Top Social

IDEALNE POKRYCIE NIEDOSKONAŁOŚCI BEZ EFEKTU MASKI. MOJE ULUBIONE PRODUKTY KRYJĄCE I METODY APLIKACJI.

W dzisiejszym poście napiszę Wam jak uzyskuję idealne pokrycie wszelkich niedoskonałości na twarzy. Wbrew pozorom nie wystarczy jedynie kryjący podkład. Osiągnięcie efektu nieskazitelnej cery wymaga odpowiedniej aplikacji konkretnych produktów. Ważna jest też kolejność nanoszonych kosmetyków. Jeśli macie problem z przebarwieniami, bliznami, trądzikiem i plamkami na twarzy, to zapraszam do dalszego czytania. Zdradzę Wam mój sposób na zakrycie niedoskonałości bez efektu maski. 




KRYCIE BEZ EFEKTU MASKI
_________________
Wiele z Was zapewne nie jest zadowolona ze swojego stanu skóry. Niestety idealna cera to zjawisko rzadkie, a to, co serwują nam w kolorowych magazynach jest jedynie efektem pracy w Photoshopie. Sama od lat borykam się ze śladami po trądziku. Oczywiście odpowiednia pielęgnacja i złuszczanie to podstawa ale przebarwienia nie znikną z dnia na dzień. Dlatego tak ważne jest dobranie dla swojej skóry kosmetyków kryjących, które zamaskują i ujednolicą cerę. Osobiście absolutnie nie przeszkadza mi w makijażu dziennym to, że moje niedoskonałości nie są w 100% zakryte. Natomiast już w makijażu wieczorowym, przy ciemnym "smoky eye" cera powinna być jak najbardziej jednolita. Metodą prób i błędów wypracowałam swoją metodę aplikacji produktów kryjących o której napiszę Wam poniżej krok po kroku. 


KROK PIERWSZY - ZIELONY KOREKTOR
_________________
Najbardziej przebijające przez podkład są czerwone i brązowe przebarwienia, które przykryte jedynie podkładem zawsze się ujawniają po jakimś czasie. Z doświadczenia wiem, że korektor czy kamuflaż w cielistym odcieniu też nie do końca daje radę. Produktem, który genialnie sprawdza się w neutralizowaniu czerwonego i brązowego barwnika niedoskonałości jest zielony korektor. Wystarczy nanieść go palcem lub pędzlem na przebarwienia i delikatnie wklepać. Tak przygotowana cera może zostać pokryta podkładem. Nie bójcie się, zielony kolor nie będzie później widoczny.

Mój zielony korektor znajduje się w kółku ISA DORA Color Correcting Concealer. Produkt jest o tyle ciekawy, że ma różne odcienie, a nawet rozświetlacz w kremie.  Dostępny w perfumeriach Douglas. 

Pędzle do korektora, które ostatnio bardzo sobie upodobałam to Maestro ze złotej i srebrnej kolekcji. Moje ulubione do aplikacji korektora to Maestro Shadow M [klik TUTAJ], Maestro 360 [klik TUTAJ] i Maestro 330.


KROK DRUGI - PODKŁAD
_________________
Największym błędem, jaki można popełnić nakładając podkład, to aplikacja zbyt dużej ilości. Wbrew pozorom to nie zagwarantuje Wam idealnego krycia. Sprawi jedynie, że pędzel wpije cały nadmiar, a na twarzy uzyskacie efekt maski, smugi i plamy. Ja nakładam bardzo małą ilość palcem na twarz (prosto na najbardziej uwidocznione niedoskonałości), a następnie pędzlem stempluję na całym obszarze skóry. Aby uzyskać największe krycie najlepiej jest wciskać podkład w twarz, a nie przesuwać po niej pędzlem. Jeśli widzę, że jedna warstwa nie pokryła moich niedoskonałości, to wtedy doklepuję podkład tam, gdzie mam przebicia. Nigdy nie aplikuję kolejnej warstwy na całą twarz, a  jedynie w miejsca, które tego wymagają. Istotny jest też sam pędzel, jakiego używacie. Jeśli będzie zbity i twardy (jak np. Hakuro H51), to zbierze on zbyt dużo produktu z twarzy i niedoskonałości wciąż będą odsłaniane przy aplikacji. Najlepszy wg mnie jest miękki i puszysty pędzel typu flat top.

