Top Social

ULUBIEŃCY MARCA 2014.

Dziś pierwszy post z cyklu ULUBIEŃCY miesiąca. Dla niewtajemniczonych nadmienię, że co miesiąc będę pokazywać Wam na blogu swoje ulubione produkty makijażowe oraz pielęgnacyjne. Będą to moje absolutne perełki, zasługujące na szczególną uwagę. Być może dzięki takim postom odkryjecie nowy, interesujący produkt, który również u Was się sprawdzi. W dzisiejszym poście dowiecie się co zawładnęło moją kosmetyczką w marcu. Zapraszam do dalszego czytania.




W dziennym makijażu ostatnio używam tylko palety cieni The Balm Nude Tude (recenzja), która jest po prostu idealna. Zarówno konsystencja cieni, pigmentacja, kolory, trwałość oraz wygląd opakowania niezwykle mi odpowiada. Cienie świetnie się rozprowadzają, a ma to dla mnie duże znaczenie, kiedy śpieszę się rano do pracy. Bronzer Bahama Mama, również marki The Balm wyparł wszystkie moje dotychczasowe produkty brązujące i jestem z niego również bardzo zadowolona. Kolor jest tak naturalny, że koleżanki z pracy pytają mnie często w jaki sposób uzyskuję tak ładną opaleniznę. Paletę Nude Tude zakupicie TUTAJ, natomiast bronzer TUTAJ. Przypominam Wam, że tą paletkę możecie wygrać u mnie w konkursie (klik).


Lirene to jedna z moich ulubionych, polskich marek kosmetycznych. W tym miesiącu szczególnie przypadł mi do gustu lekki, żelowy balsam do ciała z połyskującymi drobinkami. Lirene Rubin Charm to produkt z malutkimi, srebrnymi drobinkami, które nadają skórze nieprawdopodobny blask. Staram się go oszczędzać, bo latem będzie się świetnie prezentował na opalonych nogach, natomiast teraz używam go w minimalnej ilości na dekolt. Wygląda to po  prostu bosko! Co do podkładu Lirene Glam & Mat, to po dłuższym czasie stosowania mogę w pełni przyznać, że jest to mój ulubiony fluid. Kuracja kwasami bardzo wysusza mi twarz, a ten produkt jest w stanie ukryć te suche miejsca, odstające skórki i inne nieciekawe niespodzianki. Nie jest to idealnie kryjący podkład ale dzięki temu, że ma dosyć lekką konsystencję, to ładnie prezentuje się na twarzy (nie daje efektu maski, nie podkreśla porów). Wygładza i ma satynowe wykończenie. Najważniejsze, że nie wysusza skóry, nie powoduje zaskórników i ma SPF 15. Szkoda tylko, że nie będzie nadawał się dla cer bardzo jasnych. Produkty Lirene zakupicie w drogeriach stacjonarnych oraz poprzez stronę internetową TUTAJ. 


W związku z tym, że jestem ambasadorką Pierre Rene & Miyo miałam okazję przetestować wiele produktów marki. Są lepsze i gorsze produkty, więc na pewno pojawi się post o tym, które warto kupić. Dziś pokażę Wam moją ulubioną maskarę MIYO Big Fat Lashes, która jest identyczna w działaniu jak Maybelline Colossal, a dużo tańsza. Ma szczoteczkę bardzo podobną do Maybelline i idealnie rozdziela, wydłuża oraz pogrubia rzęsy. Kolejnym ulubieńcem, tym razem z Pierre Rene jest czarny kajal do oczu. Myślałam, że tego typu produkt nie jest w stanie mnie zachwycić, bo niby czym może zaskoczyć czarna, gruba kredka. Natomiast miękkość tego produktu i to, jak intensywnie jest w stanie pomalować linię wodną jest naprawdę godne uwagi. Często miałam problem z pomalowaniem górnej linii wodnej (tuż przy rzęsach), bo zwykłe kredki były zbyt twarde. Kajal od Pierre Rene przy jednym pociągnięciu przyciemni każde miejsce, nawet to trudno dostępne. Jest trwały i nie rozmazuje się - po prostu ideał! MIYO Big Fat Lashes kupicie TUTAJ, natomiast Kajal od Pierre Rene TUTAJ. 


