy nie wiem jaki ostateczny odcień uzyskam po wymieszaniu wszystkich kolorów.  W tym przypadku części są na tyle duże, że można używać ich oddzielnie. Jak na produkt za 20 zł, to zdecydowanie polecam. Trio zakupicie TUTAJklik. 

Duet do konturowania Freedom Contour Kit Medium
_______________
Freedom Contour Kit to coś na wzór zestawu ze Sleeka, który również posiadam. Są tu dwa odcienie bronzera - jeden jest jasny, o lekko satynowym wykończeniu (producent twierdzi, że to mat), natomiast drugi jest o wiele ciemniejszy, w typowo czekoladowej tonacji. Bardzo lubię jaśniejszy odcień, który daje przyjemne, satynowe wykończenie na skórze. Nie jest to nic nachalnego, a sprawia, że skóra prezentuje się lepiej, bardziej świetliście i zdrowo. Natomiast ciemniejszy odcień nadaje opaleniźnie głębi i będzie cudownie wyglądał na skórze muśniętej słońcem. Nie używam go stricte do konturowania, bo w tej roli widzę bardzo chłodne odcienie brązu. Ten akurat nie sprawi, że twarzy wydaje się brudna i poszarzała, więc idealnie nadaje się do aplikacji na całą twarz. Widziałam, że jest również wersja Light tego zestawu. Dostępny TUTAJ klik. 

Paletka do makijażu brwi Freedom Pro Eyebrow - Light Medium
______________
Ostatnio całkowicie przerzuciłam się z farbek do brwi, na cienie. Mimo, że panujące upały sugerują używanie czegoś trwałego właśnie pod postacią farbki, to ja paradoksalnie używam cieni i makijaż nadal pozostaje nienaruszony. Brwi wyglądają trochę subtelniej i bardziej naturalnie, do czego staram się dążyć. Cienie w zestawie Freedom Pro Eyebrow są dosyć jasne i aktualnie używam tylko najciemniejszego koloru. Jestem w stanie wykonać nim porządny makijaż brwi i odcień jest idealnie dopasowany. W zestawie jest też wosk, który całkiem nieźle podkreśla włoski, ale nie utrwala ich jakoś wybitnie. Potraktowałabym go raczej jako produkt uwidaczniający pojedyncze włoski i nadający im wyrazistości, lekkiego połysku. Dwa najjaśniejsze cienie sprawdzą się u blondynek, które chcą delikatnie podkreślić brwi. Ja tych cieni będę używać do makijażu oczu. Lubię takie paletki zabierać w podróż, bo można dzięki nim pomalować brwi i oczy bez zbędnego pakowania tysiąca innych cieni. W zestawie jest też pęsetka i dwustronny pędzelek, który pominę milczeniem, ale pęseta jest jak najbardziej ok. Zestaw dostępny TUTAJ klik. 


Paletka cieni Freedom Pro 12 Secret Rose
_________________
Paleta podoba mi się głównie ze względu na kolory błyszczące, w szczególności to złoto w drugim rzędzie. Cienie jakościowo są trochę lepsze, niż w słynnych paletkach Iconic. Mają bardziej "bogatą" konsystencję, lepszą pigmentację. Odcienie błyszczące bardzo ładnie łapią się powieki i nanoszone palcem mają świetną pigmentację. Maty są oczywiście trochę gorsze, ale i tak dają radę. Lepszej paletki z neutralnymi cieniami za 20 zł pewnie nie znajdziecie. Zawiera też moim zdaniem "rozsądne" kolory, których w 100% jestem w stanie używać. Tymi własnie cieniami wykonałam szybki makijaż widoczny na wcześniejszym zdjęciu z pomadką. Widziałam, że jest kilka wersji kolorystycznych tej palety, moja dostępna jest TUTAJ klik. 



Paletka korektorów Freedom Conceal & Correct Palette - wersja Light
_________________
Początkowo nie byłam zbytnio zadowolona z krycia poszczególnych korektorów umieszczonych w paletce, dopóki nie użyłam ich jako bazy pod cienie. Genialnie wyrównują koloryt powieki, ale to jakby oczywiste, z uwagi na gęstą konsystencję i dobrą pigmentację. Jednak to jak mocno podbijają kolor cieni i jak dobrze "łapią" cienie sypkie i brokaty zasługuje na uwagę. Moje wcześniejsze korektory, których używałam jako bazy pod cienie bardzo szybko zastygały, przez co cienie nie zawsze miały szansę się dobrze do nich przykleić. Korektory z tej palety bardzo wolno zastygają i świetnie utrzymują cienie, nawet te najgorsze i najsłabiej napigmentowane. Już miałam spisać tą paletkę na straty, bo jednak nie potrafią tak dobrze przykryć moich przebarwień potrądzikowych, a tu taka niespodzianka. Jeśli szukacie dobrej, kryjącej bazy pod cienie, to polecam ten zestaw. Dostępny TUTAJ klik. 

Baza matująca Pro Mattify
_________________
To typowa, silikonowa baza pod makijaż dla cer tłustych. Osobiście nie widzę wielkiej różnicy między tą bazą, a np. taką z Benefit czy ze Smashbox. Każda, silikonowa baza się u mnie sprawdza i spełnia swoje zadanie. Ta ma lekką konsystencję i od razu po rozsmarowaniu widzę optyczne wygładzenie i zredukowanie jakiegokolwiek połysku ze skóry. Podkład dobrze się na niej rozprowadza, a skóra wygląda jedwabiście. U mnie taka baza nieszczególnie przedłuża trwałość makijażu, ale lubię ją za efekt wygładzenia i zmniejszenia porów. Plus za to, że nie spowodowała u mnie pogorszenia stanu cery, co np. przy Beneficie się zdarza. Baza dostępna TUTAJ klik. 


Rozświetlacz Freedom Pro Highlights Glow
___________________
Jeśli używałyście i lubiłyście rozświetlacz Makeup Revolution w odcieniu Golden Lights, to ten jest łudząco do niego podobny. Ma jednak nieco mocniejszy, żółtawy odcień. Aktualnie nie używam żadnego rozświetlacza, bo moja skóra już wystarczająco błyszczy bez żadnego wspomagania, natomiast dla fanek rozświetlenia ten produkt jak najbardziej się sprawdzi. Mam jedynie zastrzeżenia do opakowania, które jest niesamowicie tandetne i plastikowe. Rozświetlacz dostępny TUTAJ klik. 

Podsumowując, mamy tu kolejną dawkę produktów niedrogich, a spełniających swoje zadanie. Jeśli nie chcecie wydawać większych pieniędzy na produkty do makijażu, to śmiało możecie zainwestować w Freedom Makeup. Jeśli miałabym Wam coś szczególnie polecić, to byłaby to paletka z różami, pomadki oraz paleta korektorów używana jako baza pod cienie.


Dajcie znać czy miałyście już styczność z tą marką i jakie są Wasze wrażenia! 



KONKURS!
______________________

Wraz z drogerią Urodomania.com mamy do rozdania 3 bony o wartości 100 zł, 50 zł i 50 zł. Bony będą do wykorzystania na produkty Freedom Makeup, dostępne w sklepie Urodomania.com. 3 najbardziej ciekawe odpowiedzi zostaną nagrodzone bonami na zakupy. Konkurs trwa do 6 września, a wyniki pojawią się w ciągu 7 dni w najnowszym poście na blogu. 

Aby wziąć udział w konkursie należy:

1.  Polubić na Facebooku stronę Urodomanii (tutaj klik)

2. Odpowiedzieć w komentarzu pod tym postem na pytanie: Jaki jeden kosmetyk był Twoim wakacyjnym hitem i dlaczego. Komentarze zostawione na Facebooku lub gdziekolwiek indziej nie będą brane pod uwagę. 

3. Przy odpowiedzi należy zostawić również swój adres e-mail

4. Możesz dołączyć do moich obserwatorów na blogu, ale nie jest to warunek konieczny. 


Zapraszam do obserwowania mojego Instagramu Tutaj klik. 


241 komentarzy on "TANIE KOSMETYKI DO MAKIJAŻU FREEDOM MAKEUP + KONKURS!"
  1. Mój adres e-mail: apieceofally@gmail.com
    Odpowiedz: kosmetyk bez którego nie ruszałam sie w wakacje, to rozświetlacz. Mimo, ze mam cerę tłusta, to kocham rozświetlenie i bardzo chętnie sięgałam po bronzer w ciepłym odcieniu, róż z drobinkami i oczywiście rozświetlacz, którego używałam namiętnie każdego dnia. Łapka w gore, jeśli ktos ma tak samo jak ja!

    OdpowiedzUsuń
  2. Moim kosmetycznym hitem na wakacje okazał się być podkład Rimmel Wake Me Up. Na początku byłam do niego nastawiona bardzo sceptycznie, ale gdy tylko ujarzmiłam swój trądzik na twarzy produkt okazał się być naprawdę super. Drobinki bardzo fajnie rozświetlały cerę, odświeżały ją i podkreślały opaleniznę. Już nie mogę się doczekać kolejnego lata, aby znów go używać! :)
    ola.gajda97@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Moim hitem wakacyjnym jest rozświetlacz z lovely. Generalnie zawsze podobał mi się efekt, który dziewczyny uzyskiwały dzięki niemu teraz, gdy nastała moda na strobing zakupiłam rozświetlacz i jestem zachwycona efektem jaki uzyskuje się na muśniętej słońcem twarzy:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię na fb jako: Natalia Dzka
    email: allaboutcheapcosmetics@gmail.com
    Odpowiedź: Mój letni hit kosmetyczny? Wyszczuplający balsam do ciała Eveline z efektem chłodzącym. Nieważne, że nie wyszczupla i nie sprawia, że cellulit i rozstępy w magiczny sposób znikają z mojego ciała, ale ten przyjemny chłód (a nawet mróz) był dla mnie wybawieniem podczas ostatnich upałów. Działa lepiej niż zimne napoje, lody czy wiatraki. Polecam ;))

    Oczywiście obserwuję również Twojego bloga, facebooka i instagrama :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Moim kosmetycznym hitem tych wakacji okazał się rozświetlacz od makeup revolution w kolorze golden,używałam go każdego dnia bez wyjątku na kości policzkowe, na powieki, na łuk kupidyna, omiatałam nim lekko obojczyki, mnogość zastosowań nie ma końca. Za każdym razem jednak efekt był ten sam, piorunujący i masa pytań co robisz że wyglądasz tak promiennie ? Nie wyobrażam sobie już lata i matowej skóry rozświetlacz zostanie ze mną już na dłużej !

    aleksandra.kantor31@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  6. kasdwaraz@gmail.com
    Moim wakacyjnym hitem był nowy tusz od Rimmela o zapachu ogórkowym. Świetnie podkreślał moje rzęsy i tak na prawdę niczego na oczach już nie potrzebowała, a że solidnie się opaliłam to i podkład był zbędny. Tak więc tusz robił całą robotę. O dziwo nie rozmazywał się, nie kruszył, tym bardziej byłam z niego zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Polubiłam na fb jako Anittkova Blog
    Obserwuje blog : Anittkova :) oraz instagram:) Anittkova_official
    Moim kosmetycznym hitem na wakacje był tusz do rzęs z Rimmel. Kupiłam go całkiem przypadkiem na jakiejś promocji, nie wiązałam z nim wielkich nadziei. Użyłam go 2 razy i jakoś mnie nie zachwycił. Akurat w którąś sobotę nawinęła się okazja wyjścia na małą imprezkę z koleżankami. Pech chciał że innego tuszu nie zdążyłam kupić a pomalować się przecież trzeba. Cóż, dałam mu 3 szanse. I co.. po pomalowaniu rzęs, zbierałam szczękę z podłogi. Rzęsy były jak wachlarz, do nieba. Piękne, długie. Miałam szczęście bo akurat na imprezie poznałam chłopaka, który pierwsze co to skomentował moje rzęsy i oczy. Bardzo mu się spodobały. Spotykamy się do dziś. Kto by pomyślał że dzięki tuszu (tuszowi?) poznam kogoś w kim się zakocham a on zakocha się we mnie (albo w moich rzęsach) :P :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mój adres e-mail: edyta.stefanska91@gmail.com
    Moim wakacyjnym kosmetycznym hitem jest filtr do opalania. Dlaczego? Przez dwa miesiące pracowałam w Niemczech - wiadomo praca sezonowa. Wszystko byłoby ok, gdyby nie to, że praca ta, była przy winogronach. 10 godzin codziennie na górach, gdzie czasami temperatura w rzędach winnic osiągała ponad 50 stopni ! Nie żartuję. Nie było czym oddychać :D Dlatego filtr do opalania z wysokim SPF był dla mnie wybawieniem. Oczywiście po całym dniu "opalania" chłodzące mleczko też dawało radę :) No i zimne piwo ;) :D Teraz przynajmniej mogę cieszyć się opalenizną jak z Majorki :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kosmetyk, który dla mnie okazał się hitem tego lata to szminka w kredce marki Rimmel. Tym małym czarodziejem jest Rimmel, Lasting Finish, Colour Rush a dokładnie odcień nr 100. To produkt, który pięknie podkreśla opaleniznę, jest dobrze napigmentowany, trwały. Makijaż przy jego użyciu jest niezwykle lekki i świeży a o to nam przecież w letnim looku chodzi :)
    mail: arytmicznaxo@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Moim hitem wakacyjnym jest pianka myjąca do twarzy ze Starej Mydlarni . Świetny produkt , który po całym dniu noszeniu makijażu super oczyszcza twarz i pozostawia świeży zapach . Sam efekt rozprowadzania pianki jest przyjemny , fajnie sie pieni . Polecana jest także do skóry tłustej i trądzikowej . Mój hit tego lata !
    paulinaxx14@tlen.pl

    OdpowiedzUsuń
  11. E-mail tysia0716@wp.pl
    Hitem lata okazal sie sorbet do ciala THE BODY SHOP PINK GRAPEFRUIT. Latem sie praktycznie nie maluje i cale dnie spedzam nad woda a po przeczytaniu recenzji o tym produkcie u Ciebie postanowilam sprawdzic. To byl strzal w 10! Pieknie pachnie i zarowno mi to sprawia przyjemnosc jak i osobom z kojego towarzystwa, tym najwazniejszym tez :). A do tego w upaly przynosi lekka ulge... idealny kosmetyk na wakacje! A ze kocham sok z tych owocow to zapach na skorze sprawia mi nieopisana wrecz przyjemnosc!

    OdpowiedzUsuń
  12. Mój adres e-mail: Makeuprainbow@wp.pl
    Mój wakacyjny hit to cień w kremie Maybelline Color Tatto. Dlaczego? Dlatego, że zaaplikowany na powiekę oraz "zagruntowany" sypkim lub zwykłym cieniem wypiekanym utrzymuje makijaż na moich powiekach aż do momentu demakijażu! Cienie podczas noszenia aż do zmycia są w stanie idealnym. Nie osypują się ani nie zbierają w załamaniach. Sprawdza się świetnie nawet podczas upałów co podczas wakacji zdarza się często. Jest to najlepsza baza pod cienie i jestem w tym produkcie zakochana!