Polecam Wam Maestro ze złotej kolekcji o nazwie "Foundation". Jest dla mnie idealny. Możecie go zakupić TUTAJ klik. 

Moje trzy ulubione podkłady ostatnio to tradycyjnie Dr Irena Eris Provoke Matt Fluid, którego recenzja i test znajduje się TUTAJ klik, Max Factor Lasting Performance 105 Soft Beige [do kupienia TUTAJ klik] oraz BH Cosmetics Liquid Foundation w kolorze Medium Olive [do kupienia TUTAJ klik]. Ten ostatni zachowuje się podobnie jak Revlon Colorstay i zastyga w takiej jakby gumowej formie. Jest trochę za ciemny, abym mogła go zaaplikować na całą twarz ale mieszam go z jasnym Dr Irena Eris. 


KROK TRZECI - KOREKTOR LUB PODKŁAD MINERALNY
_________________
Trzeci i bardzo ważny krok w tuszowaniu moich niedoskonałości to nałożenie podkładu mineralnego. Używam go jako pudru wykończeniowego ale taki podkład mineralny zapewnia mi jeszcze dodatkowe krycie. Akurat ten z Earthnicity świetnie komponuje się z podkładami płynnymi i uwierzcie mi, że cera nabiera bardzo gładkiego, jednolitego i zdrowego wyglądu. Często pudry matujące tworzą końcowy efekt maski i dają suche, nieciekawe wykończenie. Cera wygląda wtedy na zmęczoną i niezdrową. Podkład mineralny zachowuje się zupełnie inaczej i nie dość, że daje dodatkowe krycie, to matuje na długo. Możecie też użyć korektora mineralnego w tym samym odcieniu, co Wasz płynny podkład. Na zdjęciu widzicie też korektor mineralny z Lily Lolo Blush Away w odcieniu zielonym ale jego używam zwykle w kroku pierwszym, zamiennie z zielonym korektorem Isa Dora. 

Do aplikacji podkładu mineralnego używam pędzla również z Maestro o lekko zaokrąglonym kształcie [do kupienia TUTAJ klik] oraz w miejsca przy nosie Maestro 321 [do kupienia TUTAJ klik]. Jest to co prawda pędzel do blendowania ale przy sypkich podkładach świetnie się sprawdza.


KROK CZWARTY - ZMATOWIENIE STREFY T
_________________
Ostatni krok wykonuję tylko wtedy, kiedy moja cera jest wyjątkowo tłusta albo na dworze panuje upał lub jest wilgotno. Staram się delikatnie omiatać twarz pudrem wykończeniowym i matującym z Vichy [recenzja TUTAJ], skupiając się na obszarach najbardziej przetłuszczających. Używam pędzla o jak największej miękkości, który nie będzie mi ścierał podkładu i odsłaniał przebarwień. Najlepsze są duże "miotły" i takim pędzlem jest właśnie Maestro ze złotej kolekcji "Powder" [do kupienia TUTAJ klik]. 

Moim ostatnim odkryciem jest matujący, transparentny puder w kamieniu Catrice Prime And Fine. Używam go do poprawek w ciągu dnia i jest moim pudrem do torebki. Niestety te sypkie kompletnie nie nadają się do przenoszenia. Produkt Catrice możecie zakupić w drogeriach np. Natura. 

