Top Social

Podstawa pielęgnacji skóry tłustej i trądzikowej: glinka zielona i glinka biała Les Argiles Du Soleil.


Dziś chciałabym poruszyć temat pielęgnacji skóry trądzikowej i tłustej, a konkretnie stosowania glinek: zielonej i białej. Nie od dziś wiadomo, że maseczki z glinki dodają skórze witalności, działają pobudzająco na naturalny system regeneracji , skutecznie oczyszczają z tłuszczu i toksyn, jednocześnie dostarczając cennych minerałów dla zdrowia skóry. Dodatkowo pielęgnują, wygładzają, ujędrniają skórę. Glinka sprawia, że usuwane są martwe komórki naskórka, a naczynia krwionośne są bardziej odporne na pękanie. Maseczki z glinki mają też działanie przeciwbakteryjne i przeciwzapalnie. Wysoka zawartość w glince dwutlenku tytanu nadaje skórze pięknej "porcelanowej" bieli a także tworzy naturalną ochronę przed promieniami UVA i UVB. Warto też wiedzieć, że glinka nie uczula, nie podrażnia, nie wysusza skóry. Oczywiście warto zadbać o jej odpowiednie nawilżenie po zmyciu takiej maski. 

Stosowałam już wiele glinek, w różnej postaci. Jednak tylko te w proszku się u mnie sprawdzają, bo nie zawierają żadnych domieszek. Niestety w tych drogeryjnych maskach z glinkami znajdziecie różne olejki i substancje drażniące, które działają na skórę tłustą i trądzikową niekorzystnie. A jeśli macie do tego problem z zapychaniem - nie polecam. Glinki o których będę pisać zamówiłam na www.topdrogeria.pl i są to maski firmy Les Argiles Du Soleil.  To glinki w czystej postaci sypkiej.





Francuska biała glinka kaolinowa 

Szczególnie polecana jest dla skóry wrażliwej, delikatnej i alergicznej. Biała glinka wydobywana jest z miejsc stale podmywanych przez krystalicznie czystą wodę, dlatego jest wolna od zanieczyszczeń i stąd wynikają jej antyalergiczne właściwości. Biała glinka (kaolin), zawiera duże stężenie krzemionki i sole mineralne: krzemian glinu, aluminium, krzem, wapń, magnez, żelazo, potas oraz sód. Glinka jest w 100% naturalna, suszona na słońcu. Jest oczyszana mechanicznie. Nie zawiera petrolatów, barwników, konserwantów, nie jest jonizowana, nie jest tesowana na zwierzętach.
 
 
Właściwości:
 
  • dzięki obecności krzemionki biała glinka ma doskonałe właściwości zabliźniające i ściągające,
  • nawilża i nie uczula,
  • doskonale zwęża pory, rewitalizuje i poprawia kondycję skóry
  • ma działanie odświeżające, oczyszczające, złuszczające, odżywiające i wygładzające,
  • zapobiega zmarszczkom,
  • likwiduje martwe komórki i stymuluje regenerację tkanek
 
Skład mineralny glinki:
  • Krzemionka (SiO2) 66,00%
  • Tlenek glinu (Al2O3) 23,50%
  • Tlenek żelaza (Fe2O3) 0,80%
  • Tlenek potasu (K2O) + tlenek sodu (Na2O) 0,50%
  • Tlenek magnezu (MgO) 0,30%
  • Tlenek wapnia (CaO)+ tlenek tytanu (TiO2) 0,50%


Zastosowanie i moja opinia:

Używam jej na całą twarz. Na taką powierzchnię wystarczy mi jedna łyżka stołowa proszku, zmieszana z 1,5 łyżki stołowej wody niegazowanej. Składniki łączę ze sobą i nakładam na twarz na około 15 minut. Ważne jest, aby nie dopuścić do wyschnięcia takiej glinki, bo spowoduje to podrażnienie skóry. Co jakiś czas należy skrapiać maskę wodą, albo spryskiwać termalną. Skóra po zmyciu maseczki jest miękka, gładka i naprawdę odświeżona. Czuję, że została dokładnie oczyszczona, a pory wydają się nieco mniejsze. Lubię stosować tą właśnie glinkę, bo jest nieco delikatniejsza, niż zielona. Kiedy czuję, że moja skóra nie wymaga jakiegoś mocnego oczyszczenia, to zwykle sięgam po białą wersję glinki. Możemy jej używać też do kąpieli, dosypując niewielką ilość. Stosuję ją także do okładów na skórę głowy ale trzeba później dokładnie ją wypłukać. Można ją też używać jako pasta do zębów, bo biała glinka ma właściwości wybielające i bakteriobójcze! Możecie ją kupić TUTAJ.





