Top Social

Podstawa pielęgnacji moich włosów czyli skarby natury o cudownych właściwościach odżywczych!

Wiele z Was prosiło mnie o post z aktualizacją pielęgnacji moich włosów i dziś postanowiłam napisać Wam o produktach naturalnych, które mają niesamowite właściwości nawilżające, nabłyszczające i regeneracyjne. Wciąż stosuję u siebie tradycyjne olejowanie różnymi olejkami, jak i miodowanie, o którym możecie poczytać TUTAJ. W dzisiejszym poście chcę zwrócić Waszą uwagę na produkty niedoceniane, do kupienia za bardzo niewielkie pieniądze, a które zdziałają znacznie więcej, niż kosmetyki drogeryjne. Dlaczego? Są to skarby natury, pozbawione silikonów, a bogate w wiele substancji odżywczych. Jeśli będziecie skrupulatne i konsekwentne w swojej pielęgnacji, to Wasze włosy przejdą dużą metamorfozę. Po mojej dekoloryzacji czyli ściągnięciu czarnego koloru, o której więcej TUTAJ, kondycja włosów uległa pogorszeniu ale dzięki stosowaniu naturalnej pielęgnacji widzę OGROMNĄ POPRAWĘ nawilżenia, sprężystości, gładkości. Zapraszam do dalszej lektury, a już niedługo o moich ulubionych odżywkach z drogerii. 




| 1. Olejek kokosowy |
Jest to już moje czwarte opakowanie tego produktu i używam go przed każdym myciem włosów. W zależności od tego ile mam czasu, pozostawiam olejek na głowie przez godzinę lub dłużej, a następnie dokładnie zmywam szamponem. Jest to produkt, który należy uprzednio włożyć do szklanki z gorącą wodą, olej ulega rozpuszczeniu i wtedy dopiero możemy go nałożyć na włosy. Po dokładnym zmyciu olejku nakładam jeszcze jakąś lekką odżywkę. Olej sprawia, że włosy są miękkie, sypkie i lśniące. Odkąd stosuję pielęgnację tym olejkiem moje włosy są o wiele bardziej błyszczące. Ja mam akurat olejek z Orientany - Kokosowa Terapia Do Włosów ale tak naprawdę możecie kupić każdy inny olej kokosowy dostępny np. na allegro. Ceny są różne, w zależności od producenta. 

| 2. Masło shea |
Masło shea, które jest nierafinowane ma naprawdę cudowne właściwości. Smaruję się tym masełkiem w miejscach przesuszonych, szczególnie na twarzy i przy mojej mieszanej cerze ze skłonnością do trądziku NIE zapycha, co jest dużym zaskoczeniem. Wracając do włosów, to odkryłam, że smarując końcówki tym produktem są o wiele bardziej gładkie i całkowicie przestały się rozdwajać. Masło ma postać stałą, a więc przed aplikacją trzeba rozgrzać odpowiednią ilość w dłoniach i dopiero wtedy nałożyć na włosy. Ja stosuję shea na noc, a rano zmywam.  Świetny produkt, w niskiej cenie, który warto mieć i będę to podkreślać na każdym kroku. Masło shea ma szerokie właściwości nawilżające, natłuszczające, regenerujące, kojące oraz przeciwzapalne. W składzie takiego masełka znajdziemy fitosterole, między innymi beta-sitosterol, który zapobiega wypadaniu włosów! Za takie spore opakowanie, które starczy mi spokojnie na rok, zapłaciłam około 16 zł na Allegro. 

| 3. Sok z aloesu |
Aloes ma właściwości zmiękczające i nawilżające włosy, tak więc idealnie sprawdzi się przy włosach bardzo suchych, porowatych. Sok z aloesu stosuję jako płukankę/mgiełkę czyli po umyciu włosów, kiedy są jeszcze mokre, spryskuję je tym właśnie produktem. Najlepiej przelać sobie odrobinę z butelki do pojemniczka z atomizerem i po każdym umyciu aplikować na całe włosy. Ważne, żeby nie przelewać całości od razu, bo sok straci swoje właściwości, jeśli będzie przechowywany z plastikowej butelce. Włosy są po nim od razu bardzo miękkie i idealnie się układają podczas stylizacji. Za taką dużą butelkę zapłacimy w aptece około 20zł, ale na allegro można wyrwać taniej. 