A na koniec akcent humorystyczny. Niestety, o ile przebarwienia jesteśmy w stanie zakryć, a małe wgłębienia w skórze wypełnić, o tyle odstających wyprysków niestety nie da się zamaskować (spłaszczyć). Coś jest w tym porównaniu, jakie znalazłam na Demotywatorach :-) 



Mam nadzieję, że moje rady się Wam przydadzą. Chętnie poczytam jakie są Wasze ulubione, kryjące produkty. 

 fb
 fb



 ig



 bl

106 komentarzy on "IDEALNE POKRYCIE NIEDOSKONAŁOŚCI BEZ EFEKTU MASKI. MOJE ULUBIONE PRODUKTY KRYJĄCE I METODY APLIKACJI. "
  1. Hahahahahah, ale się uśmiałam z "dziewczyn zakrywajacych" hahah

    A na poważnie, nie wiem czy nie umiem nakładać zielonego korektora, czy o co chodzi, ale jakos się nie lubimy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz za każdym razem, kiedy jem białą czekoladę to od razu przypomina mi się ten obrazek :) Co do zielonego korektora to też kiedyś nie byłam przekonana ale naprawdę widać różnicę między zakrywaniem zwykłym korektorem a tym zielonym.

      Usuń
  2. Jestem na etapie szukania dobrego zielonego korektora na zaczerwienienia, chodzi mi nie tylko o trądzik czy blizny ale o zakrycie rumieńców które często w ciągu dnia przebijają się przez podkład ;/ myślałam o nowości z MaxFactora, zielonym korektorze w kredce,coś w stylu bazy pod podkład, ale może mógł by mi jeszcze ktoś coś polecić... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie używałam tej nowości z MF ale bardzo dobrą, zieloną bazę ma podobno Loreal Studio Secrets Anti Redness. Osobiście nie używałam ale znam osoby, które są bardzo z niej zadowolone. :)

      Usuń
    2. Catrice ma również zieloną bazę ale nie wiem jak się sprawuje ;)

      Usuń
    3. nie wiem jak zielona baza z catrice, ale korektor zielony ztej firmy, jest bardzo, bardzo kiepski

      Usuń
  3. super metoda z tym podkładem mineralnym. Szczerze mowiac to kupiłam kiedyś właśnie taki ale miał dla mnieza małe krycie. Teraz juz wiem jak go wykorzystam!!! Dzięki!!!! Pozdrowienia!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To super, daj znać czy taka metoda się u Ciebie sprawdziła :)

      Usuń
    2. Napisz gdzie Kupujesz podkład mineralny Earthnicity?

      Usuń
  4. Daria świetny post :) I piękne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ostatnie foto - hahahahahhah!

    OdpowiedzUsuń
  6. Dario, uzywam kamuflazu z Catrice, bo borykam sie z cieniami pod oczami.. Jest genialny, jednakze nie wspolpracuje z pudrem w kamieniu z Manhattanu, ktorego uzywam do utrwalenia Catrice - przez niego mam widoczne zmarszczki mimiczne! Jaki polecalabys puder w kamieniu, aby byl efekt "photoshopa" i zmarszczki nie byly tak widoczne?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam ten sam problem z tym kamuflażem... W ogóle uznałam, że nie nadaje się u mnie pod oczy, bo z każdym pudrem bardzo podkreśla zmarszczki. Co prawda trochę lepiej wygląda z pudrami transparentnymi typu Vichy Dermablend czy Kryolan ale i tak wydaje mi się, że pod oczy jest za ciężki i zbyt suchy w wykończeniu. To kamuflaż na wypryski i trochę je wysusza, więc lepiej nie używać go w okolicach oczu. :)

      Usuń
    2. To czego wlasciwie uzywac? U mnie sprawdza sie sie genialnie, uzywam od dluzszego czasu i nic mi sie nie dzieje, tzn nie wysusza skory. Kwestia dobrego utrwalenia tego :)

      Usuń
    3. Mnie uczono, że korektor idzie pod podkład. Również używam kamuflażu z Catrice i zachowuje się super razem z podkładem i pudrem ;)

      Usuń
    4. Powaznie? Nie bedzie za ciezko dla okolic oczu? Ja mam i cienie i worki, nie chcialabym aby zmarszczki mimiczne byly tak widoczne ;/

      Usuń
    5. Ja mam to samo.;) Ale używam i chwalę sobie.

