Top Social

KULTOWE, AZJATYCKIE KREMY BB SKIN79 - NA CZYM POLEGA ICH WYJĄTKOWOŚĆ I JAK WYGLĄDAJĄ NA MOJEJ SKÓRZE? HOT PINK SUPER+ BEBLESH BALM TRIPLE FUNCTIONS BB CREAM SPF30 ORAZ SKIN79 SUPER+ BEBLESH BALM BRONZE SPF50+.

Pewnie dla wielu z Was pierwszym skojarzeniem z kremami BB jest słabe krycie, lekkość i delikatne nawilżenie skóry. Odkąd na naszym polskim rynku pojawiły się drogeryjne kremy BB pobiegłam do drogerii, aby coś takiego kupić. Niestety, nie do końca byłam zadowolona z efektu, jaki dawał ten produkt, tak więc trochę zraziłam się do wszystkich BB, jakie później jeszcze wprowadzali inni producenci. W sieci można było też spotkać opinie mówiące o tym, że prawdziwy krem BB nie ma nic wspólnego z tymi, które mamy w swoich drogeriach. Wtedy też pierwszy raz natknęłam się na markę Skin79, która jest liderem wśród marek produkujących tego typu kosmetyki. Jak sprawdził się u mnie kultowy, azjatycki krem BB Skin79 Hot Pink oraz wersja brązująca Beblesh Balm Bronze?  Jak z kryciem i trwałością? Dla kogo przeznaczony jest ten produkt? Zapraszam do czytania dalej. 



SKIN 79 BEBLESH BALM
_____________
Prawdziwy krem BB powinien zapewnić skórze dobre krycie, nawilżenie, ochronę przeciwsłoneczną i mieć jeszcze właściwości pielęgnacyjne. To wszystko sprawia, że tego typu produkty mogą być idealne dla cer problematycznych, które wymagają korekcji ale też odpowiedniej pielęgnacji. Kremy od Skin79 mają zwykle SPF 30 i wyżej, poza tym posiadają w składzie substancje wybielające przebarwienia, nawilżające i przeciwzmarszczkowe. Ja posiadam dwie wersje tego produktu: klasyczną czyli Hot Pink Super Beblesh Balm oraz Super Beblesh Balm Bronze. Przede wszystkim chciałam przetestować sztandarowy produkt tej marki czyli wersję różową ale wiedziałam, że może być trochę za jasna dla mojej skóry. Dlatego też do kompletu dobrałam wersję brązującą. 


OPAKOWANIE
_____________
Bardzo solidne opakowanie z pompką, które prezentuje się naprawdę uroczo. Cały design produktów Skin79 przypadł mi do gustu, bo każdy krem BB znajduje się w opakowaniu o innym kolorze. To znacznie ułatwia odnalezienie swojego ulubieńca bez konieczności wczytywania się w etykietę. 


SKIN 79 HOT PINK SUPER BEBLESH BALM TRIPLE FUNCTIONS BB CREAM SPF 30 PA++
_____________
To najbardziej klasyczna i najczęściej wybierana wersja kremu BB. Dlaczego? Wydaje mi się, że to kwestia koloru. Ma bardzo jasny, szarawy odcień, który dopasowuje się do kolorytu skóry i neutralizuje zbyt żółty lub zbyt zaróżowiony odcień cery. Tak jak się spodziewałam akurat ta wersja jest dla mnie sporo za jasna i dobrze, że zamówiłam też wersję brązującą, którą mieszam właśnie z tym produktem. Uzyskuję wtedy idealny kolor, który na mojej skórze prezentuje się świeżo, lekko i promiennie. Krem ku mojemu zdziwieniu naprawdę mocno kryje, jest gęsty niczym Revlon Colorstay (Colorstay za dobrych czasów) i przede wszystkim daje niesamowity komfort na skórze. Nie mam uczucia ściągnięcia po jakimś czasie od aplikacji, a skóra wygląda na świeżą, nawilżoną, bez żadnych suchych skórek. Krem pozostawia lekko błyszczące wykończenie, więc wymaga przypudrowania. Jest trwały, nie ściera się, nie schodzi w ciągu dnia, a skóra po jego zmyciu nie jest podrażniona, co często zdarzało mi się po drogeryjnych kremach BB. Producent pisze o działaniu wybielającym oraz przeciwzmarszczkowym, natomiast na razie nie zauważyłam większych efektów ale do tego potrzeba czasu. 


