Top Social

CO ZABRAĆ ZE SOBĄ NA PLAŻĘ? MÓJ PLAŻOWY NIEZBĘDNIK I KILKA SŁÓW O JANUSZACH PLAŻOWANIA.

Lato w końcu się rozkręciło i dziś przybywam do Was z postem typowo wakacyjnym. Pokażę Wam zawartość mojej torby plażowej i napiszę kilka słów o tym co warto ze sobą zabrać na plażę. Jeśli macie w planach jakiś letni wyjazd, to być może mój post okaże się dla Was pomocny. Jako doświadczona plażowiczka służę dobrą radą :-)



MOJA TORBA PLAŻOWA I DLACZEGO TRZEBA WCZEŚNIE IŚĆ NA PLAŻĘ
__________
Idąc na plażę zawsze zabieram ze sobą swój ulubiony koszyk, w którym tak naprawdę mieści mi się wszystko. Jest lekki, pojemy i poręczny, a to dosyć ważne, bo zwykle zostawiam samochód jakiś kilometr od plaży, więc ten kawałek muszę przejść pieszo. W tym roku sprawy mają się w ten sposób, że aby w ogóle znaleźć miejsce na plaży, trzeba wstać bardzo wcześnie (5 rano!). To dosyć zabawne, bo właśnie o 5 rano wczasowicze rozbijają swoje obozy praktycznie przy samym morzu (to dla wielu najlepsza miejscówka). Pewnie spotkałyście się już w sieci z artykułami na temat "Januszy plażowania", którzy rozkładają bardzo wcześnie na plaży ogromne parawany, zajmując czasami 70 metrów kwadratowych, a następnie idą z powrotem spać do hotelu. To niestety wszystko prawda i na własne oczy widziałam porozkładane parawany, za którymi nikogo nie było, ale rezerwacja oczywiście działa :-) Zwykle na "wojnę" wczesnym rankiem wybierają się panowie, uzbrojeni w kilka parawanów, koce, wiaderka, kosze, łopatki, młotki, pontony i materace. Oooj tam, oj tam, jak to mówią "go hard, or go home". Trochę to śmieszne ale prawdziwe, więc jeśli chcecie znaleźć jakiekolwiek miejsce na głównej plaży w popularnym kurorcie, to lepiej wybrać się na nią wcześniej. Pamiętajcie - Janusze nigdy nie śpią. 




KREMY Z FILTREM
__________
Na plaży to podstawa. Biorę ze sobą krem do twarzy La Roche Posay Anthelios z filtrem 50. Do włosów mam filtr w spreju Vichy Capital Soleil SPF 30, natomiast do ciała Hawaiian Tropic 15 i 50. Kremem smaruję się już w domu, przed samym wyjściem na plażę, następnie ponawiam aplikację co jakiś czas. 

OKULARY PRZECIWSŁONECZNE
__________
Bez okularów przeciwsłonecznych nie wyobrażam sobie plażowania, ani w ogóle przebywania na słońcu. Moje to Ray Ban Wayfarer z polaryzacją, z których jestem niesamowicie zadowolona. To dosyć kosztowny wydatek ale jest odczuwalna różnica między takimi okularami, a zwykłymi, kupowanymi w sieciówkach. Jeśli dbacie o swoje oczy, to według mnie warto zainwestować w coś porządnego. 

KAPELUSZ
__________
Nakrycie głowy jest obowiązkowe. Najlepiej, jeśli jest to kapelusz w jasnym kolorze lub chusta. Ja preferuję kapelusze, bo nie opalam twarzy, a rondo w dostateczny sposób osłania przed słońcem. 

GUMKA DO WŁOSÓW, SPINKA
__________
Jeśli macie długie włosy, to warto wziąć ze sobą gumkę i spinkę. Ja uwielbiam gumki Invisibobble i mam ich  mnóstwo. Dobrze trzymają moje ciężkie i długie włosy, nie zsuwają się z nich i są wygodne. Spinkę mam zawsze ze sobą w razie wydostania się z kitka krótszych włosków, które irytująco latają wokół twarzy. 

CARMEX
__________
Wersja słoiczkowa balsamu do ust Carmex bardzo mi się podoba. Dobrze chroni przed wysuszeniem i dodatkowo zapewnia efekt chłodzący na ustach, co przyjemnie orzeźwia podczas opalania. 

