Top Social

CO NA ZAJADY, ŻÓŁTE ZĘBY CZY TRĄDZIK? 10 NAJDZIWNIEJSZYCH PORAD URODOWYCH, O KTÓRYCH LEPIEJ ZAPOMNIEĆ.

Poradnictwo urodowe w internecie kwitnie w najlepsze. Oczywiście są dobre strony tego zjawiska, bo często bez niepotrzebnych wizyt u specjalistów możemy poradzić sobie ze swoim problemem. Co na zajady, puszące się włosy, żółte zęby czy trądzik? Wpisując dane zagadnienie w Google znajdziemy mnóstwo rad, które w większości są bardzo przydatne. Istnieją jednak pewne "zakamarki internetu" i babcine legendy, które powinnyśmy traktować z przymrużeniem oka. O najdziwniejszych, najbardziej absurdalnych poradach urodowych chciałam napisać już od dawna i dziś taki post doczekał się publikacji. Jeśli jesteście ciekawe i chcecie się trochę pośmiać, to zapraszam do czytania dalej. 


1. NA TRĄDZIK POMOŻE OPALANIE
___________
To jedna z bardziej absurdalnych ale też niebezpiecznych porad urodowych. Trądzik to choroba skóry, która na pewno nie wyleczy się poprzez opalanie. Oczywiście to fakt, że po opalaniu skóra wygląda trochę lepiej, a zmiany są lekko zasuszone i uspokojone ale to efekt jedynie chwilowy. Później możemy spodziewać się jedynie pogorszenia objawów i nasilenia trądziku. Sama kiedyś padłam "ofiarą" takiej porady, jeszcze za czasów licealnych, kiedy chodziłam do solarium. Niestety bez konsultacji dermatologicznej się nie obyło, a lekarz uświadomił mnie, że najgorsze co mogłam zrobić, to opalanie twarzy z trądzikiem. Dziś na skórze pozostały przebarwienia, które trudno usunąć. 

2. JEŚLI MASZ SKÓRĘ TŁUSTĄ, TO ZREZYGNUJ Z KREMU NAWILŻAJĄCEGO
___________
Nic bardziej mylnego. Osoby z taką skórą powinny obowiązkowo sięgać po kremy nawilżające ale te przeznaczone do skóry tłustej i mieszanej. Nawilżanie to jeden z filarów pielęgnacji skóry problematycznej. Dzięki codziennemu stosowaniu odpowiednio dobranego kremu skóra będzie ukojona, a wydzielanie sebum zostanie unormowane. Nagminne używanie kremów matujących lub co gorsza zupełne rezygnowanie z nawilżania, może doprowadzić tylko do nasilenia przetłuszczania się skóry. 

3. NAJLEPIEJ PROSTOWAĆ WŁOSY NA MOKRO
___________
Ostrzegam, nie róbcie tego zwykłą prostownicą. W przeciwnym razie możecie poważnie uszkodzić włosy i wtedy już jedynym ratunkiem będzie ich ścięcie. Są odpowiednio przystosowane prostownice do stylizacji na mokro, natomiast ja nie jestem przekonana do ich rewelacyjnego działania. W ogóle prostownica to zło i każda włosomaniaczka to potwierdzi.


4. UNIKAJ DEPILACJI, BO WŁOSY ODROSNĄ MOCNIEJSZE I BARDZIEJ GĘSTE
___________
Jeśli faktycznie by tak było, to nikt nie miałby problemów z łysieniem czy rzadkimi włosami. Badania dowodzą, że golenie włosów nie ma wpływu na ich późniejsze odrastanie. Depilacja maszynką czy kremem usuwa włosy znajdujące się na powierzchni skóry i nie ma żadnego związku ze znajdującymi się tam mieszkami włosowymi. 

5. LAKIER DO WŁOSÓW JAKO UTRWALACZ MAKIJAŻU
___________
Na rynku pojawiło się kilka specjalistycznych utrwalaczy, które "scalają" makijaż i pozwalają przetrwać mu w nienaruszonym stanie nawet kilka godzin. Rzeczywiście te produkty działają i są polecane przy wszelkiego rodzaju uroczystościach typu śluby czy imprezy. Takie preparaty stosuje się sporadycznie i okolicznościowo, bo mogą powodować podrażnienie i ogólne pogorszenie stanu skóry. Swego czasu trafiłam w internecie na pomysł, aby zamiast takiego utrwalacza, który de facto jest drogi, użyć lakieru do włosów, bo podobno ma identyczne właściwości. Otóż nie jest to najlepszy pomysł i kilka moich koleżanek boleśnie się o tym przekonało. Duże podrażnienie spojówek, wysyp niedoskonałości i zapalenie skóry - tym może skończyć się używanie lakieru do włosów zamiast utrwalacza makijażu. Pewnie wiele z Was pomyśli, że przecież spryskując włosy lakierem siłą rzeczy preparat opada na twarz i nic złego się nie dzieje. Owszem, przypadkowa ilość lakieru może nie spowodować wielkich szkód ale lakier wycelowany prosto na twarz może skończyć się dla naszej skóry źle. 

6. ZWIĘKSZANIE OBJĘTOŚCI WŁOSÓW ROZJAŚNIACZEM
___________
Tak, ostatnio natrafiłam na tego typu poradę dla dziewczyny o długich, gładkich włosach, która chciała nieco unieść je u nasady. Poradzono jej, aby nałożyła na kilka minut rozjaśniacz, a następnie znów farbę, której zwykle używa. W ten sposób włosy miały stać się bardziej puszyste i lekkie. Myślę, że to najgłupszy sposób na zwiększenie objętości fryzury, a najkrótsza droga do zniszczenia i spalenia włosów. Jeśli jesteście ciekawe bezpiecznych sposobów na podniesienie włosów, to zapraszam TUTAJ klik. 