SKIN79 SUPER+ BEBLESH BALM BRONZE SPF 50
_____________
Jest to krem przeznaczony dla osób o ciemniejszej karnacji lub jako produkt przyciemniający dla innych kremów BB. Dla mnie będzie służył właśnie do przyciemniania innych podkładów lub jako produkt do opalania twarzy. Ma ciepły odcień, który na skórze wygląda jak prawdziwa opalenizna. Nie opalam twarzy latem, tak więc będzie to idealny produkt, kiedy moje ciało będzie trochę bardziej brązowe. Krem ma taką samą, gęstą konsystencję jak wersja różowa i świetnie się z nią łączy. Mamy tu też bardzo wysoką ochronę przeciwsłoneczną, bo aż 50+, więc możemy podarować sobie już nakładanie filtra pod makijaż. 


KRYCIE
_____________
Moja cera aktualnie nie ma już aktywnych stanów zapalnych ale po ostatnim wysypie pozostało mi kilka przebarwień, które dosyć trudno ukryć pod jakimkolwiek podkładem. Jak widzicie krem Skin79 całkiem nieźle kryje, choć nie jest to ideał. Tak naprawdę najbardziej podoba mi się lekko mokre wykończenie, które na twarzy daje efekt promiennej, zdrowej cery. Już od jakiegoś czasu całkowicie zrezygnowałam z permanentnego matu. Teraz lubię, kiedy moja cera się delikatnie błyszczy, bo to sprawia, że twarz wygląda na bardziej wypoczętą i świeżą. Na zdjęciu mam jedną warstwę produktu (połączenie wersji różowej z brązującą), jeszcze przed przypudrowaniem. Po nałożeniu pudru skóra wygląda na niemalże "wyprasowaną". Krem BB ładnie wchłania produkt pudrowy i daje niesamowicie gładki efekt. 


KOLORY
_____________
Tak jak już wcześniej wspomniałam wersja różowa Hot Pink jest dla mnie zbyt jasna, więc jako samodzielny produkt na pewno będę go używać w okresie zimowym. Teraz idealnie sprawdza się połączenie z wersją brązującą w proporcjach, które widzicie na zdjęciu. Jeśli jesteście typowymi bladziochami, dla których każdy, drogeryjny podkład jest zbyt ciemny lub zbyt ciepły, to wypróbujcie właśnie wersję różową. Poza tym jeśli macie w swojej kolekcji dużo podkładów, które są zbyt ciemne lub mają pomarańczowe albo różowe tony, to dodanie tego produktu powinno odpowiednio wyrównać kolor. 

Podsumowując, cieszę się, że mogłam przekonać się o wyjątkowości prawdziwych kremów BB na mojej skórze. Podoba mi się ich duże krycie, nawilżanie i wysoka ochrona przeciwsłoneczna. To sprawia, że nie muszę nakładać już kremu z filtrem  czy kremu nawilżającego pod  makijaż, tak więc efekt końcowy jest jeszcze lżejszy. Na plus oceniam też trwałość i piękne, świeże wykończenie. Oczywiście nie są to podkłady typowo matujące, więc skóra będzie się delikatnie świecić. Jeśli macie tłustą skórę, to efekt może nie do końca się Wam spodobać. Natomiast posiadaczki cery mieszanej, suchej lub normalnej na pewno docenią właściwości tych kremów. Minusem na pewno jest wysoka cena oraz brak ciemniejszych kolorów w wersji Hot Pink. Kremy zakupicie TUTAJ klik.  To produkty, które często są podrabiane, dlatego uważajcie na podróbki. 