MAŁE PERFUMY
__________
Lubię mieć przy sobie małe perfumy, którymi spryskuję się jak już wracam do domu. To nie jest coś obowiązkowego, ale akurat woda toaletowa z Yves Rocher o zapachu kokosowym uprzyjemnia mi wakacyjny czas.

LUSTERKO
__________
Zawsze mam przy sobie też lusterko, bo lubię mieć dobrze rozsmarowany krem na twarzy :-)

CHUSTECZKI HIGIENICZNE
__________
Chusteczki przydają się praktycznie zawsze, a na plaży są wyjątkowo niezbędne.

DOKUMENTY, DROBNE PIENIĄDZE, KLUCZE
__________
Wszystko to chowam do kosmetyczki, albo do wszytej kieszonki w koszyku. Biorę tylko niezbędne dokumenty typu prawo jazdy, dowód rejestracyjny i ubezpieczenie, dowód osobisty, klucze od auta i parę groszy np. na loda lub na toaletę :-)


KLAPKI, STRÓJ, RĘCZNIK
__________
Na plaży najlepiej sprawdzają się klapki. Wiele razy rozcięłam już sobie stopę chodząc po piasku i dlatego warto idąc po plaży mieć na sobie buty. Niestety ludzie rzucają różne rzeczy gdzie popadnie, w tym rozbite butelki, kapsle, puszki itp. Oczywiście nie zapomnijcie wziąć ze sobą stroju - ja akurat zawsze zakładam go już na siebie. Obowiązkowo bierzemy też ręcznik, koc lub matę do leżenia i jeśli w planach mamy kąpiel - mały ręcznik do delikatnego wytarcia. 

TRIBIOTIC I PLASTRY
__________
Wracając do rozciętej stopy, to od czasu, kiedy zdarzyło mi się to pierwszy raz, zawsze mam ze sobą maść z antybiotykiem Tribiotic i plastry. Czasem noszę ze sobą też wodę utlenioną ale akurat mi się skończyła. 

CHUSTECZKI NAWILŻANE
__________
Dobrym pomysłem jest też wzięcie ze sobą chusteczek nawilżanych, którymi można przetrzeć ręce przed jedzeniem i ogólnie usunąć z ciała piasek, który jest wszędzie WSZĘDZIE!


PRZEKĄSKI
__________
Długie godziny na plaży z pewnością sprawią, że zgłodniejemy. Szczególnie widok innych plażowiczów, którzy wcinają zapiekanki, hot dogi, lody i inne fast foody zaostrzy apetyt. Ja akurat nie lubię jeść na plaży takiego typowego jedzenia, ale najróżniejsze przekąski chętnie. Zabieram ze sobą owoce i ciasteczka. 

WODA
__________
Woda to napój, który zawsze zabieram na plażę. Nie żadne słodkie napoje, bo od tego tak naprawdę jeszcze bardziej chce się pić. 

TELEFON
__________
Telefon to oczywiście "must have" nie tylko na plaży. Ja zabieram go ze sobą głównie ze względu na muzykę i Spotify, dzięki któremu słucham swojej ulubionej muzyczki i zerknę co kilka godzin na Instagram oraz Facebook. 

GAZETA, KSIĄŻKA
__________
Coś do poczytania również warto mieć, aby się nie zanudzić. Preferuję lekką lekturę, bo dzikie krzyki na plaży i tak nie dadzą mi się skupić na niczym poważnym. Ostatnio lubię Cosmo, Elle już trochę mi się przejadło. 


OKULARY DO CZYTANIA
__________
Ile to już razy wybrałam się na plażę z zamiarem czytania fajnej książki, a zapomniałam zabrać okularów? Chyba nie jestem w stanie tego zliczyć! Od kilku dobrych miesięcy jestem posiadaczką okularów z lekko kocimi oprawkami, które zawsze wzbudzają zainteresowanie. Już od dawna chciałam coś niebanalnego, bo zawsze nosiłam zwykłe, kwadratowe okulary typu "nerd", albo inne, klasyczne oprawki. Te są wyjątkowo twarzowe i pasują wielu osobom. Przymierzyły je chyba wszystkie moje koleżanki z pracy i każda wyglądała w nich dobrze. Takie okulary marki Loretto możecie zamówić np. TUTAJ klik. Dodam jeszcze że są fantastycznie wykonane i po kilku miesiącach noszenia nie mają żadnych śladów użytkowania, nawet po plażowaniu. 


