Top Social

TOP 4: CHŁODNE BRONZERY GODNE POLECENIA. THE BALM BAHAMA MAMA, DR IRENA ERIS PROVOKE CHOCO BRONZER, ISADORA BRONZING POWDER, ASTOR SKINMATCH 4 EVER BRONZER.

Uwielbiam pudry brązujące do twarzy, bo nigdy jej nie opalam i pomagają mi stworzyć efekt sztucznej opalenizny. Przetestowałam już bardzo dużo bronzerów i dziś przedstawię Wam czterech faworytów w tej kategorii. Są według mnie idealnie dobrane do mojej karnacji i potrzeb skóry mieszanej, w kierunku tłustej. Mają przyjemne dla oka i aparatu tony, które nie wyglądają sztucznie. Jeśli zatem poszukujecie godnego polecenia pudru brązującego, to zapraszam do dalszego czytania, gdzie pokażę Wam kolory w bliska. 





ISADORA BRONZING POWDER, 87 Golden Tan
______________
Jest to bronzer, którym zaraz po nałożeniu podkładu i pudru matującego przyciemniam całą twarz. Tworzę w ten sposób efekt sztucznej opalenizny i ten produkt nadaje się do tego rewelacyjnie. Ma kolor, który idealnie współgra z opalenizną na całym moim ciele, co wygląda bardzo naturalnie i świeżo. Daje ładną, brzoskwiniową poświatę i sprawia, że makijaż wygląda bardzo wakacyjnie. Mimo, że posiada maleńkie, złote drobinki, to na twarzy zupełnie się gubią i na pewno nie uzyskamy efektu "kuli dyskotekowej". Do opalania twarzy najlepiej sprawdzą się produkty w lekko ciepłym odcieniu. Jeśli będziemy chciały przyciemnić twarz chłodnym bronzerem, to możemy uzyskać efekt brudnej twarzy. Ten produkt można zakupić stacjonarnie w perfumeriach Douglas lub online TUTAJ klik. 

DR IRENA ERIS PROVOKE CHOCO BRONZER, 41 Choco Light 
______________
Ten produkt w odcieniu Choco Light będzie idealny dla osób o jasnej karnacji. Ma cudowny, karmelowy kolor, który delikatnie przyciemnia twarz i lekko ją rozświetla. Tego rozświetlenia nie porównałabym do perły, ani do drobinek. Myślę, że jest to satynowy, jedwabisty połysk, który na twarzy wygląda bardzo gładko i elegancko. Jest to produkt, którego używam na co dzień, nawet do poprawek w ciągu dnia. Ma świetne opakowanie z lusterkiem, a puder bardzo ładnie pachnie i jest jedwabisty w swojej konsystencji. Bronzer możecie zakupić stacjonarnie w Rossmannach, Douglasach i Sephorach lub online TUTAJ klik. 

THE BALM BAHAMA MAMA
______________
Kultowy bronzer w jednym, dosyć ciemnym kolorze. Wyróżnia go niezwykle chłodny odcień, idealny do konturowania. Nie używam go do ocieplania twarzy, a jedynie do podkreślenia kości policzkowych. Jest to bardzo wydajny produkt i jeśli zdecydujecie się na jego zakup, to starczy Wam na bardzo długo. Polecam, jeśli szukacie w tego typu produktach typowo chłodnego, matowego odcienia, który nie będzie wyglądał sztucznie. Bardzo ładnie wychodzi na zdjęciach. Możecie go zakupić w praktycznie każdej drogerii internetowej. 

ASTOR SKINMATCH 4 EVER BRONZE, 002 Brunette
______________
Jest to dla mnie najlepszy, drogeryjny bronzer, z jakim do tej pory się spotkałam. Nadaje się zarówno do konturowania, jak i przyciemniania całej twarzy. Daje efekt ładnej, naturalnej opalenizny, którą możemy stopniować, dokładając warstwy produktu. Jedyna wada, to dosyć mała wydajność ale myślę, że za taką cenę warto go mieć. Opakowanie zawiera lusterko i pędzelek. Do kupienia w drogeriach typu Rossmann, Natura itp. 


A jaki jest Wasz ulubiony puder brązujący? 