______________
Miałyście już styczność z prawdziwymi kremami BB? Jakie wrażenia? 




94 komentarze on "KULTOWE, AZJATYCKIE KREMY BB SKIN79 - NA CZYM POLEGA ICH WYJĄTKOWOŚĆ I JAK WYGLĄDAJĄ NA MOJEJ SKÓRZE? HOT PINK SUPER+ BEBLESH BALM TRIPLE FUNCTIONS BB CREAM SPF30 ORAZ SKIN79 SUPER+ BEBLESH BALM BRONZE SPF50+. "
  1. mają piękne świecące opakowania :) uwielbiam takie <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja miałam zamówić wersję różową, ale z tej przyczyny że zamówiłam boxa Inspired By Charlize Mystery,
    to się wstrzymałam, bo tam będzie wersja złota, którą chętnie przetestuję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj znać jak się sprawdzi ta złota wersja :-)

      Usuń
    2. Jak tylko przesyłka do mnie dojdzie, to od razu zabiorę się za testowanie i dam znać. Sama jestem ciekawa rezultatów, bo takie kremy to dla mnie nowość, którą zawsze bardzo chciałam wypróbować a w tym boxie opłacało się najbardziej :)

      Usuń
    3. Ja właśnie zamówiłam boxa Kasi Tusk ze względu na perfumy Marc Jacobs, których pewnie sama bym nie kupiła :-)

      Usuń
    4. Tez chciałam go zamówić głównie z tego względu, ale jego cena mnie przeraża, więc się powstrzymałam :)

      Usuń
    5. Dziewczyny, (wtrącę się ;)) o którą wersję perfum Marca Jacobsa dokładnie chodzi?

      Usuń
    6. Daisy dream

      Usuń
    7. chodzi o Daisy dream :)

      Usuń
  3. Ah, Twój blog to jest istny raj dla moich oczu, cała jego oprawa, ta idealność, ład, porządek, piękne zdjęcia na których wszystko jest idealnie poukładane, po prostu cudo :) Uwielbiam tu wchodzić!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło :-) Pozdrawiam :-)

      Usuń
    2. Ten blog jest wyjątkowy a zdjęcia po prostu mega. Codziennie zaglądam.... Pozdrawiam Cię Dario !

      Usuń
    3. Takie piękne kompozycje mało kto potrafi zrobić :) Dziś to aż się zrelaksowałam czytaniem :)

      Usuń
  4. Będę miała złotą wersję z pudełeczka Inspired By Charlize Mystery i bardzo się cieszę - głównie dla tego kremu zamówiłam to pudełeczko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie daj znać jak się sprawdzi, jak z kolorem i kryciem. Ja sukcesywnie będę zaopatrywać się w inne wersje, bo te mi bardzo przypadły do gustu :-)

      Usuń
  5. chętnie bym wypróbowała różową wersję, myślę, że pasowałaby mi kolorystycznie, bo jestem bladziochem :D szkoda tylko, że ceny są takie wysokie, a nie wiem jak się u mnie sprawdzi :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbkę dzisiaj znalazłam w ShinyBoxie, który swoją drogą w tym miesiącu jest ekstra. :-)

      Usuń
    2. Jakie jeszcze produkty były w tym miesiącu w Shiny Boxie?

      Usuń
  6. Bardzo ciekawe produkty, pozwalają na zminimalizowanie używanych produktów :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Strasznie kuszą działaniem i wyglądem :) Właśnie zamówiłam Colorstay, ciekawe która wersja do mnie przybędzie (cała w strachu...) ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam wersję klasyczną Hot Pink, którą uwielbiam, choć przyznaję, że nie doczytałam o wersji Bronze - nie wiedziałam, że istnieje. Rzeczywiście klasyczna wersja na lato może okazać się za jasna, więc z przyjemnością sprawię sobie ciemniejszy do łączenia :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wow pierwszy raz widzę takie kremy :) naprawdę super :)) a jakie opakowania <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Osobiście najbardziej lubię Vip Gold , bo ładnie nawilża moją suchą skórę, podsunęłaś mi ciekawe rozwiązanie tym mieszaniem kolorów , bo faktycznie - latem z kolorem byłoby ciężko. Bardzo lubię Twoje praktyczne porady. A Twoje włosy - cudo!!! Zapraszam do siebie - na moją recenzję i doświadczenia z Vipem http://interendo.blogspot.com/2015/06/skin79-vip-gold-vip-wsrod-bb.html . Pozdrawiam i czekam na jeszcze więcej fascynujących wpisów i porad! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Opakowanie rzeczywiście urocze! Chętnie bym wypróbowała jasny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Napisz coś więcej na temat powstawania Twoich zdjęć, jakie stosujesz świetlenie, obiektyw. Twoje zdjęcia wychodzą bardzo ostre i jasne. Napisz proszę jak je robisz, oczywiście jeśli to nie "tajna tajemnica" :)
    Przy okazji - świetny, wartościowy blog - tak trzymaj.... wiernie przeglądam!
    Magda

