Top Social

Celia Nawilżająca Pomadka - Błyszczyk 2w1: wielki test 15 odcieni!


Pomadki Celia są chyba najbardziej cenionymi wśród blogerek produktami do ust w przedziale cenowym do 10zł. Sama byłam bardzo ciekawa ich fenomenu ale niestety nigdzie nie mogłam trafić stacjonarnie na te pomadki. Drogeria internetowa wizaz24.pl dała mi możliwość przetestowania 15 odcieni tej szminki i pokazania Wam ich na blogu. Jestem nimi absolutnie oczarowana i potwierdzam wszystkie pozytywne rzeczy, jakie kiedykolwiek zostały powiedziane na temat tego produktu. Wybór odcieni jest bardzo duży, więc z pewnością dobierzecie coś dla siebie.






Moja opinia

Producent określił tą szminkę jako nawilżającą pomadkę - błyszczyk, która ma lekką formułę. Daje niezobowiązujący kolor, który długo utrzymuje się na ustach. Zawiera składniki nawilżające oraz witaminę C i E. Odcienie pomadek Celia 501, 502, 503, 504, 507, 509, 510, 511, 512, 514, 515, 516 mają malutkie drobinki, które absolutnie nie przypominają tandetnego brokatu, tylko połyskującą warstwę koloru, która niezwykle apetycznie się mieni. Natomiast trzy ostatnie kolory 601, 602 i 603 to pomadki z serii Nude, które nie mają żadnych drobinek. 

Wszystkie kolory niesamowicie subtelnie podkreślają usta i je nabłyszczają. Większość z nich spokojnie można używać na dzień, nawet do szkoły. Zapach jest w moim guście, bo to coś winogronowego ale nie chemicznego. Jedyna ich wada, jaka zresztą często przewija się na różnych blogach to fakt jej szybkiego roztapiania się i łamania. Ja jeszcze nie doświadczyłam jej roztopienia ale niestety jedna mi się złamała. Na pewno było to spowodowane tym, że próbowałam się nią malować na pełnym jej wysunięciu. Najlepiej używać tej pomadki delikatnie wykręcając ją z opakowania. Nie skleja ust, nie podkreśla suchych skórek, nie zbiera się nieestetycznie w kącikach czy na łączeniu warg. Są to moje ulubione pomadki, szczególnie ciemne odcienie przypadły mi do gustu. Najmniej trafionym kolorem dla mnie jest 516. A cena? To tylko 10zł! Wszystkie kolory możecie zakupić TUTAJ. POLECAM!






Czujecie się skuszone tymi pomadkami? Ja je uwielbiam i szczerze polecam. 

Koniecznie zajrzycie na stronę sklepu WIZAŻ24



Pozdrawiam,
D.


67 komentarzy on "Celia Nawilżająca Pomadka - Błyszczyk 2w1: wielki test 15 odcieni!"
  1. Są przecudne i zazdroszczę Ci tej kolekcji.
    Ja mam 602 i 603 - moje kochane!
    Ostatnio kupiłam też pomadkę Celia z serii Woman z kwasem hialuronowym. Też niczego sobie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. i są zdj lipsów;D 514 i 601 bardzo mi się podoba:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ktoś tu się miał kimnąć i wrzucić film :)))

      Usuń
  3. 603 i 504 wyglądają bosko na ustach :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tyle kolorów, że nie wiem na co bym się zdecydowała ;) Jak spotkam stacjonarnie Celie to sobie obejrzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Takie bardzo naturalne, ładne, jednak nie czuję mega potrzeby kupienia ich.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No zadna raczej nie jest w Twoim stylu :-)

      Usuń
  6. Bardzo przydatny post. Z tego względu iż nie wyglądają kusząco te kolorki, lecz kolor na ustach jest sliczny. Myślę że kupię sobie niebawem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokladnie, w opakowaniach nie sa jakos szczegolnie zachecajace ale na ustach efekt jest zaskakujacy :-)

      Usuń
  7. Ale piękne! Aż nie wiem która najlepsza :)

    OdpowiedzUsuń
  8. śliczne ;)
    ze 4 kolory mi się podobają, ale mam tyle mazideł do ust, że grzech kupować ;)) ehhhh

    OdpowiedzUsuń
  9. Te brokatowe/perłowe są nie dla mnie, ale reszta całkiem ładna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie sa ani brokatowe, ani perlowe. Zreszta pisalam o tym w recenzji :-)

      Usuń
  10. wszystkie kolorki są naprawdę super :) chyba muszę się skusić na nie...:))

    OdpowiedzUsuń
  11. śliczne kolorki :) a najbardziej podoba mi się 503 i 503

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale cudne kolory! *__* Nie mam żadnej z tych pomadek ale widzę, że będę musiała nadrobić zaległości :D

    OdpowiedzUsuń
  13. 511 i 514 wpadły mi w oko :) Ja mam Celię dostępną w lokalnej drogerii, więc wybiorę się luknąć na te kolorki :)

    OdpowiedzUsuń
  14. mam 602 i uwielbiam! :) zastanawiam się nad innymi odcieniami.

    OdpowiedzUsuń
  15. Chciałabym je wszystkie! :D
    Mam jedną, kupiłam z wielką ciekawością i jestem zadowolona.
    Zapach rzeczywiście winogronowy i bardzo mi się to w tych pomadka podoba. :)
    Ładnie wygląda na ustach, nabłyszcza, ochrania.
    Myślę że jest fajną alternatywą dla samej pomadki lub samego błyszczyka.
    Połączenie spisuje się świetnie!
    Również jak najbardziej polecam ;))

    OdpowiedzUsuń
  16. niesamowita kolekcja, sama mam 3, i uwielbiam

    OdpowiedzUsuń
  17. Moje typy to 602 i 603. Piękne !

