Top Social

JAK EKSTREMALNIE WYGŁADZIĆ I NABŁYSZCZYĆ WŁOSY BEZ UŻYWANIA PROSTOWNICY? LAMINOWANIE WŁOSÓW ŻELATYNĄ!

Dziś podzielę się z Wami moją opinią na temat laminowania włosów z użyciem żelatyny. Tak, żelatyny spożywczej, którą możecie kupić w praktycznie każdym supermarkecie. Kiedy pierwszy raz dowiedziałam się o tym sposobie na gładkie włosy nie wierzyłam, że działa i faktycznie pierwsze podejścia do laminowania nie były udane. Nie byłabym jednak prawdziwą włosomaniaczką, gdybym nie wypróbowała tej metody na różne sposoby i tak okazało się, że w połączeniu z odpowiednią odżywką może zdziałać cuda. Już na wstępie mogę Wam zdradzić, że tak gładkich i błyszczących włosów nie miałam nigdy po żadnym produkcie, a nawet po prostownicy, której kiedyś (dawno temu) kilka razy użyłam. Jeśli jesteście ciekawe jak dokładnie zrobić maseczkę z żelatyny i z czym ją zmieszać, aby osiągnąć najlepszy efekt, to zapraszam do dalszej części posta. 


MOJA PRZYGODA Z LAMINOWANIEM WŁOSÓW ŻELATYNĄ
__________
Tak jak wspomniałam już na początku dzisiejszego wpisu - moje pierwsze laminowania żelatyną nie były udane. Dlaczego? Stosowałam maskę z żelatyny solo czyli bez mieszania z żadną odżywką. Kolejne próby z laminowaniem były już w połączeniu z odżywką ale proteinową, która niestety źle "współpracowała" i w duecie z żelatyną nadawała włosom zbyt dużą sztywność. W rezultacie otrzymywałam efekt szorstkich, sztywnych i spuszonych włosów, a nie o to mi przecież chodziło. Postanowiłam dać ostatnią szansę tej metodzie i zmieszałam żelatynę z odżywką emolientową Kallos Blueberry (swoją drogą to moja ulubiona maska tego typu). To połączenie okazało się strzałem w 10! Włosy po wysuszeniu nigdy nie były tak gładkie i błyszczące. Robiąc zdjęcia na zajawkę do posta widziałam już w poglądzie aparatu, że włosy są błyszczące ale dopiero po wyświetleniu ich na komputerze byłam szczerze zaskoczona efektem wygładzenia. 

JAK ZROBIĆ MASECZKĘ Z ŻELATYNY?
__________
Zrobienie takiej maseczki jest nie tylko proste ale też ekonomiczne. Żelatyna spożywcza to koszt paru złotych, a odżywka, którą dodałam również należy do tych tańszych. Wystarczą 3 proste kroki, aby stworzyć swoją nabłyszczającą i wygładzającą miksturę. 


KROK 1    
_______
Do naczynia wsypuję 2 płaskie łyżeczki żelatyny spożywczej. Akurat ja mam tą najzwyklejszą, do mięs, ryb, warzyw i deserów. Nie zrażajcie się jej nieprzyjemnym zapachem, ponieważ później nie będzie to zupełnie wyczuwalne na włosach. 


KROK 2   
_______
Zalewam żelatynę gorącą wodą (do połowy szklanki) i wszystko dokładnie mieszam. Ma powstać konsystencja lejąca. Następnie dodaję 2 spore łyżeczki odżywki Kallos Blueberry (więcej pisałam o niej TUTAJ klik) i również całość dokładnie mieszam. Mogą powstać delikatne grudki ale tym się nie przejmujcie - nie ma to wpływu na ostateczny efekt.  


KROK 3   
_______
Powstałą miksturę nakładam na włosy zaczynając od końców i przesuwając się do góry. Omijam skalp. Następnie zakładam foliowy czepek (możecie owinąć też włosy folią spożywczą - cały czas pozostajemy w klimatach supermarketu) i zawijam całość ręcznikiem. Podgrzewam turban ciepłem suszarki przez 3-5 minut i czekam około 30 minut. Później wszystko zmywam szamponem Babydream z Rossmanna i stylizuję włosy  jak zawsze. Efekt końcowy jest taki, jak widzicie na pierwszych zdjęciach. Włosy są gładkie, błyszczące i bardzo miękkie. Mam też wyraźne uczucie "dociążenia" włosów ale nie obciążenia, co nie ma wpływu na zmniejszenie objętości fryzury. 

OPINIE NA TEMAT LAMINOWANIA
_______
Zgłębiając temat maseczki z żelatyny w poszukiwaniu najlepszego połączenia z innymi odżywkami, spotkałam się z wieloma skrajnymi opiniami o laminowaniu. Oczywiście jedne z Was bardzo chwalą tą metodę, a inne szczerze jej nienawidzą. Myślę, że jest to już ściśle związane z rodzajem włosów, ich strukturą, stopniem zniszczenia itd. Możliwe, że problem tkwi też w dobraniu odpowiedniej odżywki, którą będziemy mieszać z żelatyną. Tak jak wspomniałam wcześniej, proteinowe Kallosy i inne maski na bazie protein nie zdawały egzaminu. Prócz emolientów (o maskach emolientowych pisałam TUTAJ klik) możecie do takiej mikstury dodać też siemienia lnianego lub dowolnego olejku (o moich ulubionych przeczytacie TUTAJ klik). Eksperymenty z żelatyną pokazały mi, że nie można skreślać danej metody czy produktu na starcie i trzeba szukać najlepszego zastosowania dla naszych włosów. Czasem niepotrzebnie poddajemy się już przy pierwszym podejściu i to jest oczywiście błąd. 

________________

Dajcie znać jakie Wy macie "przejścia" z laminowaniem i jak ogólnie ta metoda się u Was sprawdza. A może dopiero zamierzacie wypróbować maskę z żelatyny? Przekonałam Was? 

Więcej o pielęgnacji moich włosów przeczytacie TUTAJ klik.  Znajdziecie tam też pomysły na loki bez użycia ciepła i proste fryzury krok po kroku.

