menubarr

Translate

sobota, 11 maja 2013

Moje ulubione wcierki na porost i wypadanie włosów.


Zaczęła się niedawno wiosna, a wraz z nią dużo dziewczyn narzeka na wypadanie włosów. U mnie nie jest to uzależnione bezpośrednio od pory roku, choć wiosną i zimą wypada ich zdecydowanie więcej.

Pamiętam taki okres w swoim życiu, kiedy włosy wychodziły mi garściami i przyznam szczerze, że nie jedną noc przepłakałam z tego powodu. Widok podłogi całej w kłakach i szczotki na której zawsze było ich pełno, spędzał mi sen z powiek. Oczywiście byłam u lekarza, zrobiłam potrzebne badania krwi i badania poziomu hormonów. Wszystko było w najlepszym porządku, a włosy leciały mi z głowy dalej, co pogłębiało mój stres i tak koło się zamykało. Łykałam najróżniejsze suplementy, które także niewiele dały. Pomogły mi dopiero wcierki, które po kilku tygodniach sumiennego stosowania zahamowały całkowicie utratę włosów, a na ich miejsce wyrastały nowe, malutkie. 

Chciałabym się z Wami dzisiaj podzielić opinią na temat moich ulubionych wcierek na wypadanie i porost włosów. Być może właśnie teraz macie podobny problem i nie wiecie jaki produkt wybrać. Zapraszam!

Na ratunek włosom czyli moje sprawdzone wcierki przeciw wypadaniu


La Roche Posay Kerium:

Preparat wyraźne spowalnia wypadanie włosów i stymuluje ich wzrost. Zawiera wyciąg z wąkrotki azjatyckiej, aktywny składnik powstały w wyniku badań nad stanami zapalnymi, leczy mikro-podrażnienia skóry, które przyspieszają wypadanie włosów oraz Aminexil. Przyznam, że za ten właśnie produkt La Roche Posay powinno dostać Nobla. To właśnie ta wcierka zahamowała mi wypadanie już po 3 użyciu. Nie mogłam wyjść z szoku, że stosowałam już kuracje doustne i inne "robione" specyfiki do wcierania we włosy, a taki zwykły, apteczny produkt bez recepty mi dopiero pomógł. Preparat bardzo ładnie pachnie, nie tłuści włosów i jest lekki. Dodatkowo zauważyłam naprawdę duży przyrost nowych włosków na skroniach. Jedyną wadą jest mała wydajność. Opakowanie zaopatrzone jest w dwa aplikatory dla włosów długich i krótkich. Stosowałam rano i wieczorem. Cena to około 80 zł, do kupienia w aptekach.




Seboradin Niger Lotion, czarna rzodkiew i naturalny ekstrakt z ziół:

Ta wcierka sprawdziła się u mnie również rewelacyjnie. Zahamowała wypadanie po jakimś tygodniu. 
Jedynie jej zapach jest mega odpychający. Na opakowaniu jest napisane, że pod wpływem suszenia włosów zapach powinien się ulotnić, co nie jest prawdą. Czuję go naprawdę bardzo długo. Jest ziołowy i alkoholowy, a akurat takich bardzo nie lubię. Jednak dużym plusem jest wydajność i oczywiście działanie, przede wszystkim zmniejszył przetłuszczanie się skóry głowy. Stosowałam co drugi dzień wieczorem. 
Cena przyjemna, bo około 20 zł



Nami, Olej z korzenia łopianu:

O tym olejku naczytałam się naprawdę dużo. Kupiłam go właśnie z myślą o nakładaniu na skórę głowy w celu większego przyrostu nowych włosów.  Kiedy nakładałam go początkowo na skórę głowy, to strasznie mi ją przetłuścił, więc zrezygnowałam ze zbyt częstego stosowania. Używałam mniej więcej 2 razy w tygodniu na noc i to w małej ilości. Dopiero dzisiaj widzę jak skuteczny jest ten olejek. Na głowie mam mnóstwo sterczących, nowych włosków, które mnie cieszą, a zarazem bardzo irytują, bo ciężko je przyklepać  :) Preparat bardzo ładnie nawilża skórę głowy, a więc problem z łupieżem i suchością na pewno zniknie. Zawiera mnóstwo substancji odżywczych, które sprawiają, że włos rośnie zdrowy, gruby i mocny. Dłuższą recenzję i inne zastosowanie tego produktu znajdziecie TUTAJ. Cena to około 30 zł.
 