OBSERWUJ MNIE I BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z  NAJNOWSZYMI WPISAMI!
________________________________________________________

58 komentarzy on "TOP 4: CHŁODNE BRONZERY GODNE POLECENIA. THE BALM BAHAMA MAMA, DR IRENA ERIS PROVOKE CHOCO BRONZER, ISADORA BRONZING POWDER, ASTOR SKINMATCH 4 EVER BRONZER. "
  1. Ja tam wolę NYXa w kolorze Taupe :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja aktualnie poluje na ten z the bam ale jeszcze ciekawi mnie bronzer z benefitu. :) aktualnie uzywam brązeru sleeka i również ma chłodny odcień :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Moim brązującym ulubieńcem jest Bourjois Delice de Poudre :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. ładne kolory, chodz wolałabym jasniejsze

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie genialnie sprawdził się bronzer Hoola właśnie z Benefitu. Jest idealny do mojej karnacji, swoją drogą jest ona dość jasna. Bronzer nie robi plam na twarzy, ponadto jest bardzo wydajny, ja swój kupiłam rok temu i na pewno posłuży mi jeszcze kilka miesięcy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja aktualnie żadnego nie mam i się rozglądam. Dwa ostatnie są wg mnie trochę za ciemne, boję się, że na twarzy widoczne bezie to że mam brązer. Natomiast ten od dr Ireny Eris bardzo mnie zainteresował, wydaje się być naturalny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie są tak ciemne, jak się wydają. Nałożone dużym, puchatym pędzlem naprawdę świetnie wyglądają na twarzy :)

      Usuń
  7. a masz może na stanie czekoladkę bourjousa i mogłabyś zrobić swatch z the balm?
    wiem, że w necie są porównania, ale często kiepskiej jakości, czy w kiepskim świetle... a u Ciebie na co popatrzę, to wychodzi ok
    mam w domu czekoladkę i dla mnie za ciepła jest... stanowczo za ciepła i myślę nad the balm, ale wolałabym popatrzeć jak to wygląda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam ten bourjois i the balm. Bahama mama jest o wiele chłodniejsza!!!

      Usuń
    2. dzieki, to wrzuce ja do koszyka przy następnych zakupach:-)

      Usuń
    3. Dołączam się! chętnie przeczytam o Bourjousa i ich czekoladce :)

      Usuń
    4. Czekolada z Bourjois ma strasznie czerwonawy odcień, miałam nie polecam, wyglądałam jak indianin ;-) Moim zdaniem wygląda mało naturalnie,w opakowaniu super na skórze nieciekawie i to nie tylko moja opinia,

      Usuń
    5. Miałam kiedyś czekoladkę ale oddałam ją koleżance. Niestety muszę się zgodzić, że odcień jest czerwonawy i zupełnie do mnie nie pasował. Bahama Mama to zupełnie inny kolor... Chłodny, szarawy brąz. :)

      Usuń
    6. Kochana, a czy Ty miałaś wcześniej klasycznego Bloggera? Co jest lepsze wg Ciebie - konto na Bloggerze czy Google+ ? Zastanawiam się czy się przenieść, bo nie mogę wytrzymać kiedy widzę, jak moje zdjęcia są zmieniane na dużo gorsze!

      Usuń
    7. niechcący nie pod tą odpowiedzią napisałam, ale myślę, że się zorientujesz, że pisała ta od bloggera i zmienianych przez niego zdjęć :D

      Usuń
    8. Nie, od razu byłam na Google + z tego co pamiętam. A dlaczego piszesz z anonimowego konta? :)

      Usuń
    9. bloggera mam tylko na własne potrzeby, nie chcę go upubliczniać :)
      wielkie dzięki za obszerne informacje :)

      Usuń
  8. Dla mnie najbardziej pasuje Dr Irena Eris, bo mam bardzo jasną karnację.

    sopose.blogspot.com - serdecznie zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dzięki za ten post :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Polecam Inglot nr 505 jest świetny, chłodny i matowy,ciężko z nim przedobrzyć ;-) i Loreal Glam Bronze w wersji dla brunetek, w opakowaniu jest bronzer i rozświetlacz,ale ten drugi niestety ma okropne drobinki :-(

    OdpowiedzUsuń
  11. mój bronzer numer jeden to Artdeco z limitowanej kolekcji Jungle Forever, numer 08 :)

    OdpowiedzUsuń
  12. The balm muszę koniecznie kupić, od dawna mi się marzy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kultowy kosmetyk ale jak dla mnie tylko do konturowania :)

      Usuń
  13. Kochana, gdzie przechowujesz zdjęcia, które wrzucasz na bloga? Na jakimś internetowym albumie, czy ładujesz zdjęcia z dysku swojego komputera od razu na bloga? Pytam, bo ja mam zdjęcia na Picassie (blogger), ale nie jest to dobry sposób, bo zmienia kolory zdjęć, chcąc je “ulepszyć”. Co polecasz? Flickr? Photobucket? Jakieś inne?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam Photobucket ale u mnie blogger nie zmienia jakości. Może to kwestia tej zaznaczonej opcji autmatycznego poprawiania zdjęć? Wiem, że kiedyś to odznaczyłam i było znacznie lepiej :)

      Usuń
    2. A to chyba trzeba mieć google+ żeby mieć możliwość odznaczenia, prawda? Gdzie Ty to odznaczyłaś? Odpowiedz proszę, bardzo mi tym pomożesz :)

      Usuń
    3. a czy na Photobucket jest ograniczona ilość miejsca? to jest darmowe, prawda?

