Top Social

DUŻA OBJĘTOŚĆ WŁOSÓW BEZ UŻYCIA CIEPŁA. OGROMNE WAŁKI NA RZEPY!

Dziś mam dla Was kolejną metodę zwiększania objętości fryzury. Tym razem wykorzystałam rzepowe wałki. Kiedyś już pokazywałam Wam na blogu tą metodę ale używałam średnich i małych rozmiarów. Jeśli chcecie wiedzieć jakie są plusy i minusy tej metody, to zapraszam do dalszego czytania. 



Te ogromne wałki na rzepy kupiłam kiedyś na Allegro i kosztowały bardzo niewiele. Wiem, że są też dostępne w Rossmannie ale w mniejszych rozmiarach.  Kiedy mam trochę więcej czasu na stylizację włosów i nie chcę ich traktować ciepłem wałków, to zawsze sięgam po te na rzepy. 

PLUSY WAŁKÓW NA RZEPY
____________________
Na pewno korzystne jest to, że nie niszczymy włosów ciepłem. Wałki na rzepy są też proste w obsłudze i na krótszych włosach będą się trzymały nawet bez wsuwek. Jeśli posiedzimy w takich wałkach trochę dłużej (2-3 godziny), to gwarantuję Wam, że objętość fryzury będzie bardzo trwała. Ja akurat nie poświęciłam dużo czasu, a i tak włosy są ładnie odbite od nasady. Wałki na rzepy dają też włosom gładkość i znacznie je prostują. Jeśli zatem macie problem z puszeniem czy Wasze włosy są porowate, to takie wałki na pewno je wygładzą. Zdarza się, że najmniejszy wałek na grzywce zawijam na całą noc i rano mam już idealnie wystylizowaną przednią partię włosów.  Jeśli macie tak długie włosy jak moje, to te ogromne rozmiary będą się idealnie sprawdzać, natomiast przy krótszych polecałabym zakupić najmniejsze lub średnie. Niewątpliwą korzyścią jest też to, że wałki nie są drogie i znajdziemy je w każdej drogerii. 

MINUSY WAŁKÓW NA RZEPY
____________________
Minus to na pewno czas, jaki musimy poświęcić na tego typu stylizację. Moje włosy uzyskują dobrą objętość po 2 godzinach. Myślę, że przy lżejszych i bardziej podatnych na kręcenie włosach, ten czas będzie znacznie krótszy. Kolejnym minusem jest to, że podczas zdejmowania wałków można sobie wyszarpać trochę włosów, więc trzeba robić to wyjątkowo delikatnie. Ostatnim minusem jest komfort noszenia. Niestety nie jest to metoda na noc, podczas gdy np. papiloty z gąbki pozwolą się nam spokojnie wyspać. Noszenie wałków na rzepy w dzień też nie jest jakoś szczególnie wygodne.


Podsumowując, to mimo kilku minusów, używam wałków na rzepy dosyć często. Lubię ten efekt dużej objętości, która jest znacznie trwalsza, niż w przypadku stylizowania na dużej szczotce. Poza tym efekt wygładzenia i sypkości włosów bardzo mi odpowiada. 

INNE METODY STYLIZACJI WŁOSÓW:
____________________

Kurtkę, którą mam na sobie możecie zakupić TUTAJ klik.

Próbowałyście już takich rzepowych wałków? Jakie są Wasze metody na zwiększanie objętości włosów? 

 fb

 fb


 ig


 bl


78 komentarzy on "DUŻA OBJĘTOŚĆ WŁOSÓW BEZ UŻYCIA CIEPŁA. OGROMNE WAŁKI NA RZEPY!"
  1. U mnie niestety wałki się nie sprawdzają:(
    Ale muszę zamówić szczotkę obrotową :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Moje włosy są oporne na te wałki na rzepy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Objętość wspaniała, ale ja nie umiem zdejmować takich wałków. Mam mniejsze, robiłam do nich 2 podejścia i o mało nie wyrwałam wszystkich włosów :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Gdzie kupujesz te wałki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na Allegro musisz popatrzeć :) W Rossmannie są ale mniejsze :)

      Usuń
  5. Zakochana jestem w twoich włosach ;)!

