Top Social

NOWOŚCI W MOJEJ KOSMETYCZCE: ESTEE LAUDER DOUBLE WEAR MAXIMUM COVER, MACADAMIA NATURAL OIL, KAVAI, ARDELL, ARTDECO, KALLOS, YANKEE CANDLE, CATRICE RZĘSY W BUTELCE I INNI.

Nad morzem dziś pogoda raczej nie zachęca do wieczornych spacerów, więc postanowiłam opublikować dla Was nowy post i być może umilić Wam tą końcówkę weekendu. Dziś zapraszam na przegląd nowości w mojej kosmetyczce i nie tylko, bo będzie również kilka świec Yankee Candle idealnych na letnie wieczory. Zapraszam do dalszego czytania.



ESTEE LAUDER DOUBLE WEAR MAXIMUM COVER - MEDIUM/DEEP 
__________
Zacznę od podkładu, na który już od bardzo dawna miałam ochotę. Jak zapewne wiecie jestem ogromną fanką podkładu Dr Irena Eris Provoke Matt Fluid (recenzja i test TUTAJ klik) i w zasadzie nie miałam potrzeby szukania czegoś innego. Jednak dobre opinie na temat maksymalnie kryjącego Estee Lauder Maximum Cover skutecznie zachęciły mnie do zakupu tego produktu. Mogę napisać już na wstępie, że to najbardziej kryjący, a zarazem lekki podkład z jakim kiedykolwiek się spotkałam. Co ciekawe, jest o wiele lżejszy niż klasyczny Double Wear, którego używałam dawno temu. Myślę, że ten podkład zasługuje na osobny wpis, bo jest czymś fenomenalnym i na tyle ciekawym, że warto przyjrzeć mu się bliżej. Cena jest dosyć wysoka ale za tak dobrą jakość, idealne krycie, a zarazem lekkość warto zapłacić każde pieniądze. Piszę to z perspektywy osoby, która wie co to problemy z cerą, przebarwieniami i bliznami. Ja swój egzemplarz w kolorze Medium/Deep kupiłam na Allegro ale jeśli macie dostęp do outletów Estee Lauder w Waszym mieście, to możecie go tam dorwać w niższej cenie. 


BOURJOIS SILK EDITION COMPACT POWDER ORAZ HEALTHY BALANCE UNIFYING POWDER
__________
Pozostając w temacie produktów do makijażu twarzy, to w mojej kolekcji pojawiły się dwa pudry matująco-wykończeniowe od Bourjois. Pierwszy z nich czyli Silk Edition Compact Powder w ciekawym opakowaniu z obrotowym lusterkiem jest produktem o jedwabistej konsystencji, całkiem niezłym kryciu i lekkości. Nie tworzy na cerze efektu maski i to najbardziej zachęciło mnie do jego wypróbowania. Po kilku użyciach mogę napisać, że jest to całkiem podobny w wykończeniu puder do mojego ulubieńca z Manhattan Clearface ale zostawia ładniejszy i bardziej naturalny efekt. Mam go w kolorze 52 Vanilla i aktualnie świetnie wtapia się w odcień mojej skóry. Plus za bajeranckie opakowanie z obrotowym lusterkiem. Drugi produkt to kompaktowa wersja Healthy Balance, który również ma dawać efekt matowej, jedwabistej skóry. Zobaczymy jak się będzie sprawdzał. Obydwa produkty zakupicie TUTAJ klik w trochę niższej cenie, niż w drogeriach stacjonarnych. 