Odsyłam Was też na bloga pięknej Anwen TUTAJ klik, gdzie odpowiedziałam na kilka pytań odnośnie pielęgnacji moich włosów :-)


184 komentarze on "JAK EKSTREMALNIE WYGŁADZIĆ I NABŁYSZCZYĆ WŁOSY BEZ UŻYWANIA PROSTOWNICY? LAMINOWANIE WŁOSÓW ŻELATYNĄ!"
  1. Anonimowy05 maja, 2015

    uwielbiam ! jesteś niesamowita! ;* cześciej pisz o włosach ;D piekne masz ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję i pozdrawiam serdecznie :-)

      Usuń
    2. Anonimowy08 maja, 2015

      I ja też Cię uwielbiam :) Dzięki Tobie zaczęłam się malować, prawie tak dobrze jak Ty :D Ale mam do Ciebie prośbę, napiszesz kiedyś o malowaniu ust? Twoje pomalowane czy nie wyglądąją świetne, a u mnie po 30 minutach nie widaćjuż, że było pomalowane... :( Jak przedłużyć trwałość makijażu ust? Byłabym mega wdzięczna za kilka słów o Twoich sposobach na malowanie ust :) Pozdrawiam

      Usuń
    3. Zaczęłam czytać i próbować :) i jestem zachwycona

      Usuń
    4. witam mam pytanie co do mycia wlosów po zabiegu .. slyszalam ze tylko zmyc mixture, tutaj piszesz ze myc szamponem ... sama juz nie wiem ;)

      Usuń
  2. Hej! Wiem, że nie na temat, ale dopiero trafilam na Twojego bloga dzięki Anwen ;) W poszukiwaniu prezentu na urodziny (delikatny naszyjnik) za Twoja poradą weszłam na stronę Sotho. I to był chyba strzał w 10 :) Tylko przykro mi, bo właśnie skończyły się rabaty od Ciebie... Planujesz może w najblizszym czasie znowu robić taką akcję? Naprawdę te wisiorki są piękne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm, dopytam, może jeszcze jakiś rabacik się "uchował" :-) Jakby co dodam kolejny komentarz pod spodem :-)

      Usuń
    2. Anna- na instagramie Sotho (@sothopl) znajdziesz aktualną promocję -40% ;) A jak nie znajdziesz, to zapytaj ;D

      Usuń
    3. Rabat będzie uwzględniany do 10 maja 2015, tak więc na hasło KosmetycznaHedonistka jest -40% :-)

      Usuń
    4. Anonimowy06 maja, 2015

      A jesli cos juz jest przecenione minus 30 procent to gdzie moge wpisac to haslo aby bylo minus 40? Bo nie da sie nigdzie; ( chyba ze przez tel sie nie da.

      Usuń
  3. Mam pytanie , nakładać żelatynę na wilgotne czy suche wlosy ?
    Dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nakładam na mokre - zaraz po umyciu i lekkim osuszeniu włosów w ręczniku :-)

      Usuń
  4. laminowałam ostatnio i niestety, chyba przeproteinowałam, bo wyszły suche jak nie wiem co :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na chwilę odstawiłam proteiny, nie służą mi ostatnio i tak jak u Ciebie włosy są po nich suche :-)

      Usuń
    2. Anonimowy05 maja, 2015

      Peoteiny sa w zelatynie dlatego dodanie do zelatyny odzywki proteinowej nie bylo dobrym pomysłem bo latwo je wtedy przeproteinowac; 0

      Usuń
    3. O widzisz, tego nie wiedziałam! Czyli u mnie widocznie dobrze się sprawdza połączenie protein i emolientów :-)

      Usuń
    4. Anonimowy07 maja, 2015

      No zelatyna jest z kopyt i takich tam, więc to po prostu hydrolizowana keratyna, także proteinki jak złoto.

      Usuń
    5. Może być odzywka kallos mleczna?

      Usuń
    6. Mleczna jest proteinowa więc tak samo jak kallos keratynowa przeproteinuje Ci włosy, z kallosa to tak jak jest w artykule blueberry lub omega. Możesz tu poczytać o odżywkach :P http://kosmetyczna-hedonistka.blogspot.com/2015/03/jak-dobrac-odpowiednia-odzywke-do-wosow.html

      Usuń
  5. jeszcze mam pytanie, jak długo zapuszczałaś takie włosy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy ich tak na dobrą sprawę nie ścinałam całkowicie, więc już od małego zapuszczam :-)

      Usuń
    2. to zazdroszczę wytrwałości, ja przeszłam przez wszystkie długości, teraz mam prawie połowę Twoich ;)

      Usuń
  6. Ja mam ostatnio problem z babyhair :( Są już dość długie mają tak z 5 cm i niestety zawsze odstają od reszty włosów niszcząc całą fryzurę, nawet polakierowanie ich nie pomaga. Nie chcę ich "przylizywać" żelem bo będą wyglądać na tłuste. Możesz coś poradzić?
    Myję włosy szamponem babydream ,używam odżywki garnier oleo repair, przed myciem nakładam oleje kilka razy w tyg. Włosy na całej długości są ok choć czasem też się puszą ale te na czubku to tragedia. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A próbowałaś przygładzać włoski pianką np. zieloną taft? Rozcieram trochę delikatnie na dłoni i wygładzam tam gdzie odstają. Ja tak właśnie robię, bo też mam mnóstwo baby hair :-)

      Usuń
    2. Hmm pianką nie próbowałam, zazwyczaj usiłuję je ujarzmić lakierem, serum lub jedwabiem ale efekt jest krótkotrwały :(
      Spróbuję dziś z pianką. Mam tą czarną , zielonej nie mam ale zobaczymy z czarną jaki będzie efekt.:)

      Usuń
    3. Anonimowy09 maja, 2015

      Mnie tez wkurzały odstające baby hair, ale znalazłam sposób - nakładam na nie zwykły krem Nivea przed myciem:) co ciekawe, tylko Nivea działa, inne kremy dają mały efekt albo w ogóle żadnego. Pewnie przez parafinę i może ten ich Eucerit :P

      Usuń
  7. Moje włosy lubią proteinki, ale bardzo sporadycznie w porównaniu do nakładania wszelkich olejków ;) Jak często planujesz laminować swoje włosy? ;)
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robię to raz w tygodniu, zazwyczaj w piątek albo w sobotę, kiedy wychodzę gdzieś ze znajomymi :-) To takie ekstra wygładzenie na większe okazje :-)

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź ;D Też spróbuję powalczyć co tydzień- zobaczymy czy moje włosy również polubią laminowanie ;D

      Usuń
  8. Twoje włosy są po prostu przepiękne! Nie mogę się na nie napatrzeć! ♥
    Już kiedyś czytałam o laminowaniu włosów, właśnie u Anwen, ale jakoś się nie skusiłam. Jednak patrząc na efekt, to chyba spróbuję. :)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  9. Anonimowy05 maja, 2015

    probowalam kilka razy laminowac ale przy moich wlosach do pasa jakos nic specjalnego nie zauwazylam ale faktycznie to moze tez z winy nieodpowiedniej odzywki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Anonimowy05 maja, 2015

    Witam :)
    Chciałam się spytać od czego powinna zacząć początkująca włosomaniaczka? Mieszkam w małym miasteczku i dostęp mam tylko do jeden drogerii (rossmana). Nie wiem gdzie można kupić olejki, a przez najbliższy czas nie mogę zamawiać przez Internet. Chętnie wypróbowałabym maski z Kallosa, jednak one też sa dostępne tylko przez Internet. Gdzie znajdę jakieś dobre maski(wiem, że niekoniecznie jakaś maska się sprawdzi u mnie, ale jakaś polecić zawsze można :P) i gdzie można kupić oleje np. olej kokosowy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olejki możesz zakupić w Rossmannie - dobre są te z Alterry. JEst to mieszanka kilku olejków np. do masażu czy antycellulitowe, ale również genialnie będą się sprawdzać na włosach. Polecam nakładać je na noc i rano dokładnie zmyć. Olejki są dostępne w drogeriach Hebe albo w sklepach zielarskich. Co do masek z Kallosa, to również są w Hebe i chyba widziałam je kiedyś w Naturze. Jeśli masz dostęp do masek z Biovax to również polecam. Te akurat znajdziesz w aptekach :-)

      Usuń
    2. Anonimowy07 maja, 2015

      Wiele olei w aptece kupisz: Arganowy słodkie migdały lniany, ten ostatni nawet w biedrze jest teraz.