Vichy Purete Thermale czyli tonik micelarny, służący do demakijażu twarzy oraz jej odświeżania jest moim ulubieńcem. Jako jeden z nielicznych nie szczypie mnie w oczy, nie powoduje podrażnień i naprawdę dokładnie zmywa makijaż. Dopiero po jego zastosowaniu mam pewność, że cały podkład został usunięty z mojej skóry. Jest to produkt wydajny, bezzapachowy, może delikatnie się pienić na skórze. Jest to moje 6 albo 7 opakowanie i na razie nie planuję żadnych zmian. Zakupicie go w aptekach. 


Ostatnim ulubieńcem w tym miesiącu jest fenomenalny produkt do podkreślania brwi Aqua Brow od MAKE UP FOR EVER. Jest to marka, którą dostaniecie tylko w Sephorze oraz w sklepach firmowych MUFE. Ja swój odcień czyli 25 zamówiłam poprzez stronę internetową Sephora. Trwały, doskonale plastyczny i nieziemsko wydajny korektor do brwi, o którym już wiele zostało powiedziane. Reszta moich zachwytów wraz z prezentacją na brwiach pojawi się w osobnej recenzji, która już niebawem. Aqua Brow tak jak już wcześniej wspomniałam możecie zakupić na stronie internetowej TUTAJ.  


Ciekawa jestem czy jakiś produkt Was zainteresował? Dacie znać!



________________________

Zapraszam na mojego Facebooka & Instagram!



43 komentarze on "ULUBIEŃCY MARCA 2014. "
  1. Ja mam zamiennik Aqua brown w postaci linera mineralnego z vipery i jestem bardzo zadowolona:) A kosztuje jedynie 16zł:)) Ciekawi mnie ten Kayal bo wygląda mega uroczo:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego, co się orientuje to Aqua Brow :)
      A tak poważnie, to żaden z rzekomych "zamienników" nawet w 5 % nie jest podobny do Aqua Brow. To produkt unikalny i nic nie jest w stanie go zastąpić. Można ewentualnie wmawiać sobie, że Vipera działa podobnie :)

      Usuń
  2. Bahama mama kusi mnie od dawna. Ona nadaje się do każdego odcienia skóry?

    OdpowiedzUsuń
  3. TheBalm to wiadomka, że rewelacja:)
    ale ten tusz mnie ciekawi! lubię Colosal, więc jego tańszy "odpowiednik" może go zastąpić:)
    ja jakoś do Lirene nie mogę się przekonać, mam buzię z mocnymi niedoskonałościami, które potrafi zakryć jedynie Revlon Colorstay - wiem jest ciężkim podkładem i na pewno mnie zapycha, ale co ja poradzę na przebarwienia potrądzikowe, nie mam takich zdolności jak Ty aby to jakoś zakryć i używać lżejszego podkładu. Ale na lato już rozglądam się za czymś lżejszym:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety dużych niedoskonałości nie przykryje....

      Usuń
  4. Kilka dni temu kupiłam tą paletkę...ale jeszcze jestem na etapie patrzenia i napawania się jej pięknem!

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam micela z Vichy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kosmetyki The Balm są niezwykle :) miałam miniaturkę vichy i również byłam zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  7. byłam bardzo ciekawa jak na twojej skórze sprawdzi się ten Lirene, bo również bardzo lubię tą markę. Dzięki za twoją opinię ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kilka świetnych produktów, które i mi chodzą po głowie :) Szkoda, że Lirene ma ciemniejsze kolory, bo czaiłam się na niego ... Może na lato, ale, czy nie będzie wtedy za ciężki?
    Aquabrow chętnie zobaczę u Ciebie w akcji porównawczej :)

    Paletka i bronzer <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie byłby zbyt ciężki, to raczej lekki podkład w moim odczuciu :)

      Usuń
  9. Oczywiście paletka theBalm, ale mascara i kajal też wydają się fajne :) Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  10. O aqua brown rownież znalazł sie u mnie w marcowych ulubiencach ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zaintrygował mnie podkład, kiedyś nacięłam się na ten w srebrnym/szarym opakowaniu i teraz jakoś tak nie jestem przekonana do podkładów Lirene.