KOREKTOR MAYBELLINE AFFINITONE ORAZ ZIELONY KOREKTOR NA ZACZERWIENIENIA MAX FACTOR CC COLOUR CORRECTOR
__________
Korektor z Maybelline pewnie dobrze znacie. Ja przetestowałam podkład z tej samej serii i jest całkiem niezły, chociaż teraz latem narzekam na jego niską trwałość. Co do korektora, to najlepiej sprawdza się u mnie pod oczami do maskowania drobnych zasinień. Nie jest to ideał, bo moim ulubieńcem w tej kategorii jest Loreal True Match Concealer ale i tak lubię go używać. Świetnie nadaje się do rozświetlania/rozjaśniania strategicznych obszarów na twarzy i będzie dobry do techniki strobbingu ale w matowym wydaniu, bardziej odpowiednim dla cer tłustych i problematycznych. Co do drugiego produktu czyli zielonego korektora na zaczerwienienia z Max Factor, to spełnia swoje neutralizujące zadanie, chociaż mógłby być bardziej zielony. Po rozsmarowaniu daje nieco pistacjowy odcień i rozjaśnia zaczerwienione miejsce. Myślę, że będzie bardziej odpowiedni dla cer naczynkowych, niż do neutralizowania czerwonych, czasem nawet bordowych śladów po wypryskach. Korektor z Maybelline zakupicie TUTAJ klik, a Maxfactor TUTAJ klik. 



ARTDECO ALL IN ONE MASCARA, TUSZ WYDŁUŻAJĄCO- POGRUBIAJĄCY
__________
Również skusiły mnie jego pochlebne opinie krążące w sieci. Ma to być godny zamiennik o wiele droższych maskar takich jak Dior czy Lancome. Jeszcze go nie otwierałam, bo kończę aktualnie tusz z IsaDora, więc na razie nie mam zdania. Dostępny jest TUTAJ klik.

BH COSMETICS FLAWLESS BROW PENCIL, KREDKA DO BRWI W KOLORZE BLONDE
__________
Niestety nie trafiłam z kolorem i w zasadzie nie wiem co sobie myślałam zamawiając odcień Blonde. Jest to chłodny i jasny kolor, idealny dla blondynek i bardzo wybija się na tle moich dosyć ciemnych włosków. Jeśli jesteście blondynkami, to taki kolor powinien być odpowiedni. Kredka jest ciekawa, bo można za jej pomocą narysować pojedyncze włoski i przede wszystkim nie jest tłusta. Pozwala na wykonanie precyzyjnych ruchów przy makijażu brwi, choć wymaga użycia większego nacisku, niż w przypadku innych kredek z jakimi się spotkałam. Myślę, że zamówię jeszcze ciemniejszy odcień, aby sprawdzić jak ostatecznie będzie się prezentować na moich brwiach. Z drugiej strony ma szczoteczkę do wyczesywania, co jest pomocnym gadżetem przy makijażu. Dostępna jest TUTAJ klik. 

CATRICE LASH BOOST EXTENSION FIBRES, WŁÓKNA WYDŁUŻAJĄCE CZYLI RZĘSY W BUTELCE
__________
To dla mnie duża nowość, ponieważ nigdy nie używałam produktu wydłużającego z małymi włóknami. Najpierw należy pomalować rzęsy swoją maskarą i kiedy tusz jest jeszcze mokry nanieść te włókna, a następnie ponownie pomalować rzęsy czarną maskarą. Efekt jest taki, że rzęsy są pogrubione ale nie powiedziałabym, że produkt zapewnia wydłużenie. Jako dodanie ekstra objętości - jestem na tak. Co prawda nie jest to naturalny efekt ale dla fanek sztucznych rzęs może być ciekawą alternatywą. Minusem jest na pewno to, że produkt nie może być stosowany u osób noszących szkła kontaktowe. Ogólnie nie jest to jakiś hit ale musiałam przetestować jak to naprawdę jest z tymi włóknami. Dostępny TUTAJ klik. 

