Top Social

THE BALM MARY LOU MANIZER CZYLI IDEALNY ROZŚWIETLACZ I MUST HAVE W MAKIJAŻU!

Jestem posiadaczką cery tłustej i mieszanej, z niedoskonałościami. W makijażu jak ognia unikałam blasku i wszystkie kosmetyki rozświetlające kompletnie mnie nie interesowały. Za to pudry matujące i absolutny mat na twarzy był w moim stylu. Takie matowe wykończenie makijażu pozwalało mi ukryć w większym stopniu niedoskonałości, a poza tym posiadałam swój naturalny "błysk" - tona sebum w strefie T. Kiedy nadeszła moda na rozświetlanie twarzy postanowiłam spróbować wgłębić się w temat tego typu produktów i odkryłam The Balm Mary-Lou Manizer. Od tamtej pory to mój must have w makijażu i mimo, że nadal mam cerę tłustą, to nie wyobrażam sobie, aby nie dodać odrobinki tego cudownego kosmetyku w miejscach, które chcę rozświetlić. Jeśli macie ochotę poznać moją opinię na temat tego produktu i zobaczyć jak prezentuje się z bliska - zapraszam do dalszego czytania. 




THE BALM MARY-LOU MANIZER
__________________
Jest to produkt rozświetlający w kamieniu o jedwabistej, bardzo przyjemnej konsystencji. Już jedno muśnięcie palcem lub pędzelkiem nabiera dużą ilość produktu, a więc jest szalenie napigmentowany. Rozświetlacz ma mnóstwo maleńkich drobinek, które zapewniają perłowo-satynową taflę na policzkach. Jeśli poszukujecie efektu "mokrej" twarzy i odmładzającego rozświetlenia, to Mary-Lou Manizer Wam go zapewni. Nie musicie obawiać się kiczowatych drobinek czy nieeleganckiego połysku. Wspaniały blask, jaki przynosi ten produkt bardzo odmładza cerę. Opakowanie jest równie urocze, jak zresztą wszystkich produktów The Balm. Posiada lusterko i jest dosyć solidnie wykonane z grubego plastiku. 

TRWAŁOŚĆ
__________________
Rozświetlacz ma imponującą trwałość nawet przy skórze tłustej. Kiedy nakładam go rano, to wieczorem jeszcze cały czas istnieje na twarzy. 

APLIKACJA (GDZIE NAKŁADAĆ ROZŚWIETLACZ)
__________________
W zasadzie rozświetlacz powinno nakładać się na szczyty kości policzkowych (najbardziej wysunięte miejsca na policzkach), jednak osobiście nie preferuję takiego sposobu. Na policzkach mam małe dziurki po trądziku oraz rozszerzone pory, dlatego Mary-Lou aplikuję znacznie wyżej. Jeśli macie podobne problemy skórne lub na policzkach pojawiają się Wam od czasu do czasu wypryski, to zrezygnujcie z tego miejsca. Rozświetlacz nałożony trochę wyżej omijając niedoskonałości będzie wyglądał równie dobrze. Pamiętajcie, że taki blask podkreśli każdą nierówność na twarzy, więc bezsensowne jest dodatkowe uwydatnianie niedoskonałości. Mary-Lou możecie też nanieść na łuk kupidyna (nad ustami) oraz na grzbiet nosa. Generalnie rozświetlać powinno się miejsca, które chcemy uwydatnić i "wysunąć" do przodu. Analogicznie podczas konturowania "chowamy" niektóre miejsca i robimy sztuczne wgłębienia bronzerem. Na zdjęciach poniżej możecie zobaczyć jak ten produkt wygląda na mojej twarzy. Naniosłam dosłownie odrobinkę na zewnętrznych miejscach twarzy, tuż pod okiem, ocierając pędzelek z nadmiaru. 


MARY-LOU JAKO CIEŃ DO POWIEK
__________________
Produkt świetnie sprawdza się także jako cień do powiek, więc jest to kosmetyk wielofunkcyjny. Nałożony zwilżonym pędzelkiem da Wam niesamowity połysk na powiekach! Możecie też nanieść odrobinę na środek ust i rozjaśnić tym samym pomadkę. Taka aplikacja rozświetlacza znacznie powiększy usta i je uwydatni. 

CZYM NAKŁADAĆ MARY-LOU MANIZER?
__________________
Najlepszym pędzelkiem do aplikacji tego produktu jest dla mnie Real Techniques Setting Brush, o którym pisałam TUTAJ klik.  Ma odpowiedni rozmiar i kształt, co zapewnia precyzyjne naniesienie rozświetlacza tam, gdzie tego potrzebujemy. Generalnie najlepsze są małe i puchate pędzelki. 



PODSUMOWUJĄC
__________________
Jest to mój absolutny MUST HAVE na lato i nie tylko. Mary-Lou Manizer sprawia, że cera wygląda bardziej zdrowo, młodo i apetycznie. Jeśli podoba się Wam glow a la Jennifer Lopez - takie efekty zapewni Mary Lou Manizer. Całkowity mat w makijażu jest już dla mnie przeszłością i nie wyobrażam sobie braku tego rozświetlacza w mojej kosmetyczce. Produkt jest niesamowicie wydajny i starczy Wam na wieczność. 