7. DOBIERAJ ODCIEŃ PODKŁADU SPRAWDZAJĄC KOLOR NA DŁONI
___________
To już chyba klasyczny błąd jaki popełniają kobiety wybierające kolor podkładu. Odcień skóry na dłoni wcale nie musi pasować go odcienia skóry na twarzy. Zasada jest taka, że podkład powinno dobierać się do koloru szyi. W ten sposób nie musimy zużywać dużej ilości produktu, aby wyrównać koloryt i nie zabrudzimy podkładem np. kołnierzyka od koszuli. 

8. POWIĘKSZAJĄCE KREMY DO BIUSTU
___________
Czy ktoś w to jeszcze wierzy? Ostatnio zauważyłam, że producenci już trochę przystopowali z wypuszczaniem coraz to bardziej nowoczesnych kremów, które powiększą biust bez skalpela. Myślę, że jest to spowodowane większą edukacją kobiet w tym zakresie, bo niestety prawda jest taka, że żaden krem nie spowoduje powiększenia jakiejkolwiek części ciała. Dzięki wcieraniu odpowiednich preparatów możemy delikatnie ujędrnić skórę, wygładzić ją, odżywić i uelastycznić ale to nie oznacza, że pewnego ranka obudzimy się z biustem o rozmiar większym. 

9. KĄPIEL W MOCNEJ HERBACIE OPALI TWOJĄ SKÓRĘ
___________
I wannę też. 

10. A NA ZAJADY NAJLEPSZYM SPOSOBEM JEST... 
___________
Budzisz się rano, patrzysz... zajad. Rzucasz kilka razy mięsem, a później biegniesz do komputera zapytać wujka Google co na ten problem zaradzić. I bum - forumowiczki przybywają z pomocą. Nie będę się tu rozpisywać - po prostu wkleję Wam dyskusję z pewnego forum. Płakałam, jak czytałam [oczywiście ze śmiechu].


_______________

Co Wy na to? Z jakimi "dziwnymi" poradami się spotkałyście? Dajcie koniecznie znać!

↓ BĄDŹ NA BIEŻĄCO I OBSERWUJ BLOGA NA: ↓



128 komentarzy on "CO NA ZAJADY, ŻÓŁTE ZĘBY CZY TRĄDZIK? 10 NAJDZIWNIEJSZYCH PORAD URODOWYCH, O KTÓRYCH LEPIEJ ZAPOMNIEĆ. "
  1. ahahhaha ostatnie mnie rozwaliło :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ahaha ostatnie masakra!

      Usuń
    2. Hahaha masakra, co prawda na początku zbierałam szczękę z podłogi, ale teraz nie mogę przestać się śmiać xd

      Usuń
  2. Ostatnia "złota rada"... No cóż, mam nadzieję, że to był troll ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha, obawiam się, że nie. W tamtych latach chyba jeszcze nie było trollowania :)

      Usuń
    2. ...

      Chyba właśnie moja wiara w ludzi została porządnie nadszarpnięta.

      Usuń
    3. Pewna pani "zdradziła" mi niezawodny sposób na pozbycie się zajadów, a mianowicie: "aby posmarować zmienione miejsce......brudkiem z małżowiny usznej". Dobre, co nie?
      Justi

      Usuń
    4. polecam na facebooku profil ,,beka z mamuś na forach". Czasem są tam przytaczane takie właśnie złote porady mamuś, aż przykro czytać że ludzie wierzą nadal w takie głupoty.

      Usuń
  3. Z tymi majtkami to troll musiał być, ale ludzie nie znając źródła problemu zrobią cokolwiek ;p mi pomogła suplementacja wit. B. I git.

    OdpowiedzUsuń
  4. Hello from Spain: some interesting and practical advice. Keep in touch

    OdpowiedzUsuń
  5. Ostatnie jest hmm aż nie jestem pewna jak to skomentować bo spodziewałam się dziwnej odpowiedzi ale ta przeszła moje najśmielsze oczekiwania :D Pamiętam jak kiedyś szukałam sposobu na jęczmienia na oku (około 5-6 lat temu) też zwróciłam się po poradę do wujka google i odpowiedzi których się doszukałam niestety często przypomniały te o zajadach :D ludzka wyobraźnia jest jednak bez ograniczeń..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ta odpowiedź też mnie zaskoczyła ale uśmiałam się z tego do łez :)

      Usuń
  6. Hahaha brudną stroną... :D haha

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam prześledzić wątek dalej... Tam ktoś nawet pyta którą "brudną stroną" :)

      Usuń
    2. hahahahaha xD

      Usuń
  7. z zajadami niezłe :)) a co do kremów powiększających biust, to prędzej ich masowanie je ujędrni niż jakiś krem czy balsam, dla mnie to zwykłe ściemy :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Wow, brawa dla tej formowiczki. Skad ludzie biora takie genialne pomsly? Ja bym na to nigdy nie wpadla :D

    OdpowiedzUsuń
  9. trollowanie było zawsze, w 2006 roku też ;) chociaż zawsze byli też ludzie-idioci, więc nie ma pewności skąd ta rada :D
    ja przed laty na poprawę humoru lubiłam czytać forum dla nastolatków. żałuję że nie pamiętam już jak się nazywało... tam to dopiero były teksty :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja kiedyś słyszałam rozmowę 2 dziewczyn, gdzie jedna pomalowała usta szminką z mocnym pigmentem i nie mogła tego domyć.. Druga zapytała, co zrobiła że w końcu zmyła.. A tamta, że starła pigment szczotką przeznaczoną do masażu skóry :D

    OdpowiedzUsuń
  11. zajady najlepsze :D hahaha, pomijam fakt, że to obrzydliwe

    OdpowiedzUsuń
  12. Słońce trądziku nie leczy ale na łuszczyce pomaga.