A Wy co zabieracie ze sobą na plażę? Coś jeszcze dorzucacie do swojej torby? 

Obserwujcie mnie na Insta TUTAJ klik!



97 komentarzy on "CO ZABRAĆ ZE SOBĄ NA PLAŻĘ? MÓJ PLAŻOWY NIEZBĘDNIK I KILKA SŁÓW O JANUSZACH PLAŻOWANIA. "
  1. Ostatnio czytałam wiele o szkodliwości filtrów UV i stwierdziłam że wolę nie leżeć na słońcu zbyt długo niż wcierać chemię, która wcale nie jest mniej szkodliwa niż promienie słoneczne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja czytałam, że to propaganda. Nawet krótkie leżenie na słońcu bez odpowiedniego filtra może skończyć się rakiem skóry, niestety...

      Usuń
    2. Ja bym się z tym jednak nie zgodziła. Promienie słoneczne są nam potrzebne i jak najbardziej powinniśmy się na to słońce wystawiać, oczywiście na krótki czas. Kiedyś filtrów nie było i ludzie żyli. Bardziej jeśli chodzi o raka skupiłabym się na tym co jemy. A prawda jest taka, że całe świństwo, które w siebie wrzucamy wychodzi często skórą (pryszcze, krostki, rak). A kremy tylko blokują wytwarzanie witaminy D. Jeśli się codziennie smarujemy, a któregoś dnia tego nie zrobimy skóra juz nie będzie umiala się obronić, a ludzie sobie wymyślili leżenie na słońcu wiec dla zysku wymyślili filtry UV.
      Ale cóż, każdy ma swoje racje. Pozdrawiam :)

      Usuń
    3. A o czerniaku słyszałaś? Chemia w filtrach?? Dziewczyno wszędzie jest chemia!!wolę chemię niż umierać na czerniaka!!! Powodzenia. Ps. Vit D też wytwarza się Vit D. A trzeba ją dostarczać codziennie. Dlatego należy ją suplementować. I proszę nie pisz takich bredni bo zaraz powiesz że szczepionki są nie zdrowe.

      Usuń
    4. Jasne, suplementy lekarstwem na wszystko. Współczuję ludziom, którzy łykają to kilogramami i uważają że im to pomaga.

      Usuń
    5. Żeby nie mieć czerniaka wystarczy nie smażyć się na słońcu. Tak, chemia jest wszędzie ale można ją ograniczyć.

      Usuń
    6. Nieprawda!! Czerniaka można mieć nie smażąc się bezpośrednio na słońcu... Wystarczy poczytać o tym!

      Usuń
    7. Właśnie w Cosmo jest obalone kilka mitów o filtrach. Trzeba ich używać!!!!

      Usuń
    8. Pani która woli chemię od czerniaka chciałabym powiedzieć że chemia też może powodować raka (jest kilka publikacji naukowych które wskazują właśnie na powiązanie filtrów chemicznych z czerniakiem). Cały ten strach przed słońcem napędzany przez koncerny produkujące kremy powoduje że 90% Polaków ma niedobory witaminy D! Jasne, trzeba chronić się przed poparzeniem ale raz że z umiarem a dwa kremami z filtrem fizycznym a nie chemicznym. Nie ma tu żadnej złośliwości z mojej strony - chciałabym tylko troszkę zwiększyć świadomość. A nóż będziemy zdrowsze my, nasi panowie (bo przecież to my podsuwamy im kremy) i nasze dzieci :)

      Usuń
    9. Tak czytam to co piszecie. Cosmo wyznacznikiem tego co jest zdrowe? Powodzenia. Głupota to też naturalna selekcja. Ps. Pani co pisze że filtry są potrzebne ma racje. Każdy dermatolog to potwierdzi. Zdrowia życze

      Usuń
    10. Różne są zdania na temat filtrów. Są też dermatolodzy, którzy faktycznie ich odradzają. Szczególnie syntetycznych, które rozkładając się na ciele pod wpływem temperatury mają działanie...rakotwórcze. Ostatnio czytałam o wzroście wskaźnika zachorowań na raka odkąd kremy z filtrami pojawiły się na rynku. Raz, że producenci zawyżają ich skuteczność. I to w dużym stopniu. Dwa, że ludzie uspokojeni ochroną nie kontrolują czasu przebywania na słońcu. I to podobno jest powód ogromnego wysypu czerniaka w dzisiejszych czasach. Co w sumie jest wielce prawdopodobne. Źródłem tych rewelacji jest miesięcznik z apteki. Umiar, to chyba najlepsza ochrona :)