      Usuń
  11. efekt końcowy super, a powiedz nakładasz miksturę na suche czy na mokre włosy? I ma być raczej bardziej gorąca czy poczekać aż nieco przestygnie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekam aż delikatnie przestygnie ale nie za mocno, bo żelatyna szybko zgęstnieje i będzie nie do nałożenia :-) A nakładam na mokre, świeżo po myciu :-)

      Usuń
    2. No tak to ma sens. Dziękuję za odpowiedź :)

      Usuń
  12. Patrząc na Twoje włosy dochodzę do wniosku, że muszę zacząć świadomie dbać o swoje :) Kilka razy podchodziłam do świadomej pielęgnacji, ale jakoś brakowało mi zapału :( Koniecznie muszę wypróbować tę metodę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Anonimowy05 maja, 2015

    jak długo utrzymuje się efekt gładkich włosów? czy trzeba laminować po każdym myciu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Efekt utrzymuje mi się do następnego mycia. Nie musisz laminować po każdym myciu, ja to robię tylko raz w tygodniu. To taki ekstra efekt na większe okazje :-) Nie chciałoby mi się bawić z tym za każdym razem :-)

      Usuń
  14. Próbowałam kilka razy, ale włosy po tym zabiegu wydają się być 'tępe' ? nie wiem jak lepiej to określić

    OdpowiedzUsuń
  15. zawsze chciałam zrobić laminowanie, ale jakoś nie miałam odwagi, nie wiem czemu. czytałam też niezbyt ciekawe opinie na ten temat, moze dlatego się zraziłam bez podjęcia próby. ale w końcu będę musiała, bo nie chcę prostownicy używać, a moja grzywa lubi sprawiać figle. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wypróbuj, to akurat nie jest jakiś kosztowny zabieg :-)

      Usuń
  16. Anonimowy05 maja, 2015

    Świetny efekt! Twoje włosy wyglądają jak z reklamy szamponu, ha ha :D. Na prawdę olśniewający efekt. Ja nie powiem, bo stosowałam. I również jestem zadowolona. :) Moja mieszanka składała się z: 1 łyżki żelatyny, 3 łyżek gorącej wody, oraz 1 łyżki jakiegoś oleju do włosów (nie wiem dokładnie jakiego). Trzymałam na głowie 45 minut (wydaje mi się, że jak na moje włosy troszeczkę za mało). Włosy były błyszczące, a co najważniejsze NIE PLĄTAŁY SIĘ. Byłam w niebo wzięta! :D Dzisiaj powtórzyłam metodę, a do wcześniejszej mieszanki dodałam jeszcze próbkę odżywki do włosów z Joanny którą dostałam przy zakupach w Rossmanie. Siedzę już z tym na głowie 23 minutę i uczę się geografii :), za 37 minut zmywam, jestem ciekawa efektu! :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Anonimowy05 maja, 2015

    A jakie inne maski mozna dodac? Podadz kilka przykladow, bo akurat trj nie mam.. :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dodałam link gdzie znajdziesz inne polecane przeze mnie odżywki emolientowe, które warto dodawać do żelatyny :-)

      Usuń
    2. Anonimowy06 maja, 2015

      Można wiedzieć, gdzie można kupić tą odżywkę Kallos Blueberry? ;)

      Usuń
    3. Anonimowy15 maja, 2015

      aptekagemini.pl lub cocolita.pl :-)

      Usuń
  18. Anonimowy05 maja, 2015

    A ja używałam parę razy ampułkę kerastase oleo fusion, która starcza mi na dwa razy (włosy mam pół długie), koszt takiej ampułki ok.30zł i generalnie efektów brak, w skrócie bubel, a pokusiłam się o zakup w oparciu o pochlebne opinie na forach. Także na laminowaniu się nie znam, ale tą ampułkę (bo jest są jeszcze inne rodzaje) szczerze odradzam. Czy ktoś też ma takie złe lub dobre doświadczenia związane z ampułkami do włosów, które bądź co bądź tanie nie są...?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie natknęłam się kiedyś na wiele negatywnych opinii o tych ampułkach, a jak spojrzałam na cenę, to całkowicie odpuściłam testowanie. Bez przesady, za taką pojemność to trochę zbyt wiele. Poza tym jak widać efekty są nieciekawe.

      Usuń
  19. Anonimowy05 maja, 2015

    Witam wszystkich serdecznie :) mam pytanko odnośnie szamponu BabyDream. Po przeczytaniu tylu pochwał tegoż kosmetyku zakupiłam go i oczywiście użyłam razem z córeczką. Teraz obie borykamy sie z mega puszeniem oraz splątanymi włosami. Czy ja go używam źle? Obie mamy gęste cienkie włosy.
    Mummy M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A czy używasz po myciu odżywki? Ja nie mam problemów z puszeniem włosów po tym szamponie. Możliwe, że po prostu Wam nie służy. Możesz go wykorzystać do prania pędzli do makijażu :-) W tej roli na pewno będzie świetny!

      Usuń
    2. Anonimowy06 maja, 2015

      Używam odżywki Alterra Granat i Aloes, ale po Babydream efekt był słaby. Wróciłam więc do poprzedniego szamponu Kallos Argan i tu zostałam zaskoczona gładkimi sypkimi włosami. Odżywke "skradłam" z Twojego bloga :)
      Mummy M.

      Usuń
    3. Anonimowy07 maja, 2015

      W sensie odżywka plus szampon Kallos dają ładny efekt na włosach, bo sam szampon wysusza mi końcówki. Ale tak czy owak dziękuje Ci za pouczający post o odżywkach :* i czekam na nowe.
      Mummu M.

      Usuń
    4. Też plączą mi się włsy po babydream. Przy dłuższyk używaniu strasznie mi je wysuszył. Polecam szampony alterry np. Z granatem. Są bez sls i nie plącze włosów, ani ich nie wysusza;)

      Usuń
  20. Masz naprawdę super gęste lśniące włosy, i jeszcze ten kolor. Mój wymarzony którego za cholerę nie moge stworzyć, a jak już przestaje farbować to robi się taki mysi dziwny :(
    Przysiegam, że będę co rusz wchodzić tu na Twojego bloga i podziwiać Twoje włosy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To serdecznie zapraszam i dziękuję :-)

      Usuń
  21. Anonimowy05 maja, 2015

    hej ten kolor to twoj naturalny czy farbowany? jesli farbowany to jaka to farba? bo piękny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naturalny, nie farbuję włosów już od bardzo dawna :-)

      Usuń
    2. Anonimowy06 maja, 2015

      Jest przepiękny; )

      Usuń
  22. Anonimowy05 maja, 2015

    Witam! Od roku walcze z lypiezem tlustym :/ cos trasznego. Wlosy wypadaja,i szybciej sie przetluszczaja jest ich coraz mniej, skora glowy swedzi. Kiedys mialam geste piekne, wlosy teraz nie moge patrzec na nie :( Jezeli ktos mial ten sam problem PROSZE POMOZCIE!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na tak duży problem musisz udać się do lekarza - dermatologa. Może masz łojotokowe zapalenie skóry? Niepotrzebnie tyle czasu zwlekałaś, bo to samo nie ustąpi niestety i warto umówić wizytę lekarską jak najszybciej. Również miałam problem ze swędzącą skórą głowy ale nie do tego stopnia, jak u Ciebie. Mi pomogło całkowite odstawienie szamponów przeciwłupieżowych itd. Zaczęłam używać szamponu dla dzieci Babydream z Rossmanna i wszystko się jakoś unormowało.