Francuska glinka zielona illitowa 

Szczególnie polecana dla skóry mieszanej, łojotokowej, tłustej i trądzikowej. Zielona glinka wykazuje sile działanie absorbcyjne (absorbuje zanieczyszczenia ze skóry, a nie wodę!), dlatego też jest polecana szczególnie dla skóry trądzikowej i bardzo tłustej. Glinka ta jest bogata w wapń, który znany jest ze swoich właściwości oczyszczających. Glinka jest w 100% naturalna, suszona na słońcu. Jest oczyszana mechanicznie. Nie zawiera petrolatów, barwników, konserwantów, nie jest jonizowana, nie jest tesowana na zwierzętach.
 
Właściwości:
  •  Wygładza naskórek, delikatnie go złuszczając
  •  Zmniejsza zmarszczki i zapobiega ich powstawaniu
  •  Koi drobne skaleczenia, lekkie oparzenia i ugryzienia komarów
  •  Dezynfekuje zmiany skórne, przyspiesza ich gojenie
  •  Ma działanie ściągające, matujące i wysuszające
  •  Zamyka rozszerzone pory i zapobiega tworzeniu się zaskórników
  •  Glinka spłyca zmarszczki , wygładza i regeneruje cerę oraz jest jak delikatny peeling
  •  Wchłania ona substancje toksyczne i usuwa obumarłe komórki, likwiduje rozstępy
  •  Zielona glinka ujędrnia oraz uelastycznia ciało, niweluje cellulit.

Skład mineralny glinki:

  • Krzemionka (SiO2) 52,12%
  • Tlenek glinu (Al2O3) 16,65%
  • Tlenek żelaza (Fe2O3) 5,65%
  • Tlenek magnezu (MgO) 2,16%
  • Tlenek wapnia (CaO) 2,41%
  • Tlenek potasu (K2O) 2,7%
  • tlenek sodu (Na2O) 0,06%
  • tlenek tytanu (TiO2) 0,64%
 

Zastosowanie i moja opinia

Podobnie jak w przypadku glinki białej stosuję ją na całą twarz, w tej samej proporcji. Glinka zielona działa na mnie nieco mocniej i lepiej. Mam wrażenie, że za każdym razem, gdy jej użyję, moja skóra się "uspokaja" i nie jest już tak podrażniona. Teraz, gdy przechodzę kurację złuszczającą, glinki szczególnie dobrze na mnie działają. Wszystkie zaognione stany na twarzy są widocznie złagodzone, a skóra wydaje się naprawdę dużo jaśniejsza. Zauważyłam też, że blizny są nieco płytsze i bledsze.  Przede wszystkim mam wrażenie, że wychodzi mi o wiele mniej podskórnych niespodzianek odkąd zaczęłam stosować tą glinkę. Również możemy ją stosować jako maskę na skórę głowy, okłady na cellulit i do kąpieli. Warto też wiedzieć, że biała glinka jest nieco łagodniejsza i polecana dla skóry suchej, natomiast zielona ma silniejsze właściwości, przez co lepiej sprawdza się przy skórze tłustej. Możecie ją kupić TUTAJ.



Podsumowując, nie wyobrażam sobie pielęgnacji swojej skóry bez używania glinek. Stosuję je 2 razy w tygodniu i zauważyłam wyraźną różnicę w ilości niespodzianek, jakie wcześniej wyskakiwały mi na twarzy. W tym momencie jest ich zdecydowanie mniej i jestem pewna, że to zasługa właśnie stosowania tych glinek. Poza tym są bardzo wydajne, a już niewielka ilość wystarczy nam na pokrycie całej twarzy. Jeśli borykacie się z cerą zaskórnikową, skłonną do zapychania, tłustą lub po prostu  problematyczną - polecam. Glinka z pewnością złagodzi stany zapalne i wspomoże regenerację skóry. 


A czy Wy używacie glinek? Dla mnie to podstawa!



Pozdrawiam,
D.
38 komentarzy on "Podstawa pielęgnacji skóry tłustej i trądzikowej: glinka zielona i glinka biała Les Argiles Du Soleil."
  1. Używam! Glinkę zieloną bardzo lubię i świetnie na mnie działa, chociaż ostatnio popełniłam małą zdradę i zakupiłam glinkę Ghassoul, zobaczymy jak się sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie używałam... I jak się spisuje? Lepiej????

