Top Social

Podkłady Pharmaceris: Fluid matujący z laktoflawiną i SPF 20.


Witajcie.

Jakiś czas temu dostałam do przetestowania podkłady Pharmaceris: nawilżający fluid antyoksydacyjny z sylimaryną, fluid matujący z laktoflawiną oraz delikatny fluid intensywnie kryjący o długotrwałym efekcie. 

Minęło już troszkę czasu i zdążyłam wyrobić sobie zdanie o każdym z nich. Dziś chciałabym zrecenzować Wam podkład matujący z laktoflawiną, następne recenzje pojawią się jeszcze w tym tygodniu. Jest to jednocześnie mój ulubiony podkład z całej trójeczki, jaką miałam przyjemność wypróbować. Dlaczego? Zapraszam do dalszego czytania.






| Opis producenta dot. Pharmaceris, fluid matujący z laktoflawiną |

Fluid zapewnia efekt zmatowienia skóry i trwały 10-godzinny makijaż. Zawiera kompleks współdziałających ze sobą składników długotrwale matujących i przywracających naturalną równowagę skóry nawet w warunkach stresowych. Unikalna kompozycja pigmentów doskonale wyrównuje koloryt skóry, maskuje niedoskonałości cery nie powodując efektu maski. Zawarta laktoflawina (Witamina B2) wpływa na zwiększenie energii komórkowej, stymuluje proces dogłębnej regeneracji i wygładzania skóry. Wzmacnia mechanizmy obronne skóry i sprawia, że jest mniej podatna na czynniki zewnętrze i podrażnienia. Lekka konsystencja fluidu opartego na technologii SoFTBase nie obciąża skóry oraz nie zatyka porów pozwalając jej oddychać. Zawartość fotostabilnych filtrów UVA i UVB zapewnia ochronę przed szkodliwymi skutkami promieniowania słonecznego. Polecany do skóry normalnej, tłustej i mieszanej skłonnej do błyszczenia się i łojotoku w celu ukrycia jej niedoskonałości oraz zapewnienia efektu zmatowienia. Dostępny w 3 odcieniach: ivory (kość słoniowa), natural (naturalny) i tanned (opalony).






| Moja opinia |

Producent obiecuje nam naprawdę wiele i po przeczytaniu takiego opisu mogłoby się wydawać, że to podkład idealny. Dla mnie najważniejszą kwestią w podkładach jest to, żeby były długotrwałe, matujące i kryły w przyzwoitym stopniu bez efektu maski.  Ten dobrze radzi sobie z kryciem ale nie jest to taki efekt, jak przy Revlonie CS, więc koniecznie przy większych niespodziankach trzeba użyć korektora. Jego krycie mogę porównać do dobrego kremu BB, jakim jest w mojej ocenie Garnier BB Skin Perfector, o którym możecie poczytać TUTAJ, jednak konsystencja jest bardziej gęsta i bogata.

Co do trwałości, to nie znika z twarzy w ciągu dnia, więc duży plus. Jeśli chodzi o jego główne działanie czyli efekt matujący, to muszę przyznać, że przy moim dość dużym problemie ze świeceniem się twarzy w strefie T radzi sobie całkiem nieźle. Na pewno ma bardziej przyjemne wykończenie, niż Revlon CS, do którego już przywykłam. Oczywiście nie wytrzymuje 10 godzin bez poprawek ale 2-3 godziny absolutnie nie czuję potrzeby użycia żadnej bibułki matującej i poprawki makijażu.

