Top Social

HIT! MÓJ ULUBIONY PODKŁAD MATUJĄCY NA LATO: DR IRENA ERIS MATT FLUID SPF 15.

Entuzjastyczny tytuł posta z pewnością Was zaintrygował. Wiele z Was szuka pewnie idealnego podkładu, który miałby wystarczające krycie, a efekt matowienia byłby zadowalający. Poza tym przy tego typu podkładach często dużym rozczarowaniem okazuje się ich nadmierna widoczność na twarzy, wchodzenie w pory i w rezultacie bardzo sztuczny, nieświeży wygląd makijażu. Dziś przedstawię Wam mój ulubiony podkład matujący (choć mogłabym go z pewnością nazwać kryjącym) dla cery tłustej i mieszanej. Zapraszam do dalszego czytania, gdzie znajdziecie odpowiedzi na nurtujące Was pytania. 




INFORMACJE PODSTAWOWE (ze strony internetowej producenta)
_____________________________
Matt Fluid idealnie stapia się z cerą nadając skórze nieskazitelny, aksamitnie matowy wygląd. Efekt matowienia i krycia jest naturalny i utrzymuje się przez cały dzień.Innowacyjna technologia MATT˙PRECIO™, odpowiedzialna za niwelowanie nadmiaru sebum i redukcję jego wytwarzania, została wzbogacona o MattPowder Complex, aby jeszcze skuteczniej i dłużej zapewnić podwójny efekt matujący. Wyciąg z algi atlantyckiej o właściwościach ochronnych i kojących, wspomaga proces nawilżenia i naprawy skóry.

REZULTAT: 
skóra perfekcyjnie wygładzona i ujednolicona, o pięknym kolorycie i pudrowym, matowym wykończeniu 

STOPIEŃ KRYCIA: średni do mocnego. Polecany do skóry tłustej i mieszanej.
Formuła beztłuszczowa, nie zatyka porów. Testowana Dermatologicznie.


KRYCIE I MAT
_____________________________
To pewnie zasadnicze kryteria, jakimi kierują się posiadaczki cery tłustej i mieszanej, ze skłonnością do trądziku oraz powstawania blizn, przebarwień. Sama mam taką cerę i przyznam, że przetestowałam już mnóstwo podkładów, które z opisu miały spełniać wszelkie moje wymogi. Niestety zwykle do ideału każdemu trochę brakowało, bo... Jeśli krył, to wyglądał na twarzy jak "ciastko" i powstawała niechlubna maska. Jeśli dawał duży mat, to znów niemiłosiernie wysuszał skórę, co w rezultacie powodowało u mnie jeszcze większe problemy skórne. Jeśli znów wszystko było OK co do krycia i matu, to znów kolor wpadał w róż, albo pomarańcz. Końcowa bariera to cena, bo ostatecznie wszelkie moje wymagania spełniał podkład Estee Lauder Double Wear (choć kolory nie do końca mi odpowiadają) ale jego koszt to około 170 zł. Na szczęście Dr Irena Eris w porę przyszła z pomocą i miałam okazję przetestować swój aktualny ideał. Fluid Matt kryje niemalże idealnie, do tego matuje na 5-6 godzin bez poprawek! Najlepsze jest to, że przy tym fluidzie nie potrzebujecie już pudru wykańczającego makijaż, bo sam z siebie pozostawia pudrową, matową powłoczkę. Skóra jest wyraźnie wyrównana, zmatowiona i przede wszystkim wygląda bardzo gładko i miękko.


JAKI MA ODCIEŃ I CZY CIEMNIEJE W CIĄGU DNIA?
_____________________________
Posiadam go w kolorze najjaśnieszym 210 Ivory. Gama kolorystyczna ma 4 odcienie: ivory, natural, beige, opal. Nie będzie to podkład dla konkretnych bladziochów ale przyznam, że jest jasny. Osobiście potrzebowałabym chyba koloru natural. Odcień zdecydowanie wpada w żółte tony ale na twarzy wygląda neutralnie. Co najważniejsze - nie ciemnieje w ciągu dnia! Przy skórze tłustej i mieszanej to bardzo istotne, bo znakomita większość podkładów robi psikusa i potrafi ciemnieć nawet o 2 tony. Tutaj bez obaw, podkład pozostaje przez cały dzień w dokładnie takim odcieniu, w jakim nałożyłyśmy go rano. 