    OdpowiedzUsuń
  13. Moim hitem kosmetycznym tego lata okazał sie puder-fixer z ArtDeco :). Przede wszystkim mat, który utrzymywał sie długie godziny nawet w Chorwackie upały. Nałożony samodzielnie na twarz dodatkowo ją wygładzał, a pory wydawały sie jakby mniej widoczne. Nałożony na pokład świetnie go utrwalał, miałam wrażenie, że podkład jest wodoodporny. Dużo zawdzięczam temu kosmetykowi, okazał sie letnim wybawieniem na upały dla mojej tłustej cery :)

    Lubię jako Maja Kujawa, moj e-mail kamejson@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Kosmetyk tego lata to BIELENDA COLOR CONTROL- BODY PERFECTOR CC CREAM 10 IN 1. Nie cierpię samoopalaczy, a CC jest fantastyczny. Świetnie się rozprowadza, ładnie dopasowuje się do skóry. Moim zdaniem efekt jest o wiele lepszy niż w przypadku rajstop w sprayu, a krem jest o wiele wydajniejszy. Zawarte w nim delikatne drobinki sprawiają że nogi wyglądają apetycznie. I ciągle zadawano mi pytanie gdzie tak się opaliłam ! :D Pozdrawiam agata.m1991@gazeta.pl

    OdpowiedzUsuń
  15. mój adres e-mail to: m_rat93@o2.pl
    Mój absolutnie niezastąpiony kosmetyk wakacyjny, to nie podkład, nie pomadka w pięknym koralowym odcieniu, a drogie Panie krem z filtrem do twarzy, z minimum spf 30. Bez względu na to jakich kosmetyków kolorowych będziemy używać, jakich pieniędzy nie będziemy wydawały na kolorówkę, to bez dobrze zabezpieczonej twarzy, nic nam w kolejnych latach nie pomoże. Wiadomo, każda z nas chce latem nabrać trochę słońca, ale uważam, że lepiej ocieplić sobie twarz bronzerem( u mnie bahama mama, która jest ulubieńcem zaraz po kremie, bo to właśnie dzięki niemu mogę nadać swojej bladej twarzy ładniejszego odcienia, żeby twarz nie odcinała się od opalonego ciała) niż z biegiem lat pluć w sobie w twarz, że nie stosowałyśmy odpowiednich kremów. Pozdrawiam! :) Milena

    OdpowiedzUsuń
  16. mój e-mail: lizajurkowska@gmail.com
    Moim wakacyjnym hitem okazał się kosmetyk, który jest moim nowym odkryciem - podkład L'oreal True Match W3. Nie opalam twarzy, gdyż zmagam się z przebarwieniem posłonecznym, w dodatku zmagam się z atopowym zapaleniem skóry, które przy zdecydowanie żółtej karnacji jest bardzo widoczne. Podkład okazał się lekki, niwelował zaczerwienienie, krył to, co miał i zdecydowanie współgrał z moim opalonym ciałem. Pozwolił mi na poczucie się komfortowo, gdyż nie ukrywam, że przebarwienie jest moim kompleksem, a bardzo biała twarz przy opalonym ciele wygląda co najmniej komicznie! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  17. W upalne dni stawiam na kosmetyki o lekkiej formule, stosując zasadę – im mniej tym lepiej :) Wakacje to dla mnie zdecydowanie czas na naturalny, subtelny make-up, który będzie prezentować się świeżo przez cały dzień!
    Moim wakacyjnym hitem okazał się podkład mineralny Annabelle Minerals :) U mnie sprawdził się genialnie.
    Mineralne kosmetyki ubóstwia ma cera,
    dzięki nim zachowana z enzymów bariera.
    Pory me nie są zapychane,
    czarne kropki na nosie nie zauważane.
    Minerały skóry mej nie obciążają,
    na niedoskonałości jej nie narażają.
    Promieniowanie UV też mnie nie dotyka,
    bo tlenek cynku sprawia, że ono nie przenika.
    Lubię też formę ich aplikowania,
    na pędzle typu flat top nadsypywania.
    Nie potrzebne mi utrwalające Fixery,
    minerały pokonują upalne bariery.
    Z takimi kosmetykami trwałość makijażu to dla mnie pierwsza klasa,
    zadowolona z tego jestem jak w kartach z asa:)

    mój e-mail : anita.sikora.x@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  18. E-mail: xaisak@gmail.com

    Moim wakacyjnym hitem okazał się być rozświetlacz Make Up Revolution, Golden Lights. Miałam go już wcześniej i używałam prawie każdego dnia, ale dopiero w słoneczne dni go doceniłam. Jak wiadomo - w wakacje śpimy mało, a noce poświęcamy na imprezy ze znajomymi czy kąpiele w morzu. Spieszymy się, żeby czasem te dwa miesiące nie przeleciały nam obok nosa, dlatego też staramy się robić wszystko bardzo szybko. Dotyczy to również makijażu. Chyba żadna z nas nie przesiaduje codziennie przy toaletce, nakładając na siebie makijaż krok po kroku, gdy termometr pokazuje 35*. Moim rozwiązaniem w taką pogodę było muśnięcie policzków i strategicznych miejsc twarzy rozświetlaczem, pomalowanie rzęs tuszem i Voilà! W ciągu pięciu minut uzyskujemy nową twarz - świeżą, promienną i uwaga (!) o kilka lat młodszą. Twarz muśnięta rozświetlaczem - szczególnie taka, której udało się złapać kilka promieni słońca - wygląda na zdrową i idealną. Nieważne są wówczas nasze zmarszczki czy cienie pod oczami, ponieważ przez ten blask czujemy się jak gwiazdy :)

    P.S. Marka Freedom ciekawi mnie od samego początku.

    OdpowiedzUsuń
  19. Odżywka do włosów to podstawa, każdy pamięta o kremach z filtrem, podkładach z spf, ale mało osób zwraca uwagę na to że słońce również działa na niekorzyść naszych włosów, dlatego wszystkim odżywkom, olejkom i serum mówię TAK! :)
    tyssska21@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  20. Mój hit woda termalna Uriage, która okazała się być rewelacyjna na nasze letnie upały :) skutecznie oczyszcza skórę, koi słoneczne poparzenia oraz zapewnia jej odpowiednie nawilżenie po prostu wakacyjny hit. domzaa@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  21. Absolutnym "must have" tego lata jest Chłodząca Mgiełka z mentolem i wit. C marki Ziaja. Nie zawiera alkoholu, wiec można używać jej nawet w upale i na słońcu, ma niesamowity, delikatny, orzeźwiający zapach i nie zostawia na skórze tłustej warstwy, nie lepi się. Jest absolutnym hitem, wczesniej jedynym podobnym produktem były mgiełki z Avonu, ale te zawierają alkohol... Także mgiełka Ziaja wygrywa w przedbiegach! Kropką nad i jest cena, około 7 zł!
    E-mail: asia_poznan@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  22. Kiedy upały w naszym pięknym kraju zaczęły nieco bardziej przypominać te hiszpańskie moim hitem stak się lekki, matujący podklad z maybelline Affinimate . Wygrzebany z szuflady okazał się strzalem w dziesiątkę kiedy żar lał się z nieba, a moja skóra musiala dobrze wyglądać. Kolejnym hitem została pomadka w intensywnym fuksjowym kolorze z Essence..
    Pozdrawiam
    curylomagda@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  23. Moim tegorocznym, wakacyjnym przyjacielem był i jest puder (eveline) z jedwabiem, który idealnie wtapia się w odcień mojej opalenizny, skóra jest po nim miła w dotyku a do tego nawet przy największych upałach puder nie schodził z twarzy i ,,nie pocił się'' :) email: chlbw.olga@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  24. Moim must have kosmetycznym w lecie był lakier do paznokci Mini Max od Eveline. Tak się złożyło że akurat wszystkie moje lakiery których do tej pory używałam postanowiły w jednym czasie, jakby na zawołanie skończyć się. Uwierz- naprawdę jest to możliwe:) Koniecznie więc, w pierwszej kolejności zaopatrzyłam się w nowy lakier do paznokci. Lubię zmieniać kolory lakierów, próbować nowości, można nawet powiedzieć że je kolekcjonuję zatem cały czas zastanawiam się jaki to będzie kolor. Zadałam sobie pytanie jakbym chciała wyglądać tego lata i podczas hucznych letnich imprez. Wiem że szukałam pięknego i zmysłowego koloru. Szukałam koloru który idealnie odzwierciedli mój charakter i temperament ; będzie seksowny, uwodzicielski i zmysłowy. Pragnęłam koloru na paznokciach który spotęguję moc mojego magnetyzmu i przyspieszy bicie serca każdego, kto znajdzie się w zasięgu mojego uroku. Wszak latem czas podkręcić intensywność...takim kolorem będzie czerwień. Jeśli więc pytasz który kosmetyk był moim must have bez wątpienia wskazuję na lakier do paznokci mini max Eveline. To idealny zakup na letnie wieczory. Przywoła w mych myślach romantyczne chwile u boku kochanej osoby. Kolor gorący i seksowny. Lubię takie kolory bo odnoszę wrażenie, że dodają mi seksapilu i delikatnej magii. Są jak leciutki pocałunek niosący ze sobą obietnice wyjątkowych chwil...Będę używać go na specjalne okazje, wtedy, gdy zapragnę dodać sobie powabu i pewności siebie. Jak to kobieta.. Lakier mini max Eveline to niezbędnik by jeszcze bardziej oczarować mojego mężczyznę. Kusić go, intrygować i uwodzić. Lakier ten to niczym obietnica chwil pełnych namiętności, gorących uczuć i emocji. Niebawem zbliża się Nasze wspólne święto - rocznica ślubu. Ubrana w małą czarną i z paznokciami w kolorze ognistej czerwieni będę zachwycać gdyż doda mi on seksapilu i delikatnej magii. Z lakierem mini max będę kobietą piękną, jaśniejącą blaskiem, wzbudzającą zachwyt i pożądanie. Mój must have tych wakacji.



    OdpowiedzUsuń
  25. Lubię na fb jako: Natalia Oswald
    Moim hitem lata była z pewnością baza pod cienie z Bell. Uwielbiam się malować cieniami i nie wyobrażam sobie żeby po godzinie cienie z moich powiek spłynęły. Kocham robić makijaże więc to jest na pewno kosmetyk, który w wakacje był moim największym hitem ! ♥
    mój e-mail : natalablog@vp.pl
    obserwuję jako: Natala Blog ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Mój wakacyjny hit to słońce Egiptu firmy Paese. Jest to bronzer i rozświetlacz w jednym. Posiada złote drobinki, które ładnie podkreślają wakacyjną opaleniznę, nadając jej blasku. I to jest właśnie mój hit tego lata.
    email: madzia2809@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  27. Przeczytałam kiedyś tutaj na blogu bardzo pochlebna opinie na temat palety cieni flawless matte i szybciutko ją kupiłam :) i to właśnie ona stała się niekwestionowanym hitem tych wakacji ;) pigmentacja cieni jest świetna, dużo kolorów idealnie wspolgrajacych ze sobą dzięki czemu można stworzyć subtelny dzienny makijaż :) na wakacje jak znalazł!
    Mój e-mail: dzizot@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  28. Moim hitem była zrobiona 'własnoręcznie' mgiełka z zielonej herbaty. Oprócz głównego składnika znalazła się tam odrobina kwasu hialuronowego oraz kilka kropel olejku z drzewka herbacianego. W upalne dni moja twarz dostawała zwężanie porów oraz cudowne chłodzenie i odświeżenie. Polecam ;)
    nati1420@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  29. Moim wakacyjnym hitem okazal sie zel do brwi z Maybelline Collor Tatoo. Nie wyobrażam sobie ciężkiego makijażu w okresie letnim ktory obciazalby moja twarz oraz dodatkowo powodowql efekt maski w słoneczne dni. Dlatego właśnie latem stawiam na idealnie podkreślone brwi. Dzieki temu produktowi nie trzeba spedzac godzin przed lustrem aby wygladac swiezo w te upalne dni. Ponadto bez problemu mozna nadac brwiom wymarzony kształt o jakim zawsze marzylysmy ;) dlatego polecam do przetestowania a napawno stanie sie on waszym MUST HAVE na kolejne wakacje ;
    Moj email: patrycja.jeziorska14@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  30. Cudowne masz włosy , a kolor pomadek obłędny :)
    pomimo tego że dopiero zaczynamy, zapraszamy do odwiedzania naszego bloga i obserwowania go :)--->
    Nasz blog-klik

    OdpowiedzUsuń
  31. Moim ulubionym kosmetycznym wybawicielem tego lata jest Pantenol.. Pantenol ?! Tak Pantenol :D W wakacyjny czas uwielbiam eksperymentować z kosmetykami kolorowymi, tworzyć przeróżne cuda, lecz w tym roku króluje u mnie kojąca pianką, która genialnie  sprawdziła się w upalne dni za granicą jak i w domu po za długiej "zabawie ze słońcem" :D Dużo jej zawdzięczam: zmniejszyła pieczenie i co najważniejsze - nie zeszła mi skóra :D I tak właśnie oto ten kosmetyk stał się moim tegorocznym hitem :)
    diament123@onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  32. W tegoroczne wakacje zdecydowałam się na operację nosa. Jak wiadomo moja twarz była bardzo posiniaczona przez spokojnie 3 tyg. ! :D Więc moim wakacyjnym hitem jest korektor camouflage z Catrice :D dzięki niemu mogłam wyjść z domu nie obawiając się spojrzeń przechodniów i niewłaściwych sądów ;) Naprawdę kosmetyk jest mistrzowski. Może nie jest typowo wakacyjny, ale mnie z wakacjami będzie się kojarzyć jeszcze bardzo długo! :D agataolszewska@onet.eu

    OdpowiedzUsuń
  33. Wakacyjny 'must have'? Dla mnie odpowiedz jest tylko jedna: podkład ASTOR SKIN MATCH Fusion Make Up! Tego lata byliśmy rozpieszczani wyjątkowo upalną pogodą. W tym czasie najlepiej sprawdza się kosmetyk o lekkiej konsystencji. Taki, którego użycie pozwoli nam uzyskać maksymalnie naturalny, delikatny look. Nie będzie z nas 'spływać' ani nie stworzy nam na twarzy nieestetycznej maski. Dodatkowo nie sprawi, że nasz portfel będzie świecił pustką... Dokładnie taki jest SKIN MATCH Fusion Make Up! Polecam każdemu i pozdrawiam serdecznie.
    sobanska.maria@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  34. Moim hitem wakacyjnym okazał się błyszczyk powiększający usta Wibo Spicy Gloss. To delikatne uczucie mrowienia faktycznie powiększa usta a delikatne drobinki pięknie obijają światło, tworząc taflę. Lekki i soczysty kolor różu jest kuszący i zachęca do pocałunków. Z pewnością usta przyciągają wiele męskich spojrzeń. Latem takie świetliste kosmetyki są niezbędne :)
    Mój email: kaulitzowa96@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  35. Moim hitowym produktem był zdecydowanie bronzer! Do tej pory nie używałam tego kosmetyku, a tutaj tak ogromna niespodzianka!!! Moje twarz może być pięknie opalona bez opalania! Do pielęgnacji twarzy latem używam wysokich filtrów, a co za tym idzie moja twarz do tych wakacji był wiecznie blada. TAK, to zdecydownie bronzer odmienił mój make up w te wakacje!

    OdpowiedzUsuń
  36. Lubię urodomanię (i Ciebie też) jako Kamila Olejnik
    lylleill.lys@gmail.com
    Moim wakacyjnym hitem okazała się paletka cieni Gosh (9 shades, 003 to play with in Vegas). Przepiękna paletka 9 cieni którą malowałam się niemal codziennie przez cały sierpień (w lipcu malowałam się mało więc pod uwagę biorę tylko sierpień ;)). Delikatnie błyszczące cienie używałam w różnych kombinacjach i zawsze otrzymywałam komplementy. I choć pigmentacja nie jest jakaś ultra ogromna to na tyle dobra że nie powstawała jedna plama a fajne cieniowanie i przechodzenie się kolorów. A jeśli chciałam mocniejszy makijaż to dodawałam więcej cieni lub nakładałam na ciemniejszą bazę (albo białą). W dodatku paletka posiada duże lusterko którego używam niemal zawsze gdy się nią maluję. I te wakacyjne kolory :) Dla mnie idealna letnia paletka cieni do powiek :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Mój hit tegorocznych wakacji to brzoskwiniowy krem tonujący Alterra dostępny w Rossmannie. Kupiłam go już rok temu, ale mogłam go wykorzystać dopiero teraz, ponieważ po raz pierwszy od dwóch lat moja cera w wakacje była w dobrym stanie i spokojnie mogłam zastąpić nim kryjące fluidy. Idealny do makijażu na co dzień, nawilża i nadaje zdrowy koloryt skórze. Co więcej oleje roślinne w nim zawarte pochodzą z naturalnych upraw i mają wysokie wartości pielęgnujące (cecha kosmetyków marki Alterra). Kolejny plus to przystępna cena oraz brzoskwiniowy zapach kojarzący się z wakacjami na południu Europy :) Jedyną wadą jest brak filtra UV.
    malgorzata.szczesny@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  38. Moim wakacyjnym hitem był wodoodporny tusz do rzęs. Nigdy nie stosowałam tego kosmetyku, bo zawsze nie do końca dowierzałam i ufałam tego typu produktom. Ale w związku z tym, że tego lata dużo czasu spędzałam nad wodą i chciałam wyglądać zawsze ładnie u świeżo stwierdziłam że kiedyś trzeba spróbować!! Nie chciałam wydawać fortuny na kosmetyk w który nie do końca dowierzałam, wiec postawiłam na dość tani tusz Wibo i... Jestem zachwycona!! :) Za małe pieniądze otrzymałam dobrej jakości produkt, który wytrzymał całodniowe moczenie ;) To moje tegoroczne odkrycie ;) kamila_miecznik@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  39. Mam i ja wakacyjnego ulubieńca, więc się pochwalę ! Jest nim żurawinowa pianka do mycia twarzy rosyjskiej marki EC LAB, którą przy okazji gorąco polecam. Ma bardzo, ale to bardzo przyjemny skład- woda morska, olej z migdałów, ekstrakt z aloesu. Producent mówi też, że nie zawiera sylikonów i SLSów, ale to chyba powinien ocenić jakiś "poważniejszy specjalista" niż ja ;). Sama aplikacja jest też bardzo przyjemna- jak już wspominałam, jest to pianka,zatem: świetnie się rozprowadza , fajnie oczyszcza i co mnie zaskoczyło -doskonale zmywa makijaż ! (zastępując często mój ulubiony płyn micelarny marki Garnier :) ). Dodam też, że ani troszkę nie podrażnia i nie szczypie w oczy! Polecam wam dziewczyny wypróbować ten, można powiedzieć, ciekawy produkt... Może nie jest on dostępny w każdej drogerii i trzeba się za nim troszkę nachodzić, albo poszperać w internecie.. ALE! - jest niedrogi, często w jakiejś przyjemnej promocji, świetnie działa i niesamowicie pachnie. Ma też bardzo ładne i poręczne opakowanie, co zdecydowanie umila stosowanie go ;) . To zdecydowanie mój produkt na wakacje 2015 ! :)
    coffee8latte@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  40. Kiedy lato nadchodzi,
    nikomu uśmiech z twarzy nie schodzi,
    muśnięte słońcem ciało,
    lecz BRONZERA nigdy mało,
    policzki nasze podkreśla pięknie,
    aż na to wszystko serce mięknie,
    a do bronzera niezbędny towarzysz,
    dodać trzeba RÓŻ - o niczym więcej nie marzysz! ;-)