      Usuń
    6. Do utrwalenia korektora pod oczami dobre makijażystki używają np. pudru Ben Nye Banana albo Fair. Osobiście nie nakładam korektora pod oczami, tylko przeciągam delikatnie resztką podkładu z pędzla w okolicach oczu. Nie mam zasinień ani worków, więc po prostu nie potrzebuję tam dużego krycia. :)

      Usuń
    7. Pamiętajcie dziewczyny, że gęsty i ciężki w konsystencji korektor pod oczy będzie zawsze uwidaczniał zmarszczki. Lepiej wybierać coś bardziej rozświetlającego i lekkiego, nawilżającego. Polecany pod oczy jest korektor Collection Lasting Perfection, którego kupić można w UK albo na Allegro :)

      Usuń
    8. tani i dobry korektor pod oczy - maybelline affinitone
      trochę droższy, ale jeszcze lepszy - z clarinsa, 15 ml. polecam kupować w internetach :))
      mega kryjący, który nie zostaje w zagłębienia, na poważne cienie pod oczami, 15 ml, mega wydajny - Helena Rubenstain

      Usuń
  7. swietny post , mozna się czegos nauczyc;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ciekawy post, nie miałam pojęcia o tym zielonym korektorze :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja borykam się z rozszerzonymi porami, najlepiej radziła sobie z nimi silikonowa baza pod makijaż, ale nie chcę jej używać na co dzień, dlatego zaakceptowałam ten fakt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że nie używasz bazy silikonowej codziennie, bo potrafi bardzo zapychać. Od czasu do czasu, na większe wyjścia jest ok :)

      Usuń
  10. Świetny post. Uwielbiam Twoje zdjęcia:) Proszę o częstsze publikacje!!
    pzdr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Publikuję w każdej wolnej chwili :)

      Usuń
  11. Fajny post, dowiedziałam się nawet czegoś nowego.. :))

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale fajny ten patent z podkładem mineralnym. Aż jutro spróbuję :)))

    OdpowiedzUsuń
  13. osobiście wolałabym zobaczyć to krok po kroku ale fakt faktem przydaje się też o tym poczytać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieżko byłoby to i tak pokazać na zdjęciach :) Najlepiej byłoby pokazać na filmie ale wciąż nie mam motywacji, żeby nagrywać :)

      Usuń
  14. Od kiedy "odkryłam Cię" w sieci, śledzę wszystkie Twoje posty. Wydaje mi się, że mamy podobną cerę i problemy. Ja do zamówienia używam pudru Ben Nye w odcieniu fair, ale zastanawiałam się nad czymś mineralnym. Jednak sam podkład mineralny i puder nie dawały rady, więc zrezygnowałam. Na prawdę warto na podkład płynny nałożyć jeszcze sypki mineralny i zmartwić pudrem? Muszę spróbować. 😀

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się zastanawiałam nad tym pudrem z Ben Nye ale stwierdziłam, że mam już za dużo sypkich. Ciężko je tak naprawdę zużyć i chyba jeszcze długo nic w tym temacie nowego nie zakupię. Spróbuj tej metody, u mnie sprawdza się bardzo dobrze. Zakrywa wszystko w 100 % ale twarz nie wygląda jak ciastko. :)

      Usuń
  15. Świetny post Kochana!
    Ja ostatnio też zaczęłam używać podkładu mineralnego na podkład płynny i jestem z efektu bardzo zadowolona!

    OdpowiedzUsuń
  16. Cóż mi się nigdy nie udaje zakryć świeżych potworów w 100%, więc przywykłam :) Ale dla mnie całkiem dobrym podkładem o porządnym kryciu i ładnym wtapianiu się w skórę jest Mizon, Snail BB Cream.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie słyszałam o tym podkładzie, muszę zgłębić temat. Fakt, świeże pryszczole ciężko zakryć ale przy większym wysiłku można zaszpachlować ;)

      Usuń
  17. piękne zdjęcia :) Ja używam Maybelline Afinitone i też sie świetnie sprawdza oraz zielony korektor z Vipery i pędzelków z Hakuro. Mam jeden z Maestro do eyelinera i też jest dobry :)