Mary Lou Manizer możecie zakupić TUTAJ klik. 

Dajcie znać czy macie już ten produkt w swoich kosmetycznych zbiorach i jak się Wam sprawdza!


OBSERWUJ MNIE I BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z  NAJNOWSZYMI WPISAMI!
________________________________________________________




74 komentarze on "THE BALM MARY LOU MANIZER CZYLI IDEALNY ROZŚWIETLACZ I MUST HAVE W MAKIJAŻU!"
  1. Ja juz od jakiegos czasu sie na niego szykuje .....zastanawiam sie czy kupic, czy nie? Duzo osob go chwali.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie polecam... Jak nie będziesz używała zbyt często do policzków, to masz ogromny (!!) rozświetlający cień do powiek :)

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  2. Też sobie nie wyobrażam makijazu bez tego świecidełka. Szczególnie polecam dziewczynom troszkę starszym bo to bardzo odmładza skórę :))))

    OdpowiedzUsuń
  3. Wlasnie sie zastanawiałam co używasz że tak ladnie blyszczy sie pod oczkiem. Cudowny produkt musze go miec!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. A powiedz jak z zapychaniem porow? Nie powoduje powstawania zaskórników?

    OdpowiedzUsuń
  5. Zastanawiam się nad nim już od jakiegoś czasu. Zbiera tak dobre opinie, że aż trudno się oprzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam i uwielbiam. Zdecydowanie jest to mój must have :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciągle zastanawiam się nad nim. Może kiedyś się odważę ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. nie mam ale muszę go mieć :)

    OdpowiedzUsuń
  9. znam i również uwielbiam :) nie bez powodu poświęciłam jej post wraz z pozostałymi siostrami cindy i betty ! Świetny produkt

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś cała reszta mnie nie kusi... jedna jest zbyt ciemna, a druga różowa, co całkowicie mi nie odpowiada bo nie lubię błyszczących róży :)

      Usuń
  10. Haha :D Jak kupowałam Mary-Lou, to wraz z dokładnie tym pędzelkiem :D Świetnie się sprawdzają razem, nie wychodzę rozświetlaczem tam, gdzie bym go nie chciała :) Podzielam Twoje zdanie- MUST HAVE ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Chcę GO! Dzięki za ten post :)

    OdpowiedzUsuń
  12. pytanie trochę z innej beczki ;)
    to świecidełko obok to bransoletka czy kolia na szyję? cudo po prostu. Można wiedzieć co to i skąd ?:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny produkt, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Faktycznie rozświetlenie imponujące :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Cudeńko! Aż chce się to od razu pomacać... Zamawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Do kiedy jest jeszcze ten rabat w puderku? Bo od razu zamówiłabym paletkę Makeuprevolution ;D

    OdpowiedzUsuń
  17. O kurczę wygląda to fantastycznie! Będę musiała sobie sprawić

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam Mary Lou ! Mam też MAC Soft & Gentle i nie wiem który bardziej lubię :)
    Oba są świetne jako cień do powiek :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Czuję się maksymalnie skuszona... Pudełeczko wytrzyma szaleństwa torebkowe?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że tak. Pudełeczko ciężko porysować ale jak Ci spadnie na ziemię, to rozświetlacz rozkruszy się w drobny mak, więc trzeba uważać :)

      Usuń
  20. Super jest:) ale mam taki pytanie, jaki podkład używasz? Bo ja mam też problem podobny do ciebie jeśli chodzi o cerę mieszana.Dziękuję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aktualnie używam podkładu Dr Irena Eris z serii Provoke Matt Fluid - jest świetny. Robiłam jego recenzję na blogu, możesz sobie zajrzeć, bo tam dokładnie pokazałam jego krycie i wykończenie :)

      Usuń
    2. Ja też go bardzo lubię! Nawet ostatnio umieściłam post o nim. Zdecydowanie zapewnia fajny mat i krycie na wiele godzin :)

      Usuń
  21. A jak wypada w porównaniu z tym Mac Soft and Gentle????

    OdpowiedzUsuń
  22. Super jest!! Ale ja mam takie pytanie troszkę z innej beczki :) Jakiego używasz podkładu na codzień bo ja mam podobny problem z cerą-mieszaną i małe niedoskonałości. Dziękuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aktualnie używam podkładu Dr Irena Eris z serii Provoke Matt Fluid - jest świetny. Robiłam jego recenzję na blogu, możesz sobie zajrzeć, bo tam dokładnie pokazałam jego krycie i wykończenie :)

      Usuń
  23. mam go i ja. Jest rewelacyjny,i mega mocno napigmentowany. Po pierwszym otwarciu wręcz sie go bałam, nie umiałam go nakładać jako rozświetlacz, zawsze brałam go za dużo i wydawało mi sie że wszyscy widza ją strasznie sie świece więc poszedł w ostawke. Zaczęlam używać go jako cieni i poprostu jest rewelacyjny używany na mokro daje niesamowite efekty. Po przetestowaniu jako cień stwierdziłam że dam mu drugą szanse jako rozświetlacz i o dziwo nauczyłam sie go używać! teraz nie wyobrażam sobie go nie mieć. Zreszta jak wszystkie produkty The Balm. Z czystym sumieniem moge polecić również bronzer Bahama Mama:D:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno kluczem do dobrej aplikacji jest nakładać go w minimalnej ilości. Niby w pierwszej chwili wydaje się, że go nie widać na skórze ale w świetle szalenie się błyszczy :)