Dermena, żel zapobiegający wypadaniu włosów:

Ten produkt był owego czasu moim ogromnym ulubieńcem. Gęsty, kleisty i bardzo wydajny. Niestety nie ma mowy o stosowaniu na dzień, kiedy jesteśmy "wsród ludzi", bo zostawia po wyschnięciu skorupkę, która przypomina złuszczoną skórę albo po prostu duże płatki łupieżu. Stosowałam go zawsze na noc, a rano myłam włosy. Muszę przyznać, że ten produkt pomógł mi już wiele razy, kiedy nie miałam zbyt dużego budżetu, a potrzebowałam czegoś, co mi pomoże. Cena to około 30 zł. Stosowałam razem z szamponem z tej samej serii




Profarm, Pokrzepol:

Ta wcierka jest chyba najtańsza z wszystkich, które tu prezentuję ale równie dobra. Przede wszystkim bardzo odświeża włosy, które są przetłuszczone. Wzmacnia strukturę włosów, stymuluje cebulki do wzrostu. Zawiera wyciąg z pokrzywy, brzozy, rozmarynu lekarskiego, skrzypu polnego i pantenol. Często do niej wracam, gdy chcę wzmocnić swoje włosy ale nie traktować ich jakąś poważną kuracją przeciw wypadaniu. Zapach ziołowy ale znacznie przyjemniejszy niż Seboradin. Stosowałam codziennie wieczorem.  Cena to około 15 zł.




Ampułki Farmona, Radical:

Były to pierwsze w moim życiu ampułki, które stosowałam przy kuracji na wypadanie włosów. Pamiętam, że już po drugiej ampułce włosy przestały całkowicie lecieć mi z głowy. Wpływa na lepsze ukrwienie skóry głowy, poprawia metabolizm komórkowy i dotlenianie cebulek włosowych. Jedyną wadą jest mała wydajność i znów ziołowy, mocny zapach. Stosowałam codziennie rano. Cena to około 40 zł za duże opakowanie.



Mam nadzieję, że mój post okaże się dla Was przydatny i dowiedziałyście się o jakimś produkcie, 
którego jeszcze nie miałyście. Stosowałam już naprawdę bardzo dużo wcierek i innego rodzaju specyfików przeciw wypadaniu ale te są sprawdzone i pomogły mi najbardziej. Bardzo często do nich wracam, gdy chcę poprawić kondycję wzrostową włosów. Pamiętajcie również, że główną przyczyną wypadania włosów u kobiet jest stres, na który niestety żadne wcierki ani suplementy nie pomogą. Starajcie się przede wszystkim stosować wcierki regularnie, wykonując przy tym masaż skóry głowy. Cierpliwość w oczekiwaniu efektów z pewnością zaprocentuje.



Zapraszam na mój post o domowej dekoloryzacji włosów czarnych, który znajdziecieTUTAJ.







Jeśli macie problem z matowymi, mało lśniącymi włosami  - koniecznie sprawdźcie moje sposoby TUTAJ.






Naturalne fale bez użycia ciepła? Zapraszam TUTAJ.







Pozdrawiam,
D.


___________________________________________________________________________________________

Zapraszam na mój FACEBOOK & INSTAGRAM!



Follow on Bloglovin

46 komentarzy:

  1. Nie miałam Jantara, ale słyszałam, że dobry, co do powyższych fajne informacje, zanotuję sobie, na pewno się przydadzą, dzięki:))

    OdpowiedzUsuń
  2. mnie strasznie wypadają włosy i słabo rosną:( teraz używam wcierki Radical - nie lubię ziołowych zapachów więc mi to troszkę przeszkadza i mam wrażenie, że bardziej mi się włosy przetłuszczają ;/ używam dopiero ok 2 tyg, więc wiele nie mogę powiedzieć. Jantara nie używałam, ale dużo dobrego na blogach czytałam o tej wcierce. co do Seboradin'u - miałam maskę do spłukiwania, zużyłam jedno opakowanie i nie widziałam ŻADNEJ pozytywnej zmiany :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może wypróbuj Kerium z LRP. Drogi ale na pewno pomoże. Wiem, bo zawsze do niego wracam gdy mam problem z włosami :)

      Usuń
  3. ja stosowałam produkty z Radical, serum oraz mgiełgkę. Teraz robię wcierki z kozieradki, ale mam zamiar kupić w najbliższym czasie własnie Jantar, na pewno zrobię o nim recenzję. Sama jestem ciekawa czy coś pomoże :)
    Fajnie, że w końcu coś Ci pomogło, niech włowski rosną zdrowe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo właśnie, kozierdka! Muszę ją wypróbować, dzięki :)