ARTDECO LASH GROWTH ACTIVATOR, ODŻYWKA DO RZĘS
__________
Kuracja z aktywatorem wzrostu rzęs to coś dla mnie. Dotąd moje rzęsy jakoś średnio reagowały na wszystkie popularne odżywki i tak naprawdę jedynie olej rycynowy sprawdzał się nieźle. Rzęsy stały się po nim grubsze, bardziej błyszczące, sprężyste i przyciemnione ale nie rosły w jakiś spektakularny sposób. Skusiłam się na odżywkę z Artdeco i zobaczymy czy przyniesie oczekiwane rezultaty. Smaruję nią rzęsy na noc. Produkt dostępny TUTAJ klik. 


ARDELL BROW DEFINING PALETTE, PALETKA DO MAKIJAŻU I STYLIZACJI BRWI LIGHT
__________
Z tego zestawu do brwi jestem niesamowicie zadowolona. Wbrew niektórym opiniom nie każde cienie nadają się do uzupełniania brwi. Mimo, że mają odpowiedni kolor, to muszą mieć też odpowiednią konsystencję, miękkość i przede wszystkim pigmentację oraz trwałość. Ostatni cień z zestawu jest wprost idealny dla moich brwi. Nie za ciemny i nie za jasny, dobrze trzyma się skóry i łatwo rozprowadza. Nanosząc cień na mokro można narysować nim pojedyncze włoski, natomiast na sucho w bardzo naturalny sposób uzupełnia luki w brwiach. Dwa jasne kolory traktuję raczej jako cienie do oczu. Średni do subtelnego podkreślania załamania powieki, a najjaśniejszy, który jest perłowy, do rozjaśniania centralnej części powieki i kącików oka. W paletce są też trzy akcesoria - pacynka, skośny pędzelek i pęseta. Jest tu też lusterko. Uważam, że to naprawdę genialny zestaw, którym można wykonać makijaż oka i brwi, przy okazji zrobić regulację. Mam jedynie zastrzeżenia do tandetnego, plastikowego opakowania, bo mogłoby być trochę lepszej jakości ale zawartość jak dla mnie jest rewelacyjna. Do kupienia TUTAJ klik. 


PĘDZLE KAVAI
__________
Mam je już od jakiegoś czasu. Na pierwszy rzut oka wyglądają całkiem porządnie, a jak z jakością? Tego dowiecie się w osobnym wpisie, w którym porównam je do pędzli Zoeva. Zaskakujące jest to, że ich kształty są wręcz łudząco podobne do Zoev-iaków. Czy to będzie tańsza alternatywa? O tym wkrótce. Pędzelki dostępne są TUTAJ klik. 


MACADAMIA NATURAL HEALING OIL SPRAY, OLEJEK WYGŁADZAJĄCY DO WŁOSÓW W SPREJU
__________
Kiedyś używałam regularnie całej serii produktów do włosów z Macadamia Natural Oil. Było to jeszcze za czasów, kiedy miałam czarne, farbowane włosy, przed dekoloryzacją. Pamiętam jak bardzo byłam zadowolona z działania tych produktów i szczególnie maskę uważałam za mój HIT. Olejek w spreju świetnie dyscyplinował moje końcówki i nadawał spektakularną gładkość oraz połysk na długości włosów. Najbardziej jednak utkwił mi w pamięci cudowny, męski i trwały zapach tego olejku. Dominuje nad wszystkimi perfumami i pachnie niezwykle intensywnie. Nie każdemu przypadnie do gustu ten zapach ale ja go osobiście uwielbiam. Kilka psiknięć na moich włosach sprawia, że przy każdym ruchu ta woń unosi się dosłownie wszędzie. Co do działania, to nadal ładnie wygładza i dyscyplinuje końcówki, chociaż uważam, że lepszy w tej roli jest Mythic Oil z Loreal. Produkty z serii Macadamia są dosyć drogie i w mojej ocenie jak za takie działanie powinny być nieco tańsze, aczkolwiek ten zapach jest na tyle unikalny, że od czasu do czasu można sobie na nie pozwolić. Ja swój olejek zakupiłam na Allegro. 