    OdpowiedzUsuń
  13. Hahahhaa uśmiałam się... Do czego to się człowiek może posunąć :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Co masz na paznokciach? Chodzi mi dokładnie o ten złoty lakier ?

    OdpowiedzUsuń
  15. O tak dziesiątka najlepsza :D

    OdpowiedzUsuń
  16. A tak powaznie to co na zajady?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podpytaj w aptece - są teraz bardzo dobre maści na takie rzeczy :)

      Usuń
    2. najczęściej są spowodowane niedoborem witamin z grupy B, w prosty sposób, można je uzupełnić, przyjmując drożdże, a włosy i paznokcie też na tym skorzystają.

      Usuń
  17. Dobre to ostatnie!

    OdpowiedzUsuń
  18. Niektórzy takie głupoty piszą tylko po to żebyś kogoś wkręcić albo sprowokować do kłótni. Ale to fakt w sieci jest mnóstwo"mądrych" porad. Trzeba bardzo uważać żeby wręcz nie zrobić sobie krzywdy.

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie będę oryginalna, ale "majtkowa" porada wbiła mnie w fotel! Absurd, w który o dziwo ktoś mógłby uwierzyć :-/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha, myślę, że nie jedna próbowała czy działa :)

      Usuń
  20. Haha to z tymi majtkami już gdzieś czytałam, maskra :P
    I faktycznie dużo osób twierdzi, że opalanie pomaga zwalczyć trądzik !

    OdpowiedzUsuń
  21. Świetny post, który potwierdza, że niektóre porady w sieci należy traktować z przymrużeniem oka ;-) Kiedy planujesz zrobić post perfumowy? Czytałam kiedyś w komentarzach, że przewidujesz zrobić taki wpis i już nie mogę się doczekać :-D

    OdpowiedzUsuń
  22. Ciekawe czy dziewczyna skorzystała z rady i pozbyła się zajadów ;-D

    OdpowiedzUsuń
  23. Ostatnio napisałam podobny post, można się uśmiać. Jak będziesz miała ochotę to zapraszam http://justekmakemesmile.blogspot.com/2015/01/7-rad-kosmetycznych-dla-myslacych.html

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja jak zaczynałam przygodę z makijażem x lat temu, nie wiedziałam jak wyprać pędzle.. Więc zapytałam koleżanki.. A ona do mnie, że ona dokładnie nie wie, jednakże na pędzlach są bakterie, a na bakterie najlepszy jest.. domestos!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już raczej z pędzli by nic nie zostało :)

      Usuń
  25. tak samo mocz podobno pomaga na trądzik a i niby lekarze zalecają jego picie xD może ziarno prawdy jest w tym a szukając w wujku google to dużo osób mówi że działa to na pryszcze i rany. ciekawe aby czy to prawda chyba że to pisała epoka naszych dziadków :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest coś takiego jak urynoterapia, natomiast nie próbowałam i raczej nie planuję :)

      Usuń
    2. Urynoterapia, jak homeopatia - pic na wodę fotomontaż. Zwykły efekt placebo.

      Usuń
    3. Akurat w kwestii niektórych problemów skórnych może się sprawdzić, ale czy nie przyjemniej po prostu sięgnąć po preparaty z mocznikiem :)?

      Usuń
  26. Majty wygrały wszystko :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Większość tych mitów znałam i rozumiałam, ale... zajady są aż niesmaczne :P Kto wymyśla takie rzeczy?! To w sumie aż jest niebezpieczne dla zdrowia!

    OdpowiedzUsuń
  28. Poprawiłaś mi humor :-)

    OdpowiedzUsuń
  29. Nooo ostatnie mnie zmiażdżyło :D A o lakierze też czytałam :D

    OdpowiedzUsuń
  30. Po prostu padłam przy majtkach i zajadach:D Skąd ludzie biorą takie pomysły?

    Odnośnie prostowania włosów na mokro, to w przeszłości zdarzyło mi się popełnić ten błąd, ale byłam małolatą i miałam zerowe pojęcie na temat pielęgnacji włosów.

    OdpowiedzUsuń
  31. Głupota nie umrze nigdy ;) Opalanie na trądzik?! 9. punkt bardzo trafnie został przez Ciebie skomentowany :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Szukałam kiedyś sposobu na zajady i trafiłam dokładnie na te wpisy ;) Ale nie ma co się śmiać, bo najpierw byłam z tym u dermatologa i przepisany lek sprawił, że z zajadów zalałam się krwią w miejscu publicznym i usta poszerzyły się niczym uśmiech Jokera :P Ostatecznie weszłam wtedy do pierwszej lepszej apteki i pani sprzedała mi Tribiotic w saszetce za jakieś 1,30 zł + balsam Tissane i ten sposób na zajady z powodzeniem stosuję do dziś (plus nie jedzcie wtedy pieprzu!) ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tribiotic to lek wszechstronny. U mnie sprawdza się genialnie przy gojeniu ranek po pryszczach. Nie zostają wtedy żadne blizny :-)