    Mój email: marlena.malinowskaa@gmail.com

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  41. Mój ulubiony wakacyjny kosmetyk to spray UV do włosów. Nie ruszam się z domu bez spyskania nim włosów. Podczas słonecznych dni muszę się dwoić i troić by moje włosy były wciąż maksymalnie nawilżone i zapobiegać nowym zniszczeniom!
    monika7240@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  42. moim hitem jest maseczka hialuronowa z perfecty
    mieszam ją z podkładem i uzyskuję lżejszy efekt oraz nawilżenie
    w gorące, wręcz suche dni tego lata sprawdziła się doskonale
    mail: sabath.a@op.pl
    obserwuję i lubię jako anna ja
    komentarz piszę w pracy, dlatego anonim :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Moim wakacyjnym hitem został zdecydowanie filtr hydrolipidowy 50SPF+ Pharmaceris S. Jako że mam cerę naczynkową moja skóra bardzo lubi reagować na słońce, jednak niestety zamiast pięknego brązu chodzę przez tydzień z czerwoną twarzą, i mimo całej mojej sympatii do tego koloru, nie do końca w ten sposób chciałabym przyciągać spojrzenia. Jest to chyba jedyny filtr po którym podkład nie zjeżdżał mi z twarzy i nie zostawał na palcach czy ubraniach przy każdym dotknięciu, nie było też obaw że jakiś przelatujący przypadkiem owad siadając na czole czy nosie już się od niego nie odklei. Kompletnie nie czuć go na twarzy, całkiem szybko się wchłania(jak na filtr, oczywiście), no i co najważniejsze, naprawdę działa, chociaż wiadomo że przy intensywnym wysiadywaniu na słońcu trzeba go co jakiś czas nałożyć ponownie. No i w dodatku, jakoś nie zaobserwowałam u siebie efektu 'opalania się przez sitko', ani razu nie zostałam obdarzona tym komentarzem, co wcześniej zdarzało się w każde lato - lubię moje piegi, ale niebo nie potrzebuje aż tylu gwiazd :)
    mój e-mail: remembered.words@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  44. Moim wakacyjnym hitem okazał się bronzer Sahara Sand KOBO. Bardzo szybko uzyskałam opaleniznę pomimo brakującego jeszcze słońca. A z powodu upałów oraz niechęci do szukania cieni i "dłubania" przy oku natychmiast sięgałam po pędzelek do cieni i nim podkreślałam załamanie powieki :D
    Mój mail: martishia89@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  45. Moim hitem i niezbędnikiem wakacyjnym została paletka do konturowania marki MakeUp Revolution. Idelnie zrównowazone - brązer matowy, połyskujący oraz rozświetlacz w ciepłej złotej tonacji, doskonale podkreślały kontury twarzy, stwarzając szczuplejsze, bardziej wyostrzone rysy twarzy oraz uwydatniały opaleniznę. Dzięki tej pięknej paletce moje wakacje będą nadal trwać w moim makijazu, poniewaz nadal z niej korzystam i chyba nie rozstaniemy się szybko :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Moim hitem i niezbędnikiem wakacyjnym została paletka do konturowania marki MakeUp Revolution. Idelnie zrównowazone - brązer matowy, połyskujący oraz rozświetlacz w ciepłej złotej tonacji, doskonale podkreślały kontury twarzy, stwarzając szczuplejsze, bardziej wyostrzone rysy twarzy oraz uwydatniały opaleniznę. Dzięki tej pięknej paletce moje wakacje będą nadal trwać w moim makijazu, poniewaz nadal z niej korzystam i chyba nie rozstaniemy się szybko :) Mó mail: grizabella@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  47. Paulina Golus24 sierpnia, 2015

    paula5910@o2.pl
    Wakacje to czas upalnych dni pełnych szaleństwa kiedy nie mamy czasu wykonywać czasochlonnych makijazy. Dlatego moim hitem w to lato była pomadka bourjois rouge edition velvet w kolorze ole flamingo. To cudowny idealny na lato żywy kolor który podkreślał opalenizne i ożywial moja twarz a także przyciągał uwagę innych i "robił" cały makijaż bez konieczności dodawania innych kosmetyków. Dodatkowym plusem była jej trwałość przez co nie musiałam się przejmować ze cos się rozmaże i korzystać w pełni z wakacji :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Mój wakacyjny hit to zdecydowanie balsam do ust eos malina z granatem :) nie cierpię spękanych, przesuszonych słońcem ust dlatego zawsze mam przy sobie jakiś balsam lub pomadkę ochronną. W tym roku padło na genialnego eosa, z którym nie mam zamiaru się rozstawać :) zapach i cudowny smak rozpieszczają moje usta :)

    E-mail: alejaskiewicz@gmail.com

    Pozdrawiam serdecznie, Ola ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lajkuję Ciebie i urodomanię jako Ola Rękal :)

      Usuń
  49. email: czekoladeyszyn@wp.pl

    Moim hitem lata jest domowej roboty peeling z cukru, miodu i oliwy z oliwek. Nic lepiej nie poprawia krążenia i tak dobrze nie nawilża skóry jak to! Chyba już nigdy nie kupię peelingu w sklepie :p

    OdpowiedzUsuń
  50. Witam. Lajkuję Ciebie i urodomanię jako Agnieszka Hamerlik. Mój adres e-mail to agniesia90_90@o2.pl
    Moim wakacyjnym must have z pewnością był bronzer z MUR :-) zawsze latem moja twarz i szyja są bledsze od reszty ciała, a dzięki niemu nabierają pięknej młodzieńczej opalenizny. W upały rzadko wykonuję pełen makijaż oka, stawiam raczej na podkreślenie rzęs i brwi, a efekt wow daje mi właśnie bronzer. :-) Bo czyż nie najwspanialszym wspomnieniem lata jest delikatna opalenizna i słoneczny uśmiech na zdjęciach? ;-) pozdrawiam cieplutko :-)

    OdpowiedzUsuń
  51. Nie będę brała udziału w konkursie, ale chciałam napisać, że bardzo dobrze wiedzieć, że warto zainwestować w te kosmetyki. Zazwyczaj pomijam tanie firmy, których nie znam, ponieważ obawiam się kiepskiej trwałości kosmetyków i ich pigmentacji. Tutaj wiem, że na pewno wzbogacę swój kuferek o kilka kosmetyków. Na pierwszy rzut zapewne pójdą pomadki ;)

    OdpowiedzUsuń
  52. Uwielbiam wakacje. Lato, słońce, plaza i upały to coś za czym tęsknię przez cały rok. Problem w tym ze nie widać po mnie tej miłości (bo retinoidy, bo zmarchy, bo piekno :>). Jestem blada. Blada jak ściana jak to mówi babcia i jeszcze powinnam troche "przybrac" :>. Dlatego hitem w te wakacje był dla mnie roz bourjois w zjawiskowym odcieniu Bonne Mine. Jest śliczny i dziewczęcy. Idealny dla osób które nie są wprawione w sztuce makijażu jak ja, bo nie da się zrobić nim krzywdy. Moje policzki dzięki ni emu wyglądają jak dwie brzoskwinki :). Polecam Wam wszystkim dziewczyny jeśli szukacie czegoś co ożywi wasza twarz. Nawet babcia mówi że lepiej wyglądam i ze chyba się zakochałam lub inny cud... HIT tego lata :). Obserwuje jako Katarzyna Gorska. Email koszczy@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  53. Nie lubię pomadek bo są za suche, nie lubię kolorów większości pomadek bo podkreślają zębową żółć, nie znosze matowych aut, nie przepadam za matowymi paznokciami a nawet w pełni matowego makijazu nigdy nie tworze. Aby sobie udowodnić że matowe usta są brzydkie (mimo że są hitem tego roku) kupilam jedną z najtańszych pomadek na rynku Golden Rose w kolorze nr 10 i ją wyprobowalam.... "Nigdy nie mów nigdy"! Mam już kolejne trzy odcienie! Kocham i uwielbiam ten mat, te odcienie, tą super jakość i jeszcze lepszą cenę. Nie zdążyło mi się być tak zadowoloną z kosmetyku jak do tej pory! Polecam niedowiarkom, że tanie to nie znaczy złe oraz że mat też moze być piękny Dlatego teraz nie mogę obejść się bez tej szminki na ustach i właśnie ona jest moim wakacyjnym hitem :)
    email: lonkya@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  54. Rozświetlacz Lovely, który nie sprawdził się na policzki, ale za to cudownie rozjaśnia moje spojrzenie i w związku z tym jest przeze mnie namiętnie używany jako cień do oczu. Email: anne.cygne@yahoo.fr

    OdpowiedzUsuń
  55. Moim wakacyjnym hitem kosmetycznym jest chyba krem z filtrem. Przez cały okres wakacyjny rzadko kiedy można było spotkać mnie w makijażu a tym bardziej takim pełnym. Od czasu do czasu nałożyłam na siebie jakiś lekko podkład, puder, podkreśliłam policzki, tusz na rzęsy, szminka i to był cały mój makijaż w tym okresie. Jednak codziennie nakładałam na swoją twarz krem z filtrem. W pogodę jaka nam towarzyszyła ostatnimi czasy był to bardzo przydatny produkt, bez którego ciężko było by się obejść ;)
    sylwia.jez@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  56. Adres: zosiawaw28@onet.pl. Moim wakacyjnym hitem okazał sie bronzer rimmel natural bronzer. Nigdy wcześniej nie używałam czegoś takiego ale zachęcona przez kuzynkę postanowiłam spróbować, to była świetna decyzja! Dzięki bronzerowi moja twarz wygladała o niebo lepiej a ja przez to ze musiałam nauczyć sie go nakładać bardziej przyjrzałam sie swojej twarzy i zauważyłam ze moj podkład i korektor nie za bardzo stapiają sie ze skóra wiec musiałam je zmienić. Teraz wszystko wyglada dobrze i jestem bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  57. Oczyszczającą maskę błotną Himalaya do cery tłustej, zaliczam do osobistego odkrycia tego lata. Dzięki niej mogę cieszyć się młodym wyglądem i naturalnym kolorytem. Uważam, że jest podstawowym krokiem do odkrycia w sobie piękna. Bez niej nie mogłabym się cieszyć stosowaniem reszty kosmetyków, gdyż uważam, że nie dostrzegłabym ich działań mając pewne niedoskonałości cery :) email: nbroja@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  58. Moim hitem okazał się tusz do rzęs Maybelline -Lash Sensational. W upały potrzebuję tuszu, który nie spłynie, a nie lubię tuszy wodoopornych. Ten sprawdził się genialnie, pogrubia, nie skleja, można malować się na szybko i jest ładny efekt. W dodatku bardzo wydajny, bo używam już 3 m-c i jeszcze trochę go mam:) Mój e-mail: ewakosmol@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  59. To lato jest dla mnie szczególne, we wrześniu wychodzę za mąż. Praktycznie całe wakacje upłynęły mi na przygotowaniach do TEGO dnia. Starałam się wypróbować różne kosmetyki i wybrać te, dzięki którym w dniu mojego ślubu będę wyglądać najpiękniej jak to tylko możliwe. Zdecydowanie hitem tych wakacji, a jednocześnie kosmetykiem bez którego nie wyobrażam sobie mojego ślubnego makijażu jest paleta cieni Makeup Revolution Flawless. Poza pięknymi kolorami, walorem cieni jest ich jakość. Jestem pewna, że makijaż przetrwa całą noc, nie rozmaże się i nie spłynie podczas zabawy do białego rana :) Spośród wielu powodów do stresu panny młodej, ten jeden mam z głowy :) Mój adres email: patrycjab-91@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  60. Moim wakacyjnym hitem nie jest żaden kosmetyk kolorowy, ponieważ rzadko malowałam się tego lata. Jest to olejek wyszczuplający z Evree i to z wielu powodów. Pachnie przyjemnie i pozostawia skórę gładką i miłą w dotyku. Ujędrnia, a codzienne stosowanie go motywuje mnie do pracy nad sobą, przez co wyglądam coraz lepiej. Wchłania się niezwykle szybko, dlatego nie stanowi kompletnie kłopotu nawet w upalne dni. Dzisiaj zauważyłam, że powoli mi się kończy, co znaczyłoby, że lato również się kończy...

    Mój mail: olgierda12@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  61. Mój hit wakacji? Zdecydowanie nawilzajacy krem do twarzy z nasionami chi od Avon! Mimo upałów i suchego powietrza, moja wrażliwa i skłonna do przesuszenia cera, nigdy nie była tak dobrze nawilzona. Ochronny filtr zawarty w tym kremie, nasiona chi i wspaniale działanie - ten krem zasługuje na miano mojego ulubienca! :)

    Mój e-mail: shat_tered@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  62. CUDOWNY MAKIJAŻ!

    OdpowiedzUsuń
  63. Jak zawsze zachwycam się makijażem i zdjęciami. Uwielbiam Twojego bloga kochana <3 Co do kosmetyków to nie biorę udziału bo mam ich już za dużo. :)))

    OdpowiedzUsuń
  64. Dario masz piegi na nosie? Jeśli tak to czy będziesz starała się z nimi walczyć? Ja swoich nienawidze :/

    OdpowiedzUsuń
  65. Paleta róży podoba mi się najbardziej ; )

    OdpowiedzUsuń
  66. Witam 😀 . Ponieważ latem jestem zwolenniczką lekkiego makeupu i lekkich zapachów , z całą pewnością mogę stwierdzić, ze moim hitem wakacyjnym była i jest mgiełka Oriflame malina mięta, krem Cc bourjois, który oprócz wyrównania koloru twarzy idealnie matował i kredka do ust bourjois nadająca lekkie różowe zabarwienie. Pozdrawiam serdecznie. Adres mail : cassius@op.pl .

    OdpowiedzUsuń
  67. Witam
    adres :magdalena0010@wp.pl
    Tusz do rzęs Maybelline Rocket Volum- był, jest i będzie wakacyjnym hitem. Wystarczy, że pomaluje rzęsy dwa razy a zaczynam wyglądać :)

    OdpowiedzUsuń
  68. Koniecznie coś muszę zamówić, jeśli chodzi o te korektory to mnie raczej kusiła ta http://urodomania.com/korektory/2801-freedom-correct-palette.html wersja, ale jakoś cicho o niej na blogach czy YT, a no i muszę wypróbować jakieś pojedyncze cienie i to trio do twarzy, zwłaszcza, że widziałam jeszcze także takie z różem i rozświetlaczem. Portfelu wybacz... :D

    Moim wakacyjnym hitem okazała się natomiast oliwkowa woda z witaminą C z Ziaji, kupiłam ją z czystej babskiej ciekawości i używałam bez wyjątku przez calutkie wakacje. Przyznaję bez bicia, deszczolubna ze mnie osóbka, więc nic dziwnego, że ten mem znajdował odzwierciedlenie każdego dnia http://www.obrazki.jeja.pl/155278,ja-piernicze-ale-upal.html (mam nadzieję, że nie masz nic przeciwko linkom :)) Przed wykonaniem makijażu zapewniałam sobie efekt pobytu gdzieś w rejonach równikowych, w lesie deszczowym, gdzie intensywne ziajopady wody oliwkowej były normą (co prawda, kolidują tutaj te moje geograficzne porównania, bo nijak Równik ma się do oliwek, ale przymknijmy na to oko i uznajmy, że nauczyciel od geografii rozszerzonej tego nie przeczyta :D). Ale poza efektem odświeżenia najlepsze jest to, że najczęściej używam produktów pudrowych, które bądź co bądź potrafią pozostawić nieciekawy efekt, świetnie rozprawiła się z tym właśnie wspomniana mgiełka, która scalała wszystkie warstwy makijażu, chłodziła i absolutnie nie niszczyła nawet najbardziej misternej pracy, coś wspaniałego! I to za grosze! Nic dodać, nic ująć :)

    pinkipanki@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  69. Jako naturalny bladzioch z utęsknieniem czekam na dni kiedy można "złapać" choć trochę słońca ;)
    I gdy wreszcie moja skóra nabrała delikatnej opalenizny chwyciłam po paletkę do konturowania z Makeup Revolution i nie rozstaję się z nią aż do teraz! Delikatny bronzer, róż ze złotymi drobinkami + rozświetlacz codziennie lądowały na mojej twarzy. Ich kolory świetnie podkreślają moją opaloną buzię, jak dla mnie hit! No i oczywiście w wakacje staję się wieelkim leniem więc zamiast bawić się z trzema produktami, ten jeden załatwia wszystko ;)

    magdachy@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  70. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  71. Mój e-mail: HonorataZawierucha@interia.pl
    Ze względu na to, że od dziecka niestety mam AZS (czyli atopowe zapalenie skóry), nie mogę się myć zwykłym mydłem i żelami pod prysznic, ponieważ strasznie podrażniają moją skórę. Próbowałam używać mydełk dla niemowlaków ale na dłuższą metę nie dawały rady, bo i tak objawy AZS wracały z mocną siłą. Stwierdziłam, że warto wreszcie sięgnąć po produkty z apteki. Trafiłam na oliwkę do mycia La Roche Posay Lipikar Huile Lavante. Oliwka jest bardzo wydajna, świetnie się pieni, nawilża i odbudowuje ekstremalnie wysuszoną skórę. Po dłuższym stosowaniu tej oliwki zauważyłam, że kondycja mojej skóry bardzo się poprawiła, i miejsca zapalne na skórze występowały na o wiele mniejszym obszarze niż wcześniej! Jestem naprawdę zaskoczona tym produktem! Jeszcze jednym plusem jest to, że nie jest potrzebny inny środek myjący, dobrze odświeża ciało, i ma neutralny zapach. Oliwka La Roche Posay Lipikar Huile Lavante jest jak najbardziej moim hitem wakacji (i nie tylko!!)!