    OdpowiedzUsuń
  6. Faktycznie wałki na rzepy są nie wygodne, nawet kiedyś potrafiłam w nich spać teraz już bym nie umiała, wolę papiloty z gąbki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Boże! Aż mi mowę odjęło ! Piękne włosy!

    OdpowiedzUsuń
  8. Podasz nazwę sprzedawcy z Allegro gdzie kupowałaś te wielkie wałki? w Rossku są tylko małe :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dawno już kupowałam i nie pamiętam sprzedawcy :)

      Usuń
  9. Zawsze jak zakręcę sobie włosy na wałki to wyglądam jak pudel :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to chyba zależy od rozmiaru wałków. Przy dużych rozmiarach uzyskuje się objętość, a nie skręt. :)

      Usuń
  10. Ja sobie nie radze z ich zdejmowaniem i zawsze musze sie z nimi szarpac:/

    OdpowiedzUsuń
  11. Metoda ktorej używałam już we wczesnym liceum, tanio, efektownie i niezawodnie. Teraz tez po takie wałki sięgam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nigdy nie podnosiłam w ten sposób włosów, a przy moich dośc długich i cienkich włosach byłoby to wskazane.

    OdpowiedzUsuń
  13. W tak dużych nie, ale zdarzyło mi się wieeele razy spać w wałkach, nie tylko tych na rzepy :)))

    OdpowiedzUsuń
  14. Metodę znam bo i mi czasem przydarza się takie wałki zastosować :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja zawijam włosy na wałki, następnie traktuję je gorącym powietrzem z suszarki, odrobina lakieru - wystarczy, że pochodzę w nich 10 minut a objętość włosów trzyma się prawie cały dzień.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na moich włosach to by nie przeszło... są ciężkie i z trudem się kręcą :) Muszę w takich wałkach trochę posiedzieć :)

      Usuń
  16. Przy tak gęstych i pięknych włosach jakoś specjalnie nie trzeba się przejmować objętością :P Moje resztki włosów nie poddałyby się wałkom na rzepy, bo wyszłyby razem z wałkami...

    OdpowiedzUsuń
  17. Piękne włosy... jak z reklamy ;) Co to za pomadkę masz na ustach? Piękny kolor.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To pomadka Dr Irena Eris Provoke Flamenco Red :)

      Usuń
  18. Mam w szafkach,w łazience baaardzo dużo wałków. Na rzepy mające różne średnice też mam trochę, ale najwięcej mam takich z "wyciorem" te są najgorsze. Na każdych praktykach swedziała mnie skóra głowy przez te wyciory w tych wałkach. Kilka razy zdarzyło mi się, że szpilka która zabezpieczała wałek zaklinowała się w nim i kiedy próbowałam ją wyjąć, to główka została mi pomiędzy palcami. Na szczęście zawsze udawało mi się wyjąć szpilke z wałka. Ja swoje wałki kupowałam w sklepie fryzjerskim,w moim mieście. Ogólnie, to boję się nawet myśleć co to będzie podczas przeprowadzki, bo mam sprzętu fryzjerskiego naprawdę sporo. Mam cichą nadzieję, że nic się ani nie zniszczy ani nie zgubi i będę miała gdzie to wszystko schować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wałki z "wyciorem"? Kurczę, nie wiem o jakie Ci chodzi :)

      Usuń
    2. Chodzi mi o te :-)http://www.hairstore.pl/ari-walki-do-wlosow-ze-szczecina-rozne-rozmiary-12-szt-p2474.html tylko,że do nich trzeba osobno jeszcze dokupić szpilki.

      Usuń
  19. Zapomniałam. Mam jeszcze pytanie. To są twoje naturalne włosy czy masz doczepiane?