CZY PODKŁAD ZAPYCHA PORY I WYSUSZA SKÓRĘ
_____________________________
Kolejna ważna kwestia, bo podkłady matująco-kryjące zwykle powodują u mnie reakcje alergiczne. Moja skóra jest jak tester na zapychanie - zaraz po pierwszej aplikacji jakiegoś produktu widzę czy będzie działał destrukcyjnie, czy wręcz przeciwnie - skóra będzie uspokojona. Tutaj absolutnie nic się nie działo, a nawet zauważyłam, że podkład nawilża skórę! Zawiera jakiś tam wyciąg z algi atlantyckiej, która ma koić podrażnienia i nawilżać - zgadzam się, robi to wyśmienicie. 


POJEMNOŚĆ, WYDAJNOŚĆ, CENA
_____________________________
Podkład znajduje się w szklanym opakowaniu z pompką. Wygląda niezwykle ekskluzywnie, jak podkłady z wyższej półki. Estee Lauder to przy nim nieporozumienie, bo ProVoke ma pompkę! W buteleczce znajdziemy 30 ml, które będę zużywać naprawdę wolno. Potrzebuję jedynie jednej pompki na idealne pokrycie całej twarzy. Co do ceny, to w sklepie internetowym kosztuje 79 złotych, nie wiem jak wygląda to cenowo w Rossmannie czy Douglasie, gdzie również możecie zakupić kosmetyki z serii ProVoke. 

PODSUMOWANIE
_____________________________
Jestem niesamowicie zadowolona z efektu, jaki daje ten podkład. To mój aktualny ulubieniec i must have na lato. Posiada wszystkie cechy idealnego podkładu i polecam go posiadaczkom takiej cery, jak moja. Mogę go porównać Do Estee Lauder Double Wear jeśli chodzi o konsystencję i krycie, natomiast ProVoke matuje na dłużej. Poza tym jest tańszy i opakowanie ma pompkę. Pięknie pachnie. POLECAM! Dostępny w sklepie internetowym TUTAJ klik. 


Testowałyście go już? Co o nim myślicie?



OBSERWUJ MNIE
________________________________________________________




89 komentarzy on "HIT! MÓJ ULUBIONY PODKŁAD MATUJĄCY NA LATO: DR IRENA ERIS MATT FLUID SPF 15."
  1. Czy mogłabyś porównać go z kultowym Revlonem? Chodzi mi głównie o zapychanie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie Provoke kompletnie nie powoduje zapychania, Revlon jednak trochę to robił. Po każdym demakijażu coś nowego mi wychodziło.

      Usuń
    2. A kolorystycznie do Nearly Naked 110? Albo NYX HD 01? Taką zachęcającą recenzję napisałaś, że kupiłabym.. gdyby nie odcień. Może okazać się za ciemny, a NN jeszcze jako tako wtapia się, chociaż jest stosunkowo ciemny. Sprawdziłabym w Douglasie, ale nie mam go "pod ręką" w moim mieście :/

      Usuń
  2. Akurat kończy mi się podkład od Pierre Rene ten najjaśniejszy, a chciałabym przetestować coś innego. Mogłabyś powiedzieć jak bardzo się od siebie różnią kolorystycznie (w porównaniu do ProVoke). Z góry dziękuję i pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierre Rene o którym piszesz jest o wiele jaśnieszy niż ten z Provoke :)

      Usuń
    2. Kurcze, to oznacza, że ProVoke będzie dla mnie za ciemny :c a mogłabyś zaproponować jakiś zamiennik w jasnym kolorze do cery mieszanej, który dalej będzie dobrze krył, a nie będzie zbyt ciężki? Też chciałabym odnaleźć swój ideał :)

      Usuń
    3. Hmm, właśnie nie bardzo... Te kryjące, z którymi do tej pory się spotkałam, wyglądają na twarzy dosyć ciężko np. Dermablend, chociaż nałożony w rozsądnych ilościach nie wygląda przesadnie. A już zaaplikowany gąbeczką typu Real Techniques o której ostatnio pisałam - jest ok :) Ale niestety nie wiem jak z odcieniem, czy są jasne itd. Sprawdź ten Provoke w drogerii, porównasz sobie czy jest za ciemny dla Ciebie :)

      Usuń
    4. Nie pozostaje mi nic innego. Może to powód, żebym w końcu się opaliła, a nie chodziła taka blada przez całe lato :D dzięki wielkie za pomoc :)

      Usuń
  3. Podkład nie dla mnie ale efekt na prawde fajny :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Naprawdę widać, że jest to kosmetyk wysokiej jakości, i co najważniejsze spełnia wszystkie swoje funkcje. A cena cóż...jeszcze do przełknięcia:).