    OdpowiedzUsuń
  18. a czy uzywaz dalej vichy dermablend do ciała jako podkład? jesli tak, to jak Ci sie sprawuje i czy możesz go polecic?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już mi się skończył i byłam z niego bardzo ale to bardzo zadowolona. Krycie niemalże idealne przy jednej warstwie. Jedynie problem z kolorami bo ten Light nie jest jakoś szczególnie jasny. :)

      Usuń
  19. Ha ha ostatnie zdjęcie genialne :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dario, pomysł połączenia korektora, podkładu tradycyjnego, mineralnego i pudru mnie zupełnie zaskoczył. Super, że sprawdza się to u Ciebie, u mnie, i podejrzewam że u wielu osób z cerą trądzikową i bardzo wrażliwą taka ilość kosmetyków może powodować zaostrzenie problemów. Wywołujące kolejne zmiany skórne dla mnie jest już połączenie korektora, podkładu mineralnego i pudru. Najlepiej sprawdza się podkład+puder lub korektor+puder. Więcej moja cera nie zniesie:) No ale dla każdego co innego:-)

      Usuń
    2. To nie jest duża ilość biorąc pod uwagę cienkie warstwy, jakie aplikuję. Nie jest powiedziane, że ilość produktów nałożonych na siebie może spowodować zaostrzenie trądziku czy problemów skórnych. Tak naprawdę jeden źle dobrany podkład i może Cię wysypać nawet na powiekach :) Ja mam cerę trądzikową i wrażliwą, a taka metoda się u mnie sprawdza. Ale oczywiście tak jak dodałaś, dla każdego co innego :)

      Usuń
  20. Przydatny post a co do porownania z demotywatorow -cos w tym jest ale jednak i tak lepiej nawet tak niz podobnie a z czerwonymi, nie przykrytymi niczym malymi czerwonymi wulkanami ;)
    Przy okazji polecam tez podklad kryjacy Eris Pharmaceris (super krycie a jedyny minus to dendencja do scierania sie po kilku godzinach) i korektor Floslek :) /Antala

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt, lepiej się człowiek czuje z makijażem podczas wysypu :) Co nie zmienia faktu że pryszcze i tak widać :)

      Usuń
  21. Uwielbiam Twoje porady i zawsze trafiają w moje problemy. W ogóle genialny blog który odwiedzam dzien w dzien ;D Oby tak dalej! <333

    OdpowiedzUsuń
  22. A czy korzystałaś może kiedyś z tej zielonej kredki CC z Max Factora?

    OdpowiedzUsuń
  23. Ten demotywator wygrał wsystko haha :D A podkład z MaxFactora uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Zielony też mnie nie lubi... Ale pędzle maestro prezentują cię tu przepięknie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż mi się złotych z Zoeva odechciało :)

      Usuń
  25. A ja mam pytanie odnośnie wypełnienia pojemników z pędzlami.
    Gdzie dorwałaś te fioletowe cosie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To takie kuleczki i kupiłam je w chińskim sklepie. Musisz szukać w takich sklepach "wszystko po 5 zł" :)

      Usuń
  26. Bardzo lubię posty z Twoimi poradami...wiele ciekawych informacji :) Skąd masz takie kulki do pędzli???

    OdpowiedzUsuń
  27. Bardzo ciekawie prezentują się te złote pędzle z Maestro. Nawet nie wiedziałam że takie są. Czaiłam się na te z Zoeva ale cena odstrasza i zdecyduję się na Maestro. Czy mogłabyś zrobić osobny post o nich?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyglądają niezwykle elegancko i są o wiele tańsze niż Zoeva. Zrobię o nich osobny post :)

      Usuń
  28. Czy ten pędzel do podkładu Maestro Foundation jest lepszy niż Real Techniques stippling brush? Tak się zastanawiam, czy jest między nimi różnica.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, jest zdecydowanie lepszy. :) Bardziej miękki i elastyczny. Zapewnia większe krycie. :)

