Top Social

ASTOR SKINMATCH: róż 002 Peachy Coral Blush i bronzer 002 Brunette.


Dziś chciałabym Wam opowiedzieć o pewnych drogeryjnych produktach, które zadziwiły mnie swoimi odcieniami oraz wykończeniem. W mojej kosmetyczce pojawiły się ostatnio nowości od Astor: róż do policzków w odcieniu 002 Peachy Coral oraz bronzer 002 Brunette. Jeśli poszukujecie tego typu produktów w bardzo naturalnych odcieniach, to warto zainteresować się serią SkinMatch od Astor. Na pewno nie zawiedziecie się pod względem pigmentacji i trwałości.





Astor SkinMatch Trio Blush 002 Peachy Coral

Róż SkinMatch podkreśla rysy twarzy, a także nadaje jej naturalnego koloru. Dzięki swojej formule długo utrzymuje się na skórze. Wszystkie odcienie różu zostały specjalnie dobrane do zestawu tak, aby idealnie się uzupełniały. Miękki, jedwabisty i delikatny róż prasowany bardzo łatwo się nakłada, nadając twarzy zdrowego, naturalnego i czarującego blasku.  

Róż składa się z 3 pasków koloru, dzięki czemu mamy pewien wpływ na ostateczny kolor jaki uzyskamy na policzkach. Możemy użyć tylko najjaśniejszego paska w celu rozświetlenia policzków, albo ciemniejszych dla mocniejszego efektu. Myślę jednak, że najlepszy rezultat osiągniemy mieszając te odcienie razem. Róż jest niezwykle naturalny i zachowany w tonacji koralowej, dzięki czemu będzie pasował do większości typów urody. Osobiście nie przepadam za cukierkowymi różami, które nałożone na policzki dają efekt lalki Barbie, a ten w bardzo subtelny sposób nadaje twarzy świeżego, dziewczęcego looku. Róż ma wykończenie lekko satynowe, więc dziewczyny z cerą tłustą również będą mogły go używać bez ryzyka nadmiernego błysku. Produkt trzyma się na mojej skórze cały dzień i nie zauważyłam aby znikał, czy schodził plamami. Nie spowodował u mnie podrażnień, ani powstawania zaskórników. Pudełeczko zawiera lusterko i dołączony aplikator, który o dziwo bardzo dobrze aplikuje produkt. Jest to świetny róż drogeryjny, którym na pewno warto się zainteresować. Dostępny w 3 wersjach kolorystycznych. Kupimy go praktycznie we wszystkich większych drogeriach typu Rossmann czy Natura.

  • Modeluje i rozświetla twarz
  • Nadaje naturalnego blasku
  • Utrzymuje się do 9 godzin
  • Łatwy w użyciu
  • Testowany dermatologicznie
  • Nie zawiera parabenów
  • Posiada delikatną konsystencję

Skład: MICA, TALC, DIMETHICONE, CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE, MAGNESIUM STEARATE, ALOE BARBADENSIS LEAF EXTRACT, PHENOXYETHANOL, CAPRYLYL GLYCOL, [May Contain/Peut Contenir/+/-:TITANIUM DIOXIDE (CI 77891), D&C RED NO. 30 (CI 73360), D&C RED NO. 7 CALCIUM LAKE (CI 15850), FD&C BLUE NO. 1 ALUMINUM LAKE (CI 42090), IRON OXIDES (CI77491, CI 77492, CI 77499) ,ULTRAMARINES (CI 77007)]



Astor SkinMatch 4EverBronzer 002 Brunette

Unikalnie zaprojektowany, perłowy bronzer prasowany zapewnia połysk oraz delikatny efekt opalenizny. Produkt zawiera mieszankę sproszkowanych składników, które tworzą aksamitną konsystencję, która jest przyjemna dla skóry. Gładka formuła, zawierająca mikę oraz dokładnie dobrane drobinki, zapewnia idealne połączenie kolorów przy nakładaniu. Bronzer idealnie kryje, zapewniając poczucie naturalności przez cały dzień.

Róż składa się z 4 bardzo zbliżonych do siebie odcieni, które po zmieszaniu dają efekt chłodnego, matowego brązu. Odcień Brunette to idealny kolor dla dziewczyn, które mają delikatnie oliwkowy kolor skóry. Wygląda na twarzy bardzo naturalnie i faktycznie imituje opaleniznę ale w subtelny sposób. Nie narobimy sobie nim plam. Nadaje się zarówno do konturowania, jak i przyciemniania całej twarzy. Nie spowodował u mnie podrażnień, ani zaskórników. Opakowanie również zawiera lusterko i pędzelek, a bronzer ma dwie wersje kolorystyczne. Dostępny w drogeriach typu Natura, Rossmann. 

  • Lekki, naturalny efekt brązujący i rozświetlający
  • Łatwy w użyciu
  • Zawiera minerały
  • Testowany dermatologicznie

Skład: MICA, TALC, DIMETHICONE, CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE, MAGNESIUM STEARATE, PHENOXYETHANOL, COCOS NUCIFERA (COCONUT) OIL, CAPRYLYL GLYCOL, ALOE BARBADENSIS LEAF EXTRACT, [May Contain/Peut Contenir/+/-:IRON OXIDES (CI 77491, CI 77492, CI 77499), TITANIUM DIOXIDE (CI 77891)]. 