| 4. Płukanka z kawy |
Jeśli chcecie, aby Wasze włosy były bardziej lśniące i rosły szybciej, to nie ma nic lepszego jak płukanki z kawy. Ja robię mocny napar, odcedzam fusy i przelewam wszystko do miski. Kiedy kawa się wystudzi, zanurzam włosy i płuczę je jakieś 10 minut, następnie suszę. Włosy są cudnie wygładzone, a zapach jest nieziemski. Kawa dla jasności musi być parzona, a nie rozpuszczalna. Najlepiej samemu zmielić ziarenka. 

|5. Maseczka z siemienia lnianego |
Moc siemienia lnianego znają wszystkie włosomaniaczki, ponieważ nic tak bardzo nie nabłyszczy i nie wygładzi w naturalny sposób włosów, jak właśnie maska z lnu. Wystarczy, że wrzucicie do garnka z gotującą wodą 2-3 łyżki ziarenek siemienia i podgotujecie jakieś 5 minut. Następnie pozostawiacie taki napar do wystygnięcia, a później nakładacie całą miksturę na umyte i wilgotne włosy (razem z ziarenkami). Ja zwykle trzymam taką maskę około 30 minut, pod czepkiem foliowym i ręcznikiem, a następnie spłukuję. Nie martwcie się, wszystkie ziarenka się dokładnie zmyją, a podczas suszenia dodatkowo "powylatują" z włosów. Ważne jest aby stosować siemię lniane w ziarenkach, a nie mielone. Patrzcie też dokładnie na datę ważności lnu, bo ma dosyć krótką datę i po jej upływie traci moc. Siemię lniane powinno się także pić i ja robię to niemal codziennie. Cena w aptekach to około 3zł. 


Mam nadzieję, że post okazał się dla Was przydatny i że zainspirowałam Was do wprowadzenia naturalnej pielęgnacji włosów. Niewielkim kosztem można uzyskać efekt gładkich i lśniących włosów, nie obciążając ich silikonami. Najważniejszą kwestią jest konsekwencja i determinacja. Jeśli będziecie używały pokazanych produktów sumiennie, to gwarantuję Wam poprawę kondycji włosów. 


Spróbujecie któregoś z pokazanych produktów?

Chętnie poczytam o Waszych naturalnych sposobach!



*Włosy zakręcone metodą na OPASKĘ/RAMIĄCZKO OD STANIKA (KLIK)

____________________________________________

Zapraszam do obserwowania mnie na Facebooku & Instagramie



79 komentarzy on "Podstawa pielęgnacji moich włosów czyli skarby natury o cudownych właściwościach odżywczych!"
  1. Piękne masz te włosy! Czekam aż moje odrosną trochę. Ta płukanka z kawy całkiem ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne porady :) Właśnie szukam oleju kokosowego i mam zamiar zrobić płukankę z kawy :D Twoje włosy są moją inspiracją! :D Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba skuszę się na płukankę z kawy :) kurczę, ile ja bym dała, żeby mieć takie piękne włosy!

    OdpowiedzUsuń
  4. Rewelacyjna długość,no i oczywiście objętość :) Zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Masz przepiękne włosy! Też mam takie długie włosy, jednak niestety moje nie są tak lśniące i gładkie.. :( Nigdy nie słyszałam o dobroczynnym działaniu na włosy aloesu i kawy, muszę to sprawdzić ;) Chociaż troszkę boję się, że wywar z kawy przyciemni mi włosy, nie zauważyłaś takiego działania?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, nic takiego nie zauwazyłam. Sama dążę do rozjaśniania włosów, wiec na pewno nie przyciemnia :)

