Top Social

5 sposobów na piękne włosy: moje rady.

Dziś podzielę się z Wami moimi pięcioma sprawdzonymi sposobami na piękne włosy. Pewnie większość z nich dobrze znacie, a jeśli nie, to zachęcam do wypróbowania na sobie. Czasem wystarczy bardzo niewiele, aby znacząco poprawić stan włosów. Idzie wiosna, tak więc polecam Wam wprowadzić kilka pielęgnacyjnych zmian,  aby Wasze czupryny pięknie lśniły w majowym słońcu!





OLEJOWANIE
Nakładanie oleju na włosy godzinę przed myciem jest dla mnie podstawą pielęgnacji. Nigdy nie zapominam o tym kroku. Czasem nakładam olej na noc, a czasem zostawiam go na włosach nawet cały dzień (kiedy mam wolne). Olejowanie jest ostatnio bardzo modne i nic w tym dziwnego - odpowiednio dobrane olejki naprawdę działają cuda. Jeśli Twoje włosy są suche, bez życia, matowe, porowate i wyraźnie osłabione po zimie, to koniecznie musisz spróbować tej metody pielęgnacji. Na powyższej grafice widać najbardziej popularne i najlepsze olejki, jakie są dostępne na naszym rynku. W ostatnim poście chwaliłam olej kokosowy, a dziś polecam Wam także:


# olej z korzenia łopianu (recenzja TUTAJ), który działa także na skórę głowy. Idealnie wzmacnia słabe cebulki, pobudzając je do wzrostu!

# olej lniany, który jest dobry także do picia czy do sałatek

# olejek Alterra, który znajdziecie w każdym Rossmannie (bardzo dobry skład)

# olej arganowy, który wyjątkowo intensywnie regeneruje włos porowaty



KONIEC Z LOKÓWKĄ I PROSTOWNICĄ
Wiem, że jeśli raz zaczniesz stylizować włosy prostownicą czy lokówką, to później ciężko z tym skończyć. Ja na szczęście w porę się opamiętałam i jedyne zło, na jakie sobie pozwalam to suszarka. Co do prostowania, to najgorsze na co możesz się zdecydować. Owszem, włosy wyglądają wtedy na gładkie i zadbane, ale to tylko efekt pozorny. Spróbuj zamienić prostownicę na suszarkę obrotową, a dzięki np. mleczku prostującemu włosy (recenzja TUTAJ) uzyskasz podobny, gładki efekt. Jeśli nie wyobrażasz sobie swojej fryzury bez loków, to polecam Ci moje dwie metody bez użycia ciepła:

# Loki na opaskę/ramiączko od biustonosza (KLIK)

# Loki/fale na 3 wałki z gąbki (KLIK)




ZMIEŃ SZAMPON NA ŁAGODNY
Kiedyś używałam szamponów takich jak Head&Shoulders oraz innych, bardzo agresywnie i wysuszająco działających produktów. O ile nie masz problemów z łupieżem, to absolutnie nie widzę potrzeby używania tak silnych szamponów. Paradoksalnie, od kiedy zaczęłam używać Babydream czyli delikatnego produktu myjącego dla dzieci, to moje problemy z łupieżem i wypadaniem całkowicie się skończyły. Wcześniej używałam wielu specyfików takich jak Nizoral czy właśnie w/w Head&Shoulders i dopiero po całkowitym odstawieniu tych produktów moje włosy odżyły. Skóra głowy przestała mnie swędzieć i co najważniejsze - łupież całkowicie ustąpił. Oczywiście nie jest to lek, ani remedium na tą przypadłość, ale w moim przypadku okazało się, że zbyt agresywnie traktowałam swoją skórę głowy. Po użyciu tego szamponu moje włosy są miękkie, sypkie, po prostu idealne. Mam też tą pewność, że nie niszczę ich i nie wysuszam na długości, ponieważ ten produkt jest wyjątkowo łagodny. Jedyne, co mi przeszkadza, to zbyt nachalny zapach. Babydream zakupicie w Rossmannie za około 5zł (jest też idealny do mycia pędzli!)