    OdpowiedzUsuń
  12. Same fajne rzeczy w tych ulubieńcach:)

    OdpowiedzUsuń
  13. mnie ten kajal intryguje. A o paletce i bronzerze cały czas marzę <3

    OdpowiedzUsuń
  14. Z podkładem Lirene mnie zaciekawiłaś :) Ulubieńcy sami fajni ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie miałam niestety żadnego z Twoich ulubieńców :( Ale produkty wydają się być godne uwagi :)

    OdpowiedzUsuń
  16. miałam podkład Glam&Matt - niestety nawet najjaśniejszy kolor jest za ciemny. dodatkowo okropnie oksyduje
    kredkę kajal też posiadam i bardzo lubie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety co do koloru, to muszę się zgodzić, jest dosyć ciemny. U mnie nie oksyduje, to wszystko pewnie zależy od skóry. Może tez od kremu, jaki używasz pod podkład :)

      Usuń
  17. Muszę spbie sprawić ten podkłąd przy najbliższej okazji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam jeśli nie masz dużo do ukrycia, a nie masz :)

      Usuń
  18. O widzisz, a ja wymieniłam się za ten kajal z Pierre Rene - nie byłam przekonana do tej formy kredki. A tu takie zaskoczenie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja jakoś nie mogę dobrać odpowiedniego podkładu. Zwykle jeśli jakiś mi przypadnie do gustu, to używam go przez długi czas, tak jak to było z Wake Me Up Rimmela, jednak po roku używania tego produktu stan mojej cery był opłakany a ilość wyprysków wręcz niezliczona :/ Może potraficie polecić jakiś wyjątkowo łagodny, aczkolwiek dobry produkt matujący?
    Pozdrawiam

    hey-life-is-good.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. super kosmetyki dopiero od niedawna zaczynam bardziej interesować się kolorówką. na co dzień do pracy maluję się bardzo delikatnie. dziś nawet cieni na powiekach nie mam ale twarz wykonturowaną.

    OdpowiedzUsuń
  21. Aqua Brown jest genialny ;) a podkład od Lirene zamierzam zakupić :)

    OdpowiedzUsuń
  22. ten fluid lirene jest naprawdę dobry, obawiam się tylko, że latem z nim popłynę ;/
    a mufe u mnie odpadł, moim zdaniem nadaje się tylko do uzupełniania brwi :O

    OdpowiedzUsuń
  23. Aqua Brown jest rewelacyjny !!. to prawda że nic nie jest w stanie go zastąpić.

    OdpowiedzUsuń
  24. aqua brown to również mój ulubieniec jest genialny !:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Uwielbiam aqua brow! jest genialny... i każdego ranka po niego sięgam... to fakt. Palety cieni jeszcze nie mam w swoim zbiorze... a z wszystkich stron dobiegają mnie słuchy, że jest warta swojej ceny... zawsze jest szansa w konkursie... wieć czekam na wyniki.. hehe

    OdpowiedzUsuń
  26. Mogłabyś polecić jakiś dobrze kryjący i matujący podkład do cery trądzikowej? Próbowałam już tylu podkładów... proszę o pomoc

    OdpowiedzUsuń
  27. Ten balsam z Lirene mam zamiar sobie kupić właśnie bliżej lata :)
    Pozostali ulubieńcy bardzo ciekawi, myślę, że paletkę NUDE też bym pokochała :)

    OdpowiedzUsuń
  28. balsam z lirene muszę sobie zakupić!

    OdpowiedzUsuń
  29. Ten Kajal bardzo mnie zaciekawił.

    OdpowiedzUsuń
  30. Muszę wypróbować ten podkład z Lirene - jakoś ta marka niespecjalnie kojarzy mi sie dobrą kolorowką...Mimo wszystko liczę na swoje szczęście i tez chce mieć paletkę Naked w swoich ulubieńcach ... wszechczasów :))

    OdpowiedzUsuń
  31. Hej, mam pytanie - myślisz ze podkład z Lirene sprawdzi się dla cery mieszanej - z lekko przetłuszczającą się strefą T ?? Super, że pokazałaś kajal, używam od dawna i sprawdza się świetnie, jedyna rzecz która na linii wodnej jest równie trwała to SuperShock z avonu - polecam spróbowanie :)

    OdpowiedzUsuń


  32. produkty The Balm są świetne - matowy bronzer Bahama Mama bije na kolanka! nie ma to tamto
    paletki cieni JESZCZE nie mam ale widziałam, że jest ich wysyp na allegro i w drodze licytacji można nabyć za 50-60 zł z wysyłką (opisane jako nie używane) także kto wie może testować będę i JA niedługo :)

    OdpowiedzUsuń


Dziękuję za odwiedziny i każdy pozostawiony komentarz. Niestety nie odpisuję na wiadomości prywatne i maile. Jeśli masz jakieś pytanie, to zadaj je w komentarzu na blogu pod najnowszym postem (niezależnie od tematyki wpisu). Postaram się pomóc :-)

Custom Post Signature

Custom Post  Signature