KALLOS CURL POWER, KREM DO STYLIZACJI LOKÓW 
__________
Jak wiecie lubię kręcić swoje włosy metodami bez użycia ciepła i o nich wszystkich przeczytacie w zakładce WŁOSY na moim blogu TUTAJ klik. Skusiłam się na krem do stylizacji loków Kallos, który ma podkreślać skręt, rozdzielać pojedyncze pasma i nadawać połysk oraz objętość. Jeszcze nie miałam okazji go użyć ale o efektach na pewno przeczytacie w zbliżającej się aktualizacji pielęgnacyjnej moich włosów. Krem dostępny jest TUTAJ klik. 


YANKEE CANDLE - MOJE ZAPACHY NA LETNIE WIECZORY
__________
Na koniec trochę o wakacyjnych świecach Yankee Candle, a w zasadzie samplerach i jednej mini świecy. Wszystkie te zapachy miałam już w postaci wosków i teraz zdecydowałam się na samplery, bo są po prostu wygodniejsze. Oczywiście najbardziej praktyczne są dla mnie  tradycyjne świece w słoiczkach ale ich cena jest nieco wysoka. Moje ulubione, letnie zapachy to Waikiki Melon, Red Raspberry, Pink Dragon Fruit, Cranberry Ice oraz oczywiście Black Coconut, który pachnie wprost identycznie jak kokosowe perfumy z Yves Rocher. Uwielbiam letnie wieczory, kiedy zapalam taką świeczkę i mogę oddać się w pełni relaksowi. Samplery są o tyle fajne, że można je umieścić np. w szerokiej szklance i będą pełnić dodatkowo funkcję ozdobną. Nie wiem jak Wy ale ja uwielbiam zapachowe świecie, bo dzięki nim tworzy się taki przytulny klimat, a zapach unosi się jeszcze długo po zgaszeniu. Te i inne zapachy od YC dostępne są TUTAJ klik. 


____________
To już wszystkie moje nowości. Dajcie znać czy coś Was zainteresowało lub czy miałyście jakieś doświadczenia z pokazanymi przeze mnie produktami


Zapraszam do obserwowania mojego Instagrama TUTAJ KLIK.


67 komentarzy on "NOWOŚCI W MOJEJ KOSMETYCZCE: ESTEE LAUDER DOUBLE WEAR MAXIMUM COVER, MACADAMIA NATURAL OIL, KAVAI, ARDELL, ARTDECO, KALLOS, YANKEE CANDLE, CATRICE RZĘSY W BUTELCE I INNI. "
  1. na śmierć zapomniałam, że mam tą maskarę ArtDeco!!
    czekam na więcej o ESTEE LAUDER DOUBLE WEAR

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspaniałe nowości :) . Jestem ciekawa estee lauder :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czy ten podkład ma lżejszą konsystencję niż Double Wear Light? Bardzo mnie ciekawi czym się od siebie różnią. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Double Wear Light jest najlżejszy ale też najmniej kryjący. Później ustawiłabym Maximum Cover, a duuużo dalej klasyczny Double Wear :-) Z tym, że jak dla mnie Maximum Cover kryje najlepiej z tej trójki :-)

      Usuń
    2. Fakt przy Light trzeba popracować korektorem, mimo to czasami nawet ten wydaje się dla mnie za ciężki, niestety jako jedyny trzyma się na buzi cały dzień więc jestem mu wierna ;) Już myślałam że ten to jeszcze lżejsza wersja :) a z klasycznym Double Wear niestety się nie polubiliśmy. Dziękuję za odpowiedź ;)

      Usuń
    3. Mnie zwykły DW wysuszal mimo mojej cery normalnej w stronę mieszanej. Wersja Light jakos nigdy mnie nie kusila. Musze sprawdzic sobie ta powyzsza :) Mam pytanko czy Twoim zdaniem pędzel kavai nr 20 nada się do konturowania? Jaki będzie tej marki polecilabys do załamania powieki i korektora?:)