Bardzo ważną dla mnie kwestią jest również to, aby podkład nie powodował pogorszenia stanu mojej skóry i ten absolutnie nie zrobił mi żadnej krzywdy. Nie zawiera w swoim składzie potencjalnie szkodliwych dla cery trądzikowej i zaskórnikowej substancji, więc raczej nie mamy podstaw, żeby obwiniać go o jakieś niespodzianki. Posiadam odcień naturalny i jest to dość jasny kolor, jednak z uwagi na to, że w tym roku mam naprawdę duże alergie słoneczne i nie mogę się opalać, to doskonale mi przypasował. Plus za higieniczne opakowanie z pompką. Zawsze bardzo mi jej brakuje w podkładach typu Estee Lauder DW czy Colorstay.




| Podsumowanie | 

Podsumowując, myślę, że jest to idealny podkład dla osób, które potrzebują jedynie umiarkowanego krycia, a mają problem ze świeceniem. Fluid radzi sobie bardzo dobrze podczas upałów i nie tworzy efektu maski. Trzeba także pamiętać, że jest to produkt apteczny i jeśli mamy jakieś problemy skórne, to warto po niego sięgnąć. Niestety wiele podkładów drogeryjnych może zaostrzyć trądzik i spowodować powstawanie nowych zmian.  Ten nie zawiera substancji, które mogłyby się przyczynić do tworzenia zaskórników, więc możemy być spokojne w tej kwestii.

Duży minus za wąską gamę kolorystyczną, bo produkt ten dostaniemy tylko w 3 kolorach. Kolor 02 Natural zdecydowanie wpada w żółte tony, więc jest bardzo uniwersalny, jednak dla kompletnych bladziochów może okazać się zbyt ciemny.  Warto natomiast zwrócić uwagę na jego przyjazną cenę, która jak na podkład apteczny nie jest wysoka. Możemy go kupić już za około 30 zł w różnych aptekach. Polecam szczególnie na lato, bo fluid zawiera filtr SPF 20.




Testowałyście już podkłady Pharmaceris?

Co o nich myślicie?



Pozdrawiam,
D.

_______________________________________



34 komentarze on "Podkłady Pharmaceris: Fluid matujący z laktoflawiną i SPF 20."
  1. nie miałam żadnego, ale matujący faktycznie wydaje się być fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. miałam matujący i kryjący, rewelacyjne podkłady. Polecam

    OdpowiedzUsuń
  3. ja zakochalam się w kryjącym i jestem mu wierna :)

    OdpowiedzUsuń
  4. looks good♥ i need one great review dear!!

    Visit my last entry♥
    http://starshoukei.blogspot.mx/2013/08/articulos-patrocinados-por-berry-cute.html

    OdpowiedzUsuń
  5. ten z latoflawiną przez długi czas był moim faworytem ale nagle zaczął kiepsko się spisywac, nie wiem czemu :(
    intensywnie kryjący to ukochany podkład mojej przyjaciółki - dostała go ode mnie bo mi jakoś robił niefajną tapetę

    OdpowiedzUsuń
  6. Niestety nie miła okazji miec ale ciekawe się zapowiada :)

    OdpowiedzUsuń
  7. OMG, te zdjęcia z plaży są jak z reklamy! <3 pozdr

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja to mam szczęście, produkt apteczny, drogi, przebadany i polecany przez dermatologów. A moja skóra co robi ?, puchnie, jest czerwona i piecze, alergia gwarantowana. Dobrze, że sprawdzam zawsze na nadgarstku i za uchem. Nawet dermatolog była zdziwiona jak jej powiedziałam, ale dobrze, że Wy nie macie takich problemów.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja miałam z tych podkładów intensywnie kryjący i pamiętam, że byłam z niego bardzo zadowolona.
    Będę musiała kiedyś wypróbować ten matujący, skoro radzi sobie z tłustą strefą T :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Brzmi jak ideal na lato, osobiscie nie przepadam za fluidami matujacymi, wiec chetnie poczytam o dwoch pozostalych.
    Bardzo chcialabym fluid z pharmaceris, wydaje mi sie ze to swietna firma :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Prześliczne zdjęcia w tej morskiej scenerii :))

    OdpowiedzUsuń
  12. jakoś do mnie nie przemawia ten matujący, ze słuchu bardziej przekonuje mnie nawilżający :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jeszcze nie miałam tych produktów:)Piękne zdjęcia robisz!!