      Usuń
    11. Tak jak każdy inny lekarz na wszystko każe brać antybiotyki. Oni mają z firmami podpisaną umowę. Dostają prezenciki. Za wycieczkę do Hiszpanii tez wcisnęłybyście każdemu wszelkie świństwa.
      P.S. nie wierze ze otyły lekarz jedzący i wsmarowujacy w siebie wszystko co popadnie może nas wyleczyć. Sam sobie nie pomoże, nam tym bardziej. A my dalej przeżywajmy czerniaka zapominajac jakie choroby powoduje glutaminian sodu, aspartam, sorbitol, syrop glukozowo-fruktozowy i inne pyszności. Słońce w tym wszystkim jest najmniej szkodliwe.

      Usuń
    12. Do Pani co czyta Cosmo. Jestem wręcz pewna że pod tym artykułem są reklamy kremów z filtrami. Ba, pewna jestem ze producent tych kremów nie mało zapłacił za taki artykuł i reklamę. To jest dowód na to jak łatwo manipulować ludźmi. Osobiście wolę wierzyć publikacjom i książkom naukowym niż Cosmo.

      Usuń
    13. Jestem lekarzem. Prezentów od firm nie dostaje, a antybiotyki przepisuje.

      Usuń
    14. Ja filtrów nie stosuję i nie zamierzam stosować, no chyba, że akurat jestem na urlopie w tropikach. Ale są to 2 tygodnie w roku i tam chwila na słońcu powoduje oparzenie. W Polsce nie potrzebuję takich specyfików bo słońce jest zwyczajnie słabe, nie lubię chemii i opalając się stopniowo wydłużam czas. W ten sposób nigdy się nie poparzyłam.

      Usuń
    15. Haha słucham? Właśnie kiedyś żyli długo. Większość z naszych dziadków, pradziadkow żyli ponad 80 lat i sporo dłużej. Raczej nie wiedzieli co to filtry i czerniak ;)
      a teraz to niby ile żyją? Nawet jak dożyją 70 to ledwo chodzą i biorą kilogramy leków.

      Usuń
    16. Anonimowy, o jakich ty czasach mówisz, bo chyba historia nie jest twoją najmocniejszą stroną? W jakiej epoce, jakim wieku według ciebie żyli ludzie mając ponad 80 lat i sporo dłużej? W starożytności człowiek 40-letni był emerytem, średnia długość życia w Europie wydłużyła się w XVII-XIX wieku - koło 30-40 lat, kiedy zaczęła się rozwijać medycyna i higiena osobista, a dla przykładu w połowie wieku XX średnia wieku wynosiła już prawie 70 lat! Więc nie gadaj bzdur skoro nie masz zielonego pojęcia o historii, bo w żadnym momencie w dziejach ludzkości ludzie nie żyli dłużej.

      Usuń
  2. Dlaczego nie opalasz twarzy? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opalanie twarzy sprawi że szybciej pojawią się zmarszczki, a skóra stanie się wysuszona i wieku 30lat będzie wyglądać na 10 albo i więcej lat starszej 😉

      Usuń
    2. Opalanie twarzy powoduje szybsze starzenie się 😉

      Usuń
    3. Daria nie raz pisała, że ma problemy z cerą ;)

      Usuń
    4. Słońce pogarsza niestety mój trądzik, więc stosuję kremy z wysokim filtrem i nie wystawiam celowo twarzy na bezpośrednie działanie słońca :-)

      Usuń
  3. Spadłaś mi z nieba z tymi okularami korekcyjnymi :) od dłuższego już czasu myślę nad kupnem nowych, "nerdowskie" już mi się znudziły :p Nigdy nie zamawiałam okularów, więc powiedz proszę jak jest ze szkłami, można na tej stronie zamówić szkła pod siebie czy trzeba iść z oprawkami do optyka i tam dopiero je "wmontują" ? Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tam na stronce podajesz dokładne dane swoich szkieł np. z recepty od okulisty i ich cena jest doliczana do oprawek. Są od razu montowane :-)

      Usuń
    2. dziękuję ślicznie za odpowiedź :)

      Usuń
  4. Jak zwykle przydatny i konkretny post :) Czy masz zamiar zrobić post o ćwiczeniach ? :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Hej, a ja mam inne pytanie :). Za niecałe dwa tygodnie wybieram się do Ustki na weekend (poślubny) i może miałabyś czas napisać parę słów o tym, gdzie się udać w Twoim mieście? Miałam już dawno taki pomysł w głowie, ale wstydziłam się zapytać, no a teraz taki wpis :P.