      Usuń
    2. Też bardzo cenię sobie Tribiotic - stosuję go często na różne drobne rany i skaleczenia, trzeba przyznać, że fajnie sobie z nimi radzi. Oprócz takich zewnętrznych sposobów na rany warto też pomyśleć o wspomaganiu organizmu "od wewnątrz". Chodzi mi o odpowiednią suplementację, która czasami bywa niezbędna. Ja na przykład nie jem mięsa i w związku z tym mam niedobory karnozyny (mięso jest jej podstawowym źródłem). Karnozyna zaś bardzo korzystnie wpływa na proces gojenia ran, wspomaga go. Nie chodzi tu tylko i drobne rany, a także o poważne, problematyczne rany (nawet odleżynowe). Polecam uwadze wszystkim zainteresowanym tematem karnozyny. Substancja ma też wiele innych ciekawych zastosowań. Polecana jest np. sportowcom i osobom aktywnym, ponieważ pomaga w regeneracji mięśni i korzystnie wpływa na wydolność organizmu. Myślę, że to cenne informacje, o których po prostu trzeba wiedzieć, dlatego dzielę się z Wami :) Pozdrawiam!

      Usuń
  33. Ostatni sposób jest "najlepszy" bleeh ;/.

    OdpowiedzUsuń
  34. Uwielbiam czytać twoje wpisy :) mogłabyś polecic mi jakiś krem na noc i na dzień pod podkład do cery tłustej? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ufam tylko kremom z apteki i tak najlepszy na noc jest dla mnie La Roche Posay Effaclar H (pisałam o nim tu: http://kosmetyczna-hedonistka.blogspot.com/2013/05/moje-lekarstwo-na-przetuszczajaca-sie.html), natomiast na dzień, pod podkład La Roche Posay Hydraphase Legere (lekki i nawilżający).

      :)

      Usuń
    2. A czy ten krem nadaje się też pod oczy? Mam cienie, więc wymagają dużego nawilżenia, a mój obecny krem coraz bardziej mnie zawodzi, chyba skład został zmieniony :/

      Usuń
  35. nie wierzę w takie rzeczy, tu po prostu trzeba mieć zdrowy rozsądek, choć przyznaję, że kiedyś rezygnowałam z kremów nawilżających i... to był koszmar. Było jeszcze gorzej. Teraz nie wyobrażam nie uzyc kremu nawilżającego na noc lub pod makijaż. Mimo że mam skórę tłustą to uregulował mi się cykl wydzielania sebum i nie świece się po godzinie czy dwóch a po 5 lub 6 i to nawet jak nałoże krem i podkład nawilżający, a tylko np. puder jest matujący :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Hahahhaha to jest nie do wiary po prostu jakie ludzie wypisują głupoty w internecie. Powinni mieć szlaban na internet....

    OdpowiedzUsuń
  37. Pamiętam jak moja siostra kupowała w Oriflame takie kremy na powiększenie biustu i za cholerę nie dało się jej przetłumaczyć że to nie działa ;p Wiadomo, tonący brzytwy się chwyta. A ostatnia porada zmiażdzyła system :p

    OdpowiedzUsuń
  38. Ostatnia rada mnie nie zaskoczyła... ale tylko dlatego, że kochałam fanpage, z którego pochodzi ten screenshot :D

    Natomiast co do punktu ósmego, to niestety (a właściwie stety!) jesteś w błędzie - zajrzyj na przykład tutaj :) http://azjatyckicukier.blogspot.com/2013/11/69-naturalne-wypeniacze-i-odrastanie.html Nie twierdzę, że krem do biustu zrobi nam miseczkę E z rozmiaru A; ani nie mówię, że jakiekolwiek efekty możne uzyskać z pomocą każdego kremu - liczy się zawartość wspomnianych w artykule składników, ich stężenie i tak dalej... Ale z całą pewnością nie można powiedzieć, że "żaden krem nie spowoduje powiększenia jakiejkolwiek części ciała" :) Oczywiście nie jest to jakaś powszechna wiedza, ale pomyślałam, że może uściślę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaa..... akurat na Azjatyckim Cukrze to jest polecane wszystko co można kupić w sklepie tej pani. Jedna wielka ściema byleby ktoś zamówił jakiś cudotwórczy olejek i inne chińskie badziewie...... Badania są okrutne ale mówią że nie da się powiększyć biustu za pomocą kremu czy czegoś do wcierania w skórę. Biust to gruczoł/mięsień/tłuszcz!!!!

      Usuń
    2. Nie no ludzie nie dajcie się ogłupić! Żaden krem nie powiększy biustu czy tam pośladków.

      Usuń
    3. Screenshot pochodzi z forum kafeterii, a nie z Fanpage :) Co do wypełniaczy niestety się nie przekonam :)

      Usuń
    4. Spokojnie, po co ta napinka? ;) Akurat AC wyraźnie pisze, że wydaje się jej, "że łatwiej niż sprowadzać je z Azji, jest poszukać na lokalnym rynku kosmetyków czegoś, co zawiera Volufiline lub wyciąg z puerarii." - nie wygląda mi to na nachalne promowanie produktu z jej sklepu, każda kobieta sama decyduje czy woli kupić coś u niej, czy poszukać np. produktu firmy Eveline o którym zresztą wspomina sama autorka posta :)