      Usuń
    4. Tak, oznaczałam to na google +, gdzieś w ustawieniach, bo miałam to zaznaczone automatycznie. To chyba się nazywało "autokorekta"? Photobucket jest darmowe a co do ograniczeń, to się nie orientuję. :)

      Usuń
  14. Uwielbiam Twoje zdjęcia, skrupulatność i troskę o każdy szczegół. A z bronzerów to na pewno kupię ten z Eris. To coś dla mnie zdecydowanie . Pozdrowionka!

    OdpowiedzUsuń
  15. A jaki bronzer z tych z posta lub innych polecasz dla dziewczyny o ciemno-brązowych włosach i bardzo jasnej karnacji o żółtym odcieniu (używam Revlona ColorStay 150 Buff) ? Ważne jest dla mnie też, aby dobrze prezentował się na zdjęciach :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Astor wygląda ciekawie. Bardzo fajny kolor wydaje się. Muszę się mu przyglądnąć w sklepie. A sama mam dwa bronzery Loreala, ale chciałabym coś w bardziej chłodnym odcieniu :) Dla odmiany :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, naprawdę fajny, sensowny kolor :)

      Usuń
  17. Świetny i przydatny post. A co są dzisz o bronzerach Mac? Warto kupić?

    OdpowiedzUsuń
  18. Hmm Eris i Isa Dora całkiem mi się spodobały, szkoda, że lato się kończy. Zimą moja kolorystyka jest tak zimna, że zupełnie rezygnuję z brązowania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja cały rok używam samoopalacza na ciało, więc puder brązujący jest u mnie na topie cały rok :)

      Usuń
  19. Właśnie dziś zamówiłam TheBalm Bahama Mama :) Zobaczymy jak się spisze :)

    OdpowiedzUsuń
  20. bahama tak ale astor robi plamy:(

    OdpowiedzUsuń
  21. Zaskoczona jestem, że bronzer Eris wyszedł stosunkowo jasno przy The Balm ,który zresztą posiadam, jednak poszukuję coś jeszcze jaśniejszego i dlatego Eris wzbudził moje zainteresowanie. Dziękuję za to zestawienie kolorków :-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Mamuśkę bardzo lubię :-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja mam teraz Inglota 505 i jest boski:) Lubię też bardzo Pierre Rene :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Od dawna ciekawi mnie Bahama Mama :)

    OdpowiedzUsuń
  25. IsaDora i TheBalm mam w planach, są cudne :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Mój ulubieniec to "Waikiki" Z Lily Lolo. Jaśniejszy od tych, które pokazałaś, więc dobry dla takich bladawców, jak ja, co na słońcu zmieniają się w buraki czerwone, a nie w smagłe piękności. ;-)
    To bronzer mineralny, więc dobrze się rozprowadza i to kolor "biszkoptowy".

    OdpowiedzUsuń
  27. a ja nie używam bronzera, wyglądam w nim trochę komicznie :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Czy bronzer od Dr Irena Eris te kolory nie są za ciemne dla jasnej karnacji? Lepiej pasowałby odcień jaśniejszy czy tylko wydaje się,że jest ciemny na zdjęciach? :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Taaak Dr Irena Eris <3 dodałabym jeszcze Shimmer Diora i Rio de Sol Sephory, są idealne do jasnej karnacji!

    OdpowiedzUsuń
  30. Wybrałabym zdecydowanie Bahama Mama - najlepiej mi pasuje kolorystycznie.

    OdpowiedzUsuń
  31. Czy ten z astora pasuje jasnej karnacji? :) wygląda na ciemny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja go używam, a jestem blondynką i nie wydaje mi się żeby był za ciemny :)

      Usuń
  32. Ja zdecydowałam się na bronzer z firmy Astor i nie żałuję,naprawdę warto wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja posiadam bronzer z ASTORA i naprawdę sobie go chwalę :) na wydajność nie narzekam bo używam go prawie rok a jeszcze się nie skończył, przy codziennym stosowaniu :D

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja się strasznie boję, że mimo wszystko będzie u mnie wyglądał mało naturalnie i sztucznie. Zwykle nakładam tylko róż Butterfly ewentualnie rozświetlacz z Benefitu What's up :)

    OdpowiedzUsuń


Dziękuję za odwiedziny i każdy pozostawiony komentarz. Niestety nie odpisuję na wiadomości prywatne i maile. Jeśli masz jakieś pytanie, to zadaj je w komentarzu na blogu pod najnowszym postem (niezależnie od tematyki wpisu). Postaram się pomóc :-)

Custom Post Signature

Custom Post  Signature