    Albo może jest tu jakaś inna mieszkanka Ustki?

    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do Ustki jeżdżę na plażę mieszkam w innym mieście, jest to bardzo mała miejscowość i nie ma wielu atrakcji chociaż ładnie odnowiona ale jeśli oczekuje się jakichś większych atrakcji to raczej nie.

      Usuń
    2. Wiesz ja tu tylko przyjeżdżam od czasu do czasu odwiedzić rodziców, więc nie znam takich bardzo ciekawych miejsc :-)

      Usuń
    3. Natalia, ewentualnie mogłabym Ci polecić zajrzenie do doliny Charlotty, gdzie jest Zoo, fokarium i park linowy. Ogólnie bardzo ciekawe miejsce,w którym można miło spędzić czas, szczególnie z dzieciaczkami. Możesz też zajrzeć do słowińskiego parku narodowego ale to już koło Łeby :-) No i na dobre jedzonko warto odwiedzić Syrenkę na głównym deptaku, tam Magda Gessler robiła Kuchenne Rewolucje :-)

      Usuń
    4. Oj tak Syrenka ma przepyszne jedzenie!! Również polecam :) Można też pojechać na Ruchome Wydmy :))

      Usuń
    5. Zazdroszczę Wam mieszkania nad morzem i takiego jeżdżenia sobie na plażę. Mieszkać nad morzem to moje marzenie :-) Piękne zdjęcia Dario jak zawsze zresztą :) Pozdrawiam

      Usuń
    6. Polecam usteckie bunkry po zachodniej stronie, rejsy po morzu. Ustka jest przepiekna, wystarczy oddalic sie kilka kilometrow a zobaczysz przepiekne, szerokie plaze z aksamitnym piaskiem pod stopami, lasy wydmowe, ktorych zapach uwielbiam. Dlugie spacery i zachody slonca (wschody tez -jak kto woli 😊)... A z to ze glowna plaza w srodku sezonu pelna to normalne, ale sa tez i takie ze jest pusto i mozna z dzieckiem w pilke grac.

      Usuń
    7. Dziękuję wszystkim bardzo! :)

      Usuń
  6. Jak sprawdza się u Ciebie ten spray do włosów Vichy? Zastanawiam się czy nie obciąża włosów i czy ma alkohol w składzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie jest taki typowy sprej do włosów, tylko do ciała :-) U mnie na włosach sprawdza się bardzo dobrze. Co prawda trzeba po przyjściu z plaży umyć głowę ale i tak go lubię. Nie widzę w składzie alkoholu :-)

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź :) ja do tej pory do ochrony włosów używałam loreal solar sublime do czasu aż zaczęłam trochę bardziej świadomie kupować kosmetyki i czytać składy. Okazało się że mój loreal na drugim miejscu w składzie zawierał alkohol denat i tym samym robił mi więcej szkody niż pożytku :(. A szkoda bo uwielbiałam go za to że nie obciążał włosów. Chcąc kupić coś bezpieczniejszego zamówiłam spray phyto plaże ale okazało się że po użyciu wyglądam jakbym nie myła włosów przez tydzień! I co z tego że skład świetny jak mam opory żeby go użyć :(. Ma któraś z was jakiś produkt przetestowany i godny polecenia?

      Usuń
  7. hah, z tym zajmowaniem miejsc na plaży o 5 rano, to jakaś masakra :D ja zawsze muszę mieć krem z filtrem i jakieś jedzonko jak paluszki, czy owoce... no i nigdy nie mogę wytrzymać na plaży leżąc plackiem, przeważnie wybieram kąpiel :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ależ cudowne zdjęcia..... Jadę nad morze ale.... w przyszłym roku :p

    OdpowiedzUsuń
  9. Jaki model telefonu masz?