SIEMIĘ LNIANE
W ostatnim poście z naturalną pielęgnacją moich włosów (KLIK) pisałam o fajnej maseczce z siemienia lnianego. Dziś chcę podkreślić zbawienne działanie picia lnu. Jeśli nie lubisz jeść ryb, które są bogate w kwasy OMEGA 3 i 6 - polecam siemię lniane! Wystarczy, że wsypiesz 2-3 łyżki ziarenek do gotującej się wody (około 2 szklanek) i podgotujesz przez chwilę. Poczekaj aż konsystencja stanie się bardziej gęsta i odstaw miksturę od ostygnięcia, a następnie wypij/zjedz jak kisiel. Takie lniane koktajle są naprawdę bardzo zdrowe i bogate w witaminy, które zbawiennie wpływają na stan i wzrost naszych włosów. Po 2 miesiącach regularnego picia siemienia zauważysz wyraźną różnicę w kondycji włosów, ale również cery. Kupuj siemię lniane w ziarenkach, a nie mielone. Dostępne w aptekach.



PIJ DUŻO WODY
Picie wody jest bardzo istotne, jeśli chodzi o przyspieszenie wzrostu włosów i poprawienie ich stanu (będą bardziej błyszczące). Ważne, aby woda była co najmniej średniozmineralizowana (o ile stan zdrowia pozwala na spożywanie takiej wody) i aby była niegazowana. Warto wiedzieć, że jest wyraźna różnica między wodą mineralną, a źródlaną. Ogrom korzyści przemawia zdecydowanie za wodą mineralną, która jest bogata w wiele cennych dla zdrowia substancji. Pozwolę sobie przytoczyć słowa Tadeusza Wojtaszka z Polskiego Towarzystwa Magnezologicznego w rozmowie z gazetą.pl: „Jeśli kupi pani butelkę wody źródlanej i ją wypije, w organizmie nie zostanie nic z pożytecznych składników mineralnych. Z butelki wody mineralnej z dużą zawartością minerałów pozostanie ich odpowiednia ilość. Wody źródlane to wody o śladowej ilości składników mineralnych, a im mniej w wodzie minerałów, tym wartość zdrowotna mniejsza. Ba, woda pozbawiona składników mineralnych jest dla zdrowia wręcz szkodliwa. Widziała pani kiedyś rury, którymi płynie woda zdemineralizowana? Są wyżarte od środka. Bo ta woda jest tak chłonna, że zabiera ze sobą wszystko, co się da. Udowodniono, że po wypiciu pięciu litrów wody destylowanej, człowiek umiera, bo ona rozrzedza elektrolity, wypłukuje wszystkie potrzebne składniki mineralne”. Polecam Waszej uwadze TEST WÓD mineralnych i źródlanych (klik), dzięki któremu dowiecie się  więcej w temacie. Do artykułu jest dołączona tabela, w której znajdziecie dane na temat ilości składników mineralnych w wielu popularnych wodach. Ja od dawna popijam Cisowiankę i bardzo ją lubię. 

Mam nadzieję, że post okazał się pomocny i zastosujecie kilka z moich "włosowych" rad. Dajcie znać, czy którąś z nich wprowadzicie do swojej pielęgnacyjnej rutyny. 

__________________________

Zapraszam na mój Insta & Facebook!



71 komentarzy on "5 sposobów na piękne włosy: moje rady."
  1. Masz świetne włosy , widać , że bardzo zadbane . Też sie zbieram do olejowania , ale nigdy mi sie nie chce. Z prostownicą sie juz pozegnalam jakis czas temu , bo tez mi wlosy zniszczyla . OO musze prztestowa tez to picie tego siemienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A moze opiszesz swoją historię włosów u Anwen??;)

      Usuń
    2. Nie wiem czy się kwalifikuję :)

      Usuń
    3. Jasne, że tak! :) Bardzo chętnie przeczytałabym Twoją pełną historię, bo włosy masz cudowne! Spróbuj :)

      Usuń
  2. pokochalam olejowanie i teraz nie mam pojecia, jak wczesniej mogłam bez niego zyc! poluje na ten olejek z alterry, ale nigdzie go nie moge znaleźć :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest to bardzo popularny olejek o świetnym składzie, dlatego dziewczyny go wykupują :)

      Usuń
  3. No Twoje włosy godne podziwu na szczęście poza siemnieniem w sumie wszystko stosuję i moje kłaczki też są coraz ładniejsze! :)
    Ale mimo wszystko Twoje powalają na kolana! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i zycze wytrwałości w pielęgnacji, na pewno się opłaci!

