Top Social

Jak samodzielnie podcinać włosy w domu? Prosta metoda na kitkę.

Od dobrych kilku lat nie chodzę do fryzjera. Niestety nie trafiłam jeszcze w życiu na kompetentną osobę, która wysłuchałaby ze zrozumieniem o co mi chodzi. Zwykle moja prośba o podcięcie 2-3 cm kończyła się awanturą, bo fryzer/ka obcinała znacznie więcej. Dlatego postanowiłam podcinać końcówki samodzielnie i przeszukując kiedyś internet wpadłam na kilka fajnych metod. Jedna z nich wyjątkowo się u mnie sprawdziła i do tego jest banalnie prosta. Myślę, że każda z Was będzie w stanie sobie poradzić z tego typu cięciem. Lubię takie proste rozwiązania i staram się zawsze ułatwiać sobie życie w każdy możliwy sposób, na każdej możliwej płaszczyźnie. Metoda na kitkę pozwala na symetryczne wyrównanie końcówek, formując włosy w szpic i taki kształt najbardziej mi odpowiada. Zapraszam na mały tutorial.



















1. Zaczynam od dokładnego rozczesania włosów. Najlepiej, aby były nieumyte, bo te świeżo po myciu mogą się puszyć. Jeśli Wasze włosy są kręcone, to można je przeprostować przed całym ścinaniem. Na pewno ich nie moczymy, gdyż włosy mokre mają różne długości i po wyschnięciu cięcie może okazać się nierówne! 2. Następnie  robię sobie przedziałek  na środku, biegnący przez całą głowę. Ważne, aby rozdzielić włosy bardzo symetrycznie, bo od tego zależy później nasz efekt końcowy. 



3. Teraz wydzielam  grzywkę i spinam ją na czubku głowy, separując od reszty włosów. Grzywkę i kilka sąsiednich pasm oddzielam dlatego, że mam tam wykonane cieniowanie. Jeśli Wasze włosy są proste na całości, to nie ma potrzeby wydzielania grzywki.  4. Kolejnym krokiem jest zebranie równo wydzielonych wcześniej partii i spięcie ich gumką zaraz pod szyją. Trzeba pamiętać o tym, żeby kitka była bardzo gładka i nie miała żadnych kołtunów, czy splątań i najlepiej ją jeszcze dobrze przeczesać. 


5. Następnie łapię  wszystkie zebrane w kitkę włosy i obcinam na prosto. Ważne jest aby podcinać naprawdę mało -  lepiej tak, niż później ubolewać nad stratą długości. Trzeba też użyć bardzo ostrych nożyczek. Ja swoje kupiłam w Rossmannie za 16zł. 


6. Zdejmuję gumkę i spinkę z grzywki, całość przeczesuję szczotką. 7. Wracam do cieniowania kosmyków przy twarzy i tutaj już nie potrzebuję żadnych specjalnych metod. Po prostu przeciągam nożyczkami pionowo po włosach w dół. Dzięki temu włosy ładnie się układają przy twarzy. Ten krok jest całkowicie opcjonalny i jeśli lubicie równe włosy, to pomijacie wydzielanie grzywki i jej późniejsze cieniowanie. 

Podsumowując, efekt jaki uzyskacie dzięki takiej metodzie obcinania, to włosy uformowane w symetryczny szpic. Podcinam końcówki w ten sposób już od kilku lat i nie mam potrzeby chodzenia do fryzjera. Co więcej, metoda ta nie wymaga już późniejszych poprawek. Jeśli zastosujecie się do moich rad i wykonacie cięcie zgodnie z instrukcją, to na pewno będziecie zadowolone z efektów. Pamiętajcie o jednej, podstawowej zasadzie - nigdy nie podcinamy na raz więcej, niż 1 cm. Lepiej obcinać po trochę i przyjrzeć się efektom w lustrze, a jeśli uznamy, że potrzebujemy obciąć więcej, ponawiamy cały proces. 

Znałyście tą metodę? 

A może macie jakieś inne sposoby na podcinanie końcówek?