    OdpowiedzUsuń
  10. Dario a gdzie kupujesz te ciasteczka zbożowe?? Pozdrawiam Agata

    OdpowiedzUsuń
  11. Całkiem niezły ten "poradnik plażowania" :D o tribiotiku i plastrach bym chyba nie pomyślała, a coś dobrego do poczytania zawsze się przydaje ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Myślę, że powinnaś napomknąć aby absolutnie nie pryskać się żadnymi perfumami przed wyjściem i na plaży - mogą powstać okrutne skutki - od plam na ciele aż do wysypek i zapalenia skóry.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się pryskam już po plażowaniu, w drodze do domu :-)

      Usuń
  13. Szczerze? To nawet nie wiedzialam ze ludzie tak robia z tym zajmowaniem miejsc xd my dzisiaj z mama bylysmy nad zalewem, przyjechalysmy tak ok 9.30 i dosyc sporo miejsca, wiec tu chyba jeszcze na to nie wpadli xd my sok z wlasnych dzialkowych owocow zabralysmy, schlodzony w lodowce wyladowal w termosie:) smaczne i zimne :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pychota :-) Mój termos niestety już na emeryturze. Muszę teraz kupić nowy :-)

      Usuń
    2. O tak, soki z wlasnych owocow - pychota :) probuje jeszcze namowic mame na sokowirowke i jestem na dobrek drodze :p jak uzbieram troszke kasy to sie kupi:) narobilas mi ochoty na takie swieze soki swoik niedawnym postem na ten temat!:)

      Usuń
  14. Piękne zdjęcia. Gdzie kupiłaś tą błyszczącą, różową kosmetyczke?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tych Januszach to mnie przeraziłaś bo jadę za tydzień nad morze i boje się, że nawet morza nie zobaczę hahah :D Mam nadzieję, że jednak nie będzie tak źle :D Swoją drogą gdzieś mi się obiło o uszy, że w tym roku polskie morze przeżywa największy zjazd Polaków od lat więc jak to Polacy, mamy swoje metody walki o kawałek miedzy na plaży :D

      Usuń
    2. Może nie będzie tak źle. A gdzie się wybierasz? Bo przy takich mniej popularnych miejscach jest o wiele lepiej :-)

      Usuń
  15. Trochę mnie dziwi ten obecny szał na zajmowanie miejsc plażowych (pomijając już jego absurdalność). Jak przez 5 lat rok po roku jeździłam and polskie morze, tak nigdy czegoś podobnego nie widziałam :) Co do wpisu, strasznie mnie drażnią wszelakiego rodzaju naganiacze na plaży, nie raz zamykałam oczy, błogo wsłuchując się w szum morza a tu nagle 'goootoowana kukurydza' :D ja nie lubię jeść na plaży, wszelkie okruszki, zmięte papierki to nie dla mnie, tak a propo jedzenia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tu mieszkam od kilku dobrych lat i jeszcze czegoś takiego jak w tym roku nie widziałam :-) Myślę, że jest to spowodowane niestabilną sytuacją jeśli chodzi o bezpieczeństwo w zagranicznych kurortach. Polacy chyba wybrali w tym roku polskie morze :-)

      Usuń
  16. Ja właśnie wróciłam z nad morza :) Następnym razem na pewno wezmę tribiotyk i plastry, bo faktycznie dość często widać w piasku kapsle a nawet szkło

    OdpowiedzUsuń
  17. Cześć. :) Ostatnio bardzo polubiłam Twojego bloga i przejrzałam wszystkie wpisy dwa lata wstecz. Wypróbowałam kilka kosmetyków, które polecałaś i większość się u mnie sprawdziła. Poza tym bardzo ładnie aranżujesz obiekty i przestrzeń na zdjęciach. :) Ten post też mi się podoba, nie pomyślałabym o maści z antybiotykiem, a na pewno się przyda. Chciałam tylko zwrócić Ci uwagę na dwa zdania z tego wpisu: "To dosyć kosztowny wydatek (...)." zwrot "kosztowny wydatek" to może nie jest jeszcze pleonazm, ale jakoś nie brzmi dobrze, bo wydatek z założenia wiąże się z kosztami. ;) Również "wyjątkowe niezbędne" chusteczki trochę mi zgrzytają, bo określenia "niezbędne" jest już ostateczne; coś nie może być bardziej lub mniej niezbędne. Piszę to, bo czasem trudno jest wyłapać takie niuanse we własnych tekstach, kiedy jest się również swoim redaktorem i korektorem. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, oczywiście doceniam sugestie korekty ale na Boga... To jest blog urodowy, staram się tu pisać w luźny sposób, oczywiście trzymając się pewnych zasad ortografii itp. Gdyby był to blog o analizie dzieł Słowackiego, to pewnie zwracałabym na to wielką uwagę. Nie popadajmy w paranoję, więcej luzu, dystansu, bez spiny :-)

