menubarr

Translate

wtorek, 14 stycznia 2014

Peeling kwasem migdałowym w domu krok po kroku: moje wrażenia po serii zabiegów Bielenda Professional Ideal Skin Mandelic Acid.


Jakiś czas temu chwaliłam się Wam na Facebooku, że jestem w trakcie kuracji kwasami. Zakupiłam na Allegro zestaw do eksfoliacji marki Bielenda. Zawiera on 4 produkty, potrzebne do pełnego zabiegu złuszczania kwasem. Zestaw obejmuje: Cleansing Gel (żel przygotowujący do zabiegów eksfoliacji), Mandelic Acid+AHA+Lactobionic Acid (kwas migdałowy+AHA+kwas laktobionowy), Neutralizer (neutralizator) oraz Nourishing and regenerating face mask after exfoliation (odżywczo-regenerująca maska po eksfoliacji). W dzisiejszym poście chciałabym Wam przedstawić jak wykonuję zabieg krok po kroku i jakie są moje przemyślenia po 10 zabiegach.

Uwaga
Cały zestaw jest przeznaczony do użytku profesjonalnego, więc jeśli nie jesteście odpowiednio przeszkolone w zakresie przeprowadzania takiego peelingu, to stanowczo odradzam robienie go samodzielnie w domu. Trzeba pamiętać, że tego typu profesjonalne produkty są o wiele mocniejsze, niż typowe kosmetyki drogeryjne. Nieodpowiednie używanie tych produktów może prowadzić do dużych podrażnień skórnych, a nawet głębszych problemów. Warto przede wszystkim wiedzieć jak nasza skóra zareaguje na taki peeling i w tym celu powinnyśmy udać się na pierwszy zabieg z kwasami do profesjonalisty. Ja zabiegi z kwasami miałam robione swego czasu regularnie, 2-3 razy w miesiącu i wiem, że moja skóra bardzo dobrze toleruje takie peelingi. Poza tym zostałam przeszkolona z zakresu stosowania kwasów i wiem, jak ważne jest odpowiednie przygotowanie się do całego zabiegu, jak i postępowanie według określonych zasad.




Zabieg złuszczania kwasami ma za zadanie regulować proces odnowy komórkowej skóry poprzez jej złuszczanie. Co za tym idzie, nasza skóra poprzez regularne poddawanie się zabiegom peelingów z kwasami staje się gładsza i bardziej nawilżona. Peeling z kwasami odmładza, uelastycznia, wygładza, ujędrnia skórę, ujednolica koloryt skórę, rozjaśnia przebarwienia, wykazuje działanie bakteriostatyczne (pomocny w leczeniu trądziku), redukuje i reguluje wydzielanie sebum, zmniejsza drobne zmarszczki, wykazuje działanie keratolityczne. Do pełnego zabiegu złuszczania kwasami potrzebujemy 4 produktów, jakie oferuje nam Bielenda.


Krok 1 
Aby przygotować się do całego zabiegu powinnyśmy dokładnie zmyć makijaż i zabezpieczyć wazeliną lub kremem Nivea miejsca wrażliwe, takie jak skóra wokół oczu, ust i nosa. Pierwszym etapem zabiegu jest nałożenie na czystą skórę żelu przygotowującego do zabiegu eksfoliacji. Żel zawiera 10% stężenie kwasu laktobionowego, kwasu migdałowego i kwasu mlekowego. Należy nanieść niewielką ilość preparatu na wilgotną skórę twarzy, szyi i dekoltu. Rozprowadzić kolistymi ruchami i oczyszczać przez około 2-4 minuty, delikatnie masując. Zmywamy żel dużą ilością wody, a następnie osuszamy chusteczką kosmetyczną. Już po zmyciu żelu mam wrażenie odświeżenia skóry.