_________________________________________________

Obserwujecie mnie już na Facebooku & Instagramie?


87 komentarzy on "Jak samodzielnie podcinać włosy w domu? Prosta metoda na kitkę. "
  1. Też tak zawsze robiłam, ale ten szpic przestał mi się u siebie podobać, jednak jeśli ktoś tak lubi to spoko, bo to fajna metoda;)

    OdpowiedzUsuń
  2. znam inną metodę kucykową
    co się robi zaczynając od czubka głowy... i schodzi się coraz niżej ;) i tak właśnie swoje czasem podcinam ;)

    włosiska masz przepiękne *.*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak można, wtedy włosy są pocieniowane. Ta metoda nie cieniuje, tylko robi V :)

      Usuń
  3. Też zawsze podcinam sama tylko inną techniką bo wolę kiedy są bardziej na równo i lekko wycieniowane;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Masz super, długie włosy, zazdroszczę. Obcinanie samodzielne mnie omija, mam strasznie ale to strasznie geste włosy, muszę odwiedzać fryzjera by zmniejszać ich objętość więc i skracanie odbywa się przy okazji...ale sposób świetny : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety z cieniowaniem i stopniowaniem trzeba już isć do fryzjera :-)

      Usuń
  5. Ile ja bym dała za takie włosy ♥ !

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja słyszałam że do podcinania włosów potrzebne sa nożyczki typowo fryzjerskie, bo ponoć inne sa z pozoru ostre a tak na prawdę urywają i zgniatają końcówki czego nie widać gołym okiem. Wolałabym w domu podcinać ale pewnie bym wyglądała gorzej niż po wizycie u fryzjerki :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te z Rossmanna niby są fryzjerskie, tak jest napisane na opakowaniu ale pewnie z takimi fryzjerskimi z prawdziwego zdarzenia nie mają nic wspólnego. Kosztowały około 16 zł, a jak byłam w sklepie fryzjerskim to mi babka zawołała za takie nożyczki 140 zł :)

      Usuń
    2. Spokojnie :) Ja od lat podcinam tymi z Rossmanna i nigdy nie miałam białych kulek czy rozdwojeń na końcowkach.

      Usuń
    3. polecam te fryzjerskie :P mi siostra podcina w domu właśnie takimi, bez porównania duuuuzo ostrzejsze nawret po kilku latach użytkowania

      Usuń
  7. Piękne włosy! Zazdroszczę!
    Nie słyszałam o tej metodzie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Też lubię sobie sama je podcinać, ale nie tnę ich prostopadle, a pod kątem. Podobno zdrowiej no i można fajnie ukryć ewentualne niedociągnięcia :)
    Do takiej długości dążę.. ach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pod kątem włosy są strasznie wystrzępione, nie lubię tego, wolę proste :;)

      Usuń
  9. Nie miałam pojęcia o takiej metodzie, ale z tego co piszesz wydaje się być naprawdę prosta ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja przez trzy lata nie bylam u fryzjera i tez sama podninalam wlosy, w koncu mi urosly:)
    ale ostatnio dalam sie skusic i poszlam do salonu mamy mojej kolezanki i nigdy nie bylam tak zadowolona ze sciecia wlosow, sciela dokladnie tak jak chcialam:) czasami cuda sie zdazaja i fryzjer wie jak wyglada centymetr.
    Polecasz te nozyczki z Rossmanna? Kiedys chcialam je kupic ale uznalam ze sa za tanie i pewnie nie beda dobre:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Czasami cuda się zdarzają i fryzjer wie jak wygląda centymetr" - idealnie ujęte! Ja zawsze jak szłam podciąć centymetr to wychodziłam z obciętymi 5cm... Dziwić się, że ludzie wolą sami podcinać... :)

      Usuń
    2. Polecam te nożyczki z Rossmanna, nie są może zabójczo ostre ale z nazwy są fryzjerskie, więc na pewno tną lepiej, niż te do papieru :) Co do fryzjerów, to lepiej dla nich żebym ścinała się w domu :-)