      Usuń
  4. Wow ale trafiłaś tym postem :) dziękuję, gdyż mam teraz spory kłopot z włosami i ich stanem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba co druga kobieta ma teraz problem z wypadaniem dlatego musimy się ratować takimi wcierkami :)

      Usuń
  5. Ja to tylko Jantaru używam, ale jakoś nie za specjalnie mi pomaga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spokojnie, na efekty czasem trzeba poczekać :) LEpiej używać czegoś, niż pozostawić włosy samym sobie. :)

      Usuń
    2. ja używałam przez 3 tygodnie i nie zauważyłam kompletnie nic- później zrobiłam przerwę jak zaleca producent i wtedy włosy ruszyły jak szalone urosły mi wtedy 2,5 cm na miesiąc (normalnie rosną ok 1,5cm) tak, że nie warto się zrażać:) a baby hair też zauważyłam:) Jantar jest super:)

      Usuń
  6. Poluje na olejek z łopianu, dostępny jest tylko w zielarskich? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja go kupiłam na allegro. Niestety w zielarskich nie widziałam :)

      Usuń
    2. w drogerii Natura są dostępne :)

      Usuń
    3. O proszę, nie wiedziałam, dzięki :)

      Usuń
  7. dzisiaj kupiłam Jantar i od poniedziałku rozpocznę przygodę z nim ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ciekawy post. Zapewne wrócę kiedyś do niego;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo, a to bardzo przydatny post, buźka;*:))

    OdpowiedzUsuń
  10. kiedyś używałam dermeny. plątała włosy ale spowodowała mniejsze wypadanie i jestem jej wdzięczna. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. ja z jantarem dopiero zaczynam moją przygodę, więc za wcześnie, aby cokolwiek mówić...
    a z wypadaniem włosów też się borykam... :(
    chyba muszę rozejrzeć się za tym produktem z LRP

    OdpowiedzUsuń
  12. może zdecyduję się na którąś opisaną tutaj wcierkę, skoro ta moja kozieradka u mnie sprawuje się tak licho, mogę dodać link do tego postu u siebie? :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dzięki za odwiedziny, ja do Ciebie wrócę na pewno, bo startuje z włosomaniactwem właśnie i już od tego pierwszego posta jaki napotkałam mi się tu podoba :) olejek łopianowy chcę, kupię sobie jak wykończę Vatikę kokosową i balsam Seboradin. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. ja właśnie walczę z wypadającymi nadmiernie włosami. Wcierkę Jantar kupiłam i zużyłam cała buteleczkę, wcierałam każdego wieczora. Niestety nie pomogło. sama nie wiem czy dać jeszcze szanse 2 buteleczce czy zabrać się za coś innego.

    OdpowiedzUsuń
  15. Hej. A posiadasz może jeszcze jakieś inne kosmetyki do włosów firmy Seboradin? Zastanawiałam się nad kupnem całej serii regenerującej do włosów zniszczonych, ale miło by było poznać jakąś opinię na jej temat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety mam tylko tą wcierkę :) Muszę jednak nadmienić, że akurat ta którą mam zawiera alkohol więc jeśli Ci to nie odpowiada, to lepiej wybrać coś innego. :)

      Usuń
    2. Maska i balsam są super, szamponu akurat tego regenerującego nie miałam, bo mam czarne włosy i używam tego z chlorofilem do ciemnych włosów który bardzo mi pasuje. Balsamu używam na co dzień a maskę raz w tygodniu efekty są zaskakujące przede wszystkim włosy są zdrowsze i mocniejsze, bardziej nawilżone i mniej wypadają. Ta maska jest o tyle fajna że można ja stosować na skórę głowy i nie powoduje żadnego przetłuszczenia czy obciążenia. Po szampon i lotion z tej serii też na pewno kiedyś sięgnę :)

      Usuń
    3. Maska i balsam są super, szamponu akurat tego regenerującego nie miałam, bo mam czarne włosy i używam tego z chlorofilem do ciemnych włosów który bardzo mi pasuje. Balsamu używam na co dzień a maskę raz w tygodniu efekty są zaskakujące przede wszystkim włosy są zdrowsze i mocniejsze, bardziej nawilżone i mniej wypadają. Ta maska jest o tyle fajna że można ja stosować na skórę głowy i nie powoduje żadnego przetłuszczenia czy obciążenia. Po szampon i lotion z tej serii też na pewno kiedyś sięgnę :)

