Top Social

Pielęgnacja moich włosów: Odżywki, oleje i nafta kosmetyczna.



Hej.


Dostaję od Was naprawdę wiele komplementów odnośnie moich włosów i zarazem trafia do mnie ogrom pytań na temat ich pielęgnacji. Dziś postanowiłam Wam napisać czego konkretnie używam i jak wygląda pielęgnacja moich długich włosów, które ostatnio trochę przeszły. Po ostatniej dekoloryzacji stały się nieco przesuszone, jednak dzięki odżywkom, których używam, ich stan jest naprawdę bardzo dobry. 


Na temat ściągania koloru z włosów możecie przeczytać  TUTAJ KLIK.







Podstawą mojej pielęgnacji włosów jest olejowanie. Oczywiście zabieg ten wymaga determinacji i cierpliwości, nic nie przychodzi od razu! Ja o olejowaniu włosów dowiedziałam się stosunkowo niedawno i do dziś stosuję tą metodę 2-3 razy w tygodniu. 

Olej z korzenia łopianu Nami jest moim wielkim odkryciem. Szerszą jego recenzję znajdziecie TUTAJ KLIK. Używam go 2 razy w tygodniu na noc. Rozprowadzam go na nieumytych włosach, następnie zaplatam włosy w warkocz i idę spać. Rano myję szamponem Babydream i nakładam odżywkę. Początkowo stosowałam ten olej na skórę głowy, kiedy miałam problem z wypadaniem włosów. Świetnie sobie wtedy poradził, jednak po jakimś czasie zauważyłam, że skóra głowy przetłuszcza mi się szybciej, dlatego dziś używam go tylko na długości. Idealnie sprawdza się na zniszczonych i suchych włosach, wyraźnie poprawiając ich stan. Dostępny na Allegro w cenie ok. 30 zł.





Olej Alterra, migdał i papaja to mój faworyt wśród olejków z tej firmy. Używałam jeszcze w starej wersji praktycznie wszystkich, nawet tych antycellulitowych. Ten migdałowy świetnie nadaje się do stosowania na włosy, ponieważ wyraźnie je zmiękcza i sprawia, że są puszyste i odżywione. Jeśli macie problem ze sztywnymi, trudnymi w stylizacji włosami, to ten olejek z pewnością pomoże. Często poprzez stosowanie odżywek z silikonami czy masek proteinowych nasze włosy stają się po jakimś czasie sztywne i szorstkie. Dlatego też maski z proteinami mlecznymi stosuję zamiennie właśnie z olejkiem Alterry. Nakładam go w ten sam sposób, co olej z korzenia łopianu na noc lub pół godziny przed myciem.  Dostępny w Rossmannie za ok 15 zł.




Nafta kosmetyczna jest używana w mojej pielęgnacji praktycznie od zawsze. Jest to niezawodny sposób naszych mam i babć na piękne włosy! Czytałam wiele niepochlebnych opinii o tym produkcie, jednak u mnie sprawdza się doskonale. Wygładza włosy i zmiękcza je. W dodatku są o wiele bardziej błyszczące i sprężyste. Stosuję ją w maseczkach domowej roboty: żółtko, 2 łyżki nafty i pół soku z cytryny. Nakładam na umyte, jeszcze mokre włosy i zostawiam na około 1 godzinę pod foliowym czepkiem. Koszt tego produktu jest niewielki, bo około 10 zł, a starcza na bardzo długo. Dostępna w sklepach zielarskich i aptekach.






Maski Biovax L'Biotica: Intensywnie regenerująca do włosów suchych i zniszczonych oraz do włosów słabych ze skłonnością do wypadania są ze mną już naprawdę bardzo długo. Nie spotkałam się jeszcze z lepszymi kosmetykami do pielęgnacji włosów. Nie są napakowane silikonami, alkoholem i innymi świństwami, dzięki czemu faktycznie odżywiają włosy, a nie tylko optycznie poprawiają ich kondycję. Nakładam je po każdym myciu pod dołączony czepek, następnie owijam ręcznikiem i podgrzewam suszarką. Zostawiam na minimum 30 minut, chyba, że ewidentnie nie mam czasu, to 10 min. wystarczy. Włosy są po nich nawilżone, wygładzone i przede wszystkim nie obciążone. Koszt jednej maski to około 13 zł za 250ml. Są również w wersji 500ml. Dostępne w aptekach.






Maska aloesowa Natur Vital z jałowcem to mój nowy nabytek. Zawiera ekstrakty z certyfikowanych upraw organicznych i jest hipoalergiczna. Zawiera także prowitaminę B5. Jestem z niej bardzo zadowolona, ponieważ swoim działaniem bardzo przypomina mi właśnie maski z Biovax. Jedyny minus, to zapach, który w produktach L'biotica uwielbiam. Ten jest nieco "trawiasty", a  za takimi nie przepadam. Maska fantastycznie zmiękcza i wygładza włosy, jest bez parabenów, silikonów i innych "dziadów". Dostępna w Naturze za około 25zł 300ml.






To by było na tyle jeśli chodzi o produkty, których używam w mojej aktualnej pielęgnacji. Oczywiście stosuję również różnego rodzaju wcierki w skórę głowy, ale o tym w kolejnym poście. 

Chętnie poczytam o Waszych ulubionych olejach i odżywkach. Zapraszam do dyskusji!


P.S.

Gorąco, co?






Pozdrawiam,
D.