      Usuń
  11. ja sama sobie czasem ciacham grzywkę i cieniuję włosy, ale prędzej czy później fryzjer potrzebny :)

    OdpowiedzUsuń
  12. masz takie włosy, że właśnie ogarnia mnie zazdro :)) rewelacja post

    OdpowiedzUsuń
  13. jakie Ty masz cudowne włosy! Jak będę miała dłuższe to też tak spróbuję : )

    OdpowiedzUsuń
  14. kiedyś jakaś dziewczyna pokazywała tę metodę na ytotube. kiedyś sobie podcinałam sama, teraz robi to mój luby ;) znudziło mi się cięcie w szpic.

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak Ty z takimi długimi wlosami wytrzymujesz?? ja jak mialam takie to obciełam bo nawet mając kucyka ciągnełam się za włosy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Ciągnęłaś" się za włosy? No ja jakoś daję radę jak widać :)

      Usuń
  16. Muszę poczekać, aż mi włosy urosną i dopiero będę mogła sama się podciać ;) Ale zapamiętam tę merodę!

    OdpowiedzUsuń
  17. Jakoś lubię chodzić do mojej fryzjerki :) Zresztą uważam, że włosy odrastają i nie straszne mi nic. Nie odważyłabym sobie obciąć włosów sama, ale innym nie raz mi się zdarzało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To masz dobre podejście, ja niestety jestem wyczulona na punkcie włosów i nie po to o nie dbam, zapuszczam itd, żeby później jakaś niekompetentna osoba ścięła mi więcej, niż tego oczekuję.

      Usuń
  18. Ja sama podcinam tylko grzywkę :)
    Co do reszty włosów potrzebna mi fryzjerka bo tylko ona wie jak mi ściąć włosy warstwami aby ładnie się układały i falowały, a przy moich gęstych, falowanych i ciężkich włosach to klucz do sukcesu inaczej wyglądam przylizana na czubku a szopa na dole - głowa jak piramida ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha, ha, wiem o co chodzi. Warstwowanie to już wyższa szkoła jazdy, trzeba iść do fryzjera :-)

      Usuń
  19. Ja chodzę do fryzjera, bo mam za krótkie włosy :D Jak ja bym chciała takie jak te Twoje <3

    OdpowiedzUsuń
  20. świetny sposób, nie znałam go, zazwyczaj mi podcina mąż, mam za krótkie włosy na takie wywijanie,

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo fajna metoda. Koniecznie muszę ją wypróbować na swoich włosach.

    OdpowiedzUsuń
  22. Wiem, że zazdrość to zło! Ale jedyne czego Tobie zazdroszczę to tych dłuuugich, gęstych włosów!!!!!! Piękne są!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ha, ha, nieźle to ujęłaś.

      Usuń
    2. Żeby moje chciały tak rosnąć ;-)

      Usuń
  23. W sumie mogę spróbować :) Włosy nie ręka odrosną :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ciekawa metoda ;) piękne masz te włosy <3

    OdpowiedzUsuń
  25. Masz włosy jak w reklamach szamponów! Przepiękne są i takie długaśne :) Ja obcinam włosy inną metodą. Biorę głowę w dół, dokładnie czeszę włosy, żeby były gładkie i bez splątań. Następnie zbieram w kucyk na czubku głowy, znów dokładnie czeszę. Biorę końcówki w dwa palce, tak jak na Twoich zdjęciach i podcinam. Po rozpuszczeniu są fajnie wycieniowane :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Świetna metoda, jednak ja bym się chyba nie odważyła :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Super pomysł,a zna ktoś patent na to jak obciąć włosy samemu na prosto ? :D Widziałam kiedyś te nożyczki w Rossmanie i sama się zastanawiałam nad nimi,chyba je jednak kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Genialny post! Ja też od dawna obcinam swoje kosmyki w domu, a włosy masz...genialne :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Znałam tą metodę, ale jakoś się bałam. Muszę sobie kupić nożyczki i wziąć się do roboty :)
    PS. Piękne wlosy! Też kiedyś takie mialam, ale niestety... pseudo fryzjerka ;/

    OdpowiedzUsuń
  30. Kurcze, nie znałam tej metody i męczyłam się, wymyślając jakieś swoje dziwactwa:D
    Koniecznie spróbuję:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Dotychczas odwaga pozwalała mi obciąć grzywkę, kiedy ta w oczy wchodzi, ale namówiłaś mnie na eksperymentowanie z nożyczkami w domu:)
    PS: obłędne włosy!