      Usuń
  4. Cudowne włosy! Nie mogłam uwierzyć, że widzę zakaz lokówkowy a zawsze się Twoimi lokami zachwycam. Fajne alternatywne sposoby, muszę spróbować!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkie moje loki, jakie prezentuję na blogu są wykonane bez użycia ciepła czyli metodami o których wyżej wspomniałam: albo na opaskę, albo na 3 wałki z gąbki :-) Sama jestem czasem zszokowana jak piękne loki można uzyskać bez lokówki! :)))

      Usuń
  5. Masz cudne włosy *_* To jest wystarczający powód by wcielić w życie Twoje zasady :) Niektórych już próbowałam, ale bez szczególnej dyscypliny i regularności, teraz spróbuję wszystkich pięciu rad naraz i będę się pilnować by niczego nie zaprzestać :)

    OdpowiedzUsuń
  6. masz przepiękne włosy:) dziękujmy za rady:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A proszę bardzo, mam jeszcze w zanadrzu wiele rad dla Was i postaram się je opublikować w najbliższych postach :-)

      Usuń
  7. Świetne rady skorzystam z nich na pewno! :) Tylko z użyciem ciepła może być problem, ale robię to rzadko jak już coś :P

    OdpowiedzUsuń
  8. o tej wodzie to nie wiedziałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Znasz może jakiś sposób na puszące się włosy?? Jest to moja wielka zmora. Regularnie dbam o wlosy i ich nawilżenie ale nic nie skutkuje. Przy końcach moje włosy przypominają siano :( ( końcówki regularnie podcinane, zero prostownicy, lokówki etc )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja bym na twoim miejscu odstawiła proteiny z pielęgnacji i lepiej zaczęła się odżywiać - unikaj fast foodów

      Usuń
    2. Nie jem fast foodów bo ich nie toleruje, jak i nie uważam, żebym źle się odżywiała ale dzięki za radę ;)

      Usuń
    3. Bardzo dobrym olejkiem (suchym w dotyku) jest produkt Chantal Sessio (znajdziesz go u mnie w zakładce włosy). Nałóż jedną pompkę na lekko podsuszone końcówki i zacznij suszyć dalej, najlepiej pomagając sobie szczotką. Olejek naprawdę świetnie wygładza włosy. Sama mam czasem problemy z puszeniem :)

      Usuń
  10. Jakie piękne Ty masz te włosy! Ja swoje obcięłam pod koniec ubiegłego roku, bo pod wpływem ciężaru tak strasznie zaczęły wypadać, że Pani trycholog nie widziała innego wyjścia:( Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kiedyś włosy olejowalam - kiedyś, czyli przed dwójką dzieci ;) ale do tego powrócę :) mam w domu olej lniany i jakiś olejek do włosów balea oil Repair a dziś jeszcze kupiłam jakiś olejek Green pharmacy z papryką. Zacznę je używać. Też chcę mieć piękne włosy! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. włosów to ja Ci zazdroszczę! A bez prostownicy jestem już prawie rok <3

    OdpowiedzUsuń
  13. bardzo pomocny wpis, ja swego czasu tez karmiłam sie siemieniem, ale warto pamietac, ze nalezy przyrządzac je we własciwy sposob, dla mnie pomocnym byl pewien artykuł, moze podam link, byc moze ktos skorzysta: http://www.primanatura.pl/czy-siemie-lniane-jest-toksyczne/... warto to wiedziec.... pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. włosy masz tak piękne że nie da się tego opisać, uwielbiam twoje włosy <3 bardzo cenne porady jak zawsze

    OdpowiedzUsuń
  15. Chcę zacząć olejowanie, co myślisz o tym żeby zacząć od oliwy z oliwek?? Mozna olejowac tez skalp, gdyż ja mam czesto przesuszony mimo ze uzywam szamponu Babydream.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście że możesz zacząć od oliwy z oliwek, także wcieranej w skalp :-)

      Usuń
    2. Dzięki za odpowiedź :) Na co zwrócić uwagę przy jej zakupie?