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja używam Revlonu, ale ten wygląda ciekawie. Muszę mu się przyjrzeć czy ma odcień dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ProVoke jest o wiele lepszy od Revlonu, szczególnie teraz, kiedy Colorstay się niemiłosiernie popsuł!

      Usuń
  6. Takiego podkładu szukam od lat, i chciałabym go od razu przetestować, po takiej recenzji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętaj, że każda z nas ma inną cerę ale oczywiście warto przetestować na sobie. W Douglasie pewnie są próbki :)

      Usuń
  7. Bardzo ładny efekt - mi idzie mozolnie zużywanie podkładów ale to zapewne dlatego że najczęściej używam ich zimą i jesienią :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dla mnie to efekt jest super zadowalający. Zawsze byłam pryszczata i zostało mi kilka przebarwień do zakrycia :P

      Usuń
  8. obecnie mnie na niego nie stać,ale jak bedzie w promocji to chetnie spróbuję :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam tylko próbkę na raptem dwa użycia, ale byłam bardzo zadowolona! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wczoraj w Rossmanie stałam i rozmyślałam nad kolorystyką bo Ivory wydaje się dla mnie zbyt jasny a Natural zbyt ciemny... i nadal nie wiem co zrobić z tym fantem...

    OdpowiedzUsuń
  11. Trzeba będzie iść po próbkę bo Twoj opis jest bardzo zachecajacy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dam te 80zł za taki efekt :) Muszę poszukać tego podkładu w jakimś sprawdzonym sklepie internetowym :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Hmmm same superlatywy... sama mam przebarwienia i właśnie szukam coś podobnego do Revlona:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie nowa formuła Revlon Colorstay prawie w ogóle nie kryje... Też tak masz? To zupełnie inny podkład, niż kiedyś...

      Usuń
    2. O kurczę, szkoda, że dopiero teraz przeczytałam tego posta, dopiero co zaczęłam wczytywać się w twoje opinie o kosmetykach i już zamówiłam w sklepie internetowym podkład Revlon'a. Potrzebuję super kryjącego ale naturalnie wyglądającego podkładu na ślub, który już za miesiąc. Dość, że mamy takie same problemy z cerą to jeszcze jesteśmy imienniczkami ;) Cieszę się, że tu trafiłam, robiłam wiele błędów pielęgnacyjnych i używałam złych pudrów i kremów, tylko niszczyłam sobie cerę. Dzięki Tobie moja cera wreszcie odżyje a trądzik i blizny staną się mniej widoczne:)

      Usuń
    3. Mam tak samo z nową formułą Revlona ... bardzo się popsuł i w końcu ktoś to wyraźnie napisał/

      Usuń
  14. Jeśli mi się sprawdzi to kochana będę cię całować po stópkach,bo z opisu brzmi na strzał w 10

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi podpasował strasznie i idę całować :P:P:P

      Usuń
  15. Myślę, że może być niezły. Bardzo mi się podoba efekt i to że nie zapycha porów!

    OdpowiedzUsuń
  16. Miałam go na sobie kilkukrotnie, od kiedy pojawiły się w Hebe testuję go zawzięcie. U mnie również świetnie matuje, nawet nieprzypudrowany zostawia satynową powłokę. Rozprowadza się trochę jak baza, a krycie super można budować. Najjaśniejszy odcień również jest dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  17. wow! mam bardzo ogromny problem ze skórą, mam tłustą i dobranie ,,tego jedynego,, jest mega trudne:)
    Chętnie spróbuję mimo ceny, revlon mi również służy do momentu demakijażu;/


    Całuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak miałam. Sprawdź koniecznie ProVoke :)

      Usuń
  18. już się napaliłam ... i nagle przeczytałam jak mało ma kolorów :-C kurccczzzzeee