      Usuń
  6. Bardzo przydatny post . Jutro robię maseczkę z lnu ;)
    Masz przepiękne włosy

    OdpowiedzUsuń
  7. Masz cudowne włosy ! Czy taki efekt fal to z tego sposobu z 3 wałkami? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś próbowałam na krótszych włosach i wyszły mi wręcz loczki. Teraz trochę podrosły więc koniecznie muszę jeszcze raz zrobić :) Efekt na Twoich włosach jest piękny ! :)

      Usuń
    2. To zależy jak duże pasma będziesz brać zawijając na taką opaskę. Im drobniesze pasemka, tym mniejsze loczki :) Ja zawsze biorę grube pasma :)

      Usuń
  8. Z olejem kokosowym trzeba uważać bo włosy wysokoporowate (a zniszczone włosy takie są) najczęściej puszy. I to bardzo mocno... To samo sie tyczy shea. Mam zdrowe ale średnioporowate włosy z wysokoporowatymi koncówkami i kokos i shea strasznie mnie puszą.
    Plus kokos można go kupić w sklepach ze zdrową żywnościa/kuchniach świata/marketach.
    A sok z aloesu trzeba rozcieńczać z tego co wiem bo inaczej może (CHYBA) pogorszyć stan włosów. Ale tu podkreślam chyba bo coś mi kiedyś takiego mignęło że w za dużym stężeniu może zaszkodzić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A zapomniałam dodać. Włosy masz przepiękne i strasznie zazdroszcze tej długości. I tego ze masz takie ładne fale. Ja kręcona więc z długością to słabo :c

      Usuń
  9. Z sokiem aloesowym trzeba uważać, bo widziałam u jednej dziewczyny jak jej "pieknie" wypalił włosy-za duże stężenie i nie każdy włos to toleruje. Ja używam identycznego soku, ale rozcieńczam z wodą:) Dla bezpieczeństwa.
    Dodam tylko, że przepięknie Ci w takich lokach:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm, to chyba zależy od soku, bo niektóre mają bardzo dużo glutaminianu sodu, który faktycznie może negatywnie wpływać na włosy ale żeby od razu palił to się jeszcze nie spotkałam :)

      Usuń
  10. Płukanka kawowa - świetna sprawa. Siemię lniane jem,ale właśnie muszę zrobic ten żel do wcierania :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam masło shea i nie przyszło mi do głowy, żeby nałożyć je na włosy. Muszę wypróbować. Tak samo ziarenka siema lnianego. Bardzo przydatny post!

    Ps. Masz piękne włosy i marzę, żeby sama mieć takie.

    OdpowiedzUsuń
  12. masz przepiękne włoski. ;) nie używałam tych sposobów, które pokazałaś, miałam jedynie kiedyś szampon z masłem shea i miałam po nim śliczne włosy, ale nie wiem czy to zasługa tego dodatku, może. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe, bo masło shea działa silnie nawilżająco ale nie obciąża przy tym :)

      Usuń
  13. Zaciekawiłaś mnie tą maseczką z siemienia lnianego, na pewno wypróbuje :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Takie wlosy to marzenie... Mojewlosy ostatnio trafil przesusz, moze wyproboje sok z aloesu :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Miałam pytać :P Czym kręcisz włosy że masz takie delikatne fale?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale jestem ślepa teraz przeczytałam na samym dole :P

      Usuń
    2. Miałaś prawo nie zauważyć, bo link dodałam już trochę później, jak mnie dziewczyny zasypały mailami i wiadomościami na FB jak nakręciłam włosy :)

      Usuń
  16. Nie piję kawy ale szkoda by mi jej było :D może kiedyś wypróbuje:)