      Usuń
    2. Dario, uważam podobnie jak Ty, że przyjemnie się czyta bloga w tej formie, napisanego potocznym językiem. Jakbym rozmawiała z koleżanką przy kawie i tak ma być:)

      Usuń
    3. Ja rowniez mam podobne zdanie jak Daria, bloga pisanego w ten sposób na "luźno" czyta się o wiele przyjemniej i dzięki temu zawsze tutaj wracam. Poza tym, najważniejsze, zeby autor bloga był sobą - to dzięki temu zdobywa sympatie czytelników...;) Pozdrawiam!

      Usuń
  18. Moze już pojawilo się to pytanie, ale nie mogę go znaleźć. Dario, czym robisz takie ładne zdjęcia? Sa one dodatkowo przerabiane? Zadowolona jestes z aparatu w telefonie?

    OdpowiedzUsuń
  19. Zdjęcia robię Canonem 600d i każde zdjęcie zrobione lustrzanką należy wywołać w programie graficznym, choćby w podstawowy sposób poprawiając kontrast :-) Aparat w Samsungu jest świetny i jestem z niego bardzo zadowolona. Robię nim większość zdjęć na Instagramie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A zdjecia robione telefonem przerabiasz jeszcze czy widoczne na instagramie sa "naturalne"?:) na 80% jestem przekonana do zakupu tego telefonu a zalezy mi na dobrym aparacie :)

      Usuń
    2. Na zdjęciach są filtry z Instagramu :-) Nie licz na to, że jakikolwiek aparat w telefonie da Ci idealny obraz :-) Aparaty w telefonach są raczej bardzo pierwotne. Samsung daje ładny, ostry obraz ale światło i kolory pozostawiają wiele do życzenia :-)

      Usuń
    3. Oj, zdziwiłabyś się jakie niektóre telefony mają aparaty ;)

      Usuń
  20. i to wszystko się mieści w takim małym koszyku? ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Jakaś makabra z tymi Januszami ;-) Myślę,że wystarczy odejść z kilometr od głównego wejścia i miejsce się bez problemu znajdzie. :-) A na plażę zabieram prawie wszystko co wymieniłaś oprócz maści antybiotykiem i perfum.Gazet i książek też nie zabieram, bo nie potrafię spokojnie uleżeć 20 min,zazwyczaj plażuję w ruchu :-)

    OdpowiedzUsuń
  22. A czy można prosić link do stronki z której kupiłaś sukienkę ?

    OdpowiedzUsuń
  23. A czy można prosić link do stronki z której kupiłaś sukienkę ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę bardzo, tutaj: http://www.choies.com/product/white-lace-frill-off-shoulder-elastic-waist-dress_p44766?cid=5952bella

      Usuń
  24. Dziękuję ;-)

    OdpowiedzUsuń
  25. A czy można jeszcze wiedzieć czy rozmiarówka w tym sklepie jest standardowa ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz sprawdzać wymiary, które są tam podane w cm. Ja jednak zawsze biorę rzeczy o rozmiar większe, bo z doświadczenia wiem, że tam wszystko bywa za małe. Noszę M - zamawiam L i pasuje idealnie :-)

      Usuń
  26. Ahh, Guns N' Roses :D

    OdpowiedzUsuń
  27. zdjęcia przepiękne:) i chyba nic więcej z sobą nie biorę na plaże.

    OdpowiedzUsuń
  28. A ja nienawidzę plażowania! :D Nie ma dla mnie nic gorszego, niż piasek dokładnie wszędzie, rozwrzeszczane dzieci, śmieci pod nogami (ludzie to straszne świnie, jakby wielkim problemem było zbieranie odpadków po sobie w reklamówkę i wyrzucenie do kosza np. przy wyjściu z plaży)... Ale ja ogólnie nie lubię słońca i mój organizm tak samo, więc ma to związek również z tym. :)

    Ciekawi mnie jak u Ciebie wygląda ponowna aplikacja filtra. Ja nie wyobrażam sobie nie zmyć starej warstwy i potu i brudu przed nałożeniem nowej, co na plaży raczej byłoby niemożliwe.