      Usuń
  29. Bardzo przydatny post! :) jednego tylko nie zrozumiałam ale może po prostu źle zrozumiałam to co przczytałam. Według Ciebie do nakładania podkładu najlepsze są pedzle typu flat top a hakuro h51 to chyba właśnie jest flat top ale napisałaś, że on nie bardzo. Chyba się pogubiłam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może trochę źle się wyraziłam. Tak, H51 to flat top ale bardzo twardy i zbity. Ten z Maestro również jest flat top-em ale już bardzo miękkim i elastycznym, przez co lepiej rozkłada podkład na twarzy i zapewnia większe krycie. :) Ja i moje zawiłe myśli :P

      Usuń
  30. Miałam podobny korektor tyle tylko, że z Oriflame. Służył mi dość długo i w sumie był bardzo przyzwoity :) Wystawiam ocenę pozytywną :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Miałam wiele zielonych korektorów i jakoś zawsze zdzierały się przy nakładaniu podkładu lub prześwitywały, ale teraz przerzuciłam się na zieloną bazę i jestem bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Świetne rady :) Nie jestem ekspertką w nakładaniu profesjonalnego makijażu więc na pewno mi się przydadzą :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Mam sentyment do podkładu MF, używałam go w czasach licealnych, był idealny. Az muszę po niego sięgnąć ;-)
    Co do korektorów to zdecydowanie uważam że zielony faktycznie się sprawdza, choć u siebie nie muszę stosować to u osób które maluje, ten kolor jest mi bardzo pomocny.

    OdpowiedzUsuń
  34. Jak zawsze, bardzo starannie przygotowany post! super

    Pauli

    OdpowiedzUsuń
  35. Nigdy nie próbowałam zielonego korektora, ale chyba muszę dać mu szansę :) Ja niestety największy problem mam z okazjonalnymi wypryskami, których niestety do końca zakryć się nie da, co najlepiej obrazuje załączony demotywator :P Mam to szczęście, że przebarwienia i ślady po wypryskach bardzo szybko u mnie znikają, ale najgorsze są te wypukłe, podskórne wypryski, z którymi tak naprawdę nic nie da się zrobić, tylko przeczekać ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To masz faktycznie szczeście - ja mam przebarwienia po każdym, nawet najmniejszym pryszczu :/

      Usuń
  36. Kosmetyków przez Ciebie używanych nie miałam okazji stosować - i ilość mnie w sumie powaliła bo ja używam podkładu, pudru w kamieniu bądź sypkiego, bazy pod cienie czasami różu :) Ale post zdecydowanie przydatny. Spodobał mi sie ostatni obrazek z Demotywatorów- ale szczerze to coś w tym jest :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nałożone w małej ilości i cieniutką warstwą nie wyglądają źle, wierz mi :) Chyba nikt nie lubi efektu maski :)

      Usuń
  37. Porady bardzo przydatne ale ja tez mam skore trądzikowa mieszana z tendencja do suchej i nadwrazliwej i taka ilośc spowodowała by u mnie katastrofę .Natomiast ja postawiłam na pierwszym miejscu wyleczenie twarzy z gul podskórnych jakie miałam na brodzie i z silnych przebarwien na lewej stronie twarzy miałam przebarwienie sięgające 80% policzka , miałam dermatolog pogorszył tylko wygląd skory swoimi wynalazkami i gdy myslalam ze nic juz nie moze mi pomoc trafiłam na panie farmaceutki w aptece i panie poleciły mi avene triacneal na przebarwienia na noc na gule na brodzie la roche posay effeclar duo plus i dodatkowo do zluszczenia effeklar K a jako krem osłonowych cicaplast baume b 5 i nawilzajacy avene a na to wszystko derphin melatonine krem na dzien skutek przebarwienie zajmujące polowe policzka zmniejszone twarz w 75% czysta dalej sie lecze i stosuje do pracy i na wyjścia maskujące srodki ale juz mniej i jest coraz lepiej pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam tą samą sytuację - moja dermatolog zrobiła mi na twarzy demolkę. Rozumiem, że przez 2-3 miesiące skóra może ulec pogorszeniu, bo te środki powodują wyjście wszelkich niedoskonałości "na wierzch" (tak mi Pani doktor to przedstawiła) ale u mnie to trwało w nieskończoność. Moja skóra była jeszcze gorsza, niż przed leczeniem. Nie wspominam dobrze tej terapii. Teraz jest już znacznie lepiej. Pojawiają sie sporadyczne niespodzianki ale dalej walczę z zaskórnikami. Używałam tych produktów, o których piszesz i byłam bardzo zadowolona. Teraz stawiam na złuszczanie i usuwanie przebarwień ale właśnie umówiłam się do kolejnego dermatologa i zobaczymy co mi zafunduje :)