      Usuń
    2. Anonimowy07 maja, 2015

      Podczytaj bloga Łojotokowa głowa, ta dziewczyna walczy z ŁZS.

      Usuń
    3. Kup sobie szampon z chmmielem dla mężczyzn z firmy Cien ( niebieski) w Lidlu i po kilku myciach problem zniknie. Miałam to samo,leki robione w aptece,super szampony też z apteki i problem coraz większy... a wystarczyło wydać kilka złotych na zwykły szampon,który nie zatruwa naszej skóry 😉

      Usuń
    4. Kup sobie szampon z chmmielem dla mężczyzn z firmy Cien ( niebieski) w Lidlu i po kilku myciach problem zniknie. Miałam to samo,leki robione w aptece,super szampony też z apteki i problem coraz większy... a wystarczyło wydać kilka złotych na zwykły szampon,który nie zatruwa naszej skóry ��

      Usuń
  23. Efekt fenomenalny! Nigdy bym nie pomyślała, że zwykła żelatyna może działać takie włosowe cuda. Na pewno wypróbuję tę metodę :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Piękne, gęste włosy! :)
    Jaki masz obwód kucyka? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mierzyłam kiedyś ale teraz nie pamiętam... Chyba coś koło 12 cm?

      Usuń
  25. Anonimowy05 maja, 2015

    jaki korektor polecasz?:) i najlepszy twoim zdaniem utrwalacz do makijazu ?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale korektor na niedoskonałości czy pod oczy? Na niedoskonałości dobre są kamuflaże z Kryolan (dostępne w kółkach) lub drogeryjny kamuflaż z Catrice Camuflage Cream. Jeśli chodzi o korektor pod oczy to Loreal Lumi Magique uwielbiam. Co do utrwalacza do najlepszy jest Kryolan ale tylko do okazyjnego stosowania, bo potrafi nieźle zapchać.

      Usuń
  26. Zdecydowanie czuję się przekonana do wypróbowania tej metody. Kallosa Blueberry mam, jutro idę kupić żelatynę

    OdpowiedzUsuń
  27. Jeszcze nigdy nie laminowałam włosów żelatyną, jakoś nie mogę się za to zabrać :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Anonimowy05 maja, 2015

    Marzą mi się takie włosy. Póki co by doprowadzić do perfekcji używam henny, masek, maseczek i oczywiście olejowanie :) tylko z trzema problemami nie potrafię sobie poradzić, to moje rozdwojone końcówki, łamliwe włosy oraz wypadanie włosów. Jak temu zaradzić ? Są piękne i lśniące, ale co z tego że te końcówki są takie marne. Pomooocy !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety rozdwojone końcówki trzeba ściąć tzn. nie musisz robić tego drastycznie od razu ścinając np. 5 cm. Ja teraz jestem na etapie sukcesywnego podcinania - 1 cm tygodniowo żeby nie było takiej dużej zmiany w długości. Żaden kosmetyk nie jest w stanie scalić końcówek, możesz ewentualnie ratować się olejkami na bazie silikonów, żeby je wygładzić ale to efekt krótkotrwały, do następnego mycia albo i nawet krócej. Łamliwe i wypadające włosy to może być sygnał braku odpowiednich witamin lub innych problemów wewnętrznych. Może trzeba zrobić badania pod tym kątem?

      Usuń
  29. Imponujące efekty :) Takie wygładzenie jest do kolejnego mycia czy przez ile czasu? :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Laminowałam włosy tą metodą nie raz i niestety nie udało mi się uzyskać efektu idealnie gładkich i nabłyszczonych włosów... Jeśli na tych zdjęciach widoczne są włosy po takim zabiegu to wielkie łał i podziw! :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Koniecznie muszę wypróbować tej mikstury :D

    OdpowiedzUsuń
  32. Anonimowy05 maja, 2015

    Co to za szminka :)? Szukałam w poście o Bourjois rouge ale jakoś żadna nie jest podobna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na tamtych zdjęciach pomadki jeszcze nie wyschły i dlatego nie mają tego ostatecznego koloru. To jest akurat Rouge Edition Velvet 09 Happy Nude Year :-)

      Usuń
  33. Moja pierwsza próba laminowania, nie należała do przyjemnych, ale na szczęście już kolejna 100% się udała. To chyba faktycznie dużo zależy od tego z jaką maską zmieszamy żelatynę ;D

    OdpowiedzUsuń
  34. Anonimowy06 maja, 2015

    A tą żelatynę zalewałaś wrzątkiem czy trochę przestudzoną wodą? Ja ostatnio robiłam ale podgrzewałam ją w nikrofalówce. Gdy ją nałożyłam wszystko było super ale jak zmyłem maskę i wysuszyłam włosy sterczały mi w każdą stronę, zaczęły się kręcić a mam naturalnie proste. Spróbuję teraz zrobić tak jak ty radzisz zobaczymy czy wyjdzie ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Kiedyś regularnie stosowałam tą maseczkę. Muszę do niej wrócić :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Anonimowy06 maja, 2015

    A kallos banana, jaki to typ? emolientowy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby emolientowy ale niestety u mnie działa jak maska keratynowa. Po jakimś czasie bardzo przesuszyła/usztywniła mi włosy. Ogólnie nie lubię oleju z oliwek, a ta maska go posiada :-)

      Usuń
  37. Jakie mam szczęście, że przechodząc ostatnio w drogerii nie mogłam się oprzeć i nie kupić Kallosa Blueberry, którego zobaczyłam po raz pierwszy. Dziś pierwszy raz go użyłam na swoich włosach, ale właśnie sobie schną, więc nie wiem jeszcze czy będzie robił szał na moich :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Powiem szczerze, że po przeczytaniu tytułu posta pomyślałam, że to żart ;) Jednak jeżeli efekt uwieczniłaś na zdjęciach to jestem pod wielkim wrażeniem. Przy okazji masz piękne włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Muszę wypróbować ten sposób. Prosto i dokładnie go opisałaś :)
    Masz idealne włosy :) Moim marzeniem jest mieć chociaż w połowie tak piękne jak twoje .

    OdpowiedzUsuń
  40. Anonimowy06 maja, 2015

    Trafiłam do Ciebie dzięki Anven. Już wiem że będę z Tobą zawsze.