Krok 2
Kolejnym krokiem jest już właściwe złuszczanie kwasem. Odpowiednią ilość preparatu należy nanieść pędzelkiem na osuszoną skórę twarzy, szyi, dekoltu (omijając okolice oczu). Pozostawiamy preparat na czas dostosowany do stanu skóry oraz jej wrażliwości. Ja zwykle pozostawiam kwas na 10 minut ale wszystko zależy od tego, jak bardzo wrażliwa jest moja skóra danego dnia. Jeśli widzę, że skóra staje się bardzo mocno zaczerwieniona, to zatrzymuje działanie kwasu neutralizatorem i zmywam kwas. Należy pamiętać, aby nie przesadzać z czasem trzymania kwasu na buzi, bo dłużej nie znaczy lepiej. Kwas z Bielendy ma stężenie 40% ale jego pH wynosi 1,6.


Krok 3
Neutralizator błyskawicznie zatrzymuje (neutralizuje) działanie kwasów, zapobiegając podrażnieniom, wykazuje działanie kojące, likwidując pieczenie oraz świąd skóry. Umożliwia bezpieczne wykonanie zabiegu. Należy nanieść odpowiednią ilość preparatu na okolice objęte zabiegiem, dokładnie rozprowadzić, a następnie zmyć letnią wodą. Faktycznie neutralizator szybko znosi pieczenie i świąd, daje efekt ukojenia skóry. Preparat powinnyśmy nakładać na wacik kosmetyczny i kolistymi ruchami rozprowadzić na całej powierzchni skóry tam, gdzie działał kwas. Następnie zmywamy dokładnie całą twarz pod bieżącą, letnią wodą pamiętając, aby preparat nie dostał się do oczu, ani nie podrażnił skóry ust. Skóra po osuszeniu jest wyraźnie oczyszczona, rozjaśniona i świeża. Uwielbiam ten stan, ponieważ czuję, że moja cera dostaje porządną dawkę dobrej energii.



Krok 4
Ostatnim już krokiem jest nałożenie maski, w tym przypadku jest to odżywczo - regenerująca maska p eksfoliacji. Możecie użyć tak naprawdę każdej innej maski, która wykazuje działanie nawilżające, kojące (zawiera pantenol, aloes). Ta z Bielendy jest bardzo gęsta i świetnie uspokaja podrażnienia. Maskę trzymam na twarzy około 20 minut, a następnie zmywam ciepłą wodą. Po całym zabiegu nakładam na twarz krem nawilżający, albo wybielający. Po takim zabiegu każdy preparat będzie wchłaniał się lepiej, a co za tym idzie, jego działanie będzie zintensyfikowane.

Jakie efekty zauważyłam po 10 zabiegach złuszczania kwasami?
Moja skóra jest tłusta, ma widoczne blizny potrądzikowe oraz przebarwienia. Poza tym pojawiają się na niej wypryski, ale nie jest to już typowy trądzik. Skóra wymagała oczyszczenia, bo ma wybitne skłonności do zaskórników. Już po drugim zabiegu zauważyłam, że stan mojej skóry uległ pogorszeniu. Na taki obrót sprawy wpływają dwa czynniki. Po pierwsze, skóra jest złuszczana i możemy gołym okiem zobaczyć "odstające" skórki. Taki stan cery sprzyja jej "zapychaniu" właśnie złuszczającym się naskórkiem i jeśli nie złuszczymy go w miarę delikatnie mechanicznie, to niestety na skórze będą pojawiały się wypryski. Druga kwestia to fakt, że kwas swoim złuszczaniem powoduje odsłonięcie stanów zapalnych, jakie były pod naszą skórą i wpływa w pewien sposób na szybsze ich ujawnianie. Przez kolejne 3-4 zabiegi moja skóra nie wyglądała najlepiej ale dokładnie się jej przyglądając zauważyłam, że mam o wiele mniej zaskórników. Kolejne zabiegi tylko utwierdzały mnie w przekonaniu, że powinnam kontynuować kurację, bo skóra wygląda już znacznie lepiej, a stany zapalne znikały. Przebarwienia zostały wyraźnie rozjaśnione, a zaskórniki  w dużym stopniu zniknęły. Skóra jest też widocznie odnowiona, bardziej napięta, gładka i zdrowa. Zauważyłam też, że mniej się przetłuszcza, a pory są zmniejszone. Podsumowując, jestem bardzo zadowolona z dotychczasowych efektów, jakie udało mi się uzyskać 10 zabiegami zabiegami i będę je w dalszym ciągu kontynuować. Jeśli borykacie się z podobnymi problemami skórnymi, to z pewnością warto spróbować tego typu kuracji. Za cały zestaw Bielenda Professional Ideal Skin zapłaciłam około 250zł, co przy pojemności tych produktów i cenie pojedynczego zabiegu w salonie kosmetycznym jest ceną relatywnie niską. Myślę, że warto zainwestować w taką kurację, tym  bardziej w okresie jesienno-zimowym, kiedy nie jesteśmy narażone na zintensyfikowane działanie promieni słonecznych. Pamiętajcie koniecznie o tym, co napisałam na początku. Ważne jest odpowiednie przeszkolenie i wiedza na temat tego, jak nasza skóra zareaguje na kwas.