    OdpowiedzUsuń
  20. Fajny patent, ale ja pewnie ze swoimi zdolnościami wyrwałabym sobie włosy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, niestety można sobie zrobić kuku :) Czasem sama sobie wyszarpię trochę kłaków :)

      Usuń
  21. Aleee... włosy! :D
    Z pewnością wypróbuję tą metodę, nawijania włosów na wałki- chociaż wiem, że w moim przypadku nie jest to proste. Zawijałam już kiedyś swoje włosy na takie rzepowe wałki, niestety nawet spinając je potem wsuwkami po kilku minutach zlatywały mi z głowy. Być może jest to kwestia rozmiaru, te moje są średnie ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz przypinać wsuwkami jak najbliżej skóry głowy :)

      Usuń
  22. seriously, czy Ty miewasz czasem bad hair day??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. będziemy wdzięczne za jakieś zdjęcie jako dowód że najlepszym też to się przytrafia :D

      Usuń
  23. Dokładnie tak jak napisałaś ta metoda jest idealna dla puszących się włosów- dlatego codziennie rano po umyciu włosów, zakładam trochę mniejsze wałki niż te Twoje i pozostawiam je na czas szykowania się do pracy. Efekt- wygładzone, podniesione u nasady włosy! polecam!
    P.S. Twoje włosy to marzenie! jesteś piękną, zadbaną kobietą, a do tego bardzo profesjonalnie podchodzisz do prowadzenia bloga- brawo! :-)

    serdeczności,
    Pauli

    OdpowiedzUsuń
  24. witaj. jakich olejków używasz teraz do olejowania??? Co byś poleciła??? Jesteś moim włosowym guru :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz używam olejku arganowego i olejku makadamia :)

      Usuń
  25. Pięknie wyglądasz, sama lubię wałkami sobie włoski podrasować, ale to głównie do jakichś upięć na wyjścia :D

    glamdiva.pl

    OdpowiedzUsuń
  26. U mnie problem jest taki, że te rzepy bardzo plączą mi włosy... Bardzo!

    Jestem zachwycona Twoimi włosami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba wygładzać każde pasmo przed nawinięciem i później ostrożnie ściągać :)

      Usuń
    2. A jakiego produktu uzywasz do wygładzania przed nawinieciem .

      Usuń
  27. jakiej średnicy są te duże wałki? :)

    OdpowiedzUsuń
  28. błagam napisz o zabiegu keratynowym prostowaniu niszczy wlosy? proszę :)) buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam takiego zabiegu i chyba odpowiadałam Ci już pod najnowszym postem :)

      Usuń
  29. jesteś przepiękna i włosy cudo!

    OdpowiedzUsuń
  30. Boszzzzzzzz! jakie Ty masz piękne włosy!

    OdpowiedzUsuń
  31. Moje włosy nie wyglądają tak super po wałkach... A może nie umiem ich zakładać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba wygładzać każde pasmo przed nawinięciem i nawijać dosyć ciasno, naciągając włosy :) Wtedy jest najlepszy efekt.

      Usuń
  32. Wałki należy założyć na suche włosy? Cudowny efekt!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, najlepiej na dopiero co wysuszone suszarką :)

      Usuń
  33. Jestem pierwszy raz na Twoim bloku i bardzo spodobały mi się posty, które zamieszczasz, dlatego postanowilam zwrócić się ze swoim problemem do Ciebie. Mam włosy do połowy pasa, naturalny blond, ale od wielu lat (ok. 6) rozjaśniane na jasny blond. Są tak gęste, że ciężko je ogarnąć i naturalnie kręcone, niestety w ten brzydki, puszący się sposób. Dlatego od dłuższego czasu włosy raz na jakiś czas prostuję, a po każdym myciu (codziennie lub co drugi dzień) suszę suszarką na okrągłą szczotkę (jest to niezbędne by włosy jakoś wyglądały). No i po takich zabiegach bardziej przypominają siano, ciężko mówić tutaj o rozdwajających się końcówkach, ponieważ włosy rozdwajają się już czasami w połowie długości, dodatkowo przetłuszczają się przy skórze, już po dniu od mycia, ale końcówki są suche. Nie znam się w ogóle na pielęgnacji, ale obawiam się, że nadają się już tylko do radykalnego ścięcia :( nie umiem ocenić porowatości, nie wiem jak się to robi. Czy jest jeszcze ratunek dla moich włosów?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj. Myślę, że taki już urok Twoich włosów. Samo ich ścięcie nic nie da, są po prostu kręcone i zawsze będą się puszyć od połowy. Myślę, że powinnaś używać odżywek na bazie silikonów czyli praktycznie wszystkich, które znajdziesz w drogeriach. Silikony "ujarzmiają" włosy i dzięki nim stają się optycznie wygładzone. Możesz też spróbować keratny w płynie, o której pisałam w jednym z ostatnich postów o ulubionych odżywkach. Możesz też przed każdym suszeniem użyć produktu z termoochroną np. z Marion - to też pomoże uzyskać większą gładkość. Prostowanie pogarsza sprawę ale ścięcie to nie jest najlepsze rozwiązanie :) Na pewno próbowałabym na Twoim miejscu wszystkich wygładzających produktów - na moim blogu znajdziesz też post o tego typu kosmetykach. Odsyłam do zakładki "włosy" na górnym pasku :)