    OdpowiedzUsuń
  13. Czekam na wygraną w totka i sobie taki kremik sprawię hehe bo narazie pozostaje w kwestii marzeń :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Kochana wiem,ze temat cery się tu od dawna przewijal,sama kiedyś do Ciebie pisałam. Ale nadal mam wielki problem z zaskórnikami na nosie i brodzie. Dermatolodzy przepisuja różne kremy,maści, a to nic mi nie pomaga. Długo stosowałam skinoren, effaclar k i duo,epiduo, differin,pharmaceris z kwasem migdałowym . Zmieniłam rok temu dietę, ale to nic nie pomaga. Masz może jakiś pomysł jak mi pomóc? Byłabym wdzięczna..
    Ewcia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tez byłabym chętnie żeby przeczytać odpowiedz Darii :-)

      Usuń
    2. Sama się borykam z tym problemem od zawsze w zasadzie. Dermatolog rozkłada ręce i proponuje Izotek, ale ja nie chcę na razie tego stosować. Najlepiej u mnie sprawdzają się regularne zabiegi z kwasem glikolowym i nakładanie glinki zielonej co 3-4 dni. Jednak kwasy najlepiej robić w okresie jesienno-zimowym lub wczesną wiosną :-) Teraz ratuję się jedynie glinkami, Acne Dermem i Effaclarem K.

      Usuń
  15. Cztery lata temu miałam wielką fazę na azjatyckie BB, na moje nieszczeście wszystkie robią mi krzywdę na twarzy teraz znów mnie kuszą ale azjatyckie cushion, szczególnie mam chęć na Hanyul Luminat albi IOPE. Jednak ten pierwszy podobno jest naj, naj... :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo chciałabym wypróbować wersję pomarańczową... Gdzie najlepiej kupować? Poza ebay?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A na puderek.com nie ma tej pomarańczowej?

      Usuń
  17. Skusiłaś mnie :) Muszę wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam azjatyckie kremy BB i CC. Obecnie używam kremu BB z firmy Mizon i CC z Tony Moly, uwielbiam je. Próbowałam kilka europejskich kosmetyków tego typu, nie ma nawet co porównywać. A taniej wychodzi kupować w zagranicznych sklepach internetowych, mam wypróbowany koreański. Co jakiś czas robimy z koleżankami wspólne zamówienie.

    OdpowiedzUsuń
  19. Chciałabym zapytać czy ten podkład jest dobry dla cery naczynkowej? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jestem posiadaczką skóry naczynkowej i bardzo sobie chwalę wersję Hot Pink :)

      Usuń
  20. Ją akurat nie potrzebuje mocnego krycia więc drogeryjne kremy BB jak najbardziej mi odpowiadają ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Dziewczyny polecam zakupić próbki i wybrać swój właściwy krem bb skin79. Na eBay mozna kupić mini wersje 4 różnych w jednym opakowaniu. Ja tak zrobiłam, dzieki temu wybrałam swoj idealny bb . Napisałam o tym post jeśli jesteście ciekawe, zapraszam. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Hej :) mam bardzo ważne pytanie. Zaczynam przygodę z hybrydami i chciałabym znać Twoje zdanie na temat zestawu startowego do manicure hybrydowego Semilac: http://semilac.pl/pl/glowna/1016-zestaw-do-manicure-hybrydowego-semilac.html
    Czy taka lampa będzie dobra? - See more at: http://www.kosmetyczna-hedonistka.blogspot.com/2015/06/jak-spakowac-sie-na-wakacyjny-wyjazd-i.html#more