A czy Wy macie jakieś doświadczenia z kwasami? Jakie marki polecacie?

Pozdrawiam,
D. 

___________________________________________________

Zapraszam na mój Facebook & Instagram


44 komentarze:

  1. W jakim odstepie czasowym mozna wykonywac te zabiegi ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz, nie napisałam... Co 7 dni :) Czyli 4 razy w miesiącu.

      Usuń
  2. Fajna sprawa :) Ale ja nie odważyłabym się sama przeprowadzić takiej kuracji. Chociaż czuję, że mojej skórze też by się przydała.

    OdpowiedzUsuń
  3. mi bardzo pomogło mleczko GlySkinCare z kwasem glikolowym, bezpieczne, można codziennie używać nawet...
    i używam od ponad roku z przerwami ;)) pięknie pozbyłam sie wszystkich śladów po wypryskach a i nowych jest dużo mniej, właściwie teraz to tylko 1 dziad na m-c wyskoczy ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. "Za cały zestaw Bielenda Professional Ideal Skin zapłaciłam około 250zł, co przy pojemności tych produktów i cenie pojedynczego zabiegu w salonie kosmetycznym jest ceną relatywnie niską"

      Usuń
  5. Czekałam na twój wpis na temat wrażeń ze stosowania tego zestawu. Ja mam skórę wrażliwą, ale z przebarwieniami, więc stosuję zwyklej kremy z kwasem migdałowym o niskim stężeniu. W zeszłym roku praktykowałam 15% peeling tym kwasem z przepisu Agabil i byłam zadowolona. Przebarwienia się rozjaśniły, cera promieniała. W tym roku kupiłam krem z Bingo Spa z kwasami i kolagenem, ale nie stosuję go codziennie bo jest zbyt mocny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie podobna sytuacja i jestem ciekawa dalszych efektów. Nie spodziewam się całkowitego usunięcie przebarwień i blizn ale już ich znaczne rozjasnienie mi wystarczy :)

      Usuń
    2. Też się pogodziłam, z tym że przebarwienia na stałe nie znikną. Taki już ich urok, że latem wracają. Znaczne rozjaśnienie to już spory sukces. Fajnie, że się odważyłaś na kwasową kurację w domu i ją opisałaś.Może kiedyś skorzystam z Twoich doświadczeń. Póki co czekam na dalsze wpisy :)