      Usuń
    4. +przepraszam, że wtracilam się w wątek, ale nie w tym miejscu dodałam komentarz z odpowiedzią :)

      Usuń
    5. Karolina, a próbowałaś np. Bourjois Healthy Mix? Wydaje mi się, że na skórze wygląda jeszcze lżej niż DW Light, a kryje lepiej :-)

      Usuń
    6. Mary, jak najbardziej będzie się nadawał i muszę przyznać, że jest to świetny pędzelek! Do konturowania, do rozświetlacza - rewelacyjny :-) Do załamania powieki 88, a do korektora 62 :-)

      Usuń
    7. Okej zapisze sobie Twoje typy, bo ja myślałam o nr 87 do korektora i nr 90 do załamania? ;)

      Usuń
    8. Hm, bo to tak właśnie jest z tym polecaniem pędzli. Ja np. wolę do załamania większy i puchaty pędzel, a niektórzy wolą bardziej precyzyjne kulki :-) To wszystko kwestia przyzwyczajeń w makijażu :-) Co do pędzla do korektora, to zdecydowanie lepszy będzie 62 (moim zdaniem) :-)

      Usuń
    9. Dario właśnie pytam, bo ja mam opadającą powiekę i za bardzo poszaleć nie mogę. Jedyne co, to podkreślam sobie załamanie i ewentualnie kąciki więc dlatego proszę o radę :) Ale oczywiście jak zawsze Cię posłucham, bo wiadomo - nie ma to jak opinia użytkowniczki. Zawsze jest lepsza niż to, co zobaczyłam w internecie i takie dopasowywanie online :)

      Usuń
    10. Jakoś nie mam zaufania do firmy Bourjois jeśli chodzi o podkłady, kupiłam kiedyś 123 perfect foundation i to było wielkie nieporozumienie, boję się że healthy mix nie wytrzyma zbyt długo, mam cere tłustą i niewiele podkładów daje radę, kiedyś używałam Revlon CS ale odkąd zmienili formułę pożegnałam go na dobre, no a dwa ze mocno zapychał ;) nie narzekam na krycie Light kamuflaż z catrice dobrze sobie radzi, czasem przydałby mi się jednak odpoczynek i jakiś leciutki podkład, nawet krem BB ale wszystkie jakie próbuje się nie nadają ;/ może znasz jakiś taki właśnie krem ale trwały?

      Usuń
    11. 123 Perfect też mnie nie zachwycił właśnie pod względem trwałości. Healthy Mix nie utrzymuje się jakoś bardzo długo ale za to na twarzy wygląda... no właśnie, jakby go w ogóle nie było i to dla mnie duża zaleta. Poza tym nie wysusza skóry, a to ważne, szczególnie przy cerach tłustych, które na bardzo matujące podkłady reagują jeszcze większym wydzielaniem sebum. Revlon to również dla mnie nieporozumienie. Co do lekkiego, a zarazem trwałego kremu bb, to niestety nic nie mogę polecić. Zwykle nie utrzymują się zbyt długo, a te azjatyckie są znów o wiele cięższe niż rzeczony DW Light :-)

      Usuń
  4. Dużo o tym podkładzie słyszałam :) Jak będę na wakacjach. to outlet EL będę miała w pobliżu, to koniecznie sobie go sprawdzę, bo jedni twierdzą,że jest bardzo lekki, a drudzy, że to totalna skorupa i efekt maski i nie wiem co koniec końców mam o nim myśleć :) Ale będę rozważała tego nowego podkładu Mac Pro Longwear w tubce i właśnie tego powyższego EL :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm, muszę przyznać, że stwierdzenie EFEKT MASKI jest często nadużywane ale w zupełnie nieprawidłowym sensie. Każdym podkładem można tak naprawdę stworzyć sobie efekt maski, jeśli np. źle dobierzemy kolor, albo produkt zupełnie nie potrafi wtopić się w skórę i do niej dopasować. O ile dobrze dobierzesz odcień tego podkładu, to o żadnym efekcie maski nie ma mowy. Przetestowałam już ogromną ilość kryjących podkładów i nie spotkałam się jeszcze z taką lekkością na skórze + tak idealnym kryciem. Ten podkład można nawet stosować jako korektor/kamuflaż :-)