      Ale okej, już abstrahując od intencji AC i skuteczności tego typu produktów: czemu mieści się Wam w głowie pobudzanie cebulek włosów (przez wcierki), skóry (przez kremy) i tak dalej, a za absolutnie nieprawdopodobne uznajecie pobudzenie komórek tkanki tłuszczowej? Tkanka tłuszczowa (czy to w piersi, czy tkance podskórnej czy gdzie indziej) to nie jest lity tłuszcz, tylko komórki zwane adipocytami, które mają po prostu w sobie jedną wielką kroplę lipidów (wyjątkiem są adipocyty tkanki tłuszczowej brunatnej, ale to jest przedmiot zupełnie innych rozważań). W ludzkim organizmie milieu cytokinowe wpływa na życie i funkcje także i tych komórek, a wpłynięcie na nie z zewnątrz wydaje mi się najzwyczajniej w świecie możliwe. Nie upieram się, że sposobem na to są właśnie wolufilina i inne (bo musiałabym poczytać więcej publikacji na ten temat) - w tej chwili skupiam się tylko na tym, że to JEST możliwe i warto o tym wiedzieć. Kto wie, może w komentarze wczytują się także osoby zainteresowane najnowszymi technologiami? :)

      Usuń
    5. Jeśli byłoby to możliwe, to pewnie zabiegi chirurgii plastycznej w zakresie powiększania piersi i pośladków nie miałyby racji bytu. Bo po co w takim razie byłoby wydawać mnóstwo pieniędzy i przechodzić tyle cierpień pooperacyjnych, skoro wystarczyłoby wcierać w skórę krem? Nie mniej nie znam publikacji i badań na temat substancji, o których wspomniałaś. Jeśli zawierają jakieś udowodnione informacje, to pewnie niedługo na rynek wyjdzie cudowny PUSH UP krem :-)

      Usuń
    6. Hedonistko, oczywiście mój drugi komentarz nie był do Ciebie, tylko do Anonimków, bo Twojej odpowiedzi jeszcze nie było kiedy go pisałam. Ale ogólnie rozumiem, że można nie mieć zaufania do takich produktów i nikogo do niczego nie namawiam. Natomiast odpowiedzi innych osób jasno pokazywały, że wychodzą one z błędnych założeń i dlatego dopisałam to sprostowanie.

      A co do chirurgii, to przecież to oczywiste. Jak napisałam ja oraz AC, takie wypełniacze dają subtelny efekt - na pewno nieporównywalny do powiększenia chirurgicznego o trzy rozmiary czy więcej... Nie mówiąc o tym, że implanty to rozwiązanie trwałe, a krem - nie. Dodajmy do tego kwestię, że jest to stosunkowo nowy wynalazek i jeśli się upowszechni, to na pewno będzie to nieprędko. Oba sposoby (kosmetyki i chirurgia) mają swoje wady i zalety, dlatego jedno raczej nie ma szans całkowicie wyprzeć drugiego...

      Usuń
    7. Wiem, wiem, ja tylko się wcinam w dyskusję :-) Jeśli tego typu substancje miałyby choć trochę powiększyć biust i spowodować przyrost tkanki tłuszczowej to i tak byłyby hitem, bo nie każda kobieta przecież chciałaby zaraz zwiększać biust o jeden rozmiar. Czasem wystarczy mniejsza korekcja i taki krem to byłoby coś :-) Pożyjemy - zobaczymy czy rynek nas czymś zaskoczy :-)

      Usuń
    8. Lepiej bym tego nie ujęła! :)

      Usuń
    9. Skóra to bariera nie do przejścia dla substancji zawartych w kosmetykach. Jesli cokolwiek miałoby zadziałać na jakąś tkankę to musiałoby dostać się do układu krążenia. Tylko w ten sposób komórki tkanek są zasilane różnymi skladnikami (tlen, glukoza, substancje regulujące). Dlatego kremy, wcierki itp działają i wnikają tylko do naskórka, nie do skóry właściwej. Pewne substancje mogą pokonać barierę naskórkową np hormony z plastrów, i wnikajądo krwioobiegu, ale podaje się je pod kontrola lekarza. Żaden krem z drogerii czy apteki nie zawiera substancji zdolnej do pokonania bariery naskórkowej, wiec nie zadziała na głębsze tkanki. Ale i tak kocham i stosuję kosmetyki pielęgnacyjne.
      Biolog.

      Usuń
    10. A ja mam balsam do biustu bez którego nie wypełniam moich biustonoszy niektórych. Nie wiem jak to działa, dlaczego działa, ale nie mam najmniejszych wątpliwości, że działa i to wyraźnie. Wielkość i zwłaszcza kształt się zmienia ewidentnie. Nie tylko ja to widzę, więc nawet nie piszcie o placebo itp.. Eveline - różowy balsam do biustu. Jak zaczynałam używać 6 lat temu chodziło mi tylko o to, żeby pomóc skórze w czasie chudnięcia, a uzyskałam o wiele więcej. Postosujcie sobie 2 tygodnie to porozmawiamy.
      A co do tezy typu "Gdyby to działało, to by nie było od dawna operacji" to też się nie zgodzę. Lekarstwo na raka też wymyślono już z 15 razy - ale nie mam go i nie będzie w obiegu, bo cała obstawa oddziałów onkologicznych na świecie skończyłaby na bruku.
      Anna

      Usuń
    11. > Żaden krem z drogerii czy apteki nie zawiera substancji zdolnej do pokonania bariery naskórkowej, wiec
      > nie zadziała na głębsze tkanki.

