Top Social

Moja kolekcja cieni mineralnych Lily Lolo - swatche.


Dziś chciałabym się z Wami podzielić moją miłością do cieni mineralnych Lily Lolo, które odkryłam stosunkowo niedawno. Po dokładnym przetestowaniu wszystkich kolorów mogę stwierdzić, że są to moje ulubione, mineralne cienie do powiek, których używam codziennie. Niepowtarzalność kolorów, pigmentacja, formuła (proste składy) i łatwość aplikacji, to zdecydowane plusy tych produktów. Jeśli jeszcze nie macie żadnego cienia Lily Lolo w swojej kolekcji makijażowej - polecam. Jestem pewna, że będziecie z nich zadowolone. Wszystkie kolory dostępne są na stronie www.costasy.pl.








Odcienie jakie posiadam to: 

Deep Purple, Golden Lilac, Khaki Sparkle, Moonlight, Gunmetal, Pink Champagne, Smoky Brown, Soft Brown, Sticky Toffee, Sand Dune, Bronze Sparkle, Black Sand i Green Opal. 

Większość z tych cieni to kolory połyskujące, z milionem drobnych, złocisto - srebrzystych drobinek, które pięknie połyskują w słońcu, a w sztucznym świetne dają efekt duochromatyczny. Cienie można bardzo łatwo blendować. Moje osobiste spostrzeżenie jest takie, że im mocniej rozcieram cień, tym bardziej staje się matowy. Sama aplikacja nie sprawia problemu, mimo, że cienie mają sypką formułę. Nakładam je syntetycznym pędzelkiem języczkowym, albo palcem. Cienie najlepiej aplikować na bazę lub korektor. Osobiście polecam bazę pod cienie Lily Lolo Prime Focus, o której pisałam TUTAJ. Trwałość cieni oceniam na bardzo dużą i w zasadzie wytrzymują na powiece cały dzień. Nie znikają, nie rolują się, a nałożone na bazę są nie do zdarcia. Nie podrażniają oczu, z uwagi na bardzo naturalny skład, który nie zawiera drażniących substancji chemicznych. Mam nadzieję, że swatche i zbliżenia konkretnych cieni ostatecznie przekonają Was do zakupu. Uważam, że naprawdę warto. Podpowiem, że szczególnie piękne są odcienie złociste typu: Sticky Toffee, Bronze Sparkle i Sand Dune, które możecie wykorzystać w połączeniu z każdym innym kolorem.




Podsumowując, jestem bardzo zadowolona z cieni mineralnych Lily Lolo. Kolory są naprawdę unikalne i można wyczarować z nich zarówno dzienne makijaże, jak i wieczorowe. Świetnie sprawdzają się także nakładane na mokro, w formie kreski na górnej powiece. Jeśli jeszcze nie widziałyście makijaży, jakie zrobiłam przy użyciu tych właśnie cieni, to zapraszam: Makijaż Khaki, Makijaż Złoto, Makijaż Kocie Oko.  




Jaki kolor wpadł Wam w oko?



Pozdrawiam,
D.


52 komentarze on "Moja kolekcja cieni mineralnych Lily Lolo - swatche."
  1. Zdecydowanie wszystkie mogłyby wylądować na moich oczach :D aczkolwiek ja nie bardzo nawet wiem jak zabrać się za takie cienie...

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystkie kolory mi się podobają , z tego co widzę, to mają świetną pigmentację !:)

    OdpowiedzUsuń
  3. ten ciemny fiolet cudowny! czekam na mejkap z jego wykorzystaniem ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. ładna kolekcja :) muszę koniecznie kiedyś wypróbować, świetne są :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ile ich masz! Wyglądają cudnie. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Najbardziej wpadł mi w oko Bronze Sparkle :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Chciałabym chociaż połowę! są piękne! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. piękne, ale smoky brown zobaczyłabym w akcji ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Z tego co widzę faktycznie niesamowite są te cienie :-) fiolet skradł moje serce ;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. różowy szampan wpadł mi w oko :D!

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękny makijaż! >3

    Bardzo mi się podoba! Z wielką przyjemnością dodaję Twojego bloga do obserwowanych! Zapraszamy do nas! Do wygrania szorty ombre Chouette <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo lubię ich cienie- co do koloru Smoky Brown zdecydowanie "mój"

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetne cienie :) A te makijaże.... Zakochałam się ♥

    OdpowiedzUsuń
  14. Pink champagne, sand dune, smoky brown - rewelacyjne, polaczylabym je w jednym makijazu :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Odcienie złota i zieleni śliczne :)

    OdpowiedzUsuń
  16. ciemny fiolet i khaki podbiły moje serce!!!!! <33

    OdpowiedzUsuń
  17. Fiolet i te z złotą poświatą są mega:) Cudnie się prezentują:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ooo cudne są:) Mi w oko wpadły 3 kolory: Khaki Sparkle, Green Opal i Deep Purple:) no i zdjęcia Twoje of course;D

    OdpowiedzUsuń
  19. Wszystkie piękne kolory :) natomiast ja zakochałam się we fiolecie <3
    Pozdrawiam,
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  20. Lily Lolo ma przepiękne odcienie :) Bardzo niespotykane. Mi najbardziej przypadły do gustu: Smoky Brown, Green Opal , Bronze Sparkle i Deep Purple.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To moje ulubione odcienie :) I do tego jeszcze złotka :)

      Usuń
  21. ładne ;)
    ja mam ich jeden prasowany cień z jesiennej kolekcji i to wielka porażka jest... nawet pisałam o nim w tym tygodniu
    większego bubla nie miałam :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uuu, poważnie?
      Nie miałam jeszcze prasowanych tej firmy :)

      Usuń
  22. przydałby mi się sand dune i moonlight

    OdpowiedzUsuń
  23. Ten ciemny fiolet jest przecudowny! Bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ale piękne! Szczerze mówiąc to nigdy nie miałam styczności z jakimikolwiek cieniami mineralnymi, ale te są tak cudnie nasycone, że achh, chciałoby się je mieć! Podglądałam właśnie makijaż Khaki, śliczny, chyba najbardziej mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Świetne są te cienie a bardzo mi się spodobał kolorek Green Opal :)

    OdpowiedzUsuń
  26. kolekcja okazała;) i chyba nie potrafiłabym wskazać jednego ulubionego koloru... kolory same kuszą do tworzenia coraz to nowszych makijaży.. Pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Mi wpadł w oko pink champagne, sand dune oraz smoky brown :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Khaki Sparkle przykuł moją uwagę :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Wow! Pigmentacja nieziemska, jak na nie patrze mam ochotę przygarnąć wszystkie i na dodatek maja takie przesłodkie opakowania :D

    OdpowiedzUsuń
  30. niezła kolekcja, ale wszystkie kolorki są takie piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Powtórzę to po raz kolejny-są CUDOWNE :)

    OdpowiedzUsuń
  32. odsypki cieni można upolować na allegro za około 5zł

    OdpowiedzUsuń


Dziękuję za odwiedziny i każdy pozostawiony komentarz. Niestety nie odpisuję na wiadomości prywatne i maile. Jeśli masz jakieś pytanie, to zadaj je w komentarzu na blogu pod najnowszym postem (niezależnie od tematyki wpisu). Postaram się pomóc :-)

Custom Post Signature

Custom Post  Signature