      Usuń
  24. rzeczywiście pięknie wygląda:) kusisz Kochana:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Rzeczywiście brzmi kusząco ale ja nie umiem się posługiwać takimi cudami jak ten:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Mam go i uwielbiam, najpiekniejszy rozswietlacz ever :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  28. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  29. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  30. Też mam cerę tłustą z bliznami po trądziku. Co polecasz właśnie na takie blizny?
    Dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Też mam cerę tłustą z bliznami po trądziku. Co polecasz właśnie na takie blizny?
    Dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko je do końca zamaskować ale na pewno pomaga wklepywanie kamuflażu w te dziurki po trądziku, aby je trochę wypełnić. I dobry puder w kamieniu, który po nałożeniu kamuflażu również ruchem dociskającym naniesiesz na skórę. Polecam kamuflaż Catrice + puder Clearface z Manhattan. Możesz też używać jeszcze pod kamuflaż bazę wygładzającą np. z Benefit The Porefessional lub inną, silikonową bazę.

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź:) prowadzisz świetnego bloga a twoje makijaże są po prostu idealne :)

      Usuń
  32. Piękny :) Nie bez przyczyny ma status kosmetycznego hitu :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  34. Nie miałam jeszcze tego rozświetlacza, ale na pewno kiedyś kupię :) Ślicznie wygląda, a na Tobie to już w ogóle super !!

    OdpowiedzUsuń
  35. jest piękny! ja zacznę uczyć się używać rozświetlacza a z moim sleekiem

    OdpowiedzUsuń
  36. wlasnie dzisiaj wpadl w moje lapki <3<3

    OdpowiedzUsuń
  37. Mam i uwielbiam - nie wyobrażam sobie codziennego makijażu bez Mary <3

    OdpowiedzUsuń
  38. Piękny muszę go mieć no marzy mi się też Bahama mama :D

    OdpowiedzUsuń
  39. Zobaczyłam na FB zdjęcie i już wiedziałam, że to będzie Lou :) Mam zamiar ją kupić, ale na razie twardo się trzymam, bo zużywam to, co mam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ech, też trwam w tym postanowieniu ale jak widać - bezskutecznie :)

      Usuń
  40. Eh napisałby w końcu ktoś jakąś złą opinie o nim żeby moja miłość choć trochę zelżała :D

    OdpowiedzUsuń
  41. Cieszę się, że ktoś w końcu powiedział, że rozświetlacza można spokojnie używać ponad szczytami policzków:-) wszędzie pisze się tylko o modelowym nakładaniu produktów do modelowania twarzy, a przecież schematy nie u każdego się sprawdzają. Mam taką prośbę, nie wiem czy jej realizacja jest możliwa. Czy mogłabyś nakręcić filmik, w którym nakładasz róż? Zawsze bardzo podobal mi się u Ciebie ten element makijażu, miejsca potraktowane różem idealnie stapiają się z tymi pozbawionymi tego produktu i w rezultacie przejście z jednego w drugie wygląda bardzo dobrze, korzystnie, jak rzadko u kogo. Czy to kwestia konkretnego różu, pędzla czy techniki? Proszę o informację:-)

    OdpowiedzUsuń
  42. Mam tę lalunię od dłuższego czasu i tak, piękna to ona jest. Ale niestety, choć bardzo bym czasem chciała w letnim makijażu tak rozświetlić nieco od zewnątrz miejsce pod brwią, to kiszka, bo właśnie podkreśla wszelkie niedoskonałości, więc moje wrastające włoski szalenie :D w każdym razie, lubię i tak!

    OdpowiedzUsuń
  43. Trzeba przyznać, że zdjęcia Twojego autorstwa są estetycznym majstersztykiem. Nie dziwię się wcale, że interesujesz się modą i urodą. Masz rozwinięty na wysokim poziomie estetyczny zmysł oraz gust. Gratuluję:) A co do rozświetlacza Lou...to mam:). Jestem zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
  44. Użyłam tego produktu dzisiaj po raz pierwszy i chyba działa cuda, bo na ulicy dwóch mężczyzn rzuciło do siebie słowa: "Patrz jaka piękna dziewczyna". Chyba masz rację, że blask tego produktu odmładza :D I tak zabawnie się składa, że do nałożenia kosmetyku używam dokładnie tego samego pędzla :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Daje piękny blask :)) Jestem z niego bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń


Dziękuję za odwiedziny i każdy pozostawiony komentarz. Niestety nie odpisuję na wiadomości prywatne i maile. Jeśli masz jakieś pytanie, to zadaj je w komentarzu na blogu pod najnowszym postem (niezależnie od tematyki wpisu). Postaram się pomóc :-)

Custom Post Signature

Custom Post  Signature