    OdpowiedzUsuń
  23. Ciekawa jestem, czy rzeczywiście sprawdzi się u Ciebie w przypadku rozjaśniania przebarwień:)

    OdpowiedzUsuń
  24. niestety wersja różowa jest tak "ziemista" w swoim kolorze, że totalnie odcina się od ciepłej, żółtawej karnacji..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam wersję ORANGE
      Renata

      Usuń
    2. Dlatego mieszam z tym brązowym kolorem :-)

      Usuń
  25. U mnie azjatyckie BB sprawdzają się lepiej niż większość podkładów, tego nie miałam akurat, ale w tej chwili moim ulubieńcem jest Holika Holika Petit Clearing :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Bardzo fajnie to wygląda:) Nie uważasz jednak że ten jaśniejszy odcień nawet po zmieszaniu jest za szary? Nie wiem może to kwestia zdjęć ale czy cera w takim szarawym kremie nie wygląda na zmęczoną ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam wersję ORANGE, jest w ciepłej tonacji, rewelacja
      Renata

      Usuń
    2. Czasem daję więcej tego brązowego koloru, a czasem mniej, to zależy jak bardzo opaloną mam szyję :-) Tu na zdjęciu to kwestia oświetlenia, w realu cera wygląda dobrze. Ale to fakt, wersja różowa tego produktu jest szarawa w swoim odcieniu.

      Usuń
  27. Rewelacja ! chyba się skuszę jak tylko dostanę zastrzyk gotówki ! :)
    Pozdr Daria N. :*

    OdpowiedzUsuń
  28. Z chęcią bym wyprobowala te kremy, podkladow nie lubię więc krem bb na pewno by sie u mnie sprawdzil ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Od dawna kocham ten w różowym opakowaniu i nie zamienię na nic innego. Do mojej świńskiej karnacji jest idealny :)

    OdpowiedzUsuń
  30. jakiej suszarki do włosów używasz na codzień? z jonizacją czy zwykła?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwykłej ale czaję się na kupno takiej z jonizacją :-)

      Usuń
  31. Jeszcze ich nie miałam, ale kuszą :D

    OdpowiedzUsuń
  32. Wyglądają zachęcająco, a i opakowania piękne!
    Cena niestety powalająca...

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. używam wersji ORANGE już od kilku lat, jest to produkt tak wydajny, że wystarczy na około pół roku. Na jedną aplikację zużywam niecałą pompkę, a moja cera jest daleka od ideału (mam duże przebarwienia po zażywaniu hormonów). Ten produkt świetnie pielęgnuje, poprawia stan cery i nie wymaga nawet nakładania kremu pod. polecam
      Renata

      Usuń
  33. Pani Dario, jeśli chodzi o nakładanie podkładów, to który pędzel wybrać Hakuro 51 czy Zoeva 103. A może najlepsza jest gąbka BB? Dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do azjatyckich BB najlepsze są palce. Aby produkt dobrze przykrył wszystkie niedoskonałości i utrzymał się jak najdłużej należy go WKLEPAĆ opuszkami palców. Wiem z doświadczenia :) Myślę, że większe doświadczenie z BB ma Azjatycki Cukier, możesz sobie obejrzeć jej YT, albo poczytać bloga. Oczywiście nie umniejszam wiedzy Kosmetycznej Hedonistki :)

      Usuń
    2. Dla mnie lepszy jest aktualnie ten z Hakuro H51 bo jest większy i zapewnia większe krycie :-) Faktycznie dobrze jest też nanosić ten krem palcami, wówczas krycie będzie najmocniejsze :-)

      Usuń
  34. Lubię ten krem, ale niestety też jest dla mnie za jasny. Efekt wybielający mi się nie podoba, ze 2 lata temu używałam go przez całą zimę (przyciemniając pudrem do odpowiedniego odcienia, wyglądało to wtedy dobrze a teraz proszę, zrobili ciemniejszy - super!) i na wiosnę miałam nienaturalnie bladą twarz i wyglądałam jak trup. Teraz już nie używam go tak często bo taka blada twarz mi nie pasuje.