    OdpowiedzUsuń
  41. Anonimowy06 maja, 2015

    ja na włosy stosuje też stare metody, czyli olej rycynowy + żółtka z jajek, koniecznie swojskich:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że masz dostęp do takich swojskich jaj. Są bardzo wartościowe dla włosów, szczególnie jeśli chodzi o składniki maseczek :-)

      Usuń
  42. Anonimowy06 maja, 2015

    Masz cudowne włosy . Motywują mnie aby dbać o swoje <3

    OdpowiedzUsuń
  43. Pierwszy raz spotykam się z dodaniem do żelatyny łyżki maski. Ciekawe, spróbuję kiedyś. :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Anonimowy06 maja, 2015

    A czy odżywka Aussie będzie ok ? :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Hej :) trafiłam do Ciebie od Anwen i mam pytanie - jak zwalczyłaś problem wypadających włosów? Cierpię teraz na to samo po farbowaniu i nie umiem sobie z tym poradzić :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcierki typu La Roche Posay Kerium, olej z korzenia łopianu + jantar. I oczywiście całkowite odstawienie szamponów drogeryjnych i zastąpienie ich tymi dla dzieci. Po miesiącu widziałam już znaczną poprawę.

      Usuń
  46. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  47. Anonimowy06 maja, 2015

    Uwielbiam tego bloga. I oczywiście cuuuudooowne włosy :))))) Dziękuję za rady, które bardzo mi pomagają :*

    OdpowiedzUsuń
  48. Jestem wege, więc jednak żelatyna odpada - nie tylko nie jem, po prostu nie stosuję... ciekawe, czy agar miałby podobne właściwości...

    Zapraszam do siebie, tym razem o pielęgnacji włosów :D
    zdrowotnieiradosnie.blogspot.com/2015/05/recenzja-czekoladowa-maska-do-wosow.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowy07 maja, 2015

      Nie sądzę. Sekretem żelatyny są proteiny, keratyna m. in. A agar to cukier, bliżej mu do kwasu hialuronowego, raczej nawilżyć może.

      Usuń
  49. Anonimowy06 maja, 2015

    Cześć. Masz może sprawdzonego sprzedawce na allegro od kogo mozna zamowic rzesy ardell demi wispies? Nie chce naciac sie na podrobki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam bardziej drogerie internetowe typu puderek.com albo mintishop. Tam na pewno są oryginalne.

      Usuń
  50. Bardzo ciekawy patent ;) W życiu sama nie wpadłabym że żelatyna nadaje się na włosy ;)

    OdpowiedzUsuń
  51. Anonimowy06 maja, 2015

    A ja nie na temat włosów a paznokci. Co uważasz o monofazie jeśli chodzi o nową metodę ? Zrobiłam pierwszy raz, bo zawsze robiłam hybrydy i jestem ciekawa Twojej opinii czy próbowałaś i czy rzeczywiście ta metoda ma więcej zalet niż hybrydy (:
    pozdrawiam (:
    Paula

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie próbowałam ale wszystko przede mną. Na pewno pochwalę się spostrzeżeniami na blogu :-)

      Usuń
  52. Anonimowy06 maja, 2015

    Hej, zwracam sie do Ciebie z pewnie częstym problemem ale wiadomo dla każdego indywidualnie taki problem to jest prawie koniec świata. Może zaczne od początku. Mam 20 lat, w wieku 15 pierwszy raz zafarbowałam włosy, i jak każda niezdecydowana nastolatka eksperymentowałam, niestety z koloryzacją i musze teraz cierpieć za głupote. Zaczynałam od czarnych, przechodziłam przez brązy, rudości, blondy, czerwienie, własciwie nie ma chyba koloru którego nie mialam na głowie. W tym momencie postawiłam na blond, ale to co sie stało po ostatniej dekoloryzacji, rozjaśnianiu i połozeniu na to farby mnie kompletnie załamało. Do tej pory rozjaśniałam u swojej sprawdzonej fryzjerki w Krakowie, która zawsze ściągała mi kolor na najniższym oxydancie jakim sie dało, jednak ostatnio chciałam zaszaleć i poszłam do innej, nie sprawdzonej bo wiedziałam że tamta się na to nie zgodzi, i położyła mi 9, z którą siedziałam na głowie ponad dwie godziny, na to położyła mi farbe któa mi się oczywiscie nie spodobała i pobiegłam do sklepu, kupiłam farbę z Garniera na poziomie 10, a po umyciu głowy przezyłam szok. Włosy jeszcze mokre ciągneły mi się jak guma nawet nie przeczesane jeszcze grzebieniem, a po wysuszeniu miałam na glowie (dosłownie) siano. Od tamtej pory minal może ponad tydzien i jedyny plus jaki widze to kolor który wyszedł w efekcie ładnie ale co z tego skoro mam na głowie to co mam. Przedwczoraj zauważyłam że włosy które tak mi się ciągneły (i ciągną w dalszym ciągu, może minimalnie mniej), wypaliły się na górze i powstało coś na wzór "pazia". W piątek wybieram się do mojej fryzjerki na prostowanie keratynowe i podcięcie tego co moge, ale niestety nie odważe się więcej niż 4 cm, i tak mam już krótkie włosy, a w tym momencie wyglądam jakbym praktycznie w ogole ich nie miała, tak się wypaliły i przerzedziły :( przez ostatni tydzien regeneruje włosy jak moge, laminowalam je żelatyną, używam mocno regenerujących masek i wcierek, olejuje je, staram sie też nie suszyć ich suszarką, wręcz "głaskam" moje włosy. I teraz chciałam się zapytać o kilka rzeczy, po pierwsze czy przy takim prostowaniu keratynowym moge dalej je regenerować jak do tej pory, i czy moge używać maski keratynowej i w ogole produktow, ktore mają w składzie keratyne? (mam np. maske z Kallosa). Po drugie, jakich kosmetyków mam używać, czym się kierować , czy powinny mieć w składzie więcej protein czy emolientów i czy powinnam używać silikonowych kosmetyków? I po trzecie najważniejsze, czy w ogole masz pomysł jak moge zregenerować te włosy i co powinnam zrobić/robić, i czy w ogole jest szansa że dojdą chociaż do "jako takiego" wyglądu? Powiem szczerze , że jestem załamana i przez chwile nawet krążyła mi po głowie myśl, czy by ich nie ściąc całkiem na krótko, ale niestety po głębszym zastanowieniu doszłam do wniosku, że bym się nie odwazyła. Boje się położyć teraz jakąkolwiek farbe, a wiem że w końcu będe musiała. Proszę Cię o jakąś radę, może masz jakiś pomysł. Czekam z niecierpliwością na odpowiedź!

    Pozdrawiam,
    Sanczia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowy07 maja, 2015

      Oj widzę, że Sanczia bardzo potrzebuje pomocy, bo to trzeci blog na który wstawia ten komentarz. Kochana bardzo Ci współczuję, trzymaj się mocno, bądź wytrwała, włosy w końcu Ci odrosną. Przede wszystkim olejuj i maskuj, co do keratynowego zabiegu to popytaj fryzjerkę. Niestety w pełni zregenerować się ich pewnie nie da. A może olaplex, poczytaj o tym.