      W Europie tak. Natomiast rynek azjatycki jest trochę inny, inne przepisy i inne oczekiwania klientów. Z tego zresztą powodu ja sama trzymam się od azjatyckich kosmetyków z dala, bo wolę jednak naszą strategie dmuchania na zimne i nie szkodzenia w pierwszym rzędzie. Kobiety w Azji, przynajmniej z tego, co pisze AC, są statystycznie w imię efektu znieść więcej. U nas jeśli np. krem podrażni skórę, to jest pełna dyskwalifikacja.
      Co nie znaczy, że ten środek, o którym mówimy, działa, bubli w Azji też nie brakuje :).
      Natomiast na naszym rynku jest tak, jak piszesz, dlatego nie widzę potrzeby przepłacania z krem nawilżający. Nie oczekuję żadnego wnikania i odżywiania głębszych warstw skóry, od odżywiania mam pobliski warzywniak. Wcierki działają głównie na zasadzie lekkiego drażnienia i przekrwienia skóry, co powoduje lepsze ukrwienie cebulek, czyli znów działami tak naprawdę od środka. Nawet nawilżanie skóry również odbywa się od wewnątrz, woda zawarta w kremach odparowuje.

      > Nie wiem jak to działa, dlaczego działa, ale nie mam najmniejszych wątpliwości, że działa i to wyraźnie.
      > Wielkość i zwłaszcza kształt się zmienia ewidentnie.

      Mi też sie zmienia kształt, a co za tym idzie, piersi sprawiają wrażenie większych. Ale to jednak tylko wrażenie. Przy czym uważam, że dla samego wrażenia ładniejszego, pełniejszego biustu, warto się smarować, bo dlaczego nie ;). Kremy takie lekko powlekają i napinają skórę, co, szczególnie w mniejszych rozmiarach, daje efekt pełniejszego, uniesionego biustu.

      Usuń
  39. Mnie też radzili, żebym opalała trądzikową cerę. I jak byłam nastolatką to dużo było kosmetyków wysuszających do cery tłustej. A co do majtek to słyszałam, że jak cię ktoś zauroczy to trzeba się właśnie przetrzeć brudną bielizną czy halką, ale teraz nikt halek nie nosi. W każdym razie nie był to sposób na zajady żadne, zresztą kto w to wierzy :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już zahacza o jakieś zabobony :)

      Usuń
    2. Dokładnie, to taki zabobon, tak samo jak się wiąże czerwoną kokardkę na kwiatku czy na zwierzątku, żeby zapobiec tym "urokom". Ludzie w różne rzeczy wierzą, zobacz sobie w google hasło cieciorka w nodze :P Okropność.

      Usuń
    3. Akurat w rzucanie uroków wierzę..
      Tyle, że nie musisz koniecznie spluwać się brudną stroną bielizny, a choćby bluzką wiszącą na suszarce..
      Sama kiedyś przeżyłam taki "urok" i mogę poswiadczyć,że nic innego, żadne leki, oklady..czas..nie pomogło, dopiero spluwanie się..ale każdy wierzy w co chce. : )

      Usuń
  40. Ja kiedyś znalazłam w Internetach super poradę na opryszczkę- wystarczy potrzeć ją brudnym, używanym zmywakiem kuchennym (takim do mycia garów). Ciekawe kto próbował :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja tesciowa tak zawsze robi i dziala chociaz nie mam ochotu probowac :)

      Usuń
  41. Nic nowego w moje życie to nie wniosło. Myślałam że będzie ciekawe to co tu napisałas, ale jednak nie ;) p.s. Sprawdź przed dodaniem literówki ;)

    OdpowiedzUsuń
  42. co do sprawdzania koloru fluidu - raz chcialam kupić podkład w osiedlowej drogerii... Pani nie pozwoliła mi nawet dotknąć testera tylko rozsmarowała sobie na dłoni i z dumą mi podsunęła pod nos żebym sobie odcień zobaczyła :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I dlatego całkowicie przestałam chodzić do takich małych drogerii chyba, że po coś, co już mam upatrzone :) Lubię swobodę jaką dają mi sieciowe drogerie czyli podchodzę spokojnie do szafy, oglądam testery, porównuję kolory i nikt mnie nie pogania itp :)

      Usuń
  43. Co do lakieru zamiast utrwalacza wypróbowałam, zadziałało ale wysypało mnie nieziemsko! Wiec nie polecam. Ja słyszałam jeszcze że na trądzik dobra jest uryna... śmiem wątpić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No własnie, dobrze, że tylko na wysypie się skończyło choć i w tym przypadku doprowadzenie skóry do ładu może potrwać :-)

      Usuń
  44. Do łez mnie doprowadziła ostatnia porada, nie mogłam przestać się śmiać ;-) czegoś takiego to ja się nie spodziewałam!

    Podpatrzyłam, że masz Nude Dude z theBalm, jak się spisuje? powiedz, że jest beznadziejna, proszę ;p (po Nude Tude powiedziałam sobie, że starczy już tych palet, a tu proszę kolejna nowość kusi i chyba ulegnę)

    pozdrawiam ciepło;-) Twój blog mnie zawsze relaksuje!

    Pauli

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też płakałam, jak czytałam :) Hmm, muszę Cię rozczarować, bo Nude Dude jest świetna, tak jak i inne paletki The Balm :-) Jest baaardzo podobna do Nude Tude ale mniej błyszcząca i może trochę "jaśniejsza", cieplejsza w odcieniach.

      Pozdrawiam moją stałą Czytelniczkę! Zawsze miło się czyta Twoje komentarze :-)

      Usuń
  45. Ostatni punkt mnie zaskoczył, a zarazem rozbawił po pachy!