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja najbardziej lubię krem BB Dr G. Jest idealny!

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja sama robię sobie taki "krem BB". Mieszam parę składników i gotowe:) Sprawuje się świetnie:)

    OdpowiedzUsuń
  37. Mam okazję testować wersję dla młodej cery i jestem nim bardzo pozytywnie zaskoczona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Która wersja jest do młodej cery? :)

      Usuń
    2. Każda, bo te kremy przeciwdziałają powstawaniu zmarszczek a nie działają liftingująco :-)

      Usuń
  38. Ja trochę nie w temacie, za co przepraszam, ale wiem, że udzielasz bez problemu odpowiedzi na pytania - niedługo idę na wesele, moja sukienka jest w kolorze czerwono-malinowym. Jaki lakier do paznokci, poza czernią i klasycznymi jasnymi odcieniami, mógłby pasować? Mam problem z kolorystyką prawie zawsze, a nie chciałabym źle wypaść ;)
    Pozdrawiam, K.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do takiej sukienki wybrałabym pastelowo-mleczny odcień różu. To kolor, który zawsze wygląda dobrze :-) Może wybierzesz coś z kolorów, które pokazywałam tu: http://kosmetyczna-hedonistka.blogspot.com/2015/06/slubny-manicure-przeglad-lakierow-w.html

      Usuń
  39. Wydają się super, używałam już kilka kremów bb, ale póki co nie znalazłam jeszcze idealnego

    OdpowiedzUsuń
  40. Możesz polecić mi jakiś pędzel do różu/bronzera, pędzel do podkładu i pędzel do pudru? Jestem osobą która dopiero zaczyna przygodę z pędzlami, więc potrzebuje coś wygodnego w użytkowaniu i w rozsądnej cenie :)

    Z góry dziękuje :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Czy każdy z tych kremów bb jest przeciwzmarszczkowy czy jest jakiaś wersja dla młodszych osob? Kuszą mnie ale do zmarszczek to jeszcze mi daleko :)

    Dziękuje za odp, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Genialny produkt! Koniecznie muszę go wypróbować na swojej skórze :)

    OdpowiedzUsuń
  43. ja bardzo lubie azjatyckie kremy bb, ale tych z skin 79 jeszcze nie używałam :) może zaopatrzę się w jakieś próbki :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Dario (a także inne Dziewczyny), potrzebuję preparatu do nawilżania skórek; coś takiego jak nakłada się bezpośrednio po zrobieniu paznokci. Możecie coś polecić?

    OdpowiedzUsuń
  45. Kupiłam cień z KOBO - Golden Rose, ma taka dziwną tłustą konsystencję, na moich brązowych oczach ten cień sprawia wrażenie jakby moje oczy były spuchnięte, zapłakane. Pędzelkiem nie da się tego cienia aplikować. Czy Twój cień też ma taką tłustą konsystencję? Czy na Twoim blogu był już jakiś makijaż z użyciem tego cienia? bo nie wiem jak go aplikować żeby makijaż oczu wyglądał na rozświetlony a nie zmęczony.

    OdpowiedzUsuń
  46. Oj, wypróbowałam już kilkadziesiąt kremów BB (azjatyckich oczywiście, bo inne się do niczego nie nadają). Pink był moim pierwszym i teraz uważam, że jest zbyt szary. Mieszanie go z ciemniejszym ma sens.
    Generalnie uwielbiam BB, CC i podkłady w poduszkach. Nie wyobrażam sobie już powrotu do zwykłych podkładów.