      Usuń
  16. Ja zadam takie pytanie odbiegające od tematu. Zdradź, gdzie kupiłaś kolczyki kółeczka, które masz w chrząstce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupiłam je w Claire's w komplecie (6 sztuk razem) :)

      Usuń
  17. Również mam pytanie odbiegające od tematu: jestem w trakcie leczenia pochodną witaminy A, moja skóra jest niesamowicie przesuszona. Radzę sobie z kremem nawilżającym i podkładem, które wyglądają dobrze ale musiałam zrezygnować z pudru bo on tylko podkreślał suche skórki... Przez to mój makijaż trzyma się bardzo krótko. Masz może jakąś radę, a może znasz jakiś puder który nie będzie tak działał?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po pierwsze peelingi wieczorne i dobre nawilżanie skóry np. effaclar H z La Roche Posay. Pudry niestety mają tą wadę, że uwidaczniają skórki ale polecam Ci wklepywanie (wciskanie) gąbeczką pudru w skórę, a nie przeciąganie pędzlem. To powinno troszkę "przyklepać" skórki :)

      Usuń
  18. Uwielbiam Cisowiankę, ale niestety tylko tą lekko gazowaną, niegazowana kompletnie nie przechodzi mi przez gardło :(

    Włosy masz przepiękne i bardzo inspirujące <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie Cisowianka nie należy do wód o wybitnych walorach smakowych. Generalnie jest tak, że im więcej woda ma wartości mineralnych, tym mniej jest smaczna :-) Początkowo też aż mnie odpychało jak popijałam Cisowiankę ale kwestia przyzwyczajenia :)

      Usuń
  19. łupiec to chyba problem grubych włosów :/ tez go mam, moze niespecjalnie uciazliwy, ale cos tam zawsze dojrzę, niestety uzywam przeciwłupiezowych szamponow i chyba spróbuje tez z jakims dzieciecym, olejek z altery tez wcieram, swietne sa! a Twoje włosy sa obłedne! ta fota tyłem <3

    OdpowiedzUsuń
  20. Właśnie wszystkie te zasady wprowadziłam u siebie i po miesiącu już widzę znaczną różnicę :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja ostatnio zaczęłam olejowanie, moje włosy to polubiły :) Ale od prostownicy nie mogłabym się odzwyczaić :(

    OdpowiedzUsuń
  22. Zazdrość mnie właśnie zeżarła:D Masz przepiękne włosy!

    OdpowiedzUsuń
  23. Masz przepiękne włosy - bardzo też podoba mi się sposób ścięcia :). Od kiedy zaczęłam olejowanie też nie mogę się napatrzeć na te moje włosy, coś wspaniałego :).

    OdpowiedzUsuń
  24. och piękna ty :), włosy jak z reklamy, a szampon babydrem, też ostatnio odkopałam w szafce, a łupież to nie zawsze łupież, bo też przesuszenie lub podrażnienie, po wcierkach, szamponach i maskach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja to miewałam raczej problemy z nadmiernym przetłuszczaniem się włosów, niż wysuszeniem :)

      Usuń
  25. W mojej kosmetyczce od dawna leży olejek arganowy, ale niestety ciągle zapominam go nakładać:/ Muszę się zdyscyplinować!

    OdpowiedzUsuń
  26. Bardzo prosta, tania i naturalna pielęgnacja. Olejowanie jest ok, ale ja jestem zbyt leniwa, żeby weszło mi to w nawyk. Jedyne olejki na moich włosach, to Eliksir od Biovax ( fajnie zabezpiecza końcówki- mieszanka arganu, kokosowego i makadamia ). Co do szamponu, to się absolutnie zgodzę- odkąd odłożyłam wszystkie z silnymi detergentami ( sls, itp) nie mam problemu z łupieżem, ze swędzeniem skóry, z wysuszonymi włosami. Kiedyś używałam tego balsamu dla matek w ciąży Baby Dream Fur Mama, ale włosy były oklapnięte, miałam wrażenie, że niezbyt dobrze je oczyszcza. Przerzuciłam się na płyn do higieny intymnej- Facelle- lubi się z moimi włosami, ale tak je plącze, że zastanawiam się nad czymś innym. Skuszę się na ten dla dzieci. Co do siemienia lnianego- nie ma lepszego efektu na włosach, paznokciach i samej skóry niż właśnie picie tego gluta. Ja piłam regularnie przez miesiąc i efekty były - WOW !!!! Nowe włoski się pojawiły, paznokcie mocne, cera ładniejsza. Ale znów leń wziął górę i nie piję. Od poniedziałku zacznę :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja robię prawie wszystko co radzisz. Tylko w marcu zamiast siemienia, mam zamiar pić drożdże. Na razie wcieram kozieradkę i czekam na spektakularne efekty:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Olejuję włosy, pije sporo wody i ziołowych herbat:) Co do szamponów to miałam fazę na szampony naturalne, ale w moim przypadku te z SLS nie są wcale takie złe i włosy nie reagują na nie najgorzej:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja się strasznie boję tego szamponu z babydream. Przeżyłam koszmar z alternatywnymi "szamponami" do włosów (Facelle, Isana olejek pod prysznic) i miałam jeden wielki kołtun:(( Na razie testuje szampon equilibra i jest świetny, ale trochę drogi:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma się co bać, ja nie zauważyłam, żeby plątał włosy, a jeśli się tego strasznie obawiasz, to po spłukaniu szamponu nałóż solidną porcję odżywki. Nie ma wtedy szans, żeby powstały jakieś kołtuny :)