    OdpowiedzUsuń
  72. Hello from Spain: I really like the make-up. It is very cool. Keep in touch.

    OdpowiedzUsuń
  73. Moim wakacyjnym hitem był i nadal jest turkusowy eyeliner z Golden Rose. Świetnie komponuje się z opalenizną i dodaje twarzy wakacyjnego look'u, gdyż kolor przypomina mi dosłownie lazurowe wybrzeże!
    Odcień świetnie podbija moją brązową tęczówkę - zdecydowany must have (niestety) kończących się już wakacji.
    E-mail: justynakudelka@op.pl

    OdpowiedzUsuń
  74. Lubię na facebooku jako Gabriela Salomea Iwaniec.
    E-mail: gabrysia.iwaniec@gmail.com

    Moim wakacyjnym hitem był krem z filtrem "Bikini" od bielendy do skóry tłustej. Jako naturalny niemalże albinos bardzo chronię moją bladą skórę przed słońcem które jej mocno szkodzi, dlatego co roku zaopatruję w krem z filtrem przynajmniej spf 30. Krem ten dobrze chronił moją skórę, a dodatkowo matowił. Wysoki filtr nie bielił też mojej skóry, co zdarzało mi się wcześniej. Krem idealny dla cery przetłuszczającej się oraz ekstremalnie bladej!

    OdpowiedzUsuń
  75. Moim wakacyjnym hitem numer jeden z kolorowych kosmetyków został jumbo pencil z nyx'a w kolorze yogurt. Wiadomo jak gdzieś wyjeżdżamy to staramy się ograniczyć zawartość swojej kosmetyczki do minimum, dlatego na wakacje zabrałam ze sobą właśnie jumbo pencil i to był strzał w dziesiątkę. Pięknie wyglądał nie tylko na moich powiekach, czy łuku brwiowym, świetnie sprawdził się jako rozświetlacz. Gdy moja skóra nabrała ładnej opalenizny, pomyślałam o tym aby użyć tego produktu na kości policzkowe, nos i łuk kupidyna, ponieważ jako że nie używałam podkładu ani bronzera to moja twarz wyglądała dość "płasko". Byłam bardzo zadowolona z efektu, jednak myślę, że gdy opalenizna zniknie to może okazać się za ciemny na rozświetlacz, ale to nie zmienia faktu, że jest właśnie hitem wakacyjnym :D. Jeśli chodzi o pielęgnację to hitem okazał się panthenol i krem nivea soft. Ten pierwszy to może nie kosmetyk, a ten drugi może banalny, ale przyznam że ten duet dosłownie uratował mi skórę :D. Panthenol stosowałam nie tylko na poparzoną skórę, ale również po opalaniu, oprócz tego że daje ulgę to również niesamowicie nawilża skórę i pomaga uniknąć schodzenia skóry, stosowałam go tylko na nogi i widzę różnicę - skóra na nogach została nietknięta tak samo jak opalenizna, ale ręce... chyba gorzej niż Nagini :D Kremu nivea soft stosowałam jako balsam na całe ciało i muszę przyznać, że żaden balsam nie dał mi efektu tak miękkiej i nawilżonej skóry, a wypróbowałam ich wiele. Dlatego teraz zostanę przy może banalnym, ale skutecznym kremie nivea. :)

    OdpowiedzUsuń
  76. pajakowydetektyw@gmail.com
    na Facebooku lubię jako: Karolina Myszak

    Hitem w te moje wakacje,
    który pozwolił na wszelkie wariacje
    był Theatric Professional Makeup Fixing Spray,
    gdyż z nim beztrosko jest, że hej!
    Mogłam skakać, tańczyć, biegać,
    mogły poty siódme zlewać,
    a makijaż jak zrobiony,
    przetrwał tak nienaruszony.
    Cóż rzec więcej, sprawa prosta,
    moim przyjacielem został :)

    OdpowiedzUsuń
  77. Moim wakacyjnym hitem okazał się rozświetlacz Mary Lou. Mam go już od lutego, jednak dopiero teraz w pełni go deceniłam ;) Mimo ogromnych upałów i całodniowych wycieczek pięknie utrzymywał się na twarzy. Przez cały dzień miałam pewność, że moja twarz jest podkreślona poza tym widać to na zdjęciach. Docenił go również mój mężczyzna twierdząc, że nigdy wcześniej nie zwrócił uwagi jak moja twarz promienieje w słońcu... ;)
    nmiczewska@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  78. nie miałam do czynienia z tymi kosmetykami ale mnie zaciekawiły :) moim wakacyjnym hitem jest suchy szampon batiste - szczególnie w takie upały. włosy przetłuszczały się non stop! batiste pomógł utrzymać świeżość i unosił je :)
    lubię stronę na fb jako Edyta Sudak :)
    mój e-mail: edzia@g.pl

    OdpowiedzUsuń
  79. Witaj,
    moim absolutnym hitem tego lata był i w zasadzie do tej pory jest żel do brwi Inglot.Moja tłusta cera troche utrudmiała mi zachowanie brwi w odpowiedniej kondycji i kształcie w ciągu dnia. Od momentu zakupiania tego małego(dosłownie małego) cudeńka, mój problem nie istenieje.Jego wydajność jest zaskakująco wysoka, trwałość jest doskonała- a podkreślam raz jesczcze, że jestem posiadczką tłustej cery, Nie martwie się, że coś mi spływa bądź kolor jest mniej intensywny, Komfort noszenie jest bardzo wysoki. Moge polecić z czystym sumieniem, jest to produkt moim zdaniem, który może przypaść do gustu niejednej dziewczynie.Żel zaczyna być bardziej popularny w sferze urodowej co bardzo mnie cieszy, ze szersze grono odbiorczyń bedzie w stanie go wyprobować. Pozdrawiam wszytskie urodomainaiczni :)
    Moj e-mail ewelina.motylel@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  80. Email: sara.dziubak@gmail.com
    Moim hitem wakacji jak i słonecznych dni jest krem cc akurat z Oriflame Giordani Gold w kolorze Natural. Mam cerę bardzo podatna na piegi, ktore pojawiają mi sie tylko gdy nie mam ochrony na cerę. Krem cc ma 35spf ale uważam ze powinnam mieć jeszcze wiecej ochrony ponieważ moja cera i tak jest pokryta piegami. Uwielbiam polaczenie kremu z fluidem! Mam bardzo wrażliwa i sucha cerę u bardzo pomaga mi taka alternatywa. Wiele nawilżających podkladow wcale mnie nie nawilża, wręcz czasem nawet wysusza! Wiec moj hit wakacyjny to krem cc z duza ilością filtru! Super chroni twarz i twarz wygląda delikatniej i jest lekko rozjasniona fluidem. W upalne dni mecze cery kryjacymi podkladami tylko stawiam na naturalność kremem cc!

    P.s świetne te pomadki! Zakochałam sie w 2 i 3! I za 5zl musze je kupic!! Paketka do konturowania tez interesujaca ;)
    Dziekuje za obserwacje! Również obserwuje! Cieszę się ze dodala mnie taka uzdolniona i profesjonalna blogerka!!
    Buziaki!!

    OdpowiedzUsuń
  81. e-mail: jm.klekot@gmail.com
    Moim wakacyjnym kosmetycznym hitem okazał się puder transparentny ryżowy z ecocery. U mnie spisuje sie idealnie, po przypudrowaniu twarzy tym produktem jest ona taka hmmm.... gładka... Żaden puder wczesniej nie robil u mnie takiego efektu. To moja nowa miłość :) No i nie mogę zapomnieć o mgiełce chłodzącej z ziaji, która w najgorsze upały była nie do zastąpienia :)

    OdpowiedzUsuń
  82. Moim hitem wakacji jeśli chodzi o kolorówkę był zdecydowanie rozświetlacz z firmy wibo i kuleczki wyrównujące kolor CC z Avon, pokochałam rozświetloną twarz, ona była taka świeża, i ze zdrowym blaskiem. Twarz moja przeszła dużo i jako posiadaczka cery tłustej powinnam jej unikać, ale po odpowiedniej terapii dermatologicznej nie mogłam się oprzeć temu blasku. Wszyscy znajomi pytają się co się dzieje, że ja jestem taka szczęśliwa, bo promienieje. A nic się nie zmieniło w moim życiu oprócz makijażu. Mam nadzieję, że jak najdłużej będziemy się cieszyć pogodą i ja będę mogła się cieszyć moją rozświetloną cerą.

    Mój e-mail: magdalena-kowalkiewicz@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  83. Moim ulubionym podczas wakacji i myślę że od teraz tez nie tylko była emulsja do ciała neutrogena formuła norweska ponieważ od zawsze mam bardzo suchą skórę i kiedyś całkiem się tym nie przejmowalam chociaż widziałam jak zupełny brak pielęgnacji odbijal się na moim ciele. Każde wakacje moje nogi spedzaly z wręcz obsypujacym się naskorkiem można je było śmiało porównać do posypanych mąka:) na początku wakacji zawzielam się i balsamowalam po każdym myciu teraz z dumą stwierdzam że moja skóra nigdy nie była w lepszym stanie jest gładka odżywiona i nawilżona ponadto na ramionach miałam wieczne krostki nie chroniczne ani bolesne jedynie nieestetyczne teraz nie ma po nich nawet śladu jestem bardzo zadowolona i każdemu mogę polecić ta emulsje używam wersji o zapachu maliny nordyckiej uważam ze jest przepiękny:) mój e-mail to pandemonium1203@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  84. Moim absolutnym hitem tych wakacji okazał się krem BB L'oreal Skin Perfection. Doskonale wtapiał się w skórę, rozświetlał ją i pięknie wygładzał. Do tego posiada filtr UV 25, co dodatkowo chroniło moją skórę twarzy. Nie mam w zwyczaju robić sobie pełnego makijażu w lato a ten kosmetyk zastępował mi krem i podkład jednocześnie. Myślę, że będę używać go nie tylko latem :)
    Mój e-mail: miriam.marcinkiewicz@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  85. Mimo, iż w tegoroczne wakacje postanowiłam rozpocząć swoją przygodę z makijażem "na poważnie" i ulubionych produktów zebrało się nawet kilka, moim numerem jeden był i nadal jest rozświetlacz. Wydaję mi się, że latem nie ma nic lepszego od idealnie rozświetlonej cery, która już z daleka kusi swym blaskiem i promiennością! Zaś efekt złotej tafli na szczytach kości policzkowych jest widokiem, którym mogłabym się zachwycać bez końca! :)
    E-mail: justyna_dz@poczta.pl

    OdpowiedzUsuń
  86. Myśląc o wakacyjnym hicie przychodzi mi na myśl tylko jedna rzecz, kolorowe lakiery do paznokci. Idealny akcent wakacyjnego szaleństwa, zwłaszcza te hybrydowe, które przetrwają z nami każde wyzwanie. Swietny dodatek każdej stylizacji, cóż więcej można zapragnąć ? :)

    mail: isercektos@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  87. Na wstępie powiem,że natrafiłam ta ten blog całkiem przypadkiem na początku lipca, z uporem maniaka przejrzałam ogrom postów aż natknęłam się na ten o konturowaniu twarzy, temat ten był (w sumie nadal jest) dla mnie absolutną nowością ponieważ nigdy wcześniej nie wykonywałam tego kroku podczas robienia makijażu. Chcąc zgłębić ten temat zakupiłam Makeup Revolution Protection Palette i rozpoczęłam przygodę z modelowaniem owalu mojej twarzy. Podsumowując, zarówno trik konturowania twarzy jak i wspomniana paleta Makeup Revolution za pomocą której wykonałam swój pierwszy tego typu makijaż okazał się absolutnym hitem tych wakacji! Dlaczego? Bo poznałam coś nowego, bronzer którym byłam przerażona gdyż sądziłam że zostawi na mojej twarzy brudną plamę okazał się być idealny, a moja twarz po tym zabiegu faktycznie wygląda na bardziej smukłą. Pozdrawiam
    Mój e-mail: anna_plichta@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  88. Moim wakacyjym hitem był poprostu krem BB Wiadomo gdy jest goraca chyba żadna z nas nie lubi mieć ciezkiego pokładu na twarzy. Krem koloryzujacy jest więc jego idealnym zamiennikiem na lato. Lekka formula,wyrownujaca koloryt cery to nie jedyne plusy . Dodatkowo kremy te posiadają filtry przeciwsłoneczne dzięki czemu skóra nawet takiego leniuszka jak ją jest chroniona. Daję on też przewaznie ładne i świeże wykończenie na skorze co pozwala nam osiągnąć efekt odmlodzenia i wypoczecia. Tak stanowczo krem BB to mój wakacyjny hit <3<3<3
    Adres: nulaw@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  89. Moim wakacyjnym hitem okazał się krem BB firmy Garnier, który okazał się idealnym produktem na letnie dni. Jego konsystencja sprawia, że produkt dobrze się rozprowadza i oddaje bardzo naturalny efekt. Krem BB świetnie nawilżał moją cerę i utrzymywał się na niej wystarczająco długo. Plusem jest również wyrównany koloryt oraz efekt no make up, który wspaniale sprawdzał się w upalne dni.
    email : miilena.paciej@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  90. Moim wakacyjnym hitem okazał się podkład mineralny Amazon Gold. Pierwszy raz miałam styczność z kosmetykiem mineralnym i te spotkanie oceniam na duży plus. Podkładu mineralnego przede wszystkim nie widać. Co lepsze - nawet nie do końca dobrany kolor idealnie dopasowuje się do cery. A nakładany na mokro, przy użyciu mgiełki z wody termalnej wygląda bardzo świeżo i naturalnie. Ogromnie polecam wszystkim kosmetyki mineralne i zachęcam do przygody z nimi. Może akurat staną się waszym KWC.
    Mój adres mailowy: olamiecznik1@o2.pl
    Obserwuje jako: Aleksandra Miecznik

    OdpowiedzUsuń
  91. Moim wakacyjnym hitem była baza rozświetlająca Yves Rocher. U mnie znajduje bardzo wiele zastosowań, a w lecie szczególnie uwielbiam efekt jaki daje. Używam jej:
    -zamiast podkładu lub mieszam z podkładem
    -samodzielnie jako rozświetlacz w kremie na kości policzkowe
    -mieszam z korektorem pod oczy
    -mieszam z bronzerami i różami kremowymi i nakładam wklepując palcami
    -dodaję do balsamu do ciała, pięknie połyskuje na dekolcie :)
    -na powieki jako cień w kremie Jeden kosmetyk, wiele zastosowań, piękny efekt :) Polecam wszystkim, świetna alternatywa na lato dla pudrowych kosmetyków. Oczywiście nie polecam stosowanie wszystkich trików na raz ;))
    email: jm909@me.com