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź, postaram się zastosować do Twoich rad :) Zastanawiam się też nad olejowanie, tylko jest tak dużo rodzajów, że ciężko się zdecydować od jakiego zacząć.

      Usuń
  34. Ja kiedys bardzo czesto uzywalam takich walkow tylko mniejszej średnicy. Niestety zaczelam zauważac ze wlosy sa przez nie wyrywane i zaprzestalam z nich korzystac, ponieważ mam wlosy cienkie i deliktane wiec bałam się uzywac ich tak często. Ale efekt był naprawde super. Teraz zaciekawil mnie produkt rowenta volume 24. Oostanio kilka blogerek miało okazję go próbować i sa bardzo zadowolone z efektów - nadania włosom objętości. Ciekawi mnie czy i Ty mialas styczność z tym urządzeniem?

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja kiedys bardzo czesto uzywalam takich walkow tylko mniejszej średnicy. Niestety zaczelam zauważac ze wlosy sa przez nie wyrywane i zaprzestalam z nich korzystac, ponieważ mam wlosy cienkie i deliktane wiec bałam się uzywac ich tak często. Ale efekt był naprawde super. Teraz zaciekawil mnie produkt rowenta volume 24. Oostanio kilka blogerek miało okazję go próbować i sa bardzo zadowolone z efektów - nadania włosom objętości. Ciekawi mnie czy i Ty mialas styczność z tym urządzeniem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie wałki mogą szarpać włosy ale można dojść do wprawy i wtedy uniknąć jakichkolwiek ubytków. Ja wygładzam każde pasmo przed nawinięciem i nawijam w pewnym porządku. Co do Rowenty to niestety nie miałam okazji wypróbować, natomiast wydaje mi się, że to nic innego jak prostownica :) Myślę, że dzięki prostownicy uzyskasz identyczny efekt :)

      Usuń
    2. W takim razie spróbuje dać wałkom ponownie szanse-tym razem stosując się do Twoich rad:) A co do prostownicy-w sumie może faktycznie masz rację, sprawdzę. Pozdrawiam :)

      Usuń
  36. Słyszysz to pewnie ciągle ale nie mogę się powstrzymać, masz cudowne włosy! :D

    OdpowiedzUsuń
  37. Przepiękne włosy, chciałabym mieć takie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  38. świetne włosy:) po prostu mega:)

    OdpowiedzUsuń
  39. Ilu wałków używasz na taką ilość włosów? Mam włosy sięgające do lędźwi i zastanawiam się czy 12 mi starczy :D

    OdpowiedzUsuń
  40. możesz podać nazwę farby która używasz i numer? świetny kolor

    OdpowiedzUsuń


Dziękuję za odwiedziny i każdy pozostawiony komentarz. Niestety nie odpisuję na wiadomości prywatne i maile. Jeśli masz jakieś pytanie, to zadaj je w komentarzu na blogu pod najnowszym postem (niezależnie od tematyki wpisu). Postaram się pomóc :-)

Custom Post Signature

Custom Post  Signature