      Usuń
  5. Ale fajne nowości! Też kcem :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Kochana, napisz proszę gdzie kupilas ten piękny stolik i gałkę- kryształ przy szufladzie w toaletce ? Szukam właśnie takich! :)
    Z góry dziękuje za odpowiedź!
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stoliczek to samoróbka z klosza od lampy, który pomalowałam na biało, a szyba pochodzi z innego stolika :-) Co do gałki to była już w komplecie z toaletką ale tego typu gałki widziałam z Castoramie i Obi :-) Na Allegro też są.

      Usuń
  7. Zainteresowałaś mnie tymi cieniami do brwi. Obecnie używam cieni Catrice, ale szukam czegoś nowego. Myślę, że skuszę się na tę paletkę, bo najciemniejszy kolor wydaje się dla mnie idealny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli używasz Catrice, to ten zestaw jest lepszy, bo cień ma mocniejszą pigmentację, jest bardziej trwały :-) Sama kiedyś używałam tego zestawu z Catrice, więc mam porównanie :-)

      Usuń
  8. Czekam z niecierpliwością na post o podkładzie :D Dzięki Tobie chyba skusze się na korektor z Max Factora, na moje czerwone policzki będzie w sam raz :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawa jestem jak się sprawdzi ten krem do stylizacji. Nigdy nie miałam tego typu produktu.

    OdpowiedzUsuń
  10. Czekam na pełną recenzję podkładu i opinię o pędzelkach Kavai :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pędzli jestem najbardziej ciekawa chociaż nie powiem reszta wygląda równie ciekawie

    OdpowiedzUsuń
  12. Zainteresowałaś mnie tym podkładem od EL, ciągle szukam czegoś lekkiego, ale kryjącego bo moje zaczerwienienia lubią się wybijać...
    PS. Znowu przepiękne zdjęcia, jak Ty to robisz! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-) Koniecznie wypróbuj EL, tylko dobrze wybierz kolor :-)

      Usuń
  13. Kochana używałaś moze szamponu La Roche-Posay przeciw wypadaniu włosów? Planuje zakupić szampon i spray, warto? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Używałam wcierki La Roche Posay Kerium. Rewelacyjny produkt, które naprawdę zahamował u mnie wypadanie włosów i przyspieszył odrastanie. W połączeniu z szamponem na pewno uzyskasz szybsze efekty, także polecam :-)

      Usuń
  14. Relaksuję się oglądając same Twoje zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jestem ciekawa pełnej opinii o EL szczególnie jeśli chodzi o zapychanie (mam z tym duży problem przy każdym podkładzie) ://

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chcę właśnie go pod tym kątem przetestować ale to wymaga jeszcze trochę czasu :-)

      Usuń
  16. Dario co na paznokciach?

    OdpowiedzUsuń
  17. Spodobały mi się Twoje spodenki jeansowe. Sama robiłaś?

    OdpowiedzUsuń
  18. pokażesz brwi pomalowane tym cieniem ardell? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaram się, na Insta najprędzej pokażę :-)

      Usuń
  19. U mnie taka ilość nowości jeśli chodzi o kosmetyki kolorowe wystarczyłoby przynajmniej na rok ale ją dość rzadko się maluje najczęściej kreskę uzywam, cień i tusz ;) zainteresowałas mnie pedałami więc czekam na porównanie z tymi z ZOEVA ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pedałami poprawiłaś mi teraz humor :-) Heheh :-)

      Usuń
  20. Słyszałam dobre opinie o Silk Edition, muszę go kiedyś przetestować ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Super nowości! Co do zapachów YC, to Waikiki melon uwielbiam, natomiast Black Coconut nie lubię i chyba będę musiała wkrótce się go pozbyć...