    OdpowiedzUsuń
  92. Moim hitem tego lata okazały się koreańskie kremy bb marki Holika Holika z serii Petit. Początkowo kupiłam wersje "shimmering" która ma dość jasny kolor i SPF 45, daje on efekt zbyt "błyszczącej" skóry aby nakładać go na całą twarz, ale świetnie spisuje się jako rozświetlacz. Z daleka daje śliczny lustrzany blask, a jeśli przygląda się z bliska widać bardzo drobne drobinki, które pięknie połyskują w słońcu. Później domówiłam też inną wersje tego kremu - "cleaning" (SPF 30). Jest on strzałem w dziesiątkę! Zawiera olejek z drzewa herbacianego, redukuje podrażnienia, zaczerwienienia i pomaga pozbywać się niedoskonałości. Ma neutralny, szarawy odcień ale ładnie "dopasowuje" się bardzo ciepłego koloru mojej skóry, jest dobrze kryjący (przy nałożeniu 2 warstw zakrywa prawie wszystkie niedoskonałości) i maskuje rozszerzone pory. Dobrze i na długo matuje w strefie T gdzie mam skórę z dużą tendencją do przetłuszczania się i nie wysusza skóry na policzkach (gdzie mam suchą skórę). Dodatkowo nałożony cienką warstwą na powiekę stanowi dobrą bazę pod cienie. Kremy sprzedawane są w niedużych opakowaniach przez co są idealne dla osób podróżujących, bo zajmują niewiele miejsca. Oprócz tego kremy te prześlicznie pachną co jest dodatkowym plusem, a ich wysokie filtry chronią skórę przed słońcem. Dostępne są też inne wersje tego kremu, mam zamiar wypróbować je wszystkie :D

    mój e-mail: beatakasprzyk12@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  93. Mój adres email: agn-boc03@wp.pl. Moim tegorocznym hitem, nie tylko wakacyjnym, jest Pomadka do ust Vitamin Cocktail Colour Intense nr 156. Intensywny kolor Burgundu przyciąga wzrok nie tylko mężczyzn. Jest idealna pod każdym względem. Do pracy, na imprezę, na codzień. Idealnie pasuje do każdego makijażu i stylizacji. Jest to mój ulubiony kolor przez cały rok. Z tą szminka czuje się wyjątkowo i mega kobieco ;) Polecam każdemu kto lubi intensywne kolory; *

    OdpowiedzUsuń
  94. Woda termalna to hit na lato,
    daje ochłodę - kocham ją za to!
    Bez niej nie ruszam się z domu wcale
    w mojej torebce gości więc stale :)

    mme.marievelte@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  95. Od razu napiszę maila, żeby nie zapomnieć jak ostatnio :D mixi1992@interia.pl
    Kosmetycznym....hmmmm w sumie nie wiem czy to kosmetyczny, może bardziej pielęgnacyjny ulubieniec to...woda oliwkowa z ziaja :) piękny zapach, odświeża w upalne dni twarz i ciało (nawet mąż czasem używał :)) i cena...jakieś 8zł- znacznie taniej niż jakaś woda termalna a w moim odczuciu spełnia taką samą rolę.

    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  96. Moim wakacyjnym ulubieńcem był i jest podkład BOURJOIS 123 perfect CC cream.
    Ma on lekką i przyjemną konsystencję, co pozwala na łatwa aplikację. Nie czuje "maski" na twarzy (ani nie widać takiego efektu). Czuje natomiast nawilżenie. Jest idealny na co dzień, nadaje skórze zdrowy i świeży wygląd, nie podkreśla on moich suchych skórek (co jest dużym plusem). Moja twarz jest wygładzona, wszystko co niepotrzebne dobrze zakryte :) gorąco POLECAM ! :)
    Pozdrawiam !
    e-mail: kasiuniaaa2008@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  97. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  98. Moim hitem tegorocznych wakacji został tusz do rzęs Maybelline Lash Sensational. Jest to maskara, która świetnie wydłuża, pogrubia i rodziela rzęsy :) Tusz ma fajną silikonową szczoteczkę, wzorowanej na tej z Loreal False Lash Wings. Nie jest wodoodporny, ale ma naprawdę dobrą trwałość- na moich rzęsach przetrwał deszcz, łzy oraz całonocne imprezy. Jest dobry zarówno na dzień, jak i na wieczór, ponieważ można stopniować efekt dokładając kolejne warstwy, a nasze rzęsy nie będą sklejone. Polecam go serdecznie- może okaże się nie tylko moim hitem :)
    Email: annatomala14@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  99. Adres e-mail: renata.zydek.rwc@wp.pl
    Moim wakacyjnym hitem był/jest krem CC marki Bell :) Nie dość, że jest niesamowicie wydajny, używałam go w sporych ilościach od początku wakacji i mam go nadal dużą ilość, to bardzo ładnie stapia się ze skórą. Nie jest to podkład "totalny" więc niedoskonałości skóry nie zakryje, ale za to pozostawia "ładną, gładką twarz" :) No i oczywiście jest niesamowicie niedrogi :P

    OdpowiedzUsuń
  100. Hejjj, moim hitem wakacyjnym jest... henna do brwi. Oczywiście głównie z mojego lenistwa, a tym bardziej w gorące dni, gdy nie mam ochoty poświęcać pół godziny na dopieszczanie moich brwi. 10 minut roboty i spokój na kilka dni, ewentualnie jakieś drobne poprawki. No i ogromny plus za to, że o poranku aż tak nie straszę ;)

    chuda2206@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  101. Hitem tych wakacji była paletka cieni make up revolution iconic 3, które sątak pieknie napigmentowane i maja cudowne kolory które powinny przypaść każdemu do gustu za ich neutralna kolorystykę. Po wielu pozytywnych opiniach na ich temat musialam ją odrazu zamówić i stała się moim hitem wakacji i myślę że będzie mi służyć nie tylko teraz. Teraz czekam na kolejną paletke z tej serii. Bardzo polecam ten kosmetyk za piękna kolorystykę i oczywiście za niską cenę oraz jakość.
    Pozdrawiam! karolinka4560@vp

    OdpowiedzUsuń
  102. Szminka to mój KWC. W wakacje odpoczywa nie tylko umysł i ciało, ale również twarz. Lekka mgiełka w postaci wody termalnej a makijaż tylko na usta. Najbardziej kocham matowe pomadki i w intensywnych kolorach. Koniecznie trwałe, bo w wakacje aż chce się całować ;)
    ostatni.samoraj@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  103. Szminka to mój KWC. W wakacje odpoczywa nie tylko umysł i ciało, ale również twarz. Lekka mgiełka w postaci wody termalnej a makijaż tylko na usta. Najbardziej kocham matowe pomadki i w intensywnych kolorach. Koniecznie trwałe, bo w wakacje aż chce się całować ;)
    ostatni.samoraj@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  104. Adres e-mail: maria.kostrzewa1@gmail.com
    Pośród wieeelu kosmetyków, które zabrałam ze sobą na wakacje, jak się potem okazało używałam doslownie kilku z nich, a to dlatego, że we Włoszech panowały niewyobrażalne upały. Jeśli chodzi o makijaż używałam jedynie wodoodpornego tuszu z Eveline, który zresztą sprawdził się znakomicie i kremu bb. Hitem zaś okazał się krem z filtrem 50 z firmy Avene. Co ciekawe, kiedy go kupiłam i wypróbowałam na warszawskim słońcu, okazało się, że ma bardzo ciężką formułę i pozostawia białe ślady. Miałam zamiar w ogóle go nie brać, ale gdy sprawdziłam prognozę pogody, uznałam, że być może go wykorzystam. Jak się potem okazało był to JEDYNY spośród wszystkich innych próbowanych przeze mnie kremów, który poradził sobie z tym piekielnym słońcem. Nie zmyły go nawet godziny spędzone w słonej wodzie Morza Śródziemnego i co najważniejsze, w tym roku udało mi się nie wrócić do domu z poparzeniami :)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  105. Wiekszosc kobiet uwielbia cialo musniete slonce i ja rowniez do nich naleze,a ze moja skora zle znosi dluzsze przebywanie na sloncu i jest to niebezpieczne dla niej,postanowilam poszukac kosmetyku ktory da mi efekt opalonej skory. Przetestowalam wiele kosmetykow roznych firm ale zaden nie spelnial moich oczekiwan,do poki nie trafilam na pianke brazujaca VITA LIBERATA. Jednak za nim kupilam ten kosmetyk duzo o nim czytalam i mial same pochlebne opinie,wiec postanowilam go kupic i co? Okazal sie hitem moim wakacji!!! Pianke aplikuje sie specjalna rękawicą tej samej firmy dzięki której nie zabrudzimy dłoni, a sama aplikacja jest o wiele bardziej precyzyjna,błyskawicznie wchłania się i po kilku minutach skóra jest sucha,drażniący zapach mija kiedy po godzinie wezniemy prysznic,i co najwazniejsze efekt opalonejj skory utrzymuje sie nawet do 2 tyg. Jedynym minusem jest cena kosmetyku ale uwazam ze jest wart swojej ceny a do tego spelnil mojje oczekiwania. Dzieki niemu w wakacje moglam cieszyc sie piękna opalenizna bez narazania mojej skory na promienie słoneczne i tego lata nie nalezałam do bladziochów hehe
    Moj adres e-mail iwonagraf@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  106. Wielkim odkryciem dla mnie (wiem, wiem żadna to nowość..) jest płynny rozświetlacz Technic High Lights. Mieszam go z kremem, z podkładem lub nakładałam po prostu na krem/podkład. Uwielbiam takie rozświetlenie, niestety moja cera sama z siebie mi "funduje" dużo błysku, jakbym ją o to prosiła czy coś :D Moja twarz po zmieszaniu tego cuda z kremem/podkładem wygląda tak promiennie, zdrowo, widać wtedy, że niczego wiecej nie potrzebuje :D
    Tak się uparłam na ten rozświetlacz, że nauczyłam się kontrolować tą "szaloną" cerę, zmieniłam pielęgnację i jest ok! :)

    Adres e-mail: oleczka2917@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  107. Witam,
    Moim tegorocznym hitem lata została szminka firmy Yves Saint Laurent w odcieniu Fuschia Tourbillion, którą otrzymałam od mojego męża na 5 rocznice ślubu. Co prawda ja poprosiłam aby był to prezent w formie kosmetyku. Do męża należała decyzja jaki ma to być kosmetyk. No i byłam zaskoczona, ale oczywiście bardzo miło bo już na zawsze będę miała sentyment do tej szminki. Nigdy nie używałam zbyć wyrazistych kolorów a ten okazał się fenomenalny i towarzyszył mi przez całe wakacje i jest moim hitem nie tylko tegorocznych wakacji ale też i następnych ... Polecam bardzo serdecznie. Mój adres rychlicki.kamil@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  108. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  109. Witam,
    mail: milena.tarnowska91@gmail.com
    Największym hitem moich tegorocznych wakacji okazała się pomadka Bourjois Rouge Edition Velvet w kolorze 07 (NUDE IST). Długo zwlekałam z zakupem zastanawiając się nad najodpowiedniejszym dla mnie odcieniem, oczywiście po lekturze postu na temat tych czarodziejskich kosmetyków na Twoim blogu. Zakup oczywiście okazał się strzałem w 10!!! Od tego lata jest to niczym niezastąpiony produkt w mojej podręcznej, torebkowej kosmetyczce, bez którego nigdzie się nie ruszam! Pomadka ponadprzeciętnie spełnia swoje zadanie, w nawet najbardziej ekstremalnych warunkach- upał, jezioro, basen. Odpowiedni, bardzo wygodny aplikator pozwala wykonać ekspresowo efekt ,,wow", nawet w niewygodnych warunkach, wyłącznie przy użyciu niewielkiego lustereczka. Dodatkowo- nie wymaga częstych poprawek, jest produktem, którego się nie czuje na ustach i gwarantuje ekstremalny komfort.
    Dzięki tej pomadce, która dodaje pięknego blasku mam niesamowite zdjęcia z wakacji <3
    Z pewnością w najbliższym czasie poszerzę swoją kolekcję o kolejne kolorki <3
    Pozdrawiam Milena :)

    OdpowiedzUsuń
  110. jullittka_550@buziaczek.pl

    Moim ulubieńcem podczas wakacji jest krem KAILAS krem ajurwedyjski, na problemy skórne. Krem jest świetny na wszelkiego rodzaju stany zapalne trądzik, wypryski, alergie skórne, oparzenia posłoneczne, podrażnienia po depilacji, otarcia, ukąszenia przez owady, przebarwienia, pęknięcia naskórka (pięty). Przez cały czas, a w szczególności przez okres wakacyjny krem jest zawsze ze mną, ponieważ jest to jeden uniwersalny środek na wiele problemów szczególnie takich wakacyjnych. Już po jednym zastosowaniu znacznie poprawia i leczy problem skórny, a w dodatku ma w składzie same naturalne składniki.
    Polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  111. jullittka_550@buziaczek.pl

    Moim ulubieńcem podczas wakacji jest krem KAILAS krem ajurwedyjski, na problemy skórne. Krem jest świetny na wszelkiego rodzaju stany zapalne trądzik, wypryski, alergie skórne, oparzenia posłoneczne, podrażnienia po depilacji, otarcia, ukąszenia przez owady, przebarwienia, pęknięcia naskórka (pięty). Przez cały czas, a w szczególności przez okres wakacyjny krem jest zawsze ze mną, ponieważ jest to jeden uniwersalny środek na wiele problemów szczególnie takich wakacyjnych. Już po jednym zastosowaniu znacznie poprawia i leczy problem skórny, a w dodatku ma w składzie same naturalne składniki.
    Polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  112. Tusz do rzęs do nie kit,
    ale zdecydowanie mój wakacyjny hit.
    Szczególnie ten wodoodporny,
    to dla mnie wybór szczególnie wyborny.
    Mogłam nie mieć nic na twarzy,
    ale z maskarą każdy facet o mnie marzy. (haha)
    Wystarczy, że moje oczy były wyraziste,
    a wakacje stawały się od razu zaczepiste. :D

    e-mail: joanna1044@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  113. Mój wakacyjny hit to niewątpliwie serum do rzęs Floslek...rzęsy są wymarzone jakość w niskiej cenie...jedno pociągnięcie tuszem do rzęs, uśmiech na twarzy i Świat należy do mnie ! Pozdrawiam :* Barbara Soboń-Pastwińska
    pigulkab@poczta.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  114. Moim wakacyjnym hitem tego roku okazała się maść z czystka.W okresie wakacyjnym kiedy nie ma studiów czy pracy daje swojej skórze odpocząć od kosmetyków,przez które tylko moja skóra nie oddycha.Mojej skórze brakowało blasku i dogłębnego nawilżenia,i długo szukałąm kosmetyku który sprawi że moja buzia będzie wyglądała przede wszystkim zdrowo :) Przypadkiem trafiłam na tę maść w aptece i po pierwszym nałożeniu ją pokochałam mimo że konsystencja jest "trudna" :) Skóra po nałożeniu była miekka w dotyku a po tygodniu stosowania zrobiła się promienna,a o taki efekt mi chodziło.Maść nadaje się pod makijaż oraz nie zatyka porów co jest ogromnym plusem ponieważ mam do tego tendencje.Polecam każdemu :)
    antidotumK@gmail.com
    Pozdrawiam Klaudia.

    OdpowiedzUsuń
  115. Bez kremu BB NYX ani rusz! Nie bałam się, że coś mi się rozmaże w upalne dni, ale jednak koloryt skóry na twarzy był wyrównany. Super sprawa na lato!
    ulasalwa@wp.pl na fb: Ula Salwa

    OdpowiedzUsuń
  116. Lubię jako: Alicja Orzechowska
    Email: alicja259@gmail.com
    Odpowiedź: Moim wakacyjnym hitem są pomadki do ust w pisaku od Astor Perfect Stay. Mają świetne kolory, ja posiadam mocno różowy Mexican Pink i taką ciemniejszą czerwień Bois de Rose. Ten pierwszy świetnie dopełnia stylizacje, długo się trzyma na ustach i jest na prawdę intensywny. Drugi jest moim zdaniem idealny do wszystkiego, do ubrań eleganckich i tych na co dzień. Pisaki na drugiej końcówce mają balsam, więc można ją nosić jako matowy lub błyszczący tint. No i cena też super ok. 6 zł w drogeriach internetowych. Planuje zakup innych odcieni, bo w tych zakochałam się totalnie :)

    OdpowiedzUsuń
  117. Mój wakacyjny hit to woda termalna Uriage! Świetna do odświeżenia mojego mineralnego makijażu. Doskonala na wszelkie poparzenia słoneczne. Idealna na plażę, aby się troszkę ochłodzić. Mój niezbędnik! Pozdrawiam!

    gorski7@onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  118. aniawow@wp.pl

    Mój ulubiony kosmetyk używany latem to Eveline SOS Lash Booster Serum do rzęs, pięknie wydłuża rzęsy, pogrubia i uelastycznia, dzięki temu moje oczy wyglądają na większe i są pełne życia :)

    OdpowiedzUsuń
  119. email kurczak5000@gmail.com

    Każda z nas lubi się wyróżniać w tłumie i lśnić jak gwiazda. Błyszczeć jak diament! Ale blask sprawdza się tylko w takiej wersji - bo gdy do gry wkracza błyszcząca cera - to oj nie, wtedy już nie jest tak przyjemnie... Dlatego nie wyobrażam sobie letniego makijażu bez pudru matującego. To on pozwala mojej skórze oddychać,a w makijażu postawić na blask.... Ale tylko ten kontrolowany!