      Usuń
  30. Ja też piję Cisowiankę - wydobywa się ją niedaleko mojej miejscowości. Z olejowaniem nie próbowałam, ale czasami specjalnie przetłuszczam włosy. Na pewno spróbuję siemienia lnianego i tego oleju z korzenia łopianu. Miałam szampon na łopianowym propolisie i się sprawdził, więc mam nadzieję, że olej też mnie nie zawiedzie :)
    Ps. Masz PRZEPIĘKNE włosy! Napatrzeć się nie mogę :D

    OdpowiedzUsuń
  31. śliczne włosy może skorzystam z rad też bym takie chciała :)

    OdpowiedzUsuń
  32. włosy godne pozazdroszczenia ;-)

    OdpowiedzUsuń
  33. chętnie wypróbuje zmiany szamponu może to poprawi stan moich włosów;) jestem bardzo ciekawa jak sprawdzi się to u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja chciałam się zapytac czy uzywasz maski z siemienia lnianego po olejowaniu?czy mozna tak?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ oczywiście. Olejowanie robię przed myciem, a maskę z siemienia po myciu :-)

      Usuń
  35. Z grzechów popełniam korzystanie z prostownicy :/ Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Mam pytanie- jak długo zapuszczalas włosy??? chodzi mi o to, ze np. 3 lata temu mialas do ramion/ za łopatki i po x miesiacach maiłas juz upragnioną długosc :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj nie odpowiem Ci kochana na to pytanie, bo całe życie mam długie włosy. Chociaż jak patrze na zdjęcia z tamtego roku (sierpień-wrzesień), to miałam je znacznie krótsze i sama jestem zaskoczona jak długie mi urosły przez te kilka miesięcy. Zrobię post o tym co robić, aby włosy rosły szybciej, bo mam na to kilka patentów :-)

      Usuń
  37. zamierzam kupić sobie olej kokosowy
    no i szampon babydream,jest dość zachwalany jak widzę, obecnie mam green pharmacy,ale jak skończę sprawdzę na sobie szampon dla dzieci :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Przepiękne włosy! :) Loki wyglądają tu fantastycznie.

    OdpowiedzUsuń
  39. Odnośnie łupieżu - to ja miałam tak, że wydawało mi się że go mam, a uświadomili mi, ludzie którzy na włosach i skórze głowy znają się lepiej ode mnie, że to było wynikiem używania właśnie zbyt silnych szamponów, które wysuszały mi skórę głowy i ją podrażniały. A nie powiem - wiórki kokosowe jak znalazł, tak to wyglądało :) Teraz staram się używać łagodniejszych szamponów - te dziecinne są mega, ale też na pewno unikam "loreali" i tym podobnych - już po jednym użyciu skóra mnie mocno swędzi i problem powraca.