_________________________________________________________________________________





28 komentarzy on "Pielęgnacja moich włosów: Odżywki, oleje i nafta kosmetyczna."
  1. ja z polecam oliwę z oliwek i Babydream :) mam też ten z Alterry i sobie go chwale, z masek polecić Ci mogę Bingo Spa proteiny kaszmiru i kolagen - włosy są cudownie miękkie i delikatne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Moje włosy pokochały olej z awokado :) a tę maskę aloesową chyba sprawię sobie przy okazji wizyty w Naturze.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kusi mnie ten olejek z Alterry.Chyba się na niego zdecyduję ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. świetne produkty ! co do olejków dobrze robisz, że nakładasz je na noc, ja niestety nie mam czasu myć wlosów rano i stosuję olejek w ciągu dnia na 2 godzinki przed myciem

    OdpowiedzUsuń
  5. Naftę stosujesz tylko w takiej masce jak opisałaś? Bo ja kupiłam kiedyś i nie bardzo wiem jak wykorzystać, moje włosy nie lubią się z żółtkiem i ogólnie z proteinami. Z masek polecam Bingo Spa masło shea + 5 alg, odżywkę Green Pharmacy olej arganowy i bodajże granat.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja dopiero szukam ideału ale zainteresowały mnie te maski z Biovax i możliwe że się na nie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie wiem co jest ze mną nie tak, ale wyszłam dzisiaj na dwór i nie było mi jakoś strasznie gorąco, a w tramwaju to już w ogóle była lodówka niesamowita i żałowałam, że jednak nie wzięłam bluzy. :P
    Robię niedługo skok na Naturę, więc przyjrzę się tej masce Natur Vital. Niby mam już jedną maskę i zaraz usłyszę od mojej mamy, że gromadzę kosmetyki do pielęgnacji i niedługo chyba będziemy musiały spać na balkonie. Pfff, nie moja wina, że z tej mojej nie jestem do końca zadowolona i muszę przygarnąć coś nowego.
    I nie wiem po co ja zawsze piszę takie długie komentarze. :D" Świat się chyba jeszcze nie kończy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja lubię się natykać w różnych miejscach na Twoje komentarze:)Pozdr:)

      Usuń
  8. Olej Alterra jest fenomenalny :) Uwielbiam go :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja używałam ten olej z korzenia łopianu:) jak skończę pietruszkowy chyba do niego wrócę:)

    OdpowiedzUsuń
  10. mam olejek łopianowy oraz maskę biovax ale inne , tak czy siak jestem z tych produktów zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wzięłam się ostatnio za konkretniejsze olejowanie. Używam zamiennie olej z pestek winogron, lniany, łopianowy. A moja ulubiona maska to ostatnio Bingo z 40 aktywnymi składnikami. Ale w taki upał i tak włosy mi się puszą, ech...
    Spodobało mi się i obserwuję:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nic tylko pozostaje mi listę zrobić. Chociaż o takich włosach jak Twoje pozostaje pewnie tylko pomarzyć :))

    OdpowiedzUsuń
  13. To już wiem ile pracy wkładasz,żeby mieć takie piękne włosy:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Fajne produkty, ale zdaje mi się, że troszeczkę za ciężkie na moje bardzo szybko przetłuszczające się włosy. Dodatkowo z niektórymi trzeba naprawdę troszkę się pobawić, a ja niestety nie mam na to czasu. Jednak bardzo mnie zaciekawiłaś tą firmą Biovax, nigdy wcześniej o niej nie słyszałam. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli masz przetłuszczające się włosy polecam odżywki ze spłukiwaniem. Przy nakładaniu odżywki nie wcieraj jej w skórę głowy tylko w końce pozdrawiam ;)
      http://agnesstyl.blogspot.com/

      Usuń
  15. Swego czasu bawiłam się z amlą, ale i ona po pewnym czasie zaczęła mi zbytnio obciążać, i tak już cieniowane aby je podnieść, pokręcone włosy. Pewnie wypróbuję ten olej łopianowy i któryś z biowaxów, mają szeroką gamę produktów, na pewno coś znajdę i na moje kędziorki :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie używam takowych specyfików, a mam bardzo długie włosy i jest dobrze :D

    OdpowiedzUsuń
  17. ja też uwielbiam naftę kosmetyczną właśnie dziś udostępniałam przepis na odżywkę z nafty zapraszam do mnie ;)
    http://agnesstyl.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. zainteresowałaś mnie tymi produktami ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam tą maskę z biovaxa do włosów zniszczonych,ale używam od niedawna.Natomiast mocno się zastanowię nad zakupem oleju...
    do tej pory robiłam sama maskę:oliwa z oliwek+sok z cytryny+żółtko ;]

    OdpowiedzUsuń
  20. Ten olej z korzenia z łopianu mnie zainteresował. Ma problem zniszczonych włosów.

    +zapraszam na rozdanie u mnie: http://mysterka.blogspot.com/2013/06/rozdanie-d.html

    OdpowiedzUsuń
  21. Ostatnio przerzuciłam się na BioVaxa i przyznam że bardzo mile mnie zaskoczyła ta firma

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja kupiłam szampon z Biovax,zobaczymy czy jest wart :) Nafta kosmetyczna się niestety u mnie nie sprawdza

    OdpowiedzUsuń
  23. Jak Pani stosuje maskę z nafty i żółtka na umyte wilgotne włosy,to po godzinie myje Pani włosy raz czy dwa razy.I jeszcze pytanie:czy można stosowac tą maske z nafty na brudne włosy,czyli po prostu przed myciem?

    OdpowiedzUsuń


Dziękuję za odwiedziny i każdy pozostawiony komentarz. Niestety nie odpisuję na wiadomości prywatne i maile. Jeśli masz jakieś pytanie, to zadaj je w komentarzu na blogu pod najnowszym postem (niezależnie od tematyki wpisu). Postaram się pomóc :-)

Custom Post Signature

Custom Post  Signature