    OdpowiedzUsuń
  120. E-mail: shalalaforever@o2.pl
    Na FB obserwuję jako: Katarzyna Penelopa M.

    Moim wakacyjnym hitem okazał się bronzer Bahama Mama TheBalm. Z początku niespecjalnie lubiłam z nim pracować, lecz moja opinia zmieniła się diametralnie w ciągu ostatnich kilku miesięcy, gdy zaczęłam doceniać jej wielofunkcyjność. W roku jest dla mnie nieco za ciepła, bo jestem strasznym bladziochem. W okresie wakacji, gdy nabieram koloru wygląda na mojej twarzy nieco bardziej naturalnie. Oprócz tego używałam go do przyciemniania załamania powieki, rozrabiałam z Duraline Inglota tworząc delikatny eyeliner, jednak najczęściej służył mi jako cień do brwi.

    Jestem farbowanym rudzielcem, i ciężko mi znaleźć odcień cienia/farbki, która wyglądałaby na moich brwiach naturalnie. A blond brwi przy rudej czuprynie wyglądają nieco głupio... Bahama Mama jest do nich idealna i głównie w takiej formie gościła na mojej twarzy przez wakacje, gdyż w 40+ stopniach, którymi raczył nas ten rok, rzadko kiedy się malowałam.

    Rozrobienie produktu z Duraline ma jeszcze jedno ciekawe zastosowanie. Może doskonale imitować letnie piegi! :)

    OdpowiedzUsuń
  121. Urodomanie polajkowałam juz dawano temu, Ciebie też obserwuję już dłuższy cza. Mój email: adrianna.cholma@gmail.com

    Moim wakacyjnym hitem okazał się błyszczyk z makeup revolution w odcieniu Sweet boy with a big mouth.
    Chociaż pierwsze wrażenie było mega słabe, bo jedna warstwa praktycznie nie robi różnicy i dostał miano "błyszczyka z bravo dla nastolatek" to jednak w miarę używania go pokochałam. Jedna warstwa jest delikatna, ale kolor można stopniowac. Dobrze się utrzymuje i ma śliczny, letni kolor. Mieszka w mojej torebce bo nie wyobrażam sobie nie mieć go pod ręką. Pewnego razu prawie umarł, bo zostawiłam go na słońcu i czarna skuwka odkleila się od zakrętki i nie dało się go otworzyć bez upackania się w kleju, ale przecież trzeba było mojego boya z dużymi ustami ratować xD
    Skleilam więc go z powrotem i żyje! I wcale nie zamierzam rozstawać się z nim gdy lato się skończy :)

    OdpowiedzUsuń
  122. Ulubiony kosmetyk to krem przeciwzmarszczkowy Dr Irena Eris,bo :
    - dzieli się ze mną swoja zawartoscią
    - odejmuje mi lat
    - podnosi do sześcianu moje piękno
    - wyciąga pierwiastek z moich zmarszczek
    - otrzymuje wielomiany komplementów na temat mojej urody
    - sprawia, iż wygląd mojej skóry jest odwrotnie proporcjonalny do danych z mojej metryki
    - jego skład to iloczyn rozwiązań dermatologicznych doświadczonych dermatologów
    - jego działanie jest pochodną moich oczekiwań
    lewinska17@gmail.com
    Strona oczywiscie polubiona na fb,a Ciebie obserwuje juz od dawna ;-)

    OdpowiedzUsuń
  123. Moim wakacyjnym hitem okazał się Kolagen Morski Aktywator Młodości firmy Ava. Zakupiłam zupełnie przypadkiem na początku wakacji i jestem zachwycona. Serum mimo wodnistej konsystencji bardzo szybko się wchłania, cudownie nawilża, skóra po aplikacji jest widocznie odżywiona. Po stosowaniu przez około 2 miesiące zauważyłam że skóra twarzy jest jędrniejsza oraz ciut rozjaśniona, bardzo mi się ten efekt podoba.
    kwiatek71_89@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  124. Moim wakacyjnym hitem, bez którego nie ruszam się z domu jest z pewnością bronzer, o satynowym wykończeniu i głębokim odcieniu neutralnym (którym mogę jednocześnie ocieplić i wykonturować twarz) oraz pomarańczowo-czerwona szminka! Duet niezastąpiony na letnie wieczory na plaży :)
    asiatrzecinska@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  125. A moim wakacyjnym hitem jest żel do brokatu z Kryolanu. Wiem, że większość uznaje brokat na powiekach tylko w czasie karnawału, o ile w ogóle uznaje, ale u mnie na każde wieczorne wyjście był obowiązkowy :) robiłam ciemne smoky i tylko tam gdzie powieka się "zgina" (nie załamuje, mam nadzieję, że rozumiecie) :D nakładałam brokat. Zaczepiało mnie mnóstwo dziewczyn pytając co mam na oczach, czy to cień, że tak świetnie to wygląda :) a co do jakości żelu to nie spodziewałam się, że tak doskonale ujarzmi brokat. Tam gdzie go przykleiłam trzymał się aż do demakijażu i wcale tak łatwo nie chciał zejść :)
    Na Facebooku Katarzyna Kozestańska
    E-mail katarzyna-kozestanska@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  126. Podkład,podkład Bourjois.
    Sprawnie radę sobie da.
    Moją twarz ujarzmić dziś.
    By móc godnie z domu wyjść :-)
    Oczywiście chodzi ulubiony Bourjois Healthy mix 52
    elcia288@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  127. Moim tegorocznym wakacyjnym hitem jest Krem CC z firmy Bell. Kupiłam go w ciemno, na promocji w jednej z drogerii i okazał się być cudowny na sezon letni! Ma lekką formułę, bardzo ładnie stapia się ze skórą, a nakładany gąbeczką po prostu wygląda obłędnie i utrzymuje się całkiem długo. Ma również zaskakująco dobre krycie jak na produkt tego typu. Stosowałam go na większość wakacyjnych wyjść, imprez i nigdy mnie nie zawiódł. Biorąc pod uwagę cenę i jakość - na pewno będę po niego sięgać również poza sezonem wakacyjnym. Nakładając go, będę wspominać piękne wakacyjne chwile! Pozdrawiam ;-). paulinaburkot@poczta.fm

    OdpowiedzUsuń
  128. Email: rosee3@wp.pl
    Moim kosmetycznym hitem na wakacje niezmiennie jest kojące masło do ciała po opalaniu marki Avon. Produkt ma stałą konsystencję i przyjemny zapach, który od razu kojarzy mi się z wylegiwaniem nad jeziorem.Cudownie chłodzi skórę, a do tego nawilża suchą od słońca skórę. Moje masło do ciała zawsze ma specjalne miejsce w mojej kosmetyczce! ;)
    Pozdrawiam gorąco :)

    OdpowiedzUsuń
  129. Tego lata moim ulubionym kosmetykiem okazał się być żel do mycia twarzy z CLARENY Max Matt Gel. Po całym upalnym dniu świetnie odświeża i oczyszcza moją przetłuszczającą się cerę (to tłumaczy mój wybór ;), skóra jest miękka w dotyku. I do tego żel ma bardzo przyjemny delikatny zapach ;)
    e-mail: gwojcik34@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  130. E-mail : kkaarrcciiaa17@wp.pl
    Moim kosmetycznym odkryciem jest podkład True Match marki L'Oreal. Nowa formuła i opakowanie mnie zachwyciły, ale największą zaletą tego produktu jest jakość i wydajność. Spokojnie na twarzy trzyma się ok. 15 h bez żadnej poprawki. Idealnie komponuje się z cerą i wtapia się w nią. Cena również jest atrakcyjna. Polecam !!

    OdpowiedzUsuń
  131. Mój mail: dzieciulicy@vp.pl
    Nie jestem pewna czy mój wybór kwalifikuje się jako kosmetyk, natomiast moim hitem tego lata była mgiełka Spiced Mango, którą kupiłam w Hebe. Trafiłam na nią zupełnie przypadkiem, idąc do Hebe na podstawowe kosmetyczne zakupy i mijając półkę z perfumami, na której stały te mgiełki, akurat w promocyjnej cenie. Jakie było moje zdziwienie, gdy parę tygodni później opisywałaś te mgiełki w swoim poście. Ja posiadam akurat tylko tę jedną, i podczas wakacji, zużyłam ją już do mniej niż połowy. Uwielbiam kosmetyki o zapachu mango a dodatkowo ta mgiełka trzyma się na ciele i ubraniach o wiele dłużej niż niektóre moje perfumy, na które wydałam o wiele więcej pieniążków. To było zdecydowanie najlepiej wydane 15 zł w ostatnim czasie!

    OdpowiedzUsuń
  132. Moim numerem jeden tych wakacji jest zdecydowanie rozświetlasz! Złote odcienie rozświetlaczy, to zdecydowanie moje odcienie :)
    Modny ostatnio strobing przypadł mi do gustu, zdecydowanie lubię mieć błyszczącą twarz ponieważ wyglądam wtedy zdrowo i świeżo :) Rozświetlacz jest też świetnym zamiennikiem cieni do powiek, lubię go na całej powiece jak i w kąciku oka.
    agssn15@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  133. Hitem kosmetycznym moich wakacji była czerwona szminka, nic tak jak ona nie prezentowała się pięknie przy lekko opalonym ciele. Taki kolor na ustach sprawiał, że idąc ulicą wiele osób zwracało na mnie uwagę co dodawało mi pewności siebie i jeszcze większej radości. Mogę śmiało powiedzieć, że czerwona szminka jest jak słońce, na widok której rozpromienia się cały świat.
    kuleszka@op.pl

    OdpowiedzUsuń
  134. E-mail:reniablachut@poczta.onet.pl. moe wakacje przede mną ☺ a dotychczas mój ulubiony kosmetyk to mgielka chłodzące ziajki, która była najlepszą w te jakże gorące dni☺ pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  135. Moim wakacyjnym hitem jest BOURJOIS POMADKA ROUGE VELVET 05 OLE FLAMINGO. Niesamowity kolor, bardzo twały. Pięknie wygląda na dzień jak i na wieczór. W lato ze wzgędu na silne upały nie używałam podkładu, jedynie odrobine jasnego pastelowego cienia z drobinkami i tusz do rzęs. Dzięki tej pomadce moja twarz wyglądała pięknie i z klasą, mimo użycia niewielkiej ilości kosmetyków. Pomadki z tej firmy mam również w innych kolorach i rówznież pięknie wyglądają. Ole Flamingo to najlepszy kolor i na pewno wrócę do niego na jesień.
    Email: jasinskamartyna96@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  136. Moim numerem jeden był chłodzący żel pod prysznic Original Source o zapachu mięty.Przyjemne i długo utrzymujące się uczucia chłodzenia,orzeźwiający zapach mięty,chyba nie muszę nic więcej dodawać;)
    E-mail: pola03081993@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  137. Wakacje to dla mnie wypoczynek. Również moja cera wypoczywa. Dlatego w tym okresie jak najmniej stosuję kosmetyków. Jednak nigdy nie rezygnuję z dobrego kremu nawilżającego i tuszu do rzęs. To jest moje wakacyjne minimum. Nawilżona skóra i pokreślone rzęsy.
    viola_m17@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  138. Hitem lata stał się dla mnie krem SkinPerfection BB krem 5w1 L'oreal . Jest dla mojej skóry delikatny, subtelny w makijażu, ani tłusty ani suchy, po prostu jak druga skóra. Nie daje efektu maski. Niezbędny do ekspresowego i delikatnego makijażu dziennego.
    Nigdy nie używałam kremów BB ze względu na wrażliwą cerę, a ten pierwszy raz kupiony i od razu perełka :-)
    Polecam!!!

    Mój mail: rybenkazuch@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  139. e-mail: paulinasmierzchalska@wp.pl
    Moim kosmeytcznym hitem na lato była by FREEDOM Conceal Palette LIGHT. Dlaczego? Ponieważ kiedy jest lato nie za bardzo mam ochotę na używanie podkładów, a moja skóra potrzebuje tylko zakrycia lekkich niedoskonałości i to było by idealne rozwiązanie!! Trochę korektora na niedoskonałościach i mogę iść podbijać świat ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  140. Moim wakacyjnym hitem okazał się olejek do włosów L`Oreal Professionnel Mythic Oil. Mam długie i gęste włosy, które bardzo źle zniosły tegoroczne upały. Były bardzo nieposłuszne i przesuszone. Najbardziej ucierpiały końcówki.
    Ten olejek stał się moim wybawieniem. Rewelacyjnie nawilżył włosy i stały się milsze w dotyku. Oczywiście jak tylko skończę obecne opakowanie kupię ponownie, bo wątpię, że znajdę drugi tak dobry olejek.
    e-mail: soniya2500@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  141. MOIM WAKACYJNYM HITEM BYŁ ZDECYDOWANIE PODKŁAD RIMMEL WAKE ME UP, PONIEWAŻ JEST LEKKI I ROZŚWIETLAJĄCY, A DZIĘKI NIEMU MOJA CERA PIĘKNIE LŚNIŁA W PROMIENIACH SŁOŃCA ! ♥♥♥

    WIZAZ.SZPROTAWA@GMAIL.COM

    OdpowiedzUsuń
  142. Rozswietlacz to jest to czego potrzebuje.
    Na jego widok moja cera sie raduje.
    Nie wyobrazam sobie makijazu juz bez niego,
    szukam teraz tego odpowiedniego.
    Pieknie podkresla opalona cere,
    tylko on i nie potrzeba wiele.
    Rozswietla, dodaje blasku
    Gdy go nie ma moja buzia jest w potrzasku.
    Matowa, ziemista i bez wyrazu,
    potrzebuje moj rozswietlacz od razu.
    Troche na nosek, kosci policzkowe
    w lustrze widze odbicie nowe.

    malwina-bernacka@wp.pl
    b_malwina na instagramie obserwuje :)

    OdpowiedzUsuń
  143. Moim wakacyjnym hitem zdecydowanie okazał się bronzer "Isadora bronzing powder". Biorąc pod uwagę, że zawsze chronię moją twarz przed szkodliwymi promieniami słonecznymi moja cera była bardzo blada w stosunku do całego ciała, któro było bardzo opalone, ten bronzer pozwolił mi stworzyć idealny, subtelny efekt nieco bardziej opalonej twarzy, a do tego przepięknie prezentuje się na twarzy szczególnie w słońcu :)

    e-mail : inaa.lewandowska@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  144. email: maddieannstown@gmail.com

    Mój wakacyjny hit? Tylko OLEJ Z NASION MALIN!:) Naturalna pielęgnacja jest mi bardzo bliska przez cały rok, ale tego lata to właśnie ten olej zgarnął wszystkie laury:) Moja miłość do tego produktu rozpoczęła się po wysmarowaniu całego mojego ciała (ma SPF 28-50) i wystawieniu go na mordercze słońce, które nie chciało nas opuścić ostatnio... Efekt - zero poparzeń, zaczerwienień i podrażnień:) Rewelacyjne wyjście dla osób z cerą mieszaną i tłustą, skłonną do zapychania - olej ten szybko się wchłania, nie obciąża skóry i oczywiście zapewnia ochronę przeciwsłoneczną - a więc skóra twarzy też na tym może dużo skorzystać:) Przez to, jaki jest lekki, zaczęłam go używać... pod makijaż! Wystarczy tylko troszkę dłużej poczekać przed aplikacją podkładu:) Wysoki filtr i idealne nawilżenie i wygładzenie skóry gwarantowane:)
    Ponadto w sytuacjach awaryjnych (np. wystąpienie plam naczyniowych po płaczu wywołanego wzruszającymi życzeniami gości w dniu mojego ślubu;)) potrafi przywrócić stan skóry do porządku - niweluje podrażnienia i zaczerwienienia i mocno nawilża.
    Myślę, że ten olej zostanie ze mną nie tylko do końca lata, na pewno będę używać go dłużej:)

    OdpowiedzUsuń
  145. Moim numerem jeden tegorocznych wakacji okazała się pianka do włosów w sprayu Got2b Volumania Big Volume. Po ostatniej wizycie w salonie fryzjerskim (pierwszy raz użyto na moich włosach tego typu sprayu) stwierdziłam, że mam dość zwykłych pianek, które nie radzą sobie z moimi długimi i ciężkimi włosami, dlatego będąc w drogerii skusiłam się na ten właśnie produkt. Pokładałam w nim duże nadzieje i nie zawiodłam się. Już po pierwszym użyciu efekt WOW. Nieziemski owocowy zapach, łatwość w użyciu, uniesienie włosów utrzymujące się nawet przy 40st upałach, a do tego brak jakiegokolwiek podrażnienia skóry głowy, łupieżu czy nadmiernego przetłuszczania! To będzie mój No 1 przez wiele lat :)
    e-mail: kinga199@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  146. A profil Urodomanii lubię jako Aleja Kosmetyczna. Beauty Blog :)