    OdpowiedzUsuń
  40. chyba zacznę pić siemię lniane chociaż średnio mi smakuje :/

    OdpowiedzUsuń
  41. Dario,
    oczywiście masz rację pisząc, że picie wody jest niezwykle istotne. Odnośnie wody butelkowanej, w sklepach dostępne są wody źródlane, mineralne i stołowe, jednak uproszczeniem jest stwierdzenie, że jest wyraźna różnica pomiędzy wodą mineralną i źródlaną, gdyż mają one podstawowe cechy wspólne - takie, które odróżniają wodę butelkowaną od kranowej, a mianowicie:
    - pochodzą z podziemnych źródeł, dobrze izolowanych od zanieczyszczeń zewnętrznych, co zapewnia ich naturalną (pierwotną) czystość pod względem chemicznym i mikrobiologicznym,
    - ich naturalny skład mineralny oceniony jako bezpieczny i korzystny dla zdrowia jest uwarunkowany tylko czynnikami geologicznymi ujęcia i musi być zachowany po rozlaniu wody do opakowań.
    - rozlewanie do opakowań zarówno wód źródlanych, jak też naturalnych wód mineralnych odbywa się w jak najbliższym sąsiedztwie miejsca wydobycia wody , aby zachować ich naturalny skład mineralny i pierwotną czystość. Wody te nie wymagają uzdatniania (chlorowania, oczyszczania) i nie mogą być poddawane tym procedurom – w odróżnieniu od wody wodociągowej.
    Wody źródlane najczęściej są wodami niskozmineralizowanymi, zawierają te same składniki, co wody mineralne, chociaż w różnych stężeniach, co jest zależne od danego ujęcia. Pod względem oddziaływania na organizm wody mineralne niskozmineralizowane i źródlane się nie różnią i dlatego są odpowiednie do picia na co dzień dla każdego niezależnie od wieku. W przypadku wód mineralnych dopuszczalna jest duża różnorodność składu - stąd dostępne także wody średnio- i wysokozmineralizowane oraz lecznicze. Ogólna mineralizacja nie jest jednak czynnikiem decydującym o wartości wody, gdyż jej głównym zadaniem jest nawodnienie organizmu - najważniejsza jest naturalna czystość i brak substancji szkodliwych w wodzie. Ponieważ nasz organizm potrzebuje do właściwego funkcjonowania ponad 20 składników mineralnych. Żadna woda nie dostarczy nam ich wszystkich w odpowiedniej ilości, dlatego tak ważna jest odpowiednio zbilansowana, różnorodna dieta, której podstawą powinna być woda. W przypadku niedoborów niektóre wody wysokozmineralizowane mogą pełnić funkcję suplementującą - wypija się takiej wody ok. 0,5-1 l dziennie, ale warto mieć świadomość, że takie wody nie służą do picia na co dzień w większych ilościach.
    Woda destylowana oczywiście nie służy do stałego spożycia, ale komuś kto napiłby się jej przypadkowo nic szczególnego nie grozi. Czy wypicie 5 litrów wody destylowanej może zaszkodzić? Oczywiście tak, gdyż wypicie jednorazowo takiej ilości płynów może zaszkodzić, niezależnie od tego, co wypijemy, i jest to związane z wydolnością naszych nerek.
    Woda jest najbardziej optymalnym i najzdrowszym płynem służącym nawodnieniu, dlatego warto pić wodę - wybierając ją pod kątem preferencji smakowych, ale też potrzeb własnego organizmu, ponieważ nie każda jest odpowiednia do picia dla każdego. Więcej na temat wody i jej wpływu na zdrowie możesz przeczytać w raporcie „Fakty i Mity o wodzie”, w którym eksperci komentują najbardziej powszechne opinie dostępne w internecie.
    Pozdrawiam,
    Ekspert Żywiec Zdrój