 Te dwa produkty spodobały mi się na tyle, że używam ich w codziennym makijażu, a to wszystko ze względu na bardzo naturalne wykończenie. 

Miałyście już produkty SkinMatch od Astor? Co o nich sądzicie?

Pozdrawiam,
D.

_________________

WYNIKI KONKURSU Z ASTOR!

Zestawy wygrywają:

Krasicka Anna
Ng Jip
Emilia Świątek – Serwach

Krystyna Kurcab

Gratulacje! Czekam na Wasze adresy korespondencyjne :-) 

Wszystkich zapraszam na kolejny konkurs, który już w niedzielę!


38 komentarzy on "ASTOR SKINMATCH: róż 002 Peachy Coral Blush i bronzer 002 Brunette."
  1. Mam ten bronzer i jestem w nim zakochana!! :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To także mój ulubieniec, używam codziennie :)

      Usuń
  2. Róż bardzo mi się podoba:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Używałam ok rek temu podkładu z tej serii i byłam baardzo zadowolona (krycie, efekt, trwałość) tylko w pewnym momencie kolory przestały mi odpowiadać i przerzuciłam się na Healthy Mix.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie najlepszym podkładem jest wciąż Vichy Dermablend :)

      Usuń
  4. ja ogólnie bardzo lube produkty Astor:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zaczynam lubić, bardzo chwalę sobie jeszcze pomadkę i lakiery do paznokci, które naprawdę długo wytrzymują na płytce i pięknie błyszczą.

      Usuń
  5. Opakowanie jest podobne do różu z Wibo, kolor różu na zdjęciu jest całkiem zachęcający ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Troszkę podobne ale o wiele lepsze jakościowo, poza tym róż jest większy :)

      Usuń
  6. Miałam z Astora Bronzer (kilka sezonów temu) Spring Kiss. Kupiłam go bez większego przekonania, ale użyłam do ostatniego pyłka. Był fantastyczny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam takie produkty, które wyjątkowo uwielbiam i zawsze zużywam do dna!

      Usuń
  7. bronzer mi się strasznie podoba, trzeba go przetestować!

    OdpowiedzUsuń
  8. Bronzer wygląda mega ciekawie! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie mialam nic od Astor ale super wygladaja te produkty

    OdpowiedzUsuń
  10. róż wygląda ciekawie. ale ja osobiście z astora jeszcze nic nie miałam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. JA także nie mam wielu rzeczy z Astora, jakoś nigdy nie było mi z nimi po drodze ale róże są wspaniałe!

      Usuń
  11. Jeszcze ich nie miałam ale z chęcią przetestowała bym ten bronzer

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można upolować na promocjach w Rossmannie :)

      Usuń
  12. Mam zarówno ten róż, jak i nr 001 - oba są świetne i dają bardzo delikatny, naturalny efekt. Idealne do codziennego makijażu :) Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, w dziennym makijażu te produkty są świetne, bo dają naturalny efekt!

      Usuń
  13. Piczkę mam, namiętniej używam latem, bo jest taka pozytywna i w ogóle. Bronzer ma fajny odcień! No ale te ich pędzelki to mała porażka...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te aplikatory nawet fajnie radzą sobie z podstawowym nakładaniem ale wiadomo, nic nie zastąpi pędzla :)

      Usuń
    2. Ale, przynajmniej mój, sypie się niestety mocno... Ciut lepszy pędzelek i byłoby dużo lepiej ;)

      Usuń
  14. Róże wolę w troszkę innej tonacji kolorów ale bronzer niczego sobie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie miałam, ale wyglądają super, więc chętnie bym wypróbowała, szczególnie róż :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Który róż bardziej lubisz ? Ten z Astor czy z Wibo ? :)

    OdpowiedzUsuń
  17. uwielbiam roze astora sa magiczne <3

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam kosmetyki Astor miałam i róż i bronzer- super oba produkty. Ciekawa jestem konkursowej maskary!?
    Przy okazji pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Dziękuję. Z niecierpliwością czekam na nagrody :)

    OdpowiedzUsuń
  20. dziękuję :0 bardzo się Cieszę, ze wygrałam :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Zastanawiałam się ostatnio nad wypróbowaniem tego bronzera, dzięki Twojej recenzji sięgne po niego zdecydowanie!

    OdpowiedzUsuń
  22. Z Astora bardzo lubię pomadki, tych produktów jeszcze nie próbowałam. Na pewno skuszę się na bronzer bo wygląda super, natomiast róż ciężko będzie mi zastąpić, bo mam już swój ukochany- Butterfly w odcieniu romantico. Polecam, zwłaszcza , że idą ciepłe dni, a on ślicznie wygląda na muśniętej słońcem buzi :)

    OdpowiedzUsuń


Dziękuję za odwiedziny i każdy pozostawiony komentarz. Niestety nie odpisuję na wiadomości prywatne i maile. Jeśli masz jakieś pytanie, to zadaj je w komentarzu na blogu pod najnowszym postem (niezależnie od tematyki wpisu). Postaram się pomóc :-)

Custom Post Signature

Custom Post  Signature