    OdpowiedzUsuń
  147. Dlaczegoooo muszę wybrać jedeeeeeen? Zastanawiałam się trochę nad odpowiedzią, drapałam po głowie i takie tam. I gdy patrzyłam na moje piękne, cztery, pomidory na balkonie, olśniło mnie! Odpowiedź jest jedna! Jakby to powiedziała moja babcia - "śminka". Oczywiste, śminka! ;) A właściwie masełko w formie kredki do ust - Astor, kolor 023 Vivid Divine (mat). Kupione przeze mnie chyba z pół roku temu, ale przechodzące renesans w trakcie wakacji. Okazało się, że wakacyjne klimaty sprzyjają zmianom :) Malowałam usta tym pięknym kolorem przy każdej nadarzającej się okazji - mniejszej, bądź większej. Nie jest to istotne, bo zawsze rewelacyjnie się sprawdzało. Kolor cudny, trwałość świetna, fajny zapach, no i rewelacyjny efekt! Nikomu nie oddam i zawsze już będę wierna :)
    mail: marlena403@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  148. Moim wakacyjnym hitem jest zdecydowanie tusz Maybelline The Colossal Volume Express Waterproof. Zawsze miałam problem z efektem pandy pod oczami. Każdy tusz się odbijał, kruszył i pozostawiał straszne cienie pod oczami. Idealnym kosmetykiem okazał się wodoodporny tusz, dzięki któremu żadne baseny i plaże mi nie straszne. A moje oczy nawet podczas kąpieli wyglądają ładnie i są podkreślone.
    e-mail: redblouse2303@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  149. mój mail: beata_p1@onet.eu
    To lato było i właściwie wciąż jest dla mnie wyjątkowe. Okazało się że będę mamą i nie mogłabym być teraz bardziej szczęśliwa:) W wakacje zatem gościł u mnie uśmiech na twarzy i... woda termalna Uriage w torebce:) przy tych upałach i tak wrażliwej skórze jak moja, nie wyobrażam sobie innego, lepiej kojącego kosmetyku. To był istny must have! Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  150. Letni hit? Zdecydowanie puder matujący z Catrice, ponieważ nie ma nic gorszego niż błyszcząca się twarz w miejscach, w których o błysku nie powinno być mowy!

    moriaa.am@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  151. Cześć ;)
    Wakacyjny hit dla mnie to pomadka od Bourjois, dokładniej Rouge Edition Velvet - odcień Don't pink of it!
    Mam 22 lata, i nie żartuję, to jest moja pierwsza w życiu pomadka. Kupiłam ją po przeczytaniu na Twoim blogu obszernej recenzji (teraz jak myślę to chyba kilka razy o tej pomadce pisałaś), czekając na dzień Bourjois w Hebe. Pomadka jest cudowna, delikatnie podkreśla moje usta i długo się trzyma. Także już wiem, że kolejną pomadką, może teraz w odważniejszym kolorze, będzie również ta z Rouge Edition. Osobiście uważałam, jak dotąd, że na wakacje wystarczy tylko lekki makijaż oka (a i to nie zawsze), teraz jeszcze dochodzi kolor na ustach ;)
    Dzięki za polecanie tej pomadki i pozdrawiam Cię serdecznie :):)
    Mój mail: martqnaa@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  152. W te wakacje królowała na moich brwiach pomada z Inglota :)
    Podkreślone brwi to mój obowiązek, bo bez tego czuję się naga i twarz jest taka jakaś bez wyrazu. Pomada idealnie wytrzymuje wszystkie warunki atmosferyczne - mój hit lata (i nie tylko!) :-D

    e-mail: kinga.kinga93@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  153. Tego lata odkryłam taki niby niepozorny kosmetyk jakim jest rozświetlacz (oczywiście sama nie wpadłam na ten pomysł lecz za na mową youtuba i blogów :D) i się zakochałam po prostu :) w ciągu tygodnia zdobyłam trzy ponieważ chciałam koniecznie każdy przetestować i mam ochotę na więcej ale nie dlatego że nie podobają mi się moje obecne rozświetlacze ale dlatego że chcę je porównać i w ogóle cieszyć się nimi :) Rozświetlenie twarzy to teraz ogólnie hicior jest więc jestem po prostu kolejną osobą która to polubiła ale wiem że wraz z przyjściem jesieni na pewno z tego efektu nie zrezygnuje :) coś pięknego po prostu :) mam wrażenie że odrobina blasku zmienia twarz na bardziej wypoczętą i radosną :)


    e-mail: paulinalorenc@op.pl, fanpage urodomanii obserwuje jako Paulina Lorenc :)

    OdpowiedzUsuń
  154. malgorzata.mielniczek98@gmail.com

    Moim kosmetycznym hitem tych wakacji okazała się paletka cieni od Makeup Revolution. To jedna paletka posiadająca u mnie kilka zastosowań. Idealnie sprawdza się u mnie do brwi, mogę z nią tworzyć wspaniały makijaż oczu, a do tego nawet rozświetlić twarz! Paletka za kilkanaście złotych, a posiada mnóstwo zastosowań. Cienie nie spłynęły mi podczas całonocnej zabawy na weselu w gorący weekend, więc przetrwają wszystko! Pozdrawiam serdecznie :*
    Ps. Obserwuję z tego konta <3

    OdpowiedzUsuń
  155. Uwaga! Uwaga !Pragnę nadać ważny komunikat!Suchy szampon Batiste Tropical jest poszukiwany za exspresowe nadanie włosom świeżości.Znak szczególny sprawcy to tropicalny aromat ,który zaraża energią i optymizmem .Uczucia te rozprzestrzeniają się w tempie natychmiastowym Zwłaszcza podczas wakacyjnych wyjazdów.Wszystkie osoby które miały kontakt z produktem spontanicznie i w sposób nie kontrolowany wyrażają swój entuzjazm.Zdarzały się również przypadki przeniesienia użytkownika przez egzotyczny zapach na karaibskie plażę. Produkt jest bardzo użyteczny aby uniknąć powyższych komplikacji prosimy pozostać w swojej strefie czasowej.Ja byłam na Borneo dlatego Batiste jest moim hitem wakacji
    iwonab53@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  156. Niewątpliwie hitem tego lata była u mnie woda termalna! Niezastąpiona przy leżingu na plaży podczas wakacyjnych podróży, przy tak ostrym słońcu spyskanie ciała tą wodą dawało uczucie błogiej ochłody. Woda termalna była też niezastąpiona przy wykonywaniu lekkich makijaży na upalne dni, stosowana także w ciągu dnia dla odświeżenia, polecam!:))
    Mail: elaa.24@interia.pl
    Pozdrawiam, Elżbieta Aniśko :)

    OdpowiedzUsuń
  157. Polubione :)
    Może to nie kosmetyk ale absolutnym hitem wakacji okazał się dla mnie SUDOKREM. Dlaczego ? Ponieważ krem ten ma działanie antybakteryjne, więc jeśli tylko wyskakuje mi na twarzy jakiś syfek, na noc lub jeśli siedzę w domu na dzień, smaruje go kremem tak aby została jeszcze cienka warstwa. Syfki znikają bardzo szybko bez pozostawiania śladu/przebarwienia a co istotne nie "rozwijają się" dalej.

    E-mail: tysiaaa3@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  158. czajkowska.julita@gmail.com
    HIT WAKACYJNY: osobiście dla mnie hitem wakacyjnym DLA MNIE jest pomadka Bourjois Rouge Edition Velvet nr 09 - a dlaczego? a to dlatego, że dostałam ją od swojego mężczyzny, który powiedział, że uwielbia mnie gdy mam pomalowane usta! :)

    OdpowiedzUsuń
  159. W czasie tegorocznych upalow swoj makijaz ograniczalam tylko do kilku niezbednych produktow. Tym najwazniejszym, bez ktorego nie wyobrazam sobie letniego make up'u byl cien colour tatoo w odcieniu pernament taupe, ktorym podkreslam brwii. Uwielbiam go przede wszystkim za niezawodnosc. Nawet bedac na basenie moglam sobie ulepszyc nim moje asynetryczne i jasne brwii, majac pewnosc, ze pozostana w nienaruszonym stanie. Lubie go tez za kolor, mega wydajnosc, dostepnosc i niska cene. Moj e-mail to kasia.osmola@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  160. Moimi wakacyjnymi hitami okazały się dwa produkty. Jednym z nich jest podkład firmy Bourjois, 123 Perfect Foundation, a drugi to kupiony dzięki recenzji z bloga kosmetycznahedonistka.pl - mleczko samoopalające Sunozon dla karnacji normalnej i ciemnej. Zacznę od pierwszego kosmetyku, podkład jest po prostu cudowny- nie podkreśla moich suchych skórek, radzi sobie też dobrze z wyrównaniem koloryty mojej twarzy, jestem posiadaczką cery naczynkowej więc jest to u mnie priorytetem. Kolejną jego zaletą jest to, że nie musze używać na niego pudru – moja twarz jest po nim matowa i niesamowicie gładka! Uwielbiam efekt jaki funduje mi ten podkład.
    Drugim takim kosmetykiem jest już wspomniany samoopalacz z Rossmana. Nigdy nie lubiłam się opalać, a jeśli już dałam się przekonać , to mimo mocnego filtra kończyłam z czerwoną skórą zamiast pięknej słonecznej opalenizny ,jaką mogę uzyskać dzięki temu mleczku. Nakładam go na noc – według planu z recenzji- a rano cieszę się brzoskwiniową skórą. Nie zamienię go na żaden inny!
    Obydwa produkty mile zaskoczyły mnie swoim działaniem, wydajnością i niesamowitymi efektami. Będą to przez długie lata hity moich wakacji! Polecam je każdemu z ręka na sercu :)

    klaudiapaprocka@op.pl

    OdpowiedzUsuń
  161. Moim kosmetycznym hitem w te wakacje był (i nadal nim jest) balsam do ciała Dove silky shimmer, ze złotymi drobinkami. :) Przepięknie podkreśla opaleniznę, nawilża i pozostawia na skórze cudowną, złotą poświatę, która mieni się w słońcu. (chociaż jak zbyt dużo się go nałoży efekt może być jak Edward ze Zmierzchu :))
    paulina02041999@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  162. Polubiłam na fb jako Patrycja Majkowska.
    e-mail: majkowskap@onet.pl

    Moim wakacyjnym hitem był matujący krem BB z Avonu. Jestem posiadaczką cery trądzikowej i są dni kiedy moja buzia wygląda tragicznie. W tegoroczne upały nie raz chciałam zrezygnować z makijażu twarzy, jednak stan mojej cery mi na to nie pozwalał. Na szczęście krem z BB przyszedł mi tutaj z pomocą! Jego lekka formuła i średnie krycie dawały mi wystarczające poczucie komfortu i dzięki niemu mogłam zrezygnować z ciężkich, mocno kryjących podkładów :)

    OdpowiedzUsuń
  163. Mój wakacyjny hit kosmetyczny to hybrydowy lakier do paznokci Semilac w kolorze Pink Doll. Jaskrawy różowo-pomarańczowy odcień od razu przywodzi na myśl lato, słońce i szalone imprezy ;) ponadto pięknie podkreśla opaleniznę, a dzięki niezwykłej trwałości nie muszę się martwić o mój manicure. Lubię jako Panna Anna, e-mail: annazatyka@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  164. Moim wakacyjnym must have jest oczywiście suchy szampon. Bez niego ani rusz. Używam go zawsze, gdy nie mam czasu, żeby umyć włosy lub rano są oklapnięte i "bez życia". Wtedy jest wybawieniem <3
    klaudia.elblag@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  165. Moim wakacyjnym hitem okazała się maska do włosów z Avonu z olejkiem arganowym. Co prawda olejku jest tam niewiele ale zawiera silikony które niesamowicie wygladzily mi włosy. Niestety teraz przez lato trochę je zaniedbalam dlatego silikony stały się moim ulubieńcem bo tworzyły super film na włosach. ;)
    E-mail : angelika.mazurczyk@gmail.com
    + strona polajkowana ✌

    OdpowiedzUsuń
  166. moim wakacyjnym hitem zostały lakiery hybrydowe ESTETIQ "morelowo brzoskwiniowy" i "mięta z niebieskim". Oba kolory pięknie ze sobą wyglądają, a dzięki temu że są lakierami hybrydowymi bez żadnych obaw mogłam budować zamki z piasku, oraz "taplać" się w morzu razem z siostrzeńcami. Obecnie, już po urlopie, subtelnie podkreślają opaleniznę :)
    meil: dziosanna@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  167. Moim wakacyjnym hitem "makijażowym" okazał się... puder antybakteryjny Manhattan ;) Niestety również jestem posiadaczką mieszanej cery, która mocno się przetłuszcza, ale ten puder jest w stanie to okiełznać ;) nie wyobrażam sobie bez niego makijażu, jestem dosłownie uzależniona... Niestety minusem są jasne odcienie, które zimą jeszcze sprawdzają się świetnie, ale niestety przy opalonym ciele trochę gorzej. Ale od czego są inne hity typu bronzery, róże? ;) Pozdrawiam serdecznie! Mój mail to a.rozwod@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  168. Moim kosmetycznym hitem na lato okazały się lakiery hybrydowe :)! Używam wyłącznie tych marki Semilac (z Pani polecenia i kilku innych wspaniałych kobietek) - póki co moja kolekcja jest bardzo skromna, jednak w wakacje okazały się one wybawieniem. Kto raz zazna tego błogosławieństwa jakim jest trwałość lakieru przez minimum dwa tygodnie nie zechce wrócić do zwykłych lakierów. Raz skusiłam się by "odstawić" na tydzień lakiery hybrydowe, a bo szkoda zwykłych lakierów, by się marnowały, jednak to nie to :). W lato chcemy się bawić, kąpać w morzu/jeziorze/oceanie, korzystać z pięknej pogody nie musząc przejmować się naszym menicurem! Plus przy ładnej opaleniźnie niektóre kolory wyglądają oszałamiająco :). Dodatkowo miło wyjść na randkę wieczorem z zadbanymi dłońmi, a jednak nie łudźmy się - panowie również zwracają uwagę na takie rzeczy, mój osobiście uwielbia na moich paznokciach kolor Mardi Gras - zgadzamy się AKURAT w tej kwestii całkowicie :D! Już teraz wiem na miliard procent, że moje lato dzięki nim stało się bardzo komfortowe... i kolorowe :).