    OdpowiedzUsuń
  46. rada na zajady - niesamowite. ;D uśmiałam sie

    OdpowiedzUsuń
  47. Dwa razy w życiu użyłam lakieru do utrwalenia makijażu. Wyjścia dużego nie miałam - makijaż na studniówce musiał wytrzymać :) Taki jednokrotny czy dwukrotny wybryk krzywdy nie zrobi, ale pomyśleć, że ktoś mógłby tak codziennie.
    Oczywiście zaraz po przyjściu dokładne zmycie z twarzy wszystkiego i preparaty ratujące moją skórę szły w ruch. :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Co do kremów powiększających biust - większość kobiet wie już, że rozmiar czy dwa nie podskoczy im do góry. Jednak wiele kobieta ma już troszkę mało jędrny biust. Codzienne masaże pomogą ten biust podnieść, ujędrnić i tym samym optycznie biust może wydawać się większy. Były nawet na ten temat niezależne opinie blogerek. Te kremy to nie są takie wielkie zło ;)
    Mi natomiast najbardziej spodobała się porada na zajady :D Jak dobrze, że nie mam z tym problemu :P

    OdpowiedzUsuń
  49. czasem zajady powstają również w w wyniku niedoboru żelaza (słyszy się tylko o witaminach z grupy B), u palaczy ( niedobór witaminy C), w konsekwencji infekcji drożdżakowej (nagminne stosowanie antybiotyków lub sterydów).

    OdpowiedzUsuń
  50. Mi raz ciotka na mój trądzik zalecała przemywać twarz moczem. Podobno pomaga.... Ale jak wszystko co najgorsze wydalane z organizmu może pomóc? Oczywiście nie skorzystałam z rady. :D

    Uwielbiam osoby, które się na niczym nie znają tylko rzucają takimi radami...

    OdpowiedzUsuń
  51. Ja się kiedyś spotkałam z dziewczyną, której wieczorną pielęgnacją włosów było nałożenie ogromnej ilości lakieru do włosów i twierdziła, że dzięki temu nie musi myć włosów tego ani następnego dnia bo będą wyglądały świeżo.... nie wyglądaly

    OdpowiedzUsuń
  52. Tak się zastanawiam... I może ostatni podpunkt ma związek ze złą interpretacją tego, co kilkadziesiąt/kilkanaście lat temu robiły nasze babcie i mamy. Na pleśniawki u dzieci podobno świetnym sposobem było przyłożenie na chwilę pieluchy z moczem dziecka. Wciąż jest to obrzydliwe, ale za czasów młodości naszych babć nie było różnych specyfików. Kiedyś o tym słyszałam i skojarzyłam tą niefortunną poradę właśnie z tym. Niemniej jednak, w dzisiejszych czasach, to nikt się chyba na to na poważnie nie decyduje... ;)

    OdpowiedzUsuń
  53. Jaaa.... Ostatnią radą mnie zabiłaś :D
    Różne rzeczy czytałam, ale to... Masakra! hahaha :)

    OdpowiedzUsuń
  54. O matko, ostatnia porada ścina z nóg... Dobrze, że matka tej "mądrze radzącej" osoby nie kazała jej spać z majtkami na głowie...

    OdpowiedzUsuń
  55. Pamiętam radę mojej koleżanki na pozbycie się kurzajki. Kurzajkę posmarować krwią menstruacyjną i zawinąć plastrem. Nie zaglądać, bo tylko wtedy ta metoda skutkuje :P Nigdy nie miałam kurzajek ale myślę,że ktoś kto walczy z nimi przez lata to z pewnością taką metodę wypróbuje. Ja tak czy inaczej uważam ją za absurdalną.Ala

    OdpowiedzUsuń
  56. Majtki... Lekiem na całe zło xD

    OdpowiedzUsuń
  57. nr.9 leże ze smiechu nr 10 leżę ze smiechu :D

    OdpowiedzUsuń
  58. Hahahahaha płaczę!!! :D :D :D Ostatnie mnie zmiotło masakra hahahaha!

    OdpowiedzUsuń
  59. Ostatnia porada genialna! Może trzeba ją wypróbować, zawsze marzyłam o tym, żeby wetrzeć sobie w twarz brud z majtek ^^

    A tak na serio... to straszne, że w tych czasach jeszcze ktoś w takie rzeczy wierzy :D i podaje dalej :)


    http://kalakteryzacja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  60. Taa mi też radzili, żebym poszła na solarium to mi wysuszy niedoskonałości. Dzięki Bogu, że ich nie posłuchałam..

    OdpowiedzUsuń
  61. Ostatnie powala... ale najgorsze że niektóre te "prawdy" pokutują bardzo długo i są mocno zakorzenione... Moja mama sama kiedyś namawiała mnie do opalania, żebym miała mniejszy trądzik. A w moim miasteczku gdzie jest jeden gabinet kosmetyczny kosmetyczki za każdym razem powtarzają jak mantrę "na trądzik żadnych kremów nawilżających". Co jest straszne, bo do tego gabinetu chodzą wszyscy w okolicy, w tym młodzież, a najpopularniejsze zabiegi to te oczyszczające. I pamiętam jak za każdym razem po takim oczyszczaniu kosmetyczki powtarzały(i dalej to robią) żeby myć twarz mocnymi żelami oczyszczającymi, a z maści to jedynie pasta cynkowa, strasznie wysuszająca.
    Ja tak robiłam za czasów gimnazjum, mój brat teraz tak ma... A przecież cera tłusta bez nawilżania wydziela jeszcze więcej sebum :/ Nic dziwnego ze mi w okresie gimnazjalnym problem ciągle nawracał...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety to jest straszne że w takich zawodach spotyka się ludzi z przypadku a później ludzie tracą wiarę w każdego specjalistę. Tutaj wychodzi szydło z worka kto jaką posiada wiedzę. Najgorsze są takie kosmetyczki po jakimś kursie , albo w ogóle bez szkoły bo znam takie salony. Nie edukują się ,nie szkolą. Mogą narobić tylko sporo szkód.