      Usuń
  38. heheh czekoladka jest dobra:P

    OdpowiedzUsuń
  39. O, nigdy nie miałam tego podkładu od Max Factor, a potrzebuję dobrego krycia. Zastanawiałam się też nad zielonym korektorem. Nigdy takiego nie miałam, nigdy tez nie używałam korektora pod podkład. Do tej pory miałam Kamuflaż od Catrice, ale zapycha, wysusza i jest baaardzo nietrwały. Zrezygnowałam z niego. Pozdrawiam. Takie posty uwielbiam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A u mnie kamuflaż z Catrice sprawdza się świetnie :)

      Usuń
  40. hej jak kolor mineralnego earthnicity ????

    OdpowiedzUsuń
  41. Ja bardzo lubię korektor Inglota w słoiczku i podkład Pierre Rene :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Również używam podkładu MaxFactor ale w lecie nr 106, a zimą 101. Nie potrafię go nakładać pędzlem więc stosuję metodą znaną od lat czyli palcem. Do matowienia skóry w domu używam pudru sypkiego Kryolan Anti-Shine. Mimo, że jest w kolorze białym świetnie się stapia z podkładem i nie wybiela. Do torebki ostatnio zakupiłam puder w kamieniu Essence matt (też biały) lub Sexy Mama anti-shine transparentny. ten pierwszy troszkę podkreśla suche skórki, natomiast ten drugi jest dosyć fajny. Przy tym jest w bardzo ładnym kobiecym opakowaniu. Minusem obydwu pudrów w kamieniu jest brak puszka do nanoszenia kosmetyku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam Kryolan i jest bardzo dobrym produktem matującym :) I starcza na wieczność :)

      Usuń
  43. Hej. Jestem zainteresowana kupnem podkładu ProVoke. W poście, właśnie o tym podkładzie, porównałaś go do EL Double Wear. W związku z tym mam pytanie, a mianowicie do jakiego koloru ELDW porównałabyś ProVoke? Ja w tej chwili mam EL w kolorze sand. Miałam także ecru i fresco.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  44. Witaj. Mam pytanie: do jakiego koloru Estee Lauder Double Wear porównałabyś ProVoke? Obecnie z ELDW używam koloru sand, ale używałam także ecru i fresco. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam Double Wear w kolorze Pebble z tego co pamiętam i mogłabym go porównać do najciemniejszego Provoke. Niestety nie testowałam kolorów, których używasz. Najjaśnieszy Provoke nie jest jakoś szczególnie blady, a z kolei następny kolor jest już zauważalnie ciemniejszy. Najlepiej, jak udasz się do Douglasa albo Sephory i sprawdzisz kolor. :)

      Usuń
  45. Mam pytanie ;-) Mogę użyć podkładu dermablend 100ml??

    OdpowiedzUsuń
  46. uwielbiam Ciebie i Twoje posty !!;))
    Mam pytanie, czy znasz jakis rownie dobry zamiennik podkladu mineralnego i zielonego korektora, w nieco nizszych cenach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. prosze cie odpowiedz, bardzo mi zalezy ;)))

      Usuń
    2. Dziękuję :) Przepraszam za zwłokę w odpowiedzi. Tańsze podkłady mineralne ma z tego, co pamiętam Annabelle Minerals (www.annabelleminerals.pl/sklep/) i tam tez możesz sobie zamówić próbki. Zielony korektor znajdziesz W Rossmannie w asortymencie Manhattanu i jest trochę tańszy.