    Mój adres e-mail: magdanielena@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  169. Hitem tych wakacji była paletka cieni make up revolution iconic 3, które sątak pieknie napigmentowane i maja cudowne kolory które powinny przypaść każdemu do gustu za ich neutralna kolorystykę. Po wielu pozytywnych opiniach na ich temat musialam ją odrazu zamówić i stała się moim hitem wakacji i myślę że będzie mi służyć nie tylko teraz. Teraz czekam na kolejną paletke z tej serii. Bardzo polecam ten kosmetyk za piękna kolorystykę i oczywiście za niską cenę oraz jakość.
    Pozdrawiam! karolinka4560@vp.pl- poprawka w adresie :)

    OdpowiedzUsuń
  170. Maska do włosów Kallos Color z olejem z ziarna lnu i filtrem UV.
    Po wielu niszczących zabiegach na włosach przy schodzeniu z czerni do średniego blondu ta maska uratowała mnie przed całkowitą destrukcją włosów. Super nadaje miekkość, dociąża. Włosy po całych wakacjach jej uzytkowania wracają "do żywych". Na dodatek pięknie pachnie i ma filtr UV. Będzie gościć w mojej łazience jeszcze dlugo. Polecam!

    mail: wwweronik@wp.pl
    na fb: Rafi Pe

    OdpowiedzUsuń
  171. Ja w te wakacje pokochałam rozświetlacze, i wszystko co jest rozświetlające. Zaopatrzyłam się w aż 3, jeden z wibo jeden z catrice i jeden z lovey, jak widać po markach lubię tanie kosmetyki :)
    Przez te wakacje rezygnowałam z podkładu, korektor miałam tylko pod oczami, do tego tusz do rzęs, balsam do ust i właśnie rozswietlacz, pokochałam ten typ makijażu na upalne dni, zwłaszcza gdy słońce pięknie odbijało się od moich policzków :)
    Pozdrawiam :)
    poprostujuilak@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  172. Idealnym kosmetykiem dla mnie na wakacje byłby krem do cery tłustej z wysokim filtrem - najlepiej 50. Dlaczego? Mam bardzo jasną, wrażliwą cerę, która do tego jest tłusta i wymaga określonych zabiegów, np. złuszczania. Muszę więc chronić ją przed słońcem z dwóch powodów - przez naturalną wrażliwość, i po zabiegach. Wszystkie kremy do twarzy z wysokim filtrem, które przetestowałam, były albo w ogóle nieprzeznaczone do cery tłustej, albo niby tak, ale jednak zbyt tłuste w konsystencji. Marzę o nietłustym kremie z wysokim filtrem. A gdyby jeszcze miał w sobie odrobinę bardzo jasnego podkładu - obłęd!
    Chętnie wypróbowałabym też kolorowy eyeliner, np. błękitny, miętowy, pistacjowy, albo w odcieniu kości słoniowej.
    Elora

    elora.t@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  173. Najlepszy kosmetyk na lato - zdecydowanie tusz do rzęs wodoodporny. W upalne dni nie warto wykonywać całego makijażu, jednak kiedy podkreślimy oko tuszem, od razu nasza twarz wygląda inaczej. Tusz wodoodporny okazał się hitem wakacyjnym, ponieważ nie osypuje się tak jak normalny, a latem często używamy różnych mgiełek do twarzy wtedy nasz tusz okazuje się być niezastąpionym! :D
    Pozdrawiam! ;)
    e-mail: nika98@onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  174. Hitem tych wakacji jest dla mnie rozświetlacz zarówno na kości jarzmowe jak równiez na środek powki czy pod łuk brwiowy. Nic tak nie odświeży naszej cery jak odrobina rozświetlacza.
    Mój email to: trzeciak.agata@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  175. klkaori97@gmail.com

    Jako, że podczas obecnych wakacji stawiałam raczej na pielęgnacje, niż kolorówkę, moim wakacyjnym hitem kosmetycznym okazała się emulsja do opalania Farmona Sun Balance SPF 30. Nie dość, że dzięki niej opaliłam się na ładny kolor, to jako krem na twarz spisała się idealnie, zauważalnie poprawiła stan mojej cery. Zdecydowanie lepiej niż krem do twarzy, którego używałam zanim pojechałam na wczasy :)

    OdpowiedzUsuń
  176. Witam, moim hitem wakacyjnym w tym roku była kredka do brwi Golden Rose, oraz Cień do powiek Hazel mi not. Kiedy w upały nie miałam ochoty mocno się malować te dwa produkty pozwalały mi uzyskać naturalny, ale ładny makijaż oka.
    Dziwnym trafem dopiero tego lata odkryłam jak delikatne podkreślenie moich brwi potrafi zmienić wygląd twarzy, dlatego kiedy zdobyłam kredkę, zrozumiałam, dlaczego wcześniej moje makijaże były dziwne i niepełne ;) wcześniej probowałam podkreślać brwi cieniami, ale dobierałam okropne kolory i kończyło się katastrofą ;)
    Lubię jako Ola Karcz, tenar91@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  177. Moim tegorocznym wakacyjnym hitem okazały się cienie do powiek Sensique, którymi podkreślałam moje brwi. Podczas wypoczywania w słonecznym Lloret de Mar moja skóra piękniała, nabierając ładnego złocistego koloru naturalnej opalenizny oraz stawała się coraz gładsza. Niestety moje brwi traciły swoją moc podkreślenia konturu twarzy przez opaloną buzię. Stały się zbyt jasne. Gdy gorączka zelżyła, a ja nie siedziałam na plaży, w wodzie lub w basenie podkreślałam je brązowym cieniem z paletki Glamour Senisque aby nadać im mocniejszy, ale wciąż delikatny odcień przez stosowanie cieni. Po tym nie miałam wrażenia, że czegoś mi brakuje na mojej twarzy muśniętej słońcem :)
    marlenamrzewa@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  178. Moim wakacyjnym ulubieńcem jest róż marki Freedom Makeup w odcieniu Rare. Jego odcień idealnie podkreśla policzki i nadaje się do opalonej skóry. Jest mocno napigmentowany ale nie da się nim zrobić krzywdy. Choć mam go od niedawna od razu porzuciłam inne róże i ten jest moim ulubieńcem.
    E-mail: mmichnik1@op.pl

    OdpowiedzUsuń
  179. Moim ulubionym kosmetykiem lata była szminka MAC w kolorze Sweet & Sour, do tego wytuszowane rzęsy i lekko żelem podkreślone brwi i żaden upał nie był mi straszny.
    Mój mail: marie.miko.paris@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  180. Mój kosmetyczny hit tych wakacji to matowa pomadka od Bourjois w odcieniu 09 Happy Nude Year, czyli różo-brzoskwinia, która na moich ustach prezentowała się pięknie przez całe lato- soczysty, ale zarazem dość delikatny kolor współgrał doskonale z opalenizną ;) Dlaczego tak ukochałam sobie ten kosmetyk? Sprawdzał się w każdej sytuacji- czy to do pracy( taki kolor na ustach od razu sprawiał, że wyglądałam na bardziej wypoczętą o 6 rano... ;) ), czy na wieczorne imprezy u znajomych do mocniejszego makijażu oczu, czy na wakacyjnym wyjeździe, kiedy nie miałam ochoty na nakładanie żadnego innego kosmetyku kolorowego, jak tylko pomadki na usta. A jej trwałość była magiczna! Happy Nude przetrwała próbę picia orzeźwiających drinków, jedzenia meega ilości lodów bananowo-czekoladowych( <3) i nawet pocałunków z narzeczonym :)) Wakacyjny must-have!
    Buziaki, e-mail: klaudia.babula@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  181. justys666@onet.eu
    Witam :) Moim wakacyjnym hitem okazała się pasta cukrowa do depilacji. W dobie dzisiejszych czasów od kobiety wymaga się aby była gładziutka , pachnąca i zadbana:) Niestety,nie zawsze jest nam łatwo sprostać tym wszystkim wymogom, ale każda z nas stara się jak może:) Latem wyjątkowo uciążliwa staje się dla mnie depilacja nóg. Mam ciemne i twarde włoski, które odrastają bardzo szybko... A przecież w lecie zadbane nogi to nasz atrybut.Golenie maszynką co drugi dzień wcale nie należało do przyjemności , a do tego te czerwone krostki i podrażnienia po depilacji brrr:( I wreszcie spróbowałam pasty cukrowej , od której tak długo się wzbraniałam, bo to takie klejące , uciążliwe i czasochłonne zajęcie. Okazało się ,że to tylko uprzedzenia... Pasta stała się moim odkryciem i niesamowitym ułatwieniem... Odpowiednio wykonana depilacja wcale nie boli , dokładnie usuwa niechciane włoski i sprawia, że odrastają dużo wolniej...A do tego zero podrażnień..Jestem bardzo zadowolona z tej metody i polecam każdej kobiecie, która nie przepada za tradycyjnymi metodami depilacji:)

    OdpowiedzUsuń
  182. W tegoroczne wakacje namiętnie używałam jednego produktu..kremu z filtrem Vichy 50spf, stał się on moim ulubieńcem solo (bez makijażu) a takze z podkładem czy kremem BB. Teraz nie wyobrażam sobie go nie używać! Nie rozumiem dlaczego wcześniej nie stosowałam kremów z filtrem..moja skóra w końcu przestała dziękować mi wypryskami za złe traktowanie na słońcu a podkład trzyma się w najgorsze upały co najmniej 8 godz co dla mnie jest cudem jako dla posiadaczki cery tłustej :) A twarz nie świeci mi się niczym kula dyskotekowa, nie oddam i tego produktu za nic!!
    nat.94@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  183. Moim tegorocznym hitem wakacyjnym okazała się tam tam da ram... mgiełka do twarzy o zapachu brzoskwini!
    Nie tylko cudownie odświeżała zmęczoną upałami skórę, ale również dodawała jej blasku. Sprawiła,że mimo upałów skóra mojej twarzy wyglądała świeżo i promiennie:)

    OdpowiedzUsuń
  184. Moim kosmetycznym hitem w te wakacje okazał się olejek pielęgnacyjny do ciała i włosów marki Bielenda. Olejek ma przyjemny i intensywny zapach owoców awokado. Ma szerokie zastosowanie: ujędrnia, nawilża, rozświetla i na dodatek ma bardzo łatwy sposób aplikacji. Olejek doskonale ochronił moją skórę przed wysuszeniem oraz promieniowaniem UV. Wyciąg z awokado sprawił, że także włosy stały się mocne i błyszczące. Wniknął w ich strukturę, sprawiając, że stały się bardziej sprężyste i lśniące. Poprawił ich kondycję oraz odżywił i nawilżył zniszczone końcówki włosów.

    Urodomania.com lubię na fb jako: Daria Kaczmarek
    e-mail: daria.k57@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  185. W związku z tym, że tegoroczne lato obdarzyło nas niesamowitą pogodą, nie miałam potrzeby ani ochoty na używanie zbyt wielu kosmetyków kolorowych na swojej twarzy. Za to moim zdecydowanym ulubieńcem i faworytem wakacji okazał się niepozorny lakier Rimmel Salon Pro w odcieniu Hip Hop :) Soczysta czerwień, goszcząca praktycznie bez przerwy na moich paznokciach będzie mi jeszcze przez długi czas kojarzyć z szalonymi, upalnymi dniami (i nocami) mijającego lata :)
    Profil na facebook'u lubię jako: Anna Kulik
    e-mail: annaxkulik@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pomyłka, lubię jako Ania Kulik ;)

      Usuń
  186. Moim wakacyjnym hitem (i nie tylko wakacyjnm) już od kilku sezonów jest rozświetlacz. To kosmetyk który zawsze musi być w mojej kosmetyczce. Bez tego połyskującego cudeńka nie wyobrażam sobie sezonu letniego ponieważ żaden produkt tak pięknie nie podkreśla opalenizny. Używam go nie tylko do odkreślania kości policzkowych, łuku kupidyna czy też nosa, ale dużym pędzlem omiatam także obojczyki, dekolt, nogi... Do tego promienia słońca, opalona skóra mmmm.... fantastycznie to wygląda, uwielbiam ten efekt. :)) mala_czarna1986@onet.eu Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  187. klaudia.grubka@gmail.com
    Moim kosmetykiem numer jeden na lato jest przede wszystkim rozświetlacz! Wspaniale współgra z świeżą opalenizną, ale też nadaje twarzy zdrowego blasku i promienności. Jest to dla mnie bardzo ważne, ponieważ jestem młoda i chcę żeby moja cera wyglądała totalnie "flawless". Rozświetlacz o którym mowa to Lovley Gold Highlighter, aż trudno uwierzyć że to małe cudo kosztuje tylko 9 zł! <3 Zostawia piękną taflę na policzkach, rozświetla wewnętrzny kącik oka, a nałożony na łuk kupidyna powiększa usta - wielofunkcyjność, świetna cena i UZALEŻNIONA OD NIEGO JA :D polecem naprawdę wszystkim :D
    Lubię na facebooku jako Klaudia Grubka ;)

    OdpowiedzUsuń
  188. Mój wakacyjny hit kosmetyczny to Paletka cieni- "Sleek makeup au naturel 601". Zakupiłam je na stronie Mintishop.pl, wcześniej nie miałam styczności z cieniami do powiek,ponieważ nie umiałam się za to zabrać,przynajmniej tak myślałam :) Kiedy moje cienie przyszły do mnie, od razu zabrałam się za "tworzenie" czegoś na moich powiekach,oczywiście nie obyło się bez podglądania vlogerek na youtube,cienie są doskonałej jakości,są trwałe,a na powiekach wyglądają świetnie ! Mam ciemną karnację, jestem brunetką i w te wakacje szalałam z beżami oraz czernią ! :)
    Planuję powiększać swoje grono paletek cieni do powiek,z pewnością na jednej nie pozostanie ! :)

    Pozdrawiam, angell-94@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  189. Moim wakacyjnym hitem kosmetycznym okazala się mgielka do ciała Jacques Battini Juicy Berry body mist. Zapach jest po prostu obłędny... Słodki, ale nie za slodki i ja czuje przede wszystkim truskawki, które kojarzą misie właśnie z latem. Cale wakacje pryskalam się tą mgiełką i zbieralam mnóstwo komplementów, znajomi pytali czym tak pachnę? Mąż mowil że przepysznie pachnę:) chociaż nie zawsze miałam czas i ochotę by zrobić makijaż to jednak mgielka pryskalam się codziennie. Podklad nie zawsze byl potrzebny bo opalenizna zrobila swoje, tusz do rzęs na plaży też nie jest konieczny, natomiast piękny zapach robił swoje - czułam się komfortowo i świeżo. Pozdrawiam
    E-mail asiad84@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  190. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  191. Hejka!!!!! :) Moim number one tego lata jest bronzer make up revolution. Niby takie nic a jak cieszy :)........ Mimo iż mam już tyle lat ile mam to dopiero od niedawna zachwycam się magią makijażu. A stało się to przez moje małe załamanie. Musiałam zrezygnować z uprawianiu sportu i nie widziałam co zrobić ze swoim życiem. Oczywiście "dzieci sieci" cały dzień siedzenia przed kompem, aż w końcu zaczęłam dostrzegać jego dobre strony :) yt z przydatnymi filmikami, blogi modowe it. Dzięki temu jestem w trakcie ratowania swoich włosów i wieeeeeele nauczyłam się jeśli chodzi o makijaż. Powolutku małymi kroczkami z miesiąca na miesiąc uczę się czegoś nowego i zaczęło sprawiać mi to ogromną przyjemność a co najważniejsze czuję się rewelacyjnie sama ze sobą. Zaczęłam lubieć samą siebie :P No i przyszedł ten moment kiedy odważyłam się na bronzer. To jest nieprawdopodobne ale znajomi sami zauważyli, że wyglądam zupełnie inaczej, promienieję i wyglądam bardzo "zdrowo". Od tamtej pory nie rozstaję się z bronzerem. Uwielbiam go..... tak właśnie... mała rzecz a jak cieszy :)
    red_01@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  192. W tegoroczne wakacje kosmetyczną perełką okazała się mgiełka z avonu o zapachu zielonej herbaty i werbeny. Przy takich upałach jakie miały miejsce okazała się strzałem w dziesiątke! Świeży, nienachalny zapach, utrzymujący się wyjątkowo długo jak na mgiełkę, zapewniał mi komfort przez większą część dnia :) również pryskanie mgiełką ciała było chwilowym i miłym ochłodzeniem, a nie zostawiała na ciele żadnego uczucia lepkości. Cudo! Czasami zamiast niej używałam różanej wody toaletowej od yves rocher, również o fantastycznym, świeżym i długo utrzymującym się zapachu! Jednak mgiełka z avonu pobiła konkurencję ;)
    Pozdrawiam :) milo360@interia.pl
    Na facebooku lubię jako Natalia Gajkowska

    OdpowiedzUsuń
  193. Moim wakacyjnym must have jest tusz do rzęs marki RIMMEL scandal eyes, ponieważ perfekcyjnie podkreśla mi rzęsy, które po zastosowaniu są grubsze i dłuższe i bardzo dobrze się prezentują :) Myślę, że to mój must have w te wakacje, ponieważ mam małe i krótkie rzesy, a ten tusz wszystko poprawia :) polecam!
    E-mail wszymczuk98@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  194. Kochana Hedonistko, jeśli mam wskazać jeden kosmetyk który pokochałam w te wakacje mój wybór jest prosty- suchy olejek NUXE Prodigieuse OR z drobinkami złota. Właściwie w poprzednim zdaniu ukryte jest pewne kłamstwo, ponieważ olejek NUXE nie jest jednym kosmetykiem! Ze względu na swoje rozliczne funkcje pełni rolę kilku kosmetyków, które dbają o piękny wygląd mojej skóry i włosów. Nie ma tu ani cienia przesady. Wyjeżdżając na wymarzony urlop na Bałkany postanowiłam zabrać minimum kosmetyków, zaryzykowałam stawiając na NUXE i nie zawiodłam się. Przez dwa tygodnie olejek nawilżał i chronił moją twarz oraz ciało, a dzięki złotym drobinkom wspaniale podkreślał opaleniznę. Ochronił też końcówki moich włosów przed blaknięciem i wysuszeniem przez palące słońce. Cóż można jeszcze powiedzieć, z wakacji wróciłam we wspaniałym nastroju, ciesząc się pięknem opalonej skóry i zadbanych włosów, o które dbał mój magiczny olejek. I kto by pomyślał, że w grudniowe popołudnie, wrzucając olejek NUXE do koszyka w popularnej drogerii, zyskałam sprzymierzeńca mojej niezapomnianej, letniej podróży. Pozdrawiam serdecznie!
    E-mail: anastazjaburgs@gmail.com

    OdpowiedzUsuń


Dziękuję za odwiedziny i każdy pozostawiony komentarz. Niestety nie odpisuję na wiadomości prywatne i maile. Jeśli masz jakieś pytanie, to zadaj je w komentarzu na blogu pod najnowszym postem (niezależnie od tematyki wpisu). Postaram się pomóc :-)

Custom Post Signature

Custom Post  Signature