    OdpowiedzUsuń
  19. No to nic, tylko kupować, bo mam niemalże identyczne problemy jak Ty ;)
    Wygląda bardzo dobrze ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. to rzeczywiście wygląda na hit:-)))

    OdpowiedzUsuń
  21. juz dawno sie zastanawiałam :) mozesz mi powiedzieć jak nazywa sie lampa z której korzystasz przy robieniu zdjeć, bo wlasnie takiego efekty potrzebuje a nie potrafię go uzyskać? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest światło dzienne, żadną lampą nie uzyskasz takiego efektu :)

      Usuń
    2. naprawdę? zdjecia wyglądają świetnie :)

      Usuń
    3. Tak, najlepsze do zdjęć jest światło dzienne :)

      Usuń
  22. Podkład prezentuje się ciekawie;)) Dobrze, że odniosłaś się do EDW, będę wiedziała do jakiego podkładu jest podobny bo tamten miałam;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Estee Lauder jest fajny ale dlaczego taki drogi i dlaczego nie ma pompki? Od tak ekskluzywnego produktu wymagam trochę więcej. :)

      Usuń
  23. A jak ze składem? Ciekawe czy nie ma jakiś filtrów przenikajacych lub innego dziadostwa, które po jakimś czasie będą robić różne psikusy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety wyrzuciłam kartonik, a tam był skład. Pamiętam, że go "badałam" pod kątem obecności parafiny i olejków - nic takiego nie było. Niestety na filtry nie zwróciłam uwagi ale używam tego podkładu już dłuższy czas. Na pewno zauważyłabym negatywne skutki stosowania, moja cera jest bardzo wrażliwa.

      Usuń
    2. Może się skuszę ;) mam również bardzo wrażliwą cerę i ciężko jest mi dobrać podkład, który by nie zapychający, a dodatkowo miał skład nie ingerujący w nasz organizm :)

      Usuń
    3. skład jest całkiem przyjemny, az jestem w szoku ;]]

      Usuń
  24. Daria jak zwykle Twoje recenzje są wyczerpujące i bardzo pomocne. Mam ok 25 podkładów z niższej i wyższej półki cenowej, kilka kremów BB tych azjatyckich i naszych 'polskich' odpowiedników,ale jeszcze nie trafiłam na coś co zadowoliło bym mnie w 100 % tak że nie muszę przeglądać się przynajmniej przez te 6 h by przypudrować twarz. Mam cere mieszana, niesamowicie wrażliwa na każdą nowość kosmetyczną, ale ProVoke wydaje się być czymś fajnym, nie oszczedzam na kosmetykach, dlatego się za nim rozejrzę. Ewentualnie obdaruję kolejną osobę :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Krycie naprawdę pierwsza klasa :)

    OdpowiedzUsuń
  26. podkład wydaję się być idealnym dla mnie :) właśnie szukam czegoś odpowiedniego dla mojej cery, która jest mieszana/tłusta bardzo chętnie bym go wypróbowała.. jedyne co mnie odstrasza to cena :) nie wiesz może gdzie można dostać próbki? :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Muszę koniecznie wypróbować , świetnie kryje;) Tego mi trzeba ! Ale na razie mam duże zapasy , musze wykończyć to co mam ..

    OdpowiedzUsuń
  28. o coś dla mnie hymm kupić czy nie kupić chyba się skuszę :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie polecam, kupiłam po tej 'pięknej' recenzji i bardzo żałuje;/ nie kryje,a po nałożeniu drugiej warstwy na same przebarwienia wygląda strasznie;/ revlon sto razy lepszy! jeżeli masz IDEALNĄ cerę to możesz spróbować

      Usuń
    2. Ja również jestem strasznie rozczarowana! wygląda jak ciasto na twarzy. Przesusza skórę i świeci się po krótkim czasie. Moje koleżanka, która go zakupiła ma identyczne zdanie jak ja. Szybko znika z twarzy i niestety wchodzi w pory skórne :/