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie znałam tej metody. Bardzo interesująca. Twoje włosy są nieziemsko piękne!

    OdpowiedzUsuń
  33. I love every part on you, your hair, your face, your body! ;)
    You treat them well :)

    http://visitkarlina.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja nie ufam fryzjerom, więc też sama podcinam włosy tą właśnie metodą :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Piękne włosy, co tu dużo mówić :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Moimi włosami zajmuję się mój mąż ;))
    - sama bym się jednak nie odważyła..

    OdpowiedzUsuń
  37. Podziwiam! Ja z pewnością powycinałabym sobie dziury ;-D

    OdpowiedzUsuń
  38. Świetny post ale ja chyba bym nie zaryzykowała :D

    OdpowiedzUsuń
  39. znam metodę i bardzo lubię, sama do fryzjera chodzę rzadko (tylko w ramach drastycznej zmiany koloru, ale też nie zawsze). A Twoje włosy... cuuudo!

    OdpowiedzUsuń
  40. Tej metody nie znałam, ale również obcinałam sobie włosy "na kitkę" gdy mocno się kręciły - tylko że nieco innym sposobem. Włosy spinało się w kucyk poniżej czubka głowy, łeb w dół i równe cięcie - efekt, włosy idealnie wycieniowane. Następnym razem spróbuję twojego sposobu, bo moje włosy ostatnio przestały się mocno kręcić i poprzednie cieniowanie może się już nie sprawdzać :) Dzięki za przydatny post :)

    OdpowiedzUsuń
  41. fajna metoda- ja w zasadzie też unikam salonów fryzjerskich, bo zawsze wychodzę niezadowolona. W tamtym roku poszłam się czesać na Sylwestra i wyszłam wściekła- chyba lepiej bym się sama uczesała i nie straciła tyle czasu i pieniędzy:/

    OdpowiedzUsuń
  42. super metoda nie wiedziałam o niej muszę spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Fajna metoda, ale włosy w szpic mnie nie kręcą, wolę na prosto :)

    OdpowiedzUsuń
  44. świetny sposób :) niestety moje włosy są do tego jeszcze troszkę za krótkie :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Też tak obcinam sobie włoski <3

    OdpowiedzUsuń
  46. Piękne włosy!! Pomysł fajny, ja mam krótkie włosy, więc u mnie się nie sprawdzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  47. A ja mam pytanie z innej beczki- właśnie przykładam sie do dekoloryzacji włosow według twojego posta w tym temacie- mam identyczną sytuacje- długość taka jak twoje,lata farbowania na czarno,odrost który juz mnie obrzydza i chodzę tylko w kucyku,kupiła juz dekoloryzator ,farbę tą ktorej ty pisałaś ,czekam tylko na szampon optimiseur zamowiony na allegro :) a moje pytanie to czy pozniej coś jeszcze z włosami robiłaś? Tzn farbowalas ponownie bądz znow dekoloryzowalas? Pytam bo na tych zdjeciach widze ze sa dosc ciemne niz na poprzednich :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Metody nie znałam a Ty masz piękne i długie włosy - pozazdrościć :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Oj fajna medota, ale mam chyba włoski za krótkie.
    A przy okazji, masz śliczne włoski, jest co pozazdrościć bo takie długie i gęste :D

    OdpowiedzUsuń
  50. Też zawsze mam problem z fryzjerami ;/ i to nie tylko jeśli chodzi o podcinanie końcówek ;/ widziałam ten sposób jednak mam do niego jeszcze za krótkie włosy, szkoda w sumie ;/