      Usuń
    3. dziekuje bardzo za odpowiedz ;) przepraszam ze cie tak mecze ale te podklady z annabelle sa bardzo kuszace i w atrakcyjnej cenie ale jak zobaczylam game kolorystyczna to sie przerazilam ;p nie mam pojecia ktory wybrac. stosowala moze ktorys? podklad provoke mam w odcieniu natural ;) bede ci baaaardzo wdzieczna jesli pomozesz ;) pozdrawiam

      Usuń
    4. Miałam kiedyś kryjący Annabelle w kolorze Golden Fairest ale był dla mnie za jasny (na pewno dużo jaśniejszy niż Provoke Natural). Na pewno odcienie "golden" mają fajny, żółtawy pigment. Tyle w zasadzie mogę Ci podpowiedzieć, bo nie miałam innych kolorów. :)

      Usuń
    5. dziekuje bardzo ;)

      Usuń
    6. ja miałam te podkłady mineralne Annabelle Minerals i faktycznie kryją bardzo fajnie, ale zrezygnowałam, bo nakładanie w moim przypadku trwało wieczność :D

      Usuń
  47. Czy używałas podkładów z Lily lolo? Przymierzam się do zakupu ale nie mam pojęcia który odcień nam wybrać. Chyba nie potrafię określić jakim typem jestem :) czy mogłabyś doradzić czym się zasugerować przy wyborze odcienia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam kiedyś kolor Popcorn i był dla mnie idealny. Z tego, co widziałam, to dziewczyny wybierają właśnie najczęściej ten odcień. O ile dobrze pamiętam, to na stronie Lily Lolo można zamówić próbki (odsypki) i wtedy zobaczysz jaki odcień jest najbardziej dopasowany.:)

      Usuń
  48. Hej czy mogłabyś napisac gdzie moge dostać ten podkład mineralny i jaki kolor używasz? Byłabym bardzo wdzięczna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, ten podkład możesz zakupić na stronie Earthnicity (www.earthnicity.pl) i ja mam go w kolorze Natural Buff, natomiast jest dla mnie trochę zbyt ciemny, dlatego mieszam go z jaśniejszym korektorem tej marki w odcieniu Medium. :)

      Usuń
  49. Niestety próbowałam już chyba wszystkiego, a nie potrafię ładnie zakryć blizn i pozostałości trądziku. A mam już za sobą lata praktyki ;) Chyba muszę się z tym pogodzić.
    Co do ostatniego obrazka-na mnie nie zrobił wrażenia, ale wiem, że mojej koleżance zrobiło się bardzo przykro, kiedy zobaczyła go na demotywatorach :(

    OdpowiedzUsuń
  50. Hmmm... dla mnie najlepsze są chyba kamuflaże marki Kryolan :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Witam,może mi poradzisz... Od dziecka w okolicy oka oraz na czole mam przebarwienie typu kawa z mlekiem.. Jeżeli używam jakiegoś podkładu to po godzinie już mi przebija.. Mam z tym problem bo nie wiem czym to zakryć , ostatnio używałam fluid z pharmaceris,bourjois,max factor, zastanawiam się nad zakupem dermablend lub kryolan ale boję się ,że będzie za cieżki. Pozdrawiam.M :))

    OdpowiedzUsuń
  52. Próbowałam już wielu kosmetyków i dalej nie mogę zakryć moich blizn potrądzikowych. Niestety musiałam się z tym już pogodzić :*

    Zapraszam: http://jestempatrycjaoff.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń


Dziękuję za odwiedziny i każdy pozostawiony komentarz. Niestety nie odpisuję na wiadomości prywatne i maile. Jeśli masz jakieś pytanie, to zadaj je w komentarzu na blogu pod najnowszym postem (niezależnie od tematyki wpisu). Postaram się pomóc :-)

Custom Post Signature

Custom Post  Signature