      Usuń
    2. Zgadzam się a Anonimkiem. Niestety nie mam na tyle szerokiej wiedzy, żeby Ci pomóc. Na Twoim miejscu robiłabym regularnie olejowanie i sukcesywnie podcinałabym włosy np. 2 cm tygodniowo, żeby nie było od razu takiego szoku. Niestety nie zregenerujesz i nie doprowadzisz ich do stanu idealnego. Takich zniszczeń nie da się cofnąć. Przede wszystkim nie ma sensu ciągle narażać ich na zabiegi, które planujesz. Osobiście dobrałabym sobie jakąś fajną fryzurkę dla spiętych włosów i "przeczekała" najgorszy okres, aż odrosną. Tyle mogę Ci poradzić od siebie :-)

      Usuń
  53. Anonimowy06 maja, 2015

    Ja mam akurat kalliosa keratin, jak myslisz z ta odzywka tez mi wyjdzie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowy07 maja, 2015

      Raczej nie bo ma w sobie proteiny, możesz przedobrzyć, użyj czegoś co ma w składzie jakikolwiek"oil"

      Usuń
    2. Dodawanie maski keratynowej może zabardzo usztywnić włosy, niestety.

      Usuń
  54. Anonimowy06 maja, 2015

    Kochana, właśnie siedzę z turbanem na głowie i robię laminowanie:) mam nadzieję, że i u mnie się sprawdzi.
    Żelatynkę zmieszałam z maską biovax z olejkiem arganowym, kokosowym i makadamią:)
    oczywiście podzielę się opinią po:)

    OdpowiedzUsuń
  55. Anonimowy06 maja, 2015

    Bardzo proszę o pomoc. Mam włosy pokręcone i bez prostowania nie potrafię się obejść, ale ostatnio strasznie zaczęły mi się wykruszać są brzydkie, rozdwajają się i nawet ścięcie końcówek nic nie pomogło. Olejuję je dwa razy w tygodniu, często zaglądam na Twojego bloga i staram się postępować zgodnie z Twoimi radami, ale nic nie pomaga. Masz jakiś pomysł? Czy poradziłabyś mi keratynowe prostowanie włosów? Bardzo proszę o odpowiedź, bo jestem Desperatką (jak kolwiek by to nie zabrzmiało ;)!)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużo pisze się teraz o Olaplex. Zgłębiałaś temat?

      Usuń
  56. Moje włosy po laminowaniu żelatyną są fantastyczne. Tylko, że rzadko mam ochotę na taką zabawę :)

    OdpowiedzUsuń
  57. Anonimowy06 maja, 2015

    Cześć, mam nadzieję, że to pytanie Cię nie urazi, ale chciałabym wiedzieć, ile masz wzrostu i czy dbasz jakoś specjalnie o swoją figurę. Bo z tego co widziałam na Instagramie to Twoje nogi są zabójcze! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, nie czuję się urażona :-) Mam 173 i staram się regularnie ćwiczyć. Jeżdżę na rowerze stacjonarnym i ćwiczę siłowo z kettlebell :-)

      Usuń
  58. Anonimowy07 maja, 2015

    Nie interesuje mnie kompletnie laminowanie włosów w taki sposób, bo jestem weganką, ale uznałam, że muszę koniecznie zobaczyć post, żeby napisać Ci, że jesteś naprawdę przepiękna, szczególnie właśnie włosy przykuwają uwagę. Tylko pozazdrościć <3

    OdpowiedzUsuń
  59. Anonimowy07 maja, 2015

    Jak często myjesz włosy ?

    OdpowiedzUsuń
  60. ojej jakie masz piękne włosy też bym chciała takie mieć :/ moje są naturalnie proste, więc nie muszę ich dodatkowo prostować

    OdpowiedzUsuń
  61. Anonimowy07 maja, 2015

    Ja przed laminowaniem zawsze olejuje włosy i taką "maseczkę" z żelatyną i odżywką emolientową nakładam zaraz po umyciu. Efekt super, włosy nigdy nie były sztywne ani tępe, nawet na początku gdy moje włosy były mocno porowate. :)

    OdpowiedzUsuń
  62. Mimo, że mam o wiele krótsze włosy muszę spróbować tego sposobu ponieważ lubię mega wygładzone i proste włosy. Dodatkowo też używam tej odżywki z Kallosa (z Twojego polecenia) i sprawdza się świetnie, więc tym bardziej czuję się skuszona :) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  63. Anonimowy08 maja, 2015

    a czym zmywasz żelatynę?
    przy ściaganiu babydream a jak już się świeżość skończy to trzeba użyć mocniejszego szamponu czy ten wystarczy?
    Ola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cały czas używam Babydream i sprawdza się świetnie :-)

      Usuń
  64. Jestem tu od jakiegoś czasu i regularnie zaglądam ale nie komentowałam jeszcze.
    Uwielbiam twoje porady i z wielu korzystam :)
    Tak pro po to masz piękne włosy zresztą cała jesteś śliczna :D
    Ciekawi mnie to laminowanie...mam włosy mniej więcej takiej grubości jak ty tyle, że dłuższe i jasny blond a nie chciałabym ich jakoś niechcący wysuszyć :)
    Mam też nietypowe pytanie :D gdzie robiłaś swoje kolczyki helixy? Kosmetyczka czy piercer? :)
    Pozdrawiam!:*
    Kinga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo. Na pewno nie wysuszysz włosów i nie spowodujesz nieodwracalnych zmian, to jest "zabieg" chwilowy, do następnego mycia :-) Kolczyki robiłam u kosmetyczki bardzo dawno temu, miałam znacznie więcej dziurek ale ostatecznie zostawiłam tylko te. Kosmetyczka to był fatalny wybór, zdecydowanie polecam doświadczonego piercera. Miałam przebijane pistoletem w chrząstce, więc chyba nie będę dalej pisać jak karygodne to jest :-)

      Usuń
    2. Bardzo dziekuje za odpowiedz :)
      No troszkę tak. Ja jestem juz u mówiona do piercera :D a jak myślisz czy to laminowanie sprawdzi się z bananową odżywką kallos? Bo troszkę boje się ryzykować :)

      Usuń
  65. Anonimowy08 maja, 2015

    Hej! piękne włosy! Mam kręcone włosy, czy laminowanie włosów kręconych żelatyną to dobry pomysł? Nie chcę, żeby były proste, laminowanie chyba aż tak nie prostuje włosów, żeby wyprostowały się kręcone? Czy myślicie, że da to efekt nabłyszczenia i wygładzenia loków, które czasem się puszą? I jeszcze jedno: jak długo utrzymuje się efekt po laminowaniu? Jeśli zrobię zabieg i włosy będą zbyt proste, to jak długo to potrwa, do kolejnego mycia? Z góry dziękuję za odpowiedź :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno trochę się wyprostują/rozluźnią więc nie polecam. Efekt utrzymuje się do następnego mycia, to nie jest zabieg długotrwały :-)

      Usuń
  66. Na pewno dzisiaj wypróbuję tego sposobu na moje długie i gęste ale matowe włosy :)
    http://filizanka-herbaty.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  67. Bardzo ciekawe, już przekazuję dziewczynie :) Czasem proste rozwiązania okazują się najlepsze, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  68. Anonimowy08 maja, 2015

    Piękne włosy, naprawdę piękne.
    Dałabym się zabić za taką gęstość i długość... ;) Ale cóż, moje hormony na to nigdy nie pozwolą.