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie miałam, ale ja potrzebuję dobrego krycia, więc nie wiem czy by się u mnie sprawdził ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Firmę tą znam tylko z kremów przeciw rozstępom , które używałam w trakcie ciąż :) ale podkładów nigdy nie próbowałąm :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Obawiam się, że mnie by nie zadowolil :(

    OdpowiedzUsuń
  17. ja miałam ten matujący i niestety zupełnie się nie sprawdził:-/ chociaż samą firmę Pharmaceris bardzo lubię!

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie testowałam ale chyba przetestuje bo właśnie czegoś takiego szukałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. nie miałam okazji spróbować :-) bardzo ciekawe podkłady

    OdpowiedzUsuń
  20. Na razie używam kremów BB, ale w okresie jesienno-zimowym sięgam po podkłady, więc dzięki Twojej recenzji być może skuszę się na ten podkład. Szukam właśnie czegoś matującego, gdyż mam niestety problemy ze świeceniem na twarzy. Kolejny świetny post, dziękuję;)

    OdpowiedzUsuń
  21. miałam próbkę tego matującego 02 , niestety za ciemny . ale efekt całkiem całkiem jeśli chodzi o mat . ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt, jest dość ciemny. Ciekawe czy ten jasny nie jest znów różowawy...

      Usuń
  22. Oj, a mi się wydaje, że mam lepsze tusze, które czynią cuda na moich rzęsach w porównaniu z tym tuszem :) Ja lubię jedną jedyną silikonową szczoteczkę, no może dwie - w One by One Satin Black od Maybelline New York i w moim ostatnio ulubionym tuszu The ROCKET, Maybelline. Najważniejsze, aby szczotka była gruba, wtedy mam pewność, że pogrubi rzęsy, innym szczotkom nie ufam:)

    OdpowiedzUsuń
  23. nie cierpie kosmetyków eris, brr chyba nigdy się nie skuszę:P
    plener za to przyjemny:)

    Dario czy Ty czasem nie mieszkasz w okolicach Bydgoszczy/Torunia?
    Wiem,z to głupie ale wracając z urlopu w Gdańsku widziałam taki ładny domek położony przy wykopanym stawku, jakoś pomyślałam,ze to może Twój?:) Może to i głupie bo z pewnością dużó takich domków, ale pomyślałam o Tobie, heh:)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  24. Posiadam próbkę nawilżającego jednak mam problem ze świeceniem strefy T więc wybiorę ten matujacy. Jest jedno ale czy kolor 2 matującego jest taki sam jak 2 nawilżającego?

    OdpowiedzUsuń
  25. Ile kosztuje ten kryjący ? I czy mają żółtą tonację ?

    OdpowiedzUsuń
  26. słyszałam bardzo dobre opinie na temat tego kosmetyku, ale tańszym odpowiednikiem może być podkład Nude Bella

    OdpowiedzUsuń
  27. Witaj. Natknęłam się na Twój post o podkładzie pharmaceris, bo właśnie mi się skończył i mam ochotę go zamienić na revlon colorstay, ale tam jest większa ilość odcieni do wyboru i nie jestem pewna który wybrać. z pharmaceris też uzywam odcienia natural 02. Powiedz mi proszę, który odcień Revlon colorstay najlepiej Ci się sprawdza? szukam czegoś na lato więc biorę oprawkę, że się troszkę opalę. z góry Ci dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam. Paula

    OdpowiedzUsuń
  28. Ktoś Twoim zdjęciem wygrał w konkursie Pharmacerisa :/
    http://www.pharmaceris.pl/pl/moj-konkurs/zwyciezcy

    OdpowiedzUsuń


Dziękuję za odwiedziny i każdy pozostawiony komentarz. Niestety nie odpisuję na wiadomości prywatne i maile. Jeśli masz jakieś pytanie, to zadaj je w komentarzu na blogu pod najnowszym postem (niezależnie od tematyki wpisu). Postaram się pomóc :-)

Custom Post Signature

Custom Post  Signature