    OdpowiedzUsuń
  17. cudowne metody kochana:) sama uwielbiam naturalną pielęgnację :) maska z siemienia lnianego jak dla mnie najlepsza ostatnio :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Napisz proszę coś więcej o tej płukance z kawy. Jaką ilość zaparzasz, dodajesz potem wody? Zrozumiałam, że wkładasz głowę w miskę ale to tylko zamaczasz włosy czy tak aby skóra głowy też była zamoczona? Czy wystarczy przelewać włosy te płukanką?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sypię 3 czubate łyżki kawy do szklanki, zalewam gorącą wodą, a następnie odcedzam fusy przez sitko i wlewam napar do miski, dolewając trochę ciepłej wody z kranu. Zamaczam całe włosy i polewam także głowę. Mieszam tymi włosami w misce jak najdłużej, max 10 minut. Samo przelewanie może być za słabe, lepiej potrzymać włosy trochę w tym naparze z kawy więc metoda z miską jest ok :)

      Usuń
  19. zazdroszczę ci tych pięknych włosów :) sok z aloesu trafia na moją listę :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Olej kokosowy też używam i piję siemię lniane, ale w tym nie jestem ostatnio zbyt systematyczna. Nigdy natomiast nie robiłam sobie płukanki z kawy, muszę spróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Włosy masz faktycznie fantastyczne, jak już inne osoby pisały :) A co byś poleciła na włosy na potęgę wypadające? Do czesania używam Tangle Teezer, więc niby zostaje mi ich na TT mniej niż przy grzebieniu albo zwykłej szczotce, ale i tak zazwyczaj cała jest pokryta włosami. No i przy myciu wyciągam sobie po prostu garściami włosy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W zakładce "Włosy" masz post o moich ulubionych wcierkach na wypadające włosy. Bardzo polecam preparat La Roche Posay Kerium, który swego czasu uratował mnie przed wyłysieniem :) Miałam takie przejściowe okresy w życiu, kiedy włosy leciały mi strasznie.

      Usuń
  22. olejek kokosowy jest moją nową miłościa! ale masła shea jeszcze nie próbowałam, musze nadrobić zaległosci :)

    OdpowiedzUsuń
  23. matko jak ja Ci zazdroszczę włosów ;) ja sok z aloesu do tej pory używałam na twarz, spróbuję i na włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Może w końcu uratuję moje włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Piękne włosy, do pozazdroszczenia :-)

    OdpowiedzUsuń
  26. niesamowite te Twoje włosy.. ! ja wciąż poszukuję czegoś, co rozjaśni kolor ciemny blond. może właśnie to powinien być jakis naturalny sposób..

    OdpowiedzUsuń
  27. Masz włosy idealne :) Takie mi się właśnie marzą.

    OdpowiedzUsuń
  28. Twoje włosy są piękne.... podziwiam i marzę o takich długich włosach :)

    Kochana z wielka chęcią obserwuje, dopiero dzisiaj zobaczyłam, że jeszcze cię nie zaobserwowałam i w wolnej chwili zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  29. ulala jakie piękne włosy a o modelce nie wspomnę ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Świetna alternatywa dla drogich kosmetyków..

    OdpowiedzUsuń
  31. Maseczkę z siemienia i płukankę z kawy przydałoby się zrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  32. masz śliczne włosy, tylko zazdrościć :) chętnie spróbuje tej metody z płukanką z kawy.

    OdpowiedzUsuń
  33. Koniecznie musze sprawdzic kawe. Bardzo mnie to zaciekawilo:) I az sprawdzilam na allegro maslo shea i jestem w szoku ze jest takie tanie. W Starej Mydlarni jest po 50zl i myslalam ze to standardowa cena:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie te markowe są najdroższe. Ja tam używam takiego za 16 zł i jest świetne, nie ma co przepłacać :)

      Usuń
  34. Mam siemię lniane w ziarenkach:) koniecznie muszę go wypróbować na włosach:)

    OdpowiedzUsuń
  35. Wow, jakie gęste i długie włosy. Ja raz wypróbowałam mgiełkę lniano-aloesową i chyba do niej wrócę.

    OdpowiedzUsuń
  36. Wspaniałe są te Twoje włosy!