    OdpowiedzUsuń
  29. BARDZO FAJNY WPIS. PODOBA MI SIĘ

    OdpowiedzUsuń
  30. Cudowny wpis :) Prześliczne zdjęcia ♥

    OdpowiedzUsuń
  31. u mnie plaża to przeważnie taki spontan że połowy rzeczy zapomnę zabrać :)
    PorcelainDesire

    OdpowiedzUsuń
  32. Przyznam szczerze, że jak od 25 lat jeżdżę nad polskie morze, to nigdy nie zdarzyło mi się rozciąć stopy na plaży ;) Podobnie nigdy nie spotkałam się z parawanowymi Januszami :D Szczęściara ze mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. DOKŁADNIE WCZORAJ TO SAMO ZAOBSERWOWAŁAM ŻE JEST BARDZO DUŻO PUSTYCH MIEJSC Z PARAWANAMI :) HEE ALE TRZEBA SOBIE JAKOŚ RADZIĆ :) DLA MNIE NAMIOCIK LUB PARASOL TO PODSTAWA, ŻEBY SIĘ NIE USMAŻYĆ JAK SKWARKA HEE :)

    FAJNY I POMOCNY WPIS :)
    POZDRAWIAM

    OdpowiedzUsuń
  34. Oj tak Janusze plaży sa obłędni, ostatnio SuperNiania nagrała taki filmik. Chociaż dwa razy byłam nad morzem, szłam na plaże po 9:00 i miejsca przy wodzie było bardzo dużo. Ale wiadomo w Polsce kultura osobista to bardzo obce słowo ;)

    http://whisperyourlove.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  35. Piękne zdjęcia jak zawsze :) Ja jeszcze nie dorobiłam się kapelusza, bo od dwóch lat szukam i nie mogę znaleźć nic co pasowałoby na moją głowę i podobało mi się wizualnie :)

    OdpowiedzUsuń
  36. U mnie w sumie podobnie to wygląda :) w tym roku twarz również chronię Antheliosem XL 50+ :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Witaj Dario:) czy możesz juz cos więcej. Powiedziec na temat podkladu este lauder maximum corver? :) zastanawiam się nad nim . Mam cerę problematyczna i bardzo tłusta:\

    OdpowiedzUsuń
  38. Ja mam nieco inne pytanie. Chodzi o pędzle do podkładu, moje mam kilka miesięcy i do tej pory wszystko było ok, ale ostatnio po praniu strasznie śmierdzą... Nie wiem dlaczego, dobrze je myję delikatnym szamponem po każdym użyciu, dokładnie płuczę, nie suszę suszarką, pilnuję żeby woda nie dostała się do skutku, od czasu do czasu dezynfekuję płynem Z kryolanu, nic nie pomaga... Może wiesz jak sobie z tym poradzić?

    OdpowiedzUsuń
  39. Widziałaś może gdzieś ostatnio jakieś fajne i niezbyt drogie kapelusze? Bo szukam, szukam i znaleźć nie mogę :(

    OdpowiedzUsuń
  40. Zapomniałaś dodać o jednym - na plażę warto również zabrać dobry humor :). Po przeczytaniu postu aż mi się zachciało nad morze, ale jest one jakieś 6-7h drogi stąd, więc pozostają mi jedynie zalewy.

    OdpowiedzUsuń
  41. jaki to jest rodzaj kremu do twarzy z la roche? ja mam krem do twarzy La Roche-Posay Anthelios XL 50+ "dry touch", ale mi nie pasuje przez to, że pozostawia biały ślad na twarzy

    OdpowiedzUsuń
  42. Gdzie można kupić taki koszyk-torebkę?

    OdpowiedzUsuń
  43. Czy robisz makijaż na plażę? Jeśli tak to jaki?

    OdpowiedzUsuń
  44. Kocham chodzić na plażę zwłaszcza po sezonie jak wczasowiczów już mniej,a jeszcze lepiej jesienią lub zimą wtedy to już w ogóle pustka.Cisza spokój.Już nie długo sezon i znowu tłumy ludzi.

    OdpowiedzUsuń


Dziękuję za odwiedziny i każdy pozostawiony komentarz. Niestety nie odpisuję na wiadomości prywatne i maile. Jeśli masz jakieś pytanie, to zadaj je w komentarzu na blogu pod najnowszym postem (niezależnie od tematyki wpisu). Postaram się pomóc :-)

Custom Post Signature

Custom Post  Signature