    OdpowiedzUsuń
  18. Moja mama ma 602 i jest bardzo zadowolona, ja też "testowałam" i uważam, że są bardzo fajne, a swoją drogą urzekł mnie zapach !!!!

    OdpowiedzUsuń
  19. Kilka kolorków wpadło mi w oko, niestety nawet nie wiem gdzie u mnie w okolicy mogę je dostać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sa ciezko dostepne stacjonarnie dlatego mozna zamowic w necie :-)

      Usuń
  20. piękne kolorki a 601,602 i 603 sama chciałabym mieć <3

    OdpowiedzUsuń
  21. ale mi pomogłaś ! znalazłam dzisiaj te pomadki w jednym supermarkecie tylko że nie ma testerów i nie kupiłam .... 507 i 515 jest już moja <3 kupię je jeszcze w tym tygodniu ;D

    OdpowiedzUsuń
  22. Taka gama kolorów - zastanawiam się kiedy je wszystkie zużyjesz. Myślę sobie ogólnie że Twoja kolekcja kosmetyków kolorowych jest ogromna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci ze nie mam cisnienia, zeby cos koniecznie zużyć. Czesto wywalam kosmetyki do kosza jeszcze przed uplywem terminu waznosci, bo... Po prostu mi sie znudziły :-) a kolekcja nie jest znowu taka wielka :-)

      Usuń
  23. nooo cudne, ja chcę mieć wszystkie !:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Wow wszystkie piękne jakbym je kupowała(niestety nie mam gdzie) to nie mogłabym się zdecydować na kolor;/
    Obserwuje

    OdpowiedzUsuń
  25. Mieć je wszystkie :D Mi wpadły w oko 516 i 512 :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Wszyskie wygladaja pieknie :) ja niestety nie mam do nich dostepu a szkoda ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. wow zazdroszczę nigdzie nie moge znaleźć u siebie tych pomadek :/

    OdpowiedzUsuń
  28. Cudowna gama kolorów, aż chyba się skuszę na kilka delikatnych kolorów bo aż mnie przyciągaja

    OdpowiedzUsuń
  29. Piękne to kolory, zawłaszcza 7 od lewej, ale pozostanę wierna Inglotowi :)

    Ps. Zapraszam do mnie, tym razem recenzja podkładów: DEBORAH, ARTDECO, MAYBELLINE, REVLON COLORSTAY :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  30. kocham ;) chodź ostatnio przerzuciłam się na matowe odcienie ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Nieźle się musiałaś nasmarować tymi pomadkami :) Ja Celię chcę upolować od jakiegoś czasu, niestety u mnie w mieście nie ma. Widzę kilka odcieni, głownie tych ciepłych, które na pewno by mi przypadły do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  32. Niektóre odcienie są przecudne. Chyba znowu mnie czekają zakupki ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. O kurczę brawo dla wizazu24 że dała Ci aż taka możliwość przetestowania pomadek ;) 601 podbił moje serce ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. 512 i 603 przypadły mi najbardziej do gustu ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Przypadły mi do gustu tylko kolory 601,602,603 ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Uwielbiam takie pomadki - 501, 512 i 602 są idealne dla mnie, a cena rewelacyjna ! Oj chyba wiem co sobie kupię za grudniowe " kieszonkowe " ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. mam 601 i 603 i nie lubie...

    OdpowiedzUsuń
  38. Wow na prawdę ślicznie wyglądają te pomadki. Zachęciłaś mnie do kupna ;) Najbardziej przypadły mi do gustu nr. 502 511 oraz 603 i chyba wszystkie 3 kupię odrazu :)

    OdpowiedzUsuń
  39. wooow na bogato jest ta Twoja kolekcja :D świetne kolorki

    OdpowiedzUsuń
  40. Oprócz walorów wzrokowych nie podała Pani składu chemicznego tych pomadek. Ważne jest czy nie zawierają szkodliwych składników, bo jakby nie było to kredka troszkę wchłania się przez skórę, a resztę zwyczajnie się zjada. Bardzo groźnym składnikiem pomadek do ust i kosmetyków kolorowych jest ołów, który kumuluje się w organizmie i zwyczajnie nas truje. Należy on do metali ciężkich i nie jest wydalany z organizmu. Czytałam o teście na obecność ołowiu. Trzeba rozetrzeć trochę kredki na dłoni i chwile pocierać w tym miejscu złotem (np. obrączką), jak ściemnieje kolor to znaczy, że ołów jest obecny.

    OdpowiedzUsuń
  41. Czy można kupić je stacjonarnie? ;)

    OdpowiedzUsuń
  42. 504 i 514 wydają cię interesujące :)) chociaż dużo zależy od światła :) wydają się chłodne hmm... ciekawe czy takie są w rzeczywistości

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na razie jedzie do mnie 602 :) te ciemniejsze może kiedy indziej :))

      Usuń


Dziękuję za odwiedziny i każdy pozostawiony komentarz. Niestety nie odpisuję na wiadomości prywatne i maile. Jeśli masz jakieś pytanie, to zadaj je w komentarzu na blogu pod najnowszym postem (niezależnie od tematyki wpisu). Postaram się pomóc :-)

Custom Post Signature

Custom Post  Signature