    OdpowiedzUsuń
  47. Jesli chodzi o azjatyckie kremy BB, to ja najbardziej polubilam sie ze Skinfood Peach Sake Pore :) Idealnie zgodny z moja cera! Zolty i matujacy, aczkolwiek subtelne glow jest widoczne, co daje jak wspomnialas, efekt wypoczetej skory :) Z wersja rozowa Skin79 niestety sie nie polubilam i ponad to balam sie wybielenia, bo lubie moj koloryt cery :P

    OdpowiedzUsuń
  48. W ostatnim ShinyBoxie znalazły się jego próbki :-) bardzo mnie cieszy ten fakt, bo mogę je przetestować :-) już od dawna mnie kuszą :-)

    OdpowiedzUsuń
  49. Mam wersję złotą (pełnowymiarowe opakowanie, już drugie), pomarańczową (15 ml), do tego próbki z zestawu prezentowego z czarnego pudełka, w tym różowy. Pomarańczowy jest do naprawdę bladych twarzy - ja go używam, jak chcę rozjaśnić cienie, ale takiego krycia jeszcze nie widziałam, niesamowicie mocno, jak dobry korektor :) Złoty i różowy są cudowne - nie wyobrażam sobie powrotu do 'zwykłych' podkładów. Odcień mi nie przeszkadza, bo nakładam go naprawdę niewielkie ilości i się ładnie wtapia w skórę.

    OdpowiedzUsuń
  50. Hej mam pytanie wspominałyście coś wcześniej o box'ach Kasi Tusk lub innych.. Jak takie boxy można zamówić i jakie są dostępne? Dziękuję za odpowiedź:-)

    OdpowiedzUsuń
  51. Czy kremy byłyby odpowiednie dla osób o ciemnej karnacji?

    OdpowiedzUsuń
  52. mnie także zniechęciły drogeryjne BB.. także te napewno byłyby i dla mnie idealne ;)

    OdpowiedzUsuń
  53. Bardzo ładnie się prezentuje ten Skin79 :) Z chęcia bym go wypróbowała co z reszta rozważam. Właśnie kończy mi się mój BB i będę musiała kupić nowy. Chciałabym w końcu zainwestować w coś porządnego bo póki co od dwóch lat korzystam z garniera. Niestety tak jak dobrze sprawdza sie latem tak jesienia i zimą już nie koniecznie.

    OdpowiedzUsuń
  54. Miałam już wiele BB od Skin79 bo uwielbiam je, ale myślę, że BB na Twoich zdjęciach nie są oryginałami. Te prawdziwe koreańskie Skin79 mają duży napis Skin i mniejszy, podkreślony napis 79. Dziewczyny rzeczywiście uważajcie na podróbki!

    OdpowiedzUsuń
  55. Używam pomarańczowego kremu BB i jestem bardzo zadowolona ! kondycja mojej cery się poprawiła, makijaż wygląda bardzo naturalnie i świeżo, a ja czuję się bardzo komfortowo. Krem fajnie kryje, także nie potrzebuję używać już korektora. Polecam :) Kaśka

    OdpowiedzUsuń
  56. Ja używam Hot Pink, świetnie radzi sobie z moimi niedoskonałościami, nie muszę się wstydzić, gdy gdzieś wychodzę, bo wiem, że moja twarz nie wygląda jak maska z toną tapety, a delikatnie, świeżo i matowo! Polecam, Betka :)

    OdpowiedzUsuń
  57. Dla mnie, typowego "bladziocha" idealny jest Różowy krem od Skin79 ;) Na zimę jest idealny, daje świeży i matowy efekt, mój ulubiony kosmetyk :) Ola

    OdpowiedzUsuń
  58. opakowania mają faktycznie świetne, ale mnie sam krem też przypadł do gustu. też mam bardzo jasną cerę, a ich hot pink sprawdził się idealnie. fajna konsystencja i dobrze kryjący niedoskonałości :)

    OdpowiedzUsuń
  59. Mam ten krem i jest świetny! <3 w ogóle kocham skin79 i ich produkty. Tylko przestrzegam Was przed kupowaniem na allegro bo same tanie podróby ;/ najpewniej w Douglasie.

    OdpowiedzUsuń


Dziękuję za odwiedziny i każdy pozostawiony komentarz. Niestety nie odpisuję na wiadomości prywatne i maile. Jeśli masz jakieś pytanie, to zadaj je w komentarzu na blogu pod najnowszym postem (niezależnie od tematyki wpisu). Postaram się pomóc :-)

Custom Post Signature

Custom Post  Signature