    OdpowiedzUsuń
  37. Śliczne włosy! Ja nie potrafię zadbać o swoje aby było takie piękne, ponieważ nie mogę odstawić prostownicy :/

    OdpowiedzUsuń
  38. Czyli w zasadzie tanio i skutecznie- co widac po Twoich pieknych i bujnych włosach. Te siemię lniane jest dobre na wszystko. Najlepiej je pić, wzmocni dodatkowo od środka- pol3cam z autopsji.

    OdpowiedzUsuń
  39. Czy często narażasz swoje włosy na działanie ciepła ? (Chodzi głównie o suszarki, lokówki itd) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Suszarka po każdym myciu, natomiast lokówka i prostownica - nigdy.

      Usuń
    2. Lokówka nie? :) To jakim sposobem robisz takie świetne fale ?

      Usuń
  40. ale Ty jesteś piękna i Twoje włosy również! porady bardzo przydatne. Ciągle się zbieram do zakupu tego oleju kokosowego! Nie wiedziałam nic o płukance z kawy- na pewno wypróbuję, kawy u mnie dużo zawsze chociaż sama nie pijam za bardzo (mam dla gości). Masło shea stosuję na usta jak mam wyschnięte, na włosy próbowałam tylko olejek ale nie mogę się wypowiedzieć za dużo na jego temat, gdzyż zabiegu nie robiłam zbyt często...

    OdpowiedzUsuń
  41. Masz świetne włosy . Rady bardzo przydatne :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Szczęka opada! Już dawno nie widziałam tak pięknych włosów

    OdpowiedzUsuń
  43. Ja od dziś zamierzam rozpocząć przygodę z siemieniem lnianym :D
    Masz piekne włosy, zazdroszczę!

    OdpowiedzUsuń
  44. Ja ze swojej strony polecam płukanki z octu jabłkowego lub pokrzywy :) No i czarna rzepa, ale tutaj zapach masakryczny ;)

    OdpowiedzUsuń
  45. Świetne porady :)) Zaskoczyłaś mnie z masłem :) Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  46. super fryzura, chciałabym umieć zrobić i żeby takie luźne loki trzymały się na mojej falowanej głowie :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Muszę kupić sobie jutro olej kokosowy i siemie lniane, bo wiem gdzie są :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Chociaż kondycja moich włosów w przeciągu ostatniego roku znacznie się poprawiła, to i tak przydałby się im jakiś zastrzyk pielęgnacyjny. Stosowanie naturalnych zabiegów to chyba idealne postanowienie na marzec :)

    OdpowiedzUsuń
  49. A ja szukałam domowych sposobów na piękne włosy . Mam pytanie odnośnie płukanki z kawy . Najpierw je myjesz i na końcu płuczesz w kawie ? Koniecznie wypróbuję Twoich sposobów i zdam relację czy są efekty :*

    OdpowiedzUsuń
  50. Cuuuuudne włosy masz !

    OdpowiedzUsuń
  51. Masz piękne włosy,normalnie pozazdrości tylko można. Zaczynam tą kurację jaką napisałaś w recenzji . Mogłabyś napisać jaką długość włosów miałaś przed kuracją?

    OdpowiedzUsuń
  52. Jeśli chodzi o płukanke z kawy, myjesz po tym zabiegu włosy szamponem czy już nie?:) Odpisz prosze u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Sok z aloesu stosowałam nierozcieńczony. Po jakimś czasie zobaczyłam, że włosy "nie są zadowolone". Odstawiłam. Dopiero niedawno wpadłam na to, że soki owocowe mogą mieć zbyt kwaśny odczyn, by stosować je bez rozcieńczenia. Jednak moje włosy są suche, więc jeśli nic się u Ciebie nie dzieje, nie powinnaś się przejmować.

    OdpowiedzUsuń


Dziękuję za odwiedziny i każdy pozostawiony komentarz. Niestety nie odpisuję na wiadomości prywatne i maile. Jeśli masz jakieś pytanie, to zadaj je w komentarzu na blogu pod najnowszym postem (niezależnie od tematyki wpisu). Postaram się pomóc :-)

Custom Post Signature

Custom Post  Signature