    OdpowiedzUsuń
  69. Anonimowy09 maja, 2015

    Mam takie pytanie nie o włosy a o podkład. Skusilam sie na Twojego ulubieńca od Dr Ireny Eris provoke mat ponieważ posiadam skore mieszana w kierunku tłustej takze zależy mi na macie. Rownież używam juz od dłuższego czasu ten filtr codziennie z la roshe posay i z każda aplikacja podkładu brzydko mi sie waży na skórze. Nie ma idealnej faktury tylko nagle pojawiają sie skorki nierówności i brzydkie miejsca w których sie zbiera. Masz jakies rady ? Moze tez miałaś z czymś takim do czynienia? Ratuj bo ogólnie kolor obory trafiony w 10!

    OdpowiedzUsuń
  70. świetny pomysł napewno wykorzystam <3



    zapraszam do mnie martynkasardynka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  71. Próbowałam i efekty były super ;) również zabieg laminowana z Marion się sprawdził, a nie trzeba się martwić doborem odpowiedniej odżywki. Wpadłam na Twój blog rok temu szukając sposobu by pozbyć się czerni z długich włosów. Nie pomyślałam wtedy ze skuszę się na powrót do naturalnego koloru. Przekonałam się ze mój naturalny kolor tez może być piękny jeśli tylko włosy są zadbane. Niestety u mnie nie obeszło się bez obcięcia, ale po ciąży włosy strasznie mi lecą więc pewnie i tak bym je skróciła;)

    OdpowiedzUsuń
  72. Próbowałam przeszukać Twojego bloga i zobaczyć, czy może gdzieś pisałaś o mydłach Himalaya niestety nie znalazłam. Tu moje pytanie, słyszałaś może o nich, stosowałaś któreś z nich ?
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  73. Czy połączenie żelatyny z maską biovax diamond będzie dobrym rozwiązaniem?

    OdpowiedzUsuń
  74. Anonimowy10 maja, 2015

    Mam pytanie nie związane z treścią tego posta :). Czy jestes pewna że na stronie puderek.pl sprzedawane są oryginalne balsamy do ust EOS? Bardzo boję sie, że trafię na podróbkę. Proszę o odpowiedź ;)

    OdpowiedzUsuń
  75. Właśnie laminowałam włosy i jest efekt łał ;D Zdecydowanie ;D Moje gęste, wysokoporowate, falowane włosy - zwykle nie do ujarzmienia bez lekkiego olejowania jeszcze dodatkowo po suszeniu - w idealnym ładzie <3 Podczas suszenie obserwowałam już brak puszenia się i widać było, że są bardziej proste (sztywne) niż zwykle ;D Objętość ta sama, połysk dostrzegalny bez dodatkowych produktów.
    Dziękuję za super opcję na dzisiejsze wieczorne wyjście z narzeczonym :)
    Pozdrawiam, Monia

    PS Nie użyłam maseczki z Kallosa, bo nie posiadam akurat tej, ale zastąpiłam ją inną emolientową - Alterra Granat i Aloes - i też zdała egzamin ;D

    OdpowiedzUsuń
  76. Anonimowy10 maja, 2015

    Droga Kosmetyczna Hedonistko!
    Od prawie dwóch lat farbuję swoje niskoporowate, proste włosy na czarno. Jednak kobieta zmienną jest i naszła mnie potrzeba zmiany, znudziła mi się czerń. Farbowałam przeróżnymi farbami - od loreala, przez fryzjerskie, na garnierach 28 myć (Dawno temu) kończąc. Marzy mi się brąz.
    Zdecydowałam się na dekoloryację tym kremem, którego użyłaś z pozytywnym efektem Ty. Z racji wnikliwej natury - przeczytałam w internecie chyba wszystko, co na ten temat zostało napisane. Jednak przezorny zawsze ubezpieczony i stąd moja ogromna prośba o odpowiedź na parę pytań.
    Zacznę od najpraktyczniejszej kwestii - włosy moje są zwykłej gęstości i długie do okolic talii. Czy jedno opakowanie dekoloryzatora mi wystarczy?
    Pytanie numer dwa - czy zaraz po zdjęciu koloru czarnego, mogę kłaść brązową farbę, czy lepiej wstrzymać się tydzień lub dwa? Będę to robić w wakacje, więc w sumie nie problem zaczekać z farbowaniem. Nie wiem tylko, czy powinnam, czy wpłynie to na kondycję włosów, czy z brązu nie wyjdzie mi czerń znowu (tego bym nie chciała) i czy farba się nie spłucze za szybko.
    Trzy - czy użycie tego specjalnego szamponu od Loreala po dekoloryzacji jest konieczne, czy dokładne umycie czupryny zwykłym wystarczy?
    Jeśli moje pytania są trochę głupie lub o naprawdę podstawowe kwestie, to przepraszam, ale pierwszy raz w życiu biorę się za tak poważny zabieg na włosach i bardzo nie chcę tego skopać.
    Bardzo bardzo proszę o odpowiedzi na moje pytania, pozdrawiam i życzę miłego dnia! :)
    P.

    OdpowiedzUsuń
  77. Te włosy są tak cudowne, że myślę o nich ciągle... tak Ci pozazdrościłam, że lecę po farbę do włosów. Chcę swój jasny blond przyciemnić najlepiej do ciemniejszego złotego blondu. Włosy ciemniejsze wyglądają ładniej, o blond ciężko dbać..

    OdpowiedzUsuń
  78. Anonimowy16 maja, 2015

    Jestem ciekawa czy używałaś olejkiu arganowego do włosów.? Czytałam wiele pozytywnych opinii ale u ciebie nie zauważyłam nic na ten temat. Dostałam go w prezencie ale jeszcze nie wiem jak go używać. Świetny blog! :)

    OdpowiedzUsuń
  79. Hej :) Masz na prawdę piękne włosy i widać że znasz się na ich pielęgnacji.
    Jeśli będziesz miała chwilkę to czy mogłabyś mi coś doradzić ?
    Mam problem bo jakiś czas temu przeproteinowałam sobie włosy. Do tej pory są suche i okropnie się plączą. Przed każdym myciem olejuję włosy a po myciu nakładam maski. Ostatnio najlepiej sprawuje się Alterra Granat i Aloes. Włosy po myciu są bardzo przyjemne w dotyku i łatwo się rozczesują, niestety efekt ten trwa bardzo krótko. Pod koniec pierwszego dnia włosy zaczynają się supełkować. Szczególnie mocno supełkują się z tyłu głowy i jest to na prawdę uciążliwe, staram się nie czesać zbyt często żeby ich nie rwać ale żeby rozczesywać te supełki musiałabym szczotkować włosy 30 razy dziennie. Już nie wiem co robić, co stosować .... ten problem utrzymuje się już około 2 miesiące i przestaję sobie z tym radzić :<

    OdpowiedzUsuń
  80. ja kupilam specyfik z Mariona do laminowania i efekt nie zachwycil mnie:/
    moze zelatyna lepiej na mnie wplynie?chetnie wyprobuje :)

    OdpowiedzUsuń
  81. Nigdy nie próbowałam tej metody, ale chyba spróbuję dzisiaj :)

    OdpowiedzUsuń
  82. Jakie masz śliczne włosy! Przyznam szczerze, że trochę się boję żelatyny kłaść na włosy, ale jak widze Twoje, to chyba się przemogę.