    OdpowiedzUsuń
  42. Dario,
    oczywiście masz rację pisząc, że picie wody jest niezwykle istotne. Odnośnie wody butelkowanej, w sklepach dostępne są wody źródlane, mineralne i stołowe, jednak uproszczeniem jest stwierdzenie, że jest wyraźna różnica pomiędzy wodą mineralną i źródlaną, gdyż mają one podstawowe cechy wspólne - takie, które odróżniają wodę butelkowaną od kranowej, a mianowicie:
    - pochodzą z podziemnych źródeł, dobrze izolowanych od zanieczyszczeń zewnętrznych, co zapewnia ich naturalną (pierwotną) czystość pod względem chemicznym i mikrobiologicznym,
    - ich naturalny skład mineralny oceniony jako bezpieczny i korzystny dla zdrowia jest uwarunkowany tylko czynnikami geologicznymi ujęcia i musi być zachowany po rozlaniu wody do opakowań.
    - rozlewanie do opakowań zarówno wód źródlanych, jak też naturalnych wód mineralnych odbywa się w jak najbliższym sąsiedztwie miejsca wydobycia wody , aby zachować ich naturalny skład mineralny i pierwotną czystość. Wody te nie wymagają uzdatniania (chlorowania, oczyszczania) i nie mogą być poddawane tym procedurom – w odróżnieniu od wody wodociągowej.
    Wody źródlane najczęściej są wodami niskozmineralizowanymi, zawierają te same składniki, co wody mineralne, chociaż w różnych stężeniach, co jest zależne od danego ujęcia. Pod względem oddziaływania na organizm wody mineralne niskozmineralizowane i źródlane się nie różnią i dlatego są odpowiednie do picia na co dzień dla każdego niezależnie od wieku. W przypadku wód mineralnych dopuszczalna jest duża różnorodność składu - stąd dostępne także wody średnio- i wysokozmineralizowane oraz lecznicze. Ogólna mineralizacja nie jest jednak czynnikiem decydującym o wartości wody, gdyż jej głównym zadaniem jest nawodnienie organizmu - najważniejsza jest naturalna czystość i brak substancji szkodliwych w wodzie. Ponieważ nasz organizm potrzebuje do właściwego funkcjonowania ponad 20 składników mineralnych. Żadna woda nie dostarczy nam ich wszystkich w odpowiedniej ilości, dlatego tak ważna jest odpowiednio zbilansowana, różnorodna dieta, której podstawą powinna być woda. W przypadku niedoborów niektóre wody wysokozmineralizowane mogą pełnić funkcję suplementującą - wypija się takiej wody ok. 0,5-1 l dziennie, ale warto mieć świadomość, że takie wody nie służą do picia na co dzień w większych ilościach.
    Woda destylowana oczywiście nie służy do stałego spożycia, ale komuś kto napiłby się jej przypadkowo nic szczególnego nie grozi. Czy wypicie 5 litrów wody destylowanej może zaszkodzić? Oczywiście tak, gdyż wypicie jednorazowo takiej ilości płynów może zaszkodzić, niezależnie od tego, co wypijemy, i jest to związane z wydolnością naszych nerek.
    Woda jest najbardziej optymalnym i najzdrowszym płynem służącym nawodnieniu, dlatego warto pić wodę - wybierając ją pod kątem preferencji smakowych, ale też potrzeb własnego organizmu, ponieważ nie każda jest odpowiednia do picia dla każdego. Więcej na temat wody i jej wpływu na zdrowie możesz przeczytać w raporcie „Fakty i Mity o wodzie”, w którym eksperci komentują najbardziej powszechne opinie dostępne w internecie.
    Pozdrawiam,
    Ekspert Żywiec Zdrój

    OdpowiedzUsuń
  43. Muszę spróbować tego siemienia lnianego , tym bardziej , że mam go w półkce ;)

    OdpowiedzUsuń
  44. Ja od pol roku walcze z wypadaniem włosów. Kupilam szampony najdroższe, maski,olejki,ampulki, stosuje różne plukanki, jadłam tabletki, pije siemię, byla poprawa w pewnych okresach przestawaly lecieć alr problem powraca w dodatku wiem kiedy, zaczyna mnie wtedy strasznie swędzieć skora glowy, nawet jak mam świeże. ..

    OdpowiedzUsuń
  45. Twoje włosy sa grube i ciężkie dlatego ładnie wyglądają. Moje cienkie i ziszczone rozjasnianiem bez użycia prostownicy wygladaja tragicznie. Pusza sie, sterczą na wszystkie strony więc nie mam wyjscia, albo użyje prostownicy albo wyglądam jakbym sie nie czesała i wogóle o siebie nie dbala.

    OdpowiedzUsuń
  46. U mnie szampon Babydream wysuszył skórę głowy i dostałam łupueżu, bylam zaskoczona, ponieważ jego skład wygląda na delikatny...

    OdpowiedzUsuń
  47. Jakie masz naturalne włosy ? Proste czy falowane ?? :)

    OdpowiedzUsuń


Dziękuję za odwiedziny i każdy pozostawiony komentarz. Niestety nie odpisuję na wiadomości prywatne i maile. Jeśli masz jakieś pytanie, to zadaj je w komentarzu na blogu pod najnowszym postem (niezależnie od tematyki wpisu). Postaram się pomóc :-)

Custom Post Signature

Custom Post  Signature