      Usuń
  6. Kwasy u mnie czekają na swoją kolej :D Bardzo przyjemnie mi się czytało Twoją recenzję :) Pozdrawiam :)
    Przy okazji, zapraszam do mnie - przy 25 obserwatorach robię pierwsze kosmetyczne rozdanie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja w dalszym ciągu nie jestem pewna co do kwasów...Z jednej strony powinno się złuszczać skórę kwasami, z drugiej powinno się ją pogrubiać peptydami...Dopóki nie rozwiążę tej kwestii odpuszczę sobie, ale Twój wpis niewątpliwie przedstawia zalety stosowania kwasu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo jedno i drugie jest ze sobą powiązane.Jak złuszczasz skórę kwasem to skóra najpierw jest goła,pozbawiona swojej ochrony z martwych komórek i jest w takim szoku,nie wie co się dzieje i zaczyna się intensywniej regenerować ,żeby odbudować swoją ochronę.Jak zaczyna się regenerować to powstaje więcej komórek w warstwie żywej,podstawnej i to jest to pogrubienie skóry bo jest to dla niej taki stan alarmowy.Gdyby to były warunki normalne to by miała swoje wolniejsze tempo ale skoro została pozbawiona zabezpieczenia to musi szybciej i więcej tych komórek naprodukować,bo jeszcze muszą przejść przez pozostałe warstwy i znowu stworzyć barierę ochronną.

      Usuń
  8. Bardzo dobry wpis, fajnie podeszłaś do tematu i elegancko wszystko opisałaś. Ja na razie nie planuję eksperymentów z kwasami bo w ciąży nie jest to wskazane, ale może przyszłej zimy. Używam jedynie sporadycznie peelingu enzymatycznego zawierającego niskie stężenie kwasów AHA.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, ciąża jest przeciwwskazaniem do takich zabiegów. :)

      Usuń
  9. Fajnie, że napisałaś na ten temat. Ja nie mam żadnego doświadczenia z kwasami, ale na pewno niedługo się tym zainteresuę bliżej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno warto na pierwsze zabiegi isc do specjalisty, żeby zobaczyć jak skóra zareaguje na kwas. Może się okazać, że wcale nie będziesz mogła stosować takich peelingów.

      Usuń
  10. A można prosić o linka do tego zestawu na allegro??? bo nie mogę trafić na niego a z chęcią bym zamówiła.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety sprzedawca, od którego kupowałam już nie ma w sprzedaży tych kwasów... Skompletuj sobie ten zestaw osobno, widziałam u innych sprzedawców, że mają te produkty.

      Usuń
  11. Opis zabiegu bardzo dobry ale podstawy chemii się kłaniają.Napisałaś ,że kwas powinien mieć pH 3-4 a ma 1,6 i twoim zdaniem w tym pH jest on słaby a jak mu się zwiększy to będzie mocny.Jest odwrotnie!Po pierwsze -im mniejsze pH tym środowisko bardziej kwasowe,żrące,więc środowisko 1,6 daje większą moc niż 3-4 które już się zbliża do neutralnego.Po drugie moc kwasu jest mierzona zdolnością dysocjacji kwasu(pKa danego kwasu) Dla kwasu migdałowego wynosi 3.41-co to oznacza? Jeśli ph jest równe pKa kwasu (czyli ph 3-4 dla pKa 3.41)to oznacza,że tylko 50% kwasu jest w postaci wolnej,niezdysocjowanej.Jeśli zmniejszymy ph (ph 1,63,41) to wtedy kilkakrotnie maleje.Wniosek : im mniejsze pH tym lepsze działanie kwasu. Po trzecie kwas migdałowy jest najdelikatniejszy z kwasów, jest polecany dla skór delikatnych,wrażliwych, naczyniowych,u osób z trądzikiem różowatym, ma budowę zbliżoną do antybiotyków i sam w sobie nie jest bardzo drażniący.Mocniejszy i bardziej drażniący jest kwas glikolowy,pirogronowy, salicylowy,ferulowy,kojowy (mowa o preparatach profesjonalnych)czasem azelainowy,choć to już kwestia bardzo osobnicza.Po czwarte istotna jest forma preparatu kwasowego,może być żelowa lub płynna- płynne są mocniejsze niż żelowe.Poza tym są też dostępne gotowe mieszanki kwasów ,które mają kilka kwasów i kilka ekstraktów roślinnych co daje świetne efekty w porównaniu do form pojedynczych.Kwasy przede wszystkim działąją głębiej niż np mikrodermabrazja i jeśli ktoś walczy z przebarwieniami to tylko za pomocą kwasów ,bo komórki barwnikowe znajdują się w skórze właściwej a mikro aż tak daleko nie penetruje(mit,że mikro działa na przebarwienia został już dawno obalony).Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzisz, nie każdy ma obowiązek znać tak "perfekcyjnie" tajniki chemii, jak Ty. Ufam temu, co czytam na portalach medycznych i w publikacjach z zakresu działania kwasów w kosmetyce. Także w opisach kwasów innych firm jest wyraźna informacja, że aby kwas działał w odpowiednio intensywny sposób, jego pH musi kształtować się na poziomie 3-4,5.