    OdpowiedzUsuń
  83. Świetnie opisane :) Juro wypróbuję. Mam nadzieję, że wyjdzie, choć ja planuję dodać do żelatyny olejek Goodbye Damage z Garniera.

    OdpowiedzUsuń
  84. Czy włosy przed laminowaniem żelatyną powinny być zmoczone?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja laminuję dopiero co umyte i jeszcze mokre włosy ale można i na suche, efekt będzie podobny :-)

      Usuń
  85. Bardzo lubię laminowanie włosów :) Śliczne włosy :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  86. Muszę spróbować laminowania. :) cały czas się nad tym łamię. Muszę tylko jakąś fajną maskę dorwać, bo kallos keratynowy się nie nada raczej.

    OdpowiedzUsuń
  87. Wypróbowałam dzisiaj i jest super efekt! Mam puszące się i niesforne włosy a po żelatynie są super bez użycia prostownicy. Takie sypkie i same się układają. Super pomysł! Dziękuję :* i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  88. Już kilka razy laminowałam włosy i przyznam, że znacznych wizualnych zmian na moich włosach nie widzę. Mimo to co jakiś czas stosuję. Mam problem z wypadaniem włosów i po takiej kuracji widzę, że jest poprawa. Za pierwszym razem myślałam, że to przypadek, albo, że tak mi się tylko wydaje, ale po drugim razie to się potwierdziło. Nigdzie w necie nie spotkałam się z takim skutkiem laminowania, ale skoro mi pomogło, a któraś z Was też ma taki problem, to radzę spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  89. Fryzjer kiedyś spalił mi włosy rozjaśniaczem więc walczę z nimi od roku i próbuję wszystkiego. Laminowanie daje niesamowity efekt. Szkoda że zbyt często nie można tego robić bo bym robiła non stop :D Może dla osób które nie są zadowolone z samego laminowania proponowałabym przed tym zabiegiem zrobić olejowanie. Ja tak czasem robię jak mam więcej czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  90. Jesteś cu-dow-na i wypowiadam to za każdym razem gdy widzę Twoje posty tak jakby to były 3 słowa :)

    OdpowiedzUsuń
  91. Jestem po pierwszym laminowaniu. Swoje włosy mam naturalnie lekko falowane, dość grube (powiedziałabym też że trochę porowate) i za łopatki. Zabieg świetnie mi je wygładził, na ile mi nabłyszczył zobaczę jutro w świetne dziennym, bo jest już późny wieczór, ale pewnie jak zgaszę światło to będę świecić;) Na pewno są niesamowicie gładkie, sypkie i się nie plączą. Efektu prostownicy się nie spodziewałam, bo nie mam prostych z natury włosów, ale w zasadzie odwijają mi się teraz tylko końce. Jestem po wrażeniem i dzięki Twojemu postowi uniknęłam nieudanego pierwszego razu;) Miksturę zrobiłam wg Twojego przepisu, ale chyba wzięłam za dużą szklankę, więc i wody było więcej i trochę mi pociekło spod czepka i dużo tego płynu było. (Było by miło, gdybyś przy następnym razie odmierzyła w ml ile tej wody używasz;) ). Co ważne, bo to też pewnie miało wpływ na efekt: włosy myłam akurat po olejowaniu! A do żelatyny dodałam Blueberry. Następnym razem spróbuję w normalny " nie olejowy" dzień . Ciekawe czy efekt będzie taki sam czy inny. Pozdrawiam B.

    OdpowiedzUsuń
  92. Czy moge wlosy laminowac po farbowaniu Henna khadi.Prosze o odpowiedz :)

    OdpowiedzUsuń
  93. Czy bys mogla dokladniej to opisac bo na samym poczatku tak jakby w instrukcji piszesz krok 3 - ze nakladasz na wlosy , zostawiasz i potem myjesz szamponem apotem w odpowiedziach piszesz ze nakladasz na mokre wlosy i zmywasz .Prosze napisz jak naprawde robic trzeba:)
    Pozdrawiam. DH

    OdpowiedzUsuń
  94. laminujesz włosy po umyciu i później je znowu myjesz, żeby spłukać? czy jak, bo się gubię haha

    OdpowiedzUsuń
  95. powinnam nalozyc na umyte czy może być na lekko tluste wlosy ? :)

    OdpowiedzUsuń
  96. Hej :) Wiem,że mnóstwo osób Ci to pisze ale ja również muszę! Masz najpiękniejsze włosy pod słońcem!!! Patrzę patrzę i się nie mogę napatrzeć :) Zazdroszczę! Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  97. Jutro wypróbuje ten sposób ! Uwielbiam czytać Twojego bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  98. Mam pytanie czy maska Kallos Banana to maska emolientowa czy proteinowa?

    OdpowiedzUsuń
  99. Mam pytanie czy maska Kallos Banana to maska emolientowa czy proteinowa?

    OdpowiedzUsuń
  100. Dziś wypróbowałam podaną metodę i moje naturalnie falowane włosy, zamiast się wyprostować, skręciły się w sprężynki. Są błyszczące i jakby bardziej odżywione, ale niestety nie wiem, jak ta metoda może zastąpić prostownicę...

    OdpowiedzUsuń
  101. sposób świetny, włosy gładkie, błyszczące, wysuszyłam na okrągłej szczotce i wyglądają jakbym wyszła od fryzjera. Dziękuję

    OdpowiedzUsuń
  102. Czy można do żelatyny użyć odżywki z pantene ?

    OdpowiedzUsuń
  103. Mam pytanie, co jaki czas można tak laminować włosy?

    OdpowiedzUsuń
  104. Nigdy nie próbowałam laminowania żelatyną i ogólnie nie łączyłam jej w żaden sposób z pielęgnacją włosów mimo, że o tym słyszałam. Po prostu boję się przeproteinowania :) Twój dzisiejszy wpis jednak dał mi do myślenia i będę musiała wypróbować przy następnym myciu :D

    OdpowiedzUsuń
  105. A druga wersja blueberry ( srebrna etykieta i fioletowy okrąg w nim rowniez srebrne napisy) nadaje sie do laminowania? W czym w ogole różnią sie te maski? Bo chyba nie tylko etykieta? :p

    OdpowiedzUsuń


Dziękuję za odwiedziny i każdy pozostawiony komentarz. Niestety nie odpisuję na wiadomości prywatne i maile. Jeśli masz jakieś pytanie, to zadaj je w komentarzu na blogu pod najnowszym postem (niezależnie od tematyki wpisu). Postaram się pomóc :-)

Custom Post Signature

Custom Post  Signature