      Usuń
  29. Szkoda, że jest jeszcze tak mało recenzji o tym produkcie. Wiadomo, że na pozór można mieć podobną cerę, z podobnymi problemami, a podkład idealny może być inny. Ja mam nadzięję, że PROVOKE sprawdzi się także u mnie. Ostatnio używam Estee Lauder i faktycznie brak pompki za tą cenę jest irytujący. Poza tym trzeba nauczyć się go nakładać. W pierwszych dniach aplikacji EL wyglądałam jak tapeciara w masce z podkreślonymi niedoskonałościami i zmarszczkami, których normalnie nie widać, umiejętne korzystanie z gąbeczki uratowało mnie przed tym tragicznym wyglądem. Mam nadzieję, że Dr Irena Eris będzie godnym zamiennikiem Estee Lauder, mam też nadzieję, że nie będę się po nim świeciła jak choinka na Boże Narodzenie ;) Świetnie, że pojawił się ten wpis, bo w innym przypadku pewnie minęłoby sporo czasu zanim dowiedziałabym się o jego istnieniu;) A co do Revlonu Colorstay jak dla mnie totalna porażka, miałam wrażenie, że podkreśla wszelkie niedoskonałości, dziurki itp, a poza tym pogarszał ogólny stan cery. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno się za jakiś czas pojawi więcej recenzji :) Co do Revlonu to mam identyczne odczucia, a teraz, gdy porównam go sobie z tym Provoke to wypada bardzo słabo. Zmienili coś w składzie i już jest całkiem do bani :)

      Usuń
  30. Będę mieć go w pamięci, bo brzmi kusząco! :D

    OdpowiedzUsuń
  31. A mogłabyś jeszcze polecić mi jakieś dobry zestaw pędzli do wykonania makijażu oczu? Od dłuższego czasu się przymierzam i jest tego tyle, że nie wiem, w co warto zainwestować, a w co nie. Dodam, że mój kontakt z pędzlami do tej pory ogranicza się do pędzla do różu i cieniutkiego pędzelka do wykonania kreski cieniem. Z góry dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to Hakuro :)

      Usuń
    2. Tak, myślę, że Hakuro byłyby najbardziej odpowiednie na początek :)

      Usuń
  32. na twarzy wygląda pięknie, świetne zdjęcia, nie miałam jeszcze niczego z najnowszej serii kolorówki Eris.

    OdpowiedzUsuń
  33. Także mam cerę mieszaną, co prawda bez blizn ale bardzo czułą na zapychanie i czytając Twoją recenzje dopisuje ProVoke do najbliższych zakupów kosmetycznych ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Kupiłam dziś ten podkład i jestem zachwycona! Dziękuję Ci za tego posta bo dzięki tobie dowiedziałam się w ogole o kosmetykach Provokee ;)))

    OdpowiedzUsuń
  35. Posiadam zarówno ten podkład matujący od Ireny Eris, jak i DW z Estee Lauder. Mam cerę tłustą, zaczerwienioną, ze skłonnością do trądziku. Nie zgadzam się z Twoim porównaniem obu tych podkładów, ponieważ każdy z nich jest inny. Ten od Eris moim zdaniem ma konsystencję musu, kryje słabo, po 2 godzinach waży się i wygląda na buzi jak ciasto, natomiast ten od Estee Lauder, kryje mocno już po pierwszym nałożeniu i wytrzymuje na buzi niemal cały dzień (zdarzają się wyjątki). Fakt, że nie posiada pompki jest niczym w porównaniu do jego jakości. Jeśli ktoś posiada taką cerę jak ja, powinien zainwestować w Estee Lauder i nawet nie porywać się na ten podkład z Eris.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to ciekawe, bo z musem to ten podkład nie ma nic wspólnego ale może mamy inne wyobrażenie o musie jako takim. Możesz się nie zgadzać, twoje prawo, natomiast ja opisuję swoje wrażenia, odczucia w odniesieniu do swojej skóry. Każda z nas jest inna :-)

      Usuń
    2. Masz rację, każda z nas jest inna :-) Ja osobiście nie zgadzam się z porównaniem podkładu Estee Lauder z tym od Eris, ale to tylko moja opinia. Dla mnie ta konsystencja podkładu Eris jest lekka - porównałam ją do musu, ale faktycznie typowym musem nie jest :-) Dla każdego coś innego jest dobre ;-) Najlepszym rozwiązaniem dla dziewczyn, które się zastanawiają, jest prośba o próbki obu tych podkładów w Douglasie i wypróbowanie na własnej skórze.