      Usuń
    2. Bo jestem kosmetologiem i mam styczność z różnymi produktami,szkoleniowcami, literaturą fachową, nie mówiąc o masie zabiegów złuszczających,które wykonuję klientkom.Bazujesz na informacjach internetowych ,gdzie mogą być pomyłki.Co firma to inny kwas ,inna cząsteczka, inna formuła i inne dane,które nie odnoszą się do wszystkich.To,że jakaś firma stwierdziła,że ich produkt ma takie pH nie oznacza,że zawsze tak jest.Fakty to fakty-im niższe pH tym mocniejszy kwas.Jeśli masz np glikol 70% a pH 3 a glikol 50% a pH 1,5 to mocniejszy jest ten drugi.Chodzi tylko i wyłącznie o zdolność dysocjacji kwasu.Nasza skóra ma pH ok 5,2, mężczyźni mają jeszcze niższe,więc wtedy faktycznie to 3-4,5 jest lepsze ale nie oznacza,że na tym się kończy.

      Usuń
    3. Powiem Ci szczerze, że jestem teraz mocno zaniepokojona, bo zwykle bardzo przygotowuję się do postów i sprawdzam informacje szczegółowo, zanim puszczę je do publikacji. Kilka dziewczyn, które miały szkolenie z tych kwasów oraz dziewczyny zajmujące się kosmetologią, także potwierdziły, że jest to słaby kwas i jeśli mam duże problemy skórne, to muszę szukać czegoś z wyższym pH.

      Usuń
    4. Bo kwas migdałowy sam w sobie to słaby kwas,nie ważne jakie on ma stężenie czy pH.Nie mniej on daje fajny efekt regulacji skóry, odświeżenia,także efekty daje ale dla mocnej skóry sprawdza się bardziej glikol/azelainowy-kwasy o innej cząsteczce.Przy czym glikol jest już odczuwalny i czuć pieczenie,azelainowy jest dobry na przebarwienia i zaskórniki.Natomiast po salicylowym,ferulowym jest już złuszczanie mocne-schodzi grubopłatowo(coś jak po poparzeniu i nie wygląda się cudownie)Świetne mieszanki kwasów są z Cell Fusion C-mają w sobie kilka składników no i Sesdarma/Mediderma ale cena też powala:/

      Usuń
  12. żadnej styczności z kwasami nie miałam,więc nie wiem jakby się u mnie sprawdziły

    OdpowiedzUsuń
  13. Tez używałam kwasów bielendy bo bardzo lubię te firmę ale wydaje mi się że to był jakiś inny kolor ....może coś mi się już myli. Pamiętam że miałam maseczkę arbuzową z Bielendy z tej serii profesjonalnej i była świetna!