    OdpowiedzUsuń
  51. Chyba też zrezygnuję z wizyt u fryzjera, chociaż po ostatniej jestem względnie zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Kochana w dalszym ciągu uzywasz tych nozyczek? Dziś wlasnie je kupilam, ale opinię na ich temat są mieszane.. mam zamiar wlasnie wypróbować Twoja metodę, pozdrawiam gorąco! ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Używam i są niczego sobie, jeszcze są ostre :-)

      Usuń
  53. Ależ Pani jest podobna do Celine Dion!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  54. Próbowałam :) Rewelacyjna metoda. Podoba mi się takie scięcie w V. Po ostatniej nieudanej wizycie u fryzjera zamierzam na razie nie korzystać z usług fryzjerskich.

    OdpowiedzUsuń
  55. Jestem tu nowa. Od teraz twój blog będzie dla mnie jak czytanie ulubionej gazety.

    OdpowiedzUsuń
  56. Zrobilam..zrobilam jestem w szoku. :-D na poczatku strasznie sie balam i sceptycznie do tego podeszlam a w razie gdyby coś poszło nie tak to nawet tel przygotowalam zeby dzwonic po meza siostrę ;-) ale jestem zaskoczona efektem wyszło dobrze a nawet rewelacyjnie a tel. nie byl potrzebny. Dziękuje i gorąco pozdrawiam :-D

    OdpowiedzUsuń
  57. Ja nie jestem aż tak odważna, by samodzielnie podciąć włosy :D

    OdpowiedzUsuń
  58. Ale masz piękne włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  59. Ja nie jestem zadowolona do końca z tej metody. Mam kręcone włosy i wszystko robię jak należy. Lubię nosić jednak wysoko kucyk i zgadnij jak po takim cięciu takie upięcie wygląda? Jakby były bardzo mocno pocieniowane, wygląda to beznadziejnie.

    OdpowiedzUsuń
  60. Nigdy nie słyszałam o tej metodzie a tu proszę! Moje włosy bardzo ale to bardzo dawno widziały fryzjera. Mam bardzo mało włosów i do tego jeszcze cieniutkie więc jak chodziłam do fryzjera to słyszałam ciągle " Jak Pani ma mało włosów " co bardzo mi działa na nerwy :) Pierwszy raz podcięłam sobie włosy według tej metody i na pewno do niej powrócę. Dzięki wielkie :) Bankaoptymizmu.

    OdpowiedzUsuń
  61. Super!:) dziękuję Ci za łatwy sposób :)

    OdpowiedzUsuń
  62. Pierwszy post po wystukaniu hasła w google, genialny i prosty sposób. Mam tylko pytanie. Układasz przedziałek na środku głowy, niestety mój przedziałek jest po lewej stronie (tzw. wirek z, którego zaczęły rosnąć włosy sam mi zrobił styl fryzur do końca życia) i moje pytanie brzmi, czy mogę zostawić przedziałek jak jest czy jednak mimo naturalnego przedziałku dać na środek? Tak, żeby włosy były równo obcięte ?
    Proszę o odpowiedź i pozdrawiam ! :)

    OdpowiedzUsuń
  63. trzeba uczesać przedziałek na srodek jak swój naturalny ma się zboku ?

    OdpowiedzUsuń
  64. Hej, wykorzystałam ostatnio Twoją metodę i nie wyszło niestety zbyt równo. Rozpoczęłam od równego przedziałka na środku głowy itd zgodnie z zaleceniami. Jednak na co dzień noszę przedziałek lekko z boku głowy dla zwiększenia objętości fryzury. Czy to dlatego końcówki wydają się nierówne? i czy w związku z tym powinnam robić kucyk pod brodą z moim noszonym na co dzień przedziałkiem?
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń


Dziękuję za odwiedziny i każdy pozostawiony komentarz. Niestety nie odpisuję na wiadomości prywatne i maile. Jeśli masz jakieś pytanie, to zadaj je w komentarzu na blogu pod najnowszym postem (niezależnie od tematyki wpisu). Postaram się pomóc :-)

Custom Post Signature

Custom Post  Signature