      Usuń
  62. To nie jest śmieszne, mnie się po prostu słabo zrobiło jak przeczytałam o tych majtkach....

    OdpowiedzUsuń
  63. Do tej depilacji dodałabym że po goleniu zwykłą maszynką mamy złudzenie iż włosy rosną mocniejsze i ciemniejsze. Ponieważ włosy naturalnie rosną zaostrzając się ku górze, zwężają się a my je ścinamy na prosto i później wydają nam się twardsze i grubsze. A ta porada z brudnymi majtkami ekstra hihi... Myślałam że kobiety nie noszą brudnych majtek a tu masz Ci los :D

    OdpowiedzUsuń
  64. Znałam te śmieszne porady... jest ich mnóstwo! A ostatnia po prostu rozłożyła mnie na łopatki!

    OdpowiedzUsuń
  65. O nie. Fuj. Te zajady mnie zabiły... Brudnymi majtkami! :'(

    OdpowiedzUsuń
  66. hahahah no nie.... hahah chyba wykorzystam. xD Razem z mama zesmy turlaly sie ze smiechu. :)

    OdpowiedzUsuń
  67. Ta ostatnia złota rada wprawiła mnie w kompletne osłupienie.

    OdpowiedzUsuń
  68. Zawsze wiedziałam że fora są lekiem na całe zło :)

    OdpowiedzUsuń
  69. Punkt o zajadach mnie zniszczył xD

    OdpowiedzUsuń
  70. Wymiękłam jak wszystkie dziewczyny powyżej przy tych zajadach. Nie mogę ust domknąć.
    Z drugiej strony... jak sprawdzałam do pracy na studiach, metody antykoncepcji wśród polskich nastolatek i natknęłam się na wyniki ankiety, gdzie kilkanaście procent z nich wierzy, że wypicie szklanki wody przed, zabezpieczy je przed niespodzianką.... to litości. Pewnie te same dziewczyny "smarują się majtkami".
    Ehhhh...

    OdpowiedzUsuń
  71. I się popłakałam ostatnim stwierdzeniem:)(zajady) To tak jak krew z miesiączki sprawi,że facet, który ja wypije się w nas zakocha.
    Boże widzisz i nie grzmisz :)

    OdpowiedzUsuń
  72. Ostatnie najgorsze.
    Co do siódemki to zawsze mnie to bawiło,bo mam problemy z krążeniem i sine ręce,a szyję i twarz nie.

    OdpowiedzUsuń
  73. O matko...fuuuj....To już smarowanie zmywakiem kuchennym jest mniej obrzydliwe (chociaż nie próbowałam). Te złote rady na forach czasem potrafią przysporzyć bólu brzucha (ze śmiechu). Ale ale...przypomniałaś mi o dwóch "poradach" które sama kiedys znalazłam w necie. Pierwsza tyczyła się domowych sposobów na wybielenie zębów. Prócz propozycji zakupu róznych past i mieszanek otrzymałam poradę smarowania zębów...męskim nasieniem! Już widzę minę mamy na widok słoiczka z męskim nasieniem w łazience...Drugą poradę wyczytałam na jakims forum gdy chciałam się dowiedzieć trochę więcej o seksie analnym (wiem wiem,jest przed 22 jeszcze i niektórych ta kwestia obrzydzi tak samo jak te majtki,ale wszystkiego chce się spróbować). Otóż jakas dziewczyna na ów forum pytała czym sie nawilżyć "tam". Odpowiedzi jakie padały świetnie sprawdziły by się wszędzie ale nie podczas seksu...: "Masło/olej/krem do rąk/wazelina"....Zaczęłam się zastanawiać czy nikt nie słyszał o żelach intymnych...

    OdpowiedzUsuń
  74. Kąpiel w herbacie opala skórę? to alternatywne rozwiązanie alternatywnych rozwiązań.

    OdpowiedzUsuń
  75. Fuuuj, ta ostatnia odpowiedź zabiła mnie totalnie. Chociaż wszystkie pseudo porady są siebie warte. Ale kremy powiększające biust coś może dają, może to efekt placebo, ale jak tak je wcieramy i wcieramy, to ukrwienie się poprawia, więc trochę nam się powiększą ,ale wiadomo że nie o 3 rozmiary z A na D ;)

    OdpowiedzUsuń
  76. Ja słyszałam wersję ze zmywakiem... przykłada się taki zmywak do zajadu, ważne żeby był brudny i wkrótce powinno zniknąć.

    OdpowiedzUsuń
  77. To ja kiedyś znalazłm w sieci sposób na pryszcze - użycie szlifierki kątowej...
    Też się przy tym uśmiałam.

    OdpowiedzUsuń


Dziękuję za odwiedziny i każdy pozostawiony komentarz. Niestety nie odpisuję na wiadomości prywatne i maile. Jeśli masz jakieś pytanie, to zadaj je w komentarzu na blogu pod najnowszym postem (niezależnie od tematyki wpisu). Postaram się pomóc :-)

Custom Post Signature

Custom Post  Signature