      Usuń
    4. Maska i balsam są super, szamponu akurat tego regenerującego nie miałam, bo mam czarne włosy i używam tego z chlorofilem do ciemnych włosów który bardzo mi pasuje. Balsamu używam na co dzień a maskę raz w tygodniu efekty są zaskakujące przede wszystkim włosy są zdrowsze i mocniejsze, bardziej nawilżone i mniej wypadają. Ta maska jest o tyle fajna że można ja stosować na skórę głowy i nie powoduje żadnego przetłuszczenia czy obciążenia. Po szampon i lotion z tej serii też na pewno kiedyś sięgnę :)

      Usuń
    5. Maska i balsam są super, szamponu akurat tego regenerującego nie miałam, bo mam czarne włosy i używam tego z chlorofilem do ciemnych włosów który bardzo mi pasuje. Balsamu używam na co dzień a maskę raz w tygodniu efekty są zaskakujące przede wszystkim włosy są zdrowsze i mocniejsze, bardziej nawilżone i mniej wypadają. Ta maska jest o tyle fajna że można ja stosować na skórę głowy i nie powoduje żadnego przetłuszczenia czy obciążenia. Po szampon i lotion z tej serii też na pewno kiedyś sięgnę :)

      Usuń
    6. Maska i balsam są super, szamponu akurat tego regenerującego nie miałam, bo mam czarne włosy i używam tego z chlorofilem do ciemnych włosów który bardzo mi pasuje. Balsamu używam na co dzień a maskę raz w tygodniu efekty są zaskakujące przede wszystkim włosy są zdrowsze i mocniejsze, bardziej nawilżone i mniej wypadają. Ta maska jest o tyle fajna że można ja stosować na skórę głowy i nie powoduje żadnego przetłuszczenia czy obciążenia. Po szampon i lotion z tej serii też na pewno kiedyś sięgnę :)

      Usuń
    7. Maska i balsam są super, szamponu akurat tego regenerującego nie miałam, bo mam czarne włosy i używam tego z chlorofilem do ciemnych włosów który bardzo mi pasuje. Balsamu używam na co dzień a maskę raz w tygodniu efekty są zaskakujące przede wszystkim włosy są zdrowsze i mocniejsze, bardziej nawilżone i mniej wypadają. Ta maska jest o tyle fajna że można ja stosować na skórę głowy i nie powoduje żadnego przetłuszczenia czy obciążenia. Po szampon i lotion z tej serii też na pewno kiedyś sięgnę :)

      Usuń
  16. jej sorki Kosmetyczna Hedonistka możesz usunąć to co mi się tu porobiło?

    OdpowiedzUsuń
  17. W tej chwili używam Rzepy od Joanny, a na półeczce na swoją kolej czeka Jantar. Mam też ogromną ochotę na olej z korzenia łopianu :)

    OdpowiedzUsuń
  18. bardzo ciekawy post, nie mam problemu wypadajacych wlosow ale chcialabym je zagescic, myslisz ze wcierki sie tu sprawdza? :)

    OdpowiedzUsuń
  19. chyba się skuszę po Twoim opisie na Laroche posay i seboradin :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja od półtora roku zapuszczam :) i głupia byłam że ścięłam włosy :(

    OdpowiedzUsuń
  21. może jestem tradycjonalistą, ale u kobiet najbardziej lubię długie włosy. szukam teraz terapii dla siebie i przeglądałem dzisiaj procerin.pl, czy ktoś może stosował i ma jakieś opinie na ten temat?

    OdpowiedzUsuń
  22. może komuś przyda się ranking środków na porost włosów. ostatnio trafiłem na niego, bo szukałem czegoś na zakola. ranking jest na rsnl.pl, pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Jia zawsze mialam zdrowe i mocne wlosy. Kiedy trafilam na wlosowe blogi, to zaczelam kombinowac i wyszlo mi na gorsze. Wlosy staly sie slabsze. Teraz wciaz czytam porady, ale trzy razy zastanowie sie czy to cos bedzie dobre dla mnie.
    W tym okresie dodatkowo borykam sie z problemem wypadania ich. Olejek lopianowy kusi mnie, bo lopian mam w szamponie i odzywce, i sprawdza sie swietnie.

    OdpowiedzUsuń

_____________________________

KOMENTARZ POJAWI SIĘ PO ZATWIERDZENIU MODERATORA. KOMENTARZE Z LINKAMI NIE BĘDĄ PUBLIKOWANE.

Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam.

Daria :-)

WAŻNE!
Pytania odnośnie starszych postów zawsze zadawajcie pod najnowszym wpisem, będzie mi znacznie łatwiej i szybciej odpowiadać :-)

_____________________________