    OdpowiedzUsuń
  14. Ogólnie problemów skórnych nie mam więc nie interesowałam się tym tematem choć nie wiem czy mój P. nie byłby tym zainteresowany - pomyślę :)

    OdpowiedzUsuń
  15. A najistotniejsza kwestia co ile po serii 10 zabiegow dla przykladu zrobic przerwe zeby sobie nie zaszkodzic i czy mozna?

    OdpowiedzUsuń
  16. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  17. Bielenda profesjonalna ma wiele dobrych produktów.
    większość kosmetyków można kupić w hurtowaniach kosmetycznych, więc zawsze można wypróbować.
    z kwasami nie pracowałam, ale używałam maski i produkty do ciała. rewelka.

    OdpowiedzUsuń
  18. mam jeden kwas ale jakoś nie mogę sie przekonać do systematycznego używania go....

    OdpowiedzUsuń
  19. Ph ma odpowiednie moim zdaniem, złuszczające. Nie spotkałam się z kwasem o tak niskim PH jak piszesz, jestem kosmetyczką.
    Natomiast wyższe Ph oznacza, że kwas nie zadziała złuszczająco.
    Jest dla Ciebie za słaby, bo po prostu kwas migdałowy jest słaby, bardziej nadaje się do cery suchej, mieszanej.
    Do tego typu skóry jaką posiadasz poleca się kwas glikolowy, pirogronowy.
    Opis zabiegu ok, tylko zamiast wacików nakładałabym neutralizator tym samym pędzelkiem co kwas, może być nawet z kwasu, bo i tak się zneutralizuje jak go zamoczyć w neutralizatorze.
    Przy kuracji kwasem należy pamiętać o nawilżaniu skóry.
    W profesjonalnych gabinetach raczej na kwasach Bielendy się nie pracuje...
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  20. ja nawet nie wiedziałam, że Bielenda ma takie produkty o.O

    OdpowiedzUsuń
  21. Czy możesz podać linka do tej strony z której kupowałaś ten zestaw ?

    OdpowiedzUsuń
  22. Czy możesz podać z jakiej strony zamawiałaś ten zestaw ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety już nie pamiętam od jakiego sprzedawcy kupowałam... Nie mam już tego w historii.

      Usuń
  23. Czy możesz podać linka do tej strony z której kupowałaś ten zestaw ?

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja właśnie zakupiłam taki zestaw z Bielendy. Wykonałam 3 zabiegi i jakoś szczególnie zadowolona nie jestem aż mam ochotę sprzedać preparaty. Nie wiem, czy jest sens kontynuować, skoro akurat na mojej po zabiegach pojawiają się nowe pryszcze, skoro wcześniej ich nie ma. Widocznie skóra jest wtedy mniej odporna na działanie czynników z zewnątrz....w razie, gdyby którakolwiek z pań chciała kupić kwas migdałowy (150g) razem z neutralizatorem (200g) z założeniem, że 3 razy wykonywany był zabieg, chętnie wystawię na allegro za 120 zł z przesyłką. Chętne zapraszam wiedzma12345678999az@windowslive.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pojawiają się nowe pryszcze bo skóra się oczyszcza - nawet w poscie jest napisane ,że początkowo skóra wyglądała gorzej. Więc jest to zjawisko normalne.

      Usuń
  25. Korzystałam kiedyś z kwasu migdałowego, nie profesjonalnego z taovital.pl Mimo tego, że nie były to profesjonalne zabiegi to i tak efekt był bardzo widoczny :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ile razy w roku wykonuywac kwasy? I w jakim odstepie czasu po wykonanej serii mozna znow do nich wrocic? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

_____________________________

KOMENTARZ POJAWI SIĘ PO ZATWIERDZENIU MODERATORA. KOMENTARZE Z LINKAMI NIE BĘDĄ PUBLIKOWANE.

Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam.

Daria :-)

WAŻNE!
Pytania odnośnie starszych postów zawsze zadawajcie pod najnowszym wpisem, będzie mi znacznie łatwiej i szybciej odpowiadać :-)

_____________________________