      Usuń
  2. odkąd odkryłam glinki, gotowe drogeryjne maseczki poszły w kąt. nic tak nie oczyszcza buzi jak glinki, najczęściej sięgam po zieloną i ghassoul:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie używam drogeryjnych, bo niestety zawsze mi coś po nich wyskoczy.... Taką mam kapryśną cerę :)

      Usuń
  3. lubię i zieloną i białą glinkę, ale ostatnio odkryłam czarną i chyba ta właśnie spisuje się najlepiej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz co, zaskoczyłaś mnie. Nie wiedziałam o istnieniu czarnej glinki. Muszę pogrzebać w google, bo mam tyły :)

      Usuń
    2. Oo, a ja właśnie chciałam Ci polecić glinkę czarną. Ja trafiłam na nią na www.naturalne-piekno.pl Mieli najpierw wersję australijską, teraz mają Francuską Glinkę Czarną, także w formie pasty i mydła. Ja , podobnie jak ty, preferuje wersję sypką. Sama decyduję jakie dodatki wzbogacą dzisiaj moją maseczkę :)

      Usuń
  4. ja używam glinki białej bo mam suchą cerę!!ale Twój wpis jak najbardziej przydatny i świetnie opisany!!!glinki jak najbardziej oczyszczają buzię i odżywiają!!!porady się przydadzą także dla moich klientek mających cerę tłustą i trądzikową!!!!serdecznie Cię pozdrawiam!!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja muszę pokonać lenia i zacząć mieszać glinki sama...

    OdpowiedzUsuń
  6. Przyznam, że jeszcze nigdy nie używałam glinki, a mam problematyczną cerę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Chociaż jestem sucharem, nakładam zieloną glinkę w okolice nosa i brody - tam niestety zaskórniki się zadomowiły :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Od dawna mam na nie chęć, wykończę wszystkie swoje glinki i zakupię ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. używam regularnie glinki białej i zielonej. uwielbiam działanie obu, szczególnie zielonej. działa kojąco i oczyszczająco :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mi właśnie te drogeryjne "wyrobione" glinki też za bardzo nie podchodzą i planuję zakup glinki właśnie w takiej formie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te drogeryjne mogą narobić jeszcze większych szkód... :/

      Usuń
  11. Świetnie, że napisałaś o glinkach, bo właśnie miałam zamiar rozejrzeć się za niby a tu mam dwa w jednym bo opis z recenzją i adres sklepu gdzie mogę kupić bo nie mogłam znaleźć, także dzięki wielkie za post. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że post okazał się przydatny :)

      Usuń
  12. Kusisz :) Cena również przystępna, działanie świetne... Chyba zdecyduję się na zakup :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Właśnie szukałam takich czystych glinek! Dzięki za tego posta ;) Dla mnie glinka to także podstawa pielęgnacji :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo ciekawy post, do tej pory stosowałam maseczki drogeryjne, ale jak większość pisze, nie do końca działały tak, jak trzeba. Muszę zastanowić się nad zakupem takiej glinki. Dzięki za jej recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
  15. używam i uwielbiam tego typu glinki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajne jest to, że szybko widać efekty po takiej glince :)

      Usuń
  16. Nie miałam jeszcze tego typu glinek i chyba najwyższa pora to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Używam i bardzo lubię, dodaję zawsze trochę olejku żeby tak szybko nie zasychała. Nie stosuję też za często bo może to przesuszyć skórę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie z olejkiem byłoby kiepsko. Moja trądzikowa i skłonna do zapychania skóra nie toleruje olejków w żadnej postaci :)

      Usuń
  18. Na sobie nie stosuję glinek ostatnio, jednak nakładam czasami mojemu ukochanemu glinkę zieloną. :) Ma tłustą cerę, a glinka świetnie ją oczyszcza i goi. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, faceci również mogą stosować takie maseczki :)

      Usuń
  19. Super masz bloga, dodaję od razu do obserwowanych :)

    OdpowiedzUsuń
  20. muszę częściej sięgać po moje glinki... ostatnio mocno je zaniedbałam :(
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie wiem czemu ale od zielonej glinki dostaje uczulenia co może być tego przyczyną

    OdpowiedzUsuń
  22. Ciekawy artykuł. Sama przeszłam na niedrogeryjne maseczki własnie na rzecz glinek już jakiś czas temu. Choć na zieloną glinkę moja skóra nie reaguje jakoś nadzwyczajnie to biała sprawdza się doskonale.

    OdpowiedzUsuń


Dziękuję za odwiedziny i każdy pozostawiony komentarz. Niestety nie odpisuję na wiadomości prywatne i maile. Jeśli masz jakieś pytanie, to zadaj je w komentarzu na blogu pod najnowszym postem (niezależnie od tematyki wpisu). Postaram się pomóc :-)

Custom Post Signature

Custom Post  Signature