    OdpowiedzUsuń
  22. Hej :) mam do Ciebie wielkieee pytanie, jaką paletę cieni poleciłabyś mi (blondynka, niebieskie oczy) jako kompletnej amatorce w malowaniu powiek ? :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Miałam tradycyjny podkład EL DW i byłam z niego bardzo zadowolona. Szkoda, że nie miał pompki, ale to mój jedyny minus co do niego, tego harcora nie miałam, bo nie potrzebuję aż takiego krycia :)
    O tych pędzlach słyszałam już u maxineczki, ale zachwalała tylko kilka egzemplarzy.

    OdpowiedzUsuń
  24. muszę koniecznie wypróbować ten podklad DB, szkoda tylko, że nie mogę sprawdzić kolorów stacjonarnie..Mogłabyś mniej więcej proównać kolor który posiadasz z jakimś innym, szerzej dostępnym podkładem? Miałabym jakiś punt odniesienia. Klasyczny Double wear w i waham się, który wybrać kolorze sand jest teraz dla mnie sporo za jasny, mam średnią karnację i waham się, który kolor wybrać.

    OdpowiedzUsuń
  25. Maximum cover paskudnie wygląda na twarzy po kilku godzinach i nie jest taki trwały jak DW jak również tak kryjący. Wolę DW. Ciekawa jestem tych pędzli, bo na blogach jest o nich głośno, czy przebiją pędzle Zoevy?

    OdpowiedzUsuń
  26. Te włókna od Catrice chętnie wypróbuję na "większe wyjścia". Jestem też ciekawa recenzji pędzli, a YC uwielbiam, mój niekwestionowany ulubieniec to Beach Wood

    OdpowiedzUsuń
  27. Z YC również lubię Pink Dragon Fruit :D Zainteresowałaś mnie tym serum na końcówki włosów- chętnie powąchałabym :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Estee Lauder Maximum Cover mam, nie bardzo go lubię, bo podkreśla fakturę skóry.

    OdpowiedzUsuń
  29. uwielbiam yc cranberry ice - to jeden z moich ulubionych zapachów:) korektor affinitone u mnie się sprawdzał wyśmienicie

    OdpowiedzUsuń
  30. Jestem ciekawa jak się spisują pędzle :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Podkład wpadł mi w oko!

    OdpowiedzUsuń
  32. Estee Lauder Maximum Cover to mój kwc. Od kiedy pierwszy raz go użyłam to wiedziałam że będzie moim hitem. Polecam szczególnie przy dużych problemach na cerze.

    OdpowiedzUsuń
  33. Szczerze mówiąc to wszystkie produkty są interesujące :)ale najbardziej ciekawa byłabym tego olejku do włosów, zestawu do brwi i odżywki do rzęs ...chyba pora na coś nowego w mojej kosmetyczce :) Pozdrawiam serdecznie z wakacyjnych i nieco ''mokrych'' Międzyzdrojów :* Daria N. :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Bardzo lubię zapach Pink Dragon Fruit :) Idealny na lato

    OdpowiedzUsuń
  35. ostatnio wpadły mi w oko te pędzle, więc czekam na Twoją recenzję :)
    mam też pytanie niezwiązane z postem: czy mogłabyś powiedzieć mi w jakim rozmiarze wrzucasz na Instagrama zdjęcia robione lustrzanką? pytam, ponieważ mi strasznie leci jakość i myślę, że to właśnie wina rozmiaru :(