      Usuń
    3. Ooo tak, w ogóle jestem zawsze za tym, żeby brać próbki podkładów bo to kwestia mocno indywidualna. Nawet używając kilka razy takiej próbeczki można wywnioskować czy podkład wstępnie spełni nasze wymagania :-)

      Usuń
    4. dokładnie strasznie się waży i prawie wcale nie kryje ;/

      Usuń
    5. chyba masz smalec na mordzie

      Usuń
  36. Jaki masz odcień tego podkładu?widac ze naprawde dobry ;-)

    OdpowiedzUsuń
  37. Jak zwykle brak jasnych odcieni w palecie, ehhhh.

    OdpowiedzUsuń
  38. Kupiłam za Twoją namową i to jest szok, uwielbiam ten podkład! A jak ładnie pachnie #-)

    OdpowiedzUsuń
  39. Mój nowy hit :**** Dziękuję za tą recenzję.

    OdpowiedzUsuń
  40. Ulubieniec <3

    OdpowiedzUsuń
  41. A jest on dostepny w sklepach stacjonarnych??

    OdpowiedzUsuń
  42. ciekawy, ciekawy.. najbardziej chodzi mi w tej chwili także o krycie, ale widzę, że daje rade :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Witam, czy mogłabyś mi doradzić, jaki odcień podkładu Provoke powinnam zakupić, skoro do tej pory używałam Revlonu CS 150 Buff ( kolor był dla mnie odpowiedni, może ciut za jasny)? Bardzo proszę o pomoc :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj 210 ale nie dam Ci gwarancji, że będzie dobry. 210 to najjaśniejszy kolor i najlepiej, jakbyś sobie go zobaczyła na żywo w Douglasie czy Sephorze. Ten kolor porównałabym bardziej do 180 Colorstay ale jest bardziej żółty, a nie tak szary jak Revlon :)

      Usuń
    2. Dziękuję bardzo za odpowiedź :)

      Usuń
  44. bardzo chciałam wypróbować ten podkład, ale dla mnie najjaśniejszy odcień jest zbyt żółty ;)

    OdpowiedzUsuń
  45. CHyba mnie skusiłaś, ale nie wiem jak będzie z odcieniem, jutro pójde do Rosmana. Tylko kurcze nie wiem który kupić jak coś, ten matujący czy rozświetlający bo u mnie jest tak ze świece sie na czole i policzkach ale mam bardzo sucha skórę dookoła nosa. Chyba lepiej wziąć wersje matową a zainwestować w krem dobrze nawilżający co nie?

    OdpowiedzUsuń
  46. Byłabym bardzo wdzięczna gdybyś mi napisała czy podkład ten sprawdza się jedynie w okresie letnim ?
    czy np w zimie mogę go stosować z czystym sumieniem ?
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  47. Witam, chciałabym zapytać czy owy podkłąd sprawdza się jedynie w okresie letnim czy w zimie mogę go również używać z czystym sumieniem ? Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  48. A co z zimą ? Również się nadaje ? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  49. Witam,mimo ze mam 37 lat to caly czas dokucza mi tradzik(zaskorniki i krostki na czole i skroniach)odkad stosuje zel differin moja skora stala sie troszke przesuszona(procz czola-chyba tu bedzie dluzsza walka). Obecnie stosuje krem bb loreal perfection ale nie powala. Szukam podkladu zmatowi i nawilzy tam gdzie trzeba.

    OdpowiedzUsuń
  50. mogłabyś powiedzieć czym i jak nakładasz ten podkład i jakiego kremu lub bazy używasz pod pod niego? byłabym bardzo wdzięczna :)
    Świetny blog :*

    OdpowiedzUsuń
  51. Halo halo :)
    Jakiego kremu/bazy używasz pod podkład Provoke Matt? Czy wykańczasz go jakimś pudrem? Używałaś kiedys może pudru mineralnego matującego z Eveline?

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Eh, znowu żółty... szukam jakiegoś dobrego jasnego podkładu z różowymi tonami, ciężko o taki :(

    OdpowiedzUsuń


Dziękuję za odwiedziny i każdy pozostawiony komentarz. Niestety nie odpisuję na wiadomości prywatne i maile. Jeśli masz jakieś pytanie, to zadaj je w komentarzu na blogu pod najnowszym postem (niezależnie od tematyki wpisu). Postaram się pomóc :-)

Custom Post Signature

Custom Post  Signature