    OdpowiedzUsuń
  36. Witaj
    Korektor z Maybelline także miałam i zgadzam się z Tobą,mi z kolei bardzo podkreśla zmarszczki mimo, iż prawie w ogóle ich nie widać. Z kolei Loreal True Match Concealer jest świetny. Z drogeryjnych korektorów według mnie najlepszy.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  37. Bardzo ciekawi mnie zapach tej świecy :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Aktualnie odstawiłam podkład, ale jako miłośniczka Estee Lauder DWL sądzę, że nowa wersja będzie dla mnie idealna na zimę :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Uwielbiam Twojego bloga :) masz cudowne włosy ;) odżywki, ktorych używasz sa boskie <3 mam pytanie : jakiego urządzenia używasz do stylizacji włosów? ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. Hej Daria, ostatnio zakupiłam kredkę do brwi z Yves Rocher w kolorze popielatym, kolor jest poprostu świetny, polecam i uważam że musisz wypróbować. Daj znać jeśli przypadnie Ci do gustu,
    pzdr Ola

    OdpowiedzUsuń
  41. Hej, okropnie, strasznie(wiem nie powinno się tak mówić) podobają mi się Twoje zdjęcia, więc mam pytanie z trochę innej beczki. Nie wiem czy kiedyś była o tym informacja, jeśli tak to gdzie? Ale.. :D jakim aparatem robisz zdjęcia? Chce kupić coś dobrego, ale też nie w jakiejś kosmicznej cenie, po prostu, do użytku prywatnego. Mogłabyś coś polecić? :>

    OdpowiedzUsuń
  42. Witam:)
    Nasunęłam się na Twojego bloga przypadkiem kiedy czytałam o dekoloryzacji.
    Około 1.5 tygodnia temu pofarbowałam włosy pierwszy raz. Była to farba Joanna Naturia Orzechowy brąz. Kolor wyszedł bardzo miedziany, szczególnie w słońcu. Byłam w sklepie fryzjerskim, ale pani powiedziała żebym próbowała na razie sama zmyć farbę. Ogólnie na razie jedyne co robię, to myję głowę szamponem przeciwłupieżowym, zostawiam pianę na ok. 15-20 minut i widać, że farba się spłukuje a w niektórych miejscach nie ma już rudego poświtu! Ogólnie chciałabym zastosować rozjaśnianie rumiankiem.
    Mój kolor to średni blond, taki mysi wręcz, lekko złotawy, bardzo chciałabym do niego wrócić, i boję się że bez dekoloryzacji się nie uda:( a po farbę sięgać mam zamiar w ostateczności.
    Chciałabym prosić panią o pomoc i o polecenia czegoś, liczę na odpowiedź, pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  43. Nie doczekam się nowego makijażu od Ciebie :(

    OdpowiedzUsuń
  44. hej. mam zamiar zaczac robic sobie hybrydy . ile mnie moze wyniesc kupienie lampy ,i tych innych wszystkich potrzebnych rzeczy plus 3 lakiery semilac :)

    OdpowiedzUsuń
  45. oo... tak... Macadamia... od 2 lat stosuje te serie. Zawsze mam maske i olejek. Jestem uzależniona od ich zapachu, który utrzymuje się na włosach naprawdę długo. No, ale tak jak wspomniałaś cena zbija z nóg niestety... I też mam puder z Burjuois, kupiłam jakies 2 tygodnie temu i jestem bardzo zadowolona. Zostawia piękne jedwabiste wykonczenie. Ja używam w zestawieniu z CC cream z Burjuois, a wcześniej leciutko przypudrowywałam serie 1,2,3. :) Ściskam.

    OdpowiedzUsuń


Dziękuję za odwiedziny i każdy pozostawiony komentarz. Niestety nie odpisuję na wiadomości prywatne i maile. Jeśli masz jakieś pytanie, to zadaj je w komentarzu na blogu pod najnowszym postem (niezależnie od tematyki wpisu). Postaram się pomóc